madohora Re: Tarnowskie Góry 11.09.25, 21:24 Najważniejszym trunkiem sprzedawanym wówczas było piwo. Najwięcej pochodziło z produkcji własnych browarów: ratuszowego (dziś w okolicy kościoła na rynku) i roszkowskiego (położonego przed bramą krakowską, u wylotu dzisiejszej ul. Krakowskiej na ul. Piłsudskiego). Zdarzało się jednak także piwo wrocławskie, świdnickie, kłodzkie, opawskie i raciborskie. Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 21.09.16, 21:26 TARNOWSKIE GÓRY FRAGMENT ULICY KRAKOWSKIEJ Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 21.09.16, 21:45 RYNEK, RATUSZ. SPÓŹNIŁAM SIĘ NA IMPREZĘ. PANOWIE DEMONTUJĄ SCENĘ. Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 21.09.16, 21:50 Idąc podcieniami dochodzimy do Muzeum Miejskiego. A jeżeli ktoś nie chce zwiedzać a wybiera np. zakupy to w pobliżu Muzeum jest nieduży targ Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 24.07.18, 18:01 1870 – powstanie gimnazjum realnego 1922 – przejęcie szkoły przez polskie władze oświatowe 1929 – nadanie szkole imienia Jana I Opolskiego 1939-1945 – budynek szkoły siedzibą policji niemieckiej 12 lutego 1945 – pierwsza śląska inauguracja roku szkolnego po wojnie 6 maja 1960 – zmiana nazwy szkoły na Liceum Ogólnokształcące im. Stanisława Staszica 16 kwietnia 1966 – odsłonięcie tablicy pamiątkowej w hołdzie nauczycielom i wychowawcom szkoły poległym w latach 1939-1945 7 grudnia 2011 – wpisanie budynku szkoły do Rejestru Zabytków nieruchomych Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 24.07.18, 18:23 KOŚCIÓŁ EWANGELICKO - AUGSBURSKI W TARNOWSKICH GÓRACH Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 24.07.18, 18:27 Sala posiedzeń rady miejskiej, przerabiana podczas gruntownej renowacji ratusza w 1925 roku, wyróżnia się ciekawym wystrojem: boazerią i drewnianym sklepieniem, zbliżonym przekrojem do koniczyny. Jej ozdobą jest też piękne, duże okno. W 1899 roku w niej właśnie odbył się pierwszy w dziejach Tarnowskich Gór zjazd reprezentantów Górnego Śląska. Wnętrze ratuszowe często zmieniało swój wygląd, np. podczas II wojny światowej na ścianach klatki schodowej widniały sceny z historii miasta (od aktu założycielskiego Jerzego Hohenzollerna po zajęcie miasta przez armię niemiecką w 1939 roku), wykonane przez miejscowego malarza Józefa Machwitza. Piękna kuta balustrada z wicią roślinną zachowała się w klatce schodowej do dziś. W 1994 roku przeprowadzono remont dachu oraz rekonstrukcję wieży, zaś w 2010 odnowiono fasadę główną ratusza. Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 15.08.19, 14:11 W połowie XVI w. Tarnowskie Góry były największym ośrodkiem górnictwa kruszcowego na Górnym Śląsku. Wielu zwolenników znalazła tu reformacja. Jej utrwalenie nastąpiło po śmierci Jana II Dobrego (1532), kiedy miasto przeszło pod panowanie Hohenzollernów. W 1529 roku protestanci wybudowali pierwszy drewniany kościół, a dwa lata później na jego miejscu – murowany Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 15.08.19, 15:16 Ratusz w Tarnowskich Górach – górujący nad rynkiem w Tarnowskich Górach zabytkowy obiekt architektoniczny. Do 1894 r. znajdował się w tym miejscu sąd okręgowy, wcześniej – górnośląska szkoła górnicza, zasłużona dla miasta i regionu placówka edukacyjna. W tymże roku magistrat pod kierownictwem burmistrza Simona Kotitschke zakupił parcelę sądową za 57 tys. marek. Stary budynek sądu wyburzono, a w jego miejsce od 1896 r. architekt Carl Benjamin Szametike rozpoczął wznosić ratusz, kolejny już w historii Tarnowskich Gór. Projektantem nowej siedziby władz miejskich był berliński architekt Herman Guth (1851-1924), twórca szeregu obiektów administracyjnych i sakralnych (Jawor, Celle, Spandau, Plauen, Malmö). Pracom budowlanym towarzyszyło tragiczne wydarzenie: 19 listopada 1897 wskutek nieuwagi pracowników spłonął doszczętnie hełm wieży, wznoszącej się prawie 40 metrów ponad płytą rynku. Mimo to kilka miesięcy później, 11 sierpnia 1898, nowy ratusz uroczyście oddano do użytku. Trójkondygnacyjny obiekt o fasadzie obłożonej lśniącą cegłą klinkierową (zniszczoną w trakcie czyszczenia w 2. poł. XX w.), wykorzystywany był pierwotnie w następujący sposób: na parterze zlokalizowano sklepy, na pierwszym piętrze biura magistrackie, na drugim – mieszkanie burmistrza oraz salę posiedzeń rady miejskiej. W elewacji ratusza kontrastują trzy zastosowane surowce: czerwona klinkierówka, śląski granit użyty do cokołu oraz piaskowiec (pochodzący z Warty Bolesławieckiej na Dolnym Śląsku), z którego wykonane zostały m.in. herby i godła Donnersmarcków, Hohenzollernów, Śląska, Prus, Rzeszy i Tarnowskich Gór, dłuta Matthiasa Carla Schillinga (1851-1909), nadwornego mistrza kamieniarskiego z Berlina. Do 1957 roku frontową elewację zdobiła figura Jerzego von Hohenzollern-Ansbach. Posąg ten, dzieło wrocławskiego rzeźbiarza Heinricha Kiesewaltera (1854-?), stanął w niszy ratuszowej elewacji w październiku 1899, jako dar władz powiatu tarnogórskiego. Usunięty w 1934 roku, przywrócony (kopia) w czasie okupacji. W 1957 roku został usunięty po raz drugi, a rok później z okazji święta Gwarków na froncie ówczesnego gmachu Miejskiej Rady Narodowej stanęła rzeźba przedstawiająca gwarka. Sala posiedzeń rady miejskiej, przerabiana podczas gruntownej renowacji ratusza w 1925 roku, wyróżnia się ciekawym wystrojem: boazerią i drewnianym sklepieniem, zbliżonym przekrojem do koniczyny. Jej ozdobą jest też piękne, duże okno. W 1899 roku w niej właśnie odbył się pierwszy w dziejach Tarnowskich Gór zjazd reprezentantów Górnego Śląska. Wnętrze ratuszowe często zmieniało swój wygląd, np. podczas II wojny światowej na ścianach klatki schodowej widniały sceny z historii miasta (od aktu założycielskiego Jerzego Hohenzollerna po zajęcie miasta przez armię niemiecką w 1939 roku), wykonane przez miejscowego malarza Józefa Machwitza. Piękna kuta balustrada z wicią roślinną zachowała się w klatce schodowej do dziś. W 1994 roku przeprowadzono remont dachu oraz rekonstrukcję wieży, zaś w 2010 odnowiono fasadę główną ratusza. Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 15.08.19, 16:14 Tarnowskie Góry od czasu swojego powstania czyli lat 20. XVI w. były silnym ośrodkiem reformacji. Nieliczni tarnogórscy katolicy należeli do parafii w Starych Tarnowicach i tam udawali się na nabożeństwa. Zmiany przyniosła nasilająca się kontrreformacja towarzysząca wojnie trzydziestoletniej (1618-1648) oraz nowi panowie miasta katoliccy Donnersmarckowie (od 1623). Na mocy edyktu restytucyjnego cesarza Ferdynanda II Habsburga z 1629 roku tarnogórscy protestanci zostali pozbawieni obydwu świątyń, które wcześniej wybudowali (kościoła z 1531 r. i kaplicy cmentarnej z 1619 r.) a także cmentarzy, szkoły i szpitala. Te przeszły w ręce katolików, a uroczyste wprowadzenie katolickiego proboszcza miało miejsce 1 lutego 1630 r. Kościół konsekrowany był jednak dopiero w roku 1670. Za patronów obrano świętych Apostołów Piotra i Pawła. Przy parafii w latach 1675-1765 działała stacja misyjna księży Jezuitów z Opola, prowadzących polskie gimnazjum przy ul. Zamkowej. W roku 1747 papież Benedykt XIV zatwierdził statut Bractwa św. Barbary zorganizowanego wokół parafii. Wcześniej, w latach 20. XVIII w., do kościoła dobudowano kaplicę ku jej czci. Bractwo, jako jedyna organizacja społeczna w mieście, skupiało w swoich szeregach wielu tarnogórzan, w tym i tych trudniący się górnictwem. Z czasem przyczyniło się to do popularyzacji kultu św. Barbary jako patronki górników a jej kult rozprzestrzenił się na cały region. XIX-wieczny rozwój Tarnowskich Gór i idąca za tym rosnąca liczba wiernych przyczyniły się do rozbudowy kościoła, którą ukończono w 1851 r. Wiek XX to czas wyodrębnienia się filii a następnie parafii OO. Kamilianów, św. Anny, św. Józefa oraz MB Królowej Pokoju. Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 15.08.19, 16:36 ZABYTEK NIE DO ZAPOMNIENIE - Gwarek - 2018 Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 15.08.19, 17:01 Dzwonnica Gwarków – drewniana dzwonnica z XVI wieku w Tarnowskich Górach, wpisana do rejestru zabytków nieruchomych województwa śląskiego. Do 1954 roku służyła kopalni Blachówka w Bobrownikach Śląskich. W lutym 1955 roku z inicjatywy Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej przeniesiona została na Plac Gwarków. Dzwonnica wykonana jest z drewna, stoi na podmurowaniu z kamienia wapiennego w miejscu, gdzie kiedyś znajdował się zbór gwarków. Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 15.08.19, 17:24 Zabytkowe obiekty na terenie dzielnicy – a więc takie, które są wpisane do rejestru zabytków, bądź figurują w Gminnej Ewidencji Zabytków Gminy Tarnowskie Góry – pochodzą w większości z XIX oraz I połowy XX wieku. Park (dawny zwierzyniec) oraz kościół świętego Mikołaja wpisane są do rejestru zabytków, natomiast pozostałe zabytki dzielnicy, przeważnie zabytkowe domy mieszkalne zlokalizowane przy ulicy Gliwickiej, Witosa i Żeromskiego, a także Źródełko Młodości przy ul. Waliski figurują w gminnej ewidencjj zabytków. W północno-zachodniej części dzielnicy znajduje się zespół przyrodniczo-krajobrazowy „Park w Reptach i dolina rzeki Dramy” (Park repecki), wpisany do rejestru zabytków (nr rej. A/660/66 z 30 grudnia 1966 roku). Na jego terenie usytuowane są Sztolnia Czarnego Pstrąga (udostępniony do zwiedzania przez turystów fragment Głębokiej Sztolni „Fryderyk”), Górnośląskie Centrum Rehabilitacji „Repty”, Salezjański Ośrodek Szkolno-Wychowawczy, a także stadion klubu TS Tarnowiczanka Stare Tarnowice oraz stary amfiteatr. Na zachodnim skraju dzielnicy i miasta, tuż przy granicy z Ptakowicami znajduje się kościół pw. św. Mikołaja, wzniesiony w latach 1867-1871 w miejscu dawnej, XIII- lub XIV-wiecznej repeckiej świątyni, wpisany do rejestru zabytków (nr rej. A/340/11 z 27 maja 2011 roku). Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 25.03.21, 13:43 Zapomniałam dodać, że na dworcu można było (przez pandemię nie byłam), kupić gazetę, bilet na autobus i nie tylko, działała informacja. A czas oczekiwania umilał lub uprzykrzał wielki ekran z wiadomościami TV. No i informacja działała mimo tablic. Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 09.05.22, 18:20 Według niemieckiego językoznawcy Heinricha Adamy’ego nazwa miejscowości pochodzi od staropolskiej nazwy lasu iglastego - boru. W swoim dziele o nazwach miejscowych na Śląsku wydanym w 1888 roku we Wrocławiu jako najstarszą zanotowaną nazwę miejscowości, wcześniejszą od niemieckiej wymienia Boruszowice podając jej znaczenie "Kieserwald" czyli po polsku "Żwirowy las, bór"[3]. Niemcy zgermanizowali nazwę na Boruschowitz[3] w wyniku czego utraciła ona swoje pierwotne znaczenie. Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 09.05.22, 18:23 Na północny wschód od Boruszowic do 1992 znajdował się Rezerwat Dębów Boruszowickich. We wsi swój stadion ma klub piłkarski LKS Olimpia Boruszowice. Działa tutaj jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej. Znajduje tu się również szkoła podstawowa i przedszkole Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 09.05.22, 18:49 Liczba mieszkańców w XVIII wieku wynosiła ok. 600. Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 09.07.22, 16:30 TARNOWSKIE GÓRY. MIEJSCA KTÓRE MUSISZ ZOBACZYĆ - Wyborcza - 09.07.2022 Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 22.01.23, 21:58 trzym ywany dziesiątkami lat, co dawało możność w zupełności przystosować do niego w szystkie procesy fabrykacji i zrobić należyty wybór po mocniczych materiałów; obecnie zaś huta zmu szoną jest przetapiać w iększe ilości rudy, spro wadzanej- z Chin, Szwecji, Hiszpanii, Australii, Włoch i t. d., które to rudy ogromnie różnią się między sobą pod względem chemicznym i pod względem sw ych fizycznych w łaściw ości. Stosunek rudy ołowianej krajowej i zagra nicznej, przetapianej na hucie przedstawia się, jako И części rudy krajowej a % części rudy zagranicznej. Huta zatrudnia obecnie około 500 robotników. Huta produkuje: ołów miękki w blokach wszechświatowej marki o zawartości około 99.9 proc. ołowiu, glejtę ołowianą, srebro czyste, kwas siarczany 60° Bo. W roku 1923 przetopiono ogółem (za czas od 16. marca 1923) 12.000 ton rudy, z czego otrzy mano 8.000 ton ołowiu i 6.500 kg. srebra Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 08.11.23, 22:27 S Z T O L N IA ŚW . JA K Ó B A O tej sztolni zachowało się najwięcej wiadomości, a ponieważ miała ona wielkie znaczenie, dlatego też należy jej poświęcić więcej uwagi. Żadna z projektowanych i napraw dę budowanych sztolni nie stała się tak sławną w okolicy tarnogói-skiej, jak sztolnia św. Jakóba. Miała ona bowiem tam tejsze górnictwo, które się właśnie w tym czasie znajdowało w najlepszym rozkwicie, podnieść jeszcze więcej. H istorja jej działania po kazuje, jakie ta sztolnia dała wyniki i jak ogromne za sobą pociągnęła Jakób Rapp, gwarek w Tarnowskich Górach rozpoczął budowę tej sztolni w r. 1563, a r. 1564 utworzył gwarectwo i 4 października tego samego roku wciągnięto zaw artą umowę w księgi hipoteczne. W arunki umowy w sprawie sztolni tej były następujące: 1. U działy sztolni tej były podzielone na 32 części i to wieczyście. 2. G w arectw o było obow iązane do w ynagrodzenia szkód, mogło jednak ko rzy stać z w szystkich urządzeń i prow adzić odbudowę w obrębie swoich kunsztów w odnych i sztolni. 3. G w arkom było wolno swój udział sprzedać, zastaw ić uczciw ym ch rześcija nom albo pozwolić na używ anie pod w arunkiem , że zapisane gw arectw o będzie po siadało praw o zgłoszeń . . . 4. W razie śm ierci gw ark a przypadał udział spadkobiercy lub w skazanem u testam entem . 1 >j 5. K ażdy gw arek był obow iązany trzym ać się tego, co większość gw arków postanow iła. 6. M iano p rzestrzegać chrześcijańskiego porządku i p raw a górniczego i ustaw , aby się nie stała komu szkoda. Z początku postępowały roboty bardzo raźno, gdyż cały rew ir so- wicki oczekiwał sztolni. Ponieważ jednak było wiadomo, że kruszce znajdują się poniżej poziomu sztolni, dlatego roboty zastanowiono, przeprowadzono odbudowę podpoziomową na głębokość 6 łatrów i ściągano wody z odkry tego pokładu kruszcowego końmi na poziom sztolni. Jakkolwiek uzyskano bardzo dużo kruszcu, to jednak konie kosztowały bardzo wiele, dlatego za stanowiono niższe zręby i sztolnie na całe dwa lata, aż do przybycia gór- m istrza T rappa do Tarnowskich Gór, który według doniesienia urzędowego z r. 1568 rozpoczął bardzo ożywiony ruch sztolniowy. P raca ta pociągała za sobą wielkie koszta i trudności. W takich oko licznościach zwracało się gwarectwo często do rządu m argrabiowskiego w Karniow ie, a ten do samego m argrabiego. Z jednego takiego podania z r. 1571 wynika, że z pokładu poniżej poziomu sztolni wydobyto już wprawdzie 48 000 centnarów kruszcu, jednak znajdowano się spowodu wiel kich kosztów w biedzie i chciano sztolnię zastanowić, jeżeliby m argrabia nie udzielił pomocy. Rząd karniowski popierał prośbę i w doniesieniu do m argrabiego wskazywał na to, aby ten nie pozwolił na upadek tak wielkiego dzieła i nie narażał się na pośmiewisko spowodu trochę grosza, ze względu na samego cesarza, a dalej, gdyby to dzieło chciano znów kiedyś ponownie prowadzić, byłoby trudno dostać odpowiednich ludzi, jak to było z początku, kiedy nie można było znaleźć zdolnych górników, co wszystko wymagałoby nadzwy czajnych wydatków Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 23.04.24, 21:27 O wyniku nic nie wiadomo, lecz prawdopodobnie otrzymali gwarkowie pożyczkę w wysokości 8000 florenów. W ogólności m argrabia jednak od rzucił prośbę. Dowodzi tego następujące zajście: N iektórzy z radców karniowskich przyjechali do Tarnowskich Gór i zbadali budowę sztolni. Donieśli o tern w r. 1573 i wskazali na to, że gwarkowie wprawdzie niżej poziomu sztolni kruszce wydobywali, a wody ponad jeden łatr do sztolni ściągali, w czem dobywanie aż do powierzchni około 10 łatrów i więcej wynoszące zaoszczę dzili. jednak znajdują się teraz w biedzie. Ponieważ było-dużo glejty w hu tach książęcych, więc radcy m argrabiowscy dali gwarkom glejtę do sprze daży, w ten sposób ich wspierając. Za uzyskane pieniądze mieli prowadzić dalej budowę sztolni, jednak za każdy centnar glejty winni byli oddać 1 cent nar kruszcu. P rzy ogólnym braku pieniądza nie można było dostarczyć innej pomocy. N a ten proceder m argrabia się zgodził, tylko polecał ostroż ność i powagę w działaniu. W śród wielkiej biedy i prawie ciągłych sporów z górm istrzem T rap pern postępowała budowa sztolni naprzód. Miał on na celu prowadzić sztolnię sposobem wężowatym, i pokonał wiele trudności, gwarkowie zaś uważali ten sposób za kosztowny i zadługo trw ający i chcieli mieć bocz nice do obok leżących pokładów. To go zniechęciło zupełnie i nie chciał do końca życia mieć ze sztolnią nic do czynienia. U m arł 18 lipca 1586 roku. W roku 1586 dawał się znów odczuwać wielki brak pieniądza, a rów nocześnie nadszedł term in spłacania długu w ilości 8000 fl. Księciu tłum a czono, że sam posiada trzy połówki ósemki czyli 40 kuksów, otrzymuje dzie sięcinę, z kruszców znalezionych w sztolni dziewiątą część, i gdy będzie się domagał zwrotu, stracić może wszystko i dlatego też powinien jeszcze poczekać. W potrzebie zgodzili się wprawdzie gwarkowie na płacenie 6 od sta, jednak dowodzili, że książę mógłby się kontentować 5 od sta; jeden kuks ma obecnie w artość 100 florenów, a pozatem szanse powodzenia są obecnie b ar dzo dobre. Przez zboczenie sztolni doszło się tak daleko, że dużo wody ściągnięto i osuszono okolicę, w której przedtem nie można było .pokonać wód kilkuset końmi. Sztolnia tak bardzo ściągała wody, że w Tarnowskich Górach zabrakło jej w wielu studniach, tak że je musiano pogłębić poniżej poziomu sztolni. Od Nowego Roku aż do 26 lutego 1586 r. znaleziono w 31 szybach w okolicy sztolni kruszce, gdzie wody wogóle nie wstrzymywały pracy. Ten pomyślny stan trw ał jednak tylko kilka lat, ponieważ kurzaw ka utrudniała roboty i powodowała wielkie koszta. Zwracano się często do margrabiego Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 23.04.24, 22:15 zebna do spadku wody, co wszystko jakie wielkie dzieło podziwiać należy. P rzy badaniu tem było oprócz starszego starosty z K arniow a jeszcze 26 osób obecnych, które w ten sposób działanie T rappa usprawiedliwiły. Odpowiedź na pytanie jak głęboką była sztolnia św. Jakóba, może być po zestawieniu poszczególnych odnalezionych wiadomości tylko ogólnikowo podana. Pierw sza wzmianka pochodzi z r. 1568, która głosi, że spuszczono się pod poziom sztolni na 6 łatrów. M arcin H eyracher z K rakow a zaznacza na bramach miasta, że w tem miejscu sztolnia będzie głęboka na 13 łatrów. Następnie w r. 1571 zrobił pom iary K rzysztof Lorenz z Reichensteinu i za znaczył na bramach m iasta 14V2 łatra i 19 cali (łatr = 85 cali). W r. 1579 wyraził się żupnik Mann, że sztolnia na terenie Blaszyny znajduje się w głębokości 1 3 ^ łatrów i schodzi przeto 3V2 łatrów poniżej kruszców. Pom iary m iernika z M arienburgu nie zachowały się wprawdzie, jednak górm istrz T rapp stw ierdzał często przy świadkach, że w najwyższym punkcie m iasta szła stolnia w głębokości 16 łatrów. W r. 1584 przebił Trapp pochylnię do sztolni na łatr przeszło, aby dostać się do kruszców. W końcu wynika ze starego rysunku Trappa, że sztolnia ciągnęła się od ujścia aż do pewnego znaku na 442 łatry. Ponieważ stąd aż do miejsca tego, gdzie na trafiono na kruszec, liczono 59 łatrów, więc pokład kruszcowy przecinał sztolnię w odległości 501 łatrów od ujścia. Trudności przy budowie sztolni było niemało, i wprost wierzyć się nie chce, jak naówczas znaleziono jeszcze odwagę dalszego jej prowadzenia. Przy tak znacznej długości a tak niewielkiej głębokości, która na 950 łatrów wynosiła w prostej linji w największym punkcie m iasta tylko 16 łatrów, nie mogło się w śród ławic piaskowych i kurzawki, przez którą ją musiano prze bijać, obyć bez trńdności i największych niebezpieczeństw. Opisy starych górników o natrafionych przeszkodach nie są wcale przesadzone, gdyż do świadczenie uczy, jak z wielkiemi trudnościam i walczońo jeszcze 300 lat później przy ulepszonych urządzeniach odwadniania i środkach pomoc niczych. Pokład kruszcowy, który od m iasta wdół, w pola sowicki'e pod wody lasowickie zapada, nie mógł naturalnie zapomocą tej sztolni, która do tej wody uchodzi, tak łatwo być osiągnięty. Pierwsze układy sztolniowe roz poczęto w r. 1564, a dopiero po 9 latach praw ie natrafiono na pokład krusz cowy na poziomie sztolni w odległości 501 łatrów od ujścia. Przedtem i .po tem jak już wspomniano, zapuszczano z poziomu sztolni szyby, aby móc wy dobyć niżej leżący kruszec. Początkowo posługiwano się odwadniarfc^, która wodami lasowickiemi pracowała, gdy jednak w r. 1564 nastąpiła Wiel ka posuszą, wtedy nie można było tych wód ściągnąć. Jakób Rapp już w r Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 23.04.24, 22:19 przy budowie sztolni w przeciągu ostatnich po sobie następujących 6 latach, uzyskano 32 000 niecek, (72 000 centn.) kruszcu albo 64 000 flor, (2 flor. za nieckę), a sztolnia jeszcze nie była doprowadzona do właściwych złoży kruszcowych, tylko przecznicą do starych już wyczerpanych pól. Od r. 1566 (w latach 1563, 1564 i 1565 jeszcze nie wydobywano) aż do 15S2 uzyskano kruszcu ze sztolni i poprzecznie 99468 niecek, co uczyni 223 803 centnarów tylko w okolicy sztolni św. Jakóba. W iadomość ta dotyczy tylko produkcji tej okolicy, zachowała się jednak inna o tych kruszcach, które w późniejszych latach wydobyto w samej sztolni, w przy- dzielonem polu, jak to nazwano. Ilość ta była następująca: r. 1597— 1602 czyli w 6 latach 6107 niecek albo 13 JófPh centnarów. W iadomości te jednak są niedokładne i napewno o wiele więcej wj^dobyto, i jest niezmiernej wagi to, że z tej nie bardzo rozległej okolicy uzyskano rocznie do 16 000 centnar, kruszcu. Bardzo dokładnie określała ustaw a górnicza oddawanie dziewiątej części, jednak nie trw ało długo, a powstały kłótnie pomiędzy gwarectwem sztolni a sąsiednimi gwarkami, którzy nie chcieli sztolni św. Jakóba uznać jako dziedziczną, którejby się należało dziewiąte. Kom isja złożona z star szego starosty i radców karniowskich jak również z rzeczoznawców górni czych, roztrzygnęła ten spór w Tarnow skich Górach r. 1566 w ten sposób, że sztolnię tę uznano za dziedziczną, a wszystkie gwarectwa winne były uiszczać jej według ustaw y sztolniowej należne części. Po tem rozstrzygnię ciu więc zaw arto różne układy z okolicznemi gwarectwami, a sztolnia otrzy mała dziewiąte i także według danych okoliczności pół dziewiątego. Mimo wielkich wydatków przy sztolni św. Jakóba, wydobywano jed nak z niej od czasu do czasu kruszce, o czem świadczą niektóre zachowane wiadomości. Gdyby była jedynie sztolnią tylko, to nie byłoby się w niej kruszców znalazło, ponieważ jednak sztolnią tą dojechano 18 czerwca 1573 do pokładu kruszcowego, a według ustawy sztolniowej można było 18 ła- trów na lewo i praw o zgłoszenia na szyby robić a także oddawano dziewiąte sztolni, więc niekiedy można było uruchomić wydobywanie. W edług obliczenia z 19 czerwca 1563, wydano do końca 1579 r, na budowę sztolni 53 203 flor. 18 gr. 3 hal. a kruszców zato otrzymano za 46450 flor. W całości przeto w 16 latach powstała strata 6753 flor. 18 gr. 3 hal., którą rozumie się musieli ponieść gwarkowie sztolniowi, jakkolwiek otrzymali oni poważne zapomogi od księcia. Niektóre następne lata oka zały się nieco lepsze, gdyż według innego obliczenia od r. 1563 do 1582 wy nosił: Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 23.04.24, 22:23 SZ T O L N IA K R A K O W S K A Dokładnego czasu, kiedy sztolnia ta przez polskich a po większej czę ści krakowskich i olkuskich gwarków rozpoczęta została, nie można podać, gdyż pomiary miernika górniczego Jakóba Rappa są bez daty, jak również podanie gwarectwa o zatwierdzenie tej sztolni. Nastąpiło ono wprawdzie 1568 r. ponieważ jednak już w r. 1567 skarżono się na opieszałe wkłady, więc m usiano ją zapewnie prędzej rozpocząć. Pierw sze jak przytacza Abt, jest spraw ozdanie Jakóba Rappa o tej sztolni. P o długiem dowodzeniu o mnogości wód kopalnianych w tarno- tgórskiem górnictwie, zapisano: Sztolnię miano rozpocząć najpierw pod Tarnowicam i (obecnie Stare Tarnow ice) od początku roszy aż do stojącego obok młyna K ristnusa, i miała ona osiągnąć długość 270 łatrów, a głębokość 3(4 łatra. długość głębokość Stąd od wymienionego młyna aż do źródła 270 3V2 pod wsią Tarnowice m iano przebić 550 łatrów 55° 7Stąd od wspomnianego źródła aż do wzgó- 626 24 rza pod gruszką miała jej długość wynosić 626 T44Ö 3 4 ^ " łatrów, a głębokość 24 łatry. y lo g Stąd gdy od wspomnianej gruszki aż do szy- 2156 łatr. 281/£ łatr. bu Bartłomieja jest odległość 710, a głębokość zmniejszyła się o 6 łatrów,. które należy odjąć od 341/^ łatra, to pozostanie jeszcze głębokość z w ystar czającą roszą aż do wyżej wspomnianego szybu Bartłomieja, wynoszącą, 28% łatra. Znajduje się jeszcze inna wiadomość bez daty, dotycząca prośby gw ar ków o zatwierdzenie tej sztolni, która prawdopodobnie wnet po wyżej' wspomnianym pomiarze wystosowaną została. Napisano w niej, że gw ar kowie chcą przeprowadzić sztolnię własnemi kosztami do kopalń w Ly- szczu i Reptach i do innych okolicznych szybów, przez co zostałby ten rew ir osuszony, a kruszce tamtejsze mogłyby być wydobyte. Długość jej określono dokładnie, gdyż powiedziano: „ponieważ chce my tę sztolnię prowadzić do długości 2310 łatrów przez wiele niebezpiecz nych miejsc i w tw ardym kamieniu“ . Gwarectwo stawiło następujące żą danie: 1) uwolnienie od dziesięciny na 5 lat, licząc od dnia, w którym na tra f ionoby na kruszce, również uwolnienia od połowy dziesiątego; 2) wol nej sprzedaży srebra, ołowiu i g ejty; 3) pozostawienie wolności sztolniowej;. 4) dostarczenia potrzebnego drzewa i opieki według ustaw y górniczej. Z obu wiadomości tej sztolni można poznać główny plan tej sztolni,, mianowicie to, że chciano ją prowadzić z okolicy Starych Tarnow ie aż do^ Lyszcza, a przytem osuszyć rew ir repecki. Skąd się jednak wzięła różnica długości między 2156 i 2310 łatrów, nie dało się zbadać. Z pewnością zro biono później pomiar w kierunku Rept i stąd mogła różnica wynosić 154. łatry. Zdaje się jednak, że później obrano inny kierunek jeszcze, gdyż we- dhig wolności górniczej tej sztolni krakowskiej, nadanej przez m arg ra biego Jerzego Fryderyka 1 września 1568 r., m iała ona wziąć początek na gruncie ptakowickim a ciągnąć się aż do leszczyny repeckiej a miała docho dzić do kopalń repeckich i innych leżących w pobliżu. Zgłosili ją Jan Krupek,. Jakób Frintel, Jerzy K una i Fryderyk Schmalz gwarkowie z K rakow a i Olkusza. Począwszy od dnia znalezienia kruszcu udzielono gwarkom zupełnej wolności od dziesięciny na 4 lata, a przez następne lata mieli tylko połowę dziesięciny dawać, gdyby jednak w okolicy i obok sztolni natrafiono na kruszce, to miano od nich całkowitą dziesięcinę dawać. Srebro winni byli gwarkowie dostarczać do książęcej kom ory po 7 talarów % orta. Gdyby gwarkowie, ponieważ pochodzili z Polski, byli chcieli oddawać srebro kró Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 23.04.24, 22:26 S Z T O L N IA św. JE R Z E G O PO D B Y T O M IE M Ponieważ dawne i poważne górnictwo około Bytomia zupełnie upadło i przeniosło się w okolice Tarnowskich Gór, a mieszkańcy Bytomia spodzie wali się podnieść znowu górnictwem, więc postanowili prowadzić własną sztolnię w swej okolicy. Przekonali się oni nietylko ze starych aktów, ale także według ich sprawozdania z września 1584, z pogłębienia szybów, że w głębokości 12 do 14 łatrów znajdują się pokłady kruszcowe, tylko spo- wodu wielkich wód są nie do wydobycia. Postanowili tedy bić sztolnię pod nazwą św. Jerzego, która miała dochodzić do 23 łatrów głębokości. B u dowę jej rzeczywiście zaczęto w r. 1584. Tarnogórski górm istrz Jan Trapp zbadał plan tej sztolni i wykonał pomiary, z których można bliżej poznać długość i głębokość sztolni. Mówi on w swem spraw ozdaniu z r. 1584, że szto'nia ta weźmie swój początek za Szombierkami, przy Orzegowskim młynie, na polach Jana Gierałtow- skiego, i gdy sztolnia ta z otw artym wkopem osięgnie długość 500 łatrów, wtedy pod wsią Szombierki dojdzie do głębokości 17 łatrów. Już przy 300 łatrach musianoby natrafić na kruszce. Stąd aż do starych zrobów wynosiła długość 500 łatrów, dalej przez stare wyrobiska kruszcowe, aż do miejsca, gdzie poraź ostatni pracowano, było 240 łatrów. Gdyby więc należycie pro wadzono przebijanie, osiągniętoby aż dotąd, więc na 1240 łatrów, głębokość 20 łatrów 22 Podziemia tarnogórskie Cel był ten, aby osiągnąć okolice Miechowie, Bobrownik, Srebrnej Góry i Szarleja. To wszystko przedstawili gwarkowie sztolni bytomskiej m argrabiem u w sierpniu r. 1584, i prosili go o następujące przywileje: a) od pierwszego napotkania kruszcu uwolnienie od dziesięciny na lat 6, b) aby sztolni było wolno pobierać dziewiąte od sąsiednich kopalń, któreby osuszyła, nawet gdyby nie uczyniono otw artej przebitki, c) aby im dano darm o drzewo z lasów kochłowickich, jak to już uczyniono dla sztolni kra kowskiej, d) dalej proszono o darow anie nieckowego, e) aby ustanowiono w Bytomiu urząd górniczy albo przynajm niej górm istrza, gdyż Tarnowskie •Góry są za odległe, a takie przedsiębiorstwo wymaga ciągłego dozoru. W końcu proszono o wydanie rozporządzenia, aby w obrębie jednej mili od m iasta nie wolno było nikomu warzyć piwa albo zakładać gospód. Z tej przyczyny też wydany został nakaz w Królewcu w r. 1584 do rządu w Onolzbachu, aby zajrzano do starych ustaw górniczych i przeko nano się na co można pozwolić, co wszystko miano następnie przedłożyć do uwzględnienia. Także i m argrabia chciał przystąpić do przedsiębiorstwa z 16 kuksami. Podpis był bez nazwiska „dux prussiae“. Z tern sprawozdaniem m u siano zapewnie za długo zwlekać, gdyż w m aju 1585 doniósł rząd karniow- ski, że gwarkowie sztolni św. Jerzego chcą odstąpić, ponieważ udzielenie wolności jeszcze nie nadeszło, prosił on więc, aby się z tern spies Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 23.04.24, 22:30 Sztolnia „Fryderyka” i „Wspomóż B óg” W ponownie podjętem górnictwie tarnogórskiem w r. 1784 sztolnie nie przestały odgrywać roli. Równocześnie z ustawieniem maszyny pa rowej, gdy kopalnia Fryderyka zaczęła się coraz więcej rozwijać, okazała się też potrzeba budowy głębokiej sztolni. Zwrócono uwagę na niewykoń czone przez przodków sztolnie, na sztolnię — W spomóż Bóg ■—■ciągnącą się od strony północno-zachodniej z doliny rzeki S z to li8), i sztolnię ..Krakow ską“ idącą od zachodu z doliny Dram y. W ybrano pierwszą i wykończono z wielkim trudem w r. 1806. Tymczasem postępując za pochyłym pokładem kruszców, natrafiono na żyłę wodną na poziomie ganku Redena, która znaj dowała się 5,86 niżej, tak że sztolnia ta nie rozwiązała sprawy wodnej. Cała ta kwestja wodna doznała wielkiej ulgi przez to, że z pomocą wspomnianej maszyny 60 calowej zbierająca się woda w chodniku Redena mogła być ściągnięta przez uczyniony zrąb do sztolni „W spomóż Bóg“ . Największa ta i doskonale działająca machina znajdowała się na wzgórzu R ed en a7) przy drodze do Strzybnicy. Długość sztolni wynosiła tudotąd 3.544 m, a długość ganków którym i płynęły wody podziemne przez rew ir Suchej Góry, Bobrownik, i miejski teren kopalni Fryderyka osiągnęła 5,468 m. Cały tedy bieg wody wynosił 9.012 m. W ażna ta sztolnia w 20 lat później nie wystarczała już. Zrazu chcia no kontynuować budowę starej sztolni Krakowskiej, jeszcze w wie ku 16 rozpoczętej, ale gdy się przekonano, że stara ta sztolnia znajduje się wyżej poziomu kopalni, postanowiono w r. 1821 bić nową głęboką sztolnię na sposób starej Krakowskiej i równolegle do niej. Nazwano ją głęboką sztolnią Fryderyka, a ukończono w r. 1835. Ujście jej znajduje się w do linie Dram y, między wioskami Ptakowicami i Starem i Tarnowicami, tuż w pobliżu dzisiejszej granicy polsko-niemieckiej. Głębokokość jej wy 11,04 m pod sztolnią — Wspomóż B óg“ (Gotthelfstollen), a pod chodnikiem Redena 5,18 m. Długość jej od ujścia aż do ostatniego szybu wietrznego Staszyca (dawniej Adolfa) na wschodniem skrzydle zagłębia, gdzie osią gnięto głębię 55 m, wynosi S.ąóo1/^ m. Ostatni szyb wietrzny sztolni Fryderyka, szyb Staszyca, nabrał w nowszym czasie znaczenia przez to, że powstał tutaj zakład wodociągowy, który zaopatruje kopalnie „Skarboferm u“, „Królew ską H u tę“, i okoliczne wsie w wodę do picia. Pod tym szybem wypływa z głębokich przodków skrzydłowych woda najlepszej jakości, w minucie 7—8 m kubicznych, do sztolni. W odą tą karm iono dawniej dźwignie i spotrzebowano jej 2—3 m kubicznych. Później wykonano w podłodze szybowej dwa otwory w iertni cze, tuż obok szybu w warstw ie form acji wapienia muszlowego, z których wypływa woda w ilości 7 m kubicznych na minutę. W oda ta jest dobra i za opatruje także pompy. Inne szyby wodne, dostarczające obwodowi przemysłowemu G. Śląska wody, otw arto w Zawadzie, pod Pyskowicami i szyb Rozalji pod Siemiano wicami. Sztolnia ta umożliwiła wydobycie olbrzymich jeszcze pokładów sre- bronośnego kruszcu, pozostawionych przez stare pokolenia górnicze spowo- du niemożliwości pokonywania wód podziemnych. Już w czasie otwarcia kopalń węgla przystąpiono do budowy sztolni w Zabrzu, które m iały służyć tymże kopalniom — ale z chwilą posunięcia się wgłąb ziemi, straciły one swe znaczenie dawne — nie sprostały już za daniom swoim w nowożytnem górnictwie. Główna sztolnia dziedziczna po między Król. H utą, a Zabrzem rozpoczęta 23 lipca 1799, m iała służyć według poglądu Redena fiskalnej kopalni Luizy, w Zabrzu. Z przeciwnej strony bito od Król. H u ty przeciwległą sztolnię. Połączono ją z kanałem kłodnic- kim i uczyniono żeglowną 8), miała ona połączyć rew ir przemysłowy G. Ślą ska z Odrą. Z kopalnią królewską połączona została dopiero w r. 1863 w głębokości mniejwięcej 60 metrów. Poziom ten naturalnie osiągnięto już dawno szybami. Również planowane połączenie z O drą nie udało się spo- wodu rozlicznych trudności. W taki sposób sztolnia ta, której długość wy nosiła 6 780 łatrów = 14 184 m, i kosztowała około 889 180 talarów, nie spełniła nigdy swego głównego zadania. Służyła ona tylko kopalni fiskal nej Luizy i niektórym innym dla celów odwadniających, a częściowo służy jeszcze dziś tym celom 9) Ze starych sztolni należy jeszcze wymienić w centralnym rewirze dzie dziczną sztolnię Łazarza kopalni Błogosławieństwo Boże. Większe znacze nie miały sztolnie w rewirze Kulczyńskim. W ybito tam 5 sztolni, które służyły kopalniom węgla i które były w ruchu od r. 1780— 1865, później stra ciły swoje znaczenie. Innym celom, mianowicie podsadzce płynnej, służą przeprowadzone sztolnie w czasach nowszych Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 23.04.24, 22:33 gera i urządzenie parowe bardzo niekorzystnie pracowały. Sprowadzono z H annow eru i ustawiono na powierzchni dynamo gazowe, które poruszało pompę centryfugalną wysokiego ciśnienia wbudowaną w szybie o działalności 70 m kub., połączoną z elektromotorem. Pompę taką wybrano, ponieważ ta okazała się najbardziej na okolicznych kopalniach praktyczną. Szyb K oh lera, nazwany według imienia nadsztygara Kohlera, który od r. 1811— 1839 na kopalni Fryderyka pracował, jest to wąski, kształtu elipsy szyb, o śred nicy 2,50X1,50. Stosunki ciśnienia nie były nigdy korzystne, gdyż różnica poziomu między basenem wodnym a średnią drogową była bardzo mała i wy nosiła tylko 16 metrów. Oba baseny wodne, które około 650 m kubicznych wody pomieściły, były m urowane i sklepione, później jednak usunięte, były połączone z ru rą około 10 km długą przez przewodnik jeden o 125, a drugi o 200 mm szerokości. Ze względu na wielkie koszta zbudowano dopiero po wojnie wysoki zbiornik i to z betonu. Ponieważ przy wzmożonem zapotrzebowaniu wody, które się w latach 1901 do 1906, z 186200 na 227800 m kubicznych podniosło, nie wystarczyło już rezerwowe urządzenie parowe, aby mogło zastąpić w razie potrzeby mo to r gazowy, który się okazał bardzo dobry, postanowiła rada miejska urzą dzić podobne urządzenie rezerwowe, na co przeznaczono 20 000 marek. W r. 1906 otrzym ał wodociąg potrzebną rezerwę. Sprowadzono dynamo gazowe z tej samej firm y co poprzednio t. j. od K ortinga z Hannow eru, które można było także w biedzie benzolem albo benzyną pędzić. W pod ziemnej ubikacji pompowej ustawiono zakapslowany m otor elektryczny, który jest połączony w prost z pompą o wysokiem ciśnieniu centryfugalnem. Oba urządzenia mogły nanrzemian być w ruch puszczone. W ubikacji pom powej zaprowadzono światło elektryczne. W celach amortyzacji zaciągniętą pożyczkę z Spółki Brackiej, starano się pokryć przez podwyższenie cen na wodę z 10 fenigów na 12 za m kub. Dalsze podwyższenie do 15 fenigów nastąpiło w r. 1909, aby zebrać fundusz corocznie na budowę nowej wieży wodociągowej. W latach 1907 i 1908 zdemonotowano całe stare urządzenie maszynowe, a cały budynek maszynowy zupełnie odrestaurowano. W cza sie budowy nowego urządzenia usunięte oparcia zbudowano ponownie, dalej ustaw iono drabiny w szybie skośno, tak że mogło nastąpić łatwieisze i bez pieczniejsze zjeżdżanie do szybu. Po śmierci maszynisty Moszeńskiego, który 25 lat był w służbie, zaangażowano instalatora Gorola jako maszynistę do służby w r. 1908. W odociąg oddawał do użytku prywatnego 180000 m kub. wody, co wypadało na głowę ludności 45 litrów w 24 godzinach, licząc sposobem rocz nym. Całkowita długość głównego przewodu osiągnęła w tym samym roku 13 375 m, ilość połączeń 500, zegarów wodnych 300. W całości wyciągnięt Podziemia tarnogórskie wody w r. 1910 226350 metrów kubicznych. Całkowite wydobycie wody za pomocą maszyn pędzonych siłą gazową podniosło się po wojnie do 330 000 m kub. rocznie i osiąga obecnie 350 000 m kub. Spowodu ciągłego wzrostu m iasta i powstałych stąd potrzeb musiano wodociąg znacznie rozszerzyć. I tak w r. 1911 okazała się gwałtow na potrzeba ulepszenia stosunków ciśnie niowych w miejskim wodociągu i w tym celu zbudowano urządzenie pom powe Delphina, którego koszta wynosiły 10 000 marek. Ówczesna myśl zbu dowania wieży wodociągowej ze zbiornikiem wysokim celem ulepszenia ciśnienia w przewodzie rurowym , urzeczywistniona została dopiero w r. 1927. Wieżę zbudowano z żelazo-betonu. W edług budżetu z r. 1928 pochłonął wo dociąg 127 000 zł wydatków. M iasto przeprowadziło kanalizację w mieście, co znowu powiększy zapotrzebowanie wody, dlatego też spraw a ta budzi nowe zainteresowanie. W r. 1930 połączyło się miasto z wodociągiem szybu Staszyca, przez co kwestja wodna została zabezpieczona — gdyż można czerpać wodę z dwóch równocześnie źródeł. Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 16.05.24, 14:57 ROZKŁAD JAZDY TARNOWSKIE GÓRY - MIASTECZKO ŚLĄSKIE Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 16.05.24, 19:58 Ludność miasta: ogółem — 61,4 tys. mieszkańców (2019) Gęstość zaludnienia: 731,2 os/km2 (2019) Powierzchnia: 84 km2 Współrzędne geograficzne: długość geograficzna: 18°52′E, szerokość geograficzna: 50°27′N Prawa miejskie: nadanie praw — 1526 Oficjalne strony WWW: www.tarnowskiegory.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 16.05.24, 20:03 Ówczesny właściciel tych ziem Jan II Dobry, książę opolski, oraz margrabia Jerzy Hohenzollern von Ansbach w 1526 r. nadali m.in. powstającemu miastu przywilej wspierający górnictwo tj. „akt wolności górniczej”. W tym samym roku prawdopodobnie „gród gwarków” otrzymał prawa miejskie, a w dwa lata później ogłoszony został tzw. „Ordunek gorny”. Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 16.05.24, 20:06 Wiek XIX wiąże się z ponownym ożywieniem miasta. W 1803 r. otwarto pierwszą szkołę górniczą, kilkanaście lat później wydrążono nową sztolnię „Fryderyk”, założono drukarnię, wybrukowano rynek i ulicę Krakowską i Lubliniecką, założono nowe fabryki i hutę żelaza, rozpoczęto budowę wodociągów miejskich. Również wtedy powstała Spółka Bracka jako instytucja ubezpieczająca górników. W 1857 r. uruchomiono pierwszą linię kolejową do Opola. Rozwój miasta przypieczętowało powstanie w 1873 r. Starostwa Tarnogórskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 10.09.25, 21:58 W księstwie siewierskim Stefan Piegłowski był podkomorzym. Uchodził za człowieka bogatego, np. niebagatelną sumę 5000 złp. pożyczył Zalaszowskiemu z Żelisławic. Stefan był dwukrotnie żonaty. Po raz pierwszy z Wichauzerówną, a po raz wtóry z Franciszką Waligórską. Ta ostatnia miała stać się przyczyną nie małego zamieszania po jego śmierci. Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 10.09.25, 22:21 Zadowolona podkomorzyna zebrała kilku szlachciców i trochę chłopów. Wtargnęła do Tąpkowic zabierając proventa. Takie poczynania nie podobały się władzom księstwa. Kanclerz nakazał staroście ukaranie winnych bezprawia. Ekonomowi wydał polecenie odzyskania skradzionych dóbr. Starosta choć uznał winę oskarżonych wypuścił ich. Dopiero ponowna interwencja kanclerza doprowadziła do ukarania i chłopów i szlachty Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 11.09.25, 17:07 Przyrodnicy od wielu lat zdawali sobie sprawę z dużej wartości tego terenu. Obszar parku był badany m.in. przez Wiesława Włocha z Uniwersytetu Śląskiego, inicjatora budowy Górnośląskiego Ogrodu Botanicznego w Mikołowie. W 1993 roku sporządzono dokumentację przyrodniczą tego obszaru. Przyrodnicy naliczyli tam 259 gatunków roślin naczyniowych. Są wśród nich m.in. czyściec leśny, kielisznik zaroślowy, starzec zwyczajny czy manna fałdowana. Znaleziono też dwa gatunki objęte całkowitą ochroną - wawrzynek wilczełyko i barwinek pospolity. Dużą wartość mają również drzewostany bukowe, stanowiące znaczną część parku. Ocenia się, że reptowski park jest największym na Górnym Śląsku skupiskiem drzew o wymiarach pomnikowych. Takich drzew, których wymiary kwalifikowałyby je na nadanie im statusu pomnika przyrody, naliczono ponad 110. Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 11.09.25, 17:16 Prace rekultywacyjne byłej kopalni mają potrwać do 2004 roku. Przygotowywana jest koncepcja udostępnienia terenu dla mieszkańców. Do tego czasu wstęp do wyrobisk jest zabroniony, ze względu na niebezpieczeństwo. Trzeba bowiem zabezpieczyć brzegi skarp, sadząc tarninę i dziką różę. Nie odstrasza to jednak chętnych od podchodzenia na skraj przepaści. Było już parę wypadków, m.in. 12 września 1999 roku 24 - letni mieszkaniec Bytomia wpadł do kamieniołomu w pobliżu rezerwatu Segiet. Przeżył upadek z kilkunastu metrów, ale musiał miesiąc leżeć w szpitalu. Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 11.09.25, 18:11 Jak to z wodociągami bywało "Sprowadzenie wody z Tarnowskich Gór kosztowało około 700 000 marek. Rur spotrzebowano do tego urządzenia 5000 sztuk, które ważą 22 224 711 kg. O sprowadzenie wody postarał się tutejszy królewski zarząd górniczy na koszta fiskalne”. Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 11.09.25, 18:14 Obszary wyrobisk górniczych w rejonie Tarnowskich Gór stanowią bardzo ważny rezerwuar dobrej wody pitnej dla Górnego Śląska. Chociaż pochodzi ona głównie z opadów atmosferycznych to przesiąkając przez kilkudziesięciometrowe warstwy dolomitu jest znakomicie filtrowana. Woda z tarnogórskich podziemi , która była przekleństwem gwarków , stanowi dziś surowiec bodajże cenniejszy niż srebro i ołów dobywane tu przez wieki. www.montes.pl/Montes_1/montes_nr_01_05.htm Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 11.09.25, 18:17 Dlaczego te symbole, a nie inne ciekawie wyjaśnia Marian Gumowski: "...Herb tarnogórski należy do tych wyjątkowych między miejskimi, które posiadają nad tarczą hełm, labry i klejnot i których barwy heraldyczne są dokładnie określone. Kolory te nadają mu właśnie specjalne znaczenie. Orzeł w pierwszym polu jest dlatego czarny na tle białym, że jest to orzeł pruski i barwy Hohenzollernów. Barwy te czarna i biała powtarzają się jeszcze w labrach dokoła tarczy rozwiniętych. W drugim polu umieszczone skrzydło jest żółte czyli złote, gdyż pochodzi od orła górnośląskiego i przypomina pierwszego założyciela miasta Jana ks. opolskiego. Tłem zaś jest kolor czarny, gdyż ma przypominać, że przy założeniu tym uczestniczył również Jerzy v. Hohenzollern, margrabia brandenburski. W trzecim polu określone jest w przywileju z 1562 r. tylko tło białe, a nie młoty. Prawdopodobnie będą to młoty niebieskie z czarnymi rączkami". Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 11.09.25, 18:20 Można by zatem zastanowić się czy nie jest wskazanym przywrócić piękny ikonograficznie herb z 1562 r. który towarzyszył naszemu miastu przez wszystkie epoki, zwłaszcza, że jest on bardziej dostojnym i ukazuje wyróżnienie miasta naszego od innych. Takie założenie przyjął nasz sąsiad Miasteczko Śląskie, które używa herbu nadanego im przez margrabiego Jerzego Fryderyka (tego samego co i u nas) wraz z klejnotem i labrami podkreślając tym samym nieprzerwane kilkusetletnie tradycje. Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 11.09.25, 18:30 W mieście było dwóch pastorów protestanckich, jeden polski i jeden niemiecki. W obydwu językach prowadzono dokumenty miejskie, księgi rachunków miejskich, księgi wagowe, itp. Podróżujący pod koniec XVIII wieku J.F.Zollner zauważył, że mieszkańcy miasta posługują się przede wszystkim językiem polskim, choć znają także niemiecki. Aż do początku XIX wieku kazania w kościele parafialnym były głoszone po polsku. Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 11.09.25, 18:34 Sensacją w roku 1617 było w Tarnowskich Górach ujawnienie fałszywych monet, które pojawiły się w obiegu. Nie było takich przypadków w całej dotychczasowej historii grodu gwarków. Dzięki sprytowi ówczesnych władz podrabiaczy wyśledzono i ujęto. Znane są nawet ich nazwiska. Byli to przybyli ze Szwabii Hans Scheken i Martin Hentzes oraz ich wspólnik -tarnogórski złotnik Marcin Pawlik. Niestety nie znamy wyroku jaki zapadł na karniowskim zamku - głównej siedzibie margrabiego Jana Jerzego von Hohenzollern (brata elektora brandenburskiego), gdzie ich przewieziono i osądzono. Dla miasta była to jednak kosztowna sprawa. Z kasy miejskiej na rzecz pana zapłacono 72 floreny. Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 11.09.25, 18:38 Wino Dla najbardziej wyszukanych gardeł było wino. Szlakiem handlowym wiodącym poprzez Śląsk, kupcy przewozili wina z Czech, Moraw, Austrii i Węgier do Krakowa i Małopolski. W pewnych okresach, np. w czasie wojny trzydziestoletniej, kierunki handlu uległy zmianie. Wówczas np. wino na Śląsk transportowano z Rzeczypospolitej. Wrocław był zaopatrywany przez Gdańsk. Natomiast Górny Śląsk poprzez Kraków. Zdarzało się wówczas, że sprowadzano nawet wina francuskie, czy greckie. Przewożone wino - głównie morawskie, węgierskie i austriackie - sprzedawano także w Tarnowskich Górach. Sprzedaż alkoholi była dochodowym interesem, np. właściciel domu przy Rynku 13, otrzymał w 1610 r. od margrabiego Jana Jerzego przywilej na szynkowanie piwa i wina bez specjalnych opłat. Otwarty tam wyszynk działał wiele lat. Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 11.09.25, 18:42 Choć barwna to jednak tylko legenda. Wedle kronikarza Jana Nowaka nazwisko Sedlaczek pojawiło się w mieście już dużo wcześniej. W 1599 r. Jan Sedlaczek był właścicielem części pól górniczych. W 1700 r. mieszkał tutaj Maciej Sedlaczek. Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 11.09.25, 18:44 Dziś w dawnej siedzibie starostów ziemi bytomskiej znajduje się na piętrze Muzeum oraz na parterze winiarnia łącząc działalność oficjalną - kulturalną - z mniej oficjalną - gastronomiczną. Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 11.09.25, 18:48 Mieściła się ona w wynajmowanym za 40 talarów pokoju w aptece przy Rynku. Piętnaście lat później odwołano go do pracy w Zagłębiu Ruhry. Na pożegnanie otrzymał od uczniów serwis do herbaty. Założyciel tarnogórskiej szkoły zmarł we Wrocławiu. Spadkobierczynie Carnalla ofiarowały serwis muzeum w Bonn, skąd trafił on do Bergbau Museum w Bochum. Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 11.09.25, 19:20 Obok kościoła mieściła się plebania (ul. Gliwicka 10). Za kościołem (w miejscu obecnego probostwa znajdował się cmentarz. Drugi założono przed bramą gliwicką (tzw. cmentarz Św. Anny) Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 11.09.25, 19:23 Już po zakończeniu wojny trzydziestoletniej (trwała do 1648 roku), w 1653 roku hrabia Gabriel Henckel von Donnersmarck, ówczesny pan ziemi bytomskiej i Tarnowskich Gór otrzymał pismo z Urzędu Zwierzchniego z Wrocławia. Urząd Zwierzchni był pośrednikiem pomiędzy monarchą - królem Czech i cesarzem w jednej osobie - a mieszkańcami Śląska. W piśmie tym nakazano hrabiemu aby zwołał wszystkich kaznodziejów niekatolików. Miał im nakazać opuszczenie w wyznaczonym terminie ziemie bytomskiego i bogumińskiego państwa stanowego. Oba należały do rodziny Henckel von Donnersmarck. Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 11.09.25, 19:26 Szkoły parafialne w tamtych czasach znajdowały się zazwyczaj w niewielkich budynkach. Składały się z kilku pomieszczeń. Obok sieni jeden pokój służył za salę dla uczniów. Drugi był mieszkaniem dla samego nauczyciela. Stan szkoły w 1713 r. podobnie jak i plebani był opłakany. Wynikało to m.in. z braku wpływów z przyznanych dawniej dziesięcin. Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 11.09.25, 21:23 Z Małopolski przywożono także wino, gorzałkę (w niewielkich ilościach jednak), cukier i artykuły kolonialne, miedź i siarkę. W odwrotnym kierunku tarnogórscy mieszczanie wieźli, np.: nakrycia głowy, kosy (możliwe, iż był to wyrób spoza Tarnowskich Gór), blachę, karty do gier (np. w 1644 r. 30 tuzinów wyprodukowanych we Wrocławiu), wino (np. w 1619 r. mieszczanie tarnogórscy dostarczyli 259 wiader - taka była wówczas miara przewożonego trunku, np. 1 wiadro wrocławskie to ok. 55,6 litrów i dzieliło się na 20 garnców), żelazo, ałun (w 1644 r. dostarczono 4 cetnary), witrol i miód. Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 11.09.25, 21:33 Nocleg w mieście Śląska pruskiego zwanym Tarnowitz.(...) Droga z Raciborza do Tarnowitz większą częścią jest piaszczysta, przerzucają się bory. Wsie, budowle onych, bydło konie robocze - wszystko owo zgoła na kształt taki, jak i w Polszcze. Wyjazd z Tarnowitz o godzinie wpół do szóstej. Lasem jedzie się sosnowym i piaskami trzy mile do wsi, w której stacja, Psara nazwanej, należącej do grafa Puckler. Pól mile za nią granica polska i pierwsza wieś nazwana Polska Wola, należąca do Chrzanowskego. Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 11.09.25, 21:35 Ulano w Glejwicach pompę, zastępującą siłę dwustu koni; wylewa ona czterysta wiader na minutę obfitymi potokami; leci ta woda z gór tarnowskich w szyby, nie mające jak 25 sążni głębokości. Woda ta nie jest straconą; część jej służy na pierwsze opłukanie rudy z ziemnych jej cząstek, większa masa tworzy o kilka staj stawy, służące w Srebrnej Górze (Strzybnicy) do dania ruchu drugiej machinie parowej, nadymającej miechy, które topią ołów i srebro oddzielają od niego. Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 11.09.25, 21:54 BOGUSZ ZYGMUNT STĘCZYŃSKI - ŚLĄSK 1851 (...) Podziwiając Brynicy brzegiem plony boskie, widać miasto na wzgórzu: to Góry Tarnowskie, sławne kopalnią srebra, glejtu i ołowiu, gdzie powietrze pod ziemią dosyć sprzyja zdrowiu, gdzie wiarę katolicką mieszkańcy wyznają, a języka polskiego nie zapominają. Kopalnie owych kruszców, pełne dawnej sławy, w których wielkie machiny łatwymi sposoby wyciągają ze ziemi zawadliwe wody, które dawno byłyby kopalnie zalały, te skarby zatraciły i przemysł wstrzymały. Odpowiedz Link
madohora Re: Tarnowskie Góry 11.09.25, 17:24 Miasto jak ser Tarnowskie Góry podziurawione są wyrobiskami górniczymi niczym ser szwajcarski. Prowadzona przez stulecia podziemna eksploatacja trwale odcisnęła się na obliczu miasta. Jej pozostałością są piękne pagórki w parku miejskim, czy pofałdowany teren między Kopalnią Zabytkową Rud Srebronośnych a Bobrownikami Śląskimi, ale nie tylko. Pustki pogórnicze mogą okazać się kłopotliwym dziedzictwem, przeszłości. Odpowiedz Link