pampeliszka 12.11.07, 17:16 Powiedzcie mi, jak to sie stalo, ze Andrw wrocil do domu? Wiem, ze Bree go szukala, ale on nie chcial wrocic. A w III serii nie dosc, ze jest w domu, to jeszcze sie z niego zrobil idealny syn. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
galaxian1 Re: Pytanie o Andrew 12.11.07, 20:05 Zdaje sie, ze to byla zasluga Orsona? Ale juz nie pamietam, co zrobil :) Odpowiedz Link Zgłoś
pampeliszka Re: Pytanie o Andrew 13.11.07, 13:29 Tez mi sie Orson kolacze, chyba rozmawiali ze soba, ale nie wiem, co mu powiedzial... Odpowiedz Link Zgłoś
pia.ed Re: Pytanie o Andrew 13.11.07, 20:13 To jak najbardziej zasluga Orsona! Zobaczyl chlopaka w reportazu w telewizji, kiedy ten opowiadal ze matka go sie pozbyla, a on musial sie prostytuowac aby przezyc. Bree tez to widziala i byla zrozpaczona. Opowiedziala Orsonowi w jaki sposob go sie pozbyla: kiedy przejezdzali przez pustkowia po prostu zatrzymala samochod, kazala Andrewowi wysiadac, wystawila jego walizke i odjechala!!! Nie pamietam dokladnie czym Orson szantazowal Andrewa, ale w kazdym razie ten poslusznie wrocil do domu i stal sie podpora matki. Odpowiedz Link Zgłoś
lila_m Re: Pytanie o Andrew 14.11.07, 21:44 Bree i Orson byli na lotnisku, właśnie mieli się udać na swój miesiąc miodowy. W czasie gdy Orson poszedł po kawę Bree zobaczyły w TV reportaż o bezdomnych dzieciach/młodzieży, wśród wypowiadających się był Andrew. Bree była w szoku! Jej syn je resztki i śpi na kartonie! (ciekawe co sobie wyobrażała, że robi ...) Powiedziała o reportażu Orsonowi, stwierdziła, że musi syna odnaleźć i z wyjazdu nici ... Zaczęły się poszukiwania, udało się Orsonowi, przekonał Andrew, dowiedział się w sekrecie, że chłopak aby przeżyć, sprzedawał swoje usługi ... Wrócił na łono rodziny, a Bree zarządziła, że wszystkim się powie iż był na obozie teatralnym ... Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: Pytanie o Andrew 14.11.07, 21:52 Orson poprostu z nim pogadał jak facet z facetem :) niczym go nie szantażował, w ogólne bardzo mi się podoba przemiana Andrew, bardzo fajny się teraz zrobił:) Odpowiedz Link Zgłoś