pesymista1596
02.07.09, 20:26
Obecnie w Warszawie liczne linie przyspieszone nie spełniają swoich
funkcji lub dosłownie gniją w korkach bądź dublują się z komunikacją
szynową, przez co tracą na atrakcyjności. Pasażerowie zaczynają z
nich rzadziej korzystać, a mimo wszystko brygady są uwięzione w
zatorach na ulicach. O ile z linią 500 zrobiono względny porządek, o
tyle chciałbym zasygnalizować problemy związane z:
- linią 503 : korki na moście Gdańskim, Jagiellońskiej, mało
atrakcyjna częstotliwość, bardzo duże opóźnienia
- linią 505 : dublowanie komunikacji szynowej na odcinku: Domaniewska
- Centrum
- linią 506 : korki na Wisłostradzie, aż się prosi by skrócić do
odcinka: MARIENSZTAT - OS. GÓRCZEWSKA i podbić częstotliwość
- linią 507 : nierównomierne wykorzystanie, największe na odcinku:
Gocław - Centrum
- linią 510 : dublowanie komunikacji szynowej na odcinku: METRO
MARYMONT - DW. CENTRALNY, ogromne korki w al. Jana Pawła II
- linią 512 : ogromne korki na Świętokrzyskiej i Tamce, uciążliwy
skręt z Świętokrzyskiej w Marszałkowską
- linią 514 : problem poruszony w ZTM-owskim projekcie wawerskim
- linią 515 : podobny problem co z 514
- linią 517 : dublowanie komunikacji szynowej - CENTRUM-DW. WILEŃSKI.
Intensywne zapełnianie się autobusów na przystanku Centrum w stronę
Ursusa
- linią 521 : dublowanie komunikacji szynowej - ale tutaj już się
zaczyna robić porządek, dzięki kursom "f". Czekamy na krok następny.