czescjacek 06.01.11, 12:17 W ogóle z tym "Ja robot" to jest teh lolz: robot ratujący Smitha działał na podstawie oprogramowania napisanego przez ludzi, zapewne przy założeniu, że każde ludzkie życie jest warte tyle samo. No więc there you go. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
naked_royal_family_member Re: CC: Technofobia 06.01.11, 13:07 Panie redaktorze, pisze Pan, jakby nie wiedzial, ze metafizyka wspomniana wyzej (pewnie mial Pan na mysli mistyke, ale kazdemu psu Burek, wiec nie szkodzi) jest darem. Nie mozna tez jej odrzucic. Nieszczesny bohater filmu ? jak i panowie Kieslowski i Piesiewicz pewnie ? daru tego nie ma, i stad caly ambaras. Odpowiedz Link Zgłoś
karborund Re: CC: Technofobia 06.01.11, 14:22 @komputer w samochodzie Ale przecież on ten automat wyłącza i kieruje ręcznie. Odpowiedz Link Zgłoś
mrwisniewski Re: CC: Technofobia 06.01.11, 14:24 @Ale przecież on ten automat wyłącza i kieruje ręcznie. Ale nie cały czas przecież. @Panie redaktorze, pisze Pan, jakby nie wiedzial, ze metafizyka wspomniana wyzej (pewnie mial Pan na mysli mistyke, ale kazdemu psu Burek, wiec nie szkodzi) jest darem. Faktycznie, nie wpadłem na to. Ech, cały felieton na nic. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr.tucholski Re: CC: Technofobia 06.01.11, 14:52 @metafizyka (pewnie mial Pan na mysli mistyke) To nie to samo. Polecam słownik. @każdemu psu Burek Powiedzenie brzmi "nie każdemu psu Burek". Odpowiedz Link Zgłoś
synxaana Re: CC: Technofobia 06.01.11, 14:54 Wygląda na to, że będę czytać te CyberCzwartki, bo podoba mi się szerokość spojrzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
naked_royal_family_member Re: CC: Technofobia 06.01.11, 15:07 @piotr.tucholski Jakby sie Pan usmiechnal - jak nie z moich private joke'ow to chociaz do Pana Redaktora - to byloby o wiele milej. @ MRW Pan widze tez nie umial nie skorzystac z daru (voucher). Moglby go Pan jednak odrzucic, ale tylko dlatego, ze go Pan dostal. Ni Piesiewicz ni Kieslowski nie dostali tymczasem daru prostej ufnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr.tucholski Re: CC: Technofobia 06.01.11, 15:26 @naked_royal_family_member Proszę o wybaczenie. Tak to już jest w internecie, że jak się czyta kompletnie idiotyczną wypowiedź, to się ją uznaje za taką, a nie za sarkazm. Odpowiedz Link Zgłoś
karim72 Re: CC: Technofobia 06.01.11, 15:33 Panie redaktorze, jesli ten film jest dla pana gniotem, dlatego, ze komputer zostal w nim podobno przedstawiony w zly, swietle, to zupelnie pan tego filmu nie zrozumial. Gdyby te obliczenie wykonano za pomoca dlugopisu, kartki i liczydla, do jakiego wniosku by pan doszedl?? Ze ktos sie boi pisac??? Fakt, jestem wielkim fanem Kieslowskiego, ten film ogladalem wiele razy, i NIGDY przenigdy koncepcja przez pana wysnuta nie przeszla mi przez glowe. Komputera uzywam (np teraz :P ) czesto i z luboscia, graniczaca z uzaleznieniem. Nie przeszkadza mi to w wierze w Boga, w najmniejszym stopniu. Zwyczaj zawezil pan przekaz tego filmu do pola, ktore pana interesuje najbardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
mrwisniewski Re: CC: Technofobia 06.01.11, 16:25 @Panie redaktorze, jesli ten film jest dla pana gniotem, dlatego, ze komputer zostal w nim podobno przedstawiony w zly, swietle, to zupelnie pan tego filmu nie zrozumial. Nie, szanowny panie, napisałem, że ten film w złym świetle przestawia całą naszą cywilizację, ale owo przedstawienie możliwe jest dzięki użyciu komputera jako bałwana. @Gdyby te obliczenie wykonano za pomoca dlugopisu, kartki i liczydla, do jakiego wniosku by pan doszedl?? Ze ktos sie boi pisac??? Sęk w tym, że nikt takiego filmu nie nakręcił. A o komputerze-bałwanie - tak. @Zwyczaj zawezil pan przekaz tego filmu do pola, ktore pana interesuje najbardziej. Ależ skąd. Zastanawiam się tylko, dlaczego twórcy wybrali taką, a nie inną metaforę i co chcieli w ten sposób powiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
yez.hodowca Re: CC: Technofobia 06.01.11, 17:36 Z tym topieniem przez komputery to faktycznie jakaś mania. Pamiętacie z Bajek Robotów Lema "Przyjaciela Automateusza"? Odpowiedz Link Zgłoś
inz.mruwnica Re: CC: Technofobia 06.01.11, 20:16 @karim72: "ten film ogladalem wiele razy, i NIGDY przenigdy koncepcja przez pana wysnuta nie przeszla mi przez glowe. (...) Zwyczaj[nie] zawezil pan przekaz tego filmu" To jak w końcu? Skoro nie przeszła nigdy przez głowę, to właśnie rozszerzył chyba, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
papa_s Re: CC: Technofobia 06.01.11, 23:03 Informatycy nie lubią urządzeń, które są doposażone w uszczęśliwiające komputery. Zwłaszcza informatycy budujący takie doposażenie. Czasu na testowanie takiego doposażenia nie ma a jak klient się buntuje to wciska mu się ciemnotę aby poczekał na lepszy sprzęt lub wydajniejszy system operacyjny. Taki wątek można ciągnąć w nieskończoność. Nawet, że myszka źle się porusza na danym mousepadzie bo jest do niego niedostosowana;) Odpowiedz Link Zgłoś
gen-ko Re: CC: Technofobia 07.01.11, 00:51 o ile film Kieślowskiego arcydziełem nie jest, nie jest nawet przeciętny, to zdecydowanie nie chodziło w nim o to co w tezie tego artykułu usiłuje sprzedać jego autor, a co jest zwykłą nadinterpretacją i minięciem się z jego przekazem (chodzi w skrócie o to, że o pan z filmu za bardzo uwierzył maszynie - nowemu bożkowi lub też bożkowi nowej ery, a że sam ułomnym był człowiekiem li tylko będąc nie wziął pod uwagę wszelkich okoliczności towarzyszących (elektrownia? przypadek?...), pokarało go (poniósł bolesne konsekwencje) za ślepe zawierzenie technologii, którą sam stworzył i wyniósł na piedestał - człowiek w roli stwórcy ale stawiający się niżej w pozycji naklęcznej przed swoim tworem; ergo, nie można być stwórcą bo stworzysz tylko złotego cielca, który cię zniewoli a robiąc się na stwórcę okazujesz pychę i butę, które cię doprowadzą do klęski, upadku, są tej klęski i upadku przyczyną, twoja moc jest bardzo ograniczona i słaba a sam będąc tworem natury nie możesz stworzyć czegoś co ją przewyższy i ujarzmi (skontroluje i obliczy), musisz zaufać i oddać się w opiekę czemuś co wykracza poza twój umysł i nie jest jego tworem, okaż szacunek majestatowi, potędze, doskonałości natury (Boga?) i nie próbuj umniejszać jej roli. uff. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: CC: Technofobia 07.01.11, 00:53 Widzę, że autora zabolały nasze komentarze. Aż wziął byka za rogi i... Poległ. Bo dalej nic nie rozumie ;-) Bo, tak jak pisałem poprzednio, fakt, że akurat komputer wzięty jest przez scenarzystę jako przykład, jak Pan to określa, bałwana, nie znaczy, że jest to film o komputerach. To jest, jak prawie trafnie pan zauważył, film o bałwanach. Z tym że to jest film o bałwanach w ogóle a nie film mający na celu przedstawić komputery w złym świetle. I dlatego właśnie, jak już pisałem poprzednio, naprawdę nie jest istotne dla przesłania filmu, że za bałwana akurat służy komputer. Jakby ojciec wykonał wszystkie obliczenia ręcznie, bałwanem mogłaby być matematyka. I też nie byłoby istotne czy reżyser przedstawił matematykę realistycznie czy nie, czy pierwiastki były kształtne i czy kreski ułamkowe były równe. Dokłądnie tak jak w tym Dekalogu który powstał nie jest tak naprawdę istotne jak przedstawiony jest komputer. Po prostu: tu chodzi o coś zupełnie innego. Miło, że porównuje się Pan do Kałużyńskiego. Róznica jest taka że pan Zygmunt potrafiłby się poznać na tym, jaki film jest dobry a jaki nie, a dodatkowo jakby mu się film nie podobał, to potrafiłby to uzasadnić w sposób SENSOWNY. I jeszcze tak na koniec: oczywiście, że taki film mógłby powstać bez komputerów. Pierwsze przykazanie jest obecne w naszej kulturze od tysiącleci i było setki razy maglowane przez Twórców. Sam motyw człowieka przeciwstawiającego się Bogowi/Bogom i ponoszącego porażkę też przewija się w naszej kulturze niemal seryjnie od stuleci, i gdyby tylko autor uważał w szkole na polskim a nie tylko interesował się filmami o komputerach to by się nie kompromitował stwierdzeniami w rodzaju "bez komputerów ten film nie mógłby powstać"... Niemniej jednak przewrotnie napiszę że miło się czytało. Dawno nie widziałem, jak ktoś się najpierw kompromituje w jednym tekście a potem tak efektownie pogrąża w kolejnym ;-) Acha, jeszcze co do "ja robot" - korzystanie z "autopilota" w samochodzie, którego "autonomicznosć podejmowania decyzji" jest znacząco ograniczona chociażby zaprogramowanym w nim kodeksem drogowym jest czymś zupełnie innym niż zaufanie całkowicie autonomicznym, tak się składa że w filmie człekokształtnym, robotom. Postać grana przez Willa Smitha jest takim jakby Amiszem. Korzysta z osiągnięć cywilizacji w której żyje ale tylko do pewnego punktu. Amisze też używają gwoździ, koła a niektórzy nawet mają lodówki, choć uważają że cywilizacja to zło. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: CC: Technofobia 07.01.11, 00:55 gen-ko dokładnie, tu nie chodzi o to, czy Dekalog jest dobrym filmem czy nie, tu chodzi o to, że jeżeli jest filmem złym to na pewno nie z tego powodu, który nam próbuje sprzedać autor. Bo to, co on tam twierdzi dowodzi po prostu że filmu (obojętnie, złego czy dobrego) nie zrozumiał. Odpowiedz Link Zgłoś
nighthawk00 Re: CC: Technofobia 07.01.11, 08:28 a co specjalista od "ludzkiego tetrisa" moze zrozumiec z filmow kieslowskiego... a pointa z tym topieniem dzieci to tak jakby narzekanie ze w starwars ginie tylu rebeliantow Odpowiedz Link Zgłoś
inz.mruwnica Re: CC: Technofobia 07.01.11, 09:56 @tomek854: Gdy odsączyć z Twojego komentarza puste meta-gadanie o tym jak bardzo autor poległ, jaki jest nonsensowny i nietrafiony zarzut o porównywanie się do Kałużyńskiego, zostaje jeden argument: "to nie jest film o komputerach, bo mógłby być o czymś innym". (Tak, jestem znajomym Michała, zaznaczam to, bo zauważyłem, że ludzie wyciągają to czasem jako pseudoargument) Odpowiedz Link Zgłoś
inz.mruwnica Re: CC: Technofobia 07.01.11, 10:06 Ach, jest jeszcze jedna rzecz. Jestem prawie pewien, że nie widziałeś "Ja, Robot", bo znałbyś "Prawa robotyki Asimova" i nie pisał o "całkowicie autonomicznych robotach" w przeciwieństwie do "ograniczonych kodeksem drogowym" automatach. Fetysz robo-ciała zasłonił fakty. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: CC: Technofobia 07.01.11, 16:21 No coz, skoro jestes prawie pewien, to faktycznie nie mamy o czym dyskutowac. Choc prawie robi wielka roznice, bo o ile faktycznie, owe roboty nie sa 100% wolne, to jakbys "Ja, Robot" ogladal ze zrozumieniem, to wiedzialbys, ze ten film jest o tym, ze wlasnie nawet te prawa niekoniecznie musza nam zapewniac bezpieczenstwio (Vicky). Dodatkowo w filmie wystepuje robot, ktory swiadomie moze owe prawa obchodzic (Sonny). Co do odsaczania, prawie Ci sie udalo zrozumiec o czym pisalem, gratuluje. Jednak tez nie do konca ;-) Problemy ze zrozumieniem podobne jak u Michala. Widac podobni sobie trzymaja sie razem ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
zielka Re: CC: Technofobia 07.01.11, 20:13 Hej, Tomku, a moglbys powiedziec o co chodzi w tym filmie? Ja mam na ten temat pewna teorie, ktora mrw zreszta cytuje mimochodem wyzej nie podajac zrodla (ech, panie redaktorze), niemniej ciekawa jestem opinii innych. A to ze mrw uprawia trolling, to jest jego swiete prawo w internetsach (et en plus il se fait payer pour ça, le salaud :). Odpowiedz Link Zgłoś
inz.mruwnica Re: CC: Technofobia 07.01.11, 20:22 "jakbys "Ja, Robot" ogladal ze zrozumieniem, to wiedzialbys, ze ten film jest o tym, ze wlasnie nawet te prawa niekoniecznie musza nam zapewniac bezpieczenstwio (Vicky)" To miło, że umiesz obsłużyć Wikipedię i znaleźć, kto jak się w filmie nazywał (ja na przykład nie pamiętam), ale to nie miło, że zmieniasz temat na to co komu zapewnia bezpieczeństwo, bo najpierw napisałeś, że: 'korzystanie z "autopilota" w samochodzie, którego "autonomicznosć podejmowania decyzji" jest znacząco ograniczona chociażby zaprogramowanym w nim kodeksem drogowym jest czymś zupełnie innym niż zaufanie całkowicie autonomicznym, tak się składa że w filmie człekokształtnym, robotom' Otóż "całkowicie autonomicznym" jest nieprawdą, a więc wniosek, że jest "czymś zupełnie innym" jest błędny. @: "Co do odsaczania, prawie Ci sie udalo zrozumiec o czym pisalem, gratuluje" Ależ zrozumiałem wszystko, bo w ogóle takich typków jak Ty to widziałem w sieci już dziesiątki. Zamiast reagować na argumenty pierdzielisz o tym co kto zrozumiał, kto jest do kogo podobny i takie tam sranie w banie. I obowiązkowe emotki z przymrużeniem oka, że niby to tak haha nie na serio. I z czego tak się cieszysz? Odpowiedz Link Zgłoś
old-thumper Re: CC: Technofobia 07.01.11, 20:30 @ "A to ze mrw uprawia trolling, to jest jego swiete prawo w internetsach" Mrw had a strange hobby/colecting trolls Odpowiedz Link Zgłoś
nosiwoda Re: CC: Technofobia 08.01.11, 20:53 "zaufanie całkowicie autonomicznym, tak się składa że w filmie człekokształtnym, robotom" NOT. Nie ufał tym wcale_nie_całkowicie_autonomicznym robotom, co wskazał inż., za to okazały się one całkowicie bezpieczne dla człowieka (czyli tomku854 dajesz ciała w rozumieniu fabuły). W przeciwieństwie do zupełnie nieautonomicznych robotów sterowanych całkowicie przez WICKY (czy VICKY). A przyjacielem Smitha i tym, któremu ostatecznie zaufał, okazał się właśnie ten całkowicie autonomiczny wyjątek, czyli Sonny. W filmie jest tak - trzy prawa Asimova - kewl, roboty bezpieczne, choć oceniają po probabilistyce, a nie po ludzkich emocjach (vide tonąca dziewczynka). Cztery prawa (czyli ze zmienionym wobec idei Asimova zerowym) - not kewl, bo VICKY/WICKY robi rebelkę. Odpowiedz Link Zgłoś