sylm8
16.03.08, 03:41
Test CD57 jest testem o nie do końca jeszcze sprawdzonej przydatności.
Bada sie we krwi ilość limfocytów NK ( Natural Killers ) posiadających antygen powierzchniowy CD57.
Stricker i Winger zbadali, że zmniejszenie liczby tych konkretnie limfocytów jest związane z przewlekłą choroba z Lyme, choć nie jest jasne dlaczego, ale wg nich istotne jest, że w innych ("czystych") chorobach typu SM, toczeń itp takiego zjawiska sie nie obserwuje.
Limfocyty NK to duże ziarniste limfocyty posiadajace markery CD3-, CD16+ i najczęściej CD56.
CD3-, CD16+, CD57 to najczęsciej niewielka subpopulacja o wielkości wg różnych źródeł od 60 do 360 kom w mikrolitrze w stanie normy.
LLDM sugerują, że poziom;
- poniżej 20 sugeruje b. ciężką chorobę,
- 20 - 60 - najczęstszy wynik w przewlekłej boreliozie,
- powyżej 60 - minimalna aktywność choroby,
- powyżej 120 - nawrót choroby po zakończeniu leczenia mało prawdopodobny.
Jedni piszą, że norma powinna wynosić około i powyżej 200, jeszcze inni za wartość graniczną prognostycznie ważną dla oceny skuteczności leczenia uznają 100 kom w mikrolitrze.
Są i tacy co uważają, że jeszcze istotniejszy jest poziom limfocytów CD3-,CD16+,CD57,CD8 - czyli jeszcze zawężają grupę.
Obecnie przydatność testu nie jest powszechnie uznana, ale - jak przeczytałam ładnie napisane - może być ważny jako element układanki.