30.12.08, 19:59
witam wszystkich.
chciałabym uzyskać informację na temat możliwości zarażenia się
boreliozą od osoby na nią chorej. czy można się zarazić i w jaki
sposób?
Obserwuj wątek
    • zgoorek Re: borelioza 30.12.08, 20:13
      Z mojej wiedzy wynika, że krętki Borrelii nie przechodzą z człowieka na człowieka, jedynie ze zwierzęcia (kleszcza) na człowieka (ale i na inne zwierzęta: od myszy przez psa po jelenie i bydło domowe), stąd ta choroba zaliczana jest do grupy chorób odzwierzęcych.
      • geodeta_31 Re: borelioza 31.12.08, 11:06
        Z wiedzy niczyjej nie wynika niestety nic w tej kwestii. Podobnie
        jak w przypadku nieprawdopodobnych trudności z diagnostyką
        boreliozy, istnieje masa różnych doniesień odnośnie tego czy można
        się nia zarazić współżyjąc z osobą chorą.
        Reasumując - byłbym ostrożny z głoszeniem tez o niemożności takiego
        zakażenia. Ja osobiście nie widzę problemu, dla którego krętka
        akurat nie miałoby byc w nasieniu czy innych płynach ustrojowych.
        Skoro może być w mózgu, sercu, oczach, krwi? Niedawno czytalem
        wyniki badań, z których jasno wynikało, iż badacze wyizolowali
        krętki z łez badanej osoby...
        • nataszkam Re: borelioza 31.12.08, 11:43

          Ojjjj, Geo, to nie do końca tak wink

          Z człowieka na człowieka mozna "przenieść" boreliozę- zakażona
          ciężarna może zarazić płód.
          Czy drogą seksulaną mozna się nabawić Bb? Biorąc pod uwagę
          podobieństwo do krętka kiły- jest baaaaardzo duże prawdopodobieństwo
          takiej mozliwości.
          Ale to, że krętki boreliozy znajdują się w róznych płynach
          ustrojowych (choćby slina czy łzy), to nie oznacza automatycznie, że
          przez nie można się zarazić! Wirusa HIV też się znajduje w tych
          płynach, ale nikt przy zdrowych zmysłach nie powie, że przez łzy
          mozna się zarazić! Chyba, że te łzy naniosłoby się bezpośrednio na
          ranę?!

          Podobnie jak to, że np. w komarach tez znajdowano krętki Bb (chyba
          na Pomorzu), ale pytanie zasadnicze jest takie, czy mozna się
          zarazić Bb przez takiego komara? Moja odpiwiedź jest taka, że i
          owszem- wtedy, gdy komar nie będzie tylko wysysał krwi, ale też...
          będzie nam wpuszczał trochę swojej wydzieliny z krętkami (albo ssał
          tak długo i powoli <powoli, bo inaczej krętki wędrowałyby pod prąd>,
          że krętki zdążą odbyć wędrówkę z ciała komara do naszego). A skoro
          ugryzienia komara raczej nie da sie nie poczuć, to takie ryzyko
          hm... chyba jest zerowe?
          • geodeta_31 Re: borelioza 31.12.08, 12:53
            nataszkam napisała:

            >
            > Ojjjj, Geo, to nie do końca tak wink
            >
            ... Moja odpiwiedź jest taka, że i
            > owszem- wtedy, gdy komar nie będzie tylko wysysał krwi, ale też...
            > będzie nam wpuszczał trochę swojej wydzieliny z krętkami (albo
            ssał
            > tak długo i powoli <powoli, bo inaczej krętki wędrowałyby pod
            prąd>,
            > że krętki zdążą odbyć wędrówkę z ciała komara do naszego).

            Hmmm, widzisz. To wszystko prawda. Z jednym zasadniczym wyjątkiem.
            Kiedy spotykam się z kobietą w jednym, zasadniczym celu albo mamy
            ochotę na fikumiku z żoną, to nie tylko "wysysam" ale czasem
            też "zapuszczam" różne wydzieliny.
            I to jest ten przypadek, w którym z powodu zdroworozsądkowego
            myslenia uważam, że definitywnie mozliwe jest zakażenie partnera
            boreliozą poprzez kontakty damsko-męskie. No bo niby, jeszcze raz
            powtórzę, dlaczego miałoby bakterii w tych płynach nie być? A skoro
            są - to czemu na Boga, skoro nie tylko wysysam ale i zapuszczam, nie
            mogę zapuścić żywych krętków czy innych bakterii? Choćby
            podobieństwo do przytoczonej kiły... Uważam je za niezwykle trafne!

            Geo.
            e-mail: geodeta31@gmail.com
            "Mądry lekarz to taki, który jest pacjentem. Głupi, który go
            lekceważy."
            • geodeta_31 Re: borelioza 31.12.08, 12:55
              Hehe smile No i z tego co napisałem powyzej, jasno wynika, że nie ma
              dla mnie znaczenia czy to fikumiku z żoną czy skok w bok. Oczywiście
              nie muszę, ale chcę to sprostować - nie jestem zdradzającym mężem a
              opisywany przypadek mial być poglądowy ino smile
              • nataszkam Re: borelioza 31.12.08, 20:30

                heyo, stukilowy komarze big_grin

                Ty weś raz jeszcze poczytaj, co napisałam, a co Ty odpisałes,
                zboczeńcu jeden big_grinbig_grinbig_grin
            • kotakot1984 Re: borelioza 01.01.09, 14:27
              Witam ;P

              Poruszacie ciekawy motyw.

              Mam jednak pewne wątpliwości:
              - Na jakiej podstawie twierdzicie że zarażenie borelką drugiego
              człowieka jest możiwe? Czy macie jakąś "podkładkę" w postaci badań,
              opracowań naukowych itd? Sam fakt nawiazania do kiły to troszkę
              mało... Tak już prywatnie mogę napisać że ja swojej żony nie
              zaraziłem ;P Co do dzieci to planuje także i mam nadzieje że
              wszystko będzie ok.
              • geodeta_31 Re: borelioza 01.01.09, 20:50
                kotakot1984 napisał:

                > Witam ;P
                >
                > Poruszacie ciekawy motyw.
                >
                > Mam jednak pewne wątpliwości:
                > - Na jakiej podstawie twierdzicie że zarażenie borelką drugiego
                > człowieka jest możiwe? Czy macie jakąś "podkładkę" w postaci
                badań,
                > opracowań naukowych itd? Sam fakt nawiazania do kiły to troszkę
                > mało... Tak już prywatnie mogę napisać że ja swojej żony nie
                > zaraziłem ;P Co do dzieci to planuje także i mam nadzieje że
                > wszystko będzie ok.

                Sooochaj smile Nie powiedziałem nigdzie wprost, że zakażenie takie
                jest mozliwe. Nie mam na to podkładki w postaci badań. Podałem tok
                mojego rozumowania i powiedziałem, że jeśli bakteria może być
                wszędzie, to czemu nie może być również w okolicach narzadów
                płciowych czy płynach jakie one wydzielają?
                Czy to, że nikt do tej pory nie przeprowadził takowych badań,
                oznacza że bakteria nie przedostaje się tą drogą?
                Czy masz jakieś badania, które mówią że tak nie jest?
              • nataszkam Re: borelioza 07.01.09, 22:39

                kotakot1984 napisał:

                > Witam ;P
                >
                > Poruszacie ciekawy motyw.
                >
                > Mam jednak pewne wątpliwości:
                > - Na jakiej podstawie twierdzicie że zarażenie borelką drugiego
                > człowieka jest możiwe? Czy macie jakąś "podkładkę" w postaci
                badań,
                > opracowań naukowych itd? Sam fakt nawiazania do kiły to troszkę
                > mało...

                Hm... borelioza to nie chorobą weneryczną- zgoda.
                Ale odwrócę pytanie- jaką chorobą bakteryją/ wirusową, gdzie te
                stworzenia znajdują sie we krwi, nie mozna się zarazić współżyjąc
                seksualnie? wink
    • barbasa20 Re: borelioza 01.01.09, 20:05
      Cześć wszystkim.
      Bardzo dziękuję za odpowiedź na moje pytanie.
      chociaż szczerze powiem, że nadal mam wątpliwości, bo nie padła
      jednoznaczna odpowiedź. Czytałam już bardzo wiele materiałów na
      temat boreliozy i niestety na to pytanie nigdzie nie znalazłam
      odpowiedzi.
      A przecież to chyba bardzo istotne, prawda?
      Pozdrawiam.
      • anyx27 Re: borelioza 01.01.09, 20:46
        Borelioza wrodzona istnieje - tu chyba nie ma nikt watpliwosci. co do boreliozy przenoszonej droga plciowa, to sa sprzeczne opinie, choc na forum sporo osob, ktore prawdopodobnie pozarazaly partnerow. pisze prawdopodobnie, bo przeciez nigdy nie ma pewnosci, ze partner nie zlapal bb od kleszcza. ale, jesli choruje od czasu, kiedy potecjalnie mogl zostac zarazony i do tego ma te same koinfekcje, co osoba zarazajaca, to sprawa jest raczej przesądzona.

        Pisze jako mama Julki z borelioza wrodzona i żona, ktora zarazila meza, a takze corka, ktora dostala borelioze w prezencie od swojej mamy. /czyli u nas niestety teoria potwierdza sie w praktyce sad /
        • sylm8 Re: borelioza 05.01.09, 01:30
          Nie sądzę, żeby podobieństwo do krętka kiły było wystarczającym uzasadnieniem.
          Podobieństwo to nie identyczność.
          Gdyby podobieństwo było wystarczające to kleszcz przenosiłby także kiłę. Może nie nagminnie, ale w paru osobnikach pewnie wykryto by taki zarazek.

          Gdyby przenoszenie boreliozy drogą płciową było takie oczywiste, to w obrębie dzikich gatunków stałoby się konkurencyjną, jeśli nie podstawową drogą zakażenia.
          W końcu większość dzikich zwierząt nie jest ( jak geodeta big_grin ) monogamistami.

          Bo chyba nie uważacie, że miałoby to ( przenoszenie droga płciową ) dotyczyć z jakiegoś powodu wyłącznie ludzi.

          Nie twierdzę, że to niemożliwe, bo nie mam wiedzy uprawniającej mnie do takiego twierdzenia.
          Piszę to co wydaje mi się logiczne.
          Ale Wasze wypowiedzi też opisują Wasze przekonanie a nie fakty udowodnione naukowo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka