Dodaj do ulubionych

Ostetia - Gruzini zaatakowali siły pokojowe

09.08.08, 14:14
W nocy wojska gruzińskie przerwały ogłoszone przez prezydenta
Eduarda Saakaszwilego jednostronne zawieszenie broni i rozpoczęły
atak na Cchinwali, stolicę Osetii Południowej. Zginęło co najmniej
15 osób. Najnowsze doniesienia mówią o trzech rannych żołnierzach
rosyjskich ze stacjonujących w Osetii sił pokojowych, co zaostrzyło
trwający od wielu miesięcy konflikt rosyjsko-gruziński dotyczący
tego właśnie samozwańczego rejonu. W odpowiedzi na atak rosyjskie
samoloty bojowe naruszyły przestrzeń powietrzną Gruzji.
(Onet.pl/ab)
wiadomosci.onet.pl/101486,21,0,pokaz.html
Brytyjscy eksperci, cytowani w sobotnim "Guardianie" sądzą, że
gruzińska operacja podporządkowania Osetii Południowej ma cechy z
góry zaplanowanej ofensywy wojskowej. Wskazują, że eskalacja
konfliktu może doprowadzić do największego kryzysu w Europie od
upadku komunizmu, głębszego niż wojny na Bałkanach po rozpadzie
Jugosławii. Według gazety siły gruzińskie przystąpiły do ofensywy w
ramach realizacji obietnic prezydenta Micheila Saakaszwilego, który
uznał odzyskanie utraconych terytoriów Osetii Płd. i Abchazji za
sprawę narodowego prestiżu. Prezydent Gruzji twierdzi, że to
Rosjanie szukali pretekstu do działań wojennych.

wiadomosci.onet.pl/3778566,relacjetv.html
Obserwuj wątek
    • mat120 NATO nie dla Gruzji i Ukrainy 09.08.08, 14:38
      Myślę, że wydarzenia w Osetii płd. to najlepszy dowód na to, że Pakt
      Północnoatlantycki nigdy nie przyjmie w swoje szeregi takich
      nieobliczalnych i nieprzewidywalnych państw jak Gruzja czy Ukraina.
      Ani Niemcom ani Francji czy Wlk. Brytanii nie jest potrzebne
      wikłanie się w konflikty z Rosją z powodu ambicji jakiś
      peryferyjnych, wschodnich watażków.

      A i wujek "Sam" ma to głęboko gdzieś:

      Prezydent USA George W. Bush powiedział, że rosyjskie ataki na
      sąsiednią Gruzję poza regionem konfliktu w Osetii Południowej
      oznaczają "niebezpieczną eskalację" kryzysu.
      Zaapelował do Rosji, by wsparła międzynarodowe wysiłki mediacyjne w
      celu przywrócenia pokoju. Oświadczył też, że integralność
      terytorialna Gruzji musi być respektowana.

      wiadomosci.onet.pl/1804201,12,wojna_w_gruzji_lakoniczny_komentarz_busha,item.html

      Czy polskie "ptaszki" nastroszą piórka? A może, któryś z "ptaków"
      brał udział w przygotowywaniu wojny?
    • mat120 M. Siwiec radzi "ptakom" 09.08.08, 14:42
      Polskiej dyplomacji zalecałbym mówienie głosem UE i Nato. Lepiej go
      słychać i w chórze giną fałszywe dzwięki.

      Całkiem rozsądne.smile
      • mat120 Re: M. Siwiec radzi "ptakom" 09.08.08, 14:44
        Zagubiony link:

        wiadomosci.onet.pl/blogi/mareksiwiec.blog.onet.pl,335106457,blog.html
    • liberum_veto To Gruzja zaplanowała wojnę 09.08.08, 15:12
      Szczególnie odrażające jest to, że tą wojnę rozpoczęto w dniu
      otwarcia igrzysk olimpijskich. Naiwnie liczono, że w Rosji - pod
      nieobecność Putina - nikt nie odważy się na militarną odpowiedż.
      Gruzja powinna być wykluczona z igrzysk. W starożytności na czas
      olimpiady zawieszano wszelkie wojny.
      www.dziennik.pl/swiat/article220715/To_Gruzja_zaplanowala_wojne.html
      To Gruzja zaplanowała wojnę
      Gruzińska armia dokładnie zaplanowała operację zajęcia Osetii
      Południowej - nie mają wątpliwości brytyjscy eksperci wojskowi,
      cytowani przez dziennik "Guardian". Gazeta przewiduje też, że
      eskalacja konfliktu może doprowadzić do największego kryzysu w
      Europie od upadku komunizmu, głębszego niż wojny na Bałkanach po
      rozpadzie Jugosławii.
      Według "Guardiana" siły gruzińskie przystąpiły do ofensywy w ramach
      realizacji obietnic prezydenta Micheila Saakaszwilego, który uznał
      odzyskanie utraconych terytoriów Osetii Płd. i Abchazji za sprawę
      narodowego prestiżu.
      Sam termin ofensywy wybrano tak, by zbiegał się z otwarciem
      olimpiady w Pekinie, dokąd pojechał premier Rosji Władimir Putin.
      "Nie ulega wątpliwości, że winnymi incydentów zbrojnych są obie
      strony, ale mamy do czynienia z zaplanowaną gruzińską operacją,
      wprowadzeniem w życie planu zajęcia Cchinwali przygotowanego na
      wypadek zaognienia konfliktu" - twierdzi Tom de Waal, ekspert od
      Kaukazu z grupy IWPR (Institute of War & Peace Reporting).
      Dla Jonathana Eyala z ośrodka badawczego RUSI (Royal United Services
      Institute), Gruzini podjęli ryzykowną próbę upokorzenia
      Rosjan. "Gdyby Gruzinom udało się zająć Osetię Płd. (...), to
      pokorzyliby Rosję, stworzyliby dla siebie zwycięską sytuację i
      wymusiliby na Zachodzie dyplomatyczne zaangażowanie się w terenie" -
      wskazuje.
      Zdaniem Eyala kraje zachodnie mają spore zrozumienie dla trudności,
      na które napotyka Gruzja w stosunkach z Rosją, a Rosja dla swoich
      strategicznych celów podsycała w Gruzji separatystyczny ferment, ale
      oceniają, że decydowanie się na próbę sił z Rosją w czasie, gdy nowy
      prezydent Dmitrij Miedwiediew utwierdza swą władzę, było dla Gruzji
      wysoce ryzykowne.
      Innego zdania jest Svante Cornell z waszyngtońskiej placówki SAIS
      (School of Advanced International Studies). Twierdzi on, że obecne
      walki są wynikiem ostatnich działań Moskwy, mających na celu
      zaangażowanie Gruzji w wojskowy konflikt, po to, by zapobiec
      wstąpieniu tego kraju do NATO.
      Wojskowe zaangażowanie Rosji to adresowany do przywódców Ukrainy i
      krajów bałtyckich sygnał, iż Rosja chce przywrócić kontrolę na
      terenie dawnego ZSRR - napisał amerykański ekspert w sobotnim
      wydaniu "Guardiana".
      • liberum_veto Gruzini wyjeżdżają z Pekinu 09.08.08, 20:34
        Słuszna decyzja, kraj wszczynający wojnę w dniu rozpoczęcia igrzysk
        olimpijskich powinien być z tej imprezy bezwzględnie wykluczony
        www.tvn24.pl/0,1560628,0,1,gruzini-wyjezdzaja-z-pekinu,wiadomosc.html
        Kierownictwo olimpijskiej reprezentacji Gruzji podjęło decyzję o
        wycofaniu 35-osobowej ekipy z igrzysk w Pekinie - poinformował
        rzecznik Giorgi Czaniszwili. W piątek, tuż przed rozpoczęciem
        igrzysk, do zbuntowanej gruzińskiej Osetii Południowej, wkroczyły
        wojska rosyjskie.
        Kierownictwo olimpijskiej reprezentacji Gruzji po spotkaniu w wiosce
        w Pekinie, w którym uczestniczyła żona prezydenta kraju Sandra
        Roelofs Saakaszwili, podjęło decyzję o wycofaniu 35-osobowej ekipy z
        igrzysk i powrocie do kraju.
        W oficjalnym komunikacie Gruzińskiego Komitetu Olimpijskiego
        stwierdzono, że wszyscy zawodnicy w tych dniach, gdy toczy się
        wojna, chcą być w kraju.
        Zdaniem ukraińskiej agencji Interfax, Gruzińskiemu Komitetowi
        Olimpijskiemu może teraz grozić ze strony MKOl nawet 8-letnia
        dyskwalifikacja.
        • liberum_veto prezydent Saakaszwili apeluje: zostańcie! 09.08.08, 21:19
          I kto to mówi?! Facet, który brutalnie pogwałcił zasady olimpijskie.
          Gdyby miał choć trochę honoru, podałby się w tej sytuacji do dymisji
          pekin.wp.pl/kat,1017981,wid,10241034,wiadomosc.html
          2008-08-09 (20:45)
          Prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili poprosił sportowców, by zostali
          w Pekinie i walczyli w igrzyskach o honor ich kraju - powiedział
          agencji AFP rzecznik prasowy gruzińskiej reprezentacji olimpijskiej.
          "Prezydent Saakaszwili postanowił, że reprezentacja olimpijska
          powinna zostać w Pekinie. Będziemy dalej uczestniczyć w zawodach z
          jeszcze większą pasją i determinacją" - powiedział Giorgi
          Czaniszwili.
          Wcześniej działacze gruzińscy, po spotkaniu w wiosce olimpijskiej, w
          którym uczestniczyła żona prezydenta kraju Sandra Roelofs
          Saakaszwili, podjęło decyzję o wycofaniu 35-osobowej ekipy z igrzysk
          i powrocie do kraju.
        • liberum_veto medal dla Gruzji 10.08.08, 08:46
          Z takimi umiejętnościami strzeleckimi, to nic dziwnego, że
          Sałukwadze rwała się do powrotu do Gruzji smile
          www.sport.pl/sport/1,65025,5572142,Strzelectwo__Polka_piata_w_finale.html
          Zwyciężyła 24-letnia Chinka Guo Wenjun (492,3 pkt), która
          wyprzedziła najlepszą w kwalifikacjach Rosjankę Natalię Padierinę
          (489,1) i Gruzinkę Nino Sałukwadze (487,4). Niewiele brakowało, aby
          poprzedniego dnia Sałukwadze opuściła wraz z reprezentacją swego
          kraju Chiny, ze względu na konflikt zbrojny.
          - Gruzińscy, rosyjscy i inni przywódcy polityczni powinni usiąść i
          porozmawiać. My byliśmy gotowi wrócić do Gruzji, a teraz czekamy na
          kolejne decyzje - powiedziała Sałukwadze, która po sukcesie uroniła
          sporo łez. Chwilę później uścisnęła Padierinę. Później pozowały
          razem do fotografii, a w rewanżu Rosjanka pocałowała ją w policzek.
    • sadova ale jaja :) 09.08.08, 15:51
      osobiście kibicuję pierwszej "ruskiej bombie" która trafi w pomnik Stalina w mieście Gori smile))

      • mat120 Re: ale jaja :) 09.08.08, 16:00
        sadova napisał:

        osobiście kibicuję pierwszej "ruskiej bombie" która trafi w pomnik
        Stalina w mieście Gori smile))

        smile)))
      • liberum_veto muzeum Stalina w Gori 09.08.08, 16:06
        może się też nada na cel smile
        www.youtube.com/watch?v=7IGlgskztIA
    • liberum_veto Manifestacja pod konsulatami Rosji 09.08.08, 17:40
      Szanowni Państwo,
      Gruzja znajduje się w stanie wojny z Rosją. Rosyjskie czołgi
      wjechały do Osetii Południowej. Wojska rosyjskie prowadzą wojnę na
      gruzińskim terytorium bombardując i ostrzeliwując terytorium Gruzji.
      Nie zostawiajmy Gruzji samej.
      Jutro (sobota), o godzinie 19. spotkajmy się pod konsulatami
      rosyjskimi żeby zademonstrować nasz sprzeciw wobec imperialnej
      polityki Rosji wobec Gruzji. Proszę wziąć ze sobą znicze które
      zapalimy podczas protestu. Podaję adresy konsulatów rosyjskich w
      Polsce:
      Ambasada Rosji w Polsce
      Adres: 00-761 Warszawa, ul. Belwederska 25C
      Konsulat Generalny Rosji w Gdańsku
      Adres: 80251 Gdańsk-Wrzeszcz, ul. Batorego 15
      Konsulat Generalny Rosji w Krakowie
      Adres: 31144 Kraków, ul. Biskupia 7
      Konsulat Generalny Rosji w Poznaniu
      Adres: 60567 Poznań, ul. Bukowska 53A
      W poniedziałek, o godzinie 19. odbędzie się ogólnopolski protest pod
      Ambasadą Rosji w Warszawie, ul. Belwederska 25C. Proszę wziąć ze
      sobą znicze które zapalimy podczas protestu.
      Proszę o naszym proteście poinformować jak najwięcej osób.
      Poniżej zamieszczam najnowszy tekst Jerzego Targalskiego który
      ukazał się w Niezalezna.pl. Pozdrawiam Ryszard Kapuściński
      JAK MOŻEMY POMÓC GRUZJI?
      Niezależnie od oceny konfliktu gruzińsko-osetyńskiego oraz roli i
      charakteru prezydenta Gruzji Saakaszwilego, któremu do
      demokratycznych przywódców jest równie daleko jak Łukaszence, trzeba
      jasno powiedzieć, iż w interesie Polski jest bezwarunkowe poparcie
      Gruzji
      Jeśli Rosja wygra w tym konflikcie i usunie Saakaszwilego, to
      potwierdzi swoje prawo do strefy wpływów na Kaukazie Południowym i
      zamknie korytarz energetyczny prowadzący z Azerbejdżanu i Azji
      Środkowej przez Gruzję do Europy oraz uniemożliwi rozszerzenie NATO
      na Kaukaz.
      www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=1039
      • mat120 Re: Manifestacja pod konsulatami Rosji 09.08.08, 18:14
        liberum_veto napisał:

        Jeśli Rosja wygra w tym konflikcie i usunie Saakaszwilego, to
        potwierdzi swoje prawo do strefy wpływów na Kaukazie Południowym i
        zamknie korytarz energetyczny prowadzący z Azerbejdżanu i Azji
        Środkowej przez Gruzję do Europy oraz uniemożliwi rozszerzenie NATO
        na Kaukaz.

        O tym Amerykanie powinni pomyślec wcześniej i wybrac narodowi
        gruzuńskiemu jakiegoś bardziej rozgarnietęgo przywódcę.
        • sadova Re: Manifestacja pod konsulatami Rosji 09.08.08, 20:50
          mat120 napisał:
          > oraz uniemożliwi rozszerzenie NATO
          > na Kaukaz.


          a słowo ciałem się stało
          • antykomuch11 Re: Manifestacja pod konsulatami Rosji 13.08.08, 01:34
            > a słowo ciałem się stało

            Nastepny madry sad.

            Gruzja stracila szanse na NATO w Bukareszcie gdy Merkel i Sarkozy
            zablokowali MAT. MAT dla Gruzji i Ukrainy byl inicjatywa naszego
            Prezydenta.
            Rosja to skwapliwie wykorzystala montujac prowokacje w Gruzji.
            Gdyby nie uprzedzil ich Saakaszwiki (fakt ze nieudolnie) to
            zadzialali by zlaapni dzien wczesniej terrorysci gruzinscy ktorzy
            wysadzili (nie zdazylismile bloki mieszkalne w Rosji.

            Paradoksalnei ofiara Gruzji mze przyspieszyc wejscie Ukrainy do NATO

            Oby NATO sie pospieszylo ! (jesli jest do tego jeszcze zdolne).

            Szcunek wiec prosze dla ofiary Gruzji !.
            Byc moze dzieki jej ofierze zyskamy bufor Ukrainy przez Imperium Zla.
      • liberum_veto Kurski dostał jajem. Za Gruzję :) 10.08.08, 09:28
        Koperski podszedł do pikietujących. Po krótkiej wymianie zdań, nie
        wytrzymał i rzucił w Jacka Kurskiego jajkiem. Trafił posła prosto w
        głowę. Polityk PiS nie krył zdenerwowania. "To musiał być ktoś
        niespełna rozumu albo prowokator" - powiedział Kurski, ale kiedy
        dowiedział się, że dostał jajkiem od znanego podróżnika, zmienił
        zdanie i powiedział: "To chyba ktoś o radykalnych poglądach".
        Koperski został wylegitymowany przez policjantów. Dziennikarzom
        stacji TVN24 powiedział: "Ci ludzie nie mają zielonego pojęcia, w
        jakiej sprawie demonstrują. Nie mają żadnej wiedzy o Rosji, Gruzji i
        Abchazji. Raptem jest jeden wróg - Rosja. Dlaczego ci ludzie nie
        krzyczą "wolny Irak", dlaczego przyzwalamy na mordy w Afganistanie.
        Ja byłem w tamtych stronach wiele razy i gdyby nie Rosja, ludzie by
        się tam wzajemnie zarżnęli".
        www.dziennik.pl/swiat/article220922/Kurski_dostal_jajem_Za_Gruzje.html
    • liberum_veto Gruzja pogwałciła prawo międzynarodowe... 09.08.08, 21:10
      oraz dobre obyczaje, wszczynając wojnę na rozpoczęcie olimpiady
      wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Niemieckie-MSZ-Gruzja-pogwalcila-prawo-miedzynarodowe,wid,10240817,wiadomosc.html
      Gruzja "pogwałciła prawo międzynarodowe", próbując rozwiązać za
      pomocą wojska kryzys powstały wokół prorosyjskiej separatystycznej
      Osetii Południowej - oświadczył niemiecki wiceminister spraw
      zagranicznych Gernot Erler.
      Zastępca szefa niemieckiej dyplomacji, wypowiadając się dla radia
      NDR Info, dostrzegał coraz bardziej niepokojące sygnały, że
      prezydent Gruzji chce uregulować za pomocą wojska rozbieżności z
      separatystyczną prowincją. Walki, które wybuchły stanowią zdaniem
      Erlera zerwanie nadzorowanego przez siły międzynarodowe zawieszenia
      broni z 1992 roku.
      W tej mierze ten, kto podejmuje próbę działania z użyciem wojska,
      narusza prawo międzynarodowe - powiedział Erler.
      Wiceminister jest członkiem Partii Socjaldemokratycznej (SPD),
      podobnie jak szef niemieckiej dyplomacji Frank-Walter Steinmeier.
      Niemiecki wiceminister wyraził zrozumienie dla rosyjskiej reakcji na
      wydarzenia w regionie, który - jak zauważył - należy dziś do Gruzji,
      ale jest utrzymywany gospodarczo przez Rosję.
      Podczas gdy wielu niemieckich polityków socjaldemokratycznych odnosi
      się krytycznie do działań Tbilisi, pani kanclerz Angela Merkel i
      czołowi niemieccy eksperci w dziedzinie polityki zagranicznej
      zarzucają Rosji, że "nie zachowała się w sposób neutralny".
      Zdaniem jednego z najwybitniejszych, Eckarta von Klaedena, Moskwa
      powinna była zachować neutralność i nie przyczyniać się do eskalacji
      konfliktu.
    • liberum_veto ukraiński "mediator" 10.08.08, 07:57
      "mediacja" Ukrainy to gwarancja sukcesu wink
      Konia kują, a żaba nogę podstawia...
      www.rp.pl/artykul/102661,174361_Przedstawiciel_Juszczenki_jest_juz_w_Gruzji_.html
      Specjalny wysłannik prezydenta Ukrainy do Gruzji, wiceminister spraw
      zagranicznych Kostiantyn Jelisiejew, potwierdził w Tbilisi gotowość
      swego kraju do pośredniczenia w uregulowaniu konfliktu w Osetii
      Południowej - podało ministerstwo spraw zagranicznych w Kijowie.
      Konflikt powinien być rozwiązany "na zasadach zachowania
      suwerenności oraz poszanowania jedności terytorialnej Gruzji" -
      powiedział Jelisiejew na spotkaniu z szefową gruzińskiej dyplomacji,
      Eką Tkeszelaszwili.
      Wysłannik prezydenta Wiktora Juszczenki uważa, że w celu
      niedopuszczenia do eskalacji napięć konieczna jest mobilizacja
      wysiłków wspólnoty międzynarodowej.
      Uprzedził także przed angażowaniem się w konflikt osetyjsko-
      gruziński "strony trzeciej".
      "Jakiekolwiek akty agresji wobec niepodległego państwa są sprzeczne
      z głównymi zasadami statutu Organizacji Narodów Zjednoczonych i są
      niedopuszczalne" - powiedział Jelisiejew.
    • liberum_veto Saakaszwili jest idiotą 10.08.08, 10:34
      Cytat dnia:
      Człowiek, który nie potrafi przewidywać na dwa ruchy do przodu,
      który nie zdaje sobie sprawy co dzieje się w polityce
      międzynarodowej jest idiotą - mówi Geogij Chaindrawa, były gruziński
      minister, dziś jeden z przywódców opozycji.
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5561536,Znany_gruzinski_opozycjonista__Saakaszwili_jest_idiota.html
      - Saakaszwili jest idiotą. I przestępcą. Bo człowiek, który nie jest
      w stanie kontrolować państwa i nie rozumie że Rosja i jej wojenna
      maszyneria były, są i pozostaną imperialistyczne, człowiek, który
      nie potrafi przewidywać na dwa ruchy do przodu, który nie zdaje
      sobie sprawy co dzieje się w polityce międzynarodowej jest idiotą.
      Kompletnym. On wciągnął Gruzję w wojnę z Rosją. A Gruzja nie jest w
      stanie prowadzić tej wojny. Oczywiście, każdy Gruzin odda życie za
      swoją ojczyznę, ale jeśli już wplątujemy się w wojnę, to powinniśmy
      się przedtem do niej przygotować.
    • mat120 Wszystko było sprowokowane 10.08.08, 23:34
      Z dużym podziwem obserwuję bohaterską postawę naszego prezydenta
      wobec Rosji w sprawie Gruzji. Mały wzrostem ale jaki wielki duchem!
      To jakaś prawdziwa metamorfoza - od tchórzostwa przed jakimś
      ambasadorzyną zza Buga w kwestii ludobójstwa na Polakach, do hardego
      stanowiska wobec Rosji w obronie gruzińskiego agresora.smile

      Nic nie szkodzi, że przekracza przy tym granice śmieszności:

      "Rozmawiałem dzisiaj z Saakaszwilim. To prawdopodobnie wszystko było
      sprowokowane, zwłaszcza termin starcia – teraz jest przecież
      Olimpiada - mówił prezydent."

      Nie wyklucza nawet polskiej interwencji zbrojnej:

      "Nie planujemy wysyłania oddziałów, ale każde rozwiązanie jest
      możliwe - powiedział prezydent. Na pytanie czy Gruzja ma szansę w
      starciu z Rosją, prezydent odparł, że "każdy naród, który walczy o
      swoją niepodległość ma szansę". - Wszystko zależy od uporu i
      determinacji, a także od całego świata. To jest niezwykle groźny
      precedens. Jeśli Gruzja dostanie odpowiednie wsparcie, to wygra -
      powiedział."

      Prezydent daje też odpowiedź na pytanie kto jest polskim patriotą:

      "Według prezydenta każdy polski patriota powinien wspierać Gruzję. -
      Dziś Gruzja, jutro Ukraina, i wrócimy do tego co było przez
      dziesiątki lat. Twarz imperium rosyjskiego jest coraz bardziej
      widoczna i coraz bardziej niebezpieczna. Czym szybciej sobie z tego
      zdamy sprawę, tym lepiej. Dlatego sprawa Gruzji jest ważna dla
      polskich patriotów - powiedział."

      Taaa...

      Wątpię żeby w Moskwie ktoś słuchał co ma do powiedzenia polski
      prezydent w sprawie Gruzji. Gdyby jednak - to muszą miec tam
      niezły ubaw.smile


      • liberum_veto "Cyniczne i niefortunne stanowisko Polski" 11.08.08, 07:17
        mat120 napisał:

        > Wątpię żeby w Moskwie ktoś słuchał co ma do powiedzenia polski
        > prezydent w sprawie Gruzji. Gdyby jednak - to muszą miec tam
        > niezły ubaw.smile

        A jednak czytają, a nawet reagują smile
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5573440,Rosja_krytykuje_Zachod__w_tym_Polske__za_reakcje_na.html
        - Po raz kolejny Zachód zachował się dziwnie w pierwszych godzinach
        w sprawie Osetii Płd., po rozpoczęciu agresji w niewyraźny sposób
        milczał. Potem jak na komendę niektóre kraje zajęły krytyczne
        pozycje wobec Rosji i teraz przeszkadzają w realizowaniu operacji
        mającej na celu przymuszenie do pokoju, podważając metody, cele i
        tempo - powiedział wiceszef MSZ Rosji.
        - Stawia to pod znakiem zapytania ich szczerość i prawdziwy stosunek
        do naszego kraju. Moskwa weźmie to pod uwagę, gdy będzie prowadzić
        rozmowy w sprawie zaprowadzenia pokoju - ostrzegł.

        "Cyniczne i niefortunne stanowisko Polski"
        Odnosząc się do sobotniej deklaracji prezydentów Polski, Litwy,
        Łotwy i Estonii potępiającej Rosję za interwencję w Gruzji, Karasin
        oświadczył, że znaleziono najbardziej cyniczne i niefortunne formy
        wyrażenia tego niezrozumiałego i nielogicznego stanowiska. Dyplomata
        wskazał, że właśnie z powodu takich sygnałów stało się to, co
        zaczęło się 7 sierpnia w Osetii Południowej.
        Skrytykował także zachodnie media, zarzucając im nieobiektywne
        relacjonowanie sytuacji w Osetii Płd. - Chcielibyśmy, żeby zachodnie
        telewizje pokazywały nie tylko rosyjskie czołgi (...), lecz także
        cierpienia osetyjskiego narodu - zaznaczył. Według niego celowe jest
        utworzenie międzynarodowego trybunału do osądzenia "zbrodni
        humanitarnych", popełnionych w Osetii Płd.
    • sadova akcja wisła - osetia południowa - pararele 11.08.08, 07:25
      Przecież na południu Polski też tak się mogło chyba zacząć. Czy to co się dzieje w Osetii ma jakieś pararele do przeszlości. Dla mnie bardzo realne, bo chodź historia zdarzeń jest różna to konsekwencje musiały by być podobne.
      • bastion44 Re: akcja wisła - osetia południowa - pararele 11.08.08, 10:02
        Prawda!.Myśmy to już przerabiali w 1947r.Rebelia obywateli polskich
        narodowości ukraińskiej.To samo się dzieje obecnie w Gruzji.Rebelia
        obywateli gruzji narodowości osetyńskiej.Tylko,że teraz to
        mniejszość osetyńska ma sponsora i to on rozdaje karty.
      • liberum_veto Re: akcja wisła - osetia południowa - pararele 11.08.08, 17:48
        sadova napisał:

        > Przecież na południu Polski też tak się mogło chyba zacząć.

        Oczywiście. Gdyby nie operacja "Wisła", mielibyśmy dziś w Polsce
        drugie Kosowo czy drugą Osetię Południową. Trafnie o tym pisał
        Poliszczuk: "Gdyby władze nie przeprowadziły tej operacji, Polska po
        upadku PRL miałaby swoje Kosowo i dziś na jej wschodzie i południu
        byłyby siły zbrojne korpusu pokojowego ONZ"
        www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=artykul&id=12312
        Nie chodzi o akcję "Wisła", chodzi o cele strategiczne OUN. W tym
        kontekście w ogóle dziwne jest mówienie o obchodach rocznicy
        akcji "Wisła". Ale skoro o niej się mówi, trzeba wyraźnie
        powiedzieć, że, znając cele strategiczne OUN, jej zdolność do
        terroryzowania rodzimej ludności, gdyby władze Polski nie
        przeprowadziły tej operacji, Polska po upadku PRL miałaby swoje
        Kosowo, dziś na wschodzie i południu Polski byłyby rozmieszczone
        siły zbrojne korpusu pokojowego ONZ.
    • mat120 L. Kaczyński przyjacielem ludobójcy 11.08.08, 11:36
      Okazuje się, że L. Kaczyński jest przyjacielem nie tylko wielbicieli
      ukraińskich ludobójcówsmile:

      "Lech Kaczyński jest prezydentem trzydziestu Polaków" – pisze na
      swoim blogu w Onet.pl Mateusz Piskorski. Polityk Samoobrony
      komentuje w ten sposób działania władz Polski w związku z konfliktem
      o Osetię Południową.
      "Głowa naszego państwa jest prezydent trzydziestu Polaków. Tylu
      bowiem radykałów manifestowało przed ambasadą Gruzji w Warszawie,
      popierając prezydenta tego kraju w jego krwawych zmaganiach z jedna
      z mniejszości" – twierdzi Piskorski.

      "Od głowy poważnego państwa oczekujemy przede wszystkim rozsądku.
      Kaukaski gąszcz konfliktów powinien ten rozsądek jeszcze potęgować,
      skłaniać do refleksji przed każdym wypowiadanym zdaniem – przypomina
      polityk Samoobrony. Zdaniem Piskorskiego, Mihelowi
      Saakaszwilemu "coś kazało mu mordować bezbronny górski
      naród". "Przyjaźń ma w takich momentach swoje granice. Osoba
      prywatna może być przyjacielem ludobójcy, to jej etyczny wybór.
      Osobie publicznej jakoś nie wypada, tym bardziej tego ludobójcę
      publicznie wybielać. Być może z taka właśnie sytuacja mamy do
      czynienia w przypadku Lecha Kaczyńskiego i Miheila Saakaszwilego,
      których łączy jakaś dziwna nic sympatii" – podkreśla polityk
      Samoobrony.

      wiadomosci.onet.pl/1804693,11,item.html
      • liberum_veto Re: L. Kaczyński przyjacielem ludobójcy 12.08.08, 06:32
        pRezydent Kaczyński leci do Gruzji. Ktoś wie, w jakim celu? Tylko po
        to, aby poklepać po plecach agresora Saakaszwilego za jego napaść na
        Osetię? Podobno uzgodnił swoją "misję" z USA, ale nie wiadomo, czy
        dostanie samolot rządowy, bo nie uzgodnił tej ryzykownej wycieczki z
        polskim rządem. Taki amerykański chłopiec na posyłki... Może samolot
        dadzą mu Amerykanie... Nie wiadomo też, czy uzgodnił to z Rosją.
        Gotowi jeszcze zestrzelić kaczkę w locie. To prawdziwa wojna, a nie
        jakieś podchody harcerskie. Wartość Kaczora jako "mediatora" w tym
        konflikcie jest żadna. Po jego sobotnim oświadczeniu Rosjanie nie
        będą w ogóle chcieli z nim rozmawiać. Z jego kompanami z tej trupy
        wędrownej zresztą też. Krótko mówiąc, wycieczka śmiechu warta
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5577215,Szef_BBN_nie_wyklucza_wizyty_prezydenta_Kaczynskiego.html
        A tak to robią prawdziwi profesjonaliści:
        wiadomosci.wp.pl/kat,1356,wid,10247419,wiadomosc.html
        Sarkozy najpierw poleci do Moskwy, a potem do Tbilisi
        Prezydent Francji Nicolas Sarkozy złoży we wtorek wizytę w Tbilisi,
        gdzie spotka się z prezydentem Micheilem Saakaszwilim - powiadomił
        Pałac Elizejski.
        Sarkozy poleci do Gruzji po planowanej także na wtorek wizycie w
        Moskwie, której celem będzie "podjęcie próby sfinalizowania"
        porozumienia rozejmowego pomiędzy Gruzją a Rosją.
        Plany francuskiego prezydenta ujawnił wcześniej w poniedziałek
        Saakaszwili, jednak służba prasowa Sarkozy'ego nie potwierdziła
        wówczas tej informacji.
        W rozmowach z rosyjskimi politykami Sarkozy'emu będzie towarzyszył
        szef dyplomacji francuskiej Bernard Kouchner, który przebywa w
        regionie konfliktu gruzińsko-rosyjskiego od niedzieli.
        W poniedziałek wraz z szefem dyplomacji Finlandii Alexandrem
        Stubbem, Kouchner rozmawiał z Saakaszwilim. W ich obecności
        gruziński prezydent jednostronnie podpisał dokument w sprawie
        rozejmu w Osetii Południowej. Unijni mediatorzy jeszcze w
        poniedziałek mieli się udać do Moskwy, gdzie podejmą próbę
        przekonania władz rosyjskich, by zaakceptowały zawieszenie broni na
        proponowanych warunkach.
        • antykomuch11 Re: L. Kaczyński przyjacielem ludobójcy 13.08.08, 01:37
          liberum_veto napisał:

          > agresora Saakaszwilego za jego napaść na Osetię?

          Czy Ty sie chloptasiu naprawde dobrze czujesz ?
          • liberum_veto Re: L. Kaczyński przyjacielem ludobójcy 13.08.08, 06:42
            Niekumatym przypominam, kto był w tej wojnie agresorem. Można się
            użalać nad Gruzją, że ma takiego naiwnego prezydenta. Popieranie
            jednak zbrojnej ofensywy na Osetię, stanowiącej złamanie zawieszenia
            broni, obowiązującego od kilkunastu lat, nie znajduje uzasadnienia.
            W przypadku podobnej ofensywy Rosji na Czeczenię cały świat
            solidaryzował się z napadniętą Czeczenią, a nie z agresorem. A
            przecież Rosja też "przywracała konstytucyjny porządek" w Czeczenii,
            takimi samymi metodami jak Gruzja w Osetii Południowej
            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5577160,Wojna_w_Osetii__Godzina_po_godzinie___Piatek__8_sierpnia.html?as=4&ias=4&startsz=x
            03:16: Trwa ofensywa sił gruzińskich w Cchinwali.
            02:35: Podsumowanie nocnego szturmu na miasto Cchinwali: 15 osób
            zabitych, zniszczona większa część miasta.
            01:49: Gruzja wzywa Osetię do przerwania walk i do rozmów
            01:38: Siły gruzińskie otoczyły Cchinwali - informuje Temur
            Jakobaszwili, minister Gruzji ds. reintegracji.
            01:24: Rosyjskie siły pokojowe w Osetii Południowej: jesteśmy "w
            pełnej gotowości".
            01:01: Rosyjskie media informują: do Osetii Południowej zmierzają
            ochotnicy z Rosji i Abchazji.
            00:00: Gruzja rozpoczyna operację "przywracania konstytucyjnego
            porządku" w Osetii Południowej.
    • mat120 Leci samolot...... 12.08.08, 16:52
      Leci i leci niosąc na pokładzie tuzy europejskiej polityki. Jak na
      powagę misji przystało decyzje w jakim kraju ma wylądowac podejmuje
      pilot maszyny.
      W Symferopolu międzylądowanie i na pokład wkracza prezydent
      Juszczenko wraz z żoną ..... gruzińskiego agresora.smile Ładnie to tak
      panie prezydencie Juszczenko?

      wiadomosci.onet.pl/1805869,12,item.html
      • mat120 Re: Leci samolot...... 12.08.08, 18:03
        A tymczasem poważni politycy rozstrzygnęli całą kwestię w Moskwie:

        wiadomosci.onet.pl/1805927,12,item.html
        Szkoda, że pilot wesołego samolotu własnie tam nie zdecydował się
        poleciec.smile
        • antykomuch11 Re: Leci samolot...... 13.08.08, 01:17
          mat120 napisał:

          > A tymczasem poważni politycy rozstrzygnęli całą kwestię w Moskwie:
          >
          > wiadomosci.onet.pl/1805927,12,item.html
          > Szkoda, że pilot wesołego samolotu własnie tam nie zdecydował się
          > poleciec.smile

          Tak mysle mat120 (mowie po imieniu, bo korespondowalem z Toba
          prywatniesmile okazuje sie, ze jestes jednak delikatnie mowiac
          palantem sad. Smutno mi to mowic. Bardzo Cie cenie.

          Tak sie sklada ze to "rozstrzygniecie w Moskwie" to kopia
          Ukladu Monachijskiego, dajaca Rosji slowami Sarkozy-ego
          carte blenche na obrone swych rodakow w innych krajach.

          Jezeli nie zadziala NATO (defacto USA) to Ukraina
          juz jest stracona.
          Litwa i Lotwa tez (duze mniejszosci rosyjskie).
          Polska troche pozniej (uciskani bratni Bialorusini).

          To obciaza osobiscie Sarkozy'ego, ale i cala UE.

          To skutek idiotycznej sprawy Kosowa, ktorej Kaczynski
          wyraznie i konsekwentnie przeciwstawial sie.

          Zdrajca Tusk (tarcza) byl jednak szybszy.

          Zeby nie byc palantem (mimo Twego wieku i doswiadczenia
          i naprawde przeogromnej wiedzy odnosnie wolynia i Kresow)
          polecam chlodna logike zamiast chorych (podbijanych przez
          okazuje sie chloptasia iberum_veto) "wycieczek"w kierunku
          Prezydenta.

          PS: Co do piotrz na Puk to jego degrengolada (czytaj strach w
          portkach) nie jest samoistna...
          • mat120 Proponuję.... 13.08.08, 18:54
            Antykomuch abyś porzucił obraźliwe epitety kierowane pod adresem
            Liberum_Veto czy też moim a formułowane dla dyskredytowania naszych
            tez, które prawdopodobnie są Ci niemiłe, a których innym sposobem
            widac podważyc nie możesz .
            Bo czyż możesz zakwestionowac, że Miedwiediew i Sarkozy to, w
            odróżnieniu od zawartości "wesołego samolotu", poważni politycy?
            Czy możesz podważyc fakt, że to właśnie oni zdecydowali o losie
            konfliktu, jaki rozpętał bezrozumny Sakaszwili?
            Aż się zastanowiłem czy to naprawdę Ty, gdy pokazałeś się po bardzo
            długiej nieobecności na forum. A zastanowiłem się dlatego, że
            odnalazłem w Tobie tylko częśc tego Antykomucha, któremu logiki
            wywodów mogłyby pozazdrościc najtęższe głowy. Więcej spokoju i
            chłodnych ocen a będziesz tu zawsze mile widzianym gościem (mimo
            wiekusmile)

            pozdrawiam

            • liberum_veto Po co nam taki prezydent? 14.08.08, 06:22
              Wygląda na to, że nasz prezydent, Lech Aleksander Kaczyński
              postanowił dołączyć do kolegi z Gruzji. Zamierza wybrać się tam wraz
              z prezydentami państw bałtyckich, ale bez konsultacji z MSZ. Za to
              skonsultował się ponoć z USA.
              Zastanawiam się po co nam prezydent, który nie rozmawia z rządem RP,
              a swoje decyzje konsultuje z obcym mocarstwem? Nawet jeśli to
              mocarstwo jest naszym sprzymierzeńcem, to chyba jest tutaj coś
              niewłaściwego. Bowiem takie decyzje, szczególnie w takiej sytuacji,
              należy konsultować bezwzględnie z MSZ. Pomijając fakt, że prezydent
              nie ma prawa wciągać nas w jakąkolwiek wojnę.
              Znając antyrosyjskie fobie Lecha Kaczyńskiego możemy się obawiać, że
              jego pobyt w Gruzji może zakończyć się bardzo mocnym zaostrzeniem
              naszych i tak napiętych stosunków z Rosją. Nie wiem co wyobraża
              sobie prezydent lecąc do Gruzji, ale obawiam się, że są to
              wyobrażenia z gatunku tych, które roił sobie Saakaszwili decydując
              się na akcję w Osetii Południowej. Mam więc silne przeczucie, że ta
              wyprawa, o ile dojdzie do skutku, nie przyniesie nam nic dobrego.
              Może więc jednak ktoś przywoła do porządku Lecha Kaczyńskiego zanim
              wpędzi on nas w jakieś kłopoty? Albo powiedzmy mu wreszcie "Panie,
              spieprzaj pan"...
              lewysierpowy.blox.pl/2008/08/Po-co-nam-taki-prezydent.html
      • liberum_veto wylądował w Azerbejdżanie :) 12.08.08, 20:05
        W czasie międzylądowania prezydentów na Krymie poinformowano, że -
        ze względów bezpieczeństwa - prezydenci wylądują nie w stolicy
        Gruzji, ale w mieście Gandża w Azerbejdżanie, skąd do Gruzji mieliby
        udać się samochodami.
        Prezydent wyraził nadzieję, że uda mu się spotkać w Gruzji z
        prezydentem Francji Nicolasem Sarkozym, choć - jak dodał - według
        planów, gdy prezydenci dotrą do Gruzji, to Sarkozy ma ją właśnie
        opuszczać.
        Nawiązując do faktu, że samolot z misją prezydentów wylądował w
        Azerbejdżanie, a nie poleciał bezpośrednio do Tbilisi, Lech
        Kaczyński powiedział: "Po powrocie do kraju wprowadzimy porządek w
        tej sprawie, to jest decyzja podjęta na niezbyt wysokim szczeblu".
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5581803,Prezydenci_Polski__Ukrainy_Litwy__Estonii_i_premier.html
        Jaka delegacja, taki szczebel wink
        • mat120 Re: wylądował w Azerbejdżanie :) 12.08.08, 20:23

          liberum_veto napisał:
          ....skąd do Gruzji mieliby udać się samochodami.

          Obawiam się, że samochody w tej wojennej sytuacji to niezbyt
          bezpieczny środek lokomocji. Taka kolumna samochodowa może zostac
          wzięta przez jakiegoś niezbyt spostrzegawczego pilota rosyjskiego za
          gruzińskie tanki a wtedy nieszczęście gotowe. Już chyba lepiej miech
          tam dojadą na osiołkach albo wielbłądach.smile
          • liberum_veto głupota i nieodpowiedzialność 12.08.08, 20:37
            Samochody to w warunkach wojennych jednak bardziej bezpieczny środek
            transportu niż samolot. W przypadku zamachu zginie co najwyżej jedna
            z tych "głów" państw, a nie od razu pięciu półgłówków tej radosnej
            wycieczki piknikowej na wojnę, zorganizowanej z pogwałceniem
            wszelkich zasad bezpieczństwa. No cóż, głupota jednak czasem boli.
            By the way, prezydent Sarkozy wylądował w Tbilisi bez problemu smile
            politbiuro.pl/politbiuro/1,85402,5580837,Prezydent__Nie_boje_sie__Pracownik_BOR_u__To_glupota.html
            - To głupota. Jeśli chodzi o zasady bezpieczeństwa, to tu nie ma
            żadnych zasad bezpieczeństwa - komentuje anonimowo jeden z
            pracowników BOR. Nasz rozmówca dodaje, że po ostatnim wypadku
            samolotu CASa (zginęło 16 oficerów i czterech członków załogi) w
            wojsku wprowadzono regułę, że na pokładzie jednego samolotu nie może
            lecieć więcej niż czterech generałów. - A co dopiero pięć głów
            państw - dziwi się pracownik BOR.
            Wtóruje mu gen. Stanisław Koziej:
            - To przedsięwzięcie bardzo ryzykowne. Przede wszystkim samolot leci
            w rejon konfliktu, gdzie różne rzeczy mogą się zdarzyć. Po drugie,
            na pokładzie samolotu będzie wielu ważnych polityków. To jest wbrew
            regułom bezpieczeństwa - komentuje.
    • liberum_veto Polityczne samobójstwo Saakaszwilego 13.08.08, 20:45
      Wydawało się, że zeszły tydzień minie pod znakiem Palikota, Ziobry i
      Igrzysk Olimpijskich, ale wszystkich zupełnie zaskoczyło widowiskowe
      samobójstwo Gruzji i reakcje świata na nie.
      Mnie najbardziej „rozbawiła” reakcja naszego prezydenta, ale
      niestety w ogóle mnie nie zaskoczyła. Spodziewałem się, że będzie to
      kolejny, operetkowy, atak na Rosję ze strony Lecha Kaczyńskiego,
      bowiem jego poglądy w ogóle nie dopuszczają możliwości, że kraj ten
      może mieć więcej racji niż jego przeciwnik.
      A tymczasem, powiedzmy to sobie szczerze, w tym konflikcie większość
      winy ponosi największy sojusznik Lecha Kaczyńkiego czyli prezydent
      Gruzji Micheil Saakaszwili, który podnosił napięcie w stosunkach
      gruzińsko-osetyńskich aż do momentu, w którym podjął próbę zbrojnego
      zajęcia prowincji, której mieszkańcy nie marzą o niczym innym tylko
      o przyłączeniu do Rosji. O czym warto wiedzieć.
      Nie wiem na co liczył Saakaszwili rozpoczynając tę wojnę. Nie
      wyobrażam sobie, że można być tak naiwnym, żeby myśleć o tym, że
      Rosja nie skorzysta z prezentu taki jak ten, który podarował jej
      prezydent Gruzji. Rozpoczynając atak na Osetię Południową,
      Saakaszwili pozwolił Rosji na zakończenie po jej myśli konfliktu
      gruzińsko-osetyńskiego i gruzińsko-abchaskiego, dając przy tym
      możliwość na zainstalowanie satelickiego wobec Rosji rządu w Gruzji.
      Oczywiście, o ile Zachód nie zacznie zbyt głośno protestować.
      Można sądzić, że Rosja tylko czekała na okazję, taką jak ta,
      podpuszczając nawet Gruzję. Tłumaczyłoby to brak zdecydowanej
      reakcji, mających mandat ONZ sił pokojowych WNP (głównie rosyjskich)
      na gruziński ostrzał artyleryjski z ostatnich tygodni. Mogło to dać
      Gruzinom poczucie, że mogą działać. Ale nie tłumaczy to
      nieodpowiedzialności Saakaszwilego, który powinien był przewidzieć
      taką ewentualność i liczyć się z jej konsekwencjami. Przebieg
      działań i reakcje prezydenta Gruzji wskazują na to, że nie
      przewidział takiej możliwości. Zakładał raczej szybką i zwycięską
      wojenkę.
      Nasz prezydent zaatakował mocno Rosję, zarzucając jej agresję wobec
      Gruzji i wręcz rzucając jej rękawicę, sugerując użycie wszelkich
      środków przeciw rosyjskiej interwencji w Gruzji. Ciekawi mnie czy
      będą to też nasze sławetne „jaszczempie” czy też po prostu odmówimy
      przyjmowania rosyjskiej ropy...
      Na nieszczęście dla Lecha Kaczyńskiego, Osetyńcy nie oglądają ani
      TVP, ani TVN24, ani nawet nie czytają jego strony internetowej, więc
      nie mają zielonego pojęcia, że gruzińskie pociski, które zburzyły
      ich domy miały na celu wyzwolenie ich spod rosyjskiej okupacji, a
      gruzińscy żołnierze, którzy strzelali do osetyńskich ochotników
      broniących własnych domów tylko bronili ich w ten sposób przed
      rosyjską agresją. Na nasze nieszczęście prezydent tym razem nie
      wybiera się do Gruzji osobiście, więc nie uświadomi tego Osetyńcom
      osobiście...
      To wszystko nie znaczy, że Rosja ma rację. Jednakże jej działania
      wobec Gruzji nie różnią się, w zasadzie, od działań jakie NATO
      podjęło wobec Serbii w obronie Kosowa.
      A jedynymi pewnymi skutkami całej awantury jest stuprocentowa
      pewność, że Gruzja nie wstąpi do NATO. I może to właśnie było celem
      i Rosji, i USA? Bo nie wierzę, że USA nie wiedziało o tym co się
      święci. Podobnie jak Rosja...
      A drugim skutkiem jest niewątpliwe samobójstwo polityczne prezydenta
      Gruzji.
      lewysierpowy.blox.pl/2008/08/Polityczne-samobojstwo-Saakaszwilego.html
      • mat120 Re: Polityczne samobójstwo Saakaszwilego 13.08.08, 22:39
        Jakie samobójstwo? Przecież ma poparcie 5 prezydentów, którzy do
        niego przylecieli, pardon - przyjechali.smile
        • liberum_veto wdzięk kulawego słonia :) 14.08.08, 17:55
          osioł trojański bardzo się starał zepsuć mediacje pokojowe Francji,
          prowadzone w imieniu UE, a i tak mu się nie udało...
          politbiuro.pl/politbiuro/1,90039,5588856,Napieralski__Prezydent_popiera_zabicie_3_tys__Osetyjczykow.html
          - Lech Kaczyński pokazuje, że popiera zabicie od półtora do trzech
          tysięcy niewinnych mieszkańców Cchinwali - pisze na swoim blogu
          Grzegorz Napieralski. Zdaniem szefa SLD bezwarunkowe poparcie
          prezydenta dla Saakaszwilego jest nieodpowiedzialne.
          - Przyzwyczailiśmy się już do tego, że prezydent Kaczyński porusza
          się w polityce międzynarodowej z wdziękiem kulawego słonia. Ale tym
          razem sprawa jest poważna i nie dotyczy już niestrawności, czy
          kartofli w niemieckim brukowcu - pisze na blogu Napieralski.
          Zdaniem Napieralskiego ws. Gruzji u prezydenta przeważyły polityczne
          ambicje, a nie europejska jedność.
          - Ta wycieczka jest politycznie niemądra, krótkowzroczna i wynika z
          osobistej zaciekłości prezydenta - dodaje poseł SLD. W podobnym
          tonie mówili wczoraj inni politycy Lewicy. Jerzy Szmajdziński nazwał
          wystąpienie Kaczyńskiego w Tbilisi jako agresywne i rusofobiczne.
          Napieralski nie ma też dobrego zdania o prezydencie Gruzji
          Saakaszwilim: "Na co liczył? Czy tysiące ludzi musiały zginąć?". Wg
          polityka, Lech Kaczyński zamiast "wymachiwać szabelką" powinien
          wreszcie podpisać traktat lizboński.
          Olejniczak: Prezydent demoluje polską politykę zagraniczną
          Zdaniem SLD, Lech Kaczyński źle postępuje ws. rozwiązania konfliktu
          na Kaukazie. - Polska utraciła możliwość bycia krajem, który łączy
          Wschód z Zachodem, który wpływa na relacje Rosja - UE - mówił
          Olejniczak na konferencji prasowej. Ponadto podziękował ministrowi
          Sikorskiemu za to, że w kwestii Gruzji współpracuje z opozycją.
    • liberum_veto „agent Ameryki”, „nasz skurwysyn” 14.08.08, 18:49
      Kto stoi za plecami Saakaszwilego?
      engelgard.salon24.pl/index.html
      Gruziński prezydent ma opinię „agenta Ameryki”. Nikt oczywiście nie
      wie do końca, jaki charakter ma ta „agentura”. Jedno wszakże nie
      ulega wątpliwości – Saakaszwili to pupil Waszyngtonu, to polityk,
      któremu uchodzi na sucho bardzo dużo. Kiedy dławi opozycję, trzyma
      media w uścisku czy nawet – jak twierdzi opozycja gruzińska –
      fałszuje wybory – Waszyngton, tak ponoć uwrażliwiony na
      kwestię „praw człowieka” w innych częściach świata – tutaj jest
      wyjątkowo tolerancyjny. To jasne, że Saakaszwili to w polityce
      Ameryki „nasz skurwysyn”, a to oznacza, że może robić prawie
      wszystko, co chce. Tu jednak pojawia się pytanie – jaką rolę
      wyznaczyli mu polityczni sponsorzy? I kto tym sponsorem jest?
      Okazuje się, że odpowiedzi trzeba szukać w najbliższym otoczeniu
      gruzińskiego prezydenta. Kluczową postacią w jego rządzie jest
      urodzony w 1978 roku gruziński Żyd – Davit Kezeraszwili. Postać to
      tajemnicza, oficjalny życiorys mówi tylko, że studiował najpierw w
      Rosji a potem w Izraelu. Mówi płynnie po hebrajsku, był też (a może
      nadal jest) obywatelem Izraela. Wedle rosyjskich źródeł, Mossad
      skierował go do koordynowania tzw. rewolucji róż (2003), wiadomo
      także, że działania te wspierali ludzie z otoczenia Georga Sorosa.
      Celem operacji było odsunięcie od władzy starego i umiarkowanego
      Eduarda Szewardnadze, który nie gwarantował odpowiednio
      antyrosyjskiego kursu Gruzji. Przypomnijmy, że w ramach „osaczania”
      Rosji po wygnaniu z niej organizacji Georga Sorosa i wszechwładnych
      żydowskich miliarderów – Borysa Bierezowskiego i Władimira
      Gusinskiego – przeprowadzono jeszcze tzw. pomarańczową rewolucję i
      próbowanego tego samego na Białorusi.
      Kezeraszwili objął w nowym rządzie gruzińskim funkcję ministra
      finansów (od 2004 r.), a od listopada 2006 ministra obrony. To on
      był architektem programu uzbrojenia Gruzji w broń izraelską i
      amerykańską. Jak informuje izraelska agencja yetnews, „jego drzwi
      były zawsze otwarte dla Izraelczyków, którzy oferowali jego krajowi
      systemy made in Israel”. Kezeraszwili ściągnął do Gruzji takich
      ludzi jak: Roniego Milo, byłego ministra oraz jego brata Szlomo,
      byłego dyrektora zakładów zbrojeniowych. W programie brali też
      udział emerytowani generałowie armii izraelskiej: Gal Hirsch i
      Israel Ziv. Izrael dostarczył Gruzji nowoczesne systemy obrony
      przeciwlotniczej, samoloty bezzałogowe, systemy łączności, pociski i
      rakiety. Z kolei Gal Hirsch zajął się szkoleniem sił specjalnych.
      Jak donosi izraelska agencja, te działania miały autoryzację
      ministerstwa obrony w Tel Awiwie.
      Szkolone przez Izraelczyków i Amerykanów jednostki specjalne Gruzji
      były przygotowywane do operacji w Osetii Południowej. Szkolił je
      inny gruziński Żyd w rządzie – Temur Jakobaszwili. Oficjalnie to
      minister ds. integracji europejskiej, w rzeczywistości ktoś zupełnie
      inny. „Izrael powinien być dumny z tych wojskowych, którzy szkolą
      Gruzinów” – powiedział Jakobaszwili w radiu izraelskim. Już w czasie
      walk w Osetii buńczucznie informował: „Zabiliśmy wczoraj 60
      rosyjskich żołnierzy”. Stwierdził też: „Walczymy teraz przeciwko
      Wielkiej Rosji”. Jak się okazało, armia gruzińska szybko pierzchła z
      pola bitwy po rosyjskim kontrataku, tracąc masę sprzętu i ludzi.
      Rosjanie już wcześniej zestrzelili kilka izraelskich samolotów
      bezzałogowych, które latały nad Osetią.
      Jest rzeczą pewną, że Gruzja została użyta w globalnej grze
      prowadzonej przez niektóre ośrodki żydowskie przeciwko Rosji,
      została bezprzykładnie wykorzystana i porzucona. Zachowanie
      gruzińskich sił w Osetii – jak oceniają niektóre źródła –
      przypominało akcje pacyfikacyjne prowadzone przez Izrael przeciwko
      Palestyńczykom. W rzeczywistości było jeszcze gorzej – Izrael stara
      się atakować wybrane cele, tymczasem Gruzini podstępnie, w nocy,
      rozpoczęli zmasowany atak artyleryjski na śpiące miasto – Cchinwali,
      burząc je w 90 proc. i zabijając ok. 2000 ludzi.
      I na koniec pytanie – jaką rolę w tej grze odegrała Polska, a
      konkretnie mówiąc jej prezydent? Wiadomo, że od pewnego czasu Lech
      Kaczyński był częstym gościem w Tbilisi, z jego wypowiedzi wynikało,
      że coś wie na temat tego, co się wydarzy. Ale o wiele bardziej
      intrygujące jest inne pytanie – o czym rozmawiał w maju br. podczas
      swojej wizyty w Izraelu z szefem Mossadu Meirem Daganem (o tym
      fakcie poinformował tygodnik „Wprost”wink? I co oznacza ogłoszone przez
      prezydenta „strategiczne partnerstwo” z Izraelem?
      Jan Engelgard
    • liberum_veto Wszyscy umazali się krwią 15.08.08, 07:05
      Bardzo rozsądna i trafiona - moim zdaniem - analiza
      wyborcza.pl/1,76842,5586252,Wszyscy_umazali_sie_krwia.html
      Pisałem, i to nawet kilka razy, że do wojny między Rosją a Gruzją
      nie dojdzie, bo nikomu nie jest ona na rękę. Dziś mogę to powtórzyć,
      szkoda tylko, że ci, którzy do niej doprowadzili, tego nie rozumieją.
      Jakie są skutki, na razie tylko wstępne, "wojny pięciodniowej"?
      Rosyjskie wojska wracają na swoje pozycje wyjściowe, Gruzini - na
      swoje. Problem samozwańczych republik gruzińskich, Abchazji i
      Południowej Osetii, który stał się przyczyną wojny, nadal nie jest
      rozwiązany i nawet nie rysuje się żadna perspektywa jego rozwiązania.
      Przypomnijmy kronikę konfliktu. Gruzja bombarduje stolicę
      Południowej Osetii, ostrzeliwuje ją z baterii rakiet ziemia-ziemia
      Grad - słowem działa tak jak Rosja lat temu dziewięć w Czeczenii.
      Micheil Saakaszwili tłumaczy się, że go sprowokowali, bo to Osetia
      pierwsza zaczęła ostrzeliwać Gruzję.
      Potem w to wszystko pakuje się Rosja. Wprowadza swoje wojska do
      Południowej Osetii i przepędza stamtąd wojska gruzińskie. Z góry
      było wiadomo, że do tego dojdzie, bo przecież mieszkańcy Południowej
      Osetii jeszcze w czasach Borysa Jelcyna otrzymali obywatelstwo
      rosyjskie. Po cóż więc Saakaszwili swoją gołą szczękę podstawia
      prosto pod rosyjską opancerzoną pięść?
      W tej fazie wydarzeń działania Rosji są w pełni usprawiedliwione -
      chodziło o obronę swoich obywateli. Ale potem Rosja rozsmakowuje się
      tym, co robi. Przenosi wojnę już na terytorium Gruzji, bombarduje
      miasta gruzińskie. Armia gruzińska wieje zupełnie jak wojska Saddama
      Husajna w 2003 r. Nasze wojska dzielą dwa kroki od wzięcia Tbilisi.
      Rosja od obrony swoich obywateli przechodzi do agresji na sąsiednie
      państwo.
      Z Rosji sypią się przemowy, że Saakaszwilego trzeba obalić i sądzić
      za "ludobójstwo narodu osetyjskiego" - znów wierna kopia
      amerykańskiego scenariusza dla Iraku i Saddama.
      Rosji nie poparł nikt na świecie, oprócz Raula Castro z Kuby. Nawet
      Białoruś. A USA, NATO, G-7 w różnej formie, lecz zdecydowanie
      zażądały natychmiastowego zakończenia wojny. Znalazłszy się w ślepym
      zaułku izolacji, Rosja zatrzymuje się i przyjmuje plan pokojowy
      zaproponowany przez prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego.
      Wojna kończy się w tym samym punkcie, w którym się zaczęła.
      I teraz wyniki. Władze Południowej Osetii mówią o 1600 zabitych.
      Obrońcy praw człowieka liczą, że ofiar jest kilka razy mniej, w
      sumie jednak zginęło kilkuset cywili. Rosjanie przyznają, że
      stracili około 74 żołnierzy. Saakaszwili mówi - że 400. Zginęły
      setki żołnierzy gruzińskich. Armia Saakaszwili została rozgromiona.
      Saakaszwili chciał pokazać, jak jest stanowczy - pokazał
      okrucieństwo, nieumiejętność oceny sytuacji, słabość. Stać go było
      tylko na to, by rozbić mikroskopijną armię Południowej Osetii.
      Rosja próbowała zademonstrować swoje zdecydowanie - zademonstrowała
      pogardę dla prawa. Łatwo jest rozbić "armię Saakaszwili", ale do
      tego, by przewidzieć wszelkie skutki swego postępowania Moskwa
      okazała się niezdolna.
      A przy tym wszyscy zostali tam, gdzie byli. Saakaszwili, wbrew
      życzeniom Moskwy, przynajmniej na razie pozostaje prezydentem, Rosja
      zatrzymała się w ostatnim momencie i nie została zaliczona do
      grupy "krajów bandyckich".
      Wszyscy wrócili do punktu wyjścia. Tylko umazali się krwią.
      Leonid Radzichowski
      Autor jest znanym komentatorem rosyjskim. Publikuje na opozycyjnych
      stronach internetowych i w rządowej "Rosyjskiej Gazecie".
    • mat120 Co ma Polska z "polityki" i fobi L. Kaczyńskiego? 15.08.08, 10:30
      Ławrow nie przyjedzie do Warszawy, bo Rosja zdecydowała o zerwaniu
      współpracy z jakimikolwiek polskimi instytucjami. Zamiera również
      praca w dwustronnych grupach roboczych obu rządów. Dotyczy to także
      gremium zajmującego się sprawą Katynia - ustaliło Radio ZET.

      www.wiadomosci.goniec.com/news/2/2_rosja_zrywa_wspolprace_z_polska.html

      Tymczasem kanclerz Niemiec spotyka się w Soczi z Miedwiediewem by
      omówic m.in. współpracę gospodarczą:

      "Niemiecko-rosyjska wymiana handlowa szybko rośnie. W roku ubiegłym
      wyniosła niemal 53 miliardy dolarów. W pierwszym półroczu tego roku
      obserwuje się wzrost tej wymiany o 55 procent.W niedzielę kanclerz
      Merkel uda się do Tbilisi."

      wiadomosci.onet.pl/1807902,12,,,,,9383,merkel_spotka_sie_dzis_z_miedwiediewem,itemspec.html

      Czy o to chodziło polskiemu prezydentowi aby na rosyjskim rynku
      zastępowali na Niemcy?



    • mat120 Czechy dystansują się od Polski ws. Gruzji 15.08.08, 12:07
      Prezydent Czech Vaclav Klaus wypowiedział się po raz pierwszy na
      temat konfliktu gruzińsko-rosyjskiego. W rozmowach z Radiem Czesko i
      dziennikiem "Mlada Fronta Dnes" Klaus potępił obie strony konfliktu
      i zdystansował się od stanowiska prezydentów Polski i państw
      bałtyckich.
      Przywódca Czech, który wczoraj był ostro krytykowany w mediach za
      brak jakiejkolwiek reakcji na wojnę na Południowym Kaukazie, potępił
      zarówno gruziński atak na Osetię Południową, jak i akcję rosyjskiej
      armii.

      W rozmowie z Radiem Czesko wyjaśnił, że nie wydał żadnego "mocnego
      oświadczenia", bo nie chciał - jak się wyraził - dać się ponieść
      na "modnej fali tego, że Gruzja jest złota, a Rosja zła".

      To - jego zdaniem - uproszczone widzenie świata. Vaclav Klaus
      podkreślił również, że nie postrzega sytuacji na Kaukazie tak, jak
      prezydenci krajów bałtyckich, Ukrainy i Polski.

      Opowiadając z kolei na pytania dziennika "Mlada fronta DNES" czeski
      prezydent odrzucił porównanie wojny w Gruzji z rokiem 1968. Jak
      powiedział, "Czechosłowacja nie zaatakowała wtedy Rusi
      Podkarpackiej, inwazja nie była odpowiedzią na nasz atak, Dubczek
      nie był Saakaszwilim".

      Vaclav Klaus uważa natomiast, że oderwanie Kosowa od Serbii w
      zasadniczy sposób wpłynęło na sytuację w Gruzji. Jego zdaniem Rosja
      uzyskała w ten sposób usprawiedliwienie swej akcji. Klaus obawia
      się, że ze skutkami tego precedensu będziemy się borykać jeszcze
      długo i nie tylko na Kaukazie.
      • mat120 Re: Czechy dystansują się od Polski ws. Gruzji 15.08.08, 12:08
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=48782&w=83192560&a=83192560
        • sadova Re: Czechy dystansują się od Polski ws. Gruzji 17.08.08, 13:49
          mat120 napisał:

          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=48782&w=83192560&a=83192560

          zadanie Kaczyńskiego w tym wszystkim sprowadza się do roli osła trojańskiego administracji Busha smile
    • pisz_pan_na_berdyczow Re: Ostetia - Gruzini zaatakowali siły pokojowe 17.08.08, 01:23

      Jakie "siły pokojowe"?!!!
      • mat120 Re: Ostetia - Gruzini zaatakowali siły pokojowe 18.08.08, 00:38
        Przypomnijmy, że rosyjska armia funkcjonuje tam jako siły rozjemcze
        z mandatu ONZ.
        wyborcza.pl/1,76842,5568133,Rosyjskie_czolgi_wjechaly_do_Osetii.html

        Wcześniej Ministerstwo Obrony w Tbilisi powiadomiło, że zaapelowało
        do rosyjskich sił pokojowych, by nie włączały się w sytuację w
        regionie. W czwartek wieczorem wybuchły intensywne walki między
        siłami gruzińskimi i południowoosetyjskimi, narastające od kilku dni

        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5566598,Rosja_Sily_pokojowe_w_Osetii_Pld___w_pelnej_gotowosci_.html
    • mat120 Abchazja niepodległa? 20.08.08, 18:44
      Parlament Abchazji - separatystycznej republiki na terenie Gruzji -
      przegłosował wniosek o zwrócenie się do Rosji z prośbą, by uznała
      niepodległość Abchazji.
      wiadomosci.onet.pl/1810719,12,item.html
      Przyjmując w miniony czwartek na Kremlu prezydentów Abchazji i
      Osetii Południowej, Siergieja Bagapsza i Eduarda Kokojty, prezydent
      Rosji Dmitrij Miedwiediew oświadczył, że Moskwa "poprze każdą
      decyzję, którą narody Osetii Południowej i Abchazji podejmą zgodnie
      z Kartą Narodów Zjednoczonych". Gospodarz Kremla podkreślił przy
      tym, że Rosja "nie tylko poprze, lecz także będzie ich (decyzji
      Osetii Płd. i Abchazji) gwarantem - tak na Kaukazie, jak i na całym
      świecie".
      Abchaska demografia:

      Rok Łącznie Gruzini Abchazowie Rosjanie Ormianie Grecy
      1926 186 004 67 494 55 918 12 553 25 677 14 045
      1939 311 885 91 967 56 197 60 201 49 705 34 621
      1959 404 738 158 221 61 193 86 715 64 425 9 101
      1970 486 959 199 596 77 276 92 889 74 850 13 114
      1979 486 082 213 322 83 087 79 730 73 350 13 642
      1989 525 061 239 872 93 267 74 913 76 541 14 664
      2003 215 972 45 953 94 606 23 420 44 870 1 486


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka