jan_stereo
29.05.24, 12:17
Roland Garros. Podczas gdy mezczyzni mecza sie nieraz przez piec setow, zeby odniesc zwyciestwo, kobiety wpadly na pomysl, ze to samo mozna osiagnac grajac... jednego seta. Robi sie tak: najpierw kilka minut jednostronnego przebijania pileczki - 6 : 0 dla jednej pani, potem na odwrót - 0 : 6 dla drugiej pani. I po tej rozrywkowej rozgrzewce przystepujemy do walki na powaznie - w decydującym trzecim secie. Taki scenariusz podjeły Katie Volynets i M. Vondrousova, ale deszcz im się wmieszal w paradę i Kasce przypadkowy gem sie w drugim secie przytrafil, ale plan byl bardzo optymalny energetycznie.