Dodaj do ulubionych

Słownik 2007 - Mordo Ty moja

10.12.07, 17:46
Powitanie „Mordo Ty moja” króluje od pewnego czasu nie tylko w
półświatku, ale i na salonach. Weszło do kanonu powitań za sprawą
trzech spotów reklamowych przygotowanych w ostatniej kampanii
wyborczej przez Prawo i Sprawiedliwość i jednego przez PO. W czasie
kampanii wyborczej biło rekordy popularności, wdzierając się do
różnych dziedzin życia.
Co prawda pierwszą osobą, która użyła tego zwrotu był Janusz
Rewiński, kabareciarz, satyryk, aktor i założyciel Polskiej Partii
Przyjaciół Piwa, która w wyborach parlamentarnych w 1991 roku
zdobyła 16 mandatów. Jednak dopiero za sprawą ekipy przygotowującej
kampanię PiS rozpoczęło ono swój nowy, niezależny byt.
wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=9466266&rfbawp=1197305036.108&ticaid=14f92
Obserwuj wątek
    • liberum_veto Euro 2012 - mission impossible? 11.12.07, 06:58
      Polska, razem z Ukrainą, będzie organizatorem mistrzostw Europy w
      piłce nożnej w 2012 roku – ogłosiło dwunastu sprawiedliwych z
      Komitetu Wykonawczego UEFA 18 kwietnia 2007 roku. Kandydatura Polski
      i Ukrainy wygrała w pierwszej rundzie z ogromną przewagą. Dostaliśmy
      osiem głosów, a Włochy cztery. W walijskim Cardiff szef UEFA Michel
      Platini dokładnie o godzinie 11.40 wypowiedział słowa: Organizatorem
      mistrzostw Europy w 2012 roku będzie... - tu zawiesił głos, a serca
      wszystkich kibiców zatrzymały się na kilka sekund - ...Polska i
      Ukraina!!!
      wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=9475301&rfbawp=1197352390.959&ticaid=14f9f
      "Euro 2012 odbije się czkawką mieszkańcom wschodnich,
      najbiedniejszych województw. Może im zabraknąć milionów złotych na
      budowę dróg, kanalizacji, wodociągów i centrów kultury" - przewiduje
      dziennik "Polska".
    • liberum_veto cudotwórca Donald 15.12.07, 20:27
      Cud to w religiach określenie niecodziennego zjawiska lub zdarzenia.
      Według różnych źródeł za sprawców cudów uchodzili założyciele
      religii, święci lub prorocy. Polacy mają swojego "Donalda
      cudotwórcę". Takie określenie funkcjonuje od czasu ostatniej
      kampanii wyborczej. Podczas debaty z Aleksandrem Kwaśniewskim, Tusk
      nie mógł się nachwalić sukcesów Irlandii. Jego zdaniem, nam też
      należy się taki "cud gospodarczy".
      W spocie wyborczym PO, który wieczorem był emitowany w Telewizji
      Polskiej, Polsacie i TVN szef Platformy Donald Tusk przekonuje, że
      Platforma potrafi zrealizować w Polsce cud gospodarczy, który polega
      na tym, że ludziom żyje się lepiej, a nie na tym, że "ministrom
      rosną słupki na wykresach". W nagraniu Tusk w otoczeniu rodziny
      przekonuje, że "w Polsce cuda się zdarzają". Lider PO, odwołując się
      do historii przekonuje, że takim cudem był wybór Polaka na papieża,
      odzyskanie niepodległości i "Solidarność". Jeśli ktoś mówi, że nie
      wierzy w cuda, znaczy, że nie zna naszej historii. My wierzymy w ten
      cud i potrafimy go zrealizować - mówił Donald Tusk.
      Tusk kontynuował nawiązania do historii. Chcę przeżyć jeszcze raz
      cud "Solidarności" - mówił w trakcie konwencji wyborczej we
      Wrocławiu. Chcę przeżyć jeszcze jedną taką chwilę. Jeśli naprawdę
      wierzymy - a wierzymy - że Polskę stać na nasz własny, tu nad Wisłą
      i nad Odrą gospodarczy cud. Jeśli wierzymy, że nasza nowoczesna
      solidarność będzie polegała na tym, że wszyscy Polacy będą żyli
      lepiej, że zbudujemy tutaj dobrobyt na miarę naszych marzeń -
      powiedział. Jeśli uwierzymy we własne siły, to przeżyjemy jeszcze
      raz ten sam cud - cud prawdziwej solidarności - dodał.
      wiadomosci.wp.pl/kat,86874,wid,9471956,wiadomosc.html
    • liberum_veto ten paskudny oligarcha 16.12.07, 11:15
      Kiedyś byli źli kułacy, źli spekulanci i źli burżuje. Wrzód na
      zdrowej tkance społecznej. Odstawali, bo cały naród był biedny, a
      oni bogaci. Czasy się zmieniły i przedsiębiorczość nie jest już
      wadą. Ale bogaci dalej pozostają źli. Bardzo bogatych nazywamy
      oligarchami. Zakładamy, że ukradli pierwszy milion i następne.
      Zakładamy, że prowadzą ciemne interesy i mają wpływ na naszych
      przeciwników politycznych.
      Określenie oligarcha - podkreślają językoznawcy - ma duży potencjał.
      Było jakby przygotowane do tego, by włączyć je do języka polityki.
      Słowniki języka polskiego w PRL - zauważa w rozmowie z "Gazetą
      Wyborczą" dr Katarzyna Kłosińska z Uniwersytetu Warszawskiego -
      umieszczały "oligarchię" w kontekście takich słów
      jak "imperializm", "wielki kapitał finansowy", "kapitalista", co
      utrwalało negatywny obraz oligarchy.
      Wcześniejsza oligarchia, magnacka, też odpowiedzialna jest za upadek
      I Rzeczpospolitej. Do tego właśnie odwołał się któregoś razu premier
      Jarosław Kaczyński, wyjaśniając: Twórcy Konstytucji 3 Maja mieli
      podobny problem ze zreformowaniem państwa jak obecna władza. To
      oligarchia, która dba o własne interesy. Oligarchowie zdołali
      wygrać, korzystając zresztą z obcej pomocy, i doprowadziło to do
      upadku państwa, do utraty niepodległości, która trwała 123 lata.
      wiadomosci.wp.pl/kat,86874,wid,9482623,wiadomosc.html
    • liberum_veto "Gwóźdź do trumny", czyli dyktafon ministra Ziobry 17.12.07, 06:50
      Oto gwóźdź do politycznej..., zgadywanka Andrzeja Leppera -
      poinformował dziennikarzy Zbigniew Ziobro późnym, sierpniowym
      popołudniem, prezentując cyfrowy dyktafon. Tym razem, kolejna
      (prawdopodobnie trzysta dwudziesta czwarta) konferencja ministra
      sprawiedliwości cieszyła się dużym zainteresowaniem mediów. Nic
      dziwnego. Prokurator generalny zapowiadał wcześniej "ujawnienie
      twardych dowodów" na to, że nie był źródłem przecieku, co zarzucał
      mu Andrzej Lepper.
      wiadomosci.wp.pl/kat,86874,wid,9485897,wiadomosc.html
    • liberum_veto Ilu emo potrzeba, by wkręcić żarówkę? 18.12.07, 06:38
      Ilu emo-dzieciaków potrzeba, by wkręcić żarówkę? Jeszcze niedawno po
      zadaniu takiego pytania, widzieliśmy tylko wielkie zdziwienie. Dziś
      spora część z nas wie już, co to jest emo. A nawet jeśli nie wie, na
      pewno nieświadomie z emo już się spotkała.
      Emo to nie jest UFO, emo to nie jest emu, nie chodzi też o miasto w
      Kanadzie, ani o kolejne hip-hopowe pozdrowienie. Emo (wym. imou) to
      muzyka, moda, sposób myślenia i odczuwania, to po prostu, żeby użyć
      modnego określenia, styl życia.
      Dźwięki spod znaku emo to we współczesnym rozumieniu głównie pop-
      rock oparty na chaotycznych splotach spokojnej melodyki i
      wrzaskliwego grania. Moda w stylu emo, to głównie grzywka
      przykrywająca jedno oko, podkreślone czarną kredką oczy, obcisłe
      spodnie i zniszczone trampki. Fan emo to młody człowiek zagubiony
      wśród rówieśników, często myślący o śmierci i boleśnie przeżywający
      zawody miłosne. Tak więc można słuchać emo, stylizować się na emo,
      lub po prostu być emo.
      wiadomosci.wp.pl/kat,86874,wid,9484526,wiadomosc.html
    • liberum_veto oczywista oczywistość - hit na forach 19.12.07, 06:38
      Benjamin Franklin powiedział, że w życiu pewne są tylko dwie rzeczy –
      śmierć i podatki. W życiu byłego premiera Jarosława Kaczyńskiego
      takich pewników jest więcej. Określa się je jako "oczywiste
      oczywistości".
      Nasz były premier na polu ciekawych powiedzonek, określeń, nośnych
      haseł i bon motów był i pozostaje bardzo aktywny. Wprowadził do
      obiegu takie perełki jak: łże-elity, szara sieć, układ, potężny
      front, putinada, polityka transakcyjna, czy permanentny imposybilizm
      prawny. Kolejnym okazem w tej bogatej kolekcji jest "oczywista
      oczywistość".
      "Oczywista oczywistość" to oczywisty błąd logiczno-językowy, a
      konkretniej - pleonazm. Według słownika PWN, jest to "wyrażenie
      składające się z wyrazów to samo lub prawie to samo znaczących".
      Takie masło maślane, cofanie się do tyłu i fakt autentyczny. I
      wystarczy. Definicja definicją, ale język jest przecież żywy,
      ewoluujący, elastyczny.
      Sformułowanie "oczywista oczywistość" szerszej publiczności zostało
      zaprezentowane przy okazji kolejnej odsłony sporu, jaki bracia Lech
      i Jarosław Kaczyńscy toczą z byłym prezydentem Lechem Wałęsą. W
      czerwcu, kilka dni przed wizytą w Polsce George'a W.
      Busha, "Dziennik" napisał, że amerykański prezydent chciał, aby na
      lotnisku w Gdańsku powitał go Lech Wałęsa (mniej istotne, czy
      Bushowi się Lechowie pomylili, czy nie). Polskie władze miały się
      jednak nie zgodzić. Pytany w radiowych "Sygnałach Dnia" o sprawę
      premier stwierdził, że nic na ten temat nie wie. Nie byłby jednak
      sobą, gdyby nie udzielił szerszych wyjaśnień.
      Trzeba pamiętać, że jeśli jakaś osoba nieustannie obraża urzędującą
      głowę państwa – już pominę premiera, bo status premiera jest niższy –
      no to nie może liczyć na to, że będzie następnie przyjmowana. To
      jest chyba oczywista oczywistość – powiedział J. Kaczyński pod
      adresem L. Wałęsy. Później było jeszcze coś o tym, że bracia
      traktują byłego prezydenta jak dziecko, ale w pamięci narodowej
      została przede wszystkim "oczywista oczywistość", która od tego dnia
      (a było to wtorek, 5 czerwca 2007 roku) zaczęła żyć własnym życiem.
      wiadomosci.wp.pl/kat,86874,wid,9496525,wiadomosc.html
    • liberum_veto druga Irlandia 20.12.07, 07:05
      "Wciąż kocham Cię, jak Irlandię..." – tak mogliby o kraju zaśpiewać
      młodzi rodacy, którzy wyemigrowali do Irlandii za chlebem, a teraz
      tęsknią za Polską. Zdaniem lidera Platformy Obywatelskiej już
      niebawem polscy emigranci zaczną masowo wracać do Polski, dlaczego?
      Bo właśnie tu powstanie "druga Irlandia".
      Obietnica "drugiej Irlandii" pojawiła się (niczym echo "drugiej
      Japonii") w kampanii wyborczej Platformy Obywatelskiej. Lech Wałęsa,
      mówiąc o "drugiej Japonii" miał na myśli walkę o demokrację bez
      przelewu krwi. Metafora ta jednak dla wielu nie była jasna.
      Komentatorzy życia politycznego uznali ją za absurdalną, ze względu
      m.in. na dystans gospodarczy między Polską a Japonią.
      Podobnie za absurdalną, w ustach osoby, która uważa się za liberała,
      wiele osób uznało obietnicę "drugiej Irlandii".
      wiadomosci.wp.pl/kat,86874,wid,9495949,wiadomosc.html
    • liberum_veto Saba - najsłynniejszy pies IV RP 21.12.07, 07:10
      Czarna sznaucerka należąca do byłego marszałka Sejmu Ludwika Dorna
      to medialna bohaterka roku i najsłynniejsze "zwierzę polityczne" IV
      RP. Saba to pierwszy pies, który przechadzał się korytarzami w
      Sejmie, na spacery był wyprowadzany przez funkcjonariuszy BOR,
      jeździł sejmowymi limuzynami, miał własną asystentkę, pojawił się w
      reklamówce wyborczej, ba! był nawet jednym z adresatów przemówienia
      samego Aleksandra Kwaśniewskiego. Trudno to nazwać pieskim życiem!
      wiadomosci.wp.pl/kat,86874,wid,9503491,wiadomosc.html
    • liberum_veto wirus filipiński 22.12.07, 07:31
      Jarosławie Kaczyński, Lechu Kaczyński, Ludwiku Dorn i Sabo, nie
      idźcie tą drogą! – te pamiętne słowa na wiecu LiD-u w Szczecinie
      Aleksander Kwaśniewski powiedział wyraźnie niedysponowany. Były
      prezydent mówił wolniej niż zwykle i wyglądał na zmęczonego, choć
      niektórzy komentatorzy wyrazili to dobitniej. Ale chyba nikt nie był
      w stanie przewidzieć, że przyczyną tego stanu okaże się "wirus
      filipiński". Bodaj najpopularniejsze słowo całej kampanii wyborczej
      2007 r.

      No, a jaki jest problem?
      Podobne objawy "wirusa" występowały u kandydata na premiera Lewicy i
      Demokratów podczas konferencji prasowej, która odbyła się po wiecu 9
      października. Na pytanie dziennikarza "Czy pan dzisiaj coś pił?"
      Kwaśniewski, po dłuższym zastanowieniu, odpowiedział skonsternowany:
      A na jakiej..., nie, no wie pan, to jest... no nie wiem, jak często
      pan takie pytania zadaje. No, a jaki jest problem?
      Były prezydent nie krył irytacji. Prosiłbym was o trochę kultury w
      zadawaniu pytań. Zażywam leki, to są leki, które być może dają tego
      typu efekty, że pan może się zastanawiać, czy coś jest tak, czy nie
      tak. Natomiast są to leki, których nie wolno łączyć z alkoholem,
      więc nie łączę. A jeżeli pana interesuje moje zdrowie, to o to się
      nie pyta na antenie. Media sięgnęły bruku, więc pytają o wszystko.
      To jest nieładne – powiedział były prezydent.
      Wspomniane leki miały zwalczać – zdaniem Kwaśniewskiego – wirusową
      chorobą tropikalną, której nabawił się na Filipinach. Państwo
      Kwaśniewscy przebywali tam w lipcu.
      Jednym z pierwszych komentatorów niedyspozycji Kwaśniewskiego był
      Ryszard Bugaj. Byli prezydenci powinni odchodzić jednak na
      emeryturę, choć z różnych powodów, jeśli chodzi o Wałęsę i
      Kwaśniewskiego - mówił w TVN24.
      Stan byłego prezydenta wzbudził zainteresowanie m.in. dlatego, że we
      wrześniu w mediach mówiono o wykładzie Kwaśniewskiego wygłoszonym
      dla studentów Uniwersytetu im. Tarasa Szewczenki w Kijowie. "Fakty",
      a później "Wiadomości", pokazały nagrania, na których widać było,
      jak b. prezydent ma kłopoty z mówieniem. Znowu osiem lat wcześniej
      podczas wizyty w Charkowie Kwaśniewski również był niedysponowany i
      chwiał się. Oficjalną przyczyną miał być "pourazowy zespół
      przeciążeniowy goleni prawej".

      "Kwaśniewski nawet po kilku kieliszkach mówił rozsądniej"
      Przeciwko "wciąganiu Filipin w kampanię wyborczą w Polsce"
      zaprotestował natychmiast ambasador Filipin Alejandro D. del
      Rosario. Powiedział, że mało prawdopodobne jest, by Aleksander
      Kwaśniewski zaraził się w jego kraju.
      Gdy sprawą zainteresował się Sanepid, poinformowano, że b. prezydent
      może być nawet poddany kwarantannie. "Tym razem supertajne i
      superspecjalne zastąpiła służba sanitarno – epidemiologiczna (...)
      państwowy, zapewne zupełnie apartyjny urzędnik, czyli Główny
      Sanitariusz kraju, który będzie badał rozsiewanie tajemniczej
      choroby przez byłego prezydenta" – ironizowała Janina Paradowska w
      blogu w "Polityce".
      wiadomosci.wp.pl/kat,86874,wid,9503497,wiadomosc.html
    • liberum_veto podsumowanie 25.12.07, 09:40
      "Aż 54% internautów uważa, że największą karierę w mijającym roku
      zrobiło hasło "Mordo Ty moja".
      Na drugim miejscu, ale już jedynie z wynikiem 16% plasuje się
      hasło "Oczywista oczywistość". Trzecie miejsce zajął "Wirus
      filipiński". 11% ankietowanych uważa, że to właśnie hasło zrobiło
      największą karierę w 2007 roku.
      "Euro 2012" zyskało uznanie 8% internautów. 6% głosowało za "Donald
      Cudotwórca". Niewiele mniej ankietowanych, bo 4% internautów uważa,
      że najlepszym hasłem mijającego roku jest "Druga Irlandia".
      "Saba", "Emo" i "Gwóźdź Ziobry" to hasła, które zajęły siódme
      miejsce na naszej liście. Ostatnie miejsce zajął "Oligarcha".
      Jedynie 1% internautów jest zdania, że właśnie to hasło zrobiło
      największą karierę.
      W ankiecie Wirtualnej Polski brało udział 90341 internautów od 21 do
      24 grudnia.
      wiadomosci.wp.pl/kat,86874,wid,9513403,wiadomosc.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka