Dodaj do ulubionych

czarny kot

21.09.07, 20:25
Czarny kot przebiegł mi drogę, a dokładnie wepchał się przede mną
na chodniku choc wyraźnie było widać , że się okrutnie spieszę.
Sądziłam , że będzie bardziej uprzejmy,potraktował mnie z
wyższością - to chyba była ona.
Chwilę potem, już na przystanku, zauważyłam człowieka, starszego, na
oko ok. 80 letniego, leżącego koło ławki na ziemi. Jeden but spadł
mu z nogi i tak leżał. Nikogo to zupełnie nie obchodziło. Spytałam
się czy nie wolałby usiąść na ławce, i coś tam usłyszałam , nie
mogłam zrozumieć co mówi, w końcu jak mi sie wydaje było to słowo:
pogotowie.
Nie miałam wątpliwości co mam robić i wezwałam pogotowie.
W międzyczasie gościu juz wyraźniej upominał się co chwilkę właśnie
o pogotowie.
Mój autobus odjechał. Podeszła do mnie jakaś krzykliwa baba
wyśmiewając się z mojej naiwnosci i mówiąc , że ten facet jest
pijany, w koszu jest pusta butelka, że jest z domu opieki.
Dostałam furii, babę przegoniłam.
Dyskretnie zerknęłam do kosza, rzeczywiscie była jakaś flaszka.
Pogotowie zabrało gościa, najwyraźniejngo go znali nazywając po
nazwisku.
Obserwuj wątek
    • elissa2 Re: czarny kot 21.09.07, 20:45
      Bardzo dobrze zrobiłaś!
      Jakikolwiek byłby powód jego zasłabnięcia (tym bardziej kogoś w
      takim wieku) nie powinien pozostać bez pomocy.
      Kilka miesięcy temu przydarzyło mi się coś podobnego.
      Zasłabł starszy pan. Również komentarze że to pijak jakiś. Fakt,
      czuć było od niego alkohol.
      Wezwałam pogotowie i zanim przyjechało starszy człowiek opowiedział
      mi, że był u kolegi ze związku kombatantów i wypili kilka kieliszków.
      Czy to jest powód żeby pozwolić mu umrzeć na trawniku?
      • synvilla Re: czarny kot 22.09.07, 15:27
        A co kotek ma z tym wszystkim wspolnego-
        Kotki to kochane i inteligentne zwiezratka.

        ja tam jestem za kotkami.:=)))

        A z karetka pogotowia dobrze zrobilas.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka