channel33
21.03.05, 12:21
Witajcie
Na RZS choruję od 4 lat (teraz mam 21 lat)Dopadł mnie kiedy pięłam się po
szczeblach kariery sportowej...Cały świat mi się rozpadł i właściwie do
dzisiaj nie mogę się do końca otrząsnąć z tego wszystkiego.Choroba cały czas
małymi kroczkami się rozwija choć przyjmuję leki (sulfasalazin i dicloberl)
Przeszłam już przez "końskie" dawki sterydów i zastrzyków ze złota.Jestem
załamana. Zawsze byłam bardzo szczupła (bardzo intensywnie trenowałam)a po 2-
letniej kuracji sterydami wyglądałam i wyglądam do dziś bardzo nieestetycznie
(przytyłam 20kg).Kompletnie mi się w życiu pogmatwało.Jest mi bardzo ciężko
żyć wśród ludzi którzy nie rozumieją tego bólu i całej tej otoczki...Szukam
kogoś kto podzieliłby się swoimi doświadczeniami, uwagami...Nie znam nikogo
kto choruje na RZS,a w końcu razem chyba łatwiej...
Pozdrawiam serdecznie
A.