Dodaj do ulubionych

Prośba o radę - do Jeffa

25.11.07, 15:03
Witam. Od razu się przyznam. jestem uciekinierem z "tamtego" forum,
na którym tylko gadają ze sobą rozhisteryzowane kobity.
Popełniłem moze błąd kilka miesięcy temu i poddałem się atmosferze
psychozy i stosuję do dziś końską antybiotykoterapię nie bedąc do
konca przekonaym co do reultatów. Nadmienam ze lecze się u jednego
z "forumowych " lekarzy.
Zaczęło się od 30 kwietnia kiedy obudziłem sie zlany potem na piersi.
(Do dzis pocę sie kazdej nocy, zwłaszcza nad ranem)
W lipcu zauważyłem na nodze rumień który w ciagu kilku tygodni
powiekszył się, dermatolog stwierdził prawdopod. borel i zapisał
Unidox, stwierdzxiwszy że badania są niewiarygodne i jak najszybcie
nie czekajac trzeba leczyć.(Kleszcza nigdy nie zauwazyłem)
Brałem ten unidox powiększywszy dawkę do "zalecanym "ilosci pzrez 6
tyg. Czułem sie na pocz. dobrze, potem wystapiły nasilające się
okresy "poczucia dopadajacej grypy"(przeszło po 1 mies), bóle głowy,
parestezje, zwł. tzw. drgania pęczkowe włókien mięsniowych.
Pomimo leczenia (doxy,sumamed, lendacin dożylnie 30
dni,tinidazol,zamur) nie mam ani herxów ani polepszenia.
Całi czas biora abx, więc nie miałem czasu na zadne badania. No,
przepraszam wyszły w IMW LUblin jakieś przeciwciała lekko dodatnio
niskie na inne bakteria ( bartonella i erlichioza)
Co mam robić ? Przerwać to leczenie bez rezultatowe i zrobic po 1
mies. WB?
Ogólnie czuje się dośc dobrze i przeszakdza mi tylko to niepokojące
drżenia mieśni i lekkie codzienne bóle głowy.
Obserwuj wątek
    • jeff01 Re: Prośba o radę - do Jeffa 25.11.07, 15:49
      Sprawa jest naprawdę prosta. Jest borelioza - jest herx, nie ma boreliozy - nie ma
      herksa. Wczesna infekcja nie da herksa bo bakterii jest po prostu za mało, ale po 3
      miesiącach ABX spokojnie można powiedzieć, że żadna bakteria nie przeżyła - nawet
      jeśli ten rumień był boreliozą. A niemal na pewno nie był. Tak czy tak, nie ma co
      żałować, rumień z reguły "na wszelki wypadek" traktuje się antybiotykami, nie tylko
      borelioza go powoduje, nie tylko ona może doprowadzić do przewlekłej infekcji
      bakteryjnej.

      Być może, a nawet całkiem prawdopodobne że to "poczucie nasilającej się grypy" to
      właśnie był słaby herx. Nie da się tego dzisiaj tak, o stwierdzić - po herksie z reguły
      występuje seropozytywność w klasie IgM (która potem zanika), ale to trzeba mieć
      inteligentnego lekarza który to wie big_grin No i lekarz powinien zlecić badania na inne
      choroby wywołujące herksa, a jest ich trochę, oj jest... Eh, ci "lekarze polecani na
      forum"...

      Parestezje to są inaczej dziwne "czucia" na skórze, drgania mięśni to coś zupełnie
      innego. Z reguły nie są one związane z żadną infekcją, jeśli już szukać choroby to
      będzie to jakieś schorzenie ośrodkowego układu nerwowego. Ale z tym to do
      specjalisty neurologa, oczywiście jeśli nie ustąpią w ciągu 2 tygodni.

      Niemniej, w 99 przypadkach na 100 parestezje i tiki nerwowe są sprawą niedoborów -
      podobnie jak poranne budzenie się i nocne poty. Magnez, magnez i jeszcze raz
      magnez. Kup sobie taki z witaminą B6 (zresztą każdy kto się leczy powinien takie coś
      sobie kupić, przewlekłe choroby i antybiotykoterapia wymywają magnez z organizmu),
      kup witaminę B complex. Jak chcesz zaryzykować to 2 magnezy dziennie, ale jak
      mówię - to ryzyko. Bez ryzyka można brać jeden z witaminą B6 i np jeden - dwa
      rozpuszczalne. Witaminki 3 razy bez żadnego ryzyka.

      Wszystko wskazuje na to, że antybiotykami po prostu wypłukałeś sobie magnez i
      wybiłeś florę bakteryjną która produkuje witaminki z grupy B.

      Leczenie bym przerwał, nie ma herksów - nie ma objawów obumierania bakterii - nic
      nie wymiera, antybiotyk nie działa. Co do testów, na boreliozę raczej robi się
      sprawdzający test Elisa IgG - a dlaczego? Bo można go powtórzyć po roku, po dwóch -
      i zobaczyć, czy liczba antyciał rośnie. Western blot pokaże że przeciwciała są, ale nie
      pokaże ile.

      Ja bym na Twoim miejscu zapisał w kalendarzu, kiedy skończył się ten pierwszy "herx" i
      przejechał "na wszelki wypadek" 2 domniemane pełne cykle rozwojowe bakterii (9
      tygodni) - zdaje się, że taką ilość już masz za sobą? To już jest takie strzelanie w
      ciemno, trzeba było 4 tygodnie po pierwszym herksie zrobić IgM western blota (wtedy
      pojawiają się przeciwciała) plus kilka badań na pozostałe bakterie które to wywołują.
      Teraz nie wiadomo, czy to herx, czy candida, czy reakcja organizmu na antybiotyk,
      czy może zwykłe przeziębienie.

      ps. teraz dooooobrze zadbaj o organizm, antybiotyk kompletnie rozwala system
      immunologiczny. Polecam ma się rozumieć www.borelioza.vegie.pl/natura.html smile
      • jeff01 Re: Prośba o radę - do Jeffa 25.11.07, 16:16
        sorki że 3 razy, ale tu nie da się cytować a trochę zaganiany teraz jestem tongue_out

        co do tego magnezu, nie zapomnij żeby jednocześnie zatroszczyć się o potas i wapń
        jako uzupełnienie, chyba że za 3 tygodnie chcesz pytać czy bóle i strzelanie stawów to
        od boreliozy czy może czegoś innego tongue_out
      • mea_51 Re: Prośba o radę - do Jeffa 27.11.07, 09:00
        Z tym magnezem i ryzykiem to chyba troche przesadziłeś! zazywałam magnez 6 szt
        dziennie przez pół roku /oczywiscie sam magnez -bez żadnych witamin/ , kuracja
        prowadzona na zlecenie kardiologów / dwóch / i było super!
        mea_51
        • jeff01 Re: Prośba o radę - do Jeffa 27.11.07, 11:07
          Co innego kuracja pod kontrolą lekarza (czy nawet dwóch specjalistów), co innego
          rada od człowieka z forum, który nigdy nawet na oczy nie widział tego, komu daje
          radę. Jednemu 6 sztuk nie zaszkodzi, drugiemu owszem. Lepiej dmuchać na zimne i
          dając komuś radę przez internet upewnić się, że nie zrobimy temu komuś krzywdy.
    • jeff01 Re: Prośba o radę - do Jeffa 25.11.07, 16:01
      Ah, bym zapomniał, badania które robi się w takiej sytuacji:
      - morfologia + rozmaz wg schillinga
      - elektrolity
      - IgE całkowite
      - cholesterol (niby nie przydaje się, ale warto znać - antybiole mogą ładnie zaburzyć
      równowagę)
      - próby wątrobowe (co zresztą robi się co 2 tygodnie przy ABX)

      I zwróć uwagę, czy nie przegrzewasz się w nocy.
      • locus52 Re: Prośba o radę - do Jeffa 25.11.07, 21:09
        Dzięki za pierwszą konkretną odpowiedź od 3 miesięcy.
        • locus52 Re: Prośba o radę - do Jeffa 25.11.07, 21:20
          cd: szkopluł w tym że wszystkie te badania o których pisałeś są ok
          ( np. poziom magnezu), a mięsnie mi drgają juz od ponad 2 miesięcy.
          Zresztą brałem ten magnez z B6 przez 2 tyg. i jeszcze wapń. Byłem u
          neurologa i mam skierowanie do poradni neuro. może wymuszę RMI albo
          sobie zrobie na własny koszt.
          Czytałem gdzies jednak ze jak neuroborelioza zaatakuje mózg to może
          nastapić uszkodzenie nerwów obowdowych.
          • jeff01 Re: Prośba o radę - do Jeffa 25.11.07, 21:38
            poziom magnezu NIE wyjdzie w krwi obwodowej. A za zaburzenia pracy nerwów
            obwodowych może odpowiadać albo magnez, albo witaminy grupy B -
            zresztą "pierwsza pomoc" w takich wypadkach to zastrzyki z B12 i B1. Swoją drogą,
            populacja candida potrafi "wyżreć" całą B1 zanim będziesz miał szansę ją wchłonąć.

            W sumie inne niedobory też mogą powodować takie reakcje, ale po antybiotykach
            pierwsze strzały to magnez i właśnie kompleks witamin B. Na raz antybiol wyrżnie
            wszystko co witaminki produkuje, na dwa namnoży się candidy która nie pozwala
            wchłaniać.

            Może tak - jeśli magnez nie pomógł (ile go dziennie łykałeś?), kup coś co się nazywa
            benfagamma - jak ładnie poprosisz w aptece dostaniesz bez recepty, a jak nie to do
            lekarza po receptę. Jest to witamina B1 w formie najlepiej przyswajalnej. Dość drogie
            (30 zeta), ale witaminę B1 bierze się jako "pierwszą pomoc" przy podejrzeniu
            uszkodzenia nerwów - pomaga regenerować, więc tak czy tak się przyda. Tutaj uważaj
            żebyś nie przedawkował. Oczywiście B complex też łykaj, jak pisałem to zestaw
            witamin pierwszej pomocy przy chorobach przewlekłych. Połowa przypadków
            kandydozy nigdy by nie zaistniała, jakby ludzie B complex przy antybiolach łykali.

            Heh, nawet są preparaty na rynku z bakteriami kwasu mlekowego i pełnym zestawem
            witamin z grupy B, specjalnie dla osób po antybiotykach.

            Borelioza owszem MOŻE zaatakować w ten sposób nerwy obwodowe, ale jest to
            bardzo, bardzo mało prawdopodobne. Drgania i parestezje są objawem "zmęczenia"
            nerwu, a nie jego uszkodzenia.

            ps. niektóre rzeczy potrafią całkowicie zablokować wchłanianie magnezu, np woda
            gazowana, bardzo tłusta dieta, dieta z dużą ilością wapnia. A potas dobry był w
            elektrolitach? Obfite pocenie się potrafi go ładnie wypłukać...
            • jeff01 Re: Prośba o radę - do Jeffa 25.11.07, 21:41
              ps

              a swoją tego typu niedobory czy niedomagania z reguły dają dodatkowe objawy, nie
              masz ich przypadkiem? Np pękające wargi, łupież, niemiły zapach ciała, rozwolnienia,
              tego typu przypadłości nie-wiadomo-skąd?
        • jeff01 Re: Prośba o radę - do Jeffa 25.11.07, 21:25
          nie ma sprawy big_grin

          Za 2 tygodnie po parestezjach i tikach nie powinno być nawet śladu, jakby jednak nie
          znikły to tuptup do neurologa. Ale na wszelki wypadek wklej tutaj wyniki tych badań, co
          podałem - lekarze nie zwracają uwagi na niektóre "graniczne" wartości, które co
          prawda nie są zagrożeniem dla zdrowia czy życia, ale powodują czasem spory
          dyskomfort, a na pewno mogą być zagrożeniem dla kogoś kto ma podejrzenie
          zaleczonej boreliozy (osłabienie układu immunologicznego).
    • jeff01 Re: Prośba o radę - do Jeffa 12.12.07, 12:16
      I jak efekty? Dalej skacze co nie powinno?

      U mnie w sumie ostatnio znowu wystąpiły objawy niedoboru magnezu (strasznie
      stresujące mam ostatnie dni), a łykałem tego 500 mg / dzień. Wystarczyło, że przez
      parę tygodni kawę zacząłem pić, w połączeniu ze stresem i jednym silnym
      rozwolnieniem wypłukało magnez dokumentnie. Dwa dni silnego magnezowania i
      objawy znikły całkowicie.

      Tak że zero kawy, herbaty, napoi gazowanych. Przy okazji niezły test na niedobory
      magnezu to najzwyklejsza reakcja na widok tabletki z tym pierwiastkiem, możesz go
      sobie zrobić hehe. Ja widząc magnez czuję się jak narkoman na głodzie big_grin
      • locus52 Re: Prośba o radę - do Jeffa 12.12.07, 21:45
        Niestety u mnie bez zmian. Ogólnie czuję się nieźle, tylko te
        skaczące włókna w łydkach i gdzieniegdzie mrowienia pod skórą. Poza
        tym jak napnę mięsnie ramion np przy próbie podciagnięcia się na
        drązku to całe ręce mi drżą, jakby szybki "telegraf".
        Słyszałem ze takie objawy mogą mieć coś wspolnego z nieprzyswajaniem
        jonów wapnia, nie wiem czy dobrze powtarzam.
        Za tydzien jestem umówiony na RMI głowy. Dużo kasy, ale chcę
        wiedzieć czy przypadkiem nie mam jakichs zmian demielinizacyjnych.
        • jeff01 Re: Prośba o radę - do Jeffa 12.12.07, 23:13
          Hmm, no trzeba się mocno postarać żeby rozwalić sobie gospodarkę wapniem do
          tego stopnia, aby wystąpiły opisywane objawy, najczęściej jest to niedobór magnezu.
          Ale jak najbardziej jest to możliwe.

          Powiem tak: Magnez bywa szkodliwy w dawkach z suplementów powyżej 500 mg /
          dobę, to jest 10 klasycznych tabletek magnezu z witaminą B6 (500 mg mleczanu
          magnezu zawiera 50 mg jonów magnezu). Witamina B6 zaczyna być szkodliwa od 100
          mg, w zasadzie w wyższych ilościach staje się neurotoksyną. To jest jakieś 15 tabletek
          magnezu z B6. Tak że jeśli masz zdrowe nerki, spokojnie możesz spróbować łykać
          tych tabletek 6-8 dziennie. Ale to już robisz na własną odpowiedzialność, jak masz
          silną niewydolność nerek możesz się zatruć. Dodaj do tego wapń w ilości ~800 mg /
          dzień, witaminę D3 - jeśli już tak się boisz o jony wapnia. Łykaj ten bcomplex, żeby
          organizm wypłukując nadmiar B6 nie wypłukał innych witamin z tej grupy (mają takie
          śmieszne sprzężenie zwrotne). Nie ma siły, żeby po tygodniu - dwóch dalej coś drżało.

          Uwierz, miałem miesiąc temu dokładnie takie same objawy, tylko u mnie doszło
          skakanie serca że mało mi z klatki nie wyskoczyło big_grin Kardiolog mnie wyśmiał i kazał
          magnez żreć. I miał rację.

          Wszystkie objawy które masz, czyli nocne pocenie się, drżenie mięśni, skakanie tych
          mięśni, dziwne "czucia" w różnych częściach ciała, to KSIĄŻKOWE objawy niedoboru
          magnezu. Czasem starczy pić przez 2 miesiące gazowaną wodę mineralną i kawę,
          żeby doprowadzić się do takiego stanu. Może to być coś innego, oczywiście, ale jak
          pisałem, w 99 przypadkach na 100 jest to właśnie wypłukany kawą, herbatą i napojami
          gazowanymi magnez. Niektórzy mają po prostu takie organizmy, że magnez z nich
          wycieka. No i mogłeś mieć jednak jakąś ostrą chorobę, przy schorzeniach traci się
          duuużo magnezu. Jeśli systematycznie traciłeś przez kilka lat a potem nagle straciłeś
          go duuuużo, np przy chorobie albo przy intensywnych ćwiczeniach fizycznych, mogło
          nastąpić załamanie gospodarki. Żeby była poprawa trzeba jeść tego dużo i długo (ze
          2 tygodnie, chociaż po tygodniu powinna być już duża zmiana).

          A MRI zrób, czemu nie - nie ma badań niepotrzebnych. Zawsze może okazać się, że
          wykryjesz jakieś paskudne schorzenie które wcześnie wykryte jest wyleczalne. No i jest
          ta jedna szansa na 1000 że to jednak neuroborelioza.

          ps. nie masz na pewno żadnych innych objawów? To co masz to tak naprawdę objawy
          zmęczenia nerwów, najczęściej występującego "z głodu", ale niekoniecznie musi to
          być magnez. Strzela się w magnez dlatego, że po prostu właśnie on znika "sam z
          siebie". Nie sposób sobie wypłukać witamin kawą.
          • locus52 Re: Prośba o radę - do Jeffa 13.12.07, 01:27
            Magnez... hm. Faktycznie uwielbiam colę (light) i od wielu lat piję
            ją w duzych ilościach - w lecie na pewno litr dziennie.
            Ale wyniki wszystkich elektrolitów mam b. dobre!
            Walenie serca tez miałem po położeniu sie do łóżka i rano, ale
            przeszło.
            Miałem bóle głowy, dreszcze i poczucie grypy, napady zmęczenia -
            wydawałoby sie ze klasyczne objawy borelizy opisywane przez ludzi z
            forum. No i byl ten rumień nie wiadomo po czym, ale klasyczny, z
            obwódką, 5 cm wielkości. I nisko dodatnie przeciwciała IGG
            bartonelli, erlichiozy, mycoplasm badanie w Lublinie mi wykazało.
            Tak z niczego te przeciwciała sie przecież nie wzieły.
            A poty... Zastanawiające że zaczęły się one nagle jednej nocy pól
            roku temu, a wczesniej nigdy czegoś takiego nie miałem.
            Napiszę za tydzień o wyniku MRI
            • jeff01 Re: Prośba o radę - do Jeffa 13.12.07, 11:58
              Wiesz, mogło być i tak:

              Zakażenie czymś paskudnym (ile czasu miałeś ten rumień? 5 cm przez 2-3 dni jest
              po KAŻDYM ukąszeniu kleszcza i jest zwykłą reakcją alergiczną, chyba że ktoś nie ma
              alergii, a rumień to utrzymujące się ponad tydzień... zresztą poczytaj wątek obok jak
              wyglądał u kobiety boreliozowy rumień), to mogło być np najzwyklejsze, często
              spotykane atypowe zapalenie płuc - nie daje płucnych objawów i zdaje się, że nie daje
              temperatury - teraz nie pamiętam szczerze mówiąc, tak czy tak na pewno daje
              herksa przy podaniu antybiotyku, mogła być jakaś infekcja jelit spowodowana
              osłabieniem odporności, mogło być dosłownie cokolwiek.

              Każda jedna choroba zakaźna, ale dosłownie każda w której występuje zatrucie
              organizmu produktami przemiany materii bakterii czy komórek zakażonych wirusami
              daje objawy "boreliozy" - łamanie w kościach, dreszcze, pocenie się w nocy (w pocie
              organizm usuwa toksyny).

              Podczas infekcji spada błyskawicznie poziom magnezu, który wcześniej miałeś na
              poziomie krytycznym - ktoś kto pije parę lat colę nie ma prawa się zastanawiać
              czemu ma objawy takie jakie Ty miałeś big_grin

              A na koniec trafiłeś na forum, gdzie każdą jedną infekcję tłumaczą chorobami
              odkleszczowymi, po czym wysyłają do "swojego" lekarza który za grubą kasę te
              choroby leczy. Nie mówię, to mogła być borelioza albo inne odkleszczowe dziadostwo,
              ale szansa na taki scenariusz jest po prostu bardzo, bardzo niska. Na 99% to była
              jakaś zwykła zakaźna choroba przewlekła.

              Na koniec co do skakania mięśni i "czuć" pod skórą - kurcze, podstawy anatomii się
              kłaniają. To są objawy nerwów obwodowych, a nie ośrodkowego układu nerwowego. To
              dwie kompletnie różne parafie, one nic ze sobą wspólnego nie mają. A dokładniej,
              nawet jeśli borelioza zaatakuje nerwy obwodowe (co da KOMPLETNIE inne objawy od
              Twoich, też odsyłam do wątku obok kobiety z potwierdzoną testami boreliozą), to
              dalej nie mówimy o neuroboreliozie, bo nie nastąpiła penetracja bariery krew - mózg.
              Nie wiem, jak kosmiczne i nietypowe musiałoby być uszkodzenie mózgu, aby wywołać
              takie a nie inne objawy ze strony nerwów obwodowych - objawy osłabienia na skutek
              niedoborów. Pewnie takie jest możliwe, ale nawet nie jestem w stanie go sobie teraz
              wyobrazić.

              Typowa ofiara forum borelioza - po wyskoczeniu plamki na skórze i czymś, co było
              pewnie zwykłym przewlekłym przeziębieniem, został nastraszony że umrze w mękach
              jak nie zapłaci "ichniemu" doktorowi dużej sumy pieniędzy. Chociaż western - blota
              albo nawet elisę IgM zrobiłeś, czy też Ci wmówili że nie wychodzi pozytywnie?

              ps. niskie wartości IgG ma w zasadzie każdy dla co drugiej choroby, pewnie 30%
              polaków ma na ebolę.
            • jeff01 Re: Prośba o radę - do Jeffa 13.12.07, 12:03
              Aha, jeszcze jedno - kto Ci głupot naopowiadał że niedobór magnezu wyjdzie w
              elektrolitach? Elektrolity i poziom magnezu we krwi będą idealne aż do chwili, w której
              następuje krytyczne załamanie. Organizm trzyma te pierwiastki (elektrolitowe i
              magnez, który elektrolitem nie jest) w rezerwie, w miarę wyczerpywania się rezerwy
              występują objawy niedoborów, takie jak Ty masz świadczą o tym że tuż - tuż koniec.
              Ale dalej we krwi poziom magnezu jest dobry, po prostu gdyby organizm pozwolił
              sobie na obniżanie poziomu we krwi przy każdym niedoborze nie bylibyśmy w stanie
              normalnie funkcjonować. Woli wypłukać z kości, mięśni, narządów wewnętrznych, z
              każdego jednego miejsca, byle zachować odpowiedni poziom we krwi - bo jakby ten
              poziom spadł, nastąpiłoby zagrożenie dla życia.
            • jeff01 edytowac tu nie mozna :( 13.12.07, 12:21
              Nienawidzę braku funkcji edit, coś się człowiekowi przypomni i musi kolejny post pisać.

              Tak ogólnie to radziłbym się przelecieć przez przynajmniej parę tygodni (a najlepiej
              dłużej) terapią suplementacyjną, masz w wątku obok jak ja to robię. Parę lat picia coli
              mogło duuużo rzeczy z organizmu wypłukać - na pewno magnez i wapń, ale pewnie i
              na inne pierwiastki też to działa. Bez wapnia będziesz miał w końcu osteoporozę,
              dojdą potem ostre problemy ze stawami, obniżone poziomy cynku i magnezu sprawią
              że znacznie osłabi się odporność i któraś z kolei lekka infekcja przejdzie w stan ciężki,
              np zaczną się pojawiać powikłania pogrypowe i tak dalej, i tak dalej...
          • jachora Re: Prośba o radę - do Jeffa 13.12.07, 10:24
            Wapń razem z magnezem??
            I co to da, skoro to sa pierwiastaki konkurencu\yjne> ty troche jeff
            myslisz jeszcze, czy już w ogóle?
            • jeff01 Re: Prośba o radę - do Jeffa 13.12.07, 12:08
              Może skończ w końcu jakąś porządną szkołę w której jest biologia (pewnie porządne
              gimnazjum ma to w programie nauczania), a potem pouczaj innych i dawaj "dobre
              rady"? Zmęczony już jestem Twoimi głupawymi komentarzami do każdego postu.
              Właśnie takimi, głupawymi. Mogłoby je dawać 10 letnie dziecko które przeczytało parę
              fragmentów książki z biologii dla klasy 6 szkoły podstawowej, ale dorosła kobieta?
              Znajdź sobie inne hobby.

              Są konkurencyjne i właśnie dlatego raczej bierze się je razem. Konkurencja polega na
              tym, że nadmiar magnezu w diecie wypłucze wapń z organizmu - i vice versa. Jeśli
              jeden i drugi znajdzie się w diecie, żadnego wypłukiwania nie będzie. Dlatego właśnie
              90% tabletek z minerałami zawiera jednocześnie wapń i magnez. Fakt faktem, że
              biorąc je w jednym posiłku zmniejsza się nieco wchłanianie, ale z drugiej strony unika
              się "wahnięć" poziomu pierwiastków.
              • jachora Re: Prośba o radę - do Jeffa 13.12.07, 18:49
                jeff01 napisał:
                Konkurencja pole
                > ga na
                > tym, że nadmiar magnezu w diecie wypłucze wapń z organizmu - i
                vice versa.
                (...)
                >Fakt faktem, że
                > biorąc je w jednym posiłku zmniejsza się nieco wchłanie

                Mylisz współdziałanie z konkurencyjnością tych 2 pierwiastków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka