Dodaj do ulubionych

Pytanie o wschód.

19.01.09, 22:17
Dziewczyny pomóżcie. Marzy mi się podróż w końcu na wschód Turcji,
bo tam jeszcze nie dotarłam, a niedługo zaczynam pracę, więc zanim
będę ograniczona czasem, chciałam się wybrać. I tu zaczynają się
schody. Mój mówi, że nie chce się stresować, bo wie jak tam się
traktuje zagranicznych, że będą o mnie mówić źle czego on nie
zniesie a ma przeze mnie zabronioną jakakolwiek przemoc, każe mi
sprawdzać ile dziewczyn tam zgwałcono, wypomina przypadek tej
zabitej Włoszki, mówi że jest niebezpiecznie a on nie jest
niepokonany. On chce żebyśmy zobaczyli ayder sümela uzun göl a mi
się marzy van ani malatya konya nimrut dag erzurum dogubeyazit (…wink.
Ja naprawdę wiele czytałam na ten temat, nie wyobrażam sobie, że
będzie tam jak w Ankarze, ale przecież nie jedziemy do piekła tylko
na wschód, i to razem. Sama już nie wiem co myśleć, napiszcie proszę
co sądzicie, kto ma rację, albo ma jej więcej, a także co warto a
czego nie tam zobaczyć, a my mam nadzieję dojdziemy do jakiegoś
kompromisu. Bardzo liczę na Wasz odzew, a tymczasem mi smutno. Wiem,
że to nie istotny obiektywnie problem, ale dla mnie to marzenie
które miało się spełnić a może się nie udać. Mam nadzieję, że Wasze
nastroje lepsze, pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • hugo43 Re: Pytanie o wschód. 19.01.09, 22:57
      ja az tak daleko nie bylam,najdalej malatya i elazig i
      okolice.rzeczywiscie mentalnosc ludzi jest inna,malo powiedziane,dla
      mnie to jakbym w Jemenie bylasmilenic nie wypada,nie smiej sie za
      glosno,nie patrz sie,nie oddychajsmilemimo,ze maz jest stamtad,to mysl
      o kilkutygodniowym pobycie jest dla mnie stresujaca.co innego wyjazd
      turystyczny,moze jakis luz bedziesz miala.
        • hugo43 Re: Pytanie o wschód. 19.01.09, 23:39
          ogolnie zadbane miasta,ale dla mnie przygnebiajace,jarzeniowki w
          domach,70% kobiet w chustach.czuc,ze to juz taka brama na
          wschod.chociaz sa tez fajne ulice handlowe,kafejki itd.moze ja
          jestem przewrazliwiona,ale wciaz tam czuje sie jakos podminowana,pod
          obstrzalem.miedzy elazig a malatya jest jakas granica(?),stoja
          panowie z kalachami,zatrzymuja autobusy i samochody,dokumenty na
          kompie sprawdzaja.ja czuje sie tam naprawde nieswojo,wciaz mam
          poczucie,ze wszystko robie nie tak.mimo to,nie mysl ze odradzam ci
          ten wyjazd,po prostu nastaw sie,ze jest trochesmile inaczej.
          • gunes20032001 Re: Pytanie o wschód. 20.01.09, 00:19
            no tak te jarzeniowki to masakra, ale z tego co widze to w 70 %
            domow w calej Turcji sa one uzywane.Mam wrazenie,ze jestem u
            rzeznika lub w kostnicy, a jaki fajny kolorek maja nasze buziesmile
            zaden dobry podklad i zaden filtr tego nie zredukuje.wygladasz jak
            upiorsmile)))
            • ahududum Re: Pytanie o wschód. 20.01.09, 08:17
              Zwiedzilam Malatye, Elazig i Adyaman - lacznie z dookolnymi
              miasteczkami i wsiami. Zawsze byli ze mna mezczyzni, nic glupiego
              nie mialo miejsca - poza jednym podrywem kelnera w restauracji.

              Mieszkam w Diyarbakir od polowy kwietnia ubieglego roku, pracuje tu
              i poza tym, ze raz mi chciano z reki torebke wyrwac, nic sie nie
              dzieje. zwykle spaceruje sama, bez meskiej 'opieki'.

              Okolice sa bardzo ciekawe turystycznie - warto. Za to niebezpiecznie
              byc moze w okolicy gor na granicy turecko-irackiej. Nemrut jest
              gdzie indziej, nie ma tam zagrozenia terrorystycznego.

              Ludzie tu sa goscinni i serdeczni, rzadko widuja cudzoziemcow, wiec
              sa bardzo ich ciekawi. Z tym ze zaproszenia nalezy przyjmowac od
              rodzin lub kobiet i nie rozmawiac z nieznajomymi mezczyznami.

              W Diyarbakir - wielokrotnie juz pisalam - przekroj 'ubraniowy' jest
              ogromny. Od krotkich rekawowi mini do lokalnych kostiumow i lila
              meskich chust na glowie.

              Codziennie chodze do pracy wieczorem, wszyscy wiedza,ze jestem
              cudzoziemka - nikt nie naruszyl niczym mojej godnosci osobistej, ani
              bezpieczenstwa. Nie czuje sie w innym swiecie, ale tez jestem osoba
              dosc powsciagliwa w stosunku do mezczyzn. Nosze spodnie lub
              przykrywajace kolana spodnice i nieprzezroczyste bluzki, czasem bez
              rekawow.
                • hugo43 Re: Pytanie o wschód. 20.01.09, 10:04
                  mnie nie ciazy tamtejsza kultura,tylko to,ze jest mi narzucana np.w
                  kwestii ubioru.przeciez w warszawie tez nosze czasem spodnice do
                  ziemii latem i jest bardzo przyjemnie.a tam po prostu NIE MAM
                  WYBORU! i moja rogata dusza cierpi i buntuje sie w srodku i popadam
                  w depresje i bunt rosnie,az trzeba pakowac walizke i wracac.i czuje
                  sie tam jak oszust,bo oszukuje sama siebie i otoczenie,ze jest
                  ok.ale zanim autobus ruszy z elazig w kierunku lotniska w malatyi ja
                  juz mam jeansy na tylku i usmiech na twarzy.maz sie z tego
                  smieje,ale rozumie.i sam mowi,ze trza zeby zacisnac i przeczekac.a
                  ogolnie to ciemnota i zacofanie jest nie do opisania.ostatnio
                  przyjechala kuzyn do pracy u nas,a przed wyjazdem musial przyrzekac
                  mamie,ze sie z zadna polka nie bedzie zadawal,lepiej jakby nawet nie
                  rozmawial!!!ciekawe jak to zrobi jak w tygodniu kilkaset osob przez
                  knajpe sie przewija,wszyscy sympatyczni,zagaduja itd.chyba go
                  przeniose do nowej knajpy na przedmiesciach i z kuchni nie wyjdziesmile
                  najgorsze jest to,ze on o tym mowi i malo po ryju od mojego meza nie
                  dostal,bo to znaczy ze moj maz sie zadal z ladacznica polka i co
                  najgorsze jest calkiem szczesliwysmileszkoda,ze pieniadze,ktore tu
                  zarabia nie smierdza i w raczke nie parza.troche odeszlam od
                  tematu,ale taka jest mentalnosc wschodnioturecka!
    • schwinn1 Re: Pytanie o wschód. 20.01.09, 10:08
      witaj,
      ja akurat nie byłam nigdy na zachodzie turcji (oprócz Stambułu)-może
      kiedyś będę, tylko na wschodzie. ponad rok temu pojechałam do
      dogubayzit, by zdobyć ararat. przy okazji poznałam tam swojego męża.
      widziałam tam też isak pasha sarayi i okolice. podróżowałam z
      kolegą. nie czuliśmy żadnego zagrożenia. z dogubayazit pojechaliśmy
      nad jezioro van, na wyspę akdamar i na nemrut dagi.
      innym razem pojechałam już tam sama (Ankara - dogubayazit) do
      swojego chłopaka. wtedy też pokręciłam się po okolicach (ślady po
      meteorycie i po arce Noego i inne miejsca nieturystyczne). a potem
      byłam tam na swoim weselu. przy okazji mama zobaczyła wschodnią
      turcję. kiedy po podróży na wschodzie pojawiłam się w kapadocji nie
      czułam wielkiej euforii wink a to przecież piękne miejsce. po prostu
      nie przepadam za wielkoturystycznym szumem wink

      jak jedziesz gdzies busem to sprawdzani są meżczyźni, pewnie nie
      tylko na zagrożenie terrorystyczne ale też czy odbyli służbę
      wojskową. jak jechałam autobusem z igdiru do karsu
      sprawdzano mi paszport i wize.

      moi znajomi jadąc na moje wesele zwiedzali urfe, diyabakir,
      hasenkeif, batman, van, nemrut dagi. mieli sprawdzane bagaże
      (podróżowali 4 dziewczyn, 1 chłopak). ale nie żałują tego
      zwiedzania. para znajomych po weselu też ruszyła do vanu (ruiny
      zamku),akdamar, tatvan, namrut dagi i coś tam jeszcze. byli
      zaproszeni przez kogoś na obiad do restauracji. bardzo miło
      wspominają swoją podróż.

      akurat po moim weselu były protesty i zamieszki w dogubayazit.
      trudno było wyjechać z miasta i poruszać się po nim. ale cóż tak
      bywa. tam to się chyba nigdy nie skończy ;-/
      mimo to warto chociażby przejechać przez tamte tereny autokarem wink
      polecam te krajobrazy które są dla nas bardzo niecodzienne.
        • ahududum Re: Pytanie do Hugo 20.01.09, 11:32
          To jest mentalnosc wschodnioturecka, czy konkretnej rodziny?

          Pisalam juz kiedys, ze raz jedynie mnie potraktowano jako ladacznice
          z gory - i byla to osoba z Tekirdag, juz blizej Euopy nie mozna
          chyba... (To ta, co zapytala 'Bu kadin kim? Rus. Nawiasem mowiac,
          ostatnio mnie do siebie do domu zapraszala - przeszly jej obawy codo
          mnie.

          To musi byc bardzo malenka miejscowosc, skoro nie mozesz nosic
          dzinsow. Rozumiem, ze w zestawie z tunika przykrywajaca pupe,tez
          sie nie nadaja...

          W okolicach Adiyaman, na wsi mialam na sobie dzinsy i normalna
          bluzke do polowy bioder, nie szokowalo to nikogo. Co kraj, to
          obyczaj.
    • baterfly83 Re: Pytanie o wschód. 20.01.09, 12:57
      ja najdalej byłam w Malatyi i wrażenia miłe. może dlatego że mój luby stamtąd
      pochodzi i często jeździmy tam by odwiedzać jego przyjaciół i rodzinę. Ludzie
      (ci których znam) przesympatyczni, zawsze płaczemy jak wyjeżdżam smile Byłam tam
      też na 3 weselach i kobiety pół na pół zakryte.
      Miasto wrażenia nie robi, za to uwielbiam ich wszelkiego rodzaju suszonki wink
      mówię o owocach i pestkach itp itd.
      • agata.wielgolaska Re: Pytanie o wschód. 20.01.09, 14:39
        Bodum,

        no wlasnie.. ja tez bym nie demonizowala smile
        bylam w Şanlı Urfa (zaskoczyla mnie liczba turystow), Adıyaman,
        Gaziantep (bardzo mile miasto, nie zauwazylam, aby patrzono na
        mnie 'inaczej'), zaliczylam oczywiscie tez Nemrut wink i Kahte oraz
        mala wioske kolo Adıyaman. Gdybys jechala sama, pewnie radzilabym
        wzmozona ostroznosc (jak wszedzie smile ) ale z mezem..eee...
        ja wschod Turcji uwielbiam! (turystycznie i na krotko jak do tej
        pory, o zyciu tam nie moge sie wypowiadac..)
        powodzenia!
        • schwinn1 Re: Pytanie o wschód. 20.01.09, 14:52
          > ja wschod Turcji uwielbiam! (turystycznie i na krotko jak do tej
          > pory, o zyciu tam nie moge sie wypowiadac..)

          no właśnie wink tylko wtedy nie nazywasz się turystką tylko
          podróżniczką wink
          • bodum Re: Pytanie o wschód. 20.01.09, 17:34
            Dzięki dziewczyny kochane za posty i liczę na więcej.
            A tak od strony jeszcze czysto praktycznej, orientuje się ktoś czy
            na początku marca mozliwe są rejs po van i dotarcie do nemrut? a
            Kars - Ani?
            Wolałabym nie walczyć o miejsca których i tak nie da rady zobaczyć smile
    • kiranna Re: Pytanie o wschód. 21.01.09, 00:04
      Najdalej od Stambulu na wschod bylam w Kapadocji, w ktorej po prostu
      sie zakochalam od pierwszego wejrzenia. Mialam okazje poznac ja od
      strony niezupelnie turystycznej, bo pojechalismy z synkiem i moimi
      rodzicami samochodem, wiec jedzilismy i nocowalismy gdzie tylko nas
      oczy zaprowadzily i dusza smile
      Marze o wyprawie na wschod, ten prawdziwy, bo namiastke to mamy w
      niektorych dzielnicach Stambulu wink ale maz nie ma kompletnie na taka
      eskapade ochoty, wiec czekam az dziecko mi podrosnie na tyle, by
      miec kompana w podrozy. Sama jakos nie mam odwagi i chyba to nie
      byloby to, bo lubie dzielic sie spostrzezeniami o tym co widze
      wokol smile Tak wiec czekam na swoj czas i z ciekawoscia czytam relacje
      innych podroznikow w tamte rejony... Po waszych wpisach tez widze,
      ze nie taki diabel straszny smile
    • magdaod Re: Pytanie o wschód. 21.01.09, 12:03
      Hmmm... nie bede chyba oryginalna, gdy napisze, ze tez marze o
      podrozy na wschod Turcji wink
      Ale sama to nie lubie, a kompanow brak (mieszkam w Polsce), tym
      bardziej jak mowie wlasnie o wschodzie. Kazdy puka sie w glowe i
      pyta: "mowisz powaznie?"...
      Tak wiec moze zorganizujmy grupe polonijna na podboj wschodnich
      regionow Turcji...
      Mysle, ze mogloby byc ciekawie smile
    • bodum Re: Pytanie o wschód. 22.01.09, 16:55
      to co dziewczyny, polonia zdobywa wschód? pierwsza część wyprawy za
      miesiąc a druga jak stopnieją śniegi na wild wild east. proponuję
      poważnie więc proszę się meldować tu bądź na gazetowego smile
      • kiranna Re: Pytanie o wschód. 22.01.09, 20:12
        pomysl ciekawy i wart rozwazenia, w grupie zawsze razniej smile tylko
        czy za miesiac nie bedzie za zimno na taka eskapade? na przelomie
        kwietnia i maja w kapadocji 2 lata temu bylo w nocy tak chlodno, ze
        wszyscy przyjechalismy przeziebieni, a w stambule 20 stopni.
        masz na mysli jakis konkretny program zwiedzania, noclegi,
        transport, ile dni, itp?
            • kiranna Re: Pytanie o wschód. 23.01.09, 13:29
              Od konca kwietnia do polowy maja bede miec gosci z Polski, wiec w
              tym terminie raczej nie dam rady sad

              Agatko W. chetnych nas jest chyba 5, nie zapominajcie o Magdzie,
              mojej kolezance i sasiadce z Polski smile

              Magda, jak nie uda sie nam wyjechac z dziewczynami w wiosennym
              terminie, to mozemy sie kiedys wybrac razem - zdaje sie, ze jesienia
              chcialabys przyjechac do TR?
                • magdaod Re: Pytanie o wschód. 23.01.09, 16:23
                  Melduje sie wink
                  Wybieram sie do TR w sierpniu (2 ostatnie tygodnie) lub we wrzesniu
                  (tez druga polowa) - to jeszcze do uzgodnienia. Chce przyjechac na
                  cale 2 tyg do Istanbulu, wiec jezeli w tym czasie daloby rade sie
                  cos wykombinowac, to sie pisze, a wowczas moze bym zagoscila nawet i
                  3 tyg. smile))
                  Aniu, jezeli sie nie uda z dziewczynami, to chetnie wybiore sie z
                  Toba na podboj wschodu wink
                  • bodum Re: Pytanie o wschód. 23.01.09, 16:44
                    Otóż moje drogie plan to dwie zapisane kartki miejscowościami i co w
                    nich. Muszę jeszcze ustalić konkretną trasę. Będzie chłodnawo,
                    oczywiście, ale damy radę no i nie porywam się na nemruty vany i
                    inne ani, które to wiosną późniejszą albo właśnie jesienią. Noclegi
                    można by zarezerwować wcześniej, ale też nie spodziewam się tłumu,
                    chyba że inne polonie też się mobilizują na podboje smile czyli jestem
                    otwarta i dogadamy się. Czasowo to będzie z 10 dni. Wyjazd (np.
                    22.2, bo ładna to data) ze Stambułu, pociągiem, a potem między
                    miastami to już busy i dolmuse.
                    • ahududum Re: Pytanie o wschód. 23.01.09, 17:46
                      A ja bym sie z Wami chetnie zobaczyla, tyle ze jak sie niektorzy
                      orientuja, sie z Diyarbakir wynosze od jakiegos czasu i wyniesc nie
                      moge... Obiecywac nic nie moge, ale w razie co, chetna jezdemsmile))))
                        • bodum Re: Pytanie o wschód. 24.01.09, 12:45
                          4 pociągowe podróże na wschód znam i wszystkie udanesmile dobrze moje panie jeśli
                          ktoś chce się dowiedzieć więcej proszę pytać a jeśli ktoś już wie to proszę
                          łapkę w górę : kto jedzie teraz luty/marzec ?? smile
                          • kiranna Re: Pytanie o wschód. 25.01.09, 23:25
                            luty nie pasuje mi zupelnie, musze byc w ist sad moze uda mi sie
                            zalapac na wyprawe w pozniejszym terminie. tym, co sie zdecyduja,
                            szerokiej drogi - nie zapomnijcie opisac trasy, noclegi, miejsca
                            warte zwiedzenia, itp. zebysmy mogly kiedys podazyc waszym sladem smile
                  • magdalenaa_b Re: Pytanie o wschód. 28.01.09, 15:18
                    Jeśli nie macie nic przeciwko temu, to się też zamelduję na taki termin. Wcześniej nie mogę bo mam obronę pracy dyplomowej w Warszawie i nie dam rady się zerwać na wakacje w trakcie ostatniego semestru...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka