Dodaj do ulubionych

czy moglibysci pomoc mi z gesia?

22.12.09, 22:42
kupilam dzis ges, ok 6kg, nie mam pojecia jak ja przygotowac.
chcialabym zrobic tak, zeby czuc bylo majeranek i nadziac jablkami.
czytam przepisy na internecie i mam szereg pytan
-czy ges naciera sie czosnkiem?
-czy majeranek po calosci, czy tylko od srodka?
-tuz przed pieczeniem, czy poprzedniego dnia i niech tak lezy?
-to samo z sola i pieprzem, przed pieczeniem czy poprzedniego dnia?
-jakie nadzienie, bo sa rozne*jablka obtoczone w majeranku,ziemniaki
w plastrach,cebula*jablka, rodzynki,cebula*sliwki kalifornijskie
moze? czy jabka i sliwki jednoczesnie to nie bedzie za duzo
szczescia?

Boze, ja nie wiem, czy w ogole w zyciu ges jadlam, ale mam chec
zrobic, no co ja poradze..;-/
Obserwuj wątek
    • jacek1f lecimy:-) 23.12.09, 08:16
      - gęś myjesz, osuszasz i nacierasz z zewnątrz i w środku tym samy: czosnek, sól, pieprz i majeranek roztraty na jednolitą masę/pastę - pomóż sobie dodając oliwy lub masłą'. Zostawiasz tak ją,minimum na 2 godziny, ale dłużej nie zaszkodzi - dzień mile widziany;

      - nadzenie zależy tylko od Ciebiesmile, ale proponowany początkowo miks jabłek z majerankiem jest świetny i klasyczny na początek przygory. Śliwki już nie. NAłóz 3/4, zaszyj, lub zapnij dobrze;

      - gęś wytapia mnóstwo tłuszczu, pomóz jej nakłuwając uda w kilku miejscach, oraz układając ją na kratce w brytfance lub ostatecznie na jakichś twardych warzywach - marchew, pietruszka, ...dodadzą aromatu i ochronia przed przypaleniem lub "gotowaneim " się w tłuszczu.

      - tłuszcz zlej pracowicie po upieczeniu i używaj dla zdrowia do ziemniaków, chleba, smażenia itp;

      - Twoja gęś jest duża - tu problem z równomiernym upieczeniem a nie spaleniem pieris versus uda, więc na początku połóż ją grzbietem do dołu - na godziną jakąś, jak sie zrumieni lekko, po tym czasie odwróć, i polewaj często wytapianym tłuszczem/płynem;

      - myslę, ze jakieś 3 godziny w 200 st... może tyc więcej - potem koniecznie daj jej odpocząć z 40 minut;
      Lepiej podgrzewać ją po podzieleniu przed podaniem.

      Po takiej gęsi będziesz piekłą wszystko z uśmiechem na ustachsmile
      • aleksandra999 Re: lecimy:-) 23.12.09, 11:14
        dodam swoje uwagi, piekłam niedawno to pamietamsmile
        natarłam i solą i majerankiem i innymi prtzyprawami co mi wpadły do
        ręki najpierw wieczorem, a potem jeszce dotarłam nieco nastepnego
        dnia ok godziny przed pieczeniem. Użyłam na nadzienie jabłek
        suszonych i sliwek kalifornijskich razem, wyszło pysznie
        no piec to sie długo będzie, trzeba doglądać, podlewac i obrócić w
        trakcie , moja gąska miałą tylko 4.5 kg
        • shachar Re: lecimy:-) 23.12.09, 12:56
          piekne dzieki !smile
          jeszcze zapytam na szybko: czyli cebuli juz do srodka nie wkladam?
          i jeszcze w wielu przepisach jest zeby polewac ges woda co 15 min.
          jak tak bede polewac, to mi to bedzie bryzgac w zetknieciu z
          tluszczem i nici ze smalcu. dlaczego chca zebym polewala woda? tym
          sokiem spod gesi chyba lepiej?
          a czy ten slawetny gesi smalec to jest to co sie wytopi w trakcie
          pieczenia, czy jakies kawalki tluszczu sie odkrawa i przetapia
          osobno? no sorry, ale gensina to dla mnie wieksza tajemnica niz
          slonina uncertain
          • jacek1f a czytalas co naoisalem? :-) 23.12.09, 19:03
            Wytopi sie pelno smalcu, wiec dlatego na czyms musiz piec!

            Cebuli nie dajesz.
            Nie polewasz woda, polewasz wytopkiem, albo winkiem - kieliszek na poczatek dla gesi i dla siebiesmile
            • kanuk Re: a czytalas co naoisalem? :-) 25.12.09, 02:28
              Jak gotujemy gęś ? conieco statystyki

              1. Wypychaną mniejszymi gesiami -12%

              2. Napici Beaujolais nouveau -18%

              3. W/g przepisu na opakowaniu -24%

              4. Na masce silnika ciezarowki Ford -10%

              5. W zgodzie z zasadami nauki -11%

              6. Na oczach innych gesi , przykladnie -25%
              ostrzegajac.
              • aleksandra999 Re: a czytalas co naoisalem? :-) 25.12.09, 17:38
                smile) wybieram wariant z udziałem winasmile pod tę gąskęsmile
                • shachar Re: a czytalas co naoisalem? :-) 26.12.09, 15:21
                  Jaceeek? najostatniejsze pytanie juz, czy jablka sie czyms doprawia
                  oprocz majeranku? cukrem, sola?
                  mam 4 jablka granny smith, dosyc kwasne i soczyste
                  dziekuje smile
                  • shachar Re: a czytalas co naoisalem? :-) 28.12.09, 10:27
                    z ta gesia skonczylo sie tak: nie dowiedziawszy sie ,co z jablkami
                    poczynic, zlapalam za moj prezent swiateczny. 'Mastering....'Julii
                    Child, tam bylo ,ze mozna zrobic nadzienie takie jak do kaczki,
                    jablkowo-kielbasiane.Nie mialam kielbasy wiec uzylam gesie podroby.
                    4 jablka obsmazylam szybko na masle-oleju, zdjelam z patelni do
                    przestudzenia, dodalam lyzke cukru, 1.5lyzeczki soli, 1/8lyzeczki
                    cynamonu (JC chciala 1/4, ale ja nie), i 2 lyzki koniaku. Polecam
                    takie jablka, efekt zapachowy nie z tej ziemi. Dalej na patelni
                    pokrojone podroby przygrzalam na szybko z 1/4 cup porto i 1/4 cup
                    gesiego rosolu, odparowane dodalam do jablek.
                    wystudzone nadzienie do gesi i wszystko do pieca.
                    Pieklam w brytfannie na kratce, pierwsza godzine pod folia i cyckami
                    do dolu, potem obrocilam i polewalam kiedy tylko byla przerwa na
                    reklame w filmie 'the cell' czyli co 20 minut
                    JC pisze, zeby taka ges jak moja, ok 5-6kg piec ok 3 godziny w 180C,
                    mierzenie temp w gesiej nodze po tym czasie powinno wskazywac 80C. i
                    tu zaczely sie problemy. nawet po 4 godzinach w piecu noga miala
                    tylko 65-70C.Podjelismy komisyjnie decyzje zeby nie mordowac gesi
                    dluzej i mimo wszystko wyciagnelismy ja.
                    Efekt koncowy: hmm, nienajgorszy, ale moje oczekiwania byly wieksze,
                    zwazywszy na fame gesi i jej cene tez.Cycki byly lekko twardawe.
                    Zastanawiam sie czy nastepnym razem, o ile taki bedzie, nie piec
                    gesi caly czas piersia do dolu, zeby moze zmiekly od oparow z
                    brytfanny ?
                    ekszperyment udal sie polowicznie, zostaly mi 2 litry
                    smalcu,nastepnym razem zrobie raczej kacze nogi confit. Opisalam
                    wszystko ku potomnosci, moze komus na cos sie przyda
                    • jacek1f dobrze, że wyszło ! Nastepnym razem to 29.12.09, 08:28
                      nie kupuj takiej duzej gesi - to razsmile
                      Dwa, jak masz duzą gęś, to może lepiej jak szefowie robić, czyli w częściach piec - oddzielnie uda i oddzielnie piersi.
                      Ale smaczniej dla wszystkich jest wybierać chyba gęś w oklicach 3-4 kg.

                      Ale teraz juz nic Ci nie straszne!
                      • shachar Re: dobrze, że wyszło ! Nastepnym razem to 29.12.09, 21:30
                        chyba tak nalezalo uczynic, podzielic ja na czesci, ale
                        chcialam ,zeby na stol wyjechala cala pieknie upieczona ges.
                        Chyba za krotko ja pieklam mimo wszystko, teraz kiedy przygladam sie
                        kadlubkowi, to sa tam miejsca, np w stawie podudzie-miednica, gdzie
                        widze rozowosc i pewne niedogotowanie.
                        no coz, zostalo doswiadczenie, garnek rosolu z podrobow, na ktorym
                        wlasnie robie krupnik i jeszcze caly kadlub, z ktorego nijak nie da
                        sie oderwac miesa, wiec chyba tez jakas zupine na nim upitole. acha,
                        no i smalec, ktory ma bardzo fajny smak smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka