Dodaj do ulubionych

Michnik na eksport?

01.08.09, 14:03
Według serwisu internetowego "Gruzja-online" Adam Michnik kandyduje na
stanowisko dyrektora generalnego gruzińskich mediów państwowych. Pomysł
zatrudnienia go na tym stanowisku zgłosiły: organizacje pozarządowe, część
środowisk akademickich i opozycja.
Gruziński rzecznik praw obywatelskich Sozar Subari twierdzi, że przeprowadzono
już rozmowy z szefem "Gazety Wyborczej", który zgodził się wystartować w
konkursie. Subari uważa, że Michnik jest profesjonalistą w swoim zawodzie, a w
wielu krajach szanowane są jego zasługi dla budowy demokracji w Europie.
wiadomosci.onet.pl/2018973,11,item.html
Naczelny "Wyborczej" znany jest w Gruzji z prac w specjalnej komisji
monitorującej przestrzeganie standardów etyki zawodowej w gruzińskich mediach.
W 2007 roku Michnik był mediatorem, który pomógł Gruzinom załagodzić napięcia
społeczne po zamknięciu przez władze jednej ze stacji telewizyjnych.
Gruzińskie media nie informują ilu kandydatów wystartowało w konkursie na
dyrektora generalnego państwowych mediów. Wyniki będą znane 10 sierpnia.

Obserwuj wątek
    • liberum_veto Czy Polska bez Michnika byłaby lepsza 01.08.09, 15:32
      Popieram, Gruzja to dobry kierunek dla Michnika.
      www.dziennik.pl/opinie/article18086/Czy_Polska_bez_Adama_Michnika_bylaby_lepsza.html
      Rafał Ziemkiewicz: Mnie się wydaje, że to nie jest kwestia, o którą
      można się spierać. Adam Michnik bez wątpienia był i pozostaje
      postacią bardzo wpływową, a jeżeli ten wpływ jest w tej chwili
      mniejszy, to z jego wyboru. Kształtował debatę publiczną w III RP,
      był jednym z mózgów tworzących polityczne zamysły, które później
      realizowano. Na dodatek jest człowiekiem bardzo irytującym. Przede
      wszystkim przez niezdolność do przyznawania komukolwiek innemu
      racji, przez skłonność do używania bardzo mocnych epitetów, do
      bardzo czarno-białego traktowania świata i do bardzo ekspresyjnego
      demonstrowania swoich sympatii i antypatii. To wszystko sprawia, że
      znalazł się w centrum publicznej uwagi, jest postacią, o którą się
      warto spierać. Ale ja nie napisałem książki pod tytułem "Michnik -
      zapis choroby", tylko książkę pod tytułem "Michnikowszczyzna". A
      więc chodzi mi o szerszą formację i Adam Michnik pozostaje tutaj
      postacią symboliczną, jako patron tej formacji.
      • pisz_pan_na_berdyczow Re: Czy Polska bez Michnika byłaby lepsza 01.08.09, 16:09
        Myślę, ze rola Michnika jest znacznie mniejsza niż w latach 90tych i to nie z
        jego wyboru...Po prostu gazet wysokonakładowych jest już więcej a gazety jako
        takie nie wytrzymują konkurencji z "ruchomymi obrazkami"...także przyczyna
        prozaiczna...
        • 1-verba-veritatis Re: Czy Polska bez Michnika byłaby lepsza 02.08.09, 19:48
          W/g mnie Michnik już się skończył.Ostanie jego coraz bardziej
          irracjonalne wypowiedzi,skandal wokół Agory, jego niejasny udział w
          machinacjach finasowych / tak są takowe, przykładem jest utajnienie
          zeznań przed Komisja Rywinowską na temat jego aktywów/, spowodowały,
          że staje się powoli persona non grata.Dla mnie ten pismak moze nawet
          wyjechac na inną Galaktykę.
    • liberum_veto Michnik: nie będę szefem gruzińskich mediów 03.08.09, 06:42
      Jaka szkoda... To wielka strata dla wolności Gruzji.
      wiadomosci.onet.pl/2019322,11,item.html
      Nie będę kandydował na szefa gruzińskich mediów publicznych -
      oświadczył na stronach "Gazety Wyborczej" jej redaktor naczelny Adam
      Michnik. O kandydaturze Michnika pisał w piątek rosyjskojęzyczny
      portal informacyjny "Gruzija-Online".
      - W piątek dwukrotnie telefonowano do mnie z Tibilisi i dwukrotnie
      oświadczyłem, że moja kandydatura nie wchodzi w grę. W żadnym
      wypadku nie będę kandydował na to stanowisko - głosi oświadczenie
      Michnika, które zamieszczono na internetowej stronie "GW".
      Portal "Gruzija-Online", powołując się na gruzińskiego rzecznika
      praw obywatelskich Sozara Subariego podawał wcześniej, że pomysł
      wysunięcia kandydatury Michnika na szefa Gruzińskiego Nadawcy
      Publicznego (ang. skrót: GPB) pojawił się na spotkaniu z
      organizacjami pozarządowymi. Według Subariego z naczelnym "GW" już
      się konsultowano i wyraził on gotowość udziału w konkursie.
      "Gruzija-Online" przypominał, że Michnik odwiedził Gruzję w
      listopadzie 2007 roku, by pomóc w uregulowaniu konfliktu wokół
      opozycyjnej telewizji Imedi.
      Jak powiedział Subari, podstawą poparcia dla Michnika jest fakt, że
      to doświadczony profesjonalista, a choć nie jest Gruzinem, to cieszy
      się zaufaniem w Gruzji i innych krajach. - Według prawa na to
      stanowisko nie może być wysunięty urzędnik państwowy, a Adam Michnik
      spełnia ten wymóg - powiedział rzecznik.
      Dodał, że nie jest konieczne, by kandydat znał język gruziński. -
      Skoro ministrem spraw zagranicznych może być obywatel Rosji, a były
      premier - obywatelem Wielkiej Brytanii, dlaczego nie może zostać
      dyrektorem generalnym GPB obywatel Polski? - zauważył.
      GPB to dwa kanały telewizyjne: Pierwszy i Drugi oraz dwie stacje
      radiowe. GPB należy do Europejskiej Unii Nadawców (European
      Broadcasting Union).
      • anglik_z_kolomyi Kto tu kłamie: Michnik czy Subari... 03.08.09, 13:29
        - W piątek dwukrotnie telefonowano do mnie z Tibilisi i dwukrotnie
        oświadczyłem, że moja kandydatura nie wchodzi w grę. W żadnym
        wypadku nie będę kandydował na to stanowisko - głosi oświadczenie
        Michnika, które zamieszczono na internetowej stronie "GW".
        Portal "Gruzija-Online", powołując się na gruzińskiego rzecznika
        praw obywatelskich Sozara Subariego podawał wcześniej, że pomysł
        wysunięcia kandydatury Michnika na szefa Gruzińskiego Nadawcy
        Publicznego (ang. skrót: GPB) pojawił się na spotkaniu z
        organizacjami pozarządowymi. Według Subariego z naczelnym "GW" już
        się konsultowano i wyraził on gotowość udziału w konkursie.
        wiadomosci.onet.pl/2019322,11,item.html
      • anglik_z_kolomyi Engelgard: "Kto stoi za plecami Saakaszwilego?" 04.08.09, 12:58
        > Dodał, że nie jest konieczne, by kandydat znał język gruziński. -
        > Skoro ministrem spraw zagranicznych może być obywatel Rosji, a
        > były premier - obywatelem Wielkiej Brytanii, dlaczego nie może
        > zostać dyrektorem generalnym GPB obywatel Polski? - zauważył.

        Zapomniał o ministrze obrony Gruzji, byłym (?) obywatelu Izraela
        www.konserwatyzm.pl/publicystyka.php/Artykul/110/
        Okazuje się, że odpowiedzi trzeba szukać w najbliższym otoczeniu
        gruzińskiego prezydenta. Kluczową postacią w jego rządzie jest
        urodzony w 1978 roku gruziński Żyd – Davit Kezeraszwili. Postać to
        tajemnicza, oficjalny życiorys mówi tylko, że studiował najpierw w
        Rosji a potem w Izraelu. Mówi płynnie po hebrajsku, był też (a może
        nadal jest) obywatelem Izraela. Wedle rosyjskich źródeł, Mossad
        skierował go do koordynowania tzw. rewolucji róż (2003), wiadomo
        także, że działania te wspierali ludzie z otoczenia Georga Sorosa.
        Celem operacji było odsunięcie od władzy starego i umiarkowanego
        Eduarda Szewardnadze, który nie gwarantował odpowiednio
        antyrosyjskiego kursu Gruzji. Przypomnijmy, że w ramach „osaczania”
        Rosji po wygnaniu z niej organizacji Georga Sorosa i wszechwładnych
        żydowskich miliarderów – Borysa Bierezowskiego i Władimira
        Gusinskiego – przeprowadzono jeszcze tzw. pomarańczową rewolucję i
        próbowanego tego samego na Białorusi.

        Kezeraszwili objął w nowym rządzie gruzińskim funkcję ministra
        finansów (od 2004 r.), a od listopada 2006 ministra obrony. To on
        był architektem programu uzbrojenia Gruzji w broń izraelską i
        amerykańską. Jak informuje izraelska agencja yetnews, „jego drzwi
        były zawsze otwarte dla Izraelczyków, którzy oferowali jego krajowi
        systemy made in Israel”. Kezeraszwili ściągnął do Gruzji takich
        ludzi jak: Roniego Milo, byłego ministra oraz jego brata Szlomo,
        byłego dyrektora zakładów zbrojeniowych. W programie brali też
        udział emerytowani generałowie armii izraelskiej: Gal Hirsch i
        Israel Ziv. Izrael dostarczył Gruzji nowoczesne systemy obrony
        przeciwlotniczej, samoloty bezzałogowe, systemy łączności, pociski i
        rakiety. Z kolei Gal Hirsch zajął się szkoleniem sił specjalnych.
        Jak donosi izraelska agencja, te działania miały autoryzację
        ministerstwa obrony w Tel Awiwie.

        Szkolone przez Izraelczyków i Amerykanów jednostki specjalne Gruzji
        były przygotowywane do operacji w Osetii Południowej. Szkolił je
        inny gruziński Żyd w rządzie – Temur Jakobaszwili. Oficjalnie to
        minister ds. integracji europejskiej, w rzeczywistości ktoś zupełnie
        inny. „Izrael powinien być dumny z tych wojskowych, którzy szkolą
        Gruzinów” – powiedział Jakobaszwili w radiu izraelskim. Już w czasie
        walk w Osetii buńczucznie informował: „Zabiliśmy wczoraj 60
        rosyjskich żołnierzy”. Stwierdził też: „Walczymy teraz przeciwko
        Wielkiej Rosji”. Jak się okazało, armia gruzińska szybko pierzchła z
        pola bitwy po rosyjskim kontrataku, tracąc masę sprzętu i ludzi.
        Rosjanie już wcześniej zestrzelili kilka izraelskich samolotów
        bezzałogowych, które latały nad Osetią.

        Jest rzeczą pewną, że Gruzja została użyta w globalnej grze
        prowadzonej przez niektóre ośrodki żydowskie przeciwko Rosji,
        została bezprzykładnie wykorzystana i porzucona. Zachowanie
        gruzińskich sił w Osetii – jak oceniają niektóre źródła –
        przypominało akcje pacyfikacyjne prowadzone przez Izrael przeciwko
        Palestyńczykom. W rzeczywistości było jeszcze gorzej – Izrael stara
        się atakować wybrane cele, tymczasem Gruzini podstępnie, w nocy,
        rozpoczęli zmasowany atak artyleryjski na śpiące miasto – Cchinwali,
        burząc je w 90 proc. i zabijając ok. 2000 ludzi.
    • liberum_veto Michnik jako obrońca Bandery 13.09.09, 07:56
      Przebywający we Lwowie 11 września w ramach Forum Wydawców redaktor
      naczelny „Gazety Wyborczej” Adam Michnik na spotkaniu w bibliotece
      im. Stefanyka w dyskusji „Zmiany paradygmy w najnowszych badaniach
      historyków Ukrainy i Polski” oświadczył, iż dla Polaków Ukraina jest
      jak rozgrzane żelazo – powiadomiła ukraińska internetowa agencja
      informacyjna „Zaxid.net. „Widziałem w Iwano-Frankowsku pomnik
      Bandery, widziałem big-boardy Bandery, banderowskie hasła. Nie
      jestem sympatykiem Bandery ale nie życzę Ukraińcom, aby pisali
      życiorys Bandery na podstawie materiałów KGB” – zaznaczył we Lwowie
      Michnik.
      Redaktor naczelny „GW” podkreślił, że nie jest zwolennikiem
      stereotypów narodowych. Michnik zaproponował stronie ukraińskiej,
      aby przygotowała do druku życiorys Stepana Bandery w języku polskim.
      Taki życiorys byłby bardzo popularny w Polsce. Przecież w archiwach
      sowieckich służb specjalnych można znaleźć materiały świadczące
      dobrze o Banderze – stwierdził Michnik.
      Na spotkaniu historyków Michnik w ostrej formie skrytykował
      wicemarszałka Sejmu RP Jarosława Kalinowskiego za jego
      antybanderowską pozycję. „Dlaczego grasz melodię, napisaną na
      Łubiance w KGB? Czy nie ma bardziej ważnych tematów niż to, co się
      zdarzyło na Wołyniu w 1943 roku? – zapytałem Kalinowskiego” –
      popisywał się na spotkaniu we Lwowie Adam Michnik.
      Eugeniusz Tuzow-Lubański, Kijów
      www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=2156
      • mat120 Re: Michnik jako obrońca Bandery 13.09.09, 13:50
        liberum_veto napisał:
        Taki życiorys byłby bardzo popularny w Polsce. Przecież w archiwach
        > sowieckich służb specjalnych można znaleźć materiały świadczące
        > dobrze o Banderze – stwierdził Michnik.

        Myślę, równie popularny byłby życiorys Adolfa. W archiwach KGB na pewno można
        znaleźć materiały dobrze o nim świadczące. Zwłaszcza w tych do 22.06.1941.
        Może redaktor i ten życiorys by rozpropagował na łamach GW? Oczywiście z
        akcentami świadczącymi dobrze o Adolfie.smile

        liberum_veto napisał:
        „Dlaczego grasz melodię, napisaną na > Łubiance w KGB? Czy nie ma bardziej
        ważnych tematów niż to, co się > zdarzyło na Wołyniu w 1943 roku? – zapytałem
        Kalinowskiego” –

        A ja zapytam red. Michnika czy nie ma ważniejszych tematów niż śmierć paru Żydów
        w Jedwabnem?
        • liberum_veto Re: Michnik jako obrońca Bandery 13.09.09, 18:48
          O tak, jest sprawa znacznie ważniejsza od mordu w Jedwabnem. To
          pogrom kielecki, według Michnika największa zbrodnia w historii
          Polski. Przy pogromie kieleckim rzeź wołyńska to "mały pikuś". Nie
          warto o tym nawet wspominać.
          wierzejski.blog.onet.pl/Michnik-o-pogromie-kieleckim,2,ID226767184,n
          W kwietniu 2006 roku Michnik miał wykład w Raleigh, w Północnej
          Karolinie, podczas którego mówił o tym, że według niego jednakowe
          zbrodnie wojenne były popełniane przez Niemcy, Polskę i Rosję. Wśród
          zbrodni wojennych, według Michnika, pogrom kielecki jest największą
          zbrodnią w historii Polski.
          • mat120 Re: Michnik jako obrońca Bandery 13.09.09, 19:30
            liberum_veto napisał:
            O tak, jest sprawa znacznie ważniejsza od mordu w Jedwabnem. To
            pogrom kielecki, według Michnika największa zbrodnia w historii
            Polski.

            Ojej... Toż nawet blednie przy tym zdrada stanu jakiej dopuścił się wobec II RP
            Ozajasz Szechter.
            • liberum_veto Re: Michnik jako obrońca Bandery 14.09.09, 05:43
              W pogromie kieleckim zginęło 37 Żydów. I dlatego trzeba o tym pisać
              jeszcze przez 60 lat i robić rachunki sumienia narodowi polskiemu.
              wyborcza.pl/1,75546,3391598.html
              wyborcza.pl/1,87773,3406605.html
              Co innego ukraińskie zbrodnie na Polakach. Goje mordowali tam gojów,
              normalna sprawa, zwykłe porachunki sąsiedzkie, żadne ludobójstwo. I
              dlatego przypominanie o tym jest niewłaściwe, a nawet niesmaczne,
              świadczy tylko o mściwości, pamiętliwości i małostkowości. Trzeba o
              tym zapomnieć i pojednać się ze zbrodniarzami. Bez robienia żadnych
              rachunków sumienia. Co innego śmierć Żydów. O tym można i trzeba
              pisać w nieskończoność. To się nazywa hipokryzja, panie Michnik.
      • werch Re: Michnik jako obrońca Bandery 13.09.09, 18:50
        "Na spotkaniu historyków Michnik w ostrej formie skrytykował
        wicemarszałka Sejmu RP Jarosława Kalinowskiego za jego
        antybanderowską pozycję. „Dlaczego grasz melodię, napisaną na
        Łubiance w KGB? Czy nie ma bardziej ważnych tematów niż to, co się
        zdarzyło na Wołyniu w 1943 roku? – zapytałem Kalinowskiego” –
        popisywał się na spotkaniu we Lwowie Adam Michnik"

        Autor zapomniał dopisać, co odpowiedział na to Michnikowi wicemarszałek Kalinowski: "Stary, przecież ja muszę mieć jakiś elektorat".

        I dalej, jak mówił Michnik: "Znam Kalinowskiego osobiście, a ta rozmowa odbywała się na gruncie towarzyskim".
        • mat120 Re: Michnik jako obrońca Bandery 13.09.09, 18:58
          Ach ci politycy.smile))

        • liberum_veto Re: Michnik jako obrońca Bandery 15.09.09, 19:59
          werch napisał:

          > Autor zapomniał dopisać, co odpowiedział na to Michnikowi
          > wicemarszałek Kalinowski: "Stary, przecież ja muszę mieć jakiś
          > elektorat".

          Byłeś przy tym, czy też tylko słyszałeś? W Radiu Erewań.
          • werch Re: Michnik jako obrońca Bandery 16.09.09, 13:47
            O występie Michnika we Lwowie piszą tutaj, cytując przywołany przeze mnie fragment:

            www.zaxid.net/newsua/2009/9/11/145413/

            Pozdrawiam z radia Erewańsmile
            • liberum_veto Re: Michnik jako obrońca Bandery 16.09.09, 14:10
              Dziękuję za to cenne wyjaśnienie. Trzeba tak było od razu.
              Na przyszłość, jak coś cytujesz, to podawaj źródło tego cytatu.
              Że nie jest to "uczciwy banderowiec" z Radia Erewań smile
            • liberum_veto Re: Michnik jako obrońca Bandery 17.09.09, 06:22
              A swoją drogą ci Ukrańcy to świnie. Żeby tak bezceremonialnie
              obnażać obłudę i zakłamanie św. Adama?! smile)) Król jest nagi!
              www.zaxid.net/newspl/2009/9/11/170011/
              Pod czas omówienia uczestnik dyskusji, redaktor "Gazety wyborczej",
              Adam Michnik powiedział: "Ukraina to taki temat, który jest dla
              Polaków "gorącym żelazem" - uważa się, że lepiej nie dotykać".
              "Widziałem we Frankowsku pomnik Bandery, hasła Bandery…Nie jestem
              zwolennikiem Bandery, ale nie życzę Ukraińcom, żeby biografię
              Bandery pasano na materiale KGB".
              A. Michnik powiedział, że on jest przeciw jakichkolwiek
              międzynarodowych stereotypów. W tym kontekście on zwrócił się do
              obecnego na konferencji doktora polskiego Instytutu Pamięci
              Narodowej, I. Hałahidy z propozycją, by ta instytucja wydała
              polskojęzyczną biografię Bandery bez polskich lub radzieckich
              stereotypów.
      • liberum_veto "Mało mają na Ukrainie intelektualnych kurewek?" 19.09.09, 07:23
        zapis dyskusji na stronie zaxid.net, w wersji oryginalnej
        www.zaxid.net/newscommentspl.php?CommentArticleRef=8129&
        Wernyhora15-09-2009 09:02
        Michnik jak wszyscy wiemy to żydowski wróg Polaków on nas po prostu
        chorobliwie nienawidzi

        77.254.*.*kks14-09-2009 09:40
        Brawo "Warszawiak" - tak trzymać. Michnik i jego ojciec powinni być
        postawieni przed sądem, ale nie ubeckim, czy żydowskim, tylko
        polskim! Czy ten Szechter nie ma godności? Takich propagandzistów
        rodem z Bolszewii nam nie potrzeba i nikt nie powinien ich słuchać,
        normalni Ukraińcy też. Do tego grona trzeba dołączyć jeszcze Icka
        (jerzego) Hoffmana

        89.230.*.*Warszawiak12-09-2009 23:29
        Ciekawe dokąd to Michnik idzie, ze przeszedł juz połowę drogi w
        dobrym kierunku? Jeżeli do Izraela, to obrał dobrą drogę i niech ten
        marsz przyspieszy. To jedno. A drugie: Michnik to żydowskie nasienie
        i wara mu od wypowiadania się w sprawach Polski.
        Michnik mówi: "Ukraina to taki temat, ktory jest dla
        Polaków "gorącym żelazem", i że lepiej nie dotykać".
        Michnik obraża paskudnie Ukrainę i Ukraińców. Jestem Polakiem i mam
        inne zdanie: Nie Ukraina nam przeszkadza i nie jest "goracym
        żelazem". Dla Polaków "śmierdzącym gównem" jest OUN-UPA i SS. Z tego
        własnie smrodu Ukraina musi się oczyścić,jak chce żyć z sąsiadami i
        Polakami w zgodzie. Innych problemów nie ma i nie będzie. Mordercy
        nie mogą być bohaterami, bo to hańba.

        89.75.*.*okoproroka12-09-2009 20:38
        tata "bohater"
        synka za to kochają

        95.155.*.*ja12-09-2009 20:22
        Mało mają na Ukrainie intelektualnych kurewek, że Michnika
        zapraszają?
        Może jeszcze zaprosić jego stalinowskiego braciszka zbrodniarza?

        91.192.*.*poland96612-09-2009 15:30
        Deportować wszystkich ukraińców z Polski

        93.105.*.*michnik dupa12-09-2009 11:47
        a kogo obchodzi co mówi Michnik to "bohater" minionego okresu

        83.18.*.*Wernyhora12-09-2009 08:18
        A moim zdaniem dajmy sobie spokój z faszystowską Ukrainą, Ukraińcy
        wybrali wschodnią stronę barykady, trzeba tylko zaostrzyć jeszcze
        przepisy wizowe i nie wpuszczać ich tylu na terytorium Polski
    • liberum_veto Michnik wieszczy upadek Ukrainy 22.09.09, 06:06
      On zawsze miał dobre wizje...
      www.kresy.pl/wydarzenia?zobacz/michnik-chce-polsko-ukrainskiego-panstwa
      Michnik chce polsko-ukraińskiego państwa
      - Marzę byśmy potrafili razem zbudować coś wspólnego. Jeżeli
      zrobilibyśmy wspólny twór państwowy, coś na kształt Beneluxu – na
      przykład POLUKR lub UKR-POL, to będziemy państwem z którym będzie
      musiał się liczyć każdy i na Wschodzie i na Zachodzie –
      powiedział „Kurierowi Galicyjskiemu” Adam Michnik.
      - To jest olbrzymia szansa. Oczywiście ona nie jest na jutro, ona
      jest na "za jakiś czas", ale ona jest realna. Teraz pytanie: co to
      pokolenie, które dzisiaj dochodzi do władzy na Ukrainie i w Polsce
      potrafi z tą szansą uczynić? - dodał.
      Redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" gościł w Iwano-Frankowsku
      (dawny Stanisławów) na Ukrainie z okazji promocji ukraińskiego
      wydania polskich książek: "W poszukiwaniu wolności" - Adama
      Michnika, "Rozmów z katem" - Kazimierza Moczarskiego oraz "Wołyń:
      dwie pamięci" - wybór tekstów z Gazety Wyborczej, dokonany przez
      dziennikarza tejże gazety Marcina Wojciechowskiego.
      W wywiadzie udzielonym "Kurierowi Galicyjskiemu" Adam Michnik
      wspominał także swoje związki z tymi ziemiami: - Ja mam z Ukrainą
      więzi sentymentalne. Mój ojciec urodził się we Lwowie, mój
      przyjaciel Jacek Kuroń też się urodził we Lwowie. (…wink W
      Stanisławowie, dzisiaj nazywanym Iwano-Frankowskiem jestem pierwszy
      raz w życiu, ale dla mnie to miasto nadal pozostaje Stanisławowem.
      Przed wojną, przez jakiś czas, mieszkała tu moja mama.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka