mat120
27.10.07, 23:47
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=49301&w=71170008
Gdyby nie śmierć ludzi śmiało możnaby zakwalifikować to jako "humor
zeszytów". Otóż nacjonal-bolszewik z polską rogatywką na głowie
cytuje Grzegorza Motykę, który najczęściej powołuje się na znany
z "rzetelności" "Bajkopys".
Jeden z byłych politwychownyków UPA, mieszkający w Kanadzie
O. Stepaniuk tak mówił o wartości tego wydawnictwa:
"Wiem, że redaktorami Latopysu UPA są Sztendera i Poticznyj, ale to
oni są tacy sami przeciętni banderowcy, już nie raz sprzeczałem się
z Poticznym, mówiłem że głupstwa piszecie a on, że im zależy na tym
żeby przesadzać w opisach, żeby dodawać otuchy ludziom ." Na pytanie
czy można z tego wyciągnąć wniosek, że "Latopys UPA" nie jest pracą
historyczną a tylko propagandą, O. Stepaniuk odpowiada, .."więcej
nawet niż propaganda."
I to by było na tyle w "zaocznej" replice jakiemuś deb....mu d-UPA-
wskiemu frustratowi.
Dziwię się tylko, że ....