bartos29
26.04.14, 13:36
Mimo, że niby jesteśmy w Europie nie bardzo się interesujemy tym co się dzieje w innych krajach. Np. wydaje nam się, że tacy Francuzi to strasznie popierają UE, bo chcą w niej rządzić (razem z Niemcami). We Francji będąc obejrzałem sobie debatę przedwyborczą pani Le Pen. To może nie jest cała Francja, ale jedank w tej chwili ok. 30% Francuzów ją popiera (trochę jak PiS u nas). Front Narodowy jest zdecydowanie przeciw Unii. Ta pani przypomina trochę naszą panią profesor z PiS Krystynę Pawłowicz (tę od unijnej "szmaty"), choć na pewno na wyższym poziomie umysłowym, lepsza jako mówca, świetnie zorientowana w krajowej światowej polityce. Przy tym temperament "baby z jajami". Niesamowicie interesująca dyskusja. Trafiła kosa na kamień, bo i dyskutant z rządzącej partii i centro-prawicowego UPR (ta partia od Sarkozy'ego, proeuropejska, podobna do naszej PO) i nawet związkowec-komunista z CGT nie dali sobie w kaszę dmuchać. Jednak po tym widać jak bardzo kruchym tworem jest ta UE i wcale nie ma tak wielu entuzjastów w Europie...