Dodaj do ulubionych

rusofilstwo współczesne

28.09.08, 02:47
WSPÓŁCZESNE RUSOFILSTWO ZAGRAŻA POLSCE

Coraz większa w Polsce moda na gepolityczne rusofilstwo.
Przynajmniej tak można wnioskować, czytając
to, co ludzie w internecie wypisują. Wielu internautów rozpisuje się
na temat swojej wizji wspaniałego
rozwoju Polski pod skrzydłami Rosji. Wielu z nich nawiązuje do idei
panslawizmu - zjednoczenia wszystkich
Słowian pod berłem rosyjskiego cara. Niektórzy nawiązują do
prorosyjskiej koncepcji Dmowskiego.
Jeśli chodzi o mnie, to bardziej mi się podobają koncepcje
geopolityczne Piłsudskiego. Trzeba jednak
przynać także Dmowskiemu, że tworząc swoją prorosyjską koncepcję,
myślał wówczas o interesie Polski.

W dzisiejszych czasach jakoś nie widzę możliwości partnerskiej i
korzystnej dla Polski współpracy z Rosją.
Jednak zawsze warto mieć w zapasie także prorosyjską koncepcję,
gdyby wszystkie inne nie wyszły. Na
kilku internetowych forach poprosiłem więc naszych "drogich
rusofili" o przedstawienie swojej koncepcji.
Odpowiedzi przeraziły mnie. Uważają oni, że powinniśmy spokojnie
patrzeć na odbudowę za naszą wschodnią
granicą imperium rosyjskiego...ba...nawet ją popierać. Mamy popierać
podporządkowanie rosyjskiemu imperium
Ukrainy i Białorusi. (Moim zdaniem, ewentualne partnerstwo Polski i
Rosji możliwe byłoby tylko w przypadku po-
wstania solidnego "buforu" w postaci niezależnych i dość silnych
państw - Ukrainy i Białorusi)

Współcześni rusofile uważają też, że tylko sojusz z Rosją uchroni
nas przed Niemcami. Kiedy odpowiadam,
że obecnie Rosja i Niemcy mają podobne interesy geopolityczne i w
polityce zagranicznej idą "ręka w rękę",
rusofile odpowiadają, że jak będziemy dla Rosji mili i wierni, to
Rosja będzie trzymać z nami a nie z Niemcami.
Tak więc, według nich, jeśli zwiążemy się ufnie i bezwarunkowo z
Rosją, to nie mamy się czego obawiać.
Jest to myślenie bardzo naiwne w stosunku do każdego możliwego
partnera. W stosunku do Rosji jest to tym
bardziej słuszne, jeśli weźmiemy pod uwagę rosyjską wschodnio-
imperialną mentalność i rosyjską nieobliczalność.

Być może współczesne rusofilstwo jest odreagowaniem ludzi,
obrzydzeniem jakie ludzie mają po kilkunastoletnim
czołobitnym podejściu do zachodu. Jest to nawet dla mnie zrozumiałe.
Jednak oni proponują wpdnięcie z deszczu
pod rynnę. Uważam, że to co dzisiaj propagują rusofile jest
działalnością szkodliwą dla Polski i należy walczyć
słowem przeciwko ich wizjom. W przypadkach, gdy te wizje roztaczane
są za pieniądze z Moskwy - nie tylko
słowem...

Klaudiusz Wesołek
Obserwuj wątek
    • lokis1271 Re: rusofilstwo współczesne 28.09.08, 08:11
      Witam Kolego Klaudiuszu !
      Myślę, że trochę przesadzasz i mylisz współczesne rusofilstwo z XIX-wieczną "priwislinską" koncepcją rusolojalności. Obecna postawa wielu kręgów życzliwie nastawionych do Federacji Rosyjskiej i Rosjan jest odreagowaniem kilkunastoletniej, patalogicznej rusofobii prawicowych elit politycznych i bardziej należy ją wiązać z tzw. >realpolityk<, aniżeli rublowymi łapówkami. Jest to też okazanie szacunku dla sąsiadów, którzy zrobili wiele, aby dokonać samooczyszczenia (np. przekazanie kopii teczek archiwalnych dotyczących Katynia Prezydentowi RP L. Wałęsie przez Prezydenta FR B. Jelcyna) we wzajemnych stosunkach. A o współczesnej koncepcji panslawizmu pod egidą Rosji nigdzie, na żadnym spotkaniu (a trochę ich odbyłem) nie słyszałem.
      To chyba jednak tylko temat dla wąskiego grona specjalistów z historii nowożytnej.
      Pozdrawiam
      L. Bodio
      • pisz_pan_na_berdyczow Re: rusofilstwo współczesne 28.09.08, 10:44
        lokis1271 napisał:


        > iwislinską" koncepcją rusolojalności. Obecna postawa wielu kręgów
        życzliwie nas
        > tawionych do Federacji Rosyjskiej i Rosjan jest odreagowaniem
        kilkunastoletniej
        > , patalogicznej rusofobii prawicowych elit politycznych

        Też o tym pisałem. Właśnie dlatego, że pada na podatny grunt to jest
        niebezpieczna.

        >i bardziej należy ją wi
        > ązać z tzw. >realpolityk<, aniżeli rublowymi łapówkami.

        Właśnie żadnej "realpolitik" w tym nie ma. Rusofile proponuja błogie
        i bezwarunkowe oddanie się w objęcia Rosji. Ja chciałbym, żeby w
        Polsce istniała sensowna koncepcja prorosyjska, chocby na wszelki
        wypadek, gdyby nic innego nie wyszło...ale sensowna z polskiego
        punktu widzenia...takowej nie ma.

        Jest to też oka
        > zanie szacunku dla sąsiadów, którzy zrobili wiele, aby dokonać
        samooczyszczenia
        > (np. przekazanie kopii teczek archiwalnych dotyczących Katynia
        Prezydentowi RP
        > L. Wałęsie przez Prezydenta FR B. Jelcyna) we wzajemnych
        stosunkach.

        Popularność rusofilstwa rośnie właśnie w czasie, gdy wszystko idzie
        w dokładnie odwrotnym kierunku...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka