a_iii_ty
25.04.24, 21:10
wszyscy. Nie powariowalismy jeszcze do konca, nie wieszamy sie, nie trujemy i nie podcinamy nadgarstkow.
Dlaczego ? Bo natura "zaprawia" nas dopamina, serotoninem, endorfinami etc. Na naszych "oczach" setki tysiecy dziennie pzbawionych powyzszych dopalaczy wariuje albo odbiera sobie zycie. Jestesmy na podtrzymaniu natury, bez jej pomocy koszmar fizycznej egzystencji bylby nie do zniesienia. Dlatego wiekszosc z nas ucieka w nalogi wselkiego rodzaju (tak, hobby to tez ucieczka). Mylnie przyjmujemy, ze tzw. pozytywne myslenie i wszelkie techniki zalatwia sprawe. Prawda jest taka, ze to powyzsze dopalacze generuja pozytywne myslenie, a nie na odwrot. Skala oddzialywania pozytywnego myslenia na uwolnienie pokladow dopalaczy jest znikoma.
Nara.