Dodaj do ulubionych

Wieści od Misi :)

30.07.10, 22:04
Są już w Walii, odprawę mają dopiero o 2 w nocy. Da jutro znać, jak już będą w
Ire. smile
Obserwuj wątek
    • krysia2000 Re: Wieści od Misi :) 31.07.10, 08:30
      Good, good.

      Już pewnie w Rosslare są i kierunek na N25 Waterford/Cork obrali.
      • krysia2000 Re: Wieści od Misi :) 31.07.10, 08:32
        No i pogodę mają typowo irlandzką, chmury, miękkie niebo i prysznice, więc ta
        atrakcja ich nie ominie. Trochę bez sensu byłoby, gdyby spędzili tu wakacje
        niczym nad Adriatykiem, no nie?
        • buka007 Re: Wieści od Misi :) 31.07.10, 12:28
          no ba! wink
        • pani.serwusowa Re: Wieści od Misi :) 02.08.10, 10:11
          Pewnie, ze tak. Napisala w sobote, ze dojechali, ze pogoda w kratke, ale jest
          cudnie. smile Niestety zostawialm telefon u znajomych na farmie, jak karmilam ich
          chomiki, szczury, rybki i inne takie w sobote i nie mialam jak dac znac wczesniej.
          • pani.serwusowa Re: Wieści od Misi :) 02.08.10, 11:00
            I cydr im wchodzi lekko. smile Fajnie, ze zadowoleni.
      • misia72 Re: Wieści od Misi :) 08.08.10, 20:49
        krysia2000 napisała:


        > Już pewnie w Rosslare są i kierunek na N25 Waterford/Cork obrali.
        >

        po zjechaniu z promu obrali my kierunek na Dublin i wyladowali (planowo) w
        Glendalough wink
        och, jakie bylo piekne i jakie cudne - dech zapieralo w piersiach tak z samego
        rana, a potem pojechalismy przez Wicklow Mountains i wsiaklismy juz na dobre .
        Witam sie pieknie po powrocie, wchodze do wanny, potem niestety ide spac, bo
        jutro fabryka wzywa, ale urlop byl piekny a Irlandia zauroczyla nas do tego
        stopnia, ze napewno tam wrocimy.
        • krysia2000 Re: Wieści od Misi :) 08.08.10, 23:17
          No w Glendalough była i nic nie powiedziała. A ja z okna mam widok na góry
          Wicklow przy klarownej pogodzie. A Mirek się w Glendalough (irl. Dolina Dwóch
          Jezior
          ) regularnie wspina. Bym Was zaprowadziła drogą pielgrzymkową na
          przełęcz Wicklow, a stamtąd górą do Glenmalure. A na sam koniec zajechalibyśmy
          nad morze do miasteczka Wicklow, żeby po ruinach nadbrzeżnego fortu połazić. I
          do hindusa na kulację.
          • misia72 Re: Wieści od Misi :) 09.08.10, 18:52
            Kryska, ja tam na 100 % wroce smile
            Glendalough to byla spontaniczna decyzja po przegladnieciu przewodnika. Zdjecia
            mnie zauroczyly i chcialam sie przekonan naocznie jak tam jest. To bylo pierwsze
            "macanie" Irlandii i mysle, ze lepiej wybrac nie moglismy. Przez Wicklow
            poprowadzil nas GPS- az kilka razy stawalismy sprwadzac, czy jestesmy na dobrej
            drodze. Urokliwe, ba zapierajace dech w piersiach miejsce. Az Ci zazdrosze, ze
            masz pod nosem smile
            • krysia2000 Re: Wieści od Misi :) 09.08.10, 21:14
              A całe Glendalough obeszliście, czy tylko małe kółeczko po heritage site, tam
              gdzie obowiązkowo zajeżdżają autokary z hamerykańskimi turystami? Doszliście do
              Górnego Jeziora i dalej, do ruin osady górniczej, głazów i granitowych
              wzniesień? Łóżko św. Kewina widzieliście?

              Aż tak pod nosem nie mam, bo jakieś 40 minut trzeba tam jechać autem. Gdybym
              mieszkała w Blessington, albo w Hollywood, to bym miała pod nosem. Ale znajomych
              tam kilku mam, między innymi kumotra z Polski, który własne wędliny wyrabia,
              więc okazja na wypad się co jakiś czas znajduje.

              Pod nosem mam za to Stadninę Narodową, Japońskie ogrody, mokradła Pollardstown,
              Wielki Kanał, równinę Curagh i zaraz na północny-zachód od niej Torfowisko
              Allen, które James Joyce uwiecznił w Dublińczykach w tym oto fragmencie
              ostatniego opowiadania, "The Dead":

              Yes, the newspapers were right: snow was general all over Ireland. It was
              falling on every part of the dark central plain, on the treeless hills, falling
              softly upon the Bog of Allen and, farther westward, softly falling into the dark
              mutinous Shannon waves. It was falling, too, upon every part of the lonely
              churchyard on the hill where Michael Furey lay buried.


              Jak się Wam spodobał irlandzki akcent, czy może poprawniej, irlandzkie akcenty?
              I ich way of life?
              • misia72 Re: Wieści od Misi :) 10.08.10, 16:06
                No niestety nie mielismy czasu na cale Glendalough, wiec zadowolilismy sie tym,
                co obowiazkowo zaliczyc powinien turysta. Bylismy tam stosunkowo wczesnie rano,
                wiec autobusy nas nie napastowaly.
                Irlandczykow odebralam jako bardzo uprzejmych i milych ludzi.
                Bylismy dwa razy w pubie, oczywiscie na Guinessa i musze przyznac, ze atmosfera
                byla starsznie fajna, wrecz familijna, a jak juz sie zaczelo granie i spiewanie,
                to mnie sila musieli ciagnac do domu.
                Co do akcetu, to niewiele moge na ten temat powiedziec, ale z fascynacja
                ogladalismy telewizje i programy w jezyku irlandzkim ( iryjskim ?), nie mowiac
                juz o probach odczytywania nazw mijanych miejscowosci i roznych tablic przy drogach.
                • pani.serwusowa Re: Wieści od Misi :) 12.08.10, 10:03
                  Misiu, udalo sie Wam dotrzec do ktoregos z barow, o ktorych Ci pisalam? Wyglada
                  na to, ze urlop udany. smile Ja sie spinam jak slysze irlandzki akcent. wink Nie lubie.
                  • misia72 Re: Wieści od Misi :) 12.08.10, 15:00
                    nie udal nam sie Cork tym razem niestety czego bardzo zaluje. W dniu w ktorym
                    sie wybieralismy zastrajkowal moj zoladek ( czy mozna sie zatruc Guinnessem ??)
                    i w polowie drogi wrocilismy do domu . w drodze powrotnej wjechalismy na
                    godzinke zeby odrobine poznac miasto, i tyle.
                    Zdecydowanie trzeba sie bedzie wybrac raz jeszcze !
                    • pani.serwusowa Re: Wieści od Misi :) 12.08.10, 15:12
                      Mozna sie zatruc, jesli przewody nie sa regularnie czyszczone.
                • krysia2000 Re: Wieści od Misi :) 14.08.10, 00:19
                  No to fajnie, że się spodobało. Jeśli chodzi o akcenty, Serwusowa, to jest ich w
                  Irlandii przynajmniej tyle, ile hrabstw. I każdy ma inną melodię, choć dla
                  niewprawnego ucha brzmią tak samo. Ja wychwytuję: D4 (najbardziej "wykształcony"
                  akcent irlandzki, lekko zlatujący brytyjskim), radiowy (miły dla ucha, trochę
                  podobny do D4, choć bardziej krwisty), transatlantycki (najnowsza moda wśród
                  młodzieży, akcent Jedwardów z przedostatniej edycji brytyjskiego X-Factora),
                  północnodubliński (taki gangstersko-lumpiarski, coś jak Cockney w UK, albo
                  cwaniacko-warszawski, ye know I meen, bud? Collin Farrell w In Brugges a jeszcze
                  wyraziściej w Intermission: www.youtube.com/watch?v=W8EGCC9NNvo ), Cork
                  (dość osobliwie śpiewny, większość Irlandczyków spoza Cork i Kerry ma problem z
                  jego rozumieniem), ogólny leinsterski (Cilian Murphy w The Wind that shakes the
                  barley: www.youtube.com/watch?v=ZgDJZTLUzJk ), Mayo (jak konie, co
                  nauczyły się mówić: powoli i wyraźnie), Donegalski i Ulsterski (inaczej
                  iroszkocki, protestancka mieszanka szkockiego i irlandzkiego, brzmi jak wieczne
                  utyskiwanie. Dobry przykład to Daniel Day-Lewis w In the name of the Father,
                  choć pobrzmiewa w nim wyraźna katolicka nuta. Protestanccy Ulsterczycy mają inny
                  akcent od katolickiej mniejszości, która mówi z akcentem z Derry lub Donegalu:
                  www.youtube.com/watch?v=UQ31UFBSAX8 , albo akcentem Liama Neesona (tylko
                  bez amerykańskiego nalotu: www.youtube.com/watch?v=dzysH8LpxSI ). Jeszcze
                  jest akcent polski i inne.

                  A na koniec
                  Na początku miałam trudności ze zrozumieniem wszystkiego, co mówią, ale teraz
                  jest ok, chyba, że mam do czynienia z robotnikiem budowlanym niechlujnie się
                  wyrażającym. Ale to wtedy nawet i rodaka z podkarpackiego nie zajarzę na 100%.
                  Mimo tego uważam, że nikt tak pięknie jak Irlandczycy nie wymawia:

                  "r" (podobne do amerykańskiego, tylko "staczające się" po podniebieniu w
                  charakterystyczny sposób, którego już nabrałam);
                  "t" na końcu wyrazów (przechodzi prawie w "sh", więc "what" brzmi jak "wash" lub
                  "watch");
                  "th" - przydechowe "t", jak w tajskim, więc czwartek może się niewprawnemu uchu
                  pomylić z wtorkiem;
                  oraz "u", gdzie indziej wymawianego jak krótkie "a", a na mojej wsi to jest "u"
                  lub "o". Więc jest Dublin lub Doblin, a nie Dablin. I boss to czasem autobus.
                  • pani.serwusowa Re: Wieści od Misi :) 15.08.10, 13:48
                    Krysiu droga, wiem, że akcentów jest masa, nawet nie marzy mi się ich odróżniać, ale z tych, które słyszałam drażnią mnie. Tak już mam. uncertain Niektórzy nie są w stanie znieść szkockich, a ja je kocham. big_grin

                    Dzięki za wszystkie linki. Z chęcią obejrzałam, mimo wszystko. suspicious
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka