advancia
10.11.07, 21:15
Ostatnio do naszego języka trafiła tragiczna kalka językowa. Na kolejne serie
odcinków mówi się "sezony". Wkurza mnie to, gdy słyszę to określenie w
telewizji. Nie jestem językową purystką, ale w tym przypadku uważam, że jest
to kompletne nieporozumienie i w zangielszczaniu polskiego też powinny być
jakieś granice.
Sezon mamy letni albo zimowy, może być też grzewczy lub ogórkowy. Kto to
wymyślił i dlaczego się przyjęły "sezony" w serialach?