bartos29
20.01.11, 14:36
Budzą się demony. Opowieść Smoleńska: wg. Jarosława i Antoniego i ich zwolennikow - to mogło by się ułożyć w całość. Kaczyński (prez.) prowadził politykę niezależną, wbrew intencjom Moskwy, wniosek: należy go zniszczyć. W związku z tym zaprasza się Tuska do Katynia, a nie prezydenta, ktory w rezultacie musi przylecieć osobno... wszystko by się zgadzało, gdyby dało się udowodnić, czy choćby uprawdopodobnić tezę o zamachu. Ale - tego nijak nie da się wykazać, bo nikt nie kazał pilotom lądować w tych warunkach, wręcz przeciwnie. Bez tego jednego ogniwa - teza o wojnie Rosji z Pisem wali się jak domek z kart.