bastion44
16.04.09, 15:43
W dniu 17 kwietnia 1945r.bandy ukraińskie pod ogólnym dowództwem "Zaliźniaka"{I. Szpontak} dokonały napadu na polską wieś Wiązownica.Otrzymał on rozkaz od "Oresta" i "Stacha",aby zniszczyć Wiązownicę za wszelką cenę.Według Ukraińców miał to być odwet za zniszczenie przez oddziały polskiej samoobrony ukraińskiej wsi Adamówka,w której mieli brać udział mieszkańcy Wiązownicy.Atak nastąpił 17-tego kwietnia o godzinie 4-tej rano.Od razu Ukraińcy przystąpili do podpaleń i morderstw.Prowadzili je podpalacze ubezpieczani przez strzelców.Wśród napastników byli miejscowi mieszkańcy.W oddziałach UPA rozpoznano również parocha unickiego z Manasterza.Jednym z dowódców samoobrony był ksiądz Józef Miśko.Walki wygasły około godziny 8-ej.Spalono 150 budynków,oraz zamordowano 113 osób,rannych zostało 25.Zginęło 15 banderowców.Ponad to w wspólnym grobie pochowano 15 osób cywilnych,których nazwisk nie ustalono.Byli to prawdopadobnie uciekinierzy z Radawy i Mołodycza.