Dodaj do ulubionych

Netbook Dell Mini10V z Chrome OS

IP: *.net.inotel.pl 30.11.09, 16:48
Chrome OS skończy tak samo jak Ubuntu, z tym że tu porażka będzie bardziej
spektakularna bo to markuje Googiel :D
Obserwuj wątek
    • Gość: hahaha Re: Netbook Dell Mini10V z Chrome OS IP: *.irishbroadband.ie 30.11.09, 18:58
      Właśnie sprawdziłem - Ubuntu żyje i ma się dobrze. Sprawdź swoje fakty, Sherlocku.
      • Gość: grafer Re: Netbook Dell Mini10V z Chrome OS IP: *.net.inotel.pl 30.11.09, 19:54
        No tak, ma się zajebiście bo nikt od Della nie kupuje netbooków z Ubuntu :D
        buha, ha, ha... dlatego szukają czegoś nowego... ale to też nie wypali bo cloud
        nie ma przyszłości... :-|
        • von.g Re: Netbook Dell Mini10V z Chrome OS 30.11.09, 20:20
          Linux nie ma przyszlosci , cloud computing nie ma przyszlosci tylko windows ma
          przyszlosc :)

          Dzieki Bogu ze w M$ sami tacy wizjonerzy. Wedlug was internet tez nie mial miec
          przyszlosci :)
        • kosmiczny_swir Gdyby Dell w kraju gdzie mieszkam sprzedawał 30.11.09, 22:23
          Gdyby Dell w kraju gdzie mieszkam sprzedawał lapce z Ubutnu to bym kupił i znam
          kilka osób które zrobiłby tak samo.

          Prawda o Linuxie jest taka: Linux nie jest systemem mainstreamowym dla
          użytkowników domowych. Linuxy i Unixy są mainstreamem na serwerach, czyli tam,
          gdzie posługują się nimi ludzie którzy o komputerach wiedzą dużo. Bardzo dużo.
          Linua/Unixa wymaga wysokiej kultury IT i można te systemy stosować w zasadzie
          tylko w dużych instytucjach.

          Zupełnie nie wiem po co komu Linux na desktopach. Linuxy i Unixy powinny być
          przede wszystkim na serwerach. Tam jest ich miejsce, na równi z z/OS i z/VM.
          Ciekawostka, że na IBM w na swoje najmocniejsze serwery i mainframey nie oferuje
          Windowsów, za to Linuxa i parę innych systemów tak.

          Jeszcze jedno - Linuxa rozwijają głównie takie firmy jak IBM, Novell, HP, czy
          RedHat. Nikt się przejmuje jakimiś badziewnymi desktopami, sterownikami do
          jakichś badziewnych kart WiFi czy grafiki. To dużo kosztuje, a zarobku an tym
          nie ma. Możecie sobie ujadać, że pod Linuxa nie ma sterowników, ale firmom które
          Linuxa rozwijają, te sterowniki wiszą i powiewają zwiędłym kalafiorem, bo kto
          potrzebuje support to 10 różnych producentów kart WiFi na serwerze? Po prostu ze
          sprzedażą Linuxa na desktopy jest więcej problemów niż z tego jest pożytku. Po
          pierwsze, ludzie z marketingu nie rozumieją Linuxa. Po drugie, ludzie z supportu
          nie rozumieją Linuxa, po trzecie, użyszkodnicy (jakieś 85%) mają tak naprawdę w
          d**ie czego używają. A do tego na współpracy z MS można zarobić. Można też
          zarobić na współpracy z producentami oprogramowania antywirusowego, instalując
          demówki na nowym sprzęcie. Windows to potężny ekosystem na którym można zarobić.
          Na Linuxie nie można tyle zarobić, więc nie ma nim zainteresowania ze strony
          producentów. Co do użytkowników - większość ludzi nigdy nawet nie reinstaluje
          systemu. Kupują komputer i jak Windows im zaczyna za wolno chodzić, to kupują
          drugi komputer (tutaj, nie w Polsce). Tak więc panowie, skończmy tą wojnę i
          zostawny Linuxa w spokoju. Kto chce niech używa Linuxa, kto chce niech używa
          Windowsa (tylko nie pirackiego na litość boską!!!)
          • Gość: ubu Re: Gdyby Dell w kraju gdzie mieszkam sprzedawał IP: *.acn.waw.pl 30.11.09, 22:52
            > Zupełnie nie wiem po co komu Linux na desktopach.
            kolejny glosiciel prawd objawionych.
            ja mam i uzywam bo mi tak pasuje. sprawdza mi sie w pracy.
            • kosmiczny_swir Źle sformułowałem wypowiedź 30.11.09, 23:15
              Źle sformułowałem wypowiedź. Powinienem napisać "po co przeciętnemu
              użyszkodnikowi Linux na desktopie".

              Wiem po sobie. Czemu używam Linuxa? Żeby nie bawić się z MinGW i Cygwinem, żeby
              Matlab mi szybciej chodził, żebym mógł pisać skrypty które automatyzują różne
              monotonne zadania.

              Ilu przeciętnych użyszkodników używa gcc, Matlaba i pisze skrypty? Jakiś 1%
              wszystkich, no i Linux ma mniej więcej 1% udziału w rynku. Nie czarujmy się -
              Linux jest systemem skierowanym do specyficznego odbiorcy. Na pewno nie jest nim
              gimnazjalista czy licealista grający w gry. Na pewno nie jest nim marketingowiec
              potrzebujący Excela i PowerPointa. Z mojego doświadczenia - kto używa Linuxa?
              Ludzie z branży IT, naukowcy, część inżynierów, zwłacza ta część związana z
              telekomunikacją, elektroniką i DSP.
              • von.g Re: Źle sformułowałem wypowiedź 01.12.09, 07:10
                Po czesci masz racje , ale tylko po czesci.

                Torvaldsa kiedys zapytali czy piszac Linuxa myslal glownie o zastosowaniu
                sererowym. Linus przyznal ze pisal ten system z mysla o uzywaniu go na domowym
                komputerze. Wielu kontrybutorow tworzy cos czego potem samemu uzywaja. To prawda
                ze uzywaja go glownie informatycy , naukowcy itd. Ale wynika to glownie z tego
                ze Ci ludzie dokonuja swiadomego wyboru a nie jak lemingi podejmuja decyzje na
                podstawie kolorowych reklam. To zupelnie jak z literatura czy muzyka. Wiekszosc
                slucha hh lub popu a jazz lub opere potrafi zrozumiec pewnie z 1% populacji.
                • kretynofil Tak i nie, von.g... 01.12.09, 08:38
                  > Torvaldsa kiedys zapytali czy piszac Linuxa myslal glownie o zastosowaniu sererowym. Linus przyznal ze pisal ten system z mysla o uzywaniu go na domowym komputerze. Wielu kontrybutorow tworzy cos czego potem samemu uzywaja.

                  Oczywiscie - i to jest fajne. Nie dostrzegasz, von.g, jednej rzeczy - w tworzeniu czegos "dla siebie" jest jedna pulapka: Twoje wymagania moga byc absolutnie unikalne, cos co pasuje tylko Tobie, nie pasuje reszcie populacji. Cos takiego jak testy uzywalnosci kosztuje - i to kosztuje naprawde duzo.

                  Dlatego wlasnie tyle jest "forkowania" projektow - bo Adas chce miec przycisk po prawej stronie, a Ewa po lewej; zadne z nich nie zastanowi sie czego by chcial user, oni maja swoja "najswojsza racje" i zamiast sie dogadac, zduplikuja projekty.

                  Oczywiscie, w swiecie oprogramowania komercyjnego tez ten problem wystepuje - ale w mniejszej skali, bo decyzje "lewo-prawo" sa podejmowane na podstawie analizy calego rynku, ktory z natury jest niejednorodny ale jednak niezbyt zroznicowany.

                  Bardzo mi sie spodobalo to co robi Blender Foundation - oni naprawde wspolpracuja z artystami za pieniadze z "datkow", a robia to bo rozumieja ze program graficzny wymaga porzadnej oprawy (w sensie - strona projektu nie moze wygladac jak strona GIMPa) a sam interfejs trzeba dostosowywac po obserwacji jego uzycia przez profesjonaliste...

                  > To prawda ze uzywaja go glownie informatycy , naukowcy itd. Ale wynika to glownie z tego ze Ci ludzie dokonuja swiadomego wyboru a nie jak lemingi podejmuja decyzje na podstawie kolorowych reklam.

                  I tu znowu bredzisz. To nie reklamy sa odpowiedzialne za podejmowanie konkretnych decyzji - no, chyba ze wierzysz, ze ludzie kupuja system MS pod wplywem reklam ;) Jesli juz, to mozna to powiedziec o OSX - ale to tez przesada.

                  A ludzie, ktorzy korzystaja z linuksa to (wylaczajac naburmuszonych pryszczersow) glownie ci, ktorzy maja doswiadczenie z uniksami, to ludzie dla ktorych zabawa z systemem nie jest czyms przerazajacym. Nie oznacza to, ze oni maja "lepsze" doswiadczenie i "lepsze" decyzje, po prostu dla nich inaczej szacuje sie koszt uzywania systemu...

                  Kosmiczny_swir wspomnial o automatyzacji zadan - tak, fajnie, tylko pozostaje pytanie: czy on automatyzuje zadania typowe dla zachowania przecietnego uzyszkodnika? Raczej nie ;)

                  ------------

                  Musimy kiedys dokonczyc dyskusje na temat tego artykulu w chipie o tym ze ludzie nie chca linuksa ;)
                  • von.g Re: Tak i nie, kretynofil... 01.12.09, 09:54
                    > Oczywiscie - i to jest fajne. Nie dostrzegasz, von.g, jednej rzeczy - w
                    tworzen iu czegos "dla siebie" jest jedna pulapka: Twoje wymagania moga byc
                    absolutnie unikalne, cos co pasuje tylko Tobie, nie pasuje reszcie populacji.
                    Cos takiego jak testy uzywalnosci kosztuje - i to kosztuje naprawde duzo.

                    Czasy gdy jedna osoba mogla napisac produkt dobiegaja konca. Nad projektemi
                    opensource pracuje wielu ludzi. W wielu projektach nie tylko informatycy. I to
                    nie jest tak ze jedna osoba siedzi i mowi a reszta grzecznie slucha i milczy.
                    Opensource to wspolpraca miedzy ludzmi. A co do testow usability. Tak narzekasz
                    na opensource a M$ co chwile cos z tego opensourca adaptuje. Zwroc uwage jak
                    zrobili z windows sieben. Wypuscili za dalmo wersje testowa i sluchali co mowia
                    ludzie. Taki model w Linuxie funkcjonuje od dawna. Nowe Ubuntu czy Fedora
                    wychodza co 6 miesiecy. Daje to czesty i wartosciowy feedback od uzytkownikow
                    ktory moze zastapic drogie testy.

                    >>> Dlatego wlasnie tyle jest "forkowania" projektow - bo Adas chce miec
                    przycisk po prawej stronie, a Ewa po lewej; zadne z nich nie zastanowi sie czego
                    by chcia l user, oni maja swoja "najswojsza racje" i zamiast sie dogadac,
                    zduplikuja projekty.

                    Ile jest projektow open source? Miliony? A o ilu slyszales? O kilkuset? To jest
                    pewien rodzaj darwinizmu w swiecie oprogramowania. Tworza forki ale tylko
                    najsilniejszi przetrwaja. Swoja droga jest to nie tylko typowe dla
                    indywidualnych czlonkow spolecznosci. Firmy robia tak samo. Np: OpenOffice i
                    jego novelowa wersja go office? Zreszta podkradanie pomyslow i robienie wlasnej
                    wersji istniejacej aplikacji to tez rodzaj forkowania tylko ze nie zrodel a
                    koncepcji. I M$ tu nie jest wcale lepszy.

                    > Oczywiscie, w swiecie oprogramowania komercyjnego tez ten problem wystepuje -
                    ale w mniejszej skali, bo decyzje "lewo-prawo" sa podejmowane na podstawie
                    analizy calego rynku, ktory z natury jest niejednorodny ale jednak niezbyt
                    zroznicowany.

                    Nie zawsze. Czesto decyzje sa podejmowane politycznie. Np wypowiedz gatesa z 98
                    roku :

                    "One thing we have got to change in our strategy - allowing Office documents to
                    be rendered very well by other peoples browsers is one of the most destructive
                    things we could do to the company.

                    We have to stop putting any effort into this and make sure that Office documents
                    very well depends on PROPRIETARY IE capabilities."

                    http://my.opera.com/haavard/blog/2009/11/04/microsoft-history

                    Nie jest absolutnie podyktowana dobrem uzytkownikow tylko dobrem firmy.

                    >> I tu znowu bredzisz. To nie reklamy sa odpowiedzialne za podejmowanie
                    konkretnych decyzji - no, chyba ze wierzysz, ze ludzie kupuja system MS pod
                    wplywem reklam ;) Jesli juz, to mozna to powiedziec o OSX - ale to tez przesada.

                    Myslisz ze ludzie nie kupuja windowsow dzieki reklamom? To czemu M$ ma takie
                    parcie na PR? Czemu codziennie na gazecie jest reklama windowsa 7 ? Juz pal
                    licho czy przesiedli by sie na Linuxa ale myslisz ze ludzie kupili by sieben
                    gdyby nie ustawiczna reklama?

                    Jakis czas temu zdnet w sydney zrobil eksperyment. Pokazali ludziom kde4 i
                    powiedzieli ze to windows.

                    http://www.zdnet.com.au/insight/software/soa/Is-it-Windows-7-or-KDE-4-/0,139023769,339294810,00.htm?omnRef=http://www.google.fi/search?q=zdnet%20australia%20linux%20as%20windows&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:en-GB:official&client=firefox-a

                    Jaki z tego wniosek? Ludzie sa poprostu niewyedukowani. Ucza ich w szkolach na
                    windowsach i potem dla zwyklego smiertelnika system to windows a internet to
                    google.

                    >A ludzie, ktorzy korzystaja z linuksa to glownie ci, ktorzy maja doswiadczenie
                    z uniksami. (...) Nie oznacza to, ze oni maja "lepsze " doswiadczenie i "lepsze"
                    decyzje, po prostu dla nich inaczej szacuje sie koszt uzywania systemu...

                    No przeciez sam wlasnie mowisz ze z Linuksa korzystaja Ci ktorzy maja
                    doswiadczenie. Czyli znaja ten system i znaja windowsa (zaryzykuje stwierdzenie
                    ze 99,9% uzytkownikow Linuxa badz Unixa zna windowsa) i wybrali inny system od
                    M$. A z drugiej strony ile procent uzytkownikow windy zna Linuxa lub Unixa? Na
                    jakiej zasadzie oni dokonali swiadomego wyboru skoro nie znaja innych systemow ?
                    • kretynofil Blablablabla ;) 01.12.09, 12:04
                      > Czasy gdy jedna osoba mogla napisac produkt dobiegaja konca. Nad projektemi opensource pracuje wielu ludzi. W wielu projektach nie tylko informatycy.

                      Jasne ;)

                      Mozesz podac przyklady projektow nieinformatycznych prowadzonych lub nadzorowanych przez nieinformatykow? Blender odpada, bo sam ten przyklad podalem. Czekamy na nastepne.

                      > Opensource to wspolpraca miedzy ludzmi. A co do testow usability.

                      To ich po prostu nie ma.

                      > Wypuscili za dalmo wersje testowa i sluchali co mowia ludzie. Taki model w Linuxie funkcjonuje od dawna.

                      Nie. Wlasnie roznica polega na tym, ze MS slucha uzytkownikow, a linuksiarze tego nie robia.

                      > Daje to czesty i wartosciowy feedback od uzytkownikow ktory moze zastapic drogie testy.

                      I znowu bzdura - bo wyniki takich testow (nawet gdyby byly brane pod uwage, co jest bzdura) sa silnie "zbiasowane". Wlasnie tego nie rozumiesz: linux i cale opensource dalej bedzie grzezlo we wlasnym mule, dopoki na rozwoj linuksa bedzie wplywal juz przekonany uzytkownik linuksa, dopoki GIMPa bedzie rozwijal "feedback" uzytkownikow GIMPa...

                      To, co moze przyniesc powiew swiezosci w tym swiecie, to proba zdobycia "feedbacku" od ludzi, ktorzy linuksa nie uzywaja. Jedyny taki przyklad to wlasnie Blender, ktory wyszedl do artystow z blenderem nie zwiazanych.

                      Tyle ze tu jest problem - za darmo nikt takich testow nie zrobi.

                      > Ile jest projektow open source? Miliony? A o ilu slyszales? O kilkuset? To jest pewien rodzaj darwinizmu w swiecie oprogramowania.

                      To jest pewien rodzaj mowy-trawy. Albo nowomowy, jesli wolisz.

                      > Tworza forki ale tylko najsilniejszi przetrwaja.

                      Jasne ;)

                      > Firmy robia tak samo. Np: OpenOffice i jego novelowa wersja go office?

                      Akurat slaby przyklad, skoro znowu wracamy do opensource - i firma probuje "zamrozic" projekt zeby dostarczyc klientowi wolny od "kompulsywnego ulepszania swiata" produkt.

                      > Nie zawsze. Czesto decyzje sa podejmowane politycznie.

                      Masz na mysli kierownictwo projektu KDE, ktore stwierdzilo ze im uzytkownicy nie sa potrzebni? To idzie dalej niz "polityka" to juz fanatyzm.

                      > Myslisz ze ludzie nie kupuja windowsow dzieki reklamom?

                      Mysle ze udzial reklam jest marginalny.

                      > Jaki z tego wniosek? Ludzie sa poprostu niewyedukowani. Ucza ich w szkolach na windowsach i potem dla zwyklego smiertelnika system to windows a internet to google.

                      No, tak mysla. A skrzynia biegow jest automatyczna. Telewizja to kablowka. Komunikacja to GSM. I tak dalej. Caly swiat tak dziala...

                      > No przeciez sam wlasnie mowisz ze z Linuksa korzystaja Ci ktorzy maja doswiadczenie. Czyli znaja ten system i znaja windowsa (zaryzykuje stwierdzenie ze 99,9% uzytkownikow Linuxa badz Unixa zna windowsa) i wybrali inny system od M$.

                      No i juz probujesz przemycac klamstwa. Nie "wybrali inny system" tylko "uzywaja rowniez".

                      Zasadnicza roznica.

                      > Na jakiej zasadzie oni dokonali swiadomego wyboru skoro nie znaja innych systemow ?

                      Na takiej zasadzie na jakiej Kowalski wybiera LCD a nie plazme albo automatyczna skrzynie biegow zamiast manualnej. Z przyzwyczajenia, z wygody, z lenistwa. Nawet niech bedzie ze z glupoty.

                      Rzecz w tym, ze nie kazdy nieswiadomy wybor jest zly, jak probujesz twierdzic...
                      • von.g Re: Blablablabla ;) 01.12.09, 13:14
                        No nie oslabiaj mnie. Mam teraz biegac po googlu i sprawdzac kazdego
                        kontrybutora do projektu czy jest programista czy nie i nie moge podac blendera
                        bo Ty juz go podales :) To oczywiste ze kazdy wiekszy projekt posiada nie
                        technicznych kontrybutorow. Prawnikow , testerow , ludzi od pisania dokumentacji
                        , plastykow , tlumaczy itd. Jesli myslisz ze np w Ubuntu 100% pracy jest
                        wykonane przez programistow to gratuluje poczucia humoru.

                        Masz tu liste kontrybutorow Mozilli i sprawdzaj sobie

                        www.mozilla.org/credits/
                        pozatym juz kilka razy dalem Ci stronke

                        brainstorm.ubuntu.com/
                        mozesz dorzucic wlasny pomysl i nie musisz byc programista.

                        >A co do testow usability.
                        > To ich po prostu nie ma.

                        Opensource dziala na zasadzie community. Testy usability czesto pochodza od
                        spolecznosci. Tak np robi Fedora ktora jest poligonem dla Red Hata. Ubuntu
                        wypuszcza raz na 2 lata LTS pozostale wersje sa miedzy innymi po to by zebrac
                        feedback.

                        > Nie. Wlasnie roznica polega na tym, ze MS slucha uzytkownikow, a linuksiarze
                        tego nie robia.

                        Nie wiem czy M$ slucha czy nie bo nigdy im nic nie powiedzialem. Po czym
                        wnioskujesz ze M$ slucha? I po czym wnioskujesz ze ubuntu nie slucha? Zapewnie
                        ubuntu zrobilo brainstorma tylko po to by ludzie mieli gdzie sobie popisac...

                        > To, co moze przyniesc powiew swiezosci w tym swiecie, to proba zdobycia
                        "feedbacku" od ludzi, ktorzy linuksa nie uzywaja.

                        Czy Ty dzis cos piles? Jak ktos kto nie zna Linuxa dac feedback na temat jego
                        usability? Jak czlowiek ktory nie widzial Linuxa na oczy ma odpowiedziec na
                        pytanie czy np menu jest intuicyjne?

                        >> Akurat slaby przyklad, skoro znowu wracamy do opensource - i firma probuje
                        "zamrozic" projekt zeby dostarczyc klientowi wolny od "kompulsywnego ulepszania
                        swiata" produkt.

                        Niby czemu zly? Kwintesencja Twojego podejscia do zycia jest ze firmowe jest
                        dobre , spoleczne jest zle. Masz tu firmowe podejscie do tworzenia
                        oprogramowania. Tez zle?

                        > Masz na mysli kierownictwo projektu KDE, ktore stwierdzilo ze im uzytkownicy
                        nie sa potrzebni? To idzie dalej niz "polityka" to juz fanatyzm.

                        Nie , mam na mysli decyzje M$ by technologia nie byla przyjazna ludziom a
                        wspierala dominacje i pozycje rynkowa firmy.

                        > Mysle ze udzial reklam jest marginalny.

                        No i tu mozemy zgadywac. To wytlumacz mi w takim razie skad to parcie M$ na PR?
                        Skad tyle nachalnej reklamy? przeciez Windows jest dobry , tani , ludzie go
                        pragna to po co trabic o nim codziennie.

                        >> No, tak mysla. A skrzynia biegow jest automatyczna. Telewizja to kablowka.
                        Komunikacja to GSM. I tak dalej. Caly swiat tak dziala...

                        Dziwnie zmieniasz wymiar porownania. Nie chodzi o technologie ale o konkretna
                        firme. Twoje porownanie bylo by podobne gdyby ludzie mysleli ze Telewizja to
                        TVP1 a Komunikacja to orange.

                        > No i juz probujesz przemycac klamstwa. Nie "wybrali inny system" tylko
                        "uzywaja rowniez".

                        > Zasadnicza roznica.

                        O czym Ty wogle mowisz. Sa ludzie uzywajacy Windowsa , sa ludzie uzywajacy
                        Linuxa , sa ludzie uzywajacy Unixow i sa ludzie uzywajacy kilku systemow naraz.
                        Chyba ze probujesz sobie wmowic ze nie ma ludzi nie korzystajacych z Windowsa.
                        To dopiero klamstwo. Czesto sie karmisz takimi historyjkami?

                        >>> Na takiej zasadzie na jakiej Kowalski wybiera LCD a nie plazme albo
                        automatyczna skrzynie biegow zamiast manualnej. Z przyzwyczajenia, z wygody, z
                        lenistwa. Nawet niech bedzie ze z glupoty.

                        Znow sprytnie uogulniasz. Pytanie na jakiej zasadzie wybieraja Sony albo LG. I
                        tutaj wlasnie pojawia sie reklama. Budowa wizerunku , pomoc sprzedawcy. Sony ,
                        LG ,Panasonic , Microsoft za to wszystki placi. Linux nie ...

                        >>> Rzecz w tym, ze nie kazdy nieswiadomy wybor jest zly, jak probujesz twierdzic..

                        Ja nie twierdze ze KAZDY jest zly. Ja twierdze ze Linuxa uzytkownik wybiera
                        swiadomie a windowsa nie zawsze (oczywiscie sa ludzie ktorzy poprostu wola go od
                        innych systemow) i wiekszosc ludzi wybrala windowsa dlatego ze byl na ich
                        laptopie , ze widzieli reklame w tv , ze im doradzil sprzedawca w sklepie (ktory
                        dostal za ta porade drobna gratyfikacje) itd itp
                        • kretynofil Powolutku... 01.12.09, 13:52
                          > No nie oslabiaj mnie. Mam teraz biegac po googlu i sprawdzac kazdego kontrybutora do projektu czy jest programista czy nie i nie moge podac blendera bo Ty juz go podales :) To oczywiste ze kazdy wiekszy projekt posiada nie technicznych kontrybutorow. Prawnikow , testerow , ludzi od pisania dokumentacji, plastykow , tlumaczy itd. Jesli myslisz ze np w Ubuntu 100% pracy jest wykonane przez programistow to gratuluje poczucia humoru.

                          Powaznie? Bo wiesz, ja akurat nie jestem pewien czy w takim Gentoo (a to nie jest maly projekt) byl kiedykolwiek zatrudniony jakikolwiek grafik. Twoja teoria o tym ze "przeciez nie pozwoliliby im zrobic inaczej" troche lezy ;)

                          Co wiecej - jestem na 100% pewien, ze w projekcie GIMP nie bierze udzialu zaden grafik. Absolutnie, na mur beton.

                          > mozesz dorzucic wlasny pomysl i nie musisz byc programista.

                          Dorzucic to ja sobie moge do pieca. Nie chodzi o to, zeby byla jakas stronka gdzie mozna sobie na Zbuczyn pisac listy do Swietego Mikolaja, tylko o kierownictwo projektu...

                          > Opensource dziala na zasadzie community. Testy usability czesto pochodza od spolecznosci.

                          Czyli ich nie ma. Po prostu.

                          > Nie wiem czy M$ slucha czy nie bo nigdy im nic nie powiedzialem. Po czym wnioskujesz ze M$ slucha?

                          Chociazby po zmianach UAC w W7, action center i innych. To sa zmiany oczekiwane przez uzytkownikow a nie "fajne, bo se z zenkiem w garazu zrobilismy"...

                          > Czy Ty dzis cos piles? Jak ktos kto nie zna Linuxa dac feedback na temat jego usability? Jak czlowiek ktory nie widzial Linuxa na oczy ma odpowiedziec na pytanie czy np menu jest intuicyjne?

                          Tak jak zrobilo to Blender Foundation - zamiast pierdzielic glupoty na forach i osmieszac sie z glupimi tekstami w stylu "na pewno tak musi byc, bo taka jest idea", po prostu zebrali pieniadze, zatrudnili profesjonalistow i obserwowali ich prace.

                          Co powstrzymuje przed tym Canonicala? Red Hata? Beton ich powstrzymuje, stary linuksowy beton, ktory twierdzi ze uzytkownicy im nie sa potrzebni.

                          > Niby czemu zly? Kwintesencja Twojego podejscia do zycia jest ze firmowe jest dobre , spoleczne jest zle.

                          Nie rozumiesz. Ten caly darwinizm o ktorym pierdzielisz, nie sprawdza sie tak jak myslisz. Wyobraz sobie te dwa gatunki ptakow, tylko jeden z nich jest dokarmiany przez lokalnego moherowego bereta czy innego pryszczersa, ktory kompletnie nie rozumie co robi. To jest taki wybiorczy darwinizm w swiecie oprogramowania.

                          I dlatego ja uwazam ze konieczne jest wsparcie korporacyjne - bo ono gwarantuje ze nie bedzie sie trzymalo przy zyciu gatunku, ktory bez inkubatora nie da rady sam przezyc; to gwarantuje rowniez pewna stabilnosc, spowolnienie spontanicznych mutacji.

                          Ja nie twierdze ze firmowe jest dobre - ja tylko twierdze ze firmowe naprawde jest poddane "selekcji naturalnej". Darmowe, spolecznosciowe, utrzymywane bez wizji i bez konkurencji - to hodowlany freak show...

                          > Nie , mam na mysli decyzje M$ by technologia nie byla przyjazna ludziom a wspierala dominacje i pozycje rynkowa firmy.

                          I teraz ogarnij - ta "zlaaaaa" decyzja wygrala selekcje naturalna. A, nie, pardon, darwinizm to tylko w swiecie opensource.

                          Zrozum - mnie nie interesuje soft, ktory radzi sobie w inkubatorze, ktory zasilany jest utopia, marzeniami, pogonia za swietym graalem. Soft to tylko soft, musi sobie radzic w realnym swiecie. Jesli to bedzie wymagalo nieczystej gry, faula - niech bedzie. Takie jest zycie...

                          > Dziwnie zmieniasz wymiar porownania. Nie chodzi o technologie ale o konkretna firme. Twoje porownanie bylo by podobne gdyby ludzie mysleli ze Telewizja to TVP1 a Komunikacja to orange.

                          A moze byc ze Telewizja to TVP1 a Komunikacja to TPSA? To jest prawda w wypadku jakichs 30-40% obywateli PL.

                          > O czym Ty wogle mowisz. Sa ludzie uzywajacy Windowsa , sa ludzie uzywajacy Linuxa , sa ludzie uzywajacy Unixow i sa ludzie uzywajacy kilku systemow naraz.

                          Ale wlasnie o to mi chodzi - oni nie wybrali linuksa, tylko gdzies go sobie maja. Tak samo mam Solarisa, OpenVMS, nawet OS/2. Gdzies tam... Czasem wlacze, z reguly lezy.

                          Roznica jest taka, ze bez linuksa sobie ten swiat doskonale poradzi. Bez windows - raczej nie bardzo. Chodzi o punkt ciezkosci.

                          A, i uwierz mi ze we wszystkich statystykach webowych ja wypadam 50/50 jako windziarz/sweterek - chociaz nie ma to zadnego pokrycia w rzeczywistosci ;)

                          > Znow sprytnie uogulniasz. Pytanie na jakiej zasadzie wybieraja Sony albo LG. I tutaj wlasnie pojawia sie reklama. Budowa wizerunku , pomoc sprzedawcy. Sony , LG ,Panasonic , Microsoft za to wszystki placi. Linux nie ...

                          Linux placi, nie boj ryby. Problem w tym czym placi - placi odzywkami "spolecznosci", ktora buja w oblokach utopii a na plebs miota gromami.

                          I tak jak MS buduje swoj wizerunek, tak robi to linux - dzieki swojej "spolecznosci", ktora jest najczestsza rzecza, ktora ludzi do linuksa zniecheca.

                          > Ja nie twierdze ze KAZDY jest zly. Ja twierdze ze Linuxa uzytkownik wybiera swiadomie a windowsa nie zawsze (oczywiscie sa ludzie ktorzy poprostu wola go od innych systemow) i wiekszosc ludzi wybrala windowsa dlatego ze byl na ich laptopie , ze widzieli reklame w tv , ze im doradzil sprzedawca w sklepie (ktory dostal za ta porade drobna gratyfikacje) itd itp

                          Zaloz sklep komputerowy. Doradzaj rzetelnie linuksa. Udzielaj porad.

                          A potem radz sobie z banda skretynialych klientow, ktorzy beda do Ciebie wydzwaniac ze im sie naped CD nie otwiera.

                          Szybko zaczniesz placic swoim pracownikom, zeby polecali windowsa...
                          • von.g Re: Powolutku... 01.12.09, 14:42
                            > Powaznie? Bo wiesz, ja akurat nie jestem pewien czy w takim Gentoo (a to nie
                            jest maly projekt) byl kiedykolwiek zatrudniony jakikolwiek grafik.

                            Widzisz to jest problem z uogulnieniami. Ja nie napisalem KAZDY projekt open
                            source. Ja napisalem ze wiele powaznych projektow tak ma. Mozilla czy Ubuntu to
                            sa tego przyklady.

                            >Nie chodzi o to, zeby byla jakas stronka gdzie mozna sobie na Zbuczyn pisac
                            listy do Swietego Mikolaja, tylko o kierownictwo projektu...

                            Uuu to teraz kierownictwo musi byc nietechniczne. To jak do tego zakwalfikujesz
                            M$ gdzie wlascicielem i bylym prezesem i obecnym prezesem jest czlowiek techniczny?

                            >>> Chociazby po zmianach UAC w W7, action center i innych. To sa zmiany
                            oczekiwane przez uzytkownikow a nie "fajne, bo se z zenkiem w garazu zrobilismy"...

                            Gdy wezmiesz Linuxa z 2001 roku i jakakolwiek desktopowa dystrybucje z 2009 roku
                            zmiany jakie zauwazysz beda olbrzymie. Ale nie Linux jest nieprzyjazny. Windows
                            zlagodzil UAC oraz magicznych "innych" i slucha spolecznosci. Komiczne. Jak dla
                            mnie Windows jest absolutnie nie intuicyjny. Wczoraj odkrylem nowy super
                            intuicyjny "ficzer" w viscie. I tyle wydaja na te testy i dalej nie potrafia
                            zrobic intuicyjnego produktu (przynajmniej dla mnie).

                            > Co powstrzymuje przed tym Canonicala? Red Hata? Beton ich powstrzymuje, stary
                            linuksowy beton, ktory twierdzi ze uzytkownicy im nie sa potrzebni.

                            Dziwne bo ja jakos widze zmiany miedzy linuxem z 2001 a linuxem z 2009 sa
                            wieksze niz miedzy XP a Vista.

                            >>> Nie rozumiesz. Ten caly darwinizm o ktorym pierdzielisz, nie sprawdza sie
                            tak jak myslisz. Wyobraz sobie te dwa gatunki ptakow, tylko jeden z nich jest
                            dokarmiany przez lokalnego moherowego bereta czy innego pryszczersa, ktory
                            kompletnie nie rozumie co robi. To jest taki wybiorczy darwinizm w swiecie
                            oprogramowania

                            Z czym Ty masz problem. Skoro ktos go dokarmia to znaczy ze ma ku temu powod.
                            Wiec projekt jest mu potrzebny. Przeciez nikt Cie nei zmusza zebys tego uzywal.
                            Mam pytanie. Po co M$ zrobil offica skoro na rynku byl juz 123 Lotus? Czym to
                            sie rozni od forkowania projektow?

                            >> I dlatego ja uwazam ze konieczne jest wsparcie korporacyjne - bo ono
                            gwarantuje ze nie bedzie sie trzymalo przy zyciu gatunku, ktory bez inkubatora
                            nie da rady sam przezyc; to gwarantuje rowniez pewna stabilnosc, spowolnienie
                            spontanicznych mutacji.

                            Teraz zes wymyslil. A Internet Explorer utrzymalby sie na rynku gdyby byl
                            produktem Prokomu a nie na sile zintegrowany z windowsem? A czy gdyby nie
                            dumpingowe ceny XBoxa powstal by XBox 360?

                            >>> I teraz ogarnij - ta "zlaaaaa" decyzja wygrala selekcje naturalna. A, nie,
                            pardon, darwinizm to tylko w swiecie opensource.

                            Darwinizm to bylo moje prywatne okreslenie w stosunku do zywotnosci projektow
                            open source. Z jakiegos powodu zaczoles go naduzywac i adaptowac do wszystkiego.
                            Jestes taki madry to powiedz czy np decyzja o zintegrowaniu IE z system byla
                            wynikiem testow uzytecznosci i czy nie byla decyzja polityczna.

                            >>Soft to tylko soft, mu si sobie radzic w realnym swiecie. Jesli to bedzie
                            wymagalo nieczystej gry, faula - niech bedzie. Takie jest zycie...

                            Jak np restartowanie windowsa za kazdym razem jak cos zainstalujesz. Jest to
                            przyklad kiepskiego rozwiazania ktore tak weszlo ludziom w nawyk ze wydaje sie
                            jakby bylo poprostu nieodlaczne.

                            > A moze byc ze Telewizja to TVP1 a Komunikacja to TPSA? To jest prawda w
                            wypadku jakichs 30-40% obywateli PL.

                            No dokladnie ale nikt nie twierdzi ze ludzie wybrali TPSA dlatego ze bylo
                            najlepsze. Poprostu TPSA jest monopolista i wykorzystalo skutecznie swoaja
                            pozycje by uniemozliwisc rozwoj konkurencji. Microsoft i Tepsa to ta sama jakosc
                            i to samo myslenie.


                            > Ale wlasnie o to mi chodzi - oni nie wybrali linuksa, tylko gdzies go sobie
                            maja. Tak samo mam Solarisa, OpenVMS, nawet OS/2. Gdzies tam...

                            Czlowieku o czym Ty pierdzielisz. Ja znam wiele osob ktore uzywa tylko Linuxa ,
                            znam wiele osob ktore uzywa glownie Linuxa i znam jedna osobe ktora przeszla z
                            Linuxa na Windowsa. Nie formuluj opini o swiecie na podstawie wlasnego
                            wizerunku w lustrze. Ja wiem ze jak czego nie rozumiesz to odrazu to
                            dyskryminujesz. Dla Ciebie ludzie ktorzy uzywaja Linuxa to sekta religijna bo
                            przeciez Ty nie lubisz linuxa wiec nie mozliwe zeby inni go lubili. Nie umiesz
                            go uzywac wiec jego poprostu nie da sie uzywac a ten kto umie to klamie albo
                            jest oszolomem ktory klamie. Wiem ze tego nie zrozumiesz. Ale sa na swiecie
                            ludzie ktorzy uzywaja Linuxa dlatego ze wola go od innych systemow.

                            >> Linux placi, nie boj ryby. Problem w tym czym placi - placi odzywkami
                            "spolecznosci", ktora buja w oblokach utopii a na plebs miota gromami.

                            Co to wogle jest za konstrukcja? To jest wogle zdanie? To ma jakis przekaz
                            semantyczny? Linux placi odzywkami spolecznosci. Co to wogle znaczy?

                            >> A potem radz sobie z banda skretynialych klientow, ktorzy beda do Ciebie
                            wydzwaniac ze im sie naped CD nie otwiera.

                            > Szybko zaczniesz placic swoim pracownikom, zeby polecali windowsa...

                            Nie to ze na windowsie wszystko dziala. I nie to zeby np pracownicy sklepow
                            komputerowych nie dorabiali sobie na lewo konfigurujac i instalujac windowsy u
                            klientow :)
              • marian_porucha Re: Źle sformułowałem wypowiedź 01.12.09, 07:31
                Człowieku, oprócz marketingowców i licealistów grających w gry jest jeszcze cała
                masa zwykłych użytkowników, którzy chcą tylko przejrzeć internet, wysłać maila,
                napisać jakieś pisemko, pogadać w komunikatorze, obejrzeć film czy zdjęcia. Po
                co do tego Windows? Zwłaszcza, że na Ubuntu wszystko chodzi 2 razy szybciej. A
                zresztą jest linuksowa alternatywa dla Excela i Powerpointa, dla marketingowców
                zupełnie wystarczająca. I to wszystko za darmo. I nieobowiązkowo. A graczom
                polecam konsole.
              • Gość: A1 Re: Źle sformułowałem wypowiedź IP: *.chello.pl 01.12.09, 08:15

                > Źle sformułowałem wypowiedź. Powinienem napisać "po co przeciętnemu
                > użyszkodnikowi Linux na desktopie".

                moja teściowa lat 76 używa Ubuntu... używa FF i TB
                po co jej do tego W7? albo Vista?
                po to żeby dowiedziała się co to są wirusy?

                dla przypomnienia: komentowany tekst jest o netbukach
          • Gość: Pewex Re: Gdyby Dell w kraju gdzie mieszkam sprzedawał IP: *.chello.pl 01.12.09, 10:05
            całkowicie pominąłeś (Celowo? aby pasowało?) MacOsX. Komercyjny Unix ze wsparciem Adobe, Autodesk, EA, Microsoftu...
            • kosmiczny_swir Re: Gdyby Dell w kraju gdzie mieszkam sprzedawał 01.12.09, 12:51
              Wiesz, ja uzywam Linuxa i lepiej mi z nim niz z Mac OS X. Na Linuksie Matlab
              chodzi jak burza a na Mac OS X chodzi jak krew z nosa.
          • Gość: bigi Re: Gdyby Dell w kraju gdzie mieszkam sprzedawał IP: 163.244.63.* 01.12.09, 14:09
            przeciez jest dostepny w polsce.... www.dell.pl zapraszam
        • Gość: ubu Re: Netbook Dell Mini10V z Chrome OS IP: *.acn.waw.pl 30.11.09, 22:50
          misiu, nie mozna kupic od dela czystego laptopa bo microsoft wszedzie wciska
          swoj kit.
          dla twojej wiadomosci - pisze wlasnie z dela, kupionego w tym miesiacu. system
          ubuntu. a windows dvd bedzie sie kurzyl w szufladzie.

          ps nie, nie jestem glosicielem "jedynej prawdy". uzywam ubuntu bo pasuje do
          moich wymagan.
      • Gość: walczanin Re: Netbook Dell Mini10V z Chrome OS IP: *.sds.uw.edu.pl 30.11.09, 20:14
        Dobrze? Pol procenta to dobrze? Ale nie dziwi nic skoro wprowadzenie linuksiarzom uzytecznych zmian zajmuje trzy razy tyle czasu co Microsofciarzom.
        • von.g Re: Netbook Dell Mini10V z Chrome OS 30.11.09, 21:34
          >wprowadzenie linuksiarz
          > om uzytecznych zmian zajmuje trzy razy tyle czasu co Microsofciarzom.

          Hehe powaznie? Bo M$ znany jest z "nowatorskich" i "rewolucyjnych" zmian. Moj
          ulubiony killer feature w win7 to mozliwosc regulowania glosnosci per aplikacje.
          Przelom. Fajna zabawka ale Linux juz to ma przynajmniej od roku :) . Wirtualne
          pulpity beda pewnie w windows 9. I z wywieszonym jezorem pobiegniesz stac w
          kolejce po ten "rewolucyjny" "cud techniki" niedostepny w innych systemach :)
          • Gość: fiut-fiut Re: Netbook Dell Mini10V z Chrome OS IP: *.chello.pl 01.12.09, 08:26
            > Wirtualne
            > pulpity beda pewnie w windows 9. I

            ale tylko na licencji korporacyjnej, home-edition
            będzie miało 2 pulpity, wersja server 4, a wersja
            super-duper (za 3000 PLN od kompa) 8...
          • kretynofil Akurat ten bajer z glosnoscia... 01.12.09, 09:06
            ...to ja nie wiem po co wprowadzili. Bez sensu ;)

            A jesli chodzi o wirtualne pulpity - aplikacji, ktore to udostepniaja jest sporo, najlepsza chyba jest Dexpot, ale - o ile korzystalem z tego kiedys pod XP, to w W7 nie jest mi to potrzebne bo mam dock, ktory z natury wymaga mniej miejsca.

            Nie wiem, moze sie myle, moze to ja - ale sensu wirtualnych pulpitow nie widze... Nie dlatego ze ich nie ma domyslnie w Win, tylko dlatego ze nigdy mi sie to do niczego nie przydalo.

            Oczywiscie, powiesz, w takim GIMPie to bardzo wygodne, ze mozesz sobie narzedzia przeciagnac na inny pulpit i nie zaciemniaja obrazu. Tylko wiesz, ja uzywam Corel Paintera, jego nie pisaly jakies pryszczate sweterki, wiec nie musze sie bawic w "alt+strzalka", tylko naciskam "Tab" i wszystkie "palety" znikaja, naciskam drugi raz i sie pojawiaja ;)
            • von.g Re: Akurat ten bajer z glosnoscia... 01.12.09, 10:00
              To musze Cie zmartwic. M$ opatentowal juz wirtualne pulpity. Mysle ze w 9 beda
              juz obligatoryjne i kazdy bedzie chwalil winde za to rewolucyjne odkrycie. Swoja
              droga M$ przechodzi juz sam siebie w patentowaniu rzeczywistosci.

              www.google.com/patents/about?id=jBt4AAAAEBAJ&dq=microsoft+virtual+desktop
              na stronie drugiej dokumentacji patentowej sa screenshoty z kde i gnoma w raz z
              logami :)
              • kretynofil No to dupa... 01.12.09, 12:08
                Coz, zrobie tak jak w Gnomie - nie bede tego po prostu uzywal ;)
        • Gość: zdziwiony szczerze? zwisa mi ile osób używa tego czy innego IP: 80.48.2.* 30.11.09, 22:48
          systemu. wiem jedno - mój system obsługuje w 100% potrzebne mi oprogramowanie.
          do tego jest darmowy. skoro inny frajer chce płacić, to gratuluję M$ że zdobyli
          tak wielkie stado dojnych krów.

          • Gość: A1 Re: szczerze? dokładnie tak samo myśle IP: *.chello.pl 01.12.09, 08:22
            kto chce płacić za badziewie, jego sprawa...
            • kretynofil Masz racje... 01.12.09, 09:09
              Kto chce placic swoim czasem za niedorobki "darmowego" systemu to frajer i jego sprawa ;)
              • von.g Re: Masz racje... 01.12.09, 10:01
                A kto chce placic swoimi pieniedzmi za niedorobki plantnego systemu jeszcze
                wiekszy frajer i tez jego sprawa :)
              • Gość: A1 Re: Masz racje... IP: *.chello.pl 01.12.09, 10:07
                > Kto chce placic swoim czasem za niedorobki "darmowego" systemu to frajer i jego
                > sprawa ;)

                spadaj tollu, jaki system taki user
                • kretynofil Hihihihi ;) 01.12.09, 12:07
                  > jaki system taki user

                  Rozumiem ze za Ciebie mysli Linux?

                  Tak, to widac ;)
                  • kosmiczny_swir Nie narzucaj innym swoich pogladow. 01.12.09, 12:56
                    Kto chce niech uzywa Linuxa. IBM wspiera Linuxa na mainframeach serii z10 i
                    ludzie z IBMa nie gledza o jakichs niedorobkach.

                    Narzucasz innym swoj swiatopolgad. Nie rob tego. Uzywaj sam czego chcesz. Mnie
                    to nie obchodzi. Odwal sie tylko od ludzi ktorzy uzywaja innych systemow
                    operacyjnych niz ty. Moze ja chce uzywac Haiku bo mi sie nazwa podoba? Ty nie
                    masz prawa wybierac za mnie, czego ja chce uzywac. To jest moje swiete prawo wyboru.
                    • kretynofil A czy ja komus cos narzucam? 01.12.09, 13:19
                      Po prostu protestuje przeciwko powtarzaniu bredni na forum, takich jak:
                      - linux jest bezpieczny (hihihi, ostatnie odkrycie botneta linuksowego wybitnie to potwierdza),
                      - linux jest stabilny,
                      - na linuksa jest duzo oprogramowania,
                      - linux jest przyjazny dla uzyszkodnika,
                      - linux jest za darmo.

                      A juz zupelnie cholera mnie bierze jak czytam te brednie w zestawieniu z produktami MS - bo tylko banda gowniarzy moze robic czarny PR pod przykrywka anonimowosci...
                      • von.g Re: A czy ja komus cos narzucam? 01.12.09, 13:52
                        > - linux jest bezpieczny (hihihi, ostatnie odkrycie botneta linuksowego
                        wybitnie to potwierdza),

                        mowisz o tym :
                        www.itworld.com/security/77499/first-linux-botnet
                        ?
                        • kretynofil Chyba tak, czytalem o tym gdzie indziej. 01.12.09, 14:09
                          Generalnie chodzilo o jakiegos robaka, ktory instalowal sie bez wiedzy admina w Apache (chyba).

                          Natomiast najbardziej mnie rozbawilo to, ze jak linux okazal sie podatny na atak - to teraz sweterki gadaja "nie ma sie co czepiac, bo system jest tak bezpieczny jak jego administrator" ;) Niesamowite odkrycie ;) Problem w tym, ze jak sie to powtarza w kontekscie windows, to pryszczersi twierdza ze to nieprawda ;)
                          • von.g Re: Chyba tak, czytalem o tym gdzie indziej. 01.12.09, 14:46
                            jesli tak to slaby ten wirus. Autor twierdzi ze to bylo poprostu wlamanie na
                            server a nie wirus.

                            "Sinegubko himself comments, "It just occurred to me that hackers may simple
                            have root passwords from those hacked servers."
    • Gość: zaq Re: Netbook Dell Mini10V z Chrome OS IP: *.finemedia.pl 30.11.09, 21:15
      Ja wizję googla kupuję. Sprzęcik typu netbook pod Ubuntu lub innym ciężkim systemem operacyjnym (xp czy co tam ktoś zdoła do niego wepchnąć)? Trochę cienko to widzę, no chyba że ktoś bardzo musi i poważnie zainwestuje w hardware.
      Najważniejsze, że chrome będzie za darmo i zawsze można go zastąpić czymś innym. Wielu osobom jego możliwości stykną. Byle by tylko był zasięg sieci. I niech chrome wreszcie blokuje reklamy.
      • kretynofil Google zablokuje reklamy ;) 01.12.09, 09:13
        Jasne ;) Juz bardziej widze to ze MS odda windows za darmo uzytkownikom domowym ;)

        Ale wizja googla nie jest glupia - oczywiscie, jest troche za wczesnie, poki co jest tak, ze Internet przez siec operatora telco jest nadal troche zbyt kosztowny i zbyt slabo dostepny. To sie bedzie jednak zmienialo - i jesli tylko G nie straci rozpedu, to moze z tego byc niezly system.

        Pamietaj jednak o Google Gears - to jest rozwiazanie glupich problemow z polaczeniem, niestety nadal jest to projekt w fazie rozwoju.

        Stad: gugiel ma racje, tylko troche sie pospieszyli - a w ten sposob bardzo latwo zmarnowac dobry pomysl...
        • kosmiczny_swir Re: Google zablokuje reklamy ;) 01.12.09, 12:58
          > Jasne ;) Juz bardziej widze to ze MS odda windows za darmo uzytkownikom domowym
          > ;)

          M$ robil to przez wiele lat. M$ tak naprawde w poczatkach Windows nie chcial
          zwalczac piractwa, bo chcial przejac rynek.
          • kretynofil Obiegowa teoria pryszczersow ;) 01.12.09, 13:16
            Taaaa, ile razy ja to slyszalem z ust "niedzielnych piratow" - jakby chcieli zwalczyc piractwo to by je zwalczyli, a tak naprawde tego nie zrobili, bo to darmowa reklama.

            Wymysl skretynialych dzieci neostrady, szukajacych usprawiedliwienia dla swojego zlodziejstwa, oczywiscie podlapany przez skretyniale dzieci linuksa... Coz, trzeba przyznac ze obie grupy mocno sie pokrywaja ;)
            • von.g Re: Obiegowa teoria pryszczersow ;) 01.12.09, 13:46
              Oczywiscie stara spiewka. Wszystkie zdjecia blue screenow sa wyretuszowane a
              wszystkie plotki o tym ze M$ moglby nie byc idealny sa wymyslone przez
              tajemniczych pryszczersow i kosmitow.

              "Historically, Microsoft has trod carefully when it comes to crackdowns,
              particularly in emerging markets. Though clearly eyeing growth, the company has
              not wanted to push too hard in countries where piracy is rampant, and thereby
              force customers toward Linux. Also, some say that by threatening to withhold
              security updates, Microsoft is making the entire Internet less secure, harming
              legitimate customers as well."

              cytat z
              news.cnet.com/Its-Windows-vs.-Windows-as-Microsoft-battles-piracy/2100-1016_3-5561113.html
              ale jak wiadomo news corpo to przeciez twor pryszczersza Ruperta Murdocha. Ale z
              drugiej strony to przeciez wielka korporacja wiec powinienes jej ufac.
              • kretynofil Brednie... 01.12.09, 14:16
                > wszystkie plotki o tym ze M$ moglby nie byc idealny sa wymyslone przez tajemniczych pryszczersow i kosmitow.

                Ale MS nie jest idealny. Nigdy nie byl, nigdy nie bedzie. I dobrze.

                A cytat na ktory sie powolales to domniemanie. Nie ma tam zadnego dowodu tego, ze wieksza wykrywalnosc piractwa prowadzilaby do popularyzacji linuksa. To typowa brednia obrazonych na swiat pryszczersow, ktorzy nie moga zrozumiec tego, ze ich "najwspaniajszego" systemu... ludzie po prostu nie chca. Zawsze znajdzie sie winny, zawsze bedzie to MS...

                Abstrahujac od tego, ze artykul ma ponad cztery lata ;)
                • von.g Re: Brednie... 01.12.09, 14:50
                  >Nie ma tam zadnego dowodu tego, ze wieksza wykrywalnosc piractwa prowadzilaby
                  do popularyzacji linuksa.

                  To jest opinia powszechnie spotykana. Slyszalem juz o tym na poczatku wieku. I
                  pisalo o tym wiele gazet i gazetek. Oczywiscie gazetka o tym nie napisze . I nie
                  dokonca rozumiem jak news corp kwalfikuje sie jako pryszczers ale chetnie sie
                  dowiem.

                  Z drugiej strony notorycznie twierdzisz ze wzrost popularnosci Linuxa zaowocuje
                  drastycznym zwiekszeniem sie ilosci wirusow i zrowna sie bezpieczenstem z
                  windowsem ale jakos nigdy dowodu nie przedstawiles. Badz konsekwentny.
    • Gość: zdziwiony a jak skończyło ubuntu? jeśli linux cię przerasta IP: 80.48.2.* 30.11.09, 22:41
      to siedź cicho zamiast zakrzykiwać swoją ułomność głupimi komentarzami. będziesz
      miał czym się chwalic, gdy będziesz w stanie system opanować a nie kupić :-D

      ps. ubuntu ma się nieźle. rozwija się i z każdą wersją jest co raz lepsze.
      projekt jest dynamicznie rozwijany - nie widzę regresji a co dopiero końca.
    • Gość: ph Re: Netbook Dell Mini10V z Chrome OS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.09, 23:07
      Zasysam i juz jutro zobacze co to jest warte. Bardzo sie ciesze z
      kazdej alternatywy dla windowsa, linuksa czy tez gejow z appla.
    • f_a_k_y Netbook Dell Mini10V z Chrome OS 30.11.09, 23:33
      Artykul zerzniety stad;

      www.informationweek.com/news/hardware/desktop/showArticle.jhtml?articleID=221901443
    • Gość: gostek Netbook Dell Mini10V z Chrome OS IP: *.ptr.magnet.ie 01.12.09, 10:27
      super

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka