czyli American Idol. Oczywiście już mam swojego idola, jest to taki niewyględny gość o nazwisku Abrams, nazwiska nie pamiętam.Wejście moim zdaniem miał mocne, bo rozpoczął od tego ,zę on przeformułuje Idola, ale nie zabrzmiało to jakoś arogancko.Ale jest jeszcze jeden gostek, głos ma w kolorze Roda Stewarta, zaraz go znajde.... Paul McDonald..I just love this

Zaraz, poczekajcie, poslucham sobie jeszcze raz. Przesłuchałam jeszcze raz...to frazowanie absolutnie w takt, ta unikalna jakość ktorą ten facet ze sobą niesie, super
www.youtube.com/watch?v=0uBdopXi5Gs
teraz idę szukać Abramsa, ok to może się nadać

Jak na ironię , "I put a spell on you", czy "i'Ve put spell on you" bo nie mogę dosłyszeć... no w każdym razie na początku widzicie karła w kubraku, a na końcu widzicie jakiegoś mighty giganta !

) Bardzo proszę dajcie trochę uwagi temu człowiekowi.
www.youtube.com/watch?v=-utflNkMBmE
jajestema zafiksowana na tym facecie, jako zjawisku