Dodaj do ulubionych

Śląskie kolędy

16.12.09, 13:03
Hej kolęda, kolęda


Hej kolęda, kolęda
Zabił wieprzka Gawęda
Gawędzino płakała
Iże wieprzka nie miała
Gawęda sie śmioł
Bo krupnioki dzioł
Obserwuj wątek
    • madohora Re: Śląskie kolędy 16.12.09, 13:05
      Mości gospodarzu, domowy szafarzu
      - 1 -

      Mości gospodarzu
      Domowy szafarzu
      Nie bądź taki ospały
      Każ nam dać gorzały
      Dobrej z alembika
      I do niej piernika
      Hej kolęda, kolęda
      • madohora Re: Śląskie kolędy 16.12.09, 13:07
        - 2-

        Chleba pytlowego
        I masła do niego
        Koż stoły nakrywać
        I talerze zmywać
        Każ dać obiad hojny
        Boś ty bogobojny
        Jej kolęda, kolęda
      • madohora Re: Śląskie kolędy 16.12.09, 13:09
        - 3 -

        Kaczka do rosołu
        Sztuka mięsa z wołu
        Z gęsi przysmażenie
        Zjemy to mospanie
        I comber zajęczy
        I do niego więcej
        Hej kolęda, kolęda
        • madohora Re: Śląskie kolędy 28.01.14, 00:02
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/d/d5/Qehscfa.jpg/180px-Qehscfa.jpg
      • madohora Re: Śląskie kolędy 16.12.09, 13:11
        - 4 -

        Hendyk do podlewy
        Panie miłościwy
        I to tłuste prosie
        Pomieści i to sie
        Każ upiec pieczonki
        Weźmiem do kieszonki
        Hej kolęda, kolęda
      • madohora Re: Śląskie kolędy 16.12.09, 13:13
        - 5 -

        Mości gospodarzy
        Domowy szafarzu
        Każ dać achtel wina
        Bo w brzuchu ruina
        Dla większej ofiary
        Daj dobrej gorzały
        Hej kolęda, kolęda
      • madohora Re: Śląskie kolędy 16.12.09, 13:14
        - 6 -

        Wina będziem pili
        I się weselili
        Nie czekaj ruiny
        Daj połeć słoniny
        Dla większej ochoty
        Daj nam jaki złoty
        Hej kolęda, kolęda
      • madohora Re: Śląskie kolędy 16.12.09, 13:49
        - 7 -

        Daj i talar bity
        Boś pan wyśmienity
        Daj nam buty stare
        Albo nowych parę
        Daj nam kabat stary
        I pieniądz dla fary
        Hej kolęda, kolęda
      • madohora Re: Śląskie kolędy 16.12.09, 13:51
        - 8 -

        Mości gospodarzu
        Domowy szafarzu
        Każ spichrze otworzyć
        I miechy nasporzyć
        Żyta ze trzy wory
        I wołu z obory
        Hej kolęda, kolęda
      • madohora Re: Śląskie kolędy 16.12.09, 13:52
        - 9 -

        Na piwo jęczmienia
        Koni do ciągnienia
        Jagły, jeśli macie
        To nam korzec dacie
        Poganki na kaszę
        Cenim przyjaźń waszę
        Hej kolęda, kolęda
        • madohora Re: Śląskie kolędy 10.09.18, 18:31
          Już niebawem będą święta
          O kolędach więc pamiętaj
      • madohora Re: Śląskie kolędy 16.12.09, 13:54
        - 10 -

        Grochu choć pół woru
        Z tutejszego dworu
        Na mąkę pszenicy
        Choćby z pół donicy
        Owsa ze trzy miary
        Dla większej ofiary
        Hej kolęda, kolęda
      • madohora Re: Śląskie kolędy 16.12.09, 13:55
        - 11 -

        Mościa gospodyni
        Domowa mistrzyni
        Okaż swoją łaskę
        Daj nam małą faskę
        Jeżeliś nie sknera
        Daj dobrego sera
        Hej kolęda, kolęda
      • madohora Re: Śląskie kolędy 16.12.09, 13:57
        - 12 -

        Mościa gospodyni
        Domowa mistrzyni
        Okaż swoją łaskę
        Upiec nam kiełbaskę
        A kiedy ją zjemy
        To podziękujemy
        Hej kolęda, kolęda
      • madohora Re: Śląskie kolędy 16.12.09, 13:58
        - 13 -

        Zacni gospodarze
        I hojni szafarze
        Dzięki za te dary
        I szczodre ofiary
        Zdrowia wam życzymy
        Na bezrok przyjdziemy
        Hej kolęda, kolęda
      • madohora Re: Śląskie kolędy 01.04.19, 17:07
        kwiat
      • madohora Re: Śląskie kolędy 21.12.19, 00:17
        Kolęda śląska na rok Pański 1920na nutę: „Wśród nocnej ciszy".LWśród śląskiej burzy, głos się rozchodzi, Dzień plebiscytu, bracia, nadchodzi, Czemprędzej się wybierajcie,I do urny pośpieszajciePolskie dać głosy 1n.Pójdą, zwyciężą, zaparci w sobie,Pomszczą za braci, co leżą w grobie,Przez rok cały wojowali,Śląskiej ziemi nie wydaliNa pastwę Czechom!m.Ach witaj! Polsko, z dawna żądana,Przez śląski naród tak wyglądana,Niech Naczelnik rozkaz daje,Wypędzimy czeską zgrajęZa OstrawicęlIV.Górnik do boju, zawsze gotów jest,Jeszcze raz Czechom może sprawić chrzest, Żeby nam nie jedli chleba,Do "Pragi ich wysłać trzebaW ten cygański k raj!• V.Przy głosowaniu będą wiedzieli,Jak ich tu radzi na Śląsku mieli,Żadnego z nas Czech nie kupi,Bo nikt nie jest taki głupi,By im uwierzył!VI.Pieniądze pono ludziom rozdają,Bo „kołkowanych11 za dużo mają,Juź się każdy czechman wścieka,Na psy schodki republika,Tak gospodarzą IVII.Wy bracia od nich ciągcie, co się da.,Niech to przysłowie każdy Czech pozna, Żeby nie pchał swego nosa Tam, gdzie nie dał ani grosza,Jak plebiscyt jest!
      • madohora Re: Śląskie kolędy 22.12.19, 17:53
        1. Święty Szcz,epan po kolędzie
        [ : ,g1dy- chodzil,: ]
        To mu święty Jan koszy;czek
        r: .radl nosil:],
        3. A gdy przyszli ku j.sdnemu
        r: dwafowi :],
        To tamże gospoda,rz{)iWi
        [: śpiewali :].
        3. A śpisz
        - ty tam gospodarzu
        r: czy czujesz:],
        Czyli nam ty kQlędeczkę
        r : gotuj,e;sz :].
        4. Pecen chleba, iko.lacz on naJill
        [ :zgotow:ał :],
        A do tego. konew wina
        r : Jteż dodał: ]
        Ś
      • madohora Re: Śląskie kolędy 10.02.20, 19:42
        *
      • madohora Re: Śląskie kolędy 05.01.23, 21:11
        Gdy ministranci jedną z powyższych kolęd od
        śpiewali, to obecnym dziewczynom nie pozostało
        nic innego, jak wywiązać się z tego i dać im coś od
        grosza jako kolędę, bo w przeciwnym razie obawia
        ła się, że mogliby jej szczęście popsuć, ogłaszając o
        niej, że jest skąpą i łakomą. I obecni naglili dziew
        czynę do dania kolędy mówiąc, że gdy nieda kolę
        dy, to się też nigdy nie wyda, jak to byli chłopcy
        śpiewali.
        Jeżeli ministranci kolędę otrzymali, to wtenczas
        zaśpiewali na podziękowanie co następuje:
      • madohora Re: Śląskie kolędy 05.01.23, 22:31
        Zagrzmiała, runęła w Betleem ziemia,
        Nie było nie było Józefa w doma.
        Kędyżeś, kędyżeś Józefie bywał?
        \V Betleem, w Betleem Dzieciątku śpiewał.2
        2. Wół osioł, wół osioł przed Nim klękali,
        Bo swego, bo swego Stwórcę poznali
        Beczący, ryczący, Panu śpiewali,
        Pasterze, pasterze w multanki grali.
        3. Zmiłuj się, zmiłuj się, nasz wieczny Panie,
        Bez Ciebie, bez Ciebie nic się nie stanie.
        Tyś z nieba, Tyś z nieba przyszedł na ziemię.
        By zbawić, by zbawić nas ludzkie plemię
    • madohora Re: Śląskie kolędy 16.12.09, 14:00
      Przyszliśmy tu po kolędzie

      Przyszliśmy tu po kolędzie
      Ale nas tu nie opuście

      Parę jajec podarujcie
      A szpereczki nie żałujcie

      Za kolędę dziękujemy
      Szczęścia, zdrowia wam życzymy

      Abyście nam długo żyli
      A po śmierci w niebie byli
    • madohora Re: Śląskie kolędy 15.12.10, 10:43
      Już za chwilę będą Święta Bożego Narodzenia, no to wątek leci w górę
    • madohora Re: Śląskie kolędy 01.12.11, 11:40
      No to hoop
    • madohora Re: Śląskie kolędy 01.12.11, 11:52
      Hej kolęda, kolęda
      Zabił wieprzka Gawęda
      Gawędzino płakała
      Iże wieprzka nie miała
      Gawęda sie śmioł
      Bo krupnioki dzioł
    • madohora Re: Śląskie kolędy 05.03.12, 20:07
      Hej kolęda, kolęda
      > Zabił wieprzka Gawęda
      > Gawędzino płakała
      > Iże wieprzka nie miała
      > Gawęda sie śmioł
      > Bo krupnioki dzioł
    • madohora Re: Śląskie kolędy 04.07.12, 09:52
      https://img10.glitery.pl/dev10/0/104/452/0104452275.gif
    • madohora Re: Śląskie kolędy 03.10.12, 11:56
      ***
    • madohora Re: Śląskie kolędy 06.02.13, 11:14
      https://img6.glitery.pl/dev6/0/104/363/0104363595.gif
    • madohora Re: Śląskie kolędy 10.04.13, 09:33

      • madohora Re: Śląskie kolędy 13.01.16, 16:40
        Znany nam już humor i wesołość tej ?sarmackiej" epoki będą się i na tym motywie bujnie rozrastać.
        Jeden z pasterzy ?dobył tak wdzięcznego głosu baraniego, a i się Józef stary przestraszył od niego,
        już uciekać myśli...? Kolęda ?My też pastuszkowie" reprodukuje cały taki koncert już błazeński. Po prostu można powiedzieć, że każdy z poszczególnych motywów zasadniczego tematu służyć będzie zarówno do podniosłego, szlachetnego i pięknego traktowania, jak i do żartów, do ? i niewinnej zresztą ? satyry obyczajowej, do wesołości idącej bardzo daleko a wyrażającej się w formach dość pierwotnych, ale charakterystycznych. To samo oczywiście jest i w dalszych fazach adoracji. Przyszli pasterze do szopki; po momencie rozczulenia nad Dzieciątkiem, po momencie ekstazy, następuje radość, zabawa, wesele. Grają, śpiewają, tańczą. Z początku znowu dyskretnie; tylko dla tego na przykład tańczą, aby płaczące Dzieciątko rozweselić:
        A cóż z tą Dzieciną będziem czynili,
        pastuszkowie mili, że się nam kwili?
        zaśpiewajmy Jej wesoło,
        i obróćmy się raz w koło,
        hoc, hoc, hoc, hoc.
        Ale potem idzie zabawa na wielką skalę dla samej zabawy ? cale wiejskie wesele. Że uczestnicy tego
        wesela nieraz przekraczają miarę, to było do przewidzenia. Tak n. p. pozwalają sobie na stanowczo
        za wielką poufałość ze św. Józefem:
        a że Maciej nie miał pary,
        tańcow ał z nim Józef stary,
        w ziąwszy w rękę laskę.
        Przychodząc do szopy z darami, przynieśli ?dla Józefa starego... winka dobrego, by się dziaduś napił?. Upoili też staruszka:
        Napił się wina ? stary dziadowina,
        i tak mocno zasnął.
        Zasnął na żłobie ? zaśpiew ał sobie,
        aż się Jezus rozśmiał.
        Panna woła: stójcie, stójcie,
        a przecie się Boga bójcie,
        dziadka nie mordujcie
        Przypominamy, że dzisiaj podobne traktowanie tematu byłoby pod każdym względem niemożliwe.
        Ten dawny poeta jednak, niewątpliwie na wskróś religijny, nie miał poczucia, że traktuje rzecz nieodpowiednio. On tylko w danej chwili w św. Józefie widział człowieka, staruszka, ?dziadka",
        takiego, jakich na około siebie widział; może portretował własnego dziadka. Czuje więc dla niego
        miłość, przywiązanie, sympatję, ale nie ma przed nim tej obawy, jak przed wielkimi potentatami,
        obawy, która trzyma zdała i nie dopuszcza bliższej poufałości. Za to nie ma tej poufałości wobec Najświętszej Panny i Dzieciątka Jezus. Tylko że i tu trzeba sobie dobrze uprzytomnić ten fakt, że przecież pastuszkowie przyszli do s z o p y , nie do Heroda żadnego; przyszli uczcić nie straszliwego
        Jehowę Starego Testamentu, ale Boga-człowieka, Dzieciątko Boskie ale i ludzkie zarazem, więc
        blizkie ludziom, blizkie zw łaszcza im biedakom, ludziom prostym. Więc z tern Dzieciątkiem łączy ich i uczucie czułości, rozrzewnienia. Zachowują dystans należyty, ale też czują się i bliskimi temu
        Panu. To też w tej szopce kolędy polskiej Przenajświętsza Rodzina nie siedzi z hieratyczną surową
        powagą i nieruchomością ikonów bizantyńskich. Jest żywą, ludzką, skłania się ku pastuszkom;
        wdzięczna za ich miłość, za proste dary, za serca gorące, bierze szczery udział w ich weselu
        Zatrzęsła się z nami cała stajenka,
        cieszyło się Dziecię, śmiała Panienka.
        Święty Józef cieszy się pierwszy. Ale i Dzieciątko:
        i gra była i śpiewanie,
        tak że aż niebieskie Panię
        rączkami klaskało, nóżkami tupało.
        Albo:
        dziecię się cieszyło,
        dary przytuliło,
        i pasterzów i pasterki.
        Najświętsza Panna najdłużej utrzymuje powagę,
        ale i Ona musiała się rozśmiać, patrząc na radość
        pasterzy, na ich zabawy i figle:
        Marya, choć się trzymała
        długo, ? ? Ta się rozśmiałal,
        tak że sam a zachęca do wesołości:
        P an na w oła: dalej, dalej!
        aż się w szyscy dziw ow ali
        tak wielkiej ochocie.
      • madohora Re: Śląskie kolędy 13.01.16, 17:31
        Ostatnim wreszcie punktem całej historji, rozgrywającej się w szopce Betlejemskiej, jest pożegnanie
        się pasterzy z Dzieciątkiem Jezus i ich powrót do domu. Punkt ten nie jest już tak szczegółowo
        przedstawiany, jak poprzednie; ze stanowiska psychologicznego rzecz to zupełnie naturalna, bo jest to moment końcowy, w którym napięcie duchowe staje się słabszem, i słuszna ze stanowiska artystycznego, bo motyw ten nie daje już tyle różnorodnego materjału do opracowania, co tamte. Ale do całości obrazu i on należy, i miejsce swoje ma. I znowu, tak jak poprzednie, traktowany jest raz poważnie, drugi raz z przymieszką humoru i wesołości. W pierwszym razie nastrojem dominującym będzie rozrzewnienie i rozczulenie się pasterzy jeszcze raz nad Dzieciątkiem, z którem się żegnają, to znowu ostatni, powtórzony akord radości z powodu odkupienia rodzaju ludzkiego. Tak więc na przykład w znanej kolędzie ?Lulajże Jezuniu":
        Cyt, cyt, cyt, w sz y sc y się sp ać zabierajcie,
        m ojego D ziecią tk a nie przebudzajcie.
        Lulajże Jezu niu, lulajże, lulaj...
        Albo:
        Śpij n a ręku M atki twojej,
        opiek u n k i m iłej swojej,
        na sianeczku skarbie drogi.
        Zażywaj już snu w dzięcznego,
        pociecho serca mojego.
        Albo wreszcie:
        O dchodzą z B etlejem p ełn i w esela,
        że już Bóg w y słuchał próśb Izraela,
        gdy tej nocy to widzieli,
        co prorocy w idzieć chcieli:
        w ciele ludzkiem Boga i Zbaw iciela.
        Gdy jednak w szopie była zabawa na tak szeroką skalę, więc naturalną jest rzeczą, że i finale będzie wesołe. Z wielu takich charakterystycznych zakończeń przytoczmy na przykład to, w którem pasterze żegnają się z Dzieciątkiem, to zaś na pożegnanie każe im dać miodu ? niejako słrzemiemnego:
        Bądź zdrów , P anie młody!
        trzeb a iść do trzody
        ścieżeczką.
        Jez u s m ruga brew ką:
        ,,Daj im miód z konew ką
        "i z beczką".
        D ziękują P anięciu pastuchy,
        nalaw szy po gardła swe brzuchy.
        C hw ała Tobie, Panie!
        W innej kolędzie kompanja sama konstatuje, że nieco przebrała miarkę, więc przeprasza:
        W iw at, w iw at! panow ie, już mam y dosyć w głowie,
        bośm y srb ie podpili, pięknie się ucieszyli,
        w ięc przepraszam y, dzięki składam y,
        żeśm y sobie tu pozwolili.
        Kolęda ?Narodził się Jezus w stajni ubogi'"
        łączy z sobą w scenie końcowej te obydwa tony i nastroje, dając tym sposobem rzecz równocześnie
        wdzięczną i żywą. Najpierw św. Józef przypomina, że już dosyć zabawy:
        Mówi Jó zef stary: Ju ż dosyć tego!
        idźcie pastuszkow ie do bydła swego;
        jużeście się naskak ali,
        m nieście głow ę sturbow ali,
        tak że M aryi.
        Pasterze proszą ? bardzo wdzięcznie ? aby
        jeszcze mogli pozostać:
        Józefie staruszku, ojcze kochany!
        jakże m am y odejść P ana nad pany?
        my się rad zi doczekali,
        żeśm y Boga oglądali
        w m alerikiem ciele.
        Ale św. Józef jest nieubłagany, więc się żegnają ostatecznie, ale na zakończenie jeszcze humoru
        nie tracą:
        Na d obranoc Panu w szyscy zagrajmy,
        starego Jó zefa rad y słuchajm y:
        bo laski pod żłobem maca,
        kto wie, czy nie na nas bracia,
        w nogi zaw czasu!
        Tak przedstawiałyby się w ogólnym przeglądzie owe kolędy ?pasterskie". Na liczbę jest ich zapewne najwięcej w całym zasobie kolędowym polskim. Innych, które o pasterzach nie mówią, jest znacznie mniej (na Nowy Rok albo na Trzech Króli). Zasadniczy ich ton i nastrój możnaby ująć w słowa poety: ?kędy spojrzeć ? radość wszędy?.
        Trzeba zaś przyznać, że ten ton jeżeli nie przynieśli z sobą, to w każdym razie spotęgowali, dodali
        mu resonansu, pasterze. Więc słuszną jest rzeczą, że w kolędzie tyle zajęli miejsca. Ostatecznie
        możnaby powiedzieć, że w polskim obrazie Narodzenia Bożego w przeważnej liczbie kolęd pasterze zajm ują centrum; dopiero około nich grupuje się pewna liczba postaci drugoplanowych, jak trzej królowie, jak różne plemiona polskie i różne narody, ostatecznie i aniołowie; w głębi obrazu zaś Przenajświętsza Rodzina łaskawie się uśmiecha, przypatrując się hołdom i weselu pastuszków.
        Zajęliśmy się nieco dłużej owemi kolędami ?pasterskiem.i? ze względu na ich bezpośrednią łączność z życiem, ściślej mówiąc: z życiem pewnych warstw w dawnej Polsce, i ze względu na płynące stąd motywy artystyczne, nieraz dziwnie piękne, a zawsze charakterystyczne i interesujące. Zwróciliśmy też uwagę na to, że w hymnice, związanej ze świętem .Bożego Narodzenia, ich udział liczebny jest bardzo silny. Ale nie znaczy to, aby inne kolędy wobec nich ginęły niepostrzeżone. Gdybyśmy mieli tyiko te pastorałki, to w takim razie kolęda zatraciłaby, łączność ze swem pierwszem i właściwem źródłem; przy całej swej pobożności, przy całej swej łączności z szopką Betlejemską, przestałaby być tern, czem przecież w istocie swej jest i być musi, to jest pieśnią religijną, nabożną. Otóż rozwój kolędy polskiej tem jest właśnie charakterystyczny, że wydał rozmaite jej odgałęzienia, bardzo interesujące, ale głównego pnia nie naruszył; rozwój szedł znakomicie także i w tym kierunku. Tym sposobem możemy
        w całym zasobie tych kolęd wyróżnić jakby trzy główne grupy, zostające w ścisłym ze sobą związku,
        mające wspólną zasadniczą podstawę i wiele wspólnych elementów, ale w analizie dające się
        oddzielić: kolędę apokryficzną, z przewagą elementów fantastyczno-cudownych, kolędę pasterską,
        z przewagą elementów charakterystycznych i życiowych, i kolędę w najściślejszem znaczeniu
        słowa, nabożną pieśń na Boże Narodzenie. . Do tej ostatniej grupy należą kolędy najbardziej
        rozpowszechnione,, najwięcej znane, najczęściej też i w kościele śpiewane. Cechą, wyróżniającą
        je od tamtych, jest właśnie to silniejsze zaakcentowanie momentów religijnych. Pod ty i najgłębszych rzeczy w naszej hymnice. Dość wymienić takie kolędy, jak ?Anioł pasterzom mówił", ?Ach witajże pożądana perło droga z nieba", ?Pan z nieba i z łona Ojca przychodzi", ?W żłobie leży", ?Bóg się rodzi", ?Ach ubogi żłobie", ?Ody się Chrystus rodzi" ?Tryumfy Króla niebieskiego", i t. d. Cechuje je siła uczucia
        religijnego, wypowiadającego się z powagą i z prostotą, głębokie ujęcie tajemnicy Narodzenia
        Bożego, prostota a równocześnie naturalna piękność formy. Ale zresztą ich ton zasadniczy jest taki
        sam, jak i w tamtych. Tym tonem jest oczywiście radość i wesele. I one nie są zazwyczaj specjalną
        modlitwą dziękczynną za przyjście Masyasza, za odkupienie rodzaju ludzkiego, ale przede wszystkiem
        są wyrazem radości. Opowiadają o samym fakcie, wypowiadają refleksje nad tajemnicą Wcielenia, uwagi nad ubóstwem Dzieciątka, rozrzewniają się nad Jezusem, wielbią Go wraz z Marją, wyrażają wdzięczność, akcentują swą miłość ? wszystko w radosnym nastroju. Otóż pod tym względem są one podobne do tamtych kolęd, panuje w nich jeden ton zasadniczy, a równocześnie nadzwyczajna rozmaitość. Jeżeli na ogół nie ma w nich tych żywych obrazków, co w kolędach pasterskich, takiego plastycznego i barwnego odbicia form życia dawnej Polski, to za to stoją one niewątpliwie wyżej przez głębsze ujęcie tematu, przez to, że w nich odbija się psycholog ja już głębsza, więcej zróżniczkowana, kulturalnie wyższa. Przez swą nadzwyczajną żywotność zaś, przez fakt, że śpiewane są i odczuwane
        przez cały naród bez przerwy i stale od kilku wieków (?Anioł pasterzom mówił" od połowy wieku XVI.), mają one dla nas poza znaczeniem czysto religijnem także i znaczenie narodowe, jako narodowa pamiątka, jako objaw ciągłości polskiej tradycji.
      • madohora Re: Śląskie kolędy 13.01.16, 17:42
        Pierwszorzędne znaczenie dla rozwoju kolędy w Polsce miał zakon Franciszkański, tak zasłużony
        w dziejach polskiej poezji religijnej w ogóle. Stało się to zaś w ten sposób, że Franciszkanie
        polscy, za przykładem swych braci włoskich, pielęgnowali tradycję jasełek, ustanowionych
        (względnie wznowionych) przez świętego Franciszka z początkiem wieku XIII. Przy jasełkach, przy żłóbku, zakonnicy śpiewali pieśni nabożne, kolędy, zrazu zapewne po łacinie. Ponieważ jednak lud z nadzwyczajnym zapałem do tych jasełek przybiegał, przeto z czasem owe kolędy łacińskie tłumaczy się na język narodowy, a w dalszej konsekwencji tworzy się i nowe, oryginalne. I oto około połowy wieku
        XVI. powstają pierwsze nieco większe zbiory kolęd, pierwsze kantyczki: posiadamy mianowicie z tego czasu dwa rękopiśmienne takie zbiory, zawierająee każdy po kilkadziesiąt kolęd. Otóż jeden z tych rękopisów na pewno a drugi prawdopodobnie pochodzi z klasztoru franciszkańskiego; zresztą kolędy same najwyraźniej o tem swojem pochodizeniu świadczą. Zatem widzimy, jak dzięki jasełkom franciszkańskim twórczość polska w dziedzinie kolęd stwarza w połowie XVI. wieku stosunkowo znaczną liczbę tych kolęd. Musiały one już wtedy być rozszerzone i popularne, skoro niektóre z nich przetrwały dłużej. Otóż wśród nich zjawia się też po raz pierwszy ta kolęda kolęd, ze wszystkich może najtrwalsza, żyjąca w całej swej mocy do dziś dnia, ?Anioł pasterzom mówił". Praca twórcza Franciszkanów trafiła na warunki, dla rozwoju kolęd bardzo pomyślne. Z jednej strony rozwój ten korzysta ze spotęgowania
        się ruchu literackiego, którego intensywność w tym czasie staje się coraz większą. Z drugiej strony znowu w kościele samym stosunki zmieniają się o tyle (zapewne wskutek Reformacji), że śpiew w języku narodowym w kościele uzyskuje większe prawa, aniżeli dotychczas. Zatem i kolęda może się rozwijać swobodniej i na większą skalę. Spotykamy się też wkrótce z faktem, że powstaje kolęd coraz więcej, że pojawiają się one nie tylko w zbiorach pieśni, w kancjonałach, ale i jako druki ulotne; potęguje się też twórczość na polu melodyj kolędowych. Wszystko razem zważywszy możemy stwierdzić, że wiek XVI. ugruntował żywotność kolędy polskiej.
      • madohora Re: Śląskie kolędy 13.01.16, 17:51
        Ponieważ zaś kultura polska w tej epoce rozlewa się szeroko i równomiernie, ponieważ dociera do warstw najszerszych, przeto między kolędą a literaturą książkową nie ma teraz takiego odstępu, jak w epoce Renesansu. Stąd też wszystkie te cechy, które są charakterystyczne dla literatury Baroku, odbijają się bardzo wyraziście i w kolędzie. O niektórych była mowa poprzednio: żywość
        przedstawienia, skłonność do charakterystyczności i rodzajowości w związku z humorem, werwą, zamaszystością, mieszanie tonów i nastrojów podniosłych z niższemi, pompatycznych z codziennemi,
        idealistycznych z realistycznemi, skłonność do allegorji. Dodajmy do tego także właściwości czysto formalne, kompozycyjne i stylistyczne. Kolędy epoki barokowej mogą mieć budowę wiersza i zwrotki prostą, skromną, ale najczęściej będą to zwrotki misterne i wyszukane, wiersz jak najbardziej różnorodny. Są to zwrotki takie same, jakie znajdziemy i u Szymona Zimorowicza, u Morsztyna, u Kochowskiego, w ogóle w całej ówczesnej poezji. Tak samo ma się rzecz ze stylem i językiem tych kolęd; przenoszą nas one żywcem to w epokę Paska i Potockiego, to w epokę saską, w której formalne cechy baroku dochodzą do ostatniego wyrazu. Są też i kolędy makaronizujące, jak n. p. ?Chara Deum soboles, uczciwe Paniątko, Leżysz: inter armenta veluti jagniątko, Byś człowieka przywrócił pristino honori...?, i t. p. Dla pokazania kunsztowności stylu i zwrotek przytoczmy parę przykładów (zaznaczając, że jest ich oczywiście cale mnóstwo):
        Niepojęte dary dla nas daje
        dzisiaj z nieba Ojciec łaskawy,
        gdy się wieczne słowo ciałem staje,
        mocą swojej cudownej sprawy.
        Nędze świata
        precz odmiata,
        a płaczliwe jęczenia
        w dzięków głosy
        pod niebiosy
        i w wesele zamienia.
        Skąd dziś wszyscy weseli,
        wyśpiewują anieli:
        Niechaj chwała Bogu będzie w niebie,
        a na ziemi pokój ludowi.
        Albo:
        Gdy św iat tryum fuje,
        mile aplauduje,
        a z nim w szystko stw orzenie:
        przyszed ł z nieb a P an chw ały,
        aby zbaw ił św iat cały,
        stąd dziś w esele,
        że w ludzkiem ciele
        Bóg św iatu głosi,
        pokój przynosi,
        przy swojem narodzeniu.
        Albo kolęda, która niewątpliwie przypada już na ostatni okres baroku:
        Apokaliptyczny Baranku,
        leżący w pieluszkach na sianku,
        o śliczny Jezuleńku,
        wdzięczny, luby puzieńku,
        boski ablegacie,
        czem nie w majestacie,
        czem u nie w mistycznej,
        apokaliptycznej, ,
        stawiasz się nam szacie?
        Oczywiście nie wszystkie kolędy tej epoki są tak misterne; są i prostsze. Ale to jest charakterystyczne,
        że ta misterność teraz nie stanęła na przeszkodzie rozszerzeniu się takich kolęd i spopularyzowaniu
        ich wśród najszerszych warstw.
      • madohora Re: Śląskie kolędy 13.01.16, 18:06
        najpierw łatwo zauważyć nadzwyczajną rozmaitość melodyj kolędowych. Jakże różne są pod tym względem kolędy ?Anioł pasterzom mówił'' a ?Przybieżeli do Betlejem pasterze", ?Figurowana różczka" a ?Hej bracia czy śpicie", ?Lulajże Jezuniu" a ?Tryumfy króla niebieskiego", i tak ciągle; ten sam objaw, któryśmy skonstatowali i dla tekstu. Dalej ? znowu tak samo jak w tekście ? w muzyce kolędowej ujawniły się zasadnicze elementy psychiki polskiej: powaga i skupienie duchowe, i bujny temperament, i zaduma i tęsknota, rzewność i czułość, humor i zamaszystość. Jeżeli widzimy to w tekstach, to tern
        silniej odczuwamy w muzyce. Jakże się ta melodja przedstawia histo- fizycznie? skąd przyszła? skąd dołączyła się do tekstu? Najstarsze doszłe do nas melodje pochodzą z wieku XVI; znajdujemy je w kancjonałach i w ulotnych drukach. Czy niektóre z nich nie są starszego pochodzenia, z wieków średnich jeszcze to kwestja ta czeka na zbadanie; niemożliwein to nie jest, owszem dość prawdcpodobnem ? tak np. jedna z nich przypomina żywo pieśń wielkanocną, a te są niewątpliwie starsze, kto wie czy w dziejach muzycznych pieśni polskiej nie najstarsze, i Inne są znowu niewątpliwie wytworem wieku XVI., epoki, w której muzyka polska stała na bardzo l wysokim poziomie; tak twórcą jednej z nich jest znakomity muzyk Wacław Szamotulski. W każdym razie te metod je są dość różne od późniejszych. Charakter ich kościelny, motywy liturgiczne, tonacje czasem kościelne, stare. W całości
        robią wrażenie inne niż melodje z epoki baroku, są więcej poważne, choć odzywa się już i w nich nastrój wesoły. Spotyka się je w kancjonałach jeszcze i w XVII. wieku, a niektóre ? z pewnemi
        zmianami, więcej jakby zmodernizowane ? przetrwały do naszych czasów. Wspaniała pod każdym
        względem W jednym ze starych zbiorów kolęd francuskich znajdujemy takie n. p. wskazówki. Przy jednej z kolęd zanotowano, że śpiewa się na nutę hymnu kościelnego ?Creator alme siderum". Ale przy innych czytamy: ?Sur le chant: Le mignon qui va de nuit?, albo ?Amours, maudit soit la jounnee",
        albo jeszcze szczególniejsze: ?N oel nouveau. Compose sur le chant de: Cette pauvre nourrice
        pleurait incessamment? , albo też: ?N oel Sur 1?aT: Reveillez-vous, belle endormie, Ou: Noel pcur
        1?am our de M arie? : To samo zjawisko mamy i u nas. Już przy jednej z kolęd z XVI wieku
        czytamy: ?ta pieśń może być śpiewaną jako i o słowiku. W jednym z egzemplarzy Dachnowskiego
        ktoś współczesny podopisywał sobie tytuły piosenek świeckich, według których śpiewał te kolędy, więc n. p. ? Ja ubogi Bernardyn", ?Hojże, hojże, nabroiłaś", ?Kaleta za grosz" itd. Jak wspomnieliśmy, tych melodyj świeckich niestety dzisiaj nie mamy; może traf szczęśliwy odkryje je kiedy.
      • madohora Re: Śląskie kolędy 13.01.16, 21:08
        - pot! olwpem lmi('J.{1l
        potl białą pierzynll
        zadumał sir świątt'k
        ...
        więtą bezprzyczYIl11 -


        - _zlIIiuzch Ililwisa s.!\'szkq
        li sośni,,)' .łlillCj -
        tł'Yptlzają śpit:wl,i
        z modre; "t' ::przYf
        yny -


        - ,';l1;ą sir kolęt/ziołki
        Stt'iqtkoli.1j 'if' olszynip
        ,jJ trfl sfyc ::lliOlL:V wir,'zór
        .::gasły UJ bnprz..wz..\'flie -


        .


        - i oto p()
        zy,.ajq się wJ'''lar
        ki $u..'i'llkOłi. I {! fUl tllJl(
        II/inif'ń zapodziallych, Skrzypit/('J'ch kół UJozou')'rłl
        i suchego wy.
        mllgll sani -
        - zarwane .dowa nieznaczqce, znękane wyłazy I1h'-
        szporne. roratne. przypominki pogodowe i łoński/!
        - wszystko to zrymio. sic i zrylmia w prostaczym
        lbie -
        - na dotynki kto
        od SpllSll llwił wieniec f.)U.'siany
        ,
        wiqtkoU'i -
        - nad okapem strzt'szki kapliczkv-uJt'j 2tlwdzidł-
        - rótyczki papierowe. wstalki hibulko'Wt' dp.l;zcz
        odbarwił. wiatr zmiprz1i'ił i po swojemu przeina-
        czył -
        - lecz o owsie zwiedziały sI{' wróble i sikory -
        - świątek - taki ta jut jt'st - nie broni: owszem .-
        fliekla - - lecz dziś? - skądtezl1ś - - .i"t
        znziuzch - - to jllt b,'.ttkllrryjom l1lało dnia ho-
        tego -?-
        - ano - bo fet tO wrÓblich stopek jJm!s/uJkami
        kolędziołki (- II nie ('() insze -) dyrdt'Cka bielq
        przez wydeptane w Śllit'gll miedze - do Swiqtka
        - pod lipe od której wirdzit' dro.E:a naokoło
        Will-
        ta - i dalej -
        - iwierkajq. podryglljl!. piskajil -
        - wyśmir'Cimie. i",r1lln;,.. beskidzko -
        - wiadomo - z niejeifllego łmlll zboip .iziÓhoły.
        z niejednym pokumały sił: strachem. lIie pod jet1fllf
        strzuhq gniazda wiły -
        - tak sit ino zdaje - bo tam w tl'm świegociI'
        duto tajonej wiedzy - - przJJsluchaj sit -
        - tak przez calutkll nor hałastmjq pod ziskrzr-
        niem gwiazd i ponowkiem rhodzq(\Jm po gńrach
        llal,kich -
        - do świitu -
      • madohora Re: Śląskie kolędy 13.01.16, 21:11
        - zaszel
        ścily mroki pod olszam i
        zapachniały
        ifanie11l -
        - a dołem
        dłu}!,im szeregiem przeszliśmy piJrami
        it'f ,i:tJójkach, kwadratem i J..
        ołf'm -
        zagra(v znaki pułków
        pO/t'/!,lydl poetów
        nad szkliwem rybllydl jniol
        i Z(lsty
        ly w błysk
        co dWllsieczem bagnetów
        zmierzył w tłllmu głośny pysk -
        - zakłębiły się wichry
        opadł czad i .',czezł -
        - z pod pi(t spuclmi(tydl drvKą
        u'yłonil sir kre.
        -
        - - wyballwły pofu1omif'
        nieba zgniły strop
        z;nrzyl się czopem ...lolira
        - falszyu'Y'" dukatem -:
        zmt'ł chmurami pusty lyta SIWP
        i rozsilll - mamy sie.ibiarz -
        Iwd wstajtllym
        UJiatell1
        wiotkie, pr

        [otll
        p[f'U
        \' -
        zapopŹł'lił bór - .
        i pr21!suł jf na miasta
        lltl w.(i
        i przysiółki -
        - - ze zbutwiałych gór
        SplJ'l1
        Y rzt'ki Kestym. lepkim iłt"m
      • madohora Re: Śląskie kolędy 13.01.16, 21:17
        - zllprzedało się życie
        za mmnollJ' błysk -
        .. ,
        lUt> wl
        rzlJ(.e nlCZt'f1l11
        co się lIie zwie zysk -
        - pl zęslam;. pOlltorlami
        w pył opadłym snom
        przyniosło dz;rcku u' darze
        zmrok zbratany z mglą -
        - jedflC) jeno sif. ulidz;
        zbrzl'Ziniolle 'Wkrqg:
        to najckl1sze llstronil'
        korhajqrycl1 rąk -
        . .. .."
        - Jll! IIlC nIe U.'11I(}'Cl'1 :,ł'rOt
        że iles tam lat
        będzie się za pa.
        ;ans"'ll
        druKi pa:,jans kłmil -
        - ruczajem czy gościńcem
        którąśkolwił'k z drÓ

        przyjedzie /la /(nojnic'acli
        skądeś /akis BÓG -
        - a czy dzindCJwską p;eś"i

        u' lZęstochowski l)'m
        zalllknirlą jak llajpro
        cir;
        odrodzI się rzym -
        u.'sZ)lstko jl'dno - bY/l'by
        na rozstajach miedz
        cZllwać i czuwał' cięgit'11l
        i go(Jziny strzec
        pasterskil'go zwiastO'UJnnill -
      • madohora Re: Śląskie kolędy 13.01.16, 21:19
        - "trlldzony orgal1izm
        planet zwolnił jazdy
        - - zapatrzyły sie gile
        - zasłuchały !(Wiazdy -
        - Srm. sil} zlmnał jak d)'szt'l
        I'rzt'd 'U'oz('t/l ze strachu -
        I'OIl(flh'il.'llły się oluw
        przyciagnęły darllu
        i otiUlróriły p/Pr.'!,!
        kil ckmnym ulicom
        ił twarz zwr6rily izbom
        kf(JlP te2 nil' .
        wiecll -
        pcnlfsla{" nil to IIaslo

        "tkn, nóż, '1J.}i,lelty -'
        bY/t' etnlej tl prędzt>j
        bylt' Li' pylt' lI;t' lec -
        1I71t wS:Y3tko b,'Z przyczyny
        z tq j{'dnll potrzebą

        '\'mlmęło się cichaczem
        PO?(1 martwe niebo
        i tam - {:d.zit> .o;if nic 11;.(1 ,J.'lł!'
        li wi(c Ul StUli właśnie -
        poczęły z ulior i łupin
        .
        p/atal głllche bll.'
        nit'
        () km"llniach i dyplonla('11
        kOllkursie i prt'mji
        zagubionej w re/orci!'
        szyfrQl.t'ilTlej chl'mji -
      • madohora Re: Śląskie kolędy 15.02.18, 18:30
        No i post
      • madohora Re: Śląskie kolędy 21.12.19, 18:33
        Którakolwiek dziewczyna, dziewczyna
        Do wydania pociąg ma,
        J eźli nam da kolęda, kolęda,
        T ego roku się wyda.
        2. A która nam nic nie da, nic nie da,
        To się nigdy nie wyda,
        Choćby chciała i żyda, i żyda.
        To się jednak nie wyda.
        3. Wszystko ci się podarzy, po darzy,
        Jęczmieil, wszystka jarzyna.
        Matka buchet':') napiecze. napiecze.
        Napijemy się wina
      • madohora Re: Śląskie kolędy 21.12.19, 18:39
        eś jest skąpa i łakoma, mówimy śmiele.
        Prędzejbyśmy na jarmarku kupili cielę,
        Niż od ciebie grosz tu jaki.
        Kupić sobie choć tabaki.
        Przeto nigdy się nie wydasz
        I tak zostać masz.
      • madohora Re: Śląskie kolędy 22.12.19, 16:05
        Za kolędę niech cię żegna
        Bóg "chaśniaczku" miły,
        Któryś nam dał za śpiewanie
        według twojej siły.
        Abyś dostal szwarną,
        Pliękną gospodarną,
        na ?en Nowy Rok.
      • madohora Re: Śląskie kolędy 22.12.19, 16:18
        Dziewczęta szkolne chodzące z kolebką po kolędzie,
        W Bytomskim i innych powiatach chodziły da-
        wniej, a i teraz jeszcze gdzieniegdzie chodzą, szkol-
        ne dziewczęta w czasie Bożego Narodzenia z koleb-
        ką, w której jest mała lalka, mająca przedstawia(
        Dzieciątko. Dziewczęta są ubrane w białe szaty.
        Okrywają się całe (i głowę) białą gazią, na której są
        przylepiane małe gwiazdki z złotego papieru. Tak
        przystrojone wyglądają jakoby rusałki.
        Chodząc od domu do domu, śpiewają przy ko-
        łysce zwykłe kolędy, kolebając przy tern kołyskę.
        Dawniej śpiewały osobne pieśni do tego, lecz tych
        nie udało mi się dotąd wydostać.
      • madohora Re: Śląskie kolędy 22.12.19, 16:25
        Szczęścia, zdrowia winszujemy
        na to nowe lato,
        Ale sobie kolędeczkę
        wy,prosimy za to.
        2. I my wam też winszujemy
        owocu w ogrodzie,
        Ażeby wam wszystko tak szło
        jako łódź po wodzie.
        3. I my wam też winszujemy
        barana, jagniątko,
        Jak od ubogich pastuszków
        dostało Dzieciątko
      • madohora Re: Śląskie kolędy 22.12.19, 16:41
        Zostalicie Z Bogiem, bo już idziemy.
        Gdy nam co dacie, to znó\\ ,rzyjdziemy
        Na rok drugi tu z pewnością
        Zaśpiewać znów z wesołością
        Wam tu na kolędę.
        \V żartach zaśpiewano też czaSem jak nast<;puje:
        Zostańcie z Bogiem, bo już idziemy.
        Jak nam nie dacie, to wam weżniemy.
        Garnki miski potłuczemy,
        Jeno jeden zostawimy,
        W którym żur warzycie
      • madohora Re: Śląskie kolędy 22.12.19, 17:11
        My też pastuszkowie,
        By jacy królowie
        na wozie, na woz?:;:.;
        Jedz,iemy z kap,e,lą
        Niech na;s rozweselą
        na mrozIe, na mrozie.
        Jedziemy wam tu kolędować,
        Wszystkiego, co .dobre winszować,
        My biedni pastuszkowie.
        Wprzód panu D
        J akD prezesowi
        WISZYS'CY winszujemy.
        Z.droWlia, wszego szczęścia
        I błogosławi,eństwa
        ży.czymy ży,czymy,
        By mu się dobrze powodziło,
        Szcz,ęście W' domu jego bawiło
        na z a,wsz e, na! z,awszc.
        3. A jako drugimu
        Tu panu W
        . . . . . u spolem winszujemy;
        Wszego powodzcnia
        I dobrego mienia
        życzymy, życzymy,
        By szczęście go nie omijało,
        Lecz w .dom jego wcwędrowało,
        Błogosławi-:;:.ństwo Boże.
        4. BibIjotekarzo.wi
        I kasjerowi
        razem winszujemy,
        Panu S
        . . . . u IP.......u
        długo żyć życzymy.
        Szczęśoia: zdrowia ta:kże ław:nikom
        I wszystkim t,owarzystwa członkom
        życzymy, życzymy.
      • madohora Re: Śląskie kolędy 22.12.19, 17:20
        Pastuszkowie odchodząc śpiewali:
        Zostańde z Bogiem, bo już idziemy,
        Na drugi rok tu znowu przyjdziemy,
        Będz,i,emy wam kolędować
        I dobrego. też winszmv'alć.
        Hej kołęda, kolęda!
        Wszyscy do towarzystw chodźcie.
        I nowych członków przywodźcie.
        Hej kolęda, kolęda!
      • madohora Re: Śląskie kolędy 22.12.19, 17:28
        lIej! Hej! cóż to jest, co się to dziś dzieje!
        Tam muzyka, tam śpiewanie, tam niebo go rei e !
        Oto wielka łuna się ku ziemi zniża;
        Moż.e koniec świata się powoli zbliża.
        Może też sądny dzień niedługo nastanie!
        Pan Bóg nas zawoła na rachunek zdanie!
        O północy jasno, jakoby w południe,
        Lecz przy tej jasności niebo błyszczy cudnie.
        Tak to o tern, co się działo pasterze mówili,
        Którzy, gdy jasność zoczyli, drugich vobudzili.
        W strach, coby się dziać miało, wstawają pasterze:
        Kiedy zaś Bartosz nadchodzi, wszyscy proszą szcze-
        By im wszystko wytłumaczył, [rze.
        Znaczenie tegoż oznaczył.
        Bartosz chwilę się namyślał
        I w te słowa się odezwał:
        Oto dziś się dzieją cuda, jakich dawno nie widziano;
        Nigdzie się jeszcze nie działy, nawet o nich nie sty-
        [szano.
        Oto był cud, który Pan Bóg v{ raju przepowiedział,
        Że ma przyjść ten, co nas zbawi, lud na niego czekał,
        Pan Bóg był wygnał Adama, gdy pierwszy raz
        [zgrzeszył
        Lecz, że go nie chciał zatracić, przeto go pocieszył,
        Że oto przyjdzie Zbawiciel, który go wybawi,
        Ode grzechu spełnionego i u Boga stawi.
        Dziś się oto cud ten spełnił, zrodził się Zbawiciel,
        Na któregośmy czekali. Jezus Odkupiciel.
        Ody Bartosz te stowa wyrzekł,
        Wach czemprędzej do nich przybiegł;
        \Vszystkich pasterzy przywołał
        I w te słowa się odezwał:
        Wczoraj dwie owce zgubiłem,
        Przeto dzisiaj ich szukałem.
        Ody przyszedłem na to pole, gdzie stoi stajenka.
        Zobaczyłem, że v: stajence klęczała panienka.
        Ale taka była śliczna. twarz miała tak miłą,
        Że zdumienie w pierwszej chwili mnie już ogarnęło.
        Bo coś tak bardzo pięknego,
        SIicznego i przemiłego,
        SIiczniejszego ponad zorze,
        Tylko być u Boga może.
        Obok zaś owej Panienki starzec jakiś stał;
        Włos miał srebrny, ręce swoje na lasce 'spierał.
        Gdy te dziwy zohaczyłem,
        Prędko do was pospieszyłem,
        By wam te cuda oznajmić
        l was prędko tam prowadzić.
        Czemprędzej się więc zbierajcie.
        Vszyscy za mną pospieszajcie,
        Podczas gdy pasterze z sobą roZłna wiają,
        Józef i Marya szopie siG zbliżają.
        W Betlejem jest pełno, nigdzie ich nie znają,
        Przeto w polu w szopie 'Spoczynku szukają.
        Wchodzą do stajenki, Józef się ogląda,
        Z siana dla Panienki wnet pościel sporządza.
        Ivlarya tymczasem uklękła na ziemi,
        By uprosić Boga modłami swojemi:
        Boże miły wszechmogący, ześlij nam dziś Syna
        [Twego
        }\;am, gorąco go pragnącym, by świat zbawił z grze-
        \-Vtem się tak jasno zrobiło, [chu wszego.
        Jakby się wszystko paliło.
        Z nieba Dzieciątko zstąpiło,
        \V rękach Maryi spoczęło.
        4 jak śliczne to Dzieciątko!
        Był to Pan Bóg, niemowlątko!
        Wkrótce szopkę zapełniali
        Anieli, którzy śpiewali
        Panu Bogu cześć i chwałę
        Zato, że zbawił świat cały.
        Wnet w szopkę wchodzą pasterze
        I witają Boga szczerze;
        ?a multankach grają,
        l pieśni śpiewają.
        Naraz zajaśniały na dworze pochodnie.
        Józef spojrzy z szopy, patrzy, to królowie,
        Którzy przyjechali z dalekiej krainy
        l dary przywieźli dla Boskiej dzieciny.
        V/chodzą więc w stajenkę, Bogu się kłaniają.
        Witają Panienkę i dary oddają.
        Pasterze długo śpiewali,
        A nareszcie zawołali:
        "Chwała Bogu, cześć j dzięki
        Niech będą na wysokości,
        A zaś ludziom dobrej ręki
        Pokój na ziemskiej nizkości".
      • madohora Re: Śląskie kolędy 22.12.19, 17:52
        L Święty Sz,czepan po kolędzie [: rad chodził, :]
        Aże mu się święty Jan też nagod!Ził.
        2. A i jak s:ię Pan Bóg małym [: narodził. :]
        Mieśią,c, gwiazdy na c.ały świat rozsadził.
        3. A i o tern się król lieród r: dowiedział, :1
        Wszysrtkie dziatki w Betleem wycinać dał.
        4. MaTja się też o tern r: dowiedziała. ]
        Z swem Dzieciątkiem z Bctleem ucbkała.
        5. I nadeszla chIopa, co. [: pszenicz'kę siał,:]
        l nabożną pio.snkę p,rzytern tak śpiewał.
        6. Boże pomóż tę pszeniczkę [: rozsiewać, ]
        Wróć się do dom, możesz ją zaraz zbierać.
        7. ZY'doW'?e się a tern też [: dowi.edzieli, :]
        Za Marją z miasteczka WY'bieżeli.
        8. Nad?szli chłop,a: pszeniczkę [: obrzy,nać, :1
        Bóg ci .pomóż chłopie p?:zel!1iczkę zbierać.
        9. Nie widziałeś t.u ty chłapie [: niewiasty,:]
        Na swy,ch rękach małe dziecię niosąc':;:1.
        10. Kied'ym ja tu tę ps:zeniczkę [: rozsiewał, :]
        Tom ja tutaj tę niewias.tę iść widz,iat
        11. W,róć-że my się my: ży;dowie [: do. miasta, :]
        BO' rok m:inął, jak tu szła ta niewiasta.
        12. A ona tu nie.daJeko r: nich był,a,:]
        BO' ją jeno ta ps?eniczka zakryła.
        13. A w Jordanie bYlstra woda [: płynęła,
        : 1 Tam Marjw Syna swego obmyła
      • madohora Re: Śląskie kolędy 22.12.19, 18:25
        Strąka, strąka,
        [: Zielone jabłonka :].
        [: Siedzą w Ipolu pastuszkowie
        Jed,zą kasza z garnka:].
      • madohora Re: Śląskie kolędy 01.01.23, 22:49
        Którakolwiek dziewczyna, dziewczyna
        Do wydania pociąg ma,
        Jeźli nam da kolęda, kolęda,
        Tego roku się wyda.
        2. A która nam nic nie da, nic nie da,
        To się nigdy nie wyda,
        Choćby chciała i żyda, i żyda.
        To się jednak nie wyda.
        3. Wszystko ci się podarzy, podarzy,
        Jęczmień, wszystka jarzyna.
        Matka buchet*) napiecze, napiecze,
        Napijemy się wina
      • madohora Re: Śląskie kolędy 05.01.23, 21:13
        Żeś jest skąpa i łakoma, mówimy śmiele,
        Prędzejbyśmy na jarmarku kupili cielę,
        Niż od ciebie grosz tu jaki.
        Kupić sobie choć tabaki.
        Przeto nigdy się nie wyuasz
        I tak zostać masz
      • madohora Re: Śląskie kolędy 05.01.23, 21:15
        Nic żeś nie dał za śpiewanie
        „chaśniaczku“ rmły.
        Nie bądźże tak dla szkolarzy
        do dama zgniły.
        Jeżli nam nic nie darujesz.
        Szczęście sobie tem popsujesz,
        Nie dostaniesz tej dzieweczki,
        którą miłujesz.
      • madohora Re: Śląskie kolędy 05.01.23, 21:39
        W Bytomskim i innych powiatach chodziły da
        wniej, a i teraz jeszcze gdzieniegdzie chodzą, szkol
        ne dziewczęta w czasie Bożego Narodzenia z koleb
        ką, w której jest mała lalka, mająca przedstawiać
        Dzieciątko. Dziewczęta są ubrane w białe szaty.
        Okrywają się całe (i głowę) białą gazią, na której są
        przylepiane małe gwiazdki z złotego papieru. Tak
        przystrojone wyglądają jakoby rusałki.
        Chodząc od domu do domu, śpiewają przy ko
        łysce zwykłe kolędy, kolebając przy tem kołyskę.
        Dawniej śpiewały osobne pieśni do tego, lecz tych
        nie udało mi się dotąd wydostać
      • madohora Re: Śląskie kolędy 05.01.23, 21:46
        Za kolędę dziękujemy,
        Szczęścia, zdrowia, winszujemy,
        Abyście byli weseli, weseli,
        Tak jako w niebie anieli, anieli,
        Co wam Boże daj
      • madohora Re: Śląskie kolędy 05.01.23, 22:30
        Strąka, strąka,
        [: Zielone jabłonka :].
        [ : Siedzą w polu pastuszkowie
        Jedzą kasza z garnka:].
      • madohora Re: Śląskie kolędy 05.01.23, 22:34
        W dzień Bożego Narodzenia weselą się ludzie,
        Bo się Chrystus narodził, wesoły dzień wszędzie.
        Dzień Pański, dzień Pański, wesoły dzień Pański.
        2. Aniołowie się radują, gloria śpiewają.
        Przyjście Boga Dzieciątka ludziom ogłaszają.
        Gloria, gloria in exelcis Deo.
        3. Pastuszkowie ode spania oczy wycierali.
        Do Betleem bieżeli, gunią się odziali.
        Nogami tupali i na rogu grali.
        4. Od radości Mateuszek przewrócił koziełka,
        A Wałkowi ze serem wypadła kobiałka
        Gdy wszystko pozbierał, spieszył do Betleern.
        5. Mały Jonek wraz ze Szymkiem hajduka*) skakali,
        Bo z narodzin Dzieciątka tak się radowali.
        Skakali, skakali, bo się radowali.
        6. Organista na organach im wesoło giaje,
        Bębenista na bębnie tęgo przybijaje.
        ■Bę, bę, bę, bum, bum, bum, niechaj przybijaje.
    • madohora Re: Śląskie kolędy 18.07.13, 14:55
      https://img7.glitery.pl/dev7/0/114/600/0114600932.gif
      • madohora2 Re: Śląskie kolędy 21.12.13, 00:29
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/d/d5/Qehscfa.jpg/180px-Qehscfa.jpg
      • madohora Re: Śląskie kolędy 22.12.19, 18:29
        Zejdźmy się bracia dzisiaj z wieczora.
        Pójdziemy zagrać Panu do dwora.
        Czyśmy wielcy, czyśmy mali,
        Ledabyśmy co dostali.
        Hej kolęda, kolęda.
        2. Tam nie żałujmy wcale ochoty.
        Śpiewajmy wszyscy, stojąc przed wroty.
        A śpiewajmy wielcy mali,
        Żeby nam co prędzej dali.
        Hej kolęda, kolęda.
        y bracie zagraj najpierw na lirze,
        A wy mu drudzy pomóżcie szczerze,
        Dalej i ty na fujarze,
        Potem który na czertl może.
        Hej kolęda, kolęda.
        4. Pójdzie też z nami i ten kulawy,
        Bo on choć nie chce wszystkich zabawi,
        Bo skaka na jednej nodze
        A druga go boli srodze.
        Hej kolęda, kolęda.
        5. Jeden się nam tu upił na winie,
        A drugi nam zaś usnął w kominie.
        Spalił sobie rękawicę,
        A li" nogi nogawicę.
        tlej kolęda, kolęda.
        6. Jednego też nam w karczmie zabili,
        Wszędzie rad bywał, gdzie goście byli,
        Ale nam już nie żal tego,
        Bo wielki był cudak z niego.
        tlej kolęda, kolęda.
        7. Pójdzie też z nami ten niepocieszny
        Niektórzy mówią, że bardzo pyszny
        Lada kandy sobie siędzie,
        Kiełbasę z torby dobędzie.
        Hej kolęda, kolęda.
        8. Jedna dzieweczka do nas tu przyszła
        Żadnej kolędy nam nie przyniosła.
        Bodaj żeś się nie wydała,
        Kieś kolędy nam nie dała.
        Hej kolęda. kolęda
      • madohora Re: Śląskie kolędy 22.12.19, 18:35
        tlej! Cicho nie gruchej! Ii,ej!
        Co się stała nie najdalej?
        Pożeń Kuba, }JO:b5ń dalej,
        Pożeniem. pożeniem,
        Aż tam prędko dożeni-e
        Hej! Cicho. nie gruchej! Hej!
        Po?eń Kuoa, pożeń dalej,
        Aż ujrzemw- cud! Łam \Vi -dali.
        Pożeniem, pożeniem,
        Aż tam prędko dożeniem.
        3. Hej! Cicha nie g:ruoChej! Hej!
        J ezusOiwi za,śpiewajmy
        I wesoła za,duda.jmy,
        Sy,nQwi Bożemu,
        Z Panny narodzonem
      • madohora Re: Śląskie kolędy 22.12.19, 18:38
        Stała nam się, stała nam się
        prześl1cz1TIa nowina,
        Że Panien"c:zka Marya
        porodziła Syna.
        2. Pa rodziła i pawiła,
        na sianku złożyła;
        W stajenecz.ce, we żłóbeczku
        siankiem Go. przykryła.
        3. Ej póJdziemy, ej póJdziemy
        do ?ej małej chatki,
        Tam będzie jeŚĆ, tam będzie pić
        we Wisze.lkie dostatki.
        4. Będzie cO' jeść, będzie cO' pić,
        wszelakiego wina,
        Że się na świat, narodziła
        niebieska Dziecina. Na cześć na chwała!
      • madohora Re: Śląskie kolędy 04.01.20, 20:49
        Szkoda, że informacja jest po....
      • madohora Re: Śląskie kolędy 05.01.23, 21:43
        1. Szczęścia, zdrowia winszujemy
        na to nowe lato,
        Ale sobie kolędeczkę
        wyprosimy za to.
        2. I my wam też winszujemy
        owocu w ogrodzie,
        Ażeby wam wszystko tak szło
        jako łódź po wodzie.
        3. I my wam też winszujemy
        barana, jagniątko,
        Jak od ubogich pastuszków
        dostało Dzieciątko.
      • madohora Re: Śląskie kolędy 05.01.23, 21:52
        Jezusowi zrodzonemu
        Społem śpiewajmy.
        Pokłon Jemu, Panu swemu
        Dzisiaj oddajmy
        Oddajmy wesoło,
        Pokłońmy swe czoło,
        Panu naszemu.
        2. Za złoto mu dziś o dmijmy
        Serce w, ofierze.
        I miłość w sercu, wzbudzajmy
        Przyznając szczerze,
        Że On nasz Zbawiciel
        Świata Odkupiciel;
        Pam wszystkich ludzi.
        3. Myśli nasze Mu oddajmy
        Za kadzidła dań.
        Przyt.em wszyscy wyznawajmy,
        Ze On Bóg nasz Pan,
        Który się narodz'1,
        By nas oswobodził
        Od potępienia.
        4. Przeto Mu dziś podziękujmy
        Za łaski wielkie;
        Za mirę Mu ofiarujmy
        Cierpienia wszelkie.
        Razem z radościami,
        Naszemi troskami,
        Które znosimy
      • madohora Re: Śląskie kolędy 05.01.23, 21:57
        Pastuszkowie odchodząc śpiewali:
        Zostańcie z Bogiem, bo już idziemy.
        Na drugi rok tu znowu przyjdziemy,
        Będziemy wam kolędować
        I dobrego też winszować.
        Hej kolęda, kolęda!
        Wszyscy do towarzystw chodźcie.
        I nowych członków przywodźcie.
        Hej kolędia, kolęda
      • madohora Re: Śląskie kolędy 05.01.23, 22:01
        Hej! Hej! cóż to jest, co się to dziś dzieje!
        Tam muzyka, tam śpiewanie, tam niebo goreje!
        Oto wielka łuna się ku ziemi zniża;
        Może koniec świata się powoli zbliża.
        Może też sądny dzień niedługo nastanie!
        Pan Bóg nas zawoła na rachunek zdanie!
        O północy jasno, jakoby w południe,
        Lecz przy tej jasności niebo błyszczy cudnie.
        Tak to o tern, co się działo pasterze mówili,
        Którzy, gdy jasność zoczyli, drugich pobudzili.
        W strach, coby się dziać miało, wstawają pasterze
        ę dzieją cuda, jakich dawno nie widziano;
        Nigdzie się jeszcze nie działy, nawet o nich nie sły-
        [szano.
        Oto był cud, który Pan Bóg w raju przepowiedział,
        Że ma przyjść ten, co nas zbawi, lud na niego czekał,
        Pan Bóg był wygnał Adama, gdy pierwszy raz
        [zgrzeszył
        Lecz, że go nie chciał zatracić, przeto go pocieszył,
        Że oto przyjdzie Zbawiciel, który go wybawi,
        Ode grzechu spełnionego i u Boga stawi.
        Dziś się oto cud ten spełnił, zrodził się Zbawicie!,
        Na któregośmy czekali, Jezus Odkupiciel.
        Ody Bartosz te słowa wyrzekł,
        Wach czemprędzej do nich przybiegł;
        Wszystkich pasterzy przywołał
        i w te słowa się odezwał :
        Wczoraj dwie owce zgubiłem,
        Przeto dzisiaj ich szukałem.
        Ody przyszedłem na to pole, gdzie stoi stajenka.
        Zobaczyłem, że w stajence klęczała panienka.
        Ale taka była śliczna, twarz miała tak miłą,
        Że zdumienie w pierwszej chwili mnie już ogarnęło.
        Bo coś tak bardzo pięknego,
        Ślicznego i przemiłego,
        Śliczniejszego ponad zorze,
        Tylko być u Boga może.
        Obok zaś owej Panienki starzec jakiś stał;
        Włos miał srebrny, ręce swoje na lasce spierał.
        Ody te dziwy zobaczyłem,
        Prędko do was pospieszyłem,
        By wam te cuda oznajmić
        1 was prędko tam prowadzić.
        Czemprędzej się więc zbierajcie
        Wszyscy za mną pospieszajcie,
        Podczas gdy pasterze z sobą rozmawiają,
        Józef i Marya szopie się zbliżają.
        W Betlejem jest pełno, nigdzie ich nie znają,
        Przeto w polu w szopie spoczynku szukają.
        Wchodzą do stajenki, Józef się ogląda,
        Z siana dla Panienki wnet pościel sporządza.
        Marya tymczasem uklękła na ziemi,
        By uprosić Boga modłami swojemi:
        Boże miły wszechmogący, ześlij nam dziś Syna
        [Twego
        Nam, gorąco go pragnącym, by świat zbawił z grze-
        Wtem się tak jasno zrobiło, [chu wszego.
        Jakby się wszystko paliło.
        Z nieba Dzieciątko zstąpiło,
        W rękach Maryi spoczęło.
        4 jak śliczne to Dzieciątko!
        Był to Pan Bóg, niemowlątko!
        Wkrótce szopkę zapełniali
        Anieli, którzy śpiewali
        Panu Bogu cześć i chwałę
        Zato, że zbawił świat cały.
        Wnet w szopkę wchodzą pasterze
        I witają Boga szczerze;
        Na multankach grają,
        I pieśni śpiewają.
        Naraz zajaśniały na dworze pochodnie.
        Józef spojrzy z szopy, patrzy, to królowie,
        Którzy przyjechali z dalekiej krainy
        I dary przywieźli dla Boskiej dzieciny.
        Wchodzą więc w stajenkę, Bogu się kłaniają.
        Witają Panienkę i dary oddają.
        Pasterze długo śpiewali,
        A nareszcie zawołali:
        „Chwała Bogu, cześć i dzięki
        Niech będą na wysokości,
        A zaś ludziom dobrej ręki
        Pokój na ziemskiej nizkości
      • madohora Re: Śląskie kolędy 05.01.23, 22:10
        74
        Nr. 18. Z Rozbarku pow. bytomskiego.
        — 4 ~n t 0 r' • t
        ł=
        Święty Szczepan po kolędzie gdy chodził, gdy chodził,
        | .'.Vw -V j;. ,V||
        to mu święty Jan koszyczek rad nosił, rad nosił.
        1. Święty Szczepan po kolędzie
        [ : gjdy chodził,:]
        To mu święty Jan koszyczek
        T : rad nosił :].
        3. A gdy przyszli ku jednemu
        [ : dworowi :],
        To tamże gospodarzowi
        [: śpiewali :].
        3. A śpisz-ty tam gospodarzu
        | : czy czujesz :],
        Czyli nam ty kolędeczkę
        [ : gotujesz :].
        4. Pecen chleba, ikołacz on nam
        [ rzgotował :],
        A do tego konew wina
        \:też dbdał :]
      • madohora Re: Śląskie kolędy 05.01.23, 22:38
        Józef! Józef! Cóż Marya?
        Pospiesz - że ku Jezusowi.
        Płacze, kwili w jasełkach,
        Aż go społem pocieszymy
        Przy wesołych piosneczkach.
        Nynej, nynej, hutej, hulej,
        O mój Jezuniu milý.
        Nynej, nynej, hutej, hulej,
        Tyś z Panny1 narodzony.
        2. Józef! Józef! Cóż Marya?
        On się w jasełkach ogląda,
        Po piastunie swym kwili,
        A oczkami sam Jam wgląda,
        Pójdź Józefie, pójdź miły.
        Nynej, nynej, hulej i t. d.
        3. Józef! Józef! Cóż Marya?
        O nasz aniły Zbawicielu
        Odpoczywaj chwileczkę,
        Zatem ja usmarzę Tobie
        Dobrą, słodką kaszeczkę.
        Nyinej, nynej, hulej i t. d.4
        4. Józef! Józef! Cóż Marya?
        Jak się wyśpi nasz Jezusek,
        Nakarmię go kasze-czka.
        Józefie go popiastujesz
        Przez maleńką chwileczkę.
        Nynej, nynej, huilej i t. d.
      • madohora Re: Śląskie kolędy 05.01.23, 22:43
        Cóż to będzie,
        jasność wszędzie,
        Wałachy się zbieżeli.
        Jaki taki
        do muzyki,
        szałasy opuścili.
        Anioł im zwiastuje,
        K’ Betleem kazuje.
        Pasterze biegajcie
        Dzieciątko witajcie,
        witajcie !2 * *
        2. Bieżcie prędko,
        tam Dzieciątko,
        w stajni leży w żłobie.
        Bez poduszki,
        bez pieluszki,
        nie ma. ździebła na sobie.
        Dajcie mu kożuszki,
        Będzie na poduszki
        Cokolwiek mu dacie
        Zapłatę mieć macie,
        mieć macie!
        3. Hopsa, hopsa
        Walaszkowie,
        coście się rozskakali.
        Szkrypcie nowe,
        suknie dóbr©,
        wszystkoście potargali.
        Takie wesołości
        I wielkie radością
        Że się Bóg narodził,
        Ludzkości dogodził,
        dogodził.
        A. Nuże Kubo
        nie stój długo,
        bo już wnet tam dojdziemy.
        I niedługo
        to Dzieciątko
        maluśkie zobaczymy.
        Zadybaj nogami,
        Betlecm przed wami.
        Dary zabierajcie,
        Dzieciątku dawajcie,
        dawajcie.
        5. Pastuszkowie,
        prostaczkowie,
        oto się też starali,
        Żeby wszyscy,
        co najwięcej
        Jezusowi dawali.
        Wałek dał kurczątko.
        A Wojtek jagniątko,
        Stasiek wiązkę siana
        I do niej barana,
        barana.
        6. Jantoś z Jaśkiem
        Jędiryś z Maćkiem
        Dzieciątku zaśpiewali.
        Wszyscy inni
        co iam byli,
        też im zawtórowali.
        Niechaj Bogu chwała
        Nigdy nie ustawa,
        bo z nami grzesznemi
        na tej niskiej ziem1
        Bóg mieszka
    • madohora Re: Śląskie kolędy 28.04.14, 15:07
      ***
    • madohora Re: Śląskie kolędy 12.07.14, 09:37
      Hej kolęda, klęda
      Zabił wieprzka Wyględa
    • madohora Re: Śląskie kolędy 12.07.14, 11:21
      Młodzieniaszku miły
      Masz ty chęć do żony
      Dajże nam kolędę
      To cie chwalić będziem
      Za tę twą kolędę

      Jeśli nam nic nie dasz
      I z nas się wyśmiewasz
      To dostaniesz taką
      Smarkatą, garbatą
      Starą a pyskatą

      Młodzieniaszku miły
      Przy dzisiejszej chwili
      Życzymy ci szwarnej żonki
      Nade wszystko miłej

      Mięsopust nadchodzi
      Żenić ci się godzi
      Jeżeli nam co darujesz
      To ci się nagrodzi
    • madohora Re: Śląskie kolędy 12.07.14, 11:30
      Nic żeś nie dał za śpiewanie
      Chaśniaczku miły
      Nie bądźże dla kolędników
      Do dania zgniły

      Jeśli nam nic nie darujesz
      Szczęście sobie tem popsujesz
      Nie dostaniesz dzieweczki
      Którą miłujesz
    • madohora Re: Śląskie kolędy 12.07.14, 11:34
      Za kolędę niech cię żegna
      Bóg chaśniaczku miły
      Któryś nam dał za śpiewanie
      Według twojej siły
      Abyś dostał szwarną
      Piękną gospodynięNa ten Nowy Rok
    • madohora Re: Śląskie kolędy 12.07.14, 11:37
      Dobregoś się poradziła
      Iżeś nam co dała
      Wszak być się tego roku
      Nie była wydała
      Jeśli jeszcze więcej na m dasz
      To się dowiesz i też poznasz
      Kogo dostać masz
    • madohora Re: Śląskie kolędy 12.07.14, 11:43
      Żeś jest skąpa i łakoma śpiewamy śmiele
      Prędzejbyśmy na jarmarku kupili cielę
      Niż od ciebie gorsz tu jaki
      Kupić sobie choć tabaki
      Przeto nigdy się nie wydasz
      Panną zostać masz
    • madohora Re: Śląskie kolędy 12.07.14, 11:45
      A która nam nic nie da
      To się nigdy nie wyda
      Choćby chciała i żyda
      To się jednak nie wyda
    • madohora Re: Śląskie kolędy 12.07.14, 11:49
      Którakolwiek dziewczyna
      Do wydania pociąg ma
      Jeśli nam da kolęda
      Tego roku się wyda

      Wszystko ci się podarzy
      Jęczmień, wszystka jarzyna
      Matka babek napiecze
      Napijemy się wina!

      Posłuchaj dzieweczko
      Co kolędujemy
      Jak tobie uprzejmie
      Szczęścia winszujemy
      Żebyś dostała miłego
      Bogatego i szwarnego
      Na ten przyszły czas
      • madohora Re: Śląskie kolędy 03.11.14, 12:17

        • madohora Re: Śląskie kolędy 01.02.15, 14:40
          Był Wyględa
          I była kolęda
    • madohora Re: Śląskie kolędy 26.05.15, 20:06
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka