mat120
09.08.08, 14:14
W nocy wojska gruzińskie przerwały ogłoszone przez prezydenta
Eduarda Saakaszwilego jednostronne zawieszenie broni i rozpoczęły
atak na Cchinwali, stolicę Osetii Południowej. Zginęło co najmniej
15 osób. Najnowsze doniesienia mówią o trzech rannych żołnierzach
rosyjskich ze stacjonujących w Osetii sił pokojowych, co zaostrzyło
trwający od wielu miesięcy konflikt rosyjsko-gruziński dotyczący
tego właśnie samozwańczego rejonu. W odpowiedzi na atak rosyjskie
samoloty bojowe naruszyły przestrzeń powietrzną Gruzji.
(Onet.pl/ab)
wiadomosci.onet.pl/101486,21,0,pokaz.html
Brytyjscy eksperci, cytowani w sobotnim "Guardianie" sądzą, że
gruzińska operacja podporządkowania Osetii Południowej ma cechy z
góry zaplanowanej ofensywy wojskowej. Wskazują, że eskalacja
konfliktu może doprowadzić do największego kryzysu w Europie od
upadku komunizmu, głębszego niż wojny na Bałkanach po rozpadzie
Jugosławii. Według gazety siły gruzińskie przystąpiły do ofensywy w
ramach realizacji obietnic prezydenta Micheila Saakaszwilego, który
uznał odzyskanie utraconych terytoriów Osetii Płd. i Abchazji za
sprawę narodowego prestiżu. Prezydent Gruzji twierdzi, że to
Rosjanie szukali pretekstu do działań wojennych.
wiadomosci.onet.pl/3778566,relacjetv.html