milka1974
19.05.06, 14:24
Nie wiem czy tu znajdę odpwoeidź ale próbowałam już na innych forach i
cisza...
Moja mama miała 2 lata temu wylew. Była wtedy i jest teraz na emeryturze
pomostowej. Żeby korzystać z leczenia posiada tzw. książeczkę rodzinną u taty
w zakładzie pracy. Ale teraz kadrowa się zbuntowała i stwierdziła że mamie
się nie należy i ma załatwiać grupę inwalidzką. Problem jest w tym że nie
załatwialiśmy bo mama jest właściwie fizycznie sprawna, ma tylko problemy
psychiczne bedące skutkiem afazji (trzeba było ją na nowo uczyć pisać, mówić
itp. ma problemy z pamięcią i depresję społeczną). Chcieliśmy jej oszczędzić
kolejnego stresu i nie załatwialiśmy tej grupy inwalidzkiej, aby do minimum
ograniczyć wizyty u lekarzy - tylko tyle ile niezbędne.
Jestem kompletnie zagubiona - bo rozmawiałam z Zusem przez telefon, ale nic
mądrego mi nie powiedzieli. Wygląda na to że muszę wiedzieć o co chodzi, a
oni dopiero wtedy potwierdzą mi mój sposób działania.
Pytanie brzmi - i co teraz? Mama ma 54 lata.