Polski Związek Niewidomych

13.05.07, 03:11
Dobry wieczór:)

Chciałbym zapytać o następującą rzecz.
Mianowicie Polski Związek Niewidomych jest, jak wiadomo, postkomunistyczną
centralistyczną strukturą ogólnopolską.
Podobno kilka lat temu, bodaj pod koniec lat dziewiięćdziesiątych, miał być
zlikwidowany, i w jego miejsce miały powstać struktury terytorialne, tak, jak
to jest na Zachodzie, i w ogóle w rozwiniętych demokracjach. Jednak nadal
funkcjonuje.
Wiadomo, że struktura centralistyczna, o dalekim-odległym zasięgu, nie jest
najlepszym rozwiązaniem ze względu na to, iż nie można w dostatecznym stopniu
patrzeć na jej ruchy, działania; mam na myśli stałą, faktyczną i formalną
kontrolę społeczną.
Dlatego też może istnieć przypuszczenie, nawet domniemanie, iż może być
autorem nadużyć w stosunku do osób niewidomych (finanse, element socjalny
etc.)
Proszę zatem o odpowiedź osób kompetentnych, wiarygodnych na pytanie: czy PZN
rzeczywiście winien być zlikwidowany i powinna nastąpić decentralizacja
decyzji dot. pomocy osobom niewidomym, tak, jak to jest na Zachodzie, czy
należy jeszcze w tej chwili czekać na przemiany procesowe.

Z góry dziękuję za wyjaśnienia, czy opinie.
    • dobrakobieta3 Re: Polski Związek Niewidomych 13.05.07, 14:27
      1. Kto to są ludzie "wiarygodni" i "kompetentni" w tym temacie???
      2. I co - jeśli ktoś odpowie, że powinno nadal tak zostać to Tobie to wystarczy?
      3. Żadna centralizacja nie jest dobra, poniewż z natury korupcjogenna i
      nieskuteczna.
      4. PZN powinno się zlikwidować całkowicie i powołać nowe instytucje, zarządzane
      przez nowe osoby, bo rzeczywiście jest to twór wołający o pomstę do nieba.
    • szczota12 Re: Polski Związek Niewidomych 14.05.07, 08:17
      Moja córka jest niewidoma chciałam więc ją zapisać do PZN gdy poszłam tam
      zastałam bibę ,wszyscy pili alkohol i patrzyli na mnie jak na człowieka z
      marsa. Gdy spytałam czy mogę zapisać do PZN córkę powiedziano ,że dziś jest już
      zamknięte chociaż według informacji na drzwiach powinno być jeszcze godzinę
      otwarte. W końcu nie mogąc mnie się pozbyć kazano mi zaczekać na kierowniczkę
      która przyszła z zakupionym alkoholem i stwierdziła ,żebym nie zapisywała córki
      bo oni nic nie mają do zaoferowania dzieciom-no tak przecież dzieci nie piją
      alkoholu!!!
    • wikary13 Re: Polski Związek Niewidomych 16.05.07, 22:59
      Do konca tego nie rozumiem, bo przeciez PZN ma wytarte szlaki i utrwalone
      struktury Nie wiem jak inni ale wszyscy moi znajomi sa z PZNu
      zadowoleni.Przeciez wszyscy wiemy, ze nie mozna miezyc jedna miarą...
      A poza tym trzeba /czytaj-mozna/ samemu zadbac o dobre rzeczy i samemu zaczac
      dzialac... nikt nie zabrania...
      I na koniec co by nie powiedziec ludzie maja, tak uwazam, spore zaufanie do tej
      instytucji... i nie ma co tego psuc...
      zycze duzo zdrowia
      no i moze jeszcze to, ze niewidomi to zwykli, normalni ludzie i moim zdaniem
      maja prawo sie spotkac, no moze nawet przy alkoholu... sa dorosli...
      bardzo wszystkim pozdrawiam...

      a w sprawie Twojej coreczki to bym sie nie poddawal i staral sie w
      Oddz.Wojewodzkim PZN, i z tego co wiem sa programy pomocowe PFRON w których
      uczestnictwie PZN pomaga
      i to juz chyba na tyle
      • poltuz Re: Polski Związek Niewidomych 02.06.07, 23:33
        wikary13 napisał:

        > Do konca tego nie rozumiem, bo przeciez PZN ma wytarte szlaki i utrwalone
        > struktury

        Chyba więc czas najwyższy, by owe wytarte szlaki i utrwalone struktury
        zniwelować.
        Sądzę, mam intuicję, przeświadczenie, że właśnie teraz nadszedł czas na
        zerwanie ze starymi skostniałymi centralistycznymi więzami, i gwałtowne
        przyśpieszenie procesu demokratyzacji.
      • poltuz Re: Polski Związek Niewidomych 29.06.07, 00:56
        wikary13 napisał:

        > no i moze jeszcze to, ze niewidomi to zwykli, normalni ludzie i moim zdaniem
        > maja prawo sie spotkac, no moze nawet przy alkoholu... sa dorosli...
        > bardzo wszystkim pozdrawiam...
        Wikary13, a raczej może koniuszy(?) tak oto zareagował na tę oto informację:
        "wszyscy pili alkohol i patrzyli na mnie jak na człowieka z
        marsa".
        Nie wiedziałem, że niewidomi widzą, koniuszy;(
        >
        > a w sprawie Twojej coreczki to bym sie nie poddawal i staral sie w
        > Oddz.Wojewodzkim PZN, i z tego co wiem sa programy pomocowe PFRON w których
        > uczestnictwie PZN pomaga
        > i to juz chyba na tyle
        • wikary13 Re: Polski Związek Niewidomych 30.06.07, 10:06
          Miła Pani!
          1. Wyjaśniam:
          a) z tego co wiem od moich znajomych to czł. PZNu są ludzie z
          * I grupą, całkowicie albo prawie całkowicie niewidomi, ci przecież mają
          swoich widzących przecież przewodników.
          * II grupą, niedowidzący... i może ci tak patrzyli...
          b) ja tu nie dykutuję, wyraziłem tylko swoją, trochę inną od Pani zdania,
          opnię; jeśli to Panią dotyka, to mimo wszystko, szczerze przepraszam.


          2. Uważam, że inwektywy nawet ze strony Damy, to nie sposób na rozmowę!

          3. Oczywiście WYBACZAM!

          4. Jeszcze raz pozwolę sobie wyrazić opinię, że zdrowie i ułatwienie życia
          córeczce tej Pani, która zechciała opisać to, co ją spotkało jest w tym
          wątku najważniejsze.
          Oczywiście tu też wolno mieć inne zdanie niż ja.

          Na koniec nie jestem skłonny do biadolenia, nawet nie uważam, że jestem ciężko
          chory, a "zaledwie" b.schorowany i dlatego życze wszystkim DUŻO ZDROWIA!!!
          • poltuz Re: Polski Związek Niewidomych 30.06.07, 21:03
            W całym cywilizowanym świecie, w demokracjach, nie ma centralizacji takich
            związków. Tam, jeśli w ogóle to było, czyli w pańsywach poskomunistycznych, nie
            ma już takich struktur.
            U nas jest, a czemuż by nie.. U nas wszystko wolniej, gorzej. A w tym przypadku
            ze szkodą dla osób dotkniętych nielekkim jednak inwalidztwem.
            Sądzę, że jest to hańbiące.
            • poltuz Re: Polski Związek Niewidomych 02.08.07, 02:57
              Dlaczego nikt nie reaguje?
    • dantetg Re: Polski Związek Niewidomych 04.08.07, 11:40
      1) centralizacja jest zazwyczaj zla ze swojej natury, trudna do skontrolowania
      2) co do sprawy z biba alkoholawa ja mialem nieco inne zdarzenie. Poszedlem do
      powiatowego PZN'u zapisac sie. Co zastalem - kolo gospodyn wiejskich. DOSLOWNIE!
      Bylo tam jedynie 6 czy 7 osob, starsze kobiety (po 70tce) ktore szydelkowaly i
      opowiadaly o swoich wnukach. Nie twierdze, ze PZN powinien takie osoby
      wykluczac, ale faktycznie powiedziano mi ze ten pzn nie ma nic do zaoferowania
      ludziom mlodym. Ze moze wojewodzki organizuje jakies polkolonie albo cos dla
      mlodych. A tu nic nie ma.
      I tfaktycznie nic nie bylo. A co najdziwniejsze - wiem, ze w moim miescie, czy w
      calym powiecie jest sporo osob, ktore chetnie zapisalyby sie do PZN'u i
      korzystaly z jego dobrodziejstw, samemu dajac od siebie niemniej. ALE JESLI SAMA
      ORGANIZACJA JEST WROGO NASTAWIONA, TWORZY ZAMKNIETE KREGI, BEZ MOZLIWOSCI
      MODYFIKACJI, NOWATORSTWA I ZMIAN (bo jak to sie mowi 'starych drzew sie nie
      przesadza') TO NALEZY TAKIE DRZEWO WYCIAC!!
      Bezwzglednie.

      Bo wojewodzkie PZN'y pewnie i organizuja jakies kolonie, szkolenia itd. ale w
      takim razie po co maja byc zywicielami powiatowych PZN.
      I prosze mi nie wmawiac, ze wojewodzkie oddzialy o tym nie wiedza. Bo jasnym
      jest ze kontrole powinny byc przeprowadzane w terenowych jednostkach. A tutaj
      nie sa, bo tak jest wygodniej. Niech sobie bedzie zapyziala dziura, 7 oob - nie
      trzeba sie angazowac, a w papierach jest odhaczone ze jednostka istnieje.
      Tylko co poza tym. Istnieje...i juz?
      • poltuz Re: Polski Związek Niewidomych 04.08.07, 21:32
        dantetg napisał:

        > 1) centralizacja jest zazwyczaj zla ze swojej natury, trudna do skontrolowania
        Właśnie, ze swej natury.
        > 2) co do sprawy z biba alkoholawa ja mialem nieco inne zdarzenie. Poszedlem do
        > powiatowego PZN'u zapisac sie. Co zastalem - kolo gospodyn wiejskich.
        DOSLOWNIE
        > !
        > Bylo tam jedynie 6 czy 7 osob, starsze kobiety (po 70tce) ktore szydelkowaly i
        > opowiadaly o swoich wnukach. Nie twierdze, ze PZN powinien takie osoby
        > wykluczac, ale faktycznie powiedziano mi ze ten pzn nie ma nic do zaoferowania
        > ludziom mlodym. Ze moze wojewodzki organizuje jakies polkolonie albo cos dla
        > mlodych. A tu nic nie ma.
        > I tfaktycznie nic nie bylo. A co najdziwniejsze - wiem, ze w moim miescie,
        czy
        > w
        > calym powiecie jest sporo osob, ktore chetnie zapisalyby sie do PZN'u i
        > korzystaly z jego dobrodziejstw, samemu dajac od siebie niemniej. ALE JESLI
        SAM
        > A
        > ORGANIZACJA JEST WROGO NASTAWIONA, TWORZY ZAMKNIETE KREGI, BEZ MOZLIWOSCI
        > MODYFIKACJI, NOWATORSTWA I ZMIAN (bo jak to sie mowi 'starych drzew sie nie
        > przesadza') TO NALEZY TAKIE DRZEWO WYCIAC!!
        > Bezwzglednie.

        Już w dziewiećdziesiatych latach PZN miał przestać istniec, ale coś się zacięło.
        W końcu niech władze państwowe wezmą się za to - to mój postulat:).
        I wielu dziennikarzy, działaczy społecznych, polityków.
        >
        > Bo wojewodzkie PZN'y pewnie i organizuja jakies kolonie, szkolenia itd. ale w
        > takim razie po co maja byc zywicielami powiatowych PZN.
        > I prosze mi nie wmawiac, ze wojewodzkie oddzialy o tym nie wiedza.
        Bo jasnym
        > jest ze kontrole powinny byc przeprowadzane w terenowych jednostkach. A tutaj
        > nie sa, bo tak jest wygodniej. Niech sobie bedzie zapyziala dziura, 7 oob -
        nie
        > trzeba sie angazowac, a w papierach jest odhaczone ze jednostka istnieje.
        > Tylko co poza tym. Istnieje...i juz?
Pełna wersja