Dodaj do ulubionych

Życie na Białorusi

02.02.07, 09:13
Mam szansę na wyjazd do pracy na Białoruś. I w związku z tym mam pytanie
praktyczne - jak tam się żyje, jakie ceny i w ogóle
Obserwuj wątek
    • Gość: Natalla Re: Życie na Białorusi IP: *.bsk.vectranet.pl 03.02.07, 01:27
      W Polsce jest wiele stereotypów na temat Białorusi i ogólnie wschodu. W
      większości (poza tym co mówi się o polityce, łamaniu praw człowieka, katowaniu
      opozycji itd.) to nie prawda. Przede wszystkim jest tam czysto. Ceny są niższe
      niż w Polsce. Nie dotyczy to tylko produktów zagranicznych znanych firm np.
      telefonów, zagranicznych kosmetyków(tamtejsze są tanie jak woda)itp. Trzeba też
      zwrócić uwagę na ceny mięsa, które są porównywalne z naszymi, czyli drogo
      jeżeli weźmiemy pod uwagę płace na Białorusi. Większość produktów spożywczych
      jest rewelacyjna (śmietana, masło, chleb -Radziwiłski- najlepszy), ponieważ nie
      jest przesycona chemią. Opłaty typu mieszkanie (jeżeli nie jesteś w hotelu),
      gaz, woda to pestka. Uwaga! Na Białorusi są 3 strefy płatnicze na wejścia do
      kin, teatrów, a nawet czasami do toalety, dotyczy to też hoteli. 1 strefa jest
      dla Białorusinów- tanio. 2 dla Rosjan- drożej, 3 dla 'zamieżnikał' czyli
      obcokrajowców- okropne zdzierstwo. Np. bilet do muzeum w 1 strefie kosztuje
      2200rubli (1zł- ok 650rubliUWAGA W KANTORACH MOGĄ KANTOWAĆ- polecam bank o
      nazwie BIELARUSBANK- zielony szyld), a w 3 strefie 15000... nie komentuje. Żyje
      się dobrze, ale nie włączaj telewizora, nie ma sensu bo ok 50% dziennego
      programu to Łukaszenko. Gdy ciągle ktoś Ci opowiada swoje racje to trzeba
      uważać, żeby nie uwierzyć smile. Jeśli chodzi o biurokrację to kwitnie. Nadal
      uważa się tam, że obsługa nie jest dla klijenta, ale na odwrót. Czyli
      zasada 'nasz klient nasz pan' jest martwa i nie ma perspektyw na powstanie smile.
      Język- Białorusini po tylu latach rusyfikacji pomieszali 2 języki- rosyjski i
      białoruski, z czego wyszła tak zwana 'trasianka', czyli mieląka językowa. Tym
      się posługują na co dzień. Duża grupa ludzi (głównie inteligencja, ale nie
      tylko) porozumiewa się po białorusku (język dla Polaka do przyswojenia w 2 tyg,
      dużo prościej niż rosyjski, chcę jednocześnie zaznaczyć, że te 2 języki mają ze
      sobą tyle wspólnego co polski i słowacki, wbrew przekonaniom). Białoruski jest
      piękny. Uwaga na sklepy nocne! Lepiej tam nie zachodzić, bo jest się
      pilnowanym (tzn cały czas chodzi za tobą sprzedawczyni i pilnuje, bo jeśli coś
      ukradniesz to ona zwraca z prowizją za to), dziwne uczucie. Gazety- Przede
      wszystkim nie można wierzyć w to co jest tam napisane odnośnie gospodarki,
      polityki itd. Polecam wolne tytuły np. Narodna Wola, Nasza Niva. Książki- warto
      czytać poezję, jest piękna. Książki są tanie jak woda. Płyty i muzyka-
      Białoruska muzyka. Polecam. Znajdziesz w BNF-ie (Biel'aruski Narodny Front), to
      partia opozycyjna, ale w jej siedzibach są sklepy z muzyką (apolityczne).
      Hipermarkety- Nie obecne. Nikt nie widział. To znaczy teraz wybudowali Hippo w
      Mińsku... ale jest ich może z 3, to wszystko. Nie ma zacofania, nie ma biedy
      (jak się mówi). To taki baaaarrrdzooo pobieżny zarys. Jeśli masz jeszcze jakieś
      pytania, możesz odpisać, a ja jeśli chcesz mogę Ci poopowiadać np. na gg. smile
      Pozdrawiam.
      • maczek1 Re: Życie na Białorusi 03.02.07, 23:50
        Dzięki za informacje!!!! Bardzo są cenne dla mnie i uspokoiły moje
        obawy.Chętnie dowiem się wiecej. Podaj mi numer gg to chętnie wieczorami
        porozmawiam z Tobą.
        • Gość: Natalla Re: Życie na Białorusi IP: *.bsk.vectranet.pl 14.02.07, 23:56
          GG: 4596275 smile Dawno tu nie zaglądałam, ale cieszę się, że odpisałeś smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka