madohora Ciekawostki: 26.06.12, 12:32 W Polsce nazwa Sobótka pochodzi od nazwy góry Ślęży zwanej też Sobótką, na której po raz pierwszy w XIII wieku zapalono sobótkowe ognie Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.11.15, 15:18 Trunki miłosne Z e r w a ć o p ó ł n o c y płatk i c z e r w o n e j róży, or az k w ia t c z e r w o n e j k on ic z y n y . Utr z e ć d o b r z e r a z e m i w s y p a ć do wina ja b l e c z n e g o . W i n o m u s i mi e ć c o n a j m n i e j d w a lata. Na dni e bu te lki na le ż y u l o k o w a ć złoty p i e r ś c io n e k, ale tylko z p r a w d z i w y m k a m i e n i e m s z l a c h e t n y m ( n ajl ep ie j rubin). P o d a w a ć do picia tylko w s z k la n c e n ie u ż y w a n e j ani razu, k t ó r ą n a s t ę p n i e tr z e b a zbić, a o d ł a m k i z a k o p a ć w ziemi. Fi by n a p ó j s k u t k o w a ł , m u si s m a k o w a ć o s o b i e pijącej, w p r z e c i w n y m razie nie o s ią g n ie sk u t k u . Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.11.15, 15:20 Trunki miłosne Skutecznym napojem m iłosnym ma być sok jagód czarnych, zbieranych w lesie w noc świętojańską. Sok ten należy podać również w nieużywanem naczyniu. Resztę, która pozostanie na ścianach naczynia, należy rozcieńczyć kryniczną wodą i skropić nią próg mieszkania osoby kochanej, bacząc, aby zanim wyschną całkowicie ślady wody, n ikt inny tej samej płci, co osoba starająca się o pozyskanie miłości, nie przestąpił progu. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.11.15, 15:22 Trunki miłosne Zmieszać stare wino ze starym miodem w równych częściach i dać do napicia osobie kochanej, prosząc o zostawienie połowy. Jeżeli ta osoba zostawi równą połowę trunku, to niebawem ulegnie miłości. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 23.04.23, 11:52 Wszystko, co wiadomo o Walentynie, to to, że ten rzymski kapłan został pochowany wzdłuż Via Flaminia po doświadczeniu męczeństwa za panowania Klaudiusza II Gotyckiego ( Marius Aurelius Valerius Claudius Gothicus , ogłoszony cesarzem w Mediolanie we wrześniu 268 r. po zabójstwie Galliena). Valentin celebruje związki pomimo zakazu małżeństw wydanego przez cesarza, który nie może gromadzić wojska z powodu braku motywacji żonatych żołnierzy. Mówi się, że wszystkie małżeństwa pobłogosławione przez Walentego były szczęśliwymi, owocnymi i trwałymi związkami. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 24.04.23, 00:06 KHEER 1/4 szklanki ryżu 1 litr mleka 4 łyżki cukru 1/2 łyżeczki kardamonu w proszku Migdały, pokrojone) Orzechy nerkowca (pokrojone) rodzynki W garnku z grubym dnem zagotuj mleko. Do zagotowanego mleka dodać ryż, kardamon w proszku, rodzynki oraz połowę pokrojonych migdałów i orzechów nerkowca. Doprowadzić jeszcze jeden wrzenia, a następnie zmniejszyć ogień do średniego. Gotuj mleko, aż stanie się gęste i kremowe. Mieszaj od czasu do czasu. Dodaj cukier i gotuj przez 5 minut. Pozwól mu ostygnąć do temperatury pokojowej, a następnie wstaw do lodówki. Udekoruj kheer pozostałymi suszonymi owocami i podawaj. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 25.04.23, 16:22 Cesarz każe sprowadzić dobrego kapłana i pyta go: „ Co to jest, Walenty? Dlaczego nie zdobywasz naszej sympatii czczeniem naszych bogów i odrzucaniem próżnych przesądów ? ” Gdybyś znał łaskę Boga, nigdy nie mówilibyście w ten sposób, ale wyrzeklibyście się bożków, aby oddać cześć Bogu, który jest w niebie ”. Wtedy jeden z towarzyszących Claude'owi powiedział:Co masz do powiedzenia, Walenty, o świętości naszych bogów? Valentin odpowiada: „ Nie mam nic do powiedzenia poza tym, że byli ludźmi nieszczęśliwymi i skalanymi pod każdym względem. Claude zwraca się do niego: „ Jeśli Chrystus jest prawdziwym Bogiem, dlaczego mi nie powiesz? „ Walentynka potwierdza: „ Tak, Jezus Chrystus jest jedynym Bogiem; jeśli w niego wierzysz, twoja dusza zostanie zbawiona, państwo wzrośnie, a ty odniesiesz zwycięstwo nad wszystkimi wrogami. „ Klaude woła: „ Rzymianie, słuchajcie, jak ten człowiek mówi mądrze i sprawiedliwie!” Prefekt mówi: „ Cesarz zostaje uwiedziony, jak byśmy porzucili to, czego trzymaliśmy się od dzieciństwa? " I natychmiast serce Claude'a się zmienia . Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 25.04.23, 16:28 Relikwie Juliusz I (papież od 337 do 352) zbudował kościół na cześć Walentego przy Via Flaminia, gdzie został pochowany i gdzie jego relikwie zostaną umieszczone w VII wieku, zanim zostaną przeniesione do kościoła Santa Prassede w XIII wieku 4 . Papież Jan I (523-526) kazał zbudować kościół pod wezwaniem Walentego w pobliżu Ponte-Mole; został odrestaurowany w VII wieku za Honoriusza I. Został odbudowany przez papieża Teodora I (642-649), ale nie pozostał po nim żaden ślad. Brama zwana Porte du Peuple wcześniej nazywała się Porte Valentin Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 25.04.23, 18:03 Święto Luperkaliów ( Lupercalia ) było świętem oczyszczenia, które odbywało się w Rzymie od 13 do 15 lutego ( ante diem quintum decimum Kalendas Martias ), czyli pod koniec roku rzymskiego który rozpoczął się 1 marca. Luperci, kapłani Faunusa, złożyli swemu bogu ofiarę z kozy u stóp Palatynu, w jaskini Lupercal (od lupus = wilk), gdzie według legendy wilczyca karmiła Romulusa i Remusa, legendarnego założyciele Rzymu. Jaskinię poświęcono dawnemu królowi Italii, Faunowi , synowi Circe i Jowisza, utożsamionemu z Arkadyjskim Panem, bogiem płodności, stad i pasterzy. W ceremonii uczestniczyło dwóch młodych mężczyzn ubranych tylko w przepaski biodrowe z koziej skóry. Ksiądz-kapłan dotknął ich czoła nożem. Rozlaną w ten sposób krew ścierano płatkiem wełny nasączonej mlekiem. W tym czasie młodzi ludzie mieli się głośno śmiać, a następnie biegać po całym Rzymie biczując przechodniów rzemieniami wyciętymi ze skóry tego samego zwierzęcia . W szczególności kobiety stanęły im na drodze, mając nadzieję na ciążę… Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 25.04.23, 18:08 Angielski poeta Geoffrey Chaucer (+ 1400) odwołuje się do Valentina w swoim dziele The Parliament of the Birds . Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 25.04.23, 18:13 We Włoszech raczymy się Baci Perugini , czekoladkami z orzechami laskowymi w przesłaniu miłości. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 25.04.23, 18:18 W Chinach komercyjne walentynki, obchodzone, podobnie jak na całym świecie, 14 lutego, dotarły do Chin w latach 80. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 25.04.23, 18:44 W 1965 roku festiwal został oficjalny przez Związek Francuskich Kupców, Narodową Loterię i Kochanków Peynet. W X wieku głowa św. Walentego z Terni została przeniesiona z Włoch do opactwa Saint-Michel-de-Cuxa (Pyrénées-Orientales); Umieszczony w popiersiu relikwiarzowym w XV wieku (sygn. MH), w czasie Rewolucji Francuskiej został przeniesiony do kościoła Saint-Pierre de Prades, gdzie występuje do dziś 12 . Valentin jest szczególnie czczony w Jumièges (Seine-Maritime), gdzie stoi kościół Saint-Valentin. W XI wieku czaszkę świętego przywieziono do benedyktyńskiego opactwa Jumièges i procesja przeszła przez całą okolicę, odpędzając szczury i suszę, rozciągając męczeńską opiekę i błogosławieństwo nad ziemią i jej mieszkańcami. Baudry, biskup Dol około 1020 roku, opowiedział historię tego przeniesienia i towarzyszących mu cudów. W kościele Saint-Pierre du Chemin (Vendée) znajduje się sanktuarium zawierające relikwie Walentego Rzymianina, ponieważ miejscowy proboszcz parafii, Abbé Bernier, studiujący w Rzymie około połowy XIX wieku, wysłał do proboszcza w 1848 r. Autentyczność tych relikwii potwierdza świadectwo kardynała Patrizzi, pieczołowicie przechowywane w archiwach parafialnych. Stowarzyszenie Saint-Valentin co roku organizuje tydzień uroczystości. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 25.04.23, 19:01 Bezchmurne niebo w Walentynki zapowiada obfitość towarów. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 25.04.23, 19:26 W obrzędach pogańskich przywiązywano dużą rolę do znaków. W czasie tego święta najważniejszymi były dwa: ciemność i światło. W środku nocy społeczność osady słowiańskiej udawała się na jakieś odludne miejsce, często na stare cmentarzysko. Miejsce odludne potęgowało ponure oddziaływanie ciemności, która symbolizowała wszystkie lęki człowieka, łącznie z tym największym, lękiem przed śmiercią. Tej nocy jednak ciemności zadawano kres. Na uroczyskach zapalano ogromne ogniska, które płonęły aż do rana, towarzysząc śpiewom, tańcom i wreszcie rozmaitym hulankom i swawolom. W kulminacyjnym momencie uroczystości, dziewczęta puszczały na wodę wianki, uplecione z rozmaitych ziół i kwiatów. Wiankom tym przypisywano działanie magiczne, wierząc w ich moc zapewniania urodzaju. Były też one symbolem dziewictwa. Dziewczyna, która puszczała na wodę wianek, liczyła na to, że wyłowi go właśnie ten...sercu najbliższy, który wraz z ręką będzie mógł także sięgnąć po...wianek. Obrzędom tym nadano nazwę „Sobótki”, co nie ma związku z szóstym dniem tygodnia, ale właśnie z miejscem odosobnionym. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 28.04.23, 21:17 Z pogańskich czasów dochowały się u nas ślady Wróżb i uroczystości, które się do świąt chrześcijań skich wcisnęły i owiane czarodziejską siłą przyrody wiosennej przy przesileniu się dnia tak po wsiach jak i w starożytnym Krakowie uwydatniają w Noc świętojańską, d. 23 czerwca. Owa ukochana Wisła, królowa rzek polskich, opływająca Wawelską skałę, Nużyła też za wyrocznię w odgadnieniu przyszłości niewieściej. Dziewice puszczały na wody Wiślane wieńce ze światłem, upatrując w ich losach swoją Przyszłość. Której wianek popłynął naprzód, ta so- Lie wróżyła, że najprędzej pójdzie za mąż. Chłopcy Zaczajali się na te wieńce i chwytali je, w nich znajdowali zapisane imiona i zapytania. Wirem porwany wieniec, zagaszony i zatopiony Wróżył śmierć właścicielce. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 28.04.23, 22:32 Sobótka, najkrótsza noc w roku, to święto szczególne, związane z kultem solarnym. Od wieków w noc przesilenia letniego spotykano się przy ognisku nad wodą czy na pobliskiej górze. Kupała to święto młodości, miłości i magii, niespotykanej mocy ziół, ale także czarownic, puszczania wianków i poszukiwania kwiatu paproci. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 28.04.23, 22:54 Ogień św. Jana chronił także przed reumatyzmem. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 10.05.23, 00:04 W IX wieku sakramentarze zaliczali święto św. Jana Chrzciciela do najważniejszych w roku. W sumie odprawiono z tej okazji trzy msze: wczorajszą, nocną i dzienną. W Rzymie nocną mszę odprawiano w baptysterium na Lateranie. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 10.05.23, 00:10 Bretończycy wierzyli, że rozżarzony ogień świętego Jana, umieszczony przy ich łóżku, między święconym w Niedzielę Palmową bukszpanem a kawałkiem królewskiego ciasta , chronił ich przed grzmotami. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 10.05.23, 00:17 To właśnie w dzień św. Jana, o północy, magiczne zioła musiały zostać zebrane, aby były najbardziej skuteczne. W tym samym czasie woda w fontannach zmieniała się w wino. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 10.05.23, 00:31 Wiele sekt gnostyckich , takich jak mesaliści i manichejczycy, twierdziło, że szatan był stwórcą świata materialnego. Ten materialny świat był zasadniczo zły, ponieważ został stworzony przez Zło. Duch Dobra w końcu zatriumfuje nad zepsutą i zepsutą materią. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 10.05.23, 00:37 W chińskim symbolu taiji połączenie yang (światła, męskości, niebios) i yin (ciemności, kobiecości, ziemi) reprezentuje równowagę przeciwieństw niezbędną do zaistnienia świata form. Każda istnieje tylko w relacji do drugiej, której zarodek nosi w sobie i może zostać przekształcona w swoje przeciwieństwo. Zobacz taoizm . Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 10.05.23, 00:44 Pierwotnie daimonGrek jest geniuszem (kiedy jest szczerze zły, nazywa się go cacodemon = złym demonem), takim jak geniusz Latynosów , Zielony Gigant z celtyckich tradycji (niebezpieczny, ale pozytywny, gdy uda się go opanować) lub dżinn ( geniusz ) islamski; później wyznaczył pomniejszego boga, a następnie złego ducha. Dla wielu prymitywnych populacji demony są duszami zmarłych, opiekuńczymi lub budzącymi grozę duchami, pośrednikami między nieśmiertelnymi bogami a żywymi, ale śmiertelnymi ludźmi. Do każdego człowieka przywiązany jest dżin, który pełni rolę tajnego doradcy. Jest wewnętrzny demon, który czasami gra anioła stróża i tłum demonów, niezliczone istoty, wirujące wszędzie na dobre i na złe. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.11.15, 15:37 W takie mikstury wierzono ponad sto lat temu. Podaję je tylko jako ciekawostkę. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.11.15, 15:39 Pragnąc zdobyć miłość osoby kochanej, należy postarać się o pasmo je i włosów, ale w taki sposób, by tego nie spostrzegła. Włosy należy zaszyć w woreczek, uszyty z błękitnego jedwabiu. Woreczek należy mieć stale przy sobie, po lewej ręce. Po dziesięciu spotkaniach, osoba kochana poczuje wielką skłonność do posiadacza woreczka. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.11.15, 15:42 W pierwszą noc miesiąca zakopać przed progiem osoby kochanej monetę. Należy wybrać takie miejsce, gdzie bez wątpienia stąpa pożądana osoba. W pierwszą noc drugiego (następnego) miesiąca, monetą należy odkopać i zawiesić na sobie tak,aby przylegała do ciała. Nosić przez dobę bez przerwy, a następnie ofiarować wybranej osobie. Ma to rzekomo przywiązywać kochaną osobę, która już nigdy nie opuści ofiarodawcy. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.11.15, 15:46 W ciągu sześciu dni należy żyć wstrzemięźliwie, unikając przede wszystkiem okazji miłosnych, Siódmego dnia, którym powinien być piątek, trzeba wypić coś podniecającego i udać się do kochanej osoby. Rozmawiając z nią, trzeba patrzeć uporczywie w oczy. Odblask wychodzący z oczu zakochanego wpływa na serce pożądanej osoby i budzi w niej silne uczucie. W razie uchylenia się danej osoby od patrzenia w oczy, należy odpowiednio wzbudzić jej ciekawość, aby nie unikała wzroku. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.11.15, 15:48 Należy kupić srebrną szpilkę, oraz jedwab i nitkę zieloną. Nitką skręcić trzykrotnie serdeczny palec lewej ręki i czekać przyjścia ukochanej. Gdy zjawi się, wyrzucić nieznacznie przez okno jedwab, ukłuć się w palec do krwi i kroplę krwi otrzeć o kochaną osobę, tak by nie zauważyła tego. W myśli trzeba powiedzieć n a s t ę p u j ą c e zaklęcie: „Niechaj w twojem sercu i w twojej krwi zrodzi się tak wielka i gorąca miłość, jaka zrodziła się w m o j e m sercu i w mojej krwi. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.11.15, 15:52 Przed zachodem słońca zerwać w sadzie zdrowe, czyste jabłko, wydrążyć środek i wsunąć tam karteczkę, na której wypisane własną krwią winno być imię swoje i kochanej osoby, oraz kilka jej Włosów. Pod imion ami trzeba wypisać na kartce tejemne słowo. J a b ł k o z zawartością należy zakopać o północy przed progiem mieszkania kochanej, w miejscu, gdzie stąpa. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.11.15, 15:53 Złoty pierścień z prawdziwym szla ch etn ym k a mien iem , nie noszon y przez nikogo, należy zawinąć w kawałek jed wa biu i nosić przy sercu w ciągu sześciu dni. S i ó d m e g o dnia, prz ed w s c h o d e m s ł o ń ca wyryć na pierścieniu po stronie wewnętrznej słowo „S ch e v a“, przewiązać pierścień trze m a wł osami koc ha nej osob y i trz e m a własn emi włosami, wymawiając takie zaklęcie: „Niechaj twoja miłość będzie t ak s er dec zn a, jak s er dec zn ą jest m oj a miłość, niechaj w tw oj em sercu wzbudzi się niezwalczone uczucie miłości dla mnie Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.11.15, 15:55 Dniem wszelkich praktyk i czarów miłosnych jest piątek, dzień w którym W e n u s sprzyja n a r o dzinom miłości. Najlepiej udają się poczynania rozpoczęte w piątek i za k ońc zon e w piątek. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.11.15, 16:09 C z a r y m i ł o s n e Najbardziej pr a k ty k o w a n y m s p o s o b e m było czarowanie przy p o m o c y figur, noszących w języku czarowników m ia no „ d a g y d e “. Była to figurka, ul ep io n a przeważnie z wosku, wyobrażająca os o bę ko chan ą. Po do bie ńs tw o figurki do o s o b y kochanej było W sk a z a n e m , a le n ie o b o w ią z k o w e m , n a t o m i a s t fig u r k a t a k a m u s ia ła b e z w z g lą d n ie z a w ie ra ć w s o b ie c z ę ś ć c ia ła o s o b y , k tó r ą w y o b ra ż a ła , a w ię c : w łos, k a w a łe k p a z n o k c ia , k r o p lę krwi, w o s ta te c z n o ś c i k a w a łe k m a t e r j a ł u z u b ra n ia . C o d z ie n n ie , m ożliw ie ja k n a jc z ę ś c ie j, n a le ż a ło b r a ć ta k ą fig u rę w ra m io n a , tulić d o siebie, pieścić, c a ło w a ć , s ło w e m p o s t ę p o w a ć ja k z żywą o s o b ą k o c h a n ą . N a s k u t e k ta k ie g o p o s t ę p o w a n i a w y tw a rz a ją się t a j e m n e p r ą d y s y m p a tji i o s o b a k o c h a n a b e z w ie d n ie o d d a j e s w e s e r c e z a k lin a ją c e m u . Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.11.15, 16:12 T a I i z m a n y m i ł o s n e O d w ie k ó w już lu dzie 2 a k o c h a n i w ierzą w to, że p o s ia d a n ie p e w n y c h p r z e d m io tó w d a je g w a r a n c ję s z c z ę śc ia w m iłości. Z n ie z lic z o n y ch ta liz m a n ó w i a m u le tó w , w y b ra liś m y n a jc z ę ś c ie j s t o s o w a n e i p o p u l a r n e : S zp ik z lew ej no g i wilka z a p e w n ia p o s i a d a c z o wi z a d o w o le n ie z o s o b y k o c h a n e j. S e r c e g o łę b ia w y s u s z o n e , s p r o s z k o w a n e , a n a s t ę p n i e p o ło ż o n e n a p iersi ś p ią c e j o s o b y zdziała to , że w y zn a o n a p rzez s e n , k o g o k o c h a . S e r c e sroki, n o s z o n e n a s e r c u , g w a r a n tu je z g o d n e p o ż y c ie z a k o c h a n y c h . Mysi o g o n , u c ię ty w W ielki P ią te k s trz e ż e n i e w inności. B ie d r o n k a z a sz y ta w w o r e c z k u i n o s z o n a na szyi, c h ro n i p r z e d c z a ra m i m iło s n e m i. Wielką sławą cieszył się tak zwany haczyk i widełki miłosne, s p o rz ąd za n e z kości nietoperza, s pec jal nie rz u can eg o w mrowisko. Gdy takim haczyk iem z kości przyciągnięto o s o b ę kochaną, to już na zawsze o dda w ała swoja serce. N a to m ia s t wystarczyło o d e p c h n ą ć ją widełkami, by miłość n a t y c h m i a s t zgasła. Najbardziej wziętemi talizm ana mi były blaszki ryte w miedzi. Po j edn ej stronie wyryta była p o dobizna bogini Wenus, a po drugiej gwiazda z n a p i se m : „Potęż na władczyni miłości, daj mi skosztować swych pięknych darów*. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.11.15, 16:15 Najsłynniejszy am u let miłosny Przepis n a ten a m u l e t zaczerpnięty jest z księg s ł y nn eg o uczonego, Paracelsusa. Należy wziąć okrągłą blaszkę miedzianą, gdyż miedź znajdu je się po d w p ły w e m Wenery. Okrągła fo r m a blaszki p o t r z e b n a jest do przyciągania i wytwarzania odp ow ied ni ch fluidów. Na j e d n e j stronie trzeba wyryć wizerunek W e nery, n ad której głową p ro m ie ni ej e gwiazda z jej im ie ni e m . Przy bogini trzeba wyryć postać am o r k a z łuk iem i k o ł c z a n e m strzał. t ęp u j ąc e cyfry, w takim s a m y m porządku, jak p o d a j e m y , “aby s u m o w a n e pozi om o lub pionowo, zawsze dały n am cyfrę 175, która je s t tajem n iczy m sy m b o le m szczęścia w miłości Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.11.15, 16:19 Pierścień srebrny, z d o b n y trup ią głów ką m a w łaściw ości u s p o k a ja n ia żalu po utracie miłości. W w y p a d k u braku w zajem ności ze stro n y u k o chanej osoby, p o w o d u je o b o ję tn o ś ć zako ch an e g o . Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.11.15, 16:21 P rag n ą cy uzyskać m iłość o so b y k o ch a n ej, winien nosić powyżej łokcia lewej ręki m iedziany łańcuszek, do k tó reg o m a być p rz y m o c o w an e m a leńkie s e rd u sz k o z miedzi, z w yrytem na niem im ie n ie m osoby kochanej. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.11.15, 16:23 Miedziana bransoleta , zwykła, bez ozdób, noszona w ciągu 13 dni na lewem ramieniu, jedna miłość osoby kochanej Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.11.15, 16:26 Należy wyryć na miedzianym pierścieniu pierwszą literą swego imienia, oraz pierwszą literę imienia ko chan ej osoby. Litery te należy połączyć krzyżem. Pierścień nosi się na serdecznym palcu prawej ręki, nie zdejmując w ciągu miesiąca. Aby skutek był niezawodny, należy starać się, by przed nałożeniem na palec, pierścień ów trzymała w ręku osoba kochana Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.11.15, 16:30 Kulkę z miedzi, wielkości gołębiego jaja, należy pokryć cienką warstwą smoły, włożyć do małego pudełka drewnianego i nosić stale w kieszeni. W czasie rozmowy z osobą ukochaną, przyciskać mocno w dłoni pudełko, nie odrywając przez cały czas ręki. Amulet ten budzi miłość i przywiązanie. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.11.15, 16:33 Nosząc złotą bransoletę na przegubie lewej ręki i zachowując absolutn ą wstrzemięźliwość płciową w ciągu conajmniej miesiąca czasu, doznaje się największych rozkoszy miłości. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.11.15, 17:03 Złota kulka zaszyta w kawałek zielonego jedwabiu i noszona na sercu, jedna gorącą i wierną miłość. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.11.15, 17:06 Należy zasuszyć serce gołębia i głowę żaby, poczem zetrzeć to wszystko na proszek i wsypać do woreczka w ostatniej minucie piątku, to znaczy w piątek o godzinie 23-ej minut 59. Woreczek ten kładzie się na głowie osoby śpiącej, bacząc aby się nie przebudziła, a wówczas powie wszystko, cokolwiek ma na sercu. Gdy już wyzna wszystko, należy ostrożnie zdjąć woreczek, by nie zbudzić śpiącej Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.11.15, 17:08 Ten sam skutek odnosi język żaby, umieszczony na sercu śpiącej osoby. Żabę należy wrzucić do wody. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.11.15, 17:17 Jest specjalny kamień magiczny, tak zwany quirim , który możn a znaleźć w gniazdkach dudków. Kamień ten, położony na głowie osobie śpiącej, skłoni ją do wypowiedzenia przez sen największych tajemnic. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.11.15, 17:18 Tę s a m ą właściwość m a k am ień zwany beratides, z tą tylko różnicą, że nie należy brać go s a m e m u w rękę, lecz przez szm atk ę , lub najlepiej rękawiczkę, aby nie było k o n tak tu kam ien ia z ciałem tego, kto chce o d g a d n ą ć myśli uśpionej osoby. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.11.15, 17:21 Jak poznać wierność osoby kochanej U pew niw szy się, że kochana osoba śpi tw a rdym snem , należy położyć d e lika tn ie na je j czole djament. Jeżeli osoba zerwie się nagle z łoża, n ie o m y ln y to znak. że zdradza często. Jeżeli będzie się poruszała n ie sp o ko jn ie , znak to, że pom yślą, lub bliską je s t zdrady. Jeżeli na to m ia st nie poruszy się zupełnie, dow odzi to, że je s t nieskończenie wierną. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.11.15, 17:26 Zerwać słonecznik 21 dnia miesiąca sierpnia. Wyjąć siedem ziaren słonecznika, resztę zakopując w ziemię. Nie można jeść ani jednego ziarnka z takiego słonecznika, gdyż czary wówczas nie poskutkują. Siedem ziarenek należy owinąć liściem bobkowym i nieznacznie położyć w mieszkaniu osoby kochanej. Osoba, która dopuściła się zdrady, stanie się nie spokojna i zechce wyjść z mieszkania, podczas gdy osoba wierna zachowa całkowity spokój i nie będzie myślała o opuszczeniu mieszkania. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 10.05.23, 23:14 Zło nie jest zwykłym brakiem dobra, jest siłą, która zniewala człowieka i psuje wszechświat. Bóg go nie stworzył, ale teraz, kiedy się pojawił, sprzeciwia się mu. Rozpoczyna się nieustająca wojna, która będzie trwała tak długo, jak historia: aby ocalić człowieka, wszechmogący Bóg będzie musiał zatriumfować nad Złem i Złem Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 10.05.23, 23:21 Cokolwiek jest dla ciebie odrażające, nie czyń tego też innym ” ( Shayast-na-Shayast 13, 29; ok. 1000 pne); „ (Ludzka) natura jest dobra tylko wtedy, gdy nie czyni innym tego, co nie jest dobre dla niej samej ” ( Dadistan-i Dinik , 94:5, ok. 800 pne): pisma mazdejskie (Persja). Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 10.05.23, 23:53 Jak single nazywają Walentynki? - Dzień Niepodległości. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 11.05.23, 00:02 Żadna kobieta nie będzie w pełni usatysfakcjonowana w Walentynki, bo żaden mężczyzna nie ma czekoladowego penisa, tryskającego pieniądzmi. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 11.05.23, 00:18 Był sobie facet, który dbał o swoje ciało. Pewnego razu stanął przed lustrem, rozebrał się i zaczął podziwiać swe ciało. Ze zdziwieniem stwierdził jednak, iż wszystko jest pięknie opalone oprócz jego członka! Nie podobało mu się to, wiec postanowił cos z tym zrobić. Poszedł na plażę, rozebrał się i zasypał cale swe ciało, zostawiając członka sterczącego na zewnątrz. Przez plażę przechodziły dwie staruszki. Jedna opierała się na lasce. Przechodząc obok zasypanego faceta ujrzała cos wystającego z piasku. Końcem laski zaczęła przesuwać to w jedna, to w druga stronę. - Życie nie jest sprawiedliwe - powiedziała do drugiej. - Czemu tak mówisz? - spytała tamta zdziwiona. - Gdy miałam 20 lat byłam tego ciekawa, gdy miałam 30 lat bardzo to lubiłam, w wieku 40 lat już sama o to prosiłam, gdy miałam lat 50 już za to płaciłam, w wieku 60 lat zaczęłam się o to modlić, a gdy miałam 70 to już o tym zapomniałam. Teraz, kiedy mam 80 lat, te rzeczy rosną na dziko, a ja nawet nie mogę przykucnąć! Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 11.05.23, 17:59 LIZAKI Z CIASTA - SERCA Okruchy ciasta (suche) 50 g Orzechy laskowe (mielone) 1 łyżka Mleko 1 łyżka Miód 80 g Serek śmietankowy (śmietana kremowa) 150 g Couverture (biały) coś Olej (do glazury) Barwnik spożywczy (czerwony) Dekor serc (biały) Do ciasta z sercem wyskakuje, najpierw wymieszaj miód i mleko. Dodaj orzechy laskowe i okruchy ciasta. Dodaj ser śmietankowy, aż uzyskasz plastyczną masę. W zależności od konsystencji dodaj trochę więcej okruchów ciasta lub serka śmietankowego. Ciasto nie powinno przyklejać się do rąk. Uformuj kulki i wstaw do lodówki na około pół godziny. W międzyczasie rozpuść couverture kilkoma kroplami oleju nad łaźnią wodną. Dodaj czerwony barwnik spożywczy, aż uzyskasz pożądany odcień. Zanurz łodygi w couverture na jednym końcu i włóż je do kulek. Schłodzić ponownie przez 15-30 minut. Gdy czekolada wyschnie na patyczku, zanurz ciasto w kuwerturze, obracając się stale, aż zostaną równomiernie pokryte lukrem. Natychmiast umieść ozdobne serca na wierzchu (należy to zrobić szybko, zanim glazura wyschnie). Przed podaniem pozwól ciastu z sercem wyschnąć ponownie w chłodnym miejscu. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 11.05.23, 19:14 - Ach, czuję się jak bateryjka - żartuje po stosunku kochanek. Jestem do cna wyczerpany! - Ech wy, faceci, a potem się dziwicie, że się was wymienia... Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 11.05.23, 19:46 Hrabia i Hrabina spędzają noc poślubną. Nad ranem zniesmaczony Hrabia zacina się w palec i skrapia prześcieradło ze słowy: - Niech chociaż pozory będą... Hrabina równie zniesmaczona wysmarkała się w prześcieradło i powiedziała: - Masz rację, Hrabio. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 11.05.23, 20:09 Po nocy poślubnej żona mówi: - Wiesz... Jesteś kiepskim kochankiem. Na to oburzony mąż: - Skąd możesz to wiedzieć? Po trzydziestu sekundach?! Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 11.05.23, 23:13 Noc poślubna. Młodzi leżą w łóżku i palą papierosy po skończonym akcie - Czy miałaś przede mną jakiegoś faceta? - Ależ co ty, kochanie, żadnego. - A ja miałem. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.05.23, 19:02 Dziennikarz pyta parę małżeńską obchodzącą złote gody: - Jak państwu minął ten czas? - Jak 5 minut - odpowiada żona. - ...pod wodą bez akwalungu - dodaje mąż. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.05.23, 20:28 Żona mówi do męża: - Kochanie jutro jest rocznica naszego ślubu - jak ją uczcimy? Na to mąż odpowiada: - Może minutą ciszy?! Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.05.23, 20:35 Otaczają nas nadprzyrodzone i życzliwe istoty. Wymaga to szacunku z naszej strony ( Jozuego 5,13; Daniela 10,9; Tobiasza 12,16), którego nie należy mylić z adoracją ( Objawienie 22,8). Dlatego konieczne jest zakazanie przesadnego kultu aniołów, który zaszkodziłby kultowi Jezusa Chrystusa ( Kol 2,18). Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.05.23, 23:17 Ponieważ Stwórca jest zbyt wielki lub zbyt odległy, aby zajmować się bezpośrednio drobiazgami, aniołowie są odpowiedzialni za objawienie ludziom boskich tajemnic dotyczących Ziemi i Nieba ( Etiopski Henoch 60.11). Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.05.23, 23:24 Aniołowie chrześcijaństwa nadal wykonują wraz z ludźmi zadania, które Stary Testament już im przypisał. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.05.23, 23:32 Paweł w 13 rozdziale pierwszego Listu do Koryntian przywołuje język aniołów: ” .Tomasza z Akwinu , aniołowie, będąc czystymi duchami, nie potrzebują języka, aby się ze sobą porozumiewać. Istoty ludzkie komunikują się za pomocą słów, które są symbolicznymi reprezentacjami myśli. Istoty czysto duchowe mogą przekazywać swoje myśli w stanie czystym, bez potrzeby pośrednictwa czy znaków Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 13.05.23, 00:14 Powietrze, ziemia, ocean, wszystko jest pełne aniołów ” – mówi Ambroży z Mediolanu (+397). Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 13.05.23, 00:22 niołowie są bardzo obecni w Biblii, od anioła Jahwe, który pociesza Hagar na pustyni ( Rdz 16,7-11) do tego, który mierzy niebiańskie Jeruzalem ( Ap 21,9-17). W swym oddaniu monoteizmowi, czczeniu jedynego Boga, starożytni Izraelici najwyraźniej przekształcili wszystkich wcześniej czczonych bogów w anioły służące jednemu Bogu, podobnie jak dworzanie służyli królowi. W rzeczywistości konieczne było uznanie istnienia mocy pośredniczących między Bogiem Abrahama a ludźmi. Ta akceptacja wiary w anioły była stosunkowo łatwą ewolucją, ponieważ pomniejsi bogowie i aniołowie mogli być nazywani synami Bożymi . W tradycyjnej myśli hebrajskiej uważano, że anioły mają męską ludzką postać, więc czasami mylono ich z mężczyznami. Po niewoli babilońskiej Izraela (597-538 pne) żydowska myśl o aniołach znacznie się zmieniła i wzbogaciła. Zainspirowani sztuką Mezopotamii artyści i pisarze wyposażali anioły w skrzydła (nawet antropomorficzne) i interesowali się ich ubiorem, imieniem i względną rangą. Symbol skrzydeł miał 2 główne znaczenia: piękno i zdolność wznoszenia się ponad ludzką kondycję. Dlatego sądzono, że śmierć nie dotyka aniołów. Oprócz wpływów Mezopotamii, perska tradycja dualistyczna dodała kolejny wymiar do żydowskiej koncepcji aniołów z wiarą w anioły dobroczynne i anioły niszczące, w bunt przeciwko Bogu. Społeczność esseńczyków z Qumran postrzegała świat jako pole bitwy, na którym walczył Duch Prawdy i Duch Zła, przy czym ten ostatni był anielską mocą przeciwną Bogu i zwaną Belialem . Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 13.05.23, 00:37 Pseudo-Dionizjusz Areopagita, wielki angelolog chrześcijaństwa, pisze w The Celestial Hierarchies (VI wiek), że niebiański dwór składa się z dziewięciu chórów podzielonych aniołów w 3 porządki: - Serafini, Cherubini i Trony - Panowania (lub Zwierzchności), Moce-Cnoty i Moce-Władze - Księstwa (lub Archonci), Archaniołowie i Aniołowie. Te pierwsze pełnią funkcję wielbienia i wielbienia Boga: stanowią najwyższy stopień w hierarchii. Te ostatnie mają to, że wspomagają bieg gwiazd, narodów i ludzi. Aniołowie w bliższych chórach są pochłonięci wizją Boga i przekazują tę wiedzę tylko niższym chórom. Im bardziej schodzimy w niebiańskiej hierarchii, tym bardziej aniołowie pełnią funkcje w stosunku do materialnego wszechświata i ludzi. Te 9 chórów oznacza 9 stopni bliskości Boskiego Tronu. Pseudo Dionizy Areopagita wyraża się w ten sposób: „Do porządku zwierzchności, archaniołów i aniołów należy funkcja ujawniania; to On, poprzez własne stopnie porządkowania, przewodniczy hierarchiom ludzkim, tak aby duchowe wyniesienie ku Bogu, nawrócenie, komunia, zjednoczenie, a jednocześnie proces ruchu samego Boga, który według bardzo świętego obrzędu, dosłownie napełnia swymi darami wszystkie hierarchie i oświeca je, wprowadzając je w komunię z Nim. Dlatego teologia zastrzega aniołom opiekę nad naszą hierarchią, nazywając Michała archontem narodu żydowskiego, a innych aniołów archontami innych narodów, Ambroży z Mediolanu (+ 397) klasyfikuje dziewięć chórów anielskich w nieco inny sposób: - Serafini, Cherubini, Trony - Księstwa, Panowania, Moce - Cnoty, Archaniołowie, Aniołowie Grzegorz I (papież od 590 do 604) również ma swoją własną klasyfikację : - Serafiny, Cherubiny, Trony - Zwierzchności (Państwa), Archonci (Księstwa), Moce-Władze - Moce-Cnoty, Archaniołowie, Aniołowie. 9 chórów aniołów odpowiada 72 geniuszom niebiańskich hierarchii Kabały 34 . Według mistycyzmu żydowskiego Kabała została dana Adamowi przez anioła Razjela, władca Cherubinów. Jest to również część praw otrzymanych przez Mojżesza, które zostały przekazane ustnie. Studiując fragment 19:21 Księgi Wyjścia , składający się z 3 wersetów po 72 litery każdy, starożytni kabaliści myśleli, że odkryli imiona 72 dżinów niebiańskich hierarchii (nazywane są one również boskimi oddechami ). Rzeczywista liczba istot anielskich jest w rzeczywistości niezmierzona, ale każdy z tych 72 geniuszy niewątpliwie reprezentuje energię pilota na czele miriady podległych jej istot. 72 aniołów odpowiadałoby 72 poziomom wibracyjnym, 72 krokom w kierunku Boga, 72 boskim manifestacjom lub stanom wyższej świadomości (72 imion Boga; imię Boga składa się z 72 liter). 72 aniołów jest podzielonych na 9 grup po 8; Regent lub Rektor lub Archanioł (ta nazwa nie ma związku z 8. chórem) jest połączeniem aniołów z każdej grupy; przykład: Michał jest regentem (rektorem lub archaniołem) grupy Cnót. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 13.05.23, 20:04 Haziel (Bóg miłosierdzia): powszechna miłość, przebaczenie, pojednanie; daje ufność, która pozwala mieć poparcie i przychylność możnych; przemienia zło w dobro i zapewnia altruistycznego i bezinteresownego ducha. -Aladiasz (Pomyślny Bóg): anioł skruszonej winy, boska łaska, jasność umysłu (inspiracja) -Lauvuel lub Laviah lub Lauviah (chwalony i wywyższony Bóg): mądrość, zwycięstwo; anioł błyskawicy, jest także aniołem zwycięstwa, sławy i sławy; jest źródłem inspiracji dla pisarzy, filozofów i poetów; pomaga przezwyciężyć trudności i walczyć z lękiem i nerwowością. -Hahaiah (Boże schronienie): schronienie, ochrona przed przeciwnościami losu, opatrzność, pokój; anioł schronienia i medytacji, promuje objawianie tajemnic poprzez sny, zwiększa mediumizm, daje pozytywne nastawienie i generuje pokój. -Yezalel (Bóg uwielbiony ponad wszystko): wierność (spełnienie jego zamierzenia); obdarza przyjaźnią, pojednaniem, wiernością małżeńską, ładem i harmonią; daje cudowną pamięć. -Mebahel (ochrona Boga) lub Mebael . Zaangażowanie, sprawiedliwość (prawość, zrozumienie); panuje nad sprawiedliwością, prawdą i wolnością; wyzwala uciśnionych i jeńców; chroni niewinność i ujawnia prawdę; urzeczywistnia wewnętrzne bogactwo. -Hariel (Bóg Stwórca): oczyszczenie, wyzwolenie, natchnienie w pracy; jest źródłem inspiracji dla naukowców i artystów, wpływa na użyteczne wynalazki i nowe metody; uwalnia od nałogów i daje czystość. -Hekamiah (Bóg, który buduje wszechświat): lojalność; promuje wierność boskim zasadom; anioł wodzów, przywódców i prezydentów, umożliwia przejmowanie odpowiedzialności i pokojową koordynację organizacji politycznych lub społecznych; pomaga odeprzeć depresję. regent lub rektor:Raziel ( Tajemnica Boga ): jest Aniołem Tajemnicy Boga i Jego Stworzenia. Jest Aniołem Boskiej Mądrości. Przekazałby Adamowi świętą naukę Kabały . Przedstawiany jest jako mężczyzna promieniujący oślepiającym światłem, o białych włosach, płonących oczach, stopach lśniących jak mosiądz; ubrany w białą szatę ze złotym pasem, w prawej ręce trzyma siedem sześcioramiennych gwiazd, az jego ust wystaje obosieczny miecz 2 . Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 13.05.23, 20:10 Moce (lub Moce-Władzy) dbają o to, aby złe duchy nie zwodziły nas pod pozorem dobra. Górują nad upadłymi aniołami i są w stanie obrócić plany diabła przeciwko niemu. W tym charakterze przewodzą polityce światowej i losom narodów, wykonując rozkazy niższych chórów. Walczą z demonami. Są one, podobnie jak panowania, reprezentowane przez koronę i berło. Ich kolor to złoty. Ich kamieniem jest biały i czarny onyks, światło i ciemność, symbol Dobra. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 14.05.23, 00:07 Vehuel lub Vahouel (Wielki i Wysoki Bóg): wyniesienie, współczucie; służy wywyższeniu się ku boskości, wzniesieniu ku wielkości i mądrości; panuje nad wielkimi osobistościami, które wyrastają dzięki swemu oddaniu innym; ten, kto wykorzystuje swój wpływ, będzie miał mentalność wrażliwą i wielkoduszną oraz będzie dążył do wyniesienia i cnoty. -Daniel (Znak miłosierdzia): elokwencja, harmonia i piękno; służy oderwaniu się od materii w celu dostrzeżenia prawdy w jej istocie; rządzi elokwencją, pięknem i harmonią; ten, kto używa swojego wpływu, będzie wiedział, jak mówić z taktem i złagodzić jego surowość. -Hahasiah (ukryty Bóg): uniwersalna medycyna, mądrość, wiedza; służy zrozumieniu dynamiki Wszechświata i odkryciu tajemnic mądrości; odsłania największe tajemnice natury, zwłaszcza kamień filozoficzny i uniwersalne lekarstwa; kto użyje jego wpływu, może stać się ekspertem w ezoteryzmie, wielkim uzdrowicielem lub prawdziwym magikiem. -Imamiah lub Amamiah (Bóg wzniesiony ponad wszystko): rozpoznanie błędów, wyzwolenie, rozpoznanie wrogów; służy zawarciu pokoju z wrogami i uwolnieniu się z wewnętrznych więzień; rządzi karmą i jak naprawiać błędy wykonując trudne zadania; ten, kto używa swojego wpływu, będzie miał wielki wigor, wielką cierpliwość i odwagę. -Nanael lub Ninael (Bóg poniża dumnych): komunikacja, wiedza, inspiracja; wspiera życie i nauczanie duchowe, propaguje wiedzę z zakresu nauk abstrakcyjnych i kontemplację sfer wyższych; ten, kto korzysta z jego wpływu, będzie cieszył się samotnością i stanami medytacyjnymi oraz będzie miał łatwą komunikację z boskością. -Nithael lub Niyathel (Król Nieba): wieczna młodość, stabilność, prestiż; służy uzyskaniu wiecznej młodości; dominuje nad talentami artystycznymi i estetycznymi, daje stabilność i wielką zdolność odbioru; wspiera prośby kierowane do możnych; pozwala tym, którzy wykorzystują swoje wpływy, zdobyć sławę, prestiż i cnotę. -Mebahiah lub Mevahiah (Wieczny Bóg): jasność, moralność; służy do posiadania jasnych idei i powstrzymywania pragnień; dominuje nad moralnością i zapewnia wzorowe zachowanie; pozwala tym, którzy skorzystają z jego wpływu, mieć rozeznanie, dobroć i pełne życzliwości. -Poyel lub Peviel (Bóg podtrzymuje wszechświat): szczęście, opatrzność, sława, szacunek wszystkich; służy zdobyciu bogactwa i darów opatrzności; rządzi szczęściem, nadzieją i optymizmem; pozwala tym, którzy wykorzystują jego wpływy, zdobyć szacunek wszystkich dzięki swojej prostocie i jowialnemu humorowi. Regent lub rektor: Haniel : Zwycięstwo. Przedstawiona z dwoma białymi skrzydłami, ubrana w różową sukienkę i niosąca białe róże w fałdzie sukni 2 . Jest również przedstawiony w koronie cierniowej i trzcinie Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 14.05.23, 01:00 2018 roku włoski zespół odpowiedzialny za renowację budynku odkrył siódmego anioła w bizantyjskich mozaikach fresku ściennego w Bazylice Narodzenia Pańskiego w Betlejem. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 14.05.23, 14:10 Kabała - który charakteryzuje się poszukiwaniem zgodności między wszystkimi częściami wszechświata i wszystkimi tradycjami ludzkimi, ustalił korelację między sferami (planetami), punktami przestrzeni, 7 aniołami, ich funkcjami i zdolnościami: Kula Anioł funkcjonować Punkt Wydział Słońce Michael rozświetlić świat Zenit Będzie Księżyc Gabriela Daj siłę nadziejom i marzeniom Nadir Wyobraźnia Rtęć Rafał Ucywilizować Centrum Ruch, intuicja Wenus Anael Lubić Zachód miłość, związki Marsz Samael Zniszczyć Południe Akcja, zniszczenie Jowisz Zachiel Zorganizować Wschód Sąd, kierunek Saturn Oriphiel Oglądać Północ Cierpliwość, Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.11.15, 17:30 Mężczyzna niechaj nosi stale przy sobie serce samca, a kobieta serce samicy. *** Kobieta niechaj nosi stale szpik z lewej nogi wilka s am ca , a mąż kawałek rogu jelenia *** Splecione ze sobą włosy mężczyzny i kobiety nosić stale przy sobie na sercu. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 10.05.23, 23:30 Z przyjaciółmi należy postępować tak, jakbyśmy chcieli, aby postępowali ze sobą ”. (Arystoteles, IV wiek p.n.e.) Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.11.15, 17:32 Zasuszyć kwiat konwalji w nie używanem naczyniu metalowem , niepolerowanem. Kwiat winien się suszyć w piecu, gdzie pieczony jest chleb, w ciągu trzech dni i nocy. Którejkolwiek osobie wsypie się utarty kwiat do kieszeni, lub woreczka, aby stale nosiła przy sobie, ta osoba zapłonie wielką miłością do ofiarodawcy. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.11.15, 17:34 Z również d o b r y m s k ut k ie m działają włosy z końc a o g o n a wilczycy, o k r ę c o n e dokoła palca s e r d e c z n e g o lewej ręki. Nie należy j e d n a k po kazywać tych włosów ni kom u, gdyż ich czarodziejska m o c trwa dotąd, póki ktoś nie zada pytania, co oznacza taki p i er ś cień z włosia na palcu, lub w jakim celu został umieszczony. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.11.15, 17:37 Na czystej kartce, bez znaków wodnych, bez kartek, czy linji, należy wypisać : Autho s — aao rto o — noxio — bay — gloy — aperit. Słowa te m u s zą być wypisane czerwonym a t r a m e n t e m . Każde słowo trzeba przedzielić krzyżem , pi san ym cz arnym a t r a m a n t e m . Kartki nie należy zaszyć przy p o m o c y bibuły, lecz musi o na s a m a wy schnąć zupełnie. Gdy wyschnie, należy zaszyć ją w kołnierzu swe go ubrania, a posiadacz jej będzie j e d n a ł sobie serca wszystkich ludzi. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.11.15, 17:39 Szkielet żaby, objedzonej przez mrówki, należy przepołowić na dwie równe części, od głowy, do końca tułowia. Kości z prawej strony żaby należy wsypać do woreczka i nosić stale przy sobie. Kości żaby z lewej strony dają wręcz przeciwny rezultat, to znaczy wzbudzają do posiadacza nieodpartą nienawiść i wstręt. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.11.15, 17:41 Jak odgadnqc najbardziej zakochanq osobę Jeżeli nie je s te ś pewien, która z kilku przychylnych ci osó b najbardziej jest o d d a n a tobie i zakochana, wówczas należy zerwać tyle gł ówek ostu, ile osób m a być p o d d a n y c h próbie. Każdej z tych osób należy podłożyć nieznacznie p o d po d us zk ę po jednej główce ostu, p rz ed u da ni em się na spoczynek. Nazajutrz sprawdzić wszystkie główki. Ta osoba, której os et puścił kiełki, koch a najmocniej Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.11.15, 17:43 Przekrajać jabłko na tyle części równych, ile osób ma być p o d d a n y c h próbie. Która z nich n a j dłużej będzie jadła ofiarowany sobie kawałek, ta najbardziej kocha Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.11.15, 17:44 Pomyśleć sobie nazwę kwiatu i prosić, aby interesujące cię osoby zgadywały. Która pierwsza odgadnie właściwie, ta jest ci najbardzie j skłonną. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.11.15, 17:50 Jak wiadomo, ciągłe ukazywanie się we śnie jednej i te j samej osoby, działa bardzo silnie na wyobraźnię człowieka i skłania go przychylnie do wyśnionej postaci. Już w starożytności znane metody, przy pomocy których wywoływano takie sny miłosne. W Louvrze znajduje się prastary papyrus egipski, z wypisaną formułą zaklęcia, wywołującego pożądane sny. Niestety, papyrus jest uszkodzony, tak, że ocalała tylko początkowa formułka , która brzm i n a s tę p u ją c o : „Przybądź, czcigodny duchu X e n t- Am e n t, którego stworzył Kaber, wstań i przybądź na wezwanie Ra" Zaklęcie owo trzeba wypisać na karcie, a kartę spalić nad p ło m ie n ie m z oliwnej lampy. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.11.15, 17:53 Należy wziąć dwie uncje p ła tkó w różanych, jedną uncję m iodu, k ilk a kro p e l o le jk u różanego i p ó ł m ałego kieliszka czerwonego wina gronowego. Zm ięszać to w szystko i wlać do nieużyw anej, czystej flaszki, na przeciąg m iesiąca postaw ić w słońcu. Po u p ływ ie m iesiąca maścią tak sporządzoną należy nieznacznie n atrzeć czoło śpiącej osoby, która będzie wówczas śniła to wszystko, co ko lw ie k jy c z y ć sobie będzie posiadacz maści Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.11.15, 19:39 K a m i e n i e m i ł o ś c i Klejnoty, k a m ie n ie szlac h etn e i w ogóle biżute rja były zawsze ko jarzo n e z p o jęcia m i o miłości. S am już s p o só b noszenia kosztowności m iał n a jrozm aitsze znaczenie. W y m ien im y tu najciekawsze z nich. P ie rścio n ek na palcu w sk az u jący m — p ra g n ę pokochać. P ierścionek na palcu śro d k o w y m — już k ocham , P ie rścio n ek na palcu se rd e c z n y m — tru d n o pozyskać m o je serce. P ierścionek na m ały m palcu — nie p ra g n ę kochać. B ra n so letk a na p ra w e m ręku — sz u k a m i p ra g n ę miłości. B ransoletki (po jed n ej) n a o b u rę k ach — nie je s te m zadow olony z miłości, sz u k a m nowej. B ra n so le tk a na lew em rę k u — d o ch o w am wierności. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 12.11.15, 19:44 Kamień Venery (Lapis lazuli) — przyciąga miłość. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 13.11.15, 13:45 Ba r w y k w ia tó w o z n a c z a j ą : Biały — ni e w in n o ś ć , czystość Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 13.11.15, 14:03 P o m a r a ń c z o w y — ni e w ie rn oś ć . Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 13.11.15, 14:05 B r o n z o w y — m ił o ś ć z m y s ło w a , za wo d n a . Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 14.05.23, 14:17 Niektórzy iektórzy (ostatni to Świadkowie Jehowy) utożsamiają Michela z Jezusem , podczas gdy Biblia nigdzie tak nie mówi. Według Kabały Michał jest regentem (lub rektorem) grupy Cnót . Sześcioramienna gwiazda, heksagram, Magen David widniejący na tarczach żołnierzy króla Dawida, to Tarcza Kabalistów Mikaela. W V i VI wieku na Zachodzie rozwinął się kult Michała: kościoły i kaplice, wznoszone na ogół na wzniesieniach, poświęcone były Obrońcy Zachodu . Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 14.05.23, 19:19 Anioł ukazuje się pasterzom z betlejemskiej wsi i wzywa ich do skromnej kołyski nowo narodzonego . Towarzyszy mu niezmierna liczba Duchów Niebieskich, które dają najwspanialsze koncerty i śpiewają: Chwała Bogu i pokój Ludzie! Kim jest ten nadrzędny Anioł, który przemawia sam do pasterzy, a z którego inni Aniołowie tworzą dwór? Poważni katoliccy doktorzy uczą nas, że tym Aniołem jest Gabriel, który kontynuuje swoją posługę posłańca dobrej nowiny. W końcu, kiedy Jezus, w ogrodzie Getsemane, w godzinie poprzedzającej mękę, doświadcza w swoim człowieczeństwie grozy kielicha śmierci, obok niego pojawia się anioł, nie tylko jako świadek jego okrutnej agonii, ale aby dodać mu odwagi. Kim jest ten Anioł, którego nie wymienia św. Ewangelia? Pobożni i uczeni ludzie wciąż widzą w nim Gabriela …” Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 14.05.23, 19:29 Damabiah lub Demaviah (boskie źródło mądrości): ochrona, mądrość, sukces; pomaga firmom użytecznym dla społeczności; umożliwia zdobywanie mądrości i panuje nad emocjami, uczuciami i wszystkim, co jest związane z wodą; kto posługuje się jego wpływem, może stać się osobą opatrznościową zdolną do rozwiązywania trudnych sytuacji. -Manakel lub Menaquel (Bóg pomaga i utrzymuje wszystkie rzeczy): znajomość dobra i zła; łagodzi i leczy choroby; panuje nad wysoką moralnością, ujawniając znajomość dobra i zła; zapewnia wielką stabilność i wyzwalającą pewność siebie; uwalnia od poczucia winy; pozwala tym, którzy korzystają z jego wpływu, zjednoczyć cechy ciała i duszy oraz być życzliwymi i życzliwymi. -Eiael lub Eyael lub Ayael (Bóg, rozkosz dzieci ludzkich): sublimacja, oświecenie, długowieczność; pomaga studiować nauki wyższe i historię powszechną; dominuje w nauce, zmianach, mutacjach i metamorfozach; pozwala tym, którzy wykorzystują jego wpływy, na odkrycie pochodzenia i genezy oraz na realizację siebie poprzez sztukę kulinarną, malarstwo czy muzykę. -Habuhiah lub Habouhiah (Bóg daje hojnie): leczenie chorób, płodność; Leczy i reguluje pragnienia; dominuje w rolnictwie, uprawach i wiedzy rolniczej; kto użyje jego wpływów, pokocha życie na wsi i otwarte przestrzenie. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 14.05.23, 20:08 Dziesiątym porządkiem Kabały jest Grupa Aniołów przyłączona do Malkhuth i nazwana Ishim , nadprzyrodzeni ludzie. Kościół katolicki o tym nie wspomina. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 14.05.23, 20:15 Istnieje symboliczna i funkcjonalna równoważność między celtyckimi posłańcami z innych światów, którzy często podróżują w postaci łabędzi, a chrześcijańskimi aniołami noszącymi łabędzie skrzydła. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 14.05.23, 20:41 Kobiety to demony, które prowadzą nas do piekła przez bramę raju. (Cypriana z Kartaginy + 258) Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 14.05.23, 21:07 Niebo nie jest na ziemi, ale są jego fragmenty. Na ziemi istnieje zepsuty raj. (Jules Fox,Dziennik , 28.12.1896) Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 14.05.23, 21:13 Raj nie jest bajką, a tym bardziej zaczarowanym ogrodem, ale miejscem czułości Boga. Wprowadza nas w nią Jezus z dobrem, które uczyniliśmy w naszym życiu iz tym wszystkim, co w nas jeszcze wymaga odkupienia. ( François , 25 października 2017) Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 14.05.23, 21:39 Piękna kobieta: kobieta w świetnej formie i pełnych kształtach. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 14.05.23, 23:02 Kochamy, bo pragniemy, czy pragniemy, bo kochamy? Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 14.05.23, 23:46 Kobieta jest środkiem koła życia, mężczyzna jego obwodem. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 15.05.23, 00:27 Nikt (anioł) nie cieszy się szczęściem sam, ale wszyscy uczestniczą w szczęściu każdego, tak aby zjednoczeni doskonałą miłością, największy smakował radości najmniejszych, a ten, radości większych. (Katarzyna de Sienne + 1380) Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 15.05.23, 00:35 Każdy kraj ma swojego anioła stróża. To on panuje nad klimatem, krajobrazem, temperamentem mieszkańców, ich zdrowiem, urodą, dobrymi obyczajami, dobrą administracją. To anioł geograficzny. (Valery Larbaud, Jaune, bleu, blanc , 1927) Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 15.05.23, 11:12 Kiedy wiecie, że ten związek zakończy się katastrofą, ale to Was nie odstrasza... Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 15.05.23, 11:20 - A z pocałunkiem póki co zaczekamy - powiedział piękny książę złażąc ze Śpiącej Królewny i dopinając spodnie. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 15.05.23, 11:42 Prawdziwa miłość zawsze czyni nas lepszym, kimkolwiek byłby człowiek, którego się kocha. Kocham moje mgliste iluzje unoszące się wokół Ciebie. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 15.05.23, 19:43 W Dniu Zakochanych, w dniu Walentynki przyjmij życzenia od swej dziewczynki. Byś był zdrowy, pogodny nigdy zaś chłodny, kochaj mnie złotko czule i słodko, bądź moim Bączkiem ja Twa Stokrotka lecz Cię ostrzegam mój chłopcze słodki nie zapyl nigdy innej stokrotki! Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 15.05.23, 20:03 Gwiazdy nauczyły mnie marzyć, Deszcz nauczył mnie szlochać. A Ty nauczyłaś mnie kochać. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 21.05.23, 13:39 Sabaty _odbywają się w nocy z czwartku na piątek lub w przeddzień świąt chrześcijańskich na cmentarzu lub u stóp szubienicy lub na rozstaju dróg, a nawet na górze lub w znanym miejscu na wielką skalę ceremonie: przesilenia, równonoce i święta celtyckie (1 listopada, 1 lutego, 1 maja i 1 sierpnia). Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 21.05.23, 13:50 Od starożytności czary pociągają za sobą najsurowsze kary dla tych, którzy się ich dopuszczają. Wśród starożytnych Hebrajczyków winni rzucania zaklęć są karani śmiercią; ta sama kara zostanie im wymierzona w 357 naszej ery: „ Nie pozwolicie żyć czarownicy (…) Kto składa ofiary innym bogom niż samemu Wiecznemu, będzie skazany na zagładę ” ( Exodus XXII, str. 18.20). "Niech nie znajdzie się wśród was nikt, kto swego syna lub córkę wrzuca do ognia, kto oddaje się wróżbiarstwu, wróżbiarstwu, przesądom i zaklęciom, kto odwołuje się do zaklęć, kto zasięga rady zaklinaczy i czarowników, kto wypytuje zmarłych. Każdy bowiem, kto to czyni, jest obrzydliwością dla Jahwe i z powodu tych obrzydliwości Pan, Bóg twój, wypędzi te narody przed tobą. Będziesz lojalny wobec Jahwe, twojego Boga. Albowiem te narody, które zamierzacie wypędzić, słuchajcie wróżbitów i wróżbitów; ale ty, Jahwe, twój Boże, nie pozwalasz na to ” ( Powtórzonego Prawa XVIII, 10-14). Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 21.05.23, 19:13 magiczne lustro, ulubiony instrument Katarzyny Medycejskiej, w którym odbijała się przyszłość; (2) latający pistole, pieniądze oznaczone znakiem kabalistycznym, które zawsze wracały do kieszeni pana; (3) mosiężne głowy, wykonane pod wpływem pewnych konstelacji i które, zapytane, dawały radę; 4° zaklęta broń; 5° magiczny kwadrat, urządzenie wróżbiarskie; 6° magiczna różdżka, której używano do kreślenia kręgów zaklęć, wreszcie pierścienie, naszyjniki, różne skóry itp., cieszące się szczególnie określonymi właściwościami. Maści, proszki i najdziwniejsze eliksiry również odgrywają wielką rolę w czarach. Wśród roślin czary preferują te, które są trujące lub zainfekowane: cykuta, waleriana; te, które rosną na grobowcach; takich jak bluszcz , malwa i asfodel. Adoptuje między zwierzętami koguta, węża, wilka, sowę, a zwłaszcza ropuchę. Wykorzystywane są także ludzkie zwłoki przestępców, ekskomunikowanych i powieszonych Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 21.05.23, 19:29 Za Ludwika XIV Abbé Pierre Gassend, znany jako Gassendi (1592-1655), francuski matematyk i filozof, przeprowadzał eksperymenty potwierdzające idee Jeana de Wier (1564). Udając się do doliny w Alpach Basowych, gdzie czarnoksięstwo ma wielu adeptów, wprowadza kilku wieśniaków w letarg, zmuszając ich do zażycia preparatu narkotycznego, którego przepis dał mu rzekomy czarownik. Podając je, ogłasza im, że zostaną przeniesieni na piekielne zgromadzenie. Po przebudzeniu śpiący, którzy nie wstali ze swoich łóżek, opowiadają dokładnie o tym, co widzieli w szabat i opowiadają o wrażeniach, jakich doznali. Gassendi wnioskuje z tego, że tak zwane podróże na miotle, spotkania z diabłem itp. istnieją tylko w wyobraźni jednostek, które biorą za rzeczywistość efekty halucynacyjne wywołane przez narkotyk. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 21.05.23, 19:46 Procesy sądowe w XVII wieku były częściowo motywowane ksenofobią. Większość ofiar stanowiły kobiety, które uważano za margines społeczeństwa, a do tego wśród nich dominowały skrajnie biedne, bezdomne lub niewolnice. Taka właśnie była Elizabeth Johnson, bezdomna i znana we wsi z kłótni z mężem. Mieszkała w Andover w stanie Massachusetts, w którym podczas procesów czarownic było więcej aresztowań niż w jakimkolwiek innym mieście. Mogła mieć jakąś niepełnosprawność – jej dziadek określił ją jako „prostą” – co z kolei mogło uczynić ją łatwym celem dla zarzutów, które przetoczyły się przez purytańskie wioski w Massachusetts. Johnson miała 22 lata, gdy w 1692 roku została oskarżona o praktykowanie magii diabła. Dwudziestu ośmiu członkom jej rodziny postawiono podobne zarzuty, w tym jej matce, kilku ciotkom i dziadkowi. Johnson przyznała się do swoich rzekomych przestępstw i została skazana na śmierć, ale gubernator Massachusetts ją uwolnił od egzekucji. Kiedy zmarła w 1747 roku, miała 77 lat. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 21.05.23, 19:54 Nic nie zapowiadało, że wypadki przyjmą tak tragiczny obrót. Gdy padały zarzuty o czary, amerykańskie sądy zazwyczaj wtrącały pozwanych do więzienia, skazywały na wygnanie lub… uniewinniały. Prócz uratowanych istnień oraz oczyszczonych imion, za uniewinnieniem szła także możliwość oskarżenia donosicieli o zniesławienie – a tym samym otrzymania odszkodowania, co również się zdarzało. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 13.11.15, 14:12 S z k a r ła tn y — m iło ść p o n a d wszystko Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 13.11.15, 14:15 A m a r a n t — b e z i n t e r e s o w n o ś ć . Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 13.11.15, 14:22 B e r b e r y s — nie c hę ć , uci ec zk a p r z e d miłością Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 21.05.23, 20:18 Gdy w Salem wybuchła obsesja na punkcie czarnej magii, w Europie stosy, na których palono osoby podejrzane o kontakty z szatanem, dogasały. I choć w XVIII stuleciu zdarzały się jeszcze pojedyncze procesy, to paranoja, jaka ogarnęła Stary Kontynent na przełomie XVI i XVII wieku, już się wypaliła. Dlaczego zatem nagle wszystkie uprzedzenia i podejrzenia odżyły w odległym Nowym Świecie? Tak opisuje te tereny Stacy Schiff w książce „Czarownice. Salem, 1692”: Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 21.05.23, 20:27 W tym na pozór spokojnym i chrześcijańskim społeczeństwie wiara w istnienie czarnej magii funkcjonowała na równi z przekonaniem, że to, co jest zapisane w Biblii, jest prawdą. I to jedyną słuszną, wokół której powinno się budować życie zarówno jednostki, jak i całej społeczności. Stacy Schiff w książce „Czarownice. Salem, 1692” pisze o purytanach: Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 21.05.23, 20:53 W tej atmosferze wzajemnej nieufności, podejrzeń i fantastycznych opowieści z pogranicza świata realnego i fikcyjnego, wychowywały się dziewczęta, które, jak podaje Stacy Schiff wysłały na stryczek: „czternaście kobiet, pięciu mężczyzn i dwa psy”. Nie licząc osób, które zmarły w więzieniu. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 21.05.23, 21:07 Wszystko zaczęło się od dwóch dziewczynek. Wkrótce dołączyła do nich grupa nastolatek, na które czar rzuciły rozmaite osoby, w większości przypadków zupełnie im obce” – pisze Stacy Schiff. Dziewięcioletnia córka pastora, Betty Parris i jej jedenastoletnia kuzynka, Abigail Williams, niespodziewanie zapadły na tajemnicze konwulsje. Miały ataki drgawek; podczas napadów wydawały z siebie przerażające odgłosy. Zaniepokojony ich zachowaniem ojciec Betty, Samuel Parris, sprowadził do domu doktora Williama Griggsa i to on postawił diagnozę: dziewczynki znajdują się pod wpływem czarów. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 21.05.23, 21:34 Szaleństwo trwało od marca do października 1692 roku. Ostatnia rozprawa w Salem odbyła się w styczniu 1693 roku – uniewinniono wówczas czterdzieści dziewięć osób, które wcześniej oczekiwały na skazanie za praktykowanie czarnej magii. Jak pisze Stacy Shiff: „Procesy czarownic to zasnuta pajęczynami baśń ludowa z surowym morałem przypominająca, że – jak pisał pewien pastor, który nieprzychylnym okiem śledził cały kryzys – zupełna słuszność˛ może zrodzić zupełne zło”. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 22.05.23, 14:14 LaPierre po raz pierwszy dowiedziała się o Johnsonie w 2019 roku. Przedstawiła sprawę swojej klasie w North Andover Middle School, która następnie rozpoczęła rozszerzony projekt mający na celu zbadanie historii Johnsona i złożenie petycji do prawodawców o oczyszczenie jej imienia. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 22.05.23, 21:21 Johnson mieszkał w Andover w stanie Massachusetts, w którym podczas procesów czarownic z Salem aresztowano więcej niż w jakimkolwiek innym mieście, powiedział Globe historyk Richard Hite . Mogła być niepełnosprawna – jej dziadek opisał ją jako „prostą” – co z kolei mogło uczynić ją łatwym celem dla zarzutów, które przetoczyły się przez purytańskie wioski w Massachusetts. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 23.05.23, 00:09 William i Mary Websterowie mieli mało pieniędzy, mieszkali w małym domu i czasami potrzebowali pomocy miasta, aby przeżyć. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 23.05.23, 00:20 Książka Cottona Mathera została opublikowana w 1689 r., zaledwie kilka lat przed niesławnymi procesami o czary w 1692 r., i była kontynuacją podobnej książki opublikowanej niedawno przez jego ojca, prezydenta Harvardu, starszego Mathera, w 1684 r. Już w 1681 r . tej kolonii” i zaczął zabiegać wszędzie o przykłady i anegdoty o czarach. Nie wiadomo, w jakim stopniu prośby Mathera (i implikowane doktrynalne poglądy na poparcie prawdziwej mocy czarów) mogły bezpośrednio wpłynąć na okoliczności w Hadley w latach 1683-4. Według Thomasa Hutchinsona, przed publikacją książki starszego Mathera, minęły dziesięciolecia, odkąd ktokolwiek został stracony za czary w Nowej Anglii, pomimo sporadycznych obelg lub fałszywych oskarżeń. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 23.05.23, 00:32 Dotknięte śmiertelnymi rękami, które widzieliśmy, jak unosiło się nad głową! Ona nie ma litości dla was, Ocalenia, bo one należą do tego samego złego Pana; Często, faceci z Walleneag ucztowali w jej zarządzie. Czarny Henn sfrunął z naszego komina i oparzył się w Pott; Come Morn, dobra żona Webster jest oparzona; dlaczego masz shee ye Burne? Boże wogóle! Prawo naszego Boga, tak naszej Ziemi nie pozwala żyć żadnej Czarownicy; Wyślemy ją do Bostonu, do sądu powszechnego, ale mogą otrzymać wyrok; Ale uznali, że nie pobraliście dowodu, chociaż prawda była taka, że payns obnażył; - (Módl się Boże, żeby to nie było dla jej jasnych czarnych oczu i jej długich kręconych włosów!) Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 23.05.23, 13:05 „Half-Hanged Mary” Webster urodziła się jako Mary Reeve, córka Thomasa Reeve'a i Hannah Rowe Reeve, w Anglii około 1624 roku. Rodzina wyemigrowała do Springfield w kolonii Massachusetts Bay, a Mary poślubiła Williama Webstera w 1670 roku. miał około 46 lat. Mieszkali w purytańskim mieście Hadley w stanie Massachusetts, 20 mil na północ od Springfield, wzdłuż rzeki Connecticut. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 23.05.23, 13:23 Kiedyś weszła do domu i kura wpadła przez komin do garnka z wrzątkiem. Na ciele miała ślad oparzenia, prawdopodobnie od gorącej wody, ale jej sąsiedzi nazwali go znakiem wiedźmy . Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 23.05.23, 13:46 Czarownice rzekomo karmiły swoje „chochliki” lub „chowańce” — może nawet diabła — w zamian za pomoc w ich magii. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 23.05.23, 13:53 Jak napisał Mather , na początku stycznia 1684-5 Smith cierpiał na ataki i delirium. Bardzo cierpiał i wołał: „Panie, powstrzymaj swoją rękę; wystarczy, to więcej, niż może znieść twój wątły sługa. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 23.05.23, 14:03 Mary Webster zyskała przydomek Półpowieszonej Mary i przeżyła kolejne 11 lat. Mieszczanie bez wątpienia nadal ją prześladowali. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 23.05.23, 14:47 W chwilach, gdy można z nim było nawiązać lepszy kontakt, Philips skarżył się, że ktoś nakłuwa go gwoździami. W pokoju miała cały czas być obecna kobieta, której nikt prócz niego nie widział. Dało to do myślenia kilku młodzieńcom. Po naradzie stwierdzili, że za stan Smitha odpowiada Mary Webster. Postanowili przekonać się o tym na własne oczy. Udali się do jej domu. Późniejsze zeznania osób opiekujących się chorym miały dowieść, iż gdy dobijali się do drzwi „czarownicy”, Philip poczuł się lepiej. Podobno pukaniem rozpraszali Mary w trakcie rzucania czaru. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 23.05.23, 14:57 Jednak nie to okazało się największym zaskoczeniem. Choć Philip Smith odszedł z tego świata, to Mary Webster – wbrew usilnym staraniom sąsiadów – na nim… pozostała. Kobieta jakimś cudem przetrwała tą piekielną noc, zyskując przydomek „Half-hanged Mary” (Na wpół powieszona Mary). Przeżyła jeszcze 11 lat, choć mieszkańcy Hadley niewątpliwie nadal ją prześladowali. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 23.05.23, 15:12 Akta sądu są następujące: Po wezwaniu wielkiej ławy przysięgłych, po zapoznaniu się z dowodami, odpowiedzieli, że oskarżyli Mary Webster, […] .] za to, że nie mając przed oczyma bojaźni Bożej i podżegana przez diabła, weszła w przymierze i miała z nim zażyłość w postaci wojny [rybaka lub dzikiego czarnego kota leśnego] i gdyby jego chochliki ją ssały, a sutki lub ślady znalezione na niej, jak w kilku zeznaniach mogą się pojawić, sprzeczne z pokojem naszego suwerennego pana, króla, jego korony i godności, prawami Boga i tej jurysdykcji - Sąd po poważnym rozważeniu zeznań pozostawił ją do dalszego procesu. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 23.05.23, 15:24 Oczywiście Mather używa tej sprawy w swojej toczącej się walce z ciemnymi mocami, które uważał za bardzo żywe i wędrujące po Nowej Anglii. Ponadto podkreśla wysoką pozycję – społeczną i moralną – ofiary, Phillipa Smitha. Mather twierdzi, że Webster miał wszystko dla Smitha, ponieważ: Ze względu na swój urząd troszczył się o ulżenie biednej kobiecie w mieście; która, niezadowolona z niektórych jego słusznych trosk o nią, wyraziła się przed nim w taki sposób, że odtąd oświadczył, że obawia się otrzymywania z jej rąk psot. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 23.05.23, 15:33 Wszystkie te dziwne zdarzenia w połączeniu z dziwnymi wydarzeniami po jego śmierci: · ława przysięgłych, która oglądała jego zwłoki, stwierdziła opuchliznę na jednej piersi, plecy pełne siniaków i kilka dziur, które wyglądały na zrobione szydłem. · Po tym, jak opinia wszystkich uznała go za zmarłego, jego oblicze nadal było tak żywe, jak gdyby żył; oczy miał zamknięte jak we śnie, a dolna szczęka nie opadała. · Chociaż zmarł w sobotę rano, w niedzielę po południu „ci, którzy wyjęli go z łóżka, zastali go jeszcze ciepłego, chociaż pora była tak zimna, jak prawie nie znano w żadnym wieku” · w poniedziałek rano okazało się, że twarz jest bardzo opuchnięta i odbarwiona. Był czarno-niebieski, a po jego policzkach spływała świeża krew. · Różne odgłosy słychać było także w pomieszczeniu, w którym leżały zwłoki; jak stukot krzeseł i stołków, którego nie można było podać. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 23.05.23, 15:44 Proces o czary, polowanie na czarownice – popularne nazwy procesu karnego, w którym oskarżonemu stawia się zarzut uprawiania magii. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 23.05.23, 15:57 Większość osób oskarżonych o czary stanowiły kobiety. Mężczyźni stawali zwykle przed sądem rzadziej (np. w Rzeszy w XVI–XVIII wieku stanowili 25% oskarżonych), ale z kolei na peryferiach Europy, to właśnie oni stanowili większość (na Islandii 90%, a w Estonii około 60%). Znacznie też częściej oskarżano osoby z niższych warstw społecznych niż ze stanu szlacheckiego. Jeszcze większa dysproporcja pomiędzy liczbą osób o niższej i wyższej pozycji społecznej widoczna jest, gdy rozpatrywać procesy zakończone skazaniem osób oskarżonych. Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 23.05.23, 16:11 Kres polowaniom na czarownice w Polsce położyła konstytucja sejmowa, tzw. „Konwikcyje w sprawach kryminalnych”, uchwalona w 1776. Wprowadzała powszechny zakaz stosowania tortur (uznając je za zawodny środek dowodowy), a także zabraniała skazywać osoby oskarżone o czary na karę śmierci Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 23.05.23, 16:58 Położona jest w Kotlinie Grabowskiej, ok. 11 km na wschód od Ostrzeszowa i ok. 35 km na południe od Ostrowa Wielkopolskiego. Druga pod względem liczby mieszkańców miejscowość powiatu ostrzeszowskiego. Nie posiada praw miejskich Odpowiedz Link
madohora Re: Ciekawostki: 23.05.23, 17:09 W odległości ok. 1 km od miejscowości znajduje się wzgórze zwane „Wzgórzem Czarownic”. Według anonimowej relacji, podpisanej X.A.R., a opublikowanej w roku 1835, na tym wzgórzu w roku 1775, miano spalić na stosie 11 kobiet, a 3 dalsze miały wcześniej zginąć w trakcie tortur. Kobiety te zostały oskarżone o rzucanie czarów na dziedziczkę i utrzymywanie kontaktów z diabłami. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 12:33 Od XIV wieku - z górą na której odbywały się Sabaty Czarownic utożsamiana jest Łysa Góra położona w Górach Świętokrzyskich Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 12:35 W 1478 roku król Kazimierz Jagiellończyk wydał zakaz palenia Sobótkowych Ogni oraz zabaw związanych ze zwyczajami nocy świętojańskiej Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 12:51 Trzy czarownice się spotkały I na Sabat polecieć chciały Znów uwierzyły w jakieś cuda Teraz na pewno nam się uda! Przed lustrem jedna z nich stanęła Z dziwną dość miną pod boki się wzięła Dla mnie to dzisiaj trudna sprawa Wszak taki sabat to nie zabawa Dieta chyba nie była dobra Przytyłam w pasie no i...w biodrach Problemy teraz będę miała Dbać by się miotła nie złamała Druga spojrzała na swą cerę Pieniędzy w kasie nie za wiele Przydałoby się solarium, SPA Jak tam pokazać mam się ja?! Człowiek wciąż jakiś taki blady Za mało czasu - nie dam rady Zostać mam tutaj, za tym murem I nie polecieć na Łysą Górę? Usiadły razem - cóż narada Pociągiem jechać - nie wypada Dotrzemy tam tak przed wieczorem Poznają kant me siostry - Zmory Autobus raczej też odpada Z przesiadką jechać, trudna rada Ta która dotąd nic nie mówiła Poszła do sklepu wino kupiła Przyniosła wino, inne zioła Cóż może was pocieszyć zdołam Zaróżowiły się im lica Każda to przecież czarownica I każda z nich czarować zdoła Nóż dalej mieszać z sobą zioła Wymieszały to wszystko z winem Poważne przy tym miały miny Jedna i druga spróbowała Tu coś dodała, tam coś dolała Czekajcie jeszcze jedna chwila Purpurą kielich się odbija Każda wypiła łyk niemały ****I własny Sabat panny miały Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 01.05.13, 14:56 Chociaż do Nocy Świętojańskiej mamy ponad miesiąc, myślę że warto coś niecoś tutaj dorzucić tym bardziej, że będzie tu mowa o miłosnych roślinach w wierzeniach ludowych Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 01.05.13, 14:57 RÓŻA MIŁOŚCI - jest to kwiat pochodzący z południowej Europy. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 25.01.14, 20:48 NOC ŚWIĘTOJAŃSKA (wątek z 2008 roku - zamknięty) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 25.01.14, 20:50 NOC ŚWIĘTOJAŃSKA - WRÓŻBY, ZWYCZAJE (wątek z 2010 roku (zamknięty)) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 25.01.14, 20:52 NOC ŚWIĘTOJAŃSKA LEGENDY, ZWYCZAJE (wątek z 2011 (zamknięty) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 25.01.14, 20:53 TEST ZWIĄZANY Z NOCĄ ŚWIĘTOJAŃSKA Z PRZYMRUŻENIEM OKA (wątek zamknięty) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.03.14, 20:22 Kwiat szczęścia W szkarłatnych blaskach zachodzącego dnia — przez rozkwiecony gaj czeremchy i jaśminów, szło ku sobie dwoje ludzi... po wymarzony kwiat paproci. Oczy obojga pełne były słonecznego złota, a rozi- grane tęcze zachodu mieniły się jak korony ponad ich głowami. Dążyli ku sobie nie widząc się wzajemnie. Kwietny gaj rozbrzmiewał tysiącznostrunną melo- dją, zbliżającej się cicho ,świętojańskiej nocy"...Zielone krzewy okryte śnieżną bielą kwiatów, wydawały odurzające wonie, jakby pragnęły tej jednej nocy oddać cały swój czar kwietnego istnienia i rozwiać wszystką woń, w tą najsłodszą wieczorną godzinę...A słowiki ukryte w gęstwinie ciemnych drzew, zawodziły namiętnie najcudniejszą pieśń, czarownej słodkiej wiosny. W godzinę „świętojańskiego cudu"... szło ku sobie dwoje ludzi... po wymarzony kwiat paproci. Spotkały się ich oczy w ostatnim blasku zachodzącego słońca i zatonęły w sobie, pełne radosnego uniesienia. I stali tak chwilę oniemiali, zapatrzeni w przeźrocze tonie swych ócz — poznając się i odnajdując wzajemnie. Aż pierwszy zagadnął mężczyzna: — Tyżeś to ty, wymarzona moja, do klórej tęskniłem przez długie lata i wieki? — Tak, ja to jestem... Szlam również do ciebie, przez długą przestrzeń czasu... przez noc i ból... przez słońce nadziei i przez tęsknot mgliste morze, aż. nareszcie odnalazłam cię w godzinę rodzącego się cudu... Wyciągnęła alabastrową dłoń i podała ją stojącemu: — Tyś mój, a jam twojal Gorący uścisk splótł dłonie na krótką chwilę, w której dwoje ludzi zawarło z sobą ślub wiecznej miłości. A potem znowu płynął jego szept: — Przeczuwałem że cię spotkam o jedyna!., i dlatego to błądziłem w każdy poranek i wieczór... w każde południe i północ, szukając cię kędy jesteś: Trawiony tęsknotą spozierałem w oczy każdej napotkanej kobiecie, wsłuchiwałem się w każdy dziewczęcy glos, ale napróżno: Bo wszystkie były podobne do ciebie, ale żadna nie była tobą. Znużony i samotny błądziłem wciąż przez mknące wieki nieskończonego czasu i szukałem ciebie mojej wybranej... Aż oto nareszcie, po długiej męce tęsknot, odnalazłem cię — choć niewiem kto ty jesteś, nieznane mi jest twoje imię. — Kto ja jestem ?... imię moje — szepnęła cicho kobieta — Niewiem... zapomniałam już o tem, przechodząc szeroką przestrzeń bytn; niemniej szeroką od twoich wieków tęsknoty, a bardziej ciężką i nużącą... Bo kiedy ty, po wszystkie czasy byłeś panem i władcą... to ja przeciwnie; poniewierana bywałam niejednokrotnie i odtrącana, przez podobnych tobie, co nie szukali mnie, a tylko wypadkowo stanęłam na ich drodze, aby odtrącona za chwilę odejść w swoją bezkresną wędrówkę. Wieki schodziły, jak i tobie, a ja szłam wciąż samotna, przez nikogo nie poznana, ani nie mająca w kim odnaleźć ciebie... A jednak wiedziałam że istniejesz i że cię kiedyś odnajdę... Bo pamiętasz!... myśmy już z sobą byli kiedyś bardzo dawno, przed tą całą przestrzenią czasu jakąśmy przejść musieli, aby się z sobą spotkać powtórnie .. . Pamiętasz? Nazywałam się wówczas Psyche... aleś ty nie chciał uznać mego imienia, więc odeszłam od ciebie w bezkresną przestrzeń wieków, aby zapomnieć kim jestem i jakie jest moje imię... Ale odnalazłam cię oto i w odbiciu twoich roztęsknionych źrenic wyczytałam zaginione me imię „Psyche". — Dusza mojal — wykrzyknął z uniesieniem mężczyzna. — Tyś jest dusza moja, której uznać nie chciałem, a za co ukarany zostałem tęsknotą długich lat. Ale dziś po odnalezieniu cię uznaję i proszę pozostań już ze mną po wszystkie przyszłe wieki!... — Pozostanę! — odpowiada cicho kobieta. W chwili tej rozegrał się gaj cudowną pieśnią odrodzenia Cieszyły się kwiaty niosąc miłosną woń rozkwitłych swych ust... Cieszyły się słowiki zawodząc miłosny swój trel... cieszyła się cała natura rozmodlona cichym dreszczem pragnienia. I u stóp dwojga łudzi rosnący krzew zielonej paproci rozkwitać zaczął w cudowny kwiat, na którego złotych listeczkach nakreślone było, przez jedno tylko mgnienie, cudowne słowo: „Szczęście". Ale kobieta w to jedno mgnienie nachyliła się i ustami uszczknęła „kwiat szczęścia... a potem podała go wraz z ustami spragnionemu mężczyźnie. — .Masz i pij... Oto zdrój szczęścia do któregośmy doszli oboje przez tęsknotę i ból...Mężczyzna pił długo ze złotego kielicha... a potem ukląkł przed kobietą i rzekł cicho: — A teraz prowadź mnie w życie... o Psyche moja Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.05.14, 17:43 Kiedyś w Świętego Jana Byłam tak zakochana Że szukałam kwiatu paproci Co miał być w złocie To prawda, proszę pana Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.14, 17:14 NOC MUZEUM, NOĆ ŚWIĘTOJAŃSKA W TWORKOWIE - www.naszracibórz.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 31.05.14, 19:07 Mit w słowa nagie przyoblekam, odzieram z różu wróżb i płaszcz. - Na pełne tęsknot sny człowieka, spadł objawienia modry deszcz. I stało się, że sens zrozumiał myśl poprzez błękit lirnych klechd, a wonnej treści bór doszumiał śpiewem żywicznych srebrnych wiech. Poranki częły się liliowo - wiatr słupem w błękit wkręcał piach, po boru z szumem gnało - słowo. W gniazdach wieczorów lągł się strach. Czarnoziem pruły sochy, radła, w krwawy od słońc i wrzosów brzask; skiby się czarnym błyskiem kladly wieczność szumiała - pachniał czas. Łunami płyniesz przeczuwane podgwieździem mknący ciemność prem, aż runiesz na śiwiat, w dno wezbrane, z sinych obłoków srebrny grom. Urokiem nocy świętojańskiej, Ogniem Kupały smolnych drew, Zorzami wstajesz już - Słowiańskie, dnieprewy, wiślny, bystry śpiew. Marian Pankowski Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.14, 19:44 Jarmark Świętojański w Katowicach Ach proszę pani, ach proszę pana Trwa w Katowicach Jarmark Świętego Jana Stragany porozstawiane poszłam z ciekawości Lecz jakoś tam nie było jakichś zacnych gości A na straganach co tam dostać trzeba Na jednym bułki, ciasta i bochenki chleba Na drugim wybór miodów i świec z wosku Na trzecim znów bursztyny ot tak po prostu Jakieś smarowidła dobre do wszystkiego (mój dziadek mówił, że to do niczego) Było też kilka staroci z trochę innej bajki Przypadły mi do gustu bardzo stare fajki Ciekawe były aż z Białorusi ikony Co zawędrowały tutaj, w nasze strony I to że chociaż ludzie się do tego nie przyznają To jednak potrafią i po rusku gadają Były jeszcze oscypki i pęta kiełbasy I koniec. Taki Jarmark - jakie czasy. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 18:28 W noc świętojańską chodź boso po rosie i umyj w niej twarz i ręce. A najlepiej całe ciało! To zapewni ci urodę i powodzenie u mężczyzn przez cały rok. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 18:40 [url=http://katowice.naszemiasto.pl/artykul/bedzie-sie-dzialo-w-weekend-w-katowicach-imprezy-festiwale,4160896,art,t,id,tm.html]BĘDZIE SIĘ DZIAŁO - Nasze Miasto - 23.06.2017[url] Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 19:52 BALLADA O SM ĘTARZYSKACH Z K TÓ RY CH W Y K W IT ŁY DZIEWANNY Balladę opowiem, balladę — — jak cicho przesypał się piach — m uzykę pod wizje swe kładę — symfonji buduję gm ach — Balladę opowiem, balladę — — słów tyle — tyle ciał — zielone, krw ią żywe i blade — — czy w icher przez pokój mój wiał — ? — Balladę opowiem, balladę — — jak zastygł w m om encie snów — dziw — o jeszcze słyszę naradę olsz starych, jałowców i iw. Radość — narada — rój kras: szept liści, szmer liści, śpiew liści — szum — piach sypki, piach suchy, piach szary — duch z duchem — słuch głuchy — — chojary — — szum — Drżą struny trącone m uzyką m otylą, w chi bocie okolnym dziewanny się chylą — dziew anny dziecięcych dziwności dziewoje, hero je, ukoję, ostoje — tak moje jak nic innego na św iecie! — jak n ic ! bo z wzgórz tych falistych wyrosłe dziew anny hipnozą bezm ierną sen snują otchłanny — a wszystko dziwnością przepala się do cna a wszystko POEZJA jedyna, przem ocna oplata, osłania, w yłania, rozdźwięcza, że byt nasz powszedni w barw krasie jak tęcza płonie i błyszczy i skrzy się i ŚNI. U progu onych dni u progu onych dni (— o przeszłości prężny sfinksie — ) o zaraniu o św itaniu idziesz z torbą mój Istynksie — gdzieto, gdzieto mój poeto — ? czy do krasnej dziewki — czy na łów przyśpiewki — gdzież idziesz — ? — powiedz — — — (— poetyczna gam a zawsze jest ta sama chodzi jeno o to, by z słów wybrać złoto — ) — w ręku tw ym jałowiec czapa na łbie zmięta — nozdrza rozchylone (— rankiem pachnie m ięta — ) — i cóż tam z tych p y t a ń wszakże idę z tobą — idziem y w tw arz spojrzeć prasłowiańskim grobom opowiadał K irkor — (za to go dziś chwalę), że są sm entarzyska we wsi, w e Kwaczale — że są sm entarzyska, budow le nadw odne — — więc chodźmy — więc chodźmy — dnie takie poszliśmy i zaśpiewali [godne hop, ciup, ryp — echo nam zagrało w dali hop, ciup, ryp — dusza się nam radowała hop, ciup, ryp — śmiała się przyroda cała hop, ciup, ryp — że to dwóch cyganów idzie hop, ciup, ryp — którzy urągają bidzie hop, ciup, ryp — na odw yrke !! — : — nasa M arysia Gozenia łozdoba róży kw iat — służą ji ludzie, kawalerowie cały świat — — mo ona cewicki ze śrybła ze złota Jasiu doł — bo sie w M arysi pieknej panience zakochoł — — juz m y cie ubrali i usnurow ali hej — druzka — — ino m y ci jesce Jasieńka nie dali do łóżka — — — potem zagw izdaliśm y to w szystko razem , potem zapiliśm y to w ódką z m anierki przegryźli chlebem z cebulą — p o tem pojechaliśm y zdechłym pociągiem — p otem w ysiedliśm y bośm y um ieli czytać — p rzedtem już bow iem stał w polu słup — przedtem przybito n ań tab licę: K W A C Z A Ł A — Jezusm arja co za piach — ! nic ino piachy, a piachy, zaś tu i tam karłow ate sosny, jałowce, nad bajoram i iw y — w m okradlanych kotlinach olchy stare jak śm ierć — wszystko je d n o ! było nie było — idziem y — spojrzał jeden na drugiego w iele złego na jednego — lecz w e dw óch — ?! (— hop, ciup, ry p — ) aż tu nagle — — od T a tr? — od P o d h ala? Babiej G óry ? Zawoj i ? skądś, kasik czarna ch m u ra m elodję przywiała, k tó rą grał nam pijany juhasik — okow itą się spiła psiajucha — padół, że se m usi dodać ducha potem wzion skrzypecki do ręców zamaszyście pod brodę je w etknon i zagroł — przez żodnego k rętu -w en tu sm yk rozpuścił cyrw ony po strunach i zagroł — h a j! — była też to m uzyka przejm ująca do im entu — ino się spazmem zsznurowała grdyka — ino po krzyzu szły ciarki jak w frybrze — takie-ci w skrzypkach zapłakały jęki — tak zaślochały pod tu rn ią echowie jak ta płacąca dziwka w Nam iestowie — — Matkobolesna co w tern było m ęki śpiewka chudobna — melodja tak sm utna, że nam lica pobladły jak płótna, słowa ludzkie — bólem ubóstwione, że nam z ślepi łzy spłynęły słone —- a tak to szło: — zabili Janicka przy Lewocy zabili, zabili ciemnej nocy — kosulkę m u syli na L uptow ie dziwcyna płakała w Namiestowie — rektor m u zaśpiwoł w Capistowie dzwony m u dzwoniły na Bobrowie — truchle m u robili w Z ubrychtow ie dziwcyna płakała w Namiestowie yrtlim y się wraz na pięcie, dym to blednie to się sczernia — cóż za klasztor — ? — to Alwernia — (hop, ciup, ryp) wiele złego na jednego — lecz we dw uch ? — naserm ater! — idziemy już dobre pół godziny — a tu ino piachy, a piachy S tó j!! co takiego ? słyszysz ? — wytęż słuch !! — szept liści, szmer liści, śpiew liści — szum — piach sypki, piach suchy, piach szary — duch z duchem — słuch głuchy — — chojary — — sz u m ! I a pod nami, a nad nami piachem, traw ą, błękitam i rozśpiewana, rozdźwięczona gędźba jak złota korona brylantam i wysadzona skrzy i lśni i znagła błyska, rozdrabnia się jakby rosa raz daleka to znów bliska podnosi się nad niebiosa, płonie jak sto słońc — zapada i pod ziemią gędzi blada — a na dźwięków hipogryfie cwałują w cwał dziwoludy, dzi wożony — św iat ów cały zagubiony — daw ne znoje, daw ne tru d y jawiące w tarcz hieroglifie purpurow e, krw aw e łuny zapisane w tajne runy i swastyki — — i cóż wam opowiem — balladę ? — już zastygł w m om encie snów — dziw lecz jeszcze słyszę naradę olch starych, jałowców i iw — I tak nam grała w sercach przez tydzień gędźba ta — napiły się duchy poezji z u rn starych aż do dna — i tak nam grały sm entarze i dźwięczał sypki piach — pieśń pow tarzały gwiazdy w iskrzących echem skrach — upiliśmy się m uzyką na życie całe — po skon, a litej — szczerej był próby każdy tej pieśni ton — — śmiały się oczy błękitne z pod włosów płowych strzech — chłopięta, dziewuszki i dzieci i słońce — ś m ie c h !! C odziennie w czesnym ran k iem szliśm y przez łazek na Osowiec — piachy tam były bezm ierne po lipow ieckie ru in y — a na polach piaszczystych rosły sosienki koślawe — a na polach piaszczystych kosteczki lśniły białe, skorupki, szczerby, okrzoski — zaś pod piachem pod suchym pod sypkim skryte spały urniska, łzaw nice, naszyjniki i sprzęt ladajaki — — — drżących palców ferw orem , zniecierpliw ieniem odkryw ców pieściliśmy u rn y pękate, naszyjniki, pierścieńce, fibule — — lecz i to się rzec przyda, że m ieszkalim u żyda na karczem nym stry ch u na sianie — — hej Istinksie — m iły panie, zm ow y — źględy — rozhow ory zapóźnionej gw iezdnej pory — a nad nam i dach dziuraw y popękane, zgniłe g o n ty — w głow ie baśnie zgasłej sław y, — światow id — wizje posągu, słów, melodji i obrazów . . . . . . w dali zegar czas wydzw ania — raz . . . w dali chudy gwizd pociągu — dwa . . . do Krakowa — do Poznania — trzy . . . do Psiej W ólki — . . . niechaj jedzie — . . . spójrz — . . . lecą, lecą, skrzą, lśnią skry . . . zamieć skier . . . ul-parowóz . . . lecą skry . . . płonące pszczoły — ...p rzy p ad ają w chłodnych bruzdach . . . m ilkną, gasną, m rą — . . . zgrzyt, ham ulec, stacja w polu — . . . trąbka — . .. świst — . . . odjazd — . . . już odjechał — . . . w roju pszczół płonących — cicho — — siano pachnie — spać — świerszcz zaświerszczał — — gw iazdy, gw iazdy spadające nad żydow ską karczm ą m k n ą złotym łu k iem — (— w idać przez dziuraw y dach — ) — cisza — — jakby łzy gorące — — m okną oczy — (— m ilcz o łzach — ! — ) cicho — spać — koło m łyńskie m łyńskie koło szum i woda — huczy koło — huczy w oda — szum i koło — jednostajnie — m ły n — m łyn — — pachnie siano — len — len — len — — cicho — sen — — szept liści, szm er liści, śpiew liści piach sypki, piach suchy, piach szary — duch z d u chem — — słuch g łuchy — — chojary — — szum — tam — tam — tam — z pod dziew anny rosnącej u w zgórza pod karłow atą sosną - tam - tam -tam rąk się osiem w ynurza wyrastają i rosną — — tam — tam — tam w w yprężeniu żylastem wynoszą złotą tarczę nad piaszczystą pustoszą złotą tarczę podnoszą — — a na tarczy kneź starczy w wichrze włosów, w srebrnej aureoli — — głowę dźwiga — i patrzy i praw icą znak (znaczy — — patrzy pełen miłości . . . inny m u odpowiada — — . . . w net pełna wieś pokrzyku — — ... k u k uryku — kuku ry k u — — zapada się widziadło już znikło, już przepadło — przem knęła w m gle ballada — zświetla się jutrznia blada — — na zachodzie srebrny księżyc lśni — i znowu drży dziew an Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 12:08 Kochałach sie w nim przez lata Niy wiedziałach że to tako fajtłapa Chcioł mi dać kusika Patrza ...a on w rowie zniko Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 12:10 Dzisiaj noc Świętego Jana A ja jeszcze nie ubrana Włożę suknię z wodnej piany I pójdziemy razem w tany Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 13:24 Adam i Ewa i ten trzeci Raz rzekł Adam pośród drzew w raju Ewo, ja będę rządzić w naszym kraju Ja sprzeciwów jednak nie lubię Tak będzie jak ja mówię By wszystko było wiadome Mam jeszcze jedną żonę Z pozycji władcy powiem jeszcze Że czasem w nocy ją pieszczę Bo ty jesteś twarda jak skała No i powiedzmy, w uczuciach stała A ja znów tak zbudowany Że czasem pragnę odmiany Ewa z potulną miną spojrzała na męża I w krzaki zaciągnęła węża Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 13:26 Tęsknota i cześć dla pramacierzy i źródła istnień objawiła się w kulcie ognia; ten, co go dał ludzkości, był nadczłowiekiem, gdyż bóstwu wydarł jego najważniejszą tajemnicę - tajemnicę życia - tworzenia nowego życia. Człowiek zaczął tworzyć. Zaczął siać wkoło siebie płomienie niszczące lub urabiające nowe formy istnienia, mylił się i błądził, unicestwiał siebie i innych, lub porywał wzwyż, budował nadgwiezdne światy. wstrząsał bryłą ziemskiego błota i lepił z niego cudowne zdarzenia. Z kagankiem w dłoni szedł cierpliwie w gąszcze i mroki, pochylał się litośnie nad grzęzawiskiem ziemskim łagodnie oświetlał nędzę, ból, i małość bliźnich. Z żagwią w dłoni pędził przed siebie, burząc granice i fundamenty, budowane przez pychę i przemoc, podpalał swoje i cudze włości, w szale zapamiętania tworząc wciąż na nowo, szukając idealnej formy dla swych, nigdy niezaspokojonych pragnień i pożądań. Odwieczny nakaz instynktu i nieświadomej wiedzy o przedistnieniu, nakazały ludzkim gromadom święcić wszędzie i zawsze ogień jak talizman życia, miłości i szczęścia. Bowiem w nim jest wszystko, w jasnym, szczerym, wesołym bracie ogniu, co tańczy, śpiewa i pieści, niszczy, oczyszcza i oświetla ciemne noce, z któremi walczy nieśmiertelnie. Niech się święci twój czar rusałczany, dziewczyno, przy ogniu płonącym nocą, na cześć Kupały, niech się święci twoja moc, chłopcze uroczy, co zdobywasz ogień skokiem w płomień miłości, spalającym was oboje na zaślubiny z Sobótką. "Niech płyną wianki wodą. Cieszmy się swą urodą, niech w oczach płomień drga, niech tańczy szczęścia skra Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 13:29 Nad ziemią naszą w przestworzach unosił się Czas. Zegar dziejowy wydzwaniał godziny życia, a ono igrało hałaśliwie, swarliwie, wesoło. Aż zdarzyło się, że na ziemię tę wstąpił wróg i wskazówki zegara zatrzymał...Niewola, martwota, ból, upokorzenie opanowały tę ziemię i miasto nasze. Ani wesołość rozbrzmiała na rozłogach łąk naszych, ani pieśń ochocza popłynęła drogą rzek naszych. Cierpiel1ie władną siłą przygniatało ludzi ku ziemi. Smutnym był Czas, - ale ścigłemi oczyma patrzył cierpliwie w przyszłość. I oto zdarzyło się, że najeźdźcy powinęła się noga Czas się poruszył, zabrzmiała pieśń wolności, zrazu nieśmiało, niosła się echem po wioskach, górach, dolinach, płynęła rzek łożyskiem, budziła uśpione, zagrzewała obumarłe..Wróg wszakże omdłał był tylko, - zerwał się więc szybko i zwalił ciężką pięść na karki zuchwałych. Znów odrętwienie i ból zapadły głęboko w duszę zwyciężonych i gniotły ją, cisnęły, poniewierały bez końca. Czas uchodził troską zdjęły Tu zdarzyło się oto po raz wtóry, że najezdżca legł i w konwulsyjnych drgawkach walczy ze śmiercią Czas się wstrząsnął, targnął duszami i wskazówki na zegarze poruszył. Męczennikom sprawy Narodowej uwieńczył skroń, ludowi przyniósł nadzieję i jednym dał miecz w rękę, drugim lemiesz, innym lutnię lub wiosło...I poszybowała pieśń zwycięska, pieśń wolncści, poniosła sią echem daleko. a z prądem wód posyła wieść dalej coraz dalej... Wianki! Wyludniły się wioski, opustoszały chaty, miasta się zaroiły, ciągnie tłum ponad rzekę, pieśniarze stroją lutnie, wioślarze silne dłonie zbroją w wiosła, a nadobne dziewoje splatają wieńce, by je puścić w dzień wesela narodowego na wody naszej Wiłji...Czas wszystko mógł - bo miał czas. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 14:32 Po wiankach Poco panu tyle książek? Wiochna dziewczę się spylało. A czy tobie, wiochno mila, kwiatków wonnych nie za mało? Słowikowi czy wystarczą W maju śpiewy. cudne trele? Czyż mu gruchań będzie wtedy Podług ciebie tak już wiele? Wiochna lilje, słowik arje, A ja lubię pieśni. książki, Chabry ocząt. róże ustek I twych włosów płowe wstążki. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 14:36 Bylica z czasów jeszcze pogańskich ma wielkie znaczenie u ludu stron naszych. Przystrajają nią wianki, które święcą się w uroczystości Wniebowzięcia N. Maryi P zwanej w ludowym języku Matką Boską z i e l n ą. Opasują zielem tym figury z wyobrażeniem ukrzyżowanego Chrystusa, a niekiedy i umarłemu człowiekowi wkładano ją do trumny Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 14:38 Już od poranku (w d, 23 czerwca) w wesołej i ludnej osadzie krakowskiej, na wszystkich twarzach malowało się oczekiwanie wieczora, na wszystkich ustach była Sobótka. Skoro tylko słońce spuściło się za góry, cała ludność wiejska, w świątecznym stroju, wyruszyła na najwyższy pagórek w bliskości wsi, Tu wzniesiono wielki stós drzewa, który za danym znakiem, ze wszech stron słomą podpalono. W tej chwili zabrzmiały skrzypce, a dziarska młodzież wiejska obu płci, podawszy sobie ręce wieńcem otoczyła ognisko, i wnet zaczęła się przesadzać w skokach, pląsach i śpiewach; było coś dzikiego a razem poetycznego w tym widoku, coś podobnego do tańca piekielnego duchów na łysej-górze, do obrzędu pogrzebnego dzikich ludów. Skoro stos ognia opadł, wtenczas tańczący zrobili opodal koło obok niego, a chłopaki niedorostki zaczęli przerażające widowisko, skakanie przez płomienienie coby łatwo smutne skutki mieć mogło; kilka godzin w noc trwało to igrzysko przy tlącem się drzewie; w uroczem czerwonawem pół-świetle taniec nie ustawał, Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 14:44 Nasieję ja jarej ruty—w nowym ogrodzie, hej! hej! mocny Boże—-w nowym ogrodzie Uwiję ja dwa wianeczki—puszczę po wodzie, hej! hej! mocny Boże—puszczę po wodzie. Z tamtej strony jezioreczka—jadą, dworzanie, hej! hej! mocny Boże—jadą dworzanie. Jeden mówi do drugiego:—wianeczki płyną, hej! hej! mocny Boże—wianeczki płyną. Drugi mówi do trzeciego:—dziewczyna tonie, hej! hej! mocny Boże—dziewczyna tonie. Trzeci mówi do czwartego:—ja pójdę po nię, hej! hej! mocny Boże—-ja pójdę po nię. Hej jak skoczył, suknie zmoczył—i sam utonął, hej! hej! mocny Boże—i sam utonął. Oj idźże ty wrony koniu—z siodłem do domu, hej! hej! mocny Boże—z siodłem do domu. Nie powiadaj ojcu, matce—żem ja utonął, hej! hej! mocny Boże—żem ja utonął. Jeno powiedz wrony koniu—żem się ożenił, hej! hej mocny Boże—-żem się ożenił. Cóż tam było za żenienie?—w wodzie tonienie, hej! hej! mocny Boże—.v wodzie tonienie. Cóż tam była panna młoda?—ta bystra woda, hej! hej! mocny Boże—ta bystra woda. Cóż tam byli za drużbowie?—w wodzie rakowie, hej! hej! mocny Boże—-w wodzie rakowie. Cóż tam były za drucheńki?—w wodzie rybenki, hej! hej! mocny Boże—w wodzie rybeńki. Cóż były za muzykanty?—nad wodą dęby, hej! hej! mocny Boże—nad wodą dęby. Cóż tara było za łożeńko?—w wodzie dziarenko, hej! hej! mocny Boże—w wodzie dziarenko Cóż tam były za poduszki?—w wodzie kamuszki, hej! hej! mocny Boże—w wodzie kamuszki. Cóż tam była za pierzyna?—na wodzie trzcina, hej! hej! mocny Boże—na wodzie trzcina. W innej odmianie pieśń ta zaczyna się Są na boru fijołeczki—pójdziewa na nie, I uwijem parę wianków—na zalecanie. Uwiję ja parę wianków—puszczę na wodę, I zobaczę i zobaczę—kogo dostanę. Jeden mówi do drugiego:—wianeczek płynie Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 14:56 —Janie, Janie, Święty Janie! Cożeś nam przyniósł nowego, Cożeś nam przyniósł pięknego? Janie, Janie, Święty Janie!— —Przyniosłem ja rosy, Dzieweczkom dla krasy Także macierzanki, Panienkom na wianki, Janie! Janie! Święty Janie! Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 15:00 Chociaż w lesie roślin krocie I widłaki i paprocie Tylko jedna noc się złoci Przecudownym kwiatem paproci Wielu śmiałków już tam było Życie swoje w noc zgubiło Oręż tylko się tam złocił A nie żaden kwiat paproci Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 15:02 Czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 15:44 Już Jan ochrzcił wszystkie wody - umyjcie się dla ochłody (24.06.) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 15:45 Wanda z Janem wianki puszczają po wodzie i wspólnie radzą o żniwnej pogodzie (24.06.) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 15:47 Na świętego Jana bywa Wisła wezbrana (24.06.) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 16:35 Dzisiaj wszędzie Ameryka Walentynki na nas krzyczą A tu sprawa zapomniana Była kiedyś Noc Świętego Jana! Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.09.17, 16:15 O święte ognie odwiecznej Sobótki Latem płonące i na nocy krótkiej! Jakże uroczy i jakże ochotny Widok wasz duszny, choć taki przelotny? *** Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.09.17, 16:16 Samotnie ognie! wami to odnawia Człowiek z człowiekiem znów przymierze stare I choć to światło w podróży nie zbawia Budzi na chwilę w sercu znowu wiarę *** Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.09.17, 16:21 Bo kiedy ciemno niech straszna zawieja Nie błąka duszy wśród bezdrożnych cieni Lecz niechaj miłość rośnie jej z płomieni Wiara z człowieka w z domu nadzieja *** Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.14, 19:47 Kwiat paproci Wybrałam się do lasu, tam gdzie te stare topole Tam gdzie na polanie jest konwalii pole Księżyc wisi nad lasem, patrzy groźnym okiem I drzewa wydają mi się taaakie wysokie Groza mnie ogarnia, niech się zrobi jaśniej Ten świat jest dziwny, taki jakby z baśni Patrzę między drzewa a tam się coś złoci Czy to zakwitł dzisiaj dziwny Kwiat Paproci? Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.14, 20:09 Wianek na Rawie Usiadłam sobie na mostku, na Rawie To Noc Świętojańska jest dziś prawie Myślę sobie co mi tam - gdzie ten mój kochanek I rzuciłam do wody z gęsi - pępków wianek Lecz cóż to? Co się znowu dzieje? Czy to jakiś Utoplec dziś się ze mnie śmieje I porwał mój wianek gdzieś w odmęty Rawy Nie! To kwasy moją nadzieję zżarły! Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 21.06.14, 17:12 JAK SPĘDZIĆ NAJKRÓTSZĄ NOC W ROKU? - Radio Katowice - 21.06.2014 Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.14, 20:39 NOC ŚWIĘTOJAŃSKA W CHORZOWSKIM PARKU - Nasze Miasto - 22.06.2014 Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.14, 20:40 WIANKI W KRAKOWIE - Newsweek.pl - 22.06.2014 Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.14, 22:24 Wszyscy już do przodu świętowali Lecz dopiero dzisiaj jest ta noc Wianki puszczali jak najdalej A dopiero dzisiejsza noc ma moc... Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.14, 22:29 Stanęłam w lesie - tam gdzie konwalie rosną i paprocie Nie byłam w tym lesie już od wielu lat I nagle zobaczyłam jak coś się tam w trawie złoci Czy przekroczyłam już baśniowy świat Podobno zakwita raz, tylko raz - biały kwiat W cudowną noc, jedyną taką w roku I inny już jest dla człowieka świat Gdy cudowna roślina wpadnie mu oko Cudowny kwiat, legendy moc Tak piękna że za serce chwyta Jest tylko jedna taka noc Lecz do dzisiaj jeszcze nie odkryta Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.06.14, 00:07 Dzisiaj nie idę spać bo trzeba szansę wróżbom dać... Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.06.14, 17:19 Chcesz poczuć słowiańską moc? W czerwcową noc usiądź w kręgu, przytul się do brzozy, puść wianek na wodzie. Oddaj cześć Ziemi, nad którą wciąż unoszą się duchy słowiańskich przodków. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.06.14, 17:19 To był nadzwyczajny dzień i równie nadzwyczajna noc. Słońce chyliło się ku zachodowi, ptaki śpiewały, w powietrzu unosił się zapach świeżych kwiatów i ziół. Nic dziwnego, w końcu to czerwiec, letnie przesilenie, najdłuższy dzień w roku. Dla dziewczyny z miasta tamta ciepła noc zamieniła się w katharsis. Z nieznanymi sobie kobietami wspięła się na wzgórze porośnięte lasem. Zbierała z nimi zioła, które potem wrzuciły do ognia, by nakarmić duchy i żywioły. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.06.14, 17:20 Kobiety, tańcząc i śpiewając, zdjęły z dziewczyny ubranie, starannie obmyły ją w źródlanej wodzie i ubrały w białe, czyste szaty. Poczuła się dziewiczo czysta. Pierwszy raz od tamtego dnia, gdy jako dziecko została zgwałcona przez mężczyznę, któremu ufała. Tyle lat żyła z tym piętnem, dusząc w sobie wstyd, niemoc i złość. A teraz te obce kobiety zmywały z niej to straszliwe odium, obdarowując czułością, dobrym słowem. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.06.14, 17:20 I prezentami – przedmiotami kobiecej mocy, darowanymi z głębi serca. Górskim kamieniem, świętym obrazkiem, woreczkiem z uzdrawiającymi ziołami, koralami. Uwiły także dla dziewczyny wianek. I puściły go na wodę z zapaloną świecą. Z życzeniem i nadzieją, że to, co złe, już nie wróci. Na koniec kobiety usiadły w kręgu. Znów zaśpiewały, pomodliły się, każda po swojemu. A potem zaczęły snuć opowieści. O swoim życiu, o tym, co je w nim uwiera, a co cieszy. Także o swoich przodkach. O tym, czego jeszcze ważnego mogą nas nauczyć. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.06.14, 17:20 – Ja opowiedziałam o swojej babci, słowiańskiej szeptunce, znachorce, która ziołami, tajemnymi miksturami i zaklęciami, przekazywanymi z pokolenia na pokolenie, leczyła całą swoją rodzinę i otoczenie. O tym, jak babcia przyśniła mi się pewnego dnia, wiele lat po swojej śmierci. Uśmiechnęła się do mnie i powiedziała: ładnie macie tu, w górach – wspomina Bea Lech, zielarka i właścicielka ośrodka rozwoju osobistego „Trzy Źródła" w Kotlinie Kłodzkiej, która zaprasza kobiety na warsztaty szamańskie, także słowiańskie. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.06.14, 17:21 Po to, by mogły wrócić do swoich korzeni, dotrzeć do najgłębszych pokładów swojego istnienia: tu i teraz. Babcia przyśniła się Bei, gdy jeszcze w górach nie mieszkała. Choć tak bardzo za nimi tęskniła. Zaraz potem w Długopolu Górnym w Kotlinie Kłodzkiej, na wzgórzu, nieopodal starego lasu i trzech źródeł, odnalazła swoje miejsce do pełnego, harmonijnego życia. Przeprowadziła się tu wraz z mężem i dziećmi, zostawiając za sobą ustabilizowane życie w miasteczku. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.06.14, 17:21 To przodkowie sprowadzili mnie w to magiczne miejsce. Po to, bym tak jak oni zbierała dla ludzi zioła, pomagała im utrzymać zdrowie i równowagę – zapewnia Bea Lech. – Bym mogła celebrować życie i dawne rytuały. Rozmawiać z drzewami i ptakami, świętować fazy Księżyca, przesilenia pór roku, równonoce, święta płodności i umarłych przodków. Żyć w rytmie Ziemi, w głębokim połączeniu ze wszystkimi jej światami. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.06.14, 17:22 Do spotkania kobiety z jej słowiańską duszą prowadzą różne drogi. Dla Marii Eli Lewańskiej, kiedyś inżynier, dziś „starszej" kręgów, jedna z ważniejszych wędrówek rozpoczęła się w latach 80., gdy na świat przyszły jej dwie córki. Dla nich chciała żyć naturalnie. A to nie były łatwe czasy dla matek – dzieci rodziło się w zimnych, ponurych szpitalach, przyjmowali je obcy ludzie. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.06.14, 17:22 Wspierała ją zresztą nie tylko wspólnota ludzi. Wierzono, że istoty z różnych światów żyją ze sobą w symbiozie i harmonii, wyjaśnia Maria. Kobieta czuła, że ma wielu niewidzialnych sprzymierzeńców. Czuwały nad nią całe pokolenia przodków, ale też dobre duchy Ziemi. Choćby duchy drzew z jej otoczenia. Trzeba tylko było oddać im cześć, pokłonić się, prosić o wsparcie. Kiedyś tak robili Słowianie, a do dzisiaj Indianie Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.06.14, 17:22 To właśnie od Indian, mędrców plemiennych i uzdrowicieli, Maria Ela Lewańska uczyła się przez długie lata rozumienia świata jako świętej jedności, w której wszystko – i człowiek, i ptak, i kamień – ma takie samo prawo do istnienia. I musi być traktowane z szacunkiem. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.06.14, 17:23 Jak ważne dla ludzi jest życie w zgodzie z prawami przyrody, celebrowanie jej cykli, pokora i wdzięczność dla jej żywiołów i energii. Indiańscy mędrcy – m.in. klanowe Babcie, wędrujące przez świat ze swoimi naukami – którzy docierali także do Polski, wiele razy podkreślali, że tylko w kontakcie z potężnymi siłami przyrody człowiek jest w stanie dojść do swojej wewnętrznej prawdy. I żyć szczęśliwie, w pełni swoich mocy. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.06.14, 17:23 To właśnie podczas jednego z takich indiańskich warsztatów Maria rozmawiała z polską brzozą, dziękując jej za energię i życiodajne soki, jakimi obdarza ludzi. Bo brzoza dla Słowian była drzewem świętym. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.06.14, 17:24 To brzozy, wierzby, dęby, zioła, zwierzęta, całe otoczenie wspierało Słowian w umiłowanej przez nich magii, która przenikała ich codzienność i niecodzienność. Szczątkowe jej przejawy są obecne w naszym życiu do dziś, choćby podczas Wigilii, kiedy zostawiamy puste miejsce przy stole, kiedy zapalamy świece gromniczne, malujemy na Wielkanoc jajka. Gdy w Kupalnockę puszczamy wianki pełne kwiatów i ziół Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.06.14, 17:24 Ona też powoli odnajdywała drogę do magicznego, słowiańskiego świata. I to z trudem, bo urodziła się i przez wiele lat mieszkała w Warszawie. Jej również Indianie przypomnieli, jak wielką moc ma życie we wspólnocie. A jeśli takiej wspólnoty nie mamy? – Zacznijmy jej szukać, szukajmy kręgów, twórzmy je z kobietami z naszego otoczenia. W kręgach zawsze znajdziemy oparcie Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.06.14, 17:25 Bo na kręgach, także tych prowadzonych przez Marię Elę Lewańską, często zdarzają się cuda. Ostatnio matka kilkuletniego chłopca, która z trudem łączyła pracę z samotnym wychowaniem dziecka, odnalazła w kręgu na ukwieconej polanie... babcię. Choć nie łączyły ich więzy krwi, stały się się rodziną z wyboru. To babcia chodzi dziś z wnuczkiem na spacery, czyta mu książki, opowiada o światach, które już przeminęły. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.06.14, 17:25 Słowianie uważali kręgi za święte. To w nich nasi przodkowie zasiadali – w swoich świętych gajach lub miejscach mocy – i modlili się o dobry rok, o pomyślność, zdrowie, miłość, dzieci, o przychylność żywiołów. I przekazywali swoją wiedzę z pokolenia na pokolenie. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.06.14, 17:25 Takim słowiańskim miejscem mocy w Polsce jest Ślęża, kiedyś uznawana za górę duchów i żywiołów. Później zapomniana, oddana innym, niesłowiańskim energiom. Kilka lat temu Maria Ela Lewańska była na Ślęży na letniej Ceremonii Ognia – brała w niej udział indiańska starszyzna – prowadzonej w intencji świata bez wojen, wyzysku. Świata, w którym, jak w dawnych czasach, to nie Ziemia była dla ludzi, ale ludzie dla Ziemi. Na górę przybyły wtedy tłumy ludzi z najdalszych zakątków Polski Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.03.18, 22:33 W Noc Świętojańską są piękne zwyczaje Mnie już od lat tak się zdaje Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 19.06.18, 21:40 Gdy się Święty Jan rozczuli to go dopiero Maria utuli Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 21.06.18, 22:42 Zwyczaj pogańskich sięga czasów Lecz zachował się do naszych czasów Kiedy ludzie za siebie spluwali Bo czarownice swoje święto miały Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.18, 00:17 MNÓSTWO CIEKAWYCH IMPREZ NA POCZĄTEK LATA - Wyborcza - 22.06.2018 Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.18, 18:26 FESTIWAL KWIATÓW W ZABRZU - Radio Katowice - 23.06.2018 Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.07.18, 18:35 Włóczą po gąszczach, przywalą kłodą, Tak człeka zmęczą i tak go zwiodą, Że nim do kwiatu dojdzie paproci, W strachu zapomni szukanych kroci. JANIA. Prawda! To przecież szukają ludzie Kwiatu paproci w okropnym trudzie, Bo kwiat ten, nie wiem, moc jakąś daje Posiadać ziemie, skarby i kraje, Rozum i piękność, i wszystkie cnoty, Co, ty nie poszłabyś w las, w noc ciemną, Żeby moc taką zdobyć tajemną? AN1ELC1A. Dziękuję bardzo, żeby za uszy Djabeł gdzie chwycił i żądał duszy! Lub Baba Jaga z kociubą lecąc Na Łysą Górę, ożogiem świecąc, Chciała mię wepchnąć w studnię Kościeja, Lub na żer oddać dla Króla Żmieja? JANIA. Powiedzże wreszcie dlaczego właśnie Dzisiaj noc taka, chcę wiedzieć jaśnie? AN1ELCIA. Ach, noc ta straszna, o bój się Boga! Nawet wspominać bierze mię trwoga... Dziś chwilę władzy ma moc szatańska, Dziś jest noc czarów, noc Świętojańska! BABCIA. Oj, oj dziateczki, dajcie pjć proszę Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.07.18, 18:43 Bo jak stara bajka gada Dziś zakwita kwiat paproci; Ten i ów szukając kroci Leci głupi w me pazury. Toż, obedrę go ze skóry.!! * KRASNOLUDKI. Idzie ktoś, idzie ktoś... Będzie coś, będzie coś!... BABA JAGA. Prawda?! Kumie? (patrzą oboje w dal). Ha, dziewucha DJABEŁ. Już ja z niej wytrząsnę ducha Będzie jej pamiętna noc Świętojańska... hoc, hoc, hoc! z radości skrzecząc, oboje z Babą chowają się trochę na stronę, wychodzi Jania, szukają po ziemi). JANIA. 0 Boże wielki, Boże na Niebie Pomóż w zamiarze, proszę ja Ciebie! Niech znajdę wreszcie zaklęty kwiatek 1 bliźnich szczęścia wezmę zadatek. Długo już szukam, znaleźć nie mogę, Ach któż mię w trudach wesprze niebogę' BABA JAGA (podchodzi z tyłu). Ja ci pomogę duszeczko, Obejrzyj się tylko koteczko, Nie idź już dalej, tam trwoga, Chodź, dam ci mleka, pieroga Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.07.18, 18:46 Bo jak stara bajka gada Dziś zakwita kwiat paproci; Ten i ów szukając kroci Leci głupi w me pazury. Toż, obedrę go ze skóry.!! Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.19, 18:51 Na Janowe Ścięcie Szlagon ma grosz święcie, Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.06.14, 17:26 To dla duchów tej Ziemi rozpalała wraz z innymi ogniska, dla słowiańskich przodków odprawiała kolejne rytuały. – Kiedy stoję przy brzozie, wokół której rośnie magiczne jaskółcze ziele, piołun i bylina, a nad moją głową przelatuje para bocianów, to wiem, że jestem u siebie Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.06.14, 17:26 Niedawno w starym ogrodzie odkryła... rytualną słowiańską saunę. W słowiański Dzień Niedźwiedzia, 2 lutego, kiedy to zima siłuje się z wiosną, w ogrodzie Kacperków rozgrzano po raz pierwszy kamienie bani (tak kiedyś nazywano u nas saunę). Nasi przodkowie w takich baniach – w gorących oparach, chłoszcząc ciała brzozowymi, dębowymi i ziołowymi witkami, popijając napary z miejscowych ziół – oczyszczali ciało i duszę. W świętej przestrzeni żywiołów ognia, wody i powietrza rozmawiali z duchami, medytowali. A nawet mieli wizje i wglądy, dzięki którym rozwiązywali dręczące ich problemy Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.06.14, 17:27 Dziś, gdy człowiek oderwał się od uświęconych wymiarów swojej istoty, takie mistyczne doświadczenie jak sauna przodków działa jak balsam na duszę. Gdy ją opuszczały, zgodnie przyznawały, że czują się odrodzone. Wreszcie poczułyśmy w sobie słowiańską moc. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.06.14, 17:28 Dziewczyna, która z grupą kobiet w słowiańskie święto Kupały wspięła się w Kotlinie Kłodzkiej na wzgórze porośnięte lasem, jest pewna, że mocy, którą zyskała dzięki kobiecemu wsparciu i dawnym rytuałom, nikt jej już nie odbierze Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.06.14, 17:28 Bo ma przy sobie prezenty, które jej podarowały w świętą noc, bo krąg kobiet do dziś daje jej wsparcie. I czuwają nad nią duchy przodków. To dla nich dziewczyna puszcza teraz w każdą czerwcową świętą noc wianki z zapaloną święcą. Z nadzieją, że na słowiańskiej ziemi ludzie jeszcze długo będą pamiętać o swoich dawnych duchach. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.06.14, 22:48 Noc świętojańska, obchodzona z 23 na 24 czerwca, zwana wcześniej nocą kupały lub sobótką, to święto nie tylko sięgające głęboko do czasów słowiańskich, ale zawierające też pierwiastki celtyckie, germańskie i indoeuropejskie. Obchodzone w okresie letniego przesilenia, było świętem jedności, połączenia ognia i wody, słońca i księżyca, mężczyzny i kobiety, urodzaju i płodności, miłości i radości, pełnym magii i wróżb. Wieczorem na taflę jeziora rzucane są wianki z zapalonymi świecami, które mają popłynąć daleko i przynieść szczęście (najlepiej, aby rzucony przez dziewicę wianek wyłowił młody mężczyzna, wówczas zwiastuje jej to rychłe zamążpójście). Wianki rzucają do wody nie tylko panny, ale również dzieci i dorośli obecni na imprezie. Czasami organizowane są poszukiwania kwiatu paproci, ale dotąd nikt go jeszcze nie znalazł… Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 04.07.14, 11:48 W zamarłych czasach poganie święcili z wielką okazałością uroczystość bożka lub jak mówią niektórzy bogini urodzajów Kupały. Zwyczaje i obrzędy święta pogańskiego Kupały przechowały się do naszych czasów i z małymi zmianami obchodzone są w dzień Świętego Jana Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 04.07.14, 11:57 Legenda mówi, że święty Jan będąc dzieckiem i rówieśnikiem Chrystusa miłując bardzo wszelkiego rodzaju zioła często prosił o takie nasiona, które by mogły przynieść ulgę cierpiącym. Został wysłuchany i na ziemi pojawiło się wiele roślin pochodzących prosto z nieba. Rośliny wyrastały bujnie a każda z nich posiadała ukrytą moc i leczyła ludzi z różnych chorób. Wierząc w tę legendę uważa się świętego Jana za specjalnego patrona urodzajów, tym bardziej że 24 czerwca zaczynają się zbiory plonów, którym przoduje koszenie siana. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 04.07.14, 12:27 Opowiadają sobie ludzie że w lasach gór Świętokrzyskich rośnie ziele podobne do mięty, które nazywają zielem Świętego Jana a po które czarownice w wilię św. Jana odbywają podróż na Łysicę. Jeśli kto z ludzi zdobędzie czubek tego ziela w tę noc będzie go ono darzyć mocą czarodziejską przez cały rok. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 04.07.14, 12:30 W wigilię rankiem dziewczęta zbierają ziele zwane bylicą, które następnie zawieszają nad drzwiami domów i obór, zwyczaj ten zachował się z dawnych lat i miał na celu przeszkodzenie w rzucaniu uroków przez czarownice na zwierzęta Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 04.07.14, 12:31 Noc Świętego Jana w podaniach ludu polskiego była nocą czarów, nadziemskich potęg, uczt czarownic i wróżenia przyszłości. Była nocą gdzie świat nadprzyrodzony zniża się do człowieka, czasami na szkodę czasem by mu pomóc. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 04.07.14, 12:33 Oprócz palenia ogni kupalnych, które swój początek mają jeszcze w czasach pogańskich lud idzie do lasu po zioła zdrowotne, szuka też płonącego "kwiatu paproci" a kto go znajdzie Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 04.07.14, 12:34 Tej nocy gospodynie zamykają bydło w oborze na skobel z osiki, wierząc że gdyby tego nie zrobiły czarownice jadące na pohulankę z diabłami zabrałyby je z sobą. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 04.07.14, 12:35 Kobiety stawiały też przed drzwiami gromnicę wtedy "ciota" (czarownica) choć ją nadgryzie to progu chaty nie przestąpi Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 04.07.14, 12:36 Najpopularniejszym zwyczajem są oczywiście wianki, przystrojone w świeczki. Wianki są puszczane na wodę a chłopcy w łódkach śledzą ich bieg i zatonięcia lub zgaszenia świecy i wyciągają różne wróżby. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.19, 00:43 Para goląbeczków, Gniazdo ukladają, Jak trzeci p ',wleci, Wszystko porzucają Tak, gdy między dwoje, Trzeci się zamięsza, Wnet powstaje burza Gdzie bywała cisza. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.19, 00:54 Jeśli będziesz wodę brala, Pamiętaj nie kłócić; Jeśli będziesz mnie kochala, Pamiętaj nie smucić. Bo gdy woda się zamąci, Trzeba czekać ranka, lj.. gdy wyjdziesz z mej pamięci, Utracisz kochanka Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.19, 01:24 (Przy puszczaniu wianków) Dziewczę piękne na urodzie, Twarz jak dwie jagodzie, Stoja.fa nad brzegiem rzeczki, I rzucala dwa wianeczki. Oj plyną, plyną! Oj toną, toną I Marysia się smuci, Bo już Jasio jej kochany, Do swej dziewczyny, Do swej jedynej, Pewnie nie wróci! I rzucila trzeci wianek, Oj czy po kolędzie Jej Jasiet1ko ukochany, Tam jak kościół malowany, Brać z nią ślub będzie? Wianek plywal - wianek pływat, Jasio się zadumal. - Ty Jasieńku! ty mój pierwszy. - Juz-ci nie pójdę do inszej; Pojedziewa do kościola, Moja Maryś nie wesola. Tam nam będą grać, I ślub dawac Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.19, 01:37 Vsi spokojna, wsi wesola, Który g los twej chwale zdola? to twe wczasy, twe pożytki Może wspomnieć zaraz wszytki? *) Czlowiek w twej pieczy uczcIwIe Bez wszelakiej lichwy żywie: **) Pobożne jego staranie I bezpieczne nabywanie. Inszy ***) się ciągną przy dworze, Albo żeglują przez morze; Gdzie cllowieka wicher pędzi, A śmiel Ć bliżej niż na piędzi. Najdziesz t) kto w plat '1'1) język [da wa, '11-1-) I radę na funt przedawa '1*) Krwią drudzy zysk oblewają Gardla na to odważają. Oracz plugiem zarznie w ziemię: Stąd i siebie i swe plemię, Stąd roczną czeladź i wszy tek t-Y.,*) Opatruje swój dobytek. Jemu sady obradzają, Jemu pszczoły miód dawają, Nań przychodzi z owiec welna, I zagroda jagniąt pelna. On łąki, on pola kosi, A do gumna wszystko nosi. Skoro też śpiew odprawiemy, Komin w kolo obsiądziemy: Tam już pieśni rozmaite, Tam będą gadki pokryte, Tam trefne pląsy z uklony, Tam cenar tam i goniony. -:f) A gospodarz wziąwszy siatkc;, Idzie mrokiem na usadkę: Albo sidla stawia w lesie, Jednak zawżdy co przyniesie. Vv rzece ma gęste więcierze, Czasem wędą ryby bierze: A rozliczni ptacy w kolo, Ozywają się wesolo. Stada igrają przy wodzie; A sam pasterz siedząc w chlodzie, Gra w piszczałkę proste pieśni, A Faunowie H) skaczą leśn Zatem skrzętna gospodyni O wieczerzy pilność czyni, ?Tając dom a ten dostatek, Ze się obejdzie bez jatek. Ona Slma byd!o liczy, Kiedy z pola idąc ryczy, Ona i spuszczać -:f) pomoże; Męża wzmaga jako może. A niedorośli wnukowie, . Chyląc się ku starszej głowie, \Vykną przestawać na male, Wstyd i cnotę chować wcale. Dzień tu; ale insze zorze, Zapadłyby znowu w morze, Niżby mój g.fos wyrzekł' wszytkj Wieśne, H) wczasy i pożytki. Jan Kochanowski Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.19, 12:47 W ciemnym lasku ptaszek splewa, Tam dziewczyna trawkę zbiera; Nazbierala, nawiązala, Na Jasieńka zawolala. P6jdź mi Jasiu trawkę podaj, Tylko do mnie nic nie gad<tj, Bo mnie mama zakaza!a, Rym do ciebie nie gapala. Kamienneby serce bylo, Zeby do cię nie mówiło, Kamiennebyś serce miala, Zebyś do mnie nie' gadab. Jeszcze trawka nie podana, Już Kasinka obgadana, Obgadana, obmówiona, Do Jasinka przyłączona. Siedzi, siedzi zasmucona, Że do Jasia przylączona, Siedzi, siedzi zap.fakana, Ze przez Jasia obgadana. Czy ty chora, czy umierasz, Czyli do mnie serca niemasz ? Ni ja chora, ni umieram, Tylko dQ cię serca niemam l Jak ja siędę kolo ciebie, Myślę sobie, żem jest w niebie, Jak ja ciebie pocaluję - Trzy dni slodycz w ustach czuje Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.19, 13:57 Na południu Polski, Podkarpaciu i Śląsku uroczystość o podobnym charakterze zwie się sobótką lub sobótkami, na Warmii i Mazurach palinocką. Nazwa Noc Kupały, kupalnocka utrwaliła się w tradycji Mazowsza i Podlasia. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.19, 14:03 Kupalnocka poświęcona jest przede wszystkim żywiołom wody i ognia, mającym oczyszczającą moc. To również święto miłości, płodności, słońca i księżyca. Na Litwie istnieje pieśń Mėnuo Saulužę vedė („Księżyc poślubił Słoneczko”), opowiadająca jak to pierwszej wiosny po stworzeniu świata, Księżyc wziął ślub ze Słońcem. Kiedy jednak Słońce po nieprzespanej nocy poślubnej wstało i wzniosło się ponad horyzont, Księżyc je opuścił i zdradził z Jutrzenką. Od tamtej pory oba ciała niebieskie są wrogami, którzy nieustannie ze sobą walczą i rywalizują – najbardziej podczas letniego przesilenia, kiedy noc jest najkrótsza, a dzień najdłuższy Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.19, 14:14 Skakanie przez ogniska i tańce wokół nich miały oczyszczać, chronić przed złymi mocami i chorobą. W ogniu składano również ofiary ze zwierząt dla bogów Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.19, 14:16 Legendy o kwiecie paproci, zwanym też perunowym kwiatem, opowiadają o wielu ludziach, którzy błądzili po lasach i mokradłach, próbując odnaleźć magiczny, obdarzający bogactwem, siłą i mądrością, widzialny tylko przez okamgnienie kwiat paproci. W podaniach czeskich i niemieckich znalazca kwiatu paproci powinien szukać skarbów w ciemnym borze. We francuskich – na najwyższym w okolicy wzgórzu, do którego ma dobiec przyświecając sobie ognistym kwiatem jak pochodnią. W legendach rosyjskich, po zerwaniu gorejącego kwiatu, należy wyrzucić go jak najwyżej w powietrze i szukać skarbu tam, gdzie spadnie. Zdobycie rośliny nie było łatwe – strzegły jej widzialne i niewidzialne straszydła, czyniące straszliwy łoskot, gdy tylko ktoś próbował się do perunowego kwiatu zbliżyć Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.19, 14:20 Dodatkowo do powstania legendy o perunowym kwiecie (napięcie w przyrodzie podczas burz miało sprzyjać kwitnieniu tej rośliny) przyczynić się mogły gatunki paproci zwane potocznie „paprociami kwitnącymi”, jak np. gatunki podejźrzona, których drobne sporonośne liście zebrane w obfite grona na wydłużonych łodygach sprawiają wrażenie gron kwiatowych (tym bardziej, że rośliny te mają inne liście bez zarodni). Tym samym szukanie i znajdowanie „kwiatu paproci”, choć utrudnione podmokłym gruntem i nocą, wcale nie było skazane na niepowodzenie Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.19, 14:24 Według wierzeń wodniki, wodnice i utopce oraz większość pozostałych demonów wodnych lubiła zaczajać się na spragnionych lata ludzi, którzy nierozsądnie zażywają kąpieli przed nocą Kupały. Dopiero po tym święcie kąpiel w akwenach stawała się stosunkowo bezpieczna. W okresie późniejszym wierzenia te znalazły swoje odbicie w święceniu wody w przypadającą na 23-24 czerwca wigilię św. Jana, co miało przeganiać złe moce i niejako oficjalnie otwierać sezon kąpielowy (stąd przypuszczalnie kolejne późniejsze powiązanie postaci Jana Chrzciciela z nocą Kupały). Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.19, 14:29 W obrzędowości prawosławnej wigilia św. Jana wypada 23 czerwca według używanego przez odpowiedni kościół kalendarza i poprzedza święto Narodzenia proroka Jana Chrzciciela. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.19, 14:34 Do głównego rytuału adaptowanego obrzędu w zależności od regionu należało (należy): palenie ognia (np. na południu Polski), w Małopolsce, na Śląskui Pomorzu – tzw. sobótka, na Warmii i Mazurach Palinocka lub ognie świętojańskie m.in. w krajach skandynawskich i anglo-saskich oraz Wielkopolska i historyczne Pomorze Zachodnie, skoki przez ognisko (np. Niemcy, Polska, Litwa, Łotwa, Rosja), palenie kukły (np. Irlandia, Francja, południowa Polska, Ukraina), tańce dziewcząt wokół rozpalonego w nocy ogniska (np. Białoruś, Podlasie), obrzęd zarzucania wianków przez głowę na drzewa (np. historyczna Wielkopolska, Pomorze, Warmia i Mazury), puszczanie wianków po wodzie (np. Kraków/Wianki, Mazowsze, Rosja), kąpanie się (np. Białoruś), wieńczenie zielem (np. Polska, Szwecja, Dania, Niemcy, Rosja itd.). Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.19, 23:47 BALLADA O NIEOBECNEM WESELU Niemowa, jakże powiem — wam, którzy mnie przecie nie znacie — czyli tu jestem, czyli tam: tu: w życiu — tam: na czacie. Przez oszronioną zjawę łąk przychodzę do was rano — dymią polesia mgłami wkrąg nad drogą niewołaną. Idę za bożym świątkiem w ślad — ku snom ?, czy ku domowi ? — z poza iglastych smreków krat świt blado się różowi. Idę skupiony, cichy tak, jak świt ten przedporanny — ; — spłoszony nagle ze snu ptak cień rzuca na dziewanny. Jezu! — jak pachnie wizja łąk, jak pachną lasy mroczne — Korne modlitwy warg i rąk — azaliż zdrowieć pocznę ? ! Azaliż uczuć górny złom przekuję w posąg wielki ? — zbudujęż tu świątynię-dom dla ziemi-rodzicielki — ? — Idę, bo przecież muszę iść w codzienność i w zaranie — — zwarzonych dziewann zeschłą kiść nad łóżkiem mam, na ścianie. A teraz jeszcze spojrzeć chcę na wasze śpiące zjawy — — jak liść na wietrze chłodem drżę z żałości ? — czy z obawy — ? — Srebrzy się, chrzęści szklany szron wrześniowych klechd urodą — za mglistą rzeką woła dzwon — kędyż mnie zorze wiodą ? — — list — taki dobry — jasny list — ogłuszający ciszą — — — już — już — — ten żal, stłumiony żal, — już — już — poczekaj jeszcze chwilę — już — już — przemogę się — przesilę marzenia ból mój ukołyszdo snu ułożą — — «śpij dziecino — smutki radości wraz przeminą, ach, tak się dzieje w całym świecie — któż wie co szczęście — moje dziecię —» któż wie ? — mówiono o tem wiele — gdzie szczęście ? — w złudzie czy też w dziele — ? — któż wie ? — mówiono o tem dużo — weszło w przysłowie: kolce z różą — — lecz nikt nic nie wie, nic pewnego — — — już — już — poczekaj jeszcze chwilę — już — już — przemogę się — przesilę i dobry będę jak twój list i jasny będę jak twój list ogłuszający ciszą — i tak szczery — — więc tak — więc tak — powszedni dzień, powszedni znak, lecący ptak (a pod nim zwinny cień) różany krzak, wpółsenny mak, przegon leniwych mknień — więc tak — — więc wesele jutro we wsi? — już — już — poczekaj jeszcze chwilę — już — już — przemogę się — przedo snu ułożą — — «śpij dziecino — smutki radości wraz przeminą, ach, tak się dzieje w całym świecie — któż wie co szczęście — moje dziecię —» któż wie ? — mówiono o tem wiele — gdzie szczęście ? — w złudzie czy też w dziele — ? — któż wie ? — mówiono o tem dużo — weszło w przysłowie: kolce z różą — — lecz nikt nic nie wie, nic pewnego — — — już — już — poczekaj jeszcze chwilę — już — już — przemogę się — przesilę i dobry będę jak twój list i jasny będę jak twój list ogłuszający ciszą — i tak szczery — — więc tak — więc tak — powszedni dzień, powszedni znak, lecący ptak (a pod nim zwinny cień) różany krzak, wpółsenny mak, przegon leniwych mknień — więc tak — — więc wesele jutro we wsi? — już — już — poczekaj jeszcze chwilę — już — już — przemogę się — przei dobry będę jak twój list i jasny będę jak twój list — — wiec wesele jutro we wsi — — — więc: pójdziesz drogą, drogą spadzistą śród wierzb i dębów zległą kolisto — zaszumi sosna, załkają wierzby — spłoszysz niechcący wróble i dzierzby podlecą w niebo — przelecą dalej, przelecą dalej, przelecą dalej — — no tak — — więc wesele jutro we wsi ? — przyjdą z plackiem na odwieczerz — nie uciekaj — nie ucieczesz — — musisz być moja — — «nie chcę być twoja —» — musisz — — głowę w zapaskę nie chowaj — — wszak to weselny korowaj — a kiedy dojdziesz, a kiedy dojdziesz na góry szczyt — wstrzymaj się chwilę, zastygnij w ciszy — cyt — cyt — cyt — cyt — ... przemknę skotnicą, przybladłe lico otrę o tarnie i o jałowce pojrzę w twe oczy, włos zdmuchnę z skroni — zniknę w pomroczy — spłynę w manowce — — kwarzec strącony cicho zadzwoni — — jeno zostanie — jak cień po ptaku — — milcząca pamięć niemego znaku — — cyt — — a tymczasem (— już was zoczą —) więc z hałasem (— zorze broczą —) więc z łoskotem (— rzeko! — rzeko! —) ustawią się poprzed płotem (— daleko! — daleko! —) — wyjdą muzykanty, zagrają kuranty — powitalny marsz — — — przyśliście mili goście — hej, po zielonym moście — pięknie was witamy — do chałpy zapraszamy — (— więc idziecie —) — uśmiech — ukłon — rąk podanie — — młoda pani — młody panie — — mirtowy bukiet — mirtowy wianek — — podwórze — przedpróg — P r< % — setny ganek — (— już wchodzicie —) ...i ja wejdę razem z wami — cudak ujawiony snami — wejdę chyłkiem, sprytnie, cicho — — przechera, zmyślne licho — — obszerna świetlpojrzę w twe oczy, włos zdmuchnę z skroni — zniknę w pomroczy — spłynę w manowce — — kwarzec strącony cicho zadzwoni — — jeno zostanie — jak cień po ptaku — — milcząca pamięć niemego znaku — — cyt — — a tymczasem (— już was zoczą —) więc z hałasem (— zorze broczą —) więc z łoskotem (— rzeko! — rzeko! —) ustawią się poprzed płotem (— daleko! — daleko! —) — wyjdą muzykanty, zagrają kuranty — powitalny marsz — — — przyśliście mili goście — hej, po zielonym moście — pięknie was witamy — do chałpy zapraszamy — (— więc idziecie —) — uśmiech — ukłon — rąk podanie — — młoda pani — młody panie — — mirtowy bukiet — mirtowy wianek — — podwórze — przedpróg — P r< % — setny ganek — (— już wchodzicie —) ...i ja wejdę razem z wami — cudak ujawiony snami — wejdę chyłkiem, sprytnie, cicho — — przechera, zmyślne licho — — obszerna świetliczrumienione lica, odsunięto ławy, — hejże — do zabawy! do tańca!! — — przemknę pośród ciżby ka muzycy w kącie izby instrumenty stroją — do skrzypiec wejdę strunek — na radość na frasunek — do basa, do grubasa wsunę się do półpasa, rozeprę w głąb kolana — bum dana — bum dana — bum do fleta do klarneta przywikła się poeta — — omamię — oćmię — scudzę — rąk chwyty, przytup, chodzę — — a teraz grajcie — — a teraz grajcie — ja muzykantem — muzyką muzyką — śpiewką — weselem — — a teraz grajcie — ja struna — smyk i dech — szaleństwo — śmiech — rozgęślę się, rozbaszę — zwyrtność wrócę kalece i umarłe wystraszę — rozklarnecę, rozflecę słodkie serca kobiwyśnią rozkoszne cuda wyczekujące uda — rozhejnalę pobudkę w blach miedzi, aż usłyszą śmiech z pod pobliskich strzech patrzący sąsiedzi — i przylecą w te pędy dyrdecka — zgarną czapy z przypiecka i ustawią się w rzędy naprzeciw jurnych dziewek — do tańca!! — coś cię korci, coś łechce — — hej ty dostałe dziewce — — pono cię nikt brać nie chce — — hej weźmie cię dziś weźmie — — piersy drużba cię weźmie — — i zrobi ci na wole — — sam ci ciałko przytłamsi — — na sianku w stodole — ino grajcie!! wszyscy pójdą do tańca, rozkolebią się wszyscy — ino grajcie!! już mi ciasno w tej izbie — poćcie staniem na przyzbie i zagramy topoloi zagramy sadowi i zagramy tym polom tym ozimińskim rolom, co się wkoło okolą bruzd strunami — daleko — — góry sine odrzeką — góry sine odrzeką i krzykną w wrzask zachodniej czer co w 7 rzek zmowie się płoni — a imentna muzyka pól bruzdami przemyka stu barwami się mieni wpoprzek świateł i cieni i dzwoni i dzwoni — od grodziska aż po babią górę — od garncarza aż po srebrne tatry wszystko tańczy, skrzy się, płonie, śpiew r a — serca gorzą jak zbójnickie watry — gazda wydał pierworodną córę, za mąż wyszła krasna czarnobrewa hej — gadali ludziska, a wiele, że to było w gorzeniu wesele jak się patrzy — ino muzykanty szelmow 7 e amanty coś za dużo i sprawę pokpili, bo którejś tam chwili przed dom wyskoczyli i zagrali marsza wierzbom i topolom górom, rzekom, polom — — — — zbiegła z gór wichura tańczyła mazura, polkę, obertasa — uciekła do łasa sosny obłapiała jeszcze tańcowała — uha — uha — daj — dana — w uwitym z snów czarze urzeczona, biała — z młodym panem w pierwszej parze będziesz tańcowała złudą ci serce ożyje iskry wskrzesną w popiele — — moje — twoje — wesele — — tak! — tańczymy — oboje — — sen w nóg takcie wian wije — — troska chyłkiem przemyka — — zmylasz wzrokiem tancerza — serce nazbyt zawierza marzeniu — upije Cię muzybo ja będę muzyką — po rozkosz — mękę — szał upije cię muzyka bo ja ją będę grał na dzisiejszym weselu o którym mówi twój list ogłuszający c Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 25.06.19, 21:34 Tradycją jest puszczanie wianków na wodzie - szukanie w ten sposób swojej drugiej połówki Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.05.20, 17:56 6 Tobiem wrota przystroiła, Rzekła jej Aldona: Lecz otworzę zamek złoty, Stuli się zasłona. Wpuszczę ciebie Kupalneczko, Przyjmę sercem szczerem; Poić będę miodem, piwem, Karmić białym sere Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 04.07.14, 12:38 W niektórych okolicach dziewczyna siada przed zwierciadłem mając dwie zapalone gromnice. Wierzy bowiem że o 12-tej w nocy w lustrze zobaczy odbicie swego przyszłego. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 04.07.14, 12:39 W wigilię Świętego Jana każda skrzętna gospodyni mai chałupę bylicą, łopianem, podbiałem i leszczyną. Jeśli tego zaniedba to znak że jest złą gospodynią. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 04.07.14, 12:41 W wigilię Świętego Jana gospodynie zbierały kwiat lipowy tzw. "anieluchę" zatykając nią strzechę i okadzając chore bydło. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 04.07.14, 12:42 Popularnym zwyczajem było palenie ogni w lesie. Która dziewczyna przeskoczyła przez płomień bez szwanku czekało ją rychłe wyjście za mąż Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 04.07.14, 12:43 Wieczorem przy dojeniu krów przynosiło się wianki zeszłoroczne oraz żarzące węgle i paliło się je a dymem okadzało krowy aby dawały dużo mleka i nie podlegały przez cały roku urokom Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 04.07.14, 12:45 W wigilię Świętego Jana rwało się też gałązki bzu i lipy i obdarłszy część wąską łyczka, łyczkiem tym obwiązywało się krowom wymiona i rogi. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 04.07.14, 12:46 Wodą święconą na Trzech Króli oraz kredą opisywały gospodynie w koło i na krzyż czoło między rogami, robiły trzy krzyżyki oraz to samo robiono na progu obory i przeżegnując się wypowiadały słowa modlitwy po czym odwiązywały łyko i razem z gałązkami bzu i lipy wtykały w poszycie dachu domu i obory. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 04.07.14, 12:47 Święty Jan - kręci Jan - dawniej dzień ten był terminem ruchu powszechnego. Od świętego Jana zmieniało się służbę, obejmowało dzierżawy, dopełniało różnych zobowiązań.. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 04.07.14, 13:02 Hej święty Jonie Pytam się ciebie samego Coś nam tu przywiózł nowego? Hej święty Jonie Hej święty Jonie Przywiozłem wam beckę rosy Hej toć dziewulom do kosy Hej święty Jonie Hej święty Jonie Przywiozłem wam beckę rosy Hej toć parobkom do krasy Hej święty Jonie! Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 04.07.14, 13:04 Wyryć murawkę Położyć ławkę wierzbową A wy dziewczęta A wy jedyne Spać do domu A kiejze się ty Mój świety Janie Ozenis Kiej sobie żonkę Kiej tę nadobną narais? Jest tu nadobna Jest Marysienka Zostanie Bo se Pawełka Bo nadobnego dostanie Jest tu nadobna Jest Kasinecka Bo se dostanie Nadobnego Jasiecka Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 04.07.14, 13:25 Rozpalono ogniska Po polanach po lasach Bawię się ludziska W pieśniach, w krzykach, w hałasach W ogniach stoi las cały Jak piekielny dwór biesa Lud czci święto Kupały I...imienin Jotesa Jotes - 1926 Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 01.05.13, 14:59 AMARANT - ta odmiana wyginęła i nie dotrawała do naszych czasów Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 01.05.13, 15:00 SZAROTKA - również szarotka w XVI wieku uważana była za kwiat miłości - dzisiaj mamy tylko jedną odmianę szarotki i wiemy, że jest pod ochroną Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 01.05.13, 15:01 DZIEWIĘCIORNIK Legenda mówi tak, "O tym zielu powiadają, iż gdy jeden mąż wziął złą wolę przeciw żonie aby ją zabił i wywiózł żonę do lasu aby tam uczynić seej woli dostć, ona idąc urwałą tego ziółka i trzymała a mąż stracił swą myśl złą, także drugi i trzeci raz. A przeto ,niemają być to ziółko "anacampserum Plinii" - t tą legendą tłumaczą dlaczego dziewięciornik na Rusi nazywają "przywrotem", że przywraca do miłości. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 12:19 Drugą znaną nam z akt lubelskich kobietą, którą uniewinniono od zarzutu cza- rostwa jest Regina Lewczykowa73, oskarżona w roku 1698 o nasyłanie diabła na swego sąsiada Wojciecha Koziełka. W składzie sądu kryminalnego gajonego, który prowadził sprawę, zasiadali Mikołaj Jakubowski oraz Jan i Melchior Dobrogosz- czowie. Oskarżona od lat wypasała bydło na polu należącym do Koziełków, ale po zgonie ojca syn pole to zagrodził. Rok później „poczęło go po nocach nie wiem co łamać, zaraz on wziął na mnie suspicyą i w Goraju na jarmarku ciężko mnie poranił”74. Lewczykowa zaprzeczała w procesie by miała żywić do powoda jakąś złość. Co więcej, udowadniała, że „Wojciechowi nie miałam za co złe życzyć”, gdyż odnalazł on jej zaginioną klacz. Z zeznań Koziełka dowiadujemy się, że podczas zbierania we wsi podymnego zakłuło go coś bardzo w nogę i zaczął chorować. Gdy był w drodze do Dzikowa jakiś głos się odezwał przez niego, to samo powtórzyło się w Tomaszowie75. By wypędzić czarta w Pilaszkowicach kąpał go w ziołach Ja- kub Motaj, poddał się także egzorcyzmom u księdza w Tomaszowie, ale nic mu one nie pomogły. W procesie zeznania składali świadkowie powołani przez obie strony sporu. Pracowity Stanisław Kiszcza z Chrzanowa twierdził, że nic nie wie o tym by podej- rzana miała się czarami bawić, ale znajomy jego Jakub Gloch skarżył mu się kiedyś, że „dziewka tejże Lewczykowej krowę mu wydoiła na polu, od którego czasu krowa więcej mleka dawać nie chciała”. Jakub Rożek ze wsi Krzemień zeznawał na obronę oskarżonej: „kradli ją złodzieje, komory łupali a przecież tego żadnym sposobem czarowniczym nie dochodziła”. Z kolei na korzyść powoda przemawiała Anna Ga- łecka z Krzczanowa76, która słyszała słowa Lewczykowej, gdy ta wadziła się z nim o wygon: „napatrzy się każdy jego biedy”. Bartłomiej Lewczyk, mąż Reginy także był przesłuchiwany. Stwierdził, że nic nie wie o czarach swojej żony, „przez czas mieszkania z nią przez lat kilka nic po niej czarom podobnego nie postrzegł.” Sąd dał widać wiarę jego zeznaniom i wypuścił podejrzaną. W lipcu 1700 r. na mocy dekretu Trybunału toczyła się przed sądem wójtow- skim sprawa pracowitej Katarzyny Ratajowej i Zofii Kistyniowej, które zostały oskarżone o używanie hostii do czarów. Niestety, w księdze zachował się tylko protokół z zeznań pierwszej oskarżonej, nie wiemy więc jak brzmiał podjęty w tej sprawie wyrok. O powodach swego aresztowania Ratajowa zeznawała przed są- dem co następuje: „ta, która tu ze mną siedzi pijała czasem u mnie, bom ja na szyn- ku była i czasem na trunek ziarna przynosiła, o co kiedy ją ktoś do męża oskarżył, ona rozumiejąc, że to mąż ode mnie wie, z matką swoją i z Jędrzejową Ratajową wadziły się kilka razy ze mną, że na ostatek i do pobicia przyszło, bo mnie wiosłem naśród drogi pobiła i po tym złość udawała przed ludźmi, jakobym ja po komunii miała jej dać Najświętszy Sakrament”77. Według oskarżonej kobiety te niesłusznie się na nią zmówiły i mimo trzykrotnego rozciągania i przypalania nie przyznała się do zarzucanej jej winy. Powtarzała za to w kółko: „Dla Boga więcej nie wiem, trudno co powiedzieć kiedy nie wiem. Sprawiedliwie nie wiem. [....] Dla Boga nie wiem, nie robiłam nigdy nic”78. Księgą wójtowsko-ławniczą, która poza księgami złoczyńców zawiera naj- więcej informacji o ówczesnych wierzeniach w czary jest księga numer 48, obej- mująca procesy z lat 1725-1732. Już w roku 1728 w procesie o zabójstwo Jana Słowikowskiego świadek Stefan Litwin stwierdza, że pani Andrzejowa Słowikow- ska, bratowa zamordowanego, posyłała nieboszczykowi „truciznę, jako to kocię- cy mózg". Sposób ten okazał się jednak zawodny, gdyż na zlecenie brata ofiary Iwan Moskal, Maksymicha, Maksym Moskal i Stefan Litwin w końcu zadusili Słowikowskiego Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 01.05.13, 15:02 NASIĘŻRZAŁ - Trunek, konfekt, potrawa albo wab niejaki, który w gamractwie dla miłości bywa zadawan, nasiężrza,szalona miłość, pójdź za mną, niektórzy zowią. Fraucymer używa tego ziela do zjednania miłości. Nasiężrzał znaczy na - się - patrzył. Jest maleńką paprocią, dość szczególną bo ma tylko jeden lisek z którego wychodzi cienki kłosek z owocnikiem. Wygląda to jakby język węża wychodził z liścia. Czarodziejska roślina staje się w ręku człowieka magiczną, dopiero wówczas jeżeli będzei zebrana w szczególny sposób bądź jeżeli wymówi się nad nią magiczną formułkę. Aby zdobyć sobie miłość chłopaka trzeba roślinę zdobyć w szczególny sposób. A więc upatrzywsz y sobie za dnia miejsce, gdzie rośnie musi iść tam o północy nago i obróciwszy się tyłem, żeby jej diabeł nie porwał - rwać go wymawiając formułę: Nasiężrzale, nasiężrzale Rwę cię śmiale Pięcią palcy, szóstą dłonią Niech się chłopcy za mną gonią Po stodole, po oborze Dopomagaj Panie Boże Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 01.05.13, 15:03 Rozmaitych ziół przy sobie miewają Któremi ludzi kadząc wiele pomagaką Do tego u szlachcianek mają zachowanie Nuż która chce by się jej wszyscy zalecali Da i czerwony złoty by jej udziałali To już Babki najmują niemałymi dary Żeby jako zmamiła pachołki bez czary Dziewki umiem porządnie do młodzieńców zwodzić Uczynię co nie będzei nigdy dzieci rodzić Zamąż nigdy nie pójdzie, której ja chcę zgołą Uczynię to prędko, bo mam takie zioła Januarius Sowizdralius Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 01.05.13, 15:03 KOŚCI NIETOPERZA, SZCZĄTKI TRUMIEN I JABŁUSZKA DZIEWCZĘCE Kości nietoperza, szczątki trumien, święcona kreda - te przedmioty były używane przez lud w celu osiągnięcia wzajemnej miłości. Do bardzo pospolitych środków należy jabłko, które dziewczęta rozkrawają na dwie połóki, nosząc je albo na szcztach piersi albo pod pachami, skoro połówkę tak magicznie uzdolnioną zje chłopak musi zapałaćgorącą miłością do kobiety, która je nosiła Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 01.05.13, 15:04 FIRLETKA I DZIEWIĘCIORNIK firletka nazwa ta oprzechodziła z czasem na różne rośliny ale jeszcze i dziś przypisuje się jej właściowość jendania miłości. Inne nazwy to ceglawką, gwoździk, gasztwa. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 01.05.13, 15:05 Dziewięciornik albio przywrot a na Podhalu nazywany jest wyrwitańcem. Dziiewczyna jeżeli chce aby chłopak się do niej zalecał musi mu zaszyć kwiat w kołnierz. Jest to roślinka o białych kwiatach i listkami sercowatego kształtu. Zapewne kształt liści sprawił, że przypisuje mu się wpływ na sercowe sprawy. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 01.05.13, 15:06 Jest trawa w książkach zwana "drżączką: której kłoski też mają postać serduszek. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 01.05.13, 15:07 Lubczyk - w małżeństwie rozterki i niezgody równa. Na Rusi lubczyk wielkiego doznawał uznania i przeszedł jako miłośniza roślina do pieśni ludowych. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 01.05.13, 15:07 TRÓJZIELE I ODOLANI W Ukraińskich pieśniach ludowych mowa jest o trojzielu - ale nikt nie wie czym właściwie jest to ziele. Natomiast odolan - to może być liika wodna z sercowatymi liśćmi. Ona to mogła być prasłowiańską miłośniczą rośliną. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.16, 15:18 W dzień Świętego Jana wtykano różdżki w ziemię - ile jest ludzi w domu tyle różdżek. Czyja najpierw uschła, to znak że ten w ciągu roku umrze. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 07.03.17, 18:21 W noc ciemną, w noc straszną, Jak duchów gromady; Przez pola Sobótek, płonące ogniami, Szedł młodzian pospiesznie, B Cierpiący i blady ! Coś mówił tajemnie, coś groził rękami I wzrokiem szaionym spoglądał w około, I głową potrząsł lub na pierś ją składał, 1 dłonią co chwila ocierał swe czoło, Bo pot mu kroplisty perłami osiadał. Szedł, bieguął jak wicher, nadzieją pędzony, Że uszczknie paproci zaklęte cud-kwiecie, A z kwiatem i władzę i złote korony, I szczęście i wszystkie dostatki na świecie. Las huczy i szumi i pluszcze gdzieś rzeka, Puchacze i sowy skrzydłami się biją, Zwierz wyje ze strachu i w góry ucieka, Syczą gadziny, wśród trawy się wiją, W najgęstszym zakątku, gdzie szemrzą ruczaje, Młodzieniec po trzykroć świecona wziął kredę I koło skreśliwszy na środku w niem staje I czeka bez trwogi na piekieł czeredę.... Lecz północ wybiła, a paproć nie kwitnie, I obłok na niebie już widać czerwony; [tnie, Więc młodzian w rozpaczy dłoń skurczy i zgrzy- ] pada na ziemię snem ciężkim zmożony Tu mgliste widziadła przed oczyma skaczą: Pies, olbrzym z łańcuchem i rogiem na czole, Tam straszne z paszczeka jak potwór pacholę, 1 kruki ogniste, co dzióbią i kraczą, 1 czarnych z pod ziemi postaci gromada, 1 jędza koścista, co pożreć go rada. W tern szmer się rozleciał z zarośli z zagaju, 1 srebrna piosenka jak flet się ozwała, A woda w jeziorze i w małym ruczaju Prysnęła i pianą w obłoki zawrzała. Z bieluchnych kryształów wypłynie dziewica Nadobna jak róża wpleciona do wianka, Że myślisz, wzrok topiąc w cudowne jej lica, Czy z Niebios nie stoi przed tobą posłanka. Młodzieniec ją ujrzał i westchnął głęboko, A ona w te słowa ozwie się do niego : Rozwesel twarz chmurną, rozjaśnij twe oko, Patrz, słuchaj i pojmuj, jam geniusz dobrego! Ty kwiatu paproci chcesz dostać na świecie, A nie wiesz niebaczny, że kwiat ten jest marą; I choć cię los łamie, ty jednak z swą wiarą Przestajesz i żyjesz jak motyl, jak dziecię. Ty nie wiesz snąć jeszcze, Co szczęściem się zowie, Więc słuchaj : myśl wolna bez trosk i goryczy, I umysł swobodny, i rzeżkość, i zdrowie, 1 kilka choć kropel z kielicha słodyczy, Co w sercu wzajemnem raz tylko — raz płyną. 1 uścisk młodzieńca z kochaną dziewczyną, I praca szlachetna, poczciwość i cnota, Co świętym uczuciom otwiera swe wrota, Co jasnym promieniem skroń zdobi i złoci, Młodzieńcze ! to szczęście — to kwiatek paproci Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 07.03.17, 19:00 Kupało, hej boże Kupało, Czy tobie jeszcze nie dość ochoty, Tańca nie dość i śpiewanek, Czyć może ognia za mało I w piersiach nadto ostało Tchu, Ze tak tej nocy dyszysz parnym znojem Nad łąką w łunach całą? Nie dość ci?! Jak w tym różanym krzu, Serce się moje zwikłąło W miłości, Chmielem się upoiło, Kochaniem... Kupało, hej boże Kupało! Przed wieczorem, przed zmierzchaniem, Z siedmi kwiecia wianek wiłam, Wianek z siedmi zwiłam ziół, Jako dziewka jaka z sioła Umaiłam się powojem, Ogień obeszłam dokoła Żyta trzy garście spaliłam, Bylicą związałam się w pół... Hej, Rozmiłowała się w tobie Morana, Ty kneziu kraśny I ust twych żywych chce 1 twoich młodych lic 1 twoich oczu chce przejrzystych do dna I twojej pysznej chce tętniącej krwi! Śmiej się, Niech widzę twoje kraśne usta, Twoje oczy płonące weselem, Napięte, harde łuki twoich brwi! Jam głodna, Jam twych nieskorych pocałunków chciwa, Morana władnie, gdzie moc traci Żywa, Ja chcę twą krasę m łodą mieć na własność, Ja sroga, przemożna, urodna! Nad miarę bowiem gładkiś jest, Nad miarę Cudnem twych w łosów światłych złoto jare, Twych ust nieścigłych czerwoność jagodna Zapam iętało, Do ostatka upoiło się onym chmielem Serce... Spójrz i jam gładka, I jam nad podziw ócz śmiertelnych hoża, 1 jam m iłosna chociaż wieję chłodem , Niezgłębionego zionę tchem przestw orza, Ja z pod słonecznych gdzieś zapaści rodem Zagadka... Zaufaj ty mi, żeć nigdy nie rzucę, Zaufaj ty mi, żeć . nigdy nie zwiodę, Wrócić przyrzekę, to z zaśw iata wrócę, Słodko miłuję i srogo! I nie bój ty się nic, Nie jestem ci ja zwodna, Nie jestem jako ci, Co słow a miotają puste na w iatr 1 w ładza moja m ocna jest, Nie minie, Ja jedna głoszę Praw dę tej dziedzinie... Nie zwiodłam z żywych nikogo! Usta mi swoje daj całować młode, Niech mnie twe ramię uściskiem okoli, Śmierć oto w tobie na śmierć rozkochana, Rozmiłowała się w tobie Morana, Zapatrzyła na twoją urodę! Daj mi twe serce w ręce, Niech się niem sycę dowoli, Niech się me dłonie zastygłe, zakrzepłe, Na oczumgnienie chociaż staną ciepłe, Serca twojego chcę, co bije w łonie! Nie skąp mi krasy, Jać duszę ostawię, Jać nie zabiorę, Jać nie wydrę Sławie, Jeno mi krasy nie skąp, M iłow any! Miłość mi w oczy zajrzała, Młodość upoiła mnie chmielem, Tw oja zuchwała przeto w łosa młodość! Zwycięzko, urągliwie, Dźwięcznym, przedźwięcznym twoim śmiechem Rozśmiało mi się w oczy T y sam od tej pory Życiem jesteś urągliwem, Zwycięzkiem, Sam z tą ust krasą zuchw ałą, Oczu błękitnych szkliwem 1 w ło sy złotymi! I wszystkie podziem ne w arow nie, Kute, obronne moich w rót zaw ory, T y słońca Witeź polny, Śmiechem tym dźwięcznym cudownie O tw orzyć zdolny! A przeto giń! Niewolnej Doli twej kres pisany! Nim len okwitnie, nim się zżęte łan y Ściernisk najeżą siercią, Śmiercią ty legniesz pojm any, Ś m iercią! Gotuj się, spoczniesz! Nieutrudzonyś życiem i zaiste, P olot twej drogi, jako św iatło szparki, Nie zdążył jeszcze zm ódz tw ych rączych stóp, Ni trosk brzemieniem zgiął barki Strzeliste, A otoś zdobycz moja już 1 łup! Czekaj mnie! Jako pom rok za światłością dążą, Jak lato nowe przybywa po wiośnie, Niewstrzymana ku tobie idę I miłośnie, Przez ogień żywy, przez blask, Przez płomień W noc zapamiętań, w noc oszołomień, W mroku cię wiecznym Pogrążę... Ramię w ramię, Z dłonią w dłoni, Do podziemnych zejdziem błoni, Tam , w Morany świętym chramie, Chlebem, solą, u przyproży, Mir powita ciebie boży... Z przyśpiewanką i przygrywką Dziadów lirnych u podwoi W yjdą tobie naprzeciwko Ojce twoi... Wyjdą strojni i dostojni W rogach turzych i żelezie, Z Wiedunami, W idosnami, Wyjdą w nuka witać sami Starzy knezie... W ielkoduchów ujrzysz siła, Sny ci w oczach staną jawne, Będzie ci się S ła w a śniła, Miłościwe lata daw ne; W siwiejącym ofiar dymie Bogów lice ci pokażę, Będziesz patrzył w ich olbrzymie, Mroczne twarze... Wid cię siny zauroczy, Cudu m ocą ducha skrzepi, Jeno spojrzyj w moje oczy, Jeno zdrowiem do mnie p rz e p ij! Hej, Czy tobie jeszcze nie dość ochoty, Tańca nie dość a śpiewanek, Czyć ognisk nie dosyć pała, Że tak tej nocy dyszysz parnym znojem, Nad łąką w łunach całą?! A możeć śmierć w oczy zajrzała? Kupało, hej boże Kupało! Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 12:00 Gdy Jan z deszczem przybywa, to słota bywa także i we żniwa (24.06.) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 12:03 Gdy Jan z deszczem przybywa, to słota bywa także i we żniwa (24.06.) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 12:04 Gdy się święty Jan rozczuli (24.06.), w Nawiedziny (02.07) się utuli. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 12:04 Gdy się święty Jan rozczuli (24.06.), w Nawiedziny (02.07) się utuli Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 12:09 Gdy się święty Jan rozczuli (24.06.), w Nawiedziny (02.07) się utul Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 14:07 Jutro święty Janek, puść na wodę wianek (24.06.) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 16:23 Wanda z Janem wianki puszczają po wodzie i wspólnie radzą o żniwnej pogodzie (24.06.) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 16:52 W Jana Chrzciciela już kwiecia wiela (24.06.) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 17:10 Wigilia św. Jana, noc świętojańska[a] – święto obchodzone w nocy z 23 na 24 czerwca w wigilię świętego Jana Chrzciciela, będące próbą zasymilowania przez chrześcijaństwo pogańskich obrzędów związanych z letnim przesileniem słońca. W obrzędowości prawosławnej wigilia św. Jana wypada 23 czerwca/6 lipca (według kalendarza gregoriańskiego) i poprzedza święto Narodzenia proroka Jana Chrzciciela. W tradycji wschodniosłowiańskiej święto Iwana Kupały (ukr. Свято Івана Купала; ros. Иван Купала) obchodzone jest głównie na Ukrainie, Białorusi i Rosji w dniu 24 czerwca/7 lipca (według kalendarza gregoriańskiego). Posiada ono wiele zapożyczeń z wcześniejszego, pogańskiego święta tzw. Nocy Kupały[b][c]. W krajach anglosaskich pod nazwą Midsummer, w germańskich Mittsommerfest. W Polsce Kościół katolicki nie mogąc wykorzenić z obyczajowości ludowej corocznych obchodów pogańskiej sobótki (nocy Kupały)[d], podjął próbę zasymilowania święta z obrzędowością chrześcijańską. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 23:26 Przedstawiano ich jako skrzydlatych mężczyzn. Byli utożsamiani z rzymskimi Venti. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 23:31 Przedstawiano je w postaci skrzydlatych kobiet lub ptaków z ludzką głową Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 23:38 Wirowe prądy powietrza mogą powstawać lokalnie w słoneczny i bezwietrzny dzień (częstokroć w czasie takiej pogody wykonywane są prace polowe), wskutek konwekcyjnych ruchów powietrza. Warstwy nagrzanego powietrza przy gruncie podnosząc się ruchem wirowym podrywają pył, a czasem nawet źdźbła, formując niewielką trąbę powietrzną. Zjawisko to występuje najczęściej po południu, gdy ziemia jest nagrzana, a atmosfera się ochładza – w takich warunkach występują względnie duże różnice temperatur Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 23:47 Mara „demon śmierci” – poświadczone w folklorze ukraińskim, bułgarskim, czeskim i polskim. Ukraińskie Мара/Mára, bułgarskie Мара/Mará, polskie Marzanna, czeskie Mařena itd., staroindyjskie mara (rodzaj męski) „śmierć, zaraza”, Mara – uosobienie śmierci, demon ciemności; diabeł, „zły, wspólny ario-słowiański derywat” z vṛddhi od *moro- „śmierć”. Czasami zmorę nazywano strzygoniem lub strzygą. W etnograficznych zapisach spotyka się też w odniesieniu do mary/zmory nazwę kikimora lub kukumora, a także nocnica, dusiołek, gnieciuch, macek, siodełko. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 23:53 Wierzenia o zmorach można tłumaczyć zjawiskiem paraliżu sennego. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 00:00 Podania przypisują zmorze zdolność do otwarcia każdego zamka. Według podań zmora żywi się krwią. Siada na piersiach śpiącej osoby, przyciska piersi kolanami i powoduje uderzenie krwi do głowy. W ten sposób pozbawia powoli tchu swoją ofiarę. Spija krew wypływającą nosem lub też nacina zębami żyłkę na skroni lub szyi i wysysa. Zostawia też ślady od pazurów na klatce piersiowej śpiącego. Ofiara zmory traci siły i energię, które później odzyskuje w naturalny sposób. Mocno wygłodzona zmora potrafiła jednak zabić swoją ofiarę. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 00:06 Skuteczną metodą ochrony przed zmorą była zmiana pozycji snu. Należało położyć się w łóżku odwrotnie, z głową w nogach łoża, bądź nie na wznak. Dodatkowo można było spać ze skrzyżowanymi nogami. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 00:15 Ludzie niemal od zawsze wierzyli w istnienie zmór, ale zdawali sobie sprawę z tego, że nie każdy się z nią zetknie. Jak podaje pani profesor Dorota Simonides: "Zmora nie dusi każdego, przebadany materiał pozwala na wyodrębnienie następujących grup osób: położnice, niemowlęta, nie ochrzczone dzieci, starsze schorowane kobiety, ludzie po operacji, ci, co źle skubią pierze w ramach pomocy sąsiedzkiej, ci, co popełniają dziesięć grzechów w ciągu dnia, nieposłuszni i leniwi, nieuczciwi, ci, co wyglądają zdrowo i mają czerwone policzki." ("Wierzenia i zachowania przesądne" w dziale Folklor Górnego Śląska, strona 263). Moja babcia i jej znajomi wspominali także, że ofiarą zmory padały często bardzo młode dziewczyny i równie młodzi nieżonaci mężczyźni. Choć zjawa nie pogardziła także młodym, zdrowym małżonkiem. Do takiego wniosku można dojść na przykładzie przygody, jaką przeżył mój tata (o jego doświadczeniach pisałam w tekście o zmorze z żorskiego Kościółka). Z racji swej młodości ludzie ci mieścili się w kategorii zdrowo i dorodnie wyglądających, a to przyciągało zmory. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 00:23 Oczy są już otwarte i może nawet macie świadomość, że nie śpicie, ale mięśnie nie poddają się waszej woli. Jak bardzo tajemniczo i strasznie zarazem by to nie wyglądało, nie jest to historia wzięta z miejskiej legendy ani z filmu grozy – to zjawisko zadziwiająco rozpowszechnione. Na tyle, można powiedzieć, zwyczajne, że z paraliżem przysennym przynajmniej raz w życiu zetknęło się od 40% do 60% ludzi. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 00:27 Zjawisko sennego paraliżu znane jest od wieków i to w każdej kulturze. Nic zatem dziwnego, że ludzie próbowali w dostępny sobie sposób tłumaczyć te przerażające nocne zdarzenia. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 00:32 Mężczyzn dusi Wubar w postaci dziewczyny, kobiety zaś – w męskim przebraniu. Najczęściej przychodzi nie do wszystkich, ale do tych, u których kiedyś już bywał. Napadając na śpiących ludzi Wubar poprawia swoje zdrowie. Nie tylko dusi ludzi we śnie, ale może też sprowadzić na nich chorobę. Może wyrządzić szkodę człowiekowi albo domowemu zwierzęciu, na przykład krowie. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 00:37 Inny punkt widzenia jest związany z ekstrasensorycznymi praktykami doświadczenia pozacielesnego oraz podróżami astralnymi. Uważa się, że senny paraliż stanowi wskaźnik tego, że świadomość człowieka znajduje się na granicy światów – realnego i astralnego. Niektórzy ezoterycy twierdzą nawet, że świadomość znajduje się w ciele astralnym ale z powodu niezrozumienia zasad poruszania się w tym świecie, człowiek czuje się sparaliżowany. To wyjaśniałoby też halucynacje towarzyszące paraliżowi sennemu, jako że świat astralny wypełniony jest podobno różnego rodzaju istotami. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 00:43 👉Ktoś mnie uratował Pewnej nocy znowu miałam wrażenie, że moja ręka przeniknęła przez łóżko, chociaż w rzeczywistości musiała przecież leżeć na prześcieradle. Kiedy coś takiego przytrafiło mi się wcześniej, po prostu „wyciągałam” rękę na wierzch. Tym razem jednak ciekawość wzięła górę i postanowiłam zobaczyć, co jest za łóżkiem. Powoli udało mi się przesunąć tam ramię, a potem głowę. Niczego nie zobaczyłam, ale czułam, że tam dalej coś jest. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 00:51 W polskiej kulturze ludowej cechy wampira posiadają upiór i strzyga/strzygoń Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 00:56 Potworny (Nosferatu, Buffy: Postrach wampirów, Od zmierzchu do świtu), Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 10:58 W Wiedźminie niektóre ze zdolności uaktywniają się pod działaniem światła księżyca w pełni. W Drakuli Brama Stokera wampiry posiadają "siłę dwudziestu ludzi", posługują się nekromancją – ma pod władaniem wszystkich zmarłych znajdujących się w pobliżu. Może też stawać się niewidocznym, a także zmieniać się w mgłę[8]. W sadze Zmierzch wampirzy oddech wabi ludzi. Serial telewizyjny Pamiętniki wampirów przedstawia stworzenia te również jako wytrzymałe na ból (gdy żywią się ludzką krwią, prawie go nie odczuwają). Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 11:08 Choć częściej przypisywana wilkołakom, niektóre dzieła nadają ją również wampirom (Blade, trylogia: Kuzynki, Księżniczka, Dziedziczki, Hellsing, Czysta krew, Pod osłoną nocy, Co robimy w ukryciu, Mroczne Cienie)[10]. W „Nekroskopie” jest tłumaczona jako zwykła alergia. Według niektórych autorów wstręt do srebra (jak również przebicie osinowym kołkiem) ma swoje początki w religii, konkretnie u Judasza Iskarioty, który po zdradzie Chrystusa rozsypał srebro (budzące u niego wstręt) oraz powiesił się na drzewie, z którego wykonywano kołki osinowe. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 11:37 W tradycji ludowej wampiry zawsze stanowiły śmiertelne zagrożenie dla ludzi, ponieważ piły ich krew, co prowadziło do śmierci człowieka, bądź przemiany w wampira (Wpuść mnie, Miasteczko Salem). W niektórych współczesnych utworach literackich wampiry mogą jednak być przyjazne ludziom, np. poprzez picie zwierzęcej krwi zamiast ludzkiej (Zmierzch, Księżniczka, Kaznodzieja, Pamiętniki wampirów). Niektóre, na przykład Regis, przestają pić krew w ogóle, jeśli mogą sobie na to pozwolić. W serii książek Anne Rice młode wampiry musiały odżywiać się prawie cały czas czując bardzo silny głód, za to stare wampiry mogły żywić się nawet raz na kilkadziesiąt lat. Wampiry mogą też tworzyć z ludzi swoich sług (Co robimy w ukryciu, Drakula, Pamiętniki wampirów). Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 11:44 We współczesnych tekstach kultury wampiry często występują w wielu odmianach, zhierarchizowanych lub nie. W cyklu Patrole poza zwykłymi wampirami występują wampiry wyższe. W świecie sagi o wiedźminie występują: wampir wyższy, alp, katakan, mula, bruxa, nosferat, fleder, ekimma; Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 11:57 Dużo z tych wyobrażeń powiela się w podaniach i etnograficznych zapisach na temat strzyg, często więc w opisach upiora pojawia się cecha posiadania dwóch serc i dwóch dusz tak jak u strzygoni. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 12:04 Upiory pojawiały się nocą, trzymając głowę pod ręką lub mając głowę, ale ze świecącymi, „wilczymi” oczami. Mogły być jednak na tyle odważne, by szkodzić w dzień – na przykład wspinając się na dzwonnicę i swoim krzykiem zabijając każdego, kto usłyszał ich głos. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 12:09 Z kolei by upiór miał zajęcie i nie nękał żywych, stosowano różne metody: wkładano węzełki lub sieci do rozplątywania (Pomorze), obsypywano dom makiem do wyzbierania (Podgórze wschodnio-małopolskie), wkładano do trumny drobne przedmioty. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 12:14 W okolicach Słupi uznano za upiora zmarłego śmiercią samobójczą młodego mężczyznę. Była to śmierć z powodu nieszczęśliwej miłości. Gdy wreszcie pochowano ciało w odosobnionym dole, nie na cmentarzu, upiór pojawiał się i napadał na ludzi oraz bydło. Znikał, gdy kogut zapiał o świcie Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 17:22 palenie ognia (np. na południu Polski); ,Małopolsce, Śląsku i Pomorzu – tzw. sobótka, na Warmii i Mazurach Palinocka lub ognie świętojańskie m.in. w krajach skandynawskich i anglo-saskich oraz Wielkopolska i historyczne Pomorze Zachodnie, Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 17:30 puszczanie wianków po wodzie (np. Kraków/Wianki, Mazowsze, Rosja), Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 18:09 Noc Kupały (zwana też nocą kupalną, kupalnocką, kupałą) – słowiańskie święto związane z letnim przesileniem Słońca, obchodzone w czasie najkrótszej nocy w roku, co przypada około 21-22 czerwca. W krajach anglosaskich pod nazwą Midsummer, w germańskich Mittsommerfest. Kościół katolicki, nie mogąc wykorzenić corocznych obchodów pogańskiej Sobótki z wywodzącej się z wierzeń słowiańskich obyczajowości, podjął próbę zasymilowania święta z obrzędowością chrześcijańską (stąd późniejsza wigilia św. Jana – potocznie zwana też nocą świętojańską, posiadająca wówczas wiele zapożyczeń ze święta wcześniejszego – obchodzona w nocy z 23 na 24 czerwca) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 18:12 Wiążące się z Nocą Kupały zwyczaje i obrzędy słowiańskie miały zapewnić świętującym zdrowie i urodzaj. Rozpalano ogniska, w których palono zioła. W trakcie radosnych zabaw odbywały się różnego rodzaju wróżby i tańce. Dziewczęta puszczały w nurty rzek wianki z zapalonymi świecami. Jeśli wianek został wyłowiony przez kawalera, oznaczało to jej szybkie zamążpójście. Jeśli płynął, dziewczyna nieprędko miała wyjść za mąż. Jeśli zaś płonął, utonął lub zaplątał się w sitowiu, wróżyło to staropanieństwo. Prawdopodobnie są to pozostałości dawnych wiosennych obrzędów magicznych kończących zaklinanie „dobrego początku”, nawiązujących do obrzędowości zadusznej i nadchodzącego urodzaju[14]. Kupałą lub sobótkami nazywano również ogniska palone podczas tych obrzędów. Na Mazowszu i Podlasiu obrzędy sobótkowe były zwane kupalnocką, na pograniczu polsko-ukraińskim – kupałą, zaś w zachodniej i środkowej Polsce – sobótką. Nazwa zwyczaju odnosi się także błędnie do rzekomego słowiańskiego bóstwa płodności Kupały. W niektórych regionach wierzono, że do święta Kupały nie można kąpać się za dnia w rzekach, strumieniach czy jeziorach, natomiast kąpiel po zmroku lub przed wschodem słońca leczyła rozmaite dolegliwości, jako że woda była wówczas uzdrawiającym żywiołem należącym do księżyca. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 18:14 Według wierzeń wodniki, wodnice i utopce oraz większość pozostałych demonów wodnych lubiła zaczajać się na spragnionych lata ludzi, którzy nierozsądnie zażywają kąpieli przed nocą Kupały. Dopiero po tym święcie kąpiel w akwenach stawała się stosunkowo bezpieczna. W okresie późniejszym wierzenia te znalazły swoje odbicie w święceniu wody w przypadającą na 23-24 czerwca wigilię św. Jana, co miało przeganiać złe moce i niejako oficjalnie otwierać sezon kąpielowy (stąd przypuszczalnie kolejne późniejsze powiązanie postaci Jana Chrzciciela z nocą Kupały). Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 12:19 Na Pokuciu, Rusinka (kochana przez upiora) po swojej śmierci na własne życzenie została wyniesiona z domu przez wybitą ścianę, a następnie pochowana na rozdrożu Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 12:24 Według wierzeń bułgarskich upiór nie ma kości, lecz chrząstki, przynajmniej dopóki jest młody Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 12:32 Wieszczy był niebezpieczny dla żyjących ludzi, a jego wyjątkowa szkodliwość przejawiała się w bardzo charakterystyczny sposób. Wierzono, że będąc pogrzebanym nie tracił swej żywotności, wstawał nocą z grobu, wchodził na najwyższą budowlę wiejską (najczęściej była to wieża kościelna lub dzwonnica) i donośnie krzyczał lub dzwonił. Sprawiać to miało, że chorowali i umierali jego bliscy i dalsi krewni, znajomi, a czasem nawet i obcy ludzie mieszkający na obszarze, na którym słychać było ów krzyk albo dźwięk dzwonu - zdarzać się to miało także podczas różnego rodzaju klęsk żywiołowych. Stąd najprawdopodobniej wzięło się imię demona – wieszczego, czyli tego, który zapowiadał albo przewidywał jakieś zdarzenie, w tym przypadku śmierć. U Dr Nadmorskiego czytamy: "(...) gdy go (...) pochowają, potym w trumnie usiądzie i zacznie żreć na sobie ubranie, wtenczas najprzód wszyscy najbliżsi krewni się rozchorują i po kolei umierają, a gdy już niema bliższych krewnych, to zabiera dalszych, a jak już wszyscy krewni wymrą, to potym wstanie z grobu i idzie do dzwonów i zacznie dzwonić, a kto dzwonienie posłyszy, ten musi umrzeć. Takich to nazywają niełap albo połap". Skoro więc po jednym zgonie następowały kolejne, i to w gronie rodziny zmarłego, to dochodzono do wniosku, że był wieszczym. W wydaniu wielkopolskim miał on działać w nieco inny sposób – wchodził na wieżę kościoła nocą i wrzeszczał na całą okolicę, a tym głosem przyciągał do siebie wszystkich swoich żyjących rówieśników, a tym samym powodował ich śmierć. Tego rodzaju czynności przypisywano także powszechnie upiorom. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 12:38 Lasowiacy wierzyli, że gniotek był niewidoczny dla ludzi trzeźwych. Znęcał się przeważnie nad pijakami. Był malutkiego wzrostu, lecz bardzo ciężki, z wielkim brzuchem, a nogi i ręce miał cienkie z długimi palcami, zakończone pokrzywionymi pazurami. Na cienkiej szyi znajdowała się obrzydliwa głowa, z dużymi uszami i wyłupiastymi oczami, a w szerokich ustach posiadał sterczące do przodu zęby. Według innych przekazów gniotek był podobny do małego chłopca o wielkim brzuchu wypełnionym bardzo ciężkimi jelitami oraz noszącego na głowie czerwoną czapeczkę na bakier, ponadto posiadał przy sobie dużo pieniędzy. Mieszkańcy Ocic porównywali tego demona do małej ciężkiej laleczki mającej złotą czapeczkę i buty oraz trzy worki pieniędzy. Natomiast mieszkańcy Mielca wierzyli, iż gnieciuch przetrzymuje pieniądze w czerwonej czapeczce; a zabranie mu jej zapewnia ogromne bogactwo, ale osiągnięcie tego jest niemożliwe. Zamieszkiwał w sieni, gdzie zwykle stały żarna. Lokował się w ich zagłębieniach. Podsłuchiwał rozmów jakie prowadzili domownicy, a potem rozrabiał nawet w trakcie dnia. Do izb wchodził sękową dziuplą w suficie, zostawiając swoje wnętrzności. Działał zawsze podczas snu. Wpierw sadowił się w nogach, następnie posuwał się ku górze ciała. Gdy usiadł na piersiach, wtenczas dusił rękoma i nogami, trzymając za gardło, w zupełności obezwładniając śpiących. Mógł nawet zadusić na śmierć, jeśli ofiara nie obudziła się w porę. Według mieszkańców Zbydniowic gnieciuch wpierw usadawiał się na brzuchu, potem na piersiach i wtenczas wysysał krew i siły żywotne tak, że człowiek budził się osłabiony Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 12:44 Utrwalone w bajkach, podaniach i w innego typu zapisach etnograficznych przekonania na temat przyczyn, dla których człowiek stawał się upiorem, można sprowadzić do trzech zasadniczych wariantów. Po pierwsze, w istotę tę przeistaczali się tzw. „dziwni zmarli”, czyli osoby, które nie opuściły „tego świata” zgodnie z przyjętymi regułami obrzędowymi, np. → samobójcy, nieochrzczone → dzieci czy osoby, które w jakiś sposób skrzywdzono lub nie pochowano ich zgodnie z obowiązującym rytuałem (Stomma 1986, s. 158-163). W tym ostatnim przypadku upiór pojawia się często, by dokonać swego rodzaju zemsty lub upomnieć się o przysługujące mu prawa. Motyw ten występuje w wielu bajkach ludowych , których dobrym przykładem jest zanotowany w okolicach Krakowa wariant wątku T 366 „Trup upomina się o swoją własność”: Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 13:01 Z postacią upiora związany był cały kompleks wierzeń i praktyk, których intencją było utrudnienie lub uniemożliwienie demonowi prowadzenia szkodliwej działalności. Większość z nich polegała na dokonywaniu na zwłokach różnych zabiegów, co zwykle w przypadku stwierdzenia wampiryzmu już po pogrzebie wiązało się z koniecznością rozkopania grobu rzekomego upiora. Do najważniejszych zabiegów apotropeicznych należało: odcięcie nieboszczykowi głowy i włożenie jej między nogi, przebicie serca, czaszki lub szyi zmarłego drewnianym lub metalowym kołkiem, położenie na jego szyi sierpa lub kosy, związanie rąk i nóg trupa lub podcięcie mu ścięgien, położenie w grobie twarzą do dołu, wbijanie cierni w język i pod paznokcie oraz wpychanie do ust → kamienia, żelaza, monet lub wsypywanie maku, a w niektórych przypadkach także ćwiartowanie zwłok, palenie ich, zakopywanie na nieużytkach poza granicami wsi albo topienie w wodach lub bagnach, ewentualnie sypanie na grobach kamiennych kopców lub wiercenie w mogiłach otworów i wlewanie → wody święconej (Kolczyński 2003, s. 219-221). Zaatakowany przez wampira człowiek nie miał zbyt wiele możliwości obrony. Powszechnie uznawano jedynie, że szansą na przeżycie takiego spotkania jest wytrwanie w nierównej walce do świtu, wtedy bowiem demon musi wrócić do grobu, traci swoją moc, a nawet zamienia się w czarną maź i bezpowrotnie ginie. Pomocne w takich zmaganiach mogły być pewne → przedmioty (np. kreda święcona w dzień Trzech Króli, pasek św. Franciszka) albo śmiałe uderzenie napastnika w twarz. Prócz tego zalecano ucieczkę na zaorane pole lub do najbliższej dzwonnicy, gdzie należało wprawić w ruch dzwon, którego dźwięk unicestwiał demona (Kolczyński 2003, s. 222). Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 13:05 Moja babka często mi opowiadała o swoim stryju, nieboszczyku, który był upiorem. Zaraz pierwszej nocy po pogrzebie przyszedł i w domu poroztwierał wszystkie drzwi, i przechodził wszędzie na przestrzał. Na drugą noc zaczął garnki przestawiać, niby porządkować, czym bardzo domowników niepokoił, bo widzieli go wszyscy, co gdzie robił. Ktoś im doradził pozawiązywać drzwi święconym paskiem, a już nieboszczyk nie wejdzie. Tak zrobili, jak radzono, i on już nie wszedł do chałupy, ale się rozgniewał i zaczął stukać, grumać (hałasować), kury z grzędy pospędzał, i tak co noc różne hece wyprawiał. A było to w miesiącu czerwcu. Razu jednego – mówi babka – zgubiłam w lesie krowę i nie mogłam znaleźć, więc przyszłam do domu z płaczem i prosiłam brata, żeby poszedł ze mną szukać krowy. Samym mrokiem idziemy pomiędzy zbożami drogą w stronę cmętarza do lasu. Naraz słychać dudnienie, jakby wozów z armatami. Wytrzeszczamy oczy w stronę, gdzie dudni, i, o dziwo, zobaczyliśmy nieboszczyka stryja, jak pędził do wsi. A że brat był niemłody, tęgi i śmiały, więc rzekł do stryja: Gdzie wy tak, stryju, biegniecie? Mówił brat, że wtedy nawet zapomniał, iż stryj umarł. Na zapytanie stryj nic nie odpowiedział, tylko zębami zaszczękał, ażeśmy się okropnie przestraszyli. Powróciwszy, powiedzieli o tym zdarzeniu domownikom, a na drugi dzień uradziliśmy, żeby pójść do księdza i opowiedzieć, jak stryj nas niepokoi. Ksiądz wysłuchał naszego opowiadania i kazał grabarzowi rozkopać grób, a gdy trumnę otworzono, on leżał świeży, jak żywy; wtedy ksiądz kazał grabarzowi łopatką głowę mu odciąć. Od tej pory już więcej nie przychodził do nas (T 4006; Maciąg 1902, s. 437-438). Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 18:17 Ścinanie kani (kasz. Scynanié kanie) – kaszubski obrzęd ludowy towarzyszący w tym regionie obrzędowości świętojańskiej, polegający na rytualnym, zwyczajowym straceniu kani, ptaka uznawanego dawniej na Kaszubach za symbol zła Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 18:24 Sobótkami albo wigiliami nazywano dnie poprzedzające święto Tradycja przypisywała czerwcowym obrzędom charakter demoniczny. To kazało łączyć sobótkę z sabatem czarownic i diabłów. Z kolei znaczenie słowa „kupała” może pochodzić z indoeuropejskiego „kup”: jarzyć się, błyszczeć, płonąć i nawiązywało do ognisk. Inni doszukują się tu związku z rodzimym słowem „kąpiel” i rytualnym pierwszym wiosennym zanurzeniem się w wodzie oraz praktykowanym w prawosławiu chrztem poprzez zanurzenie. Jednak to ogień, a nie woda odgrywa najważniejszą rolę w czasie sobótki. To właśnie wokół niego tańczono, śpiewano rytualne pieśni i odprawiano wróżby. Popiołem ze świętojańskich ognisk posypywano pola, by zapewnić urodzaj i uchronić je przed gradem. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 18:27 Nazbieraj kwiatów albo liści z drzew. Każdy niech reprezentuje inną osobę. Wieczorem rozłóż jena parapecie, a rano sprawdź, jak wyglądają. Te, które zwiędły, wróżą, że wasza znajomość nie przetrwa nawet najbliższego roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 17:36 Ale coś w tym jest, bo jak mnie te wiedźmy opanowały to nie mogę się od nich odczepić Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 17:49 Czy relacja opublikowana 60 lat po opisywanych wydarzeniach może być wiarygodna? Czy może być wiarygodna historia, którą zapamiętał ośmioletni chłopiec? No cóż, może i zdarzają się i takie przypadki, ale w tej sprawie pojawiły się zupełnie inne wątpliwości. Zastanawiające jest mianowicie to, dlaczego do dziś nie udało się odnaleźć żadnych innych źródeł z epoki z informacjami o tym procesie? Przecież powinno być o nim głośno. Żadnego wypisu z pamiętnika, diariusza lub listu? Artykułu w ówczesnej, XVIII-wiecznej, prasie? Nic? No nie do końca. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 17:58 Z ustaleń Danowskiej wynika też, że właścicielami Doruchowa byli w 2 połowie XVIII wieku nie tylko Skórzewscy, ale też Doruchowscy i Stokowscy (to ostatnie nazwisko pojawia się w niektórych opracowaniach dot. procesu). Jednak Stokowscy weszli w posiadanie tej wsi dopiero w 1790 roku. Proboszczem był w owym czasie Józef Możdżanowski, którego nazwisko także pojawia się w późniejszych opracowaniach. W skład sądu wchodzili: instygator Roch Radzikowski, ławnicy Walenty Nocholski i Józef Dusza, pisarz miejski ostrzeszowski Antoni Malski i protokolant Błażej Dukiewicz. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 18:14 Inkwizycja hiszpańska już w XVII w. zniosła instytucjonalne ściganie czarownictwa. W większości krajów Europy oskarżenia o czary ustały w XVIII wieku. W Szwecji procesy o czary zostały zakazane w 1774. W Anglii ostatnia egzekucja miała miejsce w 1648, w Szkocji – w 1727, we Francji – w 1745, w Niemczech – w 1775. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 18:26 To nazwa nadana grupie 34 kobiet oskarżonych o roznoszenie dżumy za pomocą czarów, za co zostały poddane torturom i następnie spalone na stosie w 1545 w miejscowości Peney, należącej do Republiki Genewy (obecnie to wieś w kantonie Genewa w Szwajcarii). Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 18:35 Czarownice z Salem” to zwyczajowa nazwa grupy około 200 kobiet i mężczyzn, oskarżonych w procesie sądowym o czarnoksięstwo w 1692 w Salem Village i Salem Town, w Nowej Anglii (obecnie stan Massachusetts, Stany Zjednoczone). Rezultatem tej sprawy była egzekucja 14 kobiet i 5 mężczyzn. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 18:45 Giles Corey, pisane też Cory lub Coree (ur. ok. 1612, zm. 19 września 1692 w Salem) – angielski farmer, który padł ofiarą procesu czarownic z Salem. Giles był jedyną ofiarą peine forte et dure wśród brytyjskich kolonistów w Ameryce Północnej. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 19:04 Możliwe jest także zatrucie sporyszem – rozpowszechnionym grzybem pasożytniczym zbóż, który u ludzi wywołuje konwulsje. Laurie Winn Carlson twierdzi, że podobne objawy wywołuje choroba odzwierzęca – śpiączkowe zapalenie mózgu. Według innej teorii mogła to być także dziedziczna choroba Huntingtona. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 23:31 Pierwszymi ofiarami w 1580 były dwie biedne i bezdomne kobiety (matka i córka). Być może radni miasta Witten chcieli się w ten sposób pozbyć problemu bezdomnych. Wyroki wykonywano przez spalenie na stosie, utopienie, ścięcie lub powieszenie. Ostatnim skazanym i powieszonym w Witten „czarownikiem” był Arndt Bottermann. W Witten nad brzegiem rzeki Ruhry znajduje się miejsce pławienia czarownic, tzw. Hexenkolk. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 23:54 Kathrin Zimmermann urodziła się w Brilon w Westfalii. Prawdopodobnie miała kaszubskie pochodzenie, o czym ma świadczyć nazwisko pierwszego męża. Była zielarką obeznaną z medycyną ludową. Wraz z pierwszym mężem, kowalem Martinem Nipkowem, z Westfalii przeniosła się do Postomina, a następnie do Stolp. Po śmierci Nipkowa została żoną słupskiego rzeźnika Andreasa Zimmermanna. Nadano jej pejoratywny przydomek Papisten (od niemieckiego Papist – pol. papizm), który w połączeniu ze zdrobnionym imieniem w wolnym tłumaczeniu można oddać jako: „Kaśka Katoliczka”. Niechęć do niej wynikła z tego, że stroniła od swoich sąsiadów. Miasto Stolp (obecnie Słupsk) po wygaśnięciu miejscowej dynastii Gryfitów i utracie samodzielności w 1648 znalazło się w granicach Elektoratu Brandenburgii, będącego w unii personalnej z Prusami. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 00:07 W XVII wieku wprowadzono już nowożytny system obronny na zewnątrz murów; wnętrze Baszty Czarownic zostało przekształcone na więzienie. W więzieniu tym przetrzymywano kobiety w czasie śledztwa, które polegało głównie na zadawaniu tortur, kobiety te posądzano o czynienie czarów i przetrzymywano je również tu przed egzekucją – spaleniem na stosie. Ostatnią ofiarą procesu o czary w pruskim wówczas Słupsku, była katoliczka Trina Papisten. Wnętrza bram murów miejskich w tym czasie zostały przekształcone na mieszkania. Ówczesny wygląd baszty uwieczniony jest na mapie E. Lubinusa. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 00:25 W 1926 roku Helen Duncan przeszła z uprawiania jasnowidztwa do praktykowania spotkań jako medium, oferując seanse, podczas których twierdziła, że przywołuje duchy niedawno zmarłych osób, emitując ektoplazmę z ust. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 00:36 Postawiono siedem zarzutów: dwa dotyczące spisków zmierzających do naruszenia Ustawy o czarach, dwa polegające na pozyskiwaniu pieniędzy poprzez wyłudzenie i trzy dotyczące obrazy porządku publicznego. W 1944 Duncan została skazana na karę więzienia w wymiarze dziewięciu miesięcy, Brown na cztery miesiące. Usłyszawszy wyrok, Helen Duncan krzyknęła: Nic nie zrobiłam! Czy Bóg w ogóle istnieje? Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 00:49 Sydonia von Borck (Sidonia von Borcke) (ur. 1548 w Strzmielach, zm. 19 sierpnia 1620 w Szczecinie) – szlachcianka, ścięta i spalona na stosie jako czarownica. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 01:05 Coraz częściej odgrażała się ludziom, wiele jej przepowiedni się sprawdzało. Otaczała się zwierzętami, kontaktowała z zielarkami, interesowała się właściwościami ziół, udzielała porad lekarskich. Wynikiem tego została oskarżona o czary – po raz pierwszy w 1612. Najpoważniejszym z zarzutów było oskarżenie o rzucenie klątwy na rodzinę książąt pomorskich z rodu Gryfitów – po rozstaniu z Ernestem Ludwikiem miała przepowiedzieć, że nie minie 50 lat, jak ród księcia wyginie. Uznano to za przestępstwo polityczne, zwłaszcza w kontekście niewyjaśnionych zgonów kolejnych książąt. Ostatni – Bogusław XIV – zmarł bezpotomnie w 1637. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 16:32 W 1855 Grabowo wraz z włączonym doń Drzetowem uzyskało prawa miejskie, stając się niezależnym organizmem miejskim. Niezależność ta nie trwała długo, bowiem już w 1900 r. miasto Grabowo zostało przyłączone do Szczecina. Wcześniej powstała tu jedna z ważniejszych stoczni w Prusach – przeniesiona z Łasztowni firma Nüscke & Co. AG (zob. Albert Emil Nüscke). Nieco później powstała na Grabowie inna stocznia – Stettiner Oderwerke. Podczas II wojny światowej dla zaspokojenia potrzeb przemysłu zbrojeniowego i okrętowego, na Grabowie funkcjonowało co najmniej 5 obozów pracy przymusowej. Wskutek dwóch gigantycznych alianckich nalotów dywanowych w 1944 roku (z 11 kwietnia i 30 sierpnia) przystoczniowa dzielnica została zmieciona z powierzchni ziemi – zniszczenia sięgnęły 95%. Po 1945 r. z ruin dawnych Oderwerke i drzetowskiego Vulcana powstała Stocznia Szczecińska. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 17:16 W czasie wojny trzydziestoletniej, król szwedzki Gustaw II Adolf rezydował na Zamku Odrzańskim. Po zakończeniu wojny trzydziestoletniej, władający ziemią szczecińską Szwedzi nie wykazywali żadnego zainteresowania Oderburgiem, który stopniowo popadał w ruinę. Część murów zamku została rozebrana w 1652. Ostatecznie Oderburg został zburzony w 1677, podczas oblężenia Szczecina przez Brandenburczyków. Zachowały się tylko fundamenty i niewielkie fragmenty ścian. Teren dawnego Zamku Odrzańskiego został gęsto zabudowany kamienicami w XIX w. Dziewiętnastowieczna zabudowa została niemal całkowicie zniszczona w czasie II wojny światowej. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 19:28 Brama Młyńska została zburzona w latach 1726–1727. W zbliżonym okresie (1725–1728) z okazji zajęcia miasta przez Prusy wybudowano w pobliżu nową bramę – Bramę Anklamską (zbieg dzisiejszych ulic Mariackiej, Jana Matejki i pl. Żołnierza Polskiego był też nazywany Placem Hołdu Pruskiego). We wrześniu 1725 roku Fryderyk Wilhelm I powiedział o niej: Das Mühlenthor soll Anklamer Thor heißen Brama Młyńska ma nazywać się Bramą Anklamską Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 20:09 Kramer po raz pierwszy zaprezentował tę księgę 9 maja 1487, przedstawiając ją do oficjalnej aprobaty na wydziale teologii Uniwersytetu w Kolonii. Data ta jest uważana za datę pierwszego wydania ich dzieła. Księga ta była wielokrotnie wydawana wskutek rosnącego zapotrzebowania na remedia przeciw czarom. Była popularna szczególnie w zachodniej i centralnej Europie (z wyjątkiem Anglii i Holandii oraz Hiszpanii i Portugalii). Do 1520 roku ukazało się 13 edycji tego dzieła, a w latach 1574-1669 było ono wydawane aż 16 razy. Większość edycji tego dzieła zawiera w całości bullę papieża Innocentego VIII, a także sporządzoną notarialnie aprobatę uniwersytetu kolońskiego. W literaturze przedmiotu wątpliwości budzi autentyczność tego drugiego dokumentu, z uwagi na pewne stwierdzone nieprawidłowości proceduralne w jej przygotowaniu oraz protest, jaki w 1490 miało opublikować dwóch jej sygnatariuszy przeciwko użyciu ich nazwisk w drugiej aprobacji. Obecnie przeważa jednak pogląd, że jej sfałszowanie, przynajmniej w ścisłym znaczeniu tego słowa, jest nieprawdopodobne. Nieprawidłowości proceduralne nie świadczą o fałszerstwie, zaś informacja o proteście dwóch sygnatariuszy znana jest jedynie z notatki osiemnastowiecznego jezuickiego uczonego Josepha Hartzheima, której nie można już zweryfikować z uwagi na zniszczenie większości archiwaliów uniwersytetu kolońskiego. Nawet jeśli informacja ta jest prawdziwa, osoby te mogły mieć własne, nieznane nam dziś powody, by zdystansować się od wcześniej podpisanej aprobaty. Najwidoczniej Kramer odniósł sukces w Kolonii, za oficjalne stanowisko uniwersytetu uznał notarialny dokument zawierający indywidualne oświadczenia czołowych teologów tego uniwersytetu, wliczając w to dziekana wydziału teologii Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 20:39 Gianfrancesco Pico della Mirandola szeroko komplementował autorów i przyrównywał ich do św. Augustyna oraz Grzegorza Wielkiego pod względem autorytetu. Książka ta spotkała się również z uznaniem dominikańskiego inkwizytora Sylvestera Prieriasa, który postrzegał ją jako niepodważalny autorytet. Jednym z krytyków był franciszkanin Samuel de Cassini, który zaatakował niektóre tezy (1505). Próbę odparcia jego argumentów podjął dominikanin Vincente Dodo dwa lata później, który argumentował przychylnie dla Malleusa. Inną przykładową wymianę poglądów rozpoczął Gianfrancesco Ponzinibio (1520), który mocno podkreślał słabości podręcznika. Trzy lata później, kontrargumenty do jego stanowiska i wspierające Malleusa przedstawił dominikański inkwizytor Bartolommeo de Spina. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 23:13 Tam, przy większości okazji, gdy już cuchnące, ohydne ognisko zostało rozpalone, zły duch siedzi na tronie jako przewodniczący zgromadzenia. Jego wygląd jest przerażający, prawie zawsze przypomina kozła lub psa. Czarownice podchodzą do niego, aby go czcić na różne sposoby. Czasami błagają go na kolanie; czasami stoją do niego plecami. Ofiarują mu świece zrobione ze smoły lub dziecięcej pępowiny i całują go w odbyt jako znak hołdu. Czasami imitują najświętszą ofiarę Mszy (największe ze wszystkich przestępstw), jak również skropienie wodą święconą i inne katolickie obrzędy. Po uczcie, każdy zły duch bierze za rękę uczennicę, która mu podlega i aby robić wszystko za pomocą najbardziej absurdalnego rodzaju rytuału, każda osoba odchyla się do tyłu, łączy ręce w okręgu i kołysze głową, jak oszalali fanatycy robią. Wtedy zaczynają tańczyć. Śpiewają bardzo obsceniczne piosenki ku jego [Szatana] chwale. Zachowują się niedorzecznie pod każdym względem i w każdym sensie przeciwnie do ustalonego zwyczaju. Potem ich demono-kochankowie kopulują z nimi w najbardziej odrażający sposób Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 23:23 W 1500 został mianowany nuncjuszem papieskim i inkwizytorem na Morawach, gdzie miał działać przeciw sektom waldensów i pikardów (czyli braciom czeskim). Zmarł w 1505 w Kromieryżu. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 23:32 Młot na czarownice (lat. Malleus Maleficarum), Kolonia, 1487 — traktat ten był bestsellerem przez prawie 200 lat Kilka rozpraw i kazań o misterium Najświętszego Sakramentu Eucharystii, Norymberga, 1496 Traktat o błędach Mistrza Antonia degli Roselli, Wenecja, 1499 Tarcza obronna Świętego Kościoła Rzymskiego przeciw Waldensom i Pikardom (lat. Sanctae Romanae ecclesiae fidei recensionis clippeum adversus Waldensium heresim), 1502 Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 23:42 Urodził się w miejscowości Grave w Holandii (wówczas pod panowaniem Habsburgów). Nauki pobierał w Antwerpii, a następnie w Bonn, u uznawanego za maga i okultystę Agrippy. Następnie podjął studia medyczne w Paryżu i Lyonie. W latach 1545-1550 był odpowiedzialny za stan zdrowia publicznego w Arnhem, gdzie zajmował się m.in. przypadkami opętania. W 1550 roku został osobistym lekarzem księcia Kleve Wilhelma Bogatego[5]. Około 1578 roku zaniechał pracy zawodowej. Do końca życia mieszkał w Kleve. Zmarł w 1588 roku w Tecklenburgu. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 23:51 Książka Wiera wywołała oburzenie. Wielu teologów i intelektualistów epoki (głównie Jean Bodin) sprzeciwiło się prezentowanym przez niego poglądom w sprawie istnienia czarownic i by go zdyskredytować, oskarżyli go o zajmowanie się magią. Nie postawiono go jednak przed sądem Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 25.05.23, 00:02 Bodin był tłumaczem dla polskiej delegacji w Paryżu, zabiegającej o powołanie na tron polski Henryka III Walezego. Być może napisał mowę powitalną na cześć polskich gości. Poznał wówczas Jana Zamoyskiego, który przybliżył mu ustrój Rzeczypospolitej. Bodin często powoływał się na przykład Polski w swoich pracach Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 25.05.23, 00:12 Nicholas Rémy (ur. ok. 1530, zm. w 1612) – francuski prawnik i demonolog, łowca czarownic, autor traktatu Demonolatria (1595) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 25.05.23, 00:31 Do przyjęcia tej ustawy doszło na fali walk plebejuszy z patrycjuszami o wpływ na rządy państwem. Jednym z postulatów plebejuszy było spisanie prawa zwyczajowego. Jego znajomość i interpretacja zarezerwowane były dla pontyfików wywodzących się z patrycjuszy, co umacniało ich władzę. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 25.05.23, 00:41 Tablica VIII – przestępstwa naruszające prawa obywatela rzymskiego (np. prawo talionu w razie trwałego okaleczenia z możliwością wykupienia się w razie zawarcia ugody, kara 300 asów za lżejsze okaleczenie wolnego i 150 za niewolnika płatnych do rąk jego właściciela, kara 25 asów za obrazę wolnego obywatela) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 25.05.23, 00:54 Próba wody – jeden ze środków dowodowych stosowany w średniowieczu w ramach Sądów Bożych, służący do ustalania winy lub niewinności oskarżonego Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 25.05.23, 01:05 Jeśli żona obywatela, na którą z powodu innego mężczyzny palcem wskazano, na spaniu z innym mężczyzną nie została przyłapana, „na życzenie" męża swego w rzece zanurzy się. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 25.05.23, 15:16 Kontrowersje w o k ó ł p ł a w i e n i a j a k o ś r o d k a dowodowego w procesach o czary Nie wiemy, jak popularne było stosowanie próby zimnej wody przez polskie sądy w końcu XVI w., gdyż w większości znanych nam akt procesów o czary przeprowadzanych wówczas (a także w XVII i XVIII w.) przez sądy miejskie brak takich informacji. W każdym razie w pierwszych dziesięcioleciach XVII w. pławienie stosowano w Polsce stosowane już dosyć powszechnie, skoro autor anonimowo wydanej w Poznaniu w 1639 r. pracy Czarownica powołana obszerny fragment poświęcił odpowiedzi na pytanie: „Jeśli się godzi dla próby wody albo doświadczenia czarownice pławić?”. Odpowiadając na to pytanie, przekonywał: Rzecze kto, zwyczajnać to rzecz, i bez wielkich zawodów próba. Odpowia- dam: u nieuków prawnych i sędziów wiejskich, co drugi i pacierza niedo- brze umie, a o Bożym przykazaniu ledwie słyszał, u tych pozwalam, że to uchodzi, a zwłaszcza, gdy im to Panowie ich, jako bożkowie ziemscy, bez sumnienia, bojaźni Bożej nie pytam, rozkażą. A kto go o to pozwie? Abo skarze prócz Boga? [– –] Lecz tego u ludzi bogobojnych nie znajdziesz, ani [w] porządnych państwach jako we Włoszech, w Hiszpaniej, we Francjej nie obaczysz, chyba że w niektórych stronach niemieckich, gdzie herezja wzięła górę, a przy niej jako cioteczna rodzona bezecna magia abo czar- noksięstwo rado się wiąże. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 25.05.23, 15:28 Z częstego doświadczenia i ludzi mądrych i pobożnych świadectwa, i z pisma doktorów różnych, nawet z Informacyi Rzymskiej, wydanej na formowanie procesów o czarownicach, Roku P[ańskiego] 1657, nauczy- liśmy się, że wiele w takowych procesach przeciw czarownicom wyda- nych, wiele jest błędów, tak dalece, jako też mówi Instrukcja Rzymska, ledwo kiedy doświadczono, aby był słusznie formowany takowy proces, skąd pod pretekstem sprawiedliwości, częstokroć zawaśnienie prywatne i zemszczenie obrazy swoje i wielkie niewinnych obciążanie, najduje się. Wiele bowiem jest sędziów, którzy ladajakie udanie i okazanie przyjmują, jakoby tej albo owej choroby przyczyną były białegłowy oskarżone, i przy- padki różne, abo szkody, na nie kładą! Za czym na męki niesłuszne i na śmierć procesy źle formują Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 25.05.23, 23:24 Podobny przykład pochodzi z Wielkopolski, z procesu, który toczył się przed złożonym z trzech osób sądem miejskim w Łobżenicy 17 czerwca 1686 r. Jego przedmiotem były oskarżenia o uprawia- nie czarów szkodliwych przez dwie mieszkanki wsi Osowo. Kobiety poprosiły o próbę wody, a sąd wyraził na to zgodę, lecz nie na wiele się to zdało, gdyż w obecności wielu gapiów oskarżone niewiasty „jako kaczki po wodzie pływali”84. Tego samego dnia, 17 czerwca 1686 r., po południu „przyniesiono urzędowi” Dorotę Nabzdziszkę, która także prosiła, aby poddano ją próbie wody. Sędziowie spełnili jej prośbę. Pławieniu przyglądało się wiele osób. Ponieważ Dorota po wierz- chu, na wodzie pływała, następnego dnia oddano ją w ręce kata85. W aktach procesu przeprowadzonego w sierpniu i we wrześniu 1731 r. przeciw oskarżonej o czary Barbarze Kostrzyninie z Polskich Brodów (obecnie Brody, wieś nad Wierzycą, niedaleko Gniewu) znaj- dujemy informację, że została ona poddana próbie wody przepro- wadzonej przez męża86 i utrzymywała się na powierzchni. Zgodnie z zeznaniami jednego ze świadków, mąż Kostrzeniny, kilkakrotnie wyganiany z jej powodu z różnych wsi, pewnej nocy pławił ją wraz z jej rodzonym bratem, aby się przekonać, czy rzeczywiście jest ona czarownicą. Ponieważ nie utonęła, obaj chcieli się jej wyprzeć87. Mąż zachorował i po trzech dniach umarł88. Liczne prośby czy też żądania przeprowadzenia próby wody przez osoby oskarżane o przestępstwo czarostwa być może nie wynikały z chęci obrony przed samym oskarżeniem, ale, o czym już wspo- mniano, stanowiły próbę niedopuszczenia do możliwego postępo- wania sądowego, w którym stosowano tortury. Na taką możliwość zwrócili już uwagę Rita Voltmer89 i Wolfgang Schild90. 3) Często pławienie przeprowadzano z polecenia właściciela wsi lub dóbr, zwłaszcza wtedy, gdy to oni uważali się za pokrzywdzonych. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 25.05.23, 23:37 Nadużycia w trakcie pławienia Pławienie stwarzało, oczywiście, pole do licznych nadużyć, przede wszystkim ze strony kata lub osób dokonujących tej czynności. W trakcie jednego z procesów toczących się przed wójtowsko-bur- mistrzowskim sądem Łobżenicy kilka posądzonych o czary osób ze wsi Rataje prosiło o próbę wody, przeprowadzoną 5 czerwca 1690 r. Wszyscy utrzymywali się na powierzchni wody, ponieważ, jak wyja- śniali potem, „mistrz [kat] powróz nie popuszczał i onych zatrzymy- wał, i drągiem podnosił w wodzie”, co jednak ponoć nie było prawdą, „gdyż sobie mistrz z nimi postąpił jako zwyczajnie postąpią”134. Wie- rzyć jednak należy osobom pławionym. Wiele zależało też od sposobu „puszczania” obwinionych osób na wodę. Potwierdzają to zeznania kobiet sądzonych w Koźminie (Wiel- kopolska) w maju 1648 r. Jedna z nich, Anna Bogdajka z Koźmina, zeznała w trakcie przesłuchania, że „dlategom pływała, bo mię na bok wrzucono, a insze mężowie puszczali na nogi i nie chciały pły- wać”135. O jeszcze innej „metodzie” informowała Anna Strzeżeduszy, zeznała bowiem przed sądem: „z tej przyczyny mnie wzięto, żem pły- wała, ale niejednakowo rzucano w wodę, jedne z ochroną, a drugie jako mogło być”. Powołując się na zasłyszany sąd, mówiła, że „kiedy która czarownica, chociaż ją pogrążają, tedy ona przecie pływa jako kaczka, ale jam tylko głowę z wody wyścibiła”136. Dokonujący pła- wienia, co pokazują powyższe przykłady, jednym kobietom poma- gali, drugim nie. Biskup włocławski Antoni Sebastian Dembowski nakazał oddać do sądu świeckiego szlachtę winną zabójstwa kobiety w Grabowie na Kaszubach. Posądzoną o czary zaczęto pławić, a gdy tonęła, uderzono ją kilkakrotnie wiosłem w głowę Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 25.05.23, 23:47 Biczowanie bywało lub bywa postrzegane jako sposób pokuty i oczyszczenia duchowego, wśród członków niektórych sekt religijnych. W średniowiecznej Europie odbywały się procesje chrześcijańskich biczowników. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 25.05.23, 23:57 Wg Słownika Geograficznego kapnicy odbywali swoje praktyki ascetyczne w kościele św. Wojciecha w Baranowie Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 26.05.23, 00:06 Geisslerlieder, Flagellantenlieder – średniowieczne religijne pieśni ludowe śpiewane przez biczowników w Niemczech Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 26.05.23, 14:46 Dwa grodziska prehistoryczne Domy z XIX wieku Drewniany kościół parafialny pw. św. Andrzeja i Wawrzyńca z 1732 roku Kaplica dobudowana w 1869 roku Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 26.05.23, 17:04 ŚWIATŁO KSIĘŻYCA TAM ŚWINIA WĘDROWANA PO DOMACH MYŚLAŁEM MYŚLAŁEM ŻE MÓJ Ukochany PODJECHAŁ DO MNIE JUŻ DALEKO JEŹDZIŁ NA WOJNĘ CZEKAM NA NIEGO CZEKAM NA NIEGO CHCĘ GO DO MNIE ZAPROŚ PRZYJDZIE DO MNIE MY WIEM , ŻE BĘDĘ GO KOCHAŁ BARDZO ZADOWOLONA JESTEM BARDZO ZADOWOLONA , ŻE CHCE ZE MNĄ MIESZKAĆ MOJA UKOCHANA NIGDY NIE WRACA DO DOMU ON UPADŁ NA WOJNIE JESTEM Smutna JESTEM SMUTA W DOMU ZE WSZYSTKIMI Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 26.05.23, 20:37 Na skutek płomiennych kazań Jana Kapistrana w czerwcu 1453 roku na Placu Solnym we Wrocławiu spalono na stosie 27 Żydów, a kolejnych 14 poćwiartowano. Kapistran zarzucał Żydom zbezczeszczenie Eucharystii. Podobna sytuacja miała miejsce w Świdnicy gdzie spalono 10 mężczyzn i 7 kobiet Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 26.05.23, 23:38 Spalenie ciała osoby zmarłej, czyli kremacja, było i nadal jest stosowane w niektórych kulturach i religiach, np. w hinduizmie. Jest starym dziedzictwem indoeuropejskim, dlatego praktykowali je także Słowianie. Szeroko rozpowszechnione także współcześnie Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 26.05.23, 23:47 Po śmierci Weiglowej jej sprawa została w Polsce zapomniana. Sejm roku 1539 nie ustosunkował się do jej egzekucji, a wzmianki o Weiglowej zachowały się głównie w protestanckich pismach polemicznych oraz w antyjudaistycznej literaturze XVII wieku Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 27.05.23, 00:00 Sprawa procesu Barbary Zdunk jest często wykorzystywana w promocji miasta Reszel. W 1981 podczas Reszeliady (Dni Reszla) przedstawiono inscenizację, w której w rolę Barbary Zdunk wcieliła się Ewa Lewandowska. 9 września 2004 spektakl „Barbara Zdunk – Ostatnia Czarownica” zaprezentowała grupa taneczna „Reszka”. 20 czerwca 2009 na dziedzińcu zamku w Reszlu uczniowie Szkoły Podstawowej nr 3 w Reszlu przedstawili inscenizację procesu Barbary Zdunk. Kolejna inscenizacja, wystawiona 21 sierpnia 2011, została oprotestowana przez Elżbietę Radziszewską, pełnomocnika rządu ds. równego traktowania, uważającą, że inscenizacja tak drastycznych wydarzeń z przeszłości może być odebrana jako dyskryminacja kobiet i wezwała organizatorów do odwołania przedstawienia Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 27.05.23, 00:15 Krystyna Ceynowa (także Krystyna Cejnowa, Krystyna Halmann, ur. ok. 1785, zm. 1836) – ostatnia osoba w Polsce, która poniosła śmierć w wyniku oskarżenia o czary Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 27.05.23, 00:29 Szwedyczka pochodziła ze Starej Soli. W marcu 1678 została postawiona przed sądem pod zarzutem czarów. Jej sprawę rozpatrywał Trybunał Koronny w Lublinie, ale na jego zlecenie częścią czynności procesowych (m.in. przeprowadzeniem tortur) zajmował się lubelski sąd miejski (wójtowsko‑ławniczy) pod przewodnictwem wójta Jana Rafanga. Oskarżenie przeciwko kobiecie wniósł podczaszy dobrzyński Karol Gołuchowski herbu Leliwa, który posądzał ją o nasłanie diabłów na swoją żonę. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 27.05.23, 13:52 Historię skazanej za czary kobiety przypomnieli twórcy spektaklu Klątwy według dramatu Klątwa Stanisława Wyspiańskiego, który miał swoją premierę 14 stycznia 2017 na deskach Teatru im. J. Osterwy w Lublinie. Tekst do niego napisał Artur Pałyga, a przedstawienie wyreżyserował Marcin Liber. W rolę Szwedyczki wcieliła się Jowita Stępniak Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 27.05.23, 14:35 Wincenty Kamieński, Przypadki lubelskie. Razu jednego wdowa po długoletniej pieni, przez wpływ dzielnej przemocy, ostatecznym rozsądzeniem Trybunału Lubelskiego wyzuta została z całego majątku, i kiedy jej przeczytano Dekret, zawołała głośno przez skutek rozpaczającego żalu: „Ach gdyby mą sprawę i diabli sądzili, takowej krzywdy by mnie nie zrobili”. Gdy odwołano sądy, zaraz po odejściu wszystkich, diabli w całej okazałości sądu Trybunalskiego i ze wszystkimi obrządkami, przybrawszy postać na siebie Sędziów, Prawników, Sług Trybunalskich i innych ludzi, zasiedli w Ratuszu, na nowo przesądzili sprawę wdowy i wyrok od siebie napisany zostawili na stole. Nazajutrz niesprawiedliwi Sędziowie mieli nagle wszyscy pomrzeć. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 27.05.23, 14:49 Budynek Trybunału Koronnego (dawny ratusz) w Lublinie to miejsce, w którym według legendy odbył się diabelski sąd. Wspominało o tym już samo podanie zanotowane w 1810 przez Kamieńskiego. Jednak według tekstu staropolskiego raptularza (notatnika) spisanego przez żyjącego w XVII wieku szlachcica Zbigniewa Borowskiego, wydarzenie to miało mieć miejsce na ratuszu w Piotrkowie Trybunalskim. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 27.05.23, 19:57 Jan Sas-Zubrzycki w wydanej w 1928 pracy Dwa podania lubelskie pisał, że do diabelskiego sądu doszło w roku 1727. Wskazał tę datę, łącząc legendę z informacjami o domniemanym cudzie, mającym miejsce w lubelskim Trybunale dnia 9 maja 1727. Na obliczu ukrzyżowanego Chrystusa, wiszącego w przedsionku izby sądowej, pojawiły się wtedy łzy. Świadkami tego zdarzenia było kilkadziesiąt osób, m.in. obecny na miejscu ówczesny Marszałek Trybunału Franciszek Salezy Potocki. Krucyfiks przeniesiono wkrótce do kościoła pw. św. Michała Archanioła (obecnie nieistniejący), a 26 sierpnia 1832 do archikatedry lubelskiej, gdzie do dziś się znajduje. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 27.05.23, 20:13 UWODZICIEL DUSZ ZAPRASZA DO PIEKŁA - Wyborcza Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 27.05.23, 23:40 Pewnego dnia, szlachcic, właściciel okolicznych ziem przysłał do wdowy swoich służących z informacją, że pan chce wykupić jej pole razem z budynkami. Propozycja dla zmęczonej wdowy byłaby ciekawa gdyby nie fakt, że dziedzic za budynki i całą ziemię proponował tak małą zapłatę, za którą nie można było kupić w mieście nawet małego mieszkania i żyć lżej. Wdowa odmówiła dziedzicowi. Za kilka dni służący pojawił się ponownie, oferując jeszcze niższą cenę i przekonywał że to bardzo dobra propozycja, a ona będzie żałowała gdy jej nie przyjmie. Wdowa odmówiła ponownie. Minęło kilka następnych dni, gdy w nocy obudził kobietę jakiś dziwny łoskot, trzask i zapach dymu. To palił się jej dom, a ona i jej dzieci były w środku. Przeraziła się, obudziła dzieci, wzięła na ręce najmłodsze dziecko, chwyciła pudełko z dokumentami i pieniędzmi (bo trzeba wiedzieć, iż dawno temu na wsi wszystkie ważne dokumenty i pieniądze przechowywane były razem) i w ostatniej chwili wyskoczyli przez okno. Dom z całym dobytkiem spłonął doszczętnie Wdowa sprawę wniosła do Trybunału w Lublinie. Gdy nadszedł dzień rozprawy wraz z dziećmi udała się do Lublina. Pofatygował się także szlachcic, wraz ze świadkami których zabrał prosto spod wiejskiej knajpy, aby za kilka kufli piwa zeznali to co chciał szlachcic. Sprawa się zaczęła. Wdowa przedstawiła swoją wersję wydarzeń, przy tym miała wrażenie że mówi do ściany, bo nikt jej nie słuchał, nie miała świadków którzy poparliby jej wersję. Potem swoją wersję przedstawił szlachcic i jego świadkowie. - Wdowa kłamie, sama podpaliła dom i bezprawnie chce wyłudzić pieniądze. - Szlachcic to dobry pan, to niewinny człowiek. - zapewniali świadkowie. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 27.05.23, 23:51 Z wieży kościoła św. Michała od 1686 do ok. 1830 grany był hejnał. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 00:01 Plebania – powstała w XVI w. Budynek pełnił tę funkcję aż do XIX w. W kolejnych latach utworzono tu ochronkę żydowską. 24 marca 1942. Niemcy zamordowali przebywające tam dzieci, a budynek skonfiskowali. O tym smutnym wydarzeniu przypomina tablica wmurowana w ścianę kamienicy. Po II wojnie mieścił się tu dom starców, potem dom dziecka. Obecnie ma tu swoją siedzibę Młodzieżowy Dom Kultury. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 00:31 Filipowiczowa była czeladnicą we dworze Podlodowskich w Korzycach, wsi położonej kilkanaście kilometrów od Skrzynna (wówczas w województwie sandomierskim). Wieś należała do szlachcica Jana Podlodowskiego herbu Janina (zm. ok. 1639), a następnie do jego syna Pawła (zm. 1670), właściciela części Rykowa oraz Żukowa Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 00:47 Spisane wierszem losy Filipowiczowej ukazały się w Legendach Starego Lublina autorstwa lubelskiego barda i przewodnika Marka Kasprzyka (1958−2017). Historię tę można znaleźć również na różnych stronach internetowych poświęconych lubelskim legendom oraz w przewodnikach po mieście Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 01:00 Stare księgi lubelskiego sądu zawierają opisy kilkunastu procesów o czary. Bohaterką jednego z nich była Zofia Filipowiczowa - dziewka czeladna u pana Jana Podlodowskiego w Kozicach. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 12:07 W zachowanych aktach brak jest wielu ważnych informacji. Nie wiemy kto zło- żył do sądu skargę na Marynę i Jadwigę, nie wiemy czy działania tych kobiet przy- niosły rzeczywistą szkodę wspomnianej szewcowej, nie znamy nawet składu sądu ani nazwiska pisarza spisującego zeznania oskarżonych. Jeszcze mniej informacji mamy odnośnie kolejnej sprawy, wymienianej tym razem przez J. Riabinina, a toczącej się w roku 1631. Proces ten odbywał się przed urzędem radzieckim, a oskarżycielem był sąsiad kaletniczki lubelskiej Michało- wej Dankowiczowej, który przestraszył się, gdy „dziewczyna jej wylała jakieś czary przede mnie”40. Zeznająca w tej sprawie Kleczowska, podała sposób na leczenie su- chot, na które chorowało dziecko Dankowiczowej, a który okazał się przyczyną ca- łego zamieszania: „widząc dziecię w kąpieli u p. Michałowej kaletniczki, radziłam jej, aby kupiła ze szeląg mięsa jałowicznego i z zielem we dzbanku nowym uparzyć to i omyć dziecię do trzech razów, i po tym wylać na krzyżowe drogi, powiadając to, żem ja też to czyniła córce swojej, którą widzicie; nie dla czarów ja to czyniła, ale dla potrzeby”. Dankowiczowa kazała dziewczynie wylać wodę „za szańce”, ta zaś wylała ją „kedyindziej”41 i stąd cała sprawa wynikła. Także w roku 1631, ale już przed Trybunałem, sądzona była niejaka Kowalska, oskarżona o użycie pępuszka dziecięcego „na ślepienie” swej znajomej Krakowczy- kowej. Z zeznań uczciwej Anny, żony Jana Czapnika wynikało, że Kowalska pro- siła „o pępuszek dziecięcy żebym dostała”42. W przypadku obu powyższych proce- sów brak nam pełnych informacji dotyczących wyroku, pozostałych uczestników rozprawy, czy chociażby przebiegu śledztwa. Można tłumaczyć to tym, iż księga radziecka, w której znajdują się materiały dotyczące obu procesów, jest brudnopi- sem, w dodatku w nienajlepszym stanie technicznym43. Interesującym pod wieloma względami procesem jest sprawa dotycząca Zo- fii Filipowiczowej i kilku innych „guślic”. Oskarżycielem był w niej szlachcic Pa- weł Podlodowski, który uważał, że kobiety te doprowadziły do śmierci jego ojca Jana, a teraz nastawały także na jego dobytek i zdrowie. Sprawa miała miejsce w roku 1639 w majątku Podlodowskich w Rykowie koło Skrzyńska, gdzie prze- trzymywano domniemane czarownice, a prowadził ją sąd kryminalny gajony pod przewodnictwem wójta skrzyńskiego Łukasza Brewki44. Zofia, dawna czeladnica Jana Podlodowskiego, miała kilka wspólniczek z okolicznych wsi, które podobno nauczyła guślić i czarować45. Pierwszą ze wspólniczek była Agniczka Firlejówka z Kozic, która podczas przesłuchania zeznała, że Zofia „[...] płokała przyrodzenie swe (alias) w kuflu cynowym w którym piwo miała, a na ten czas nieboszczyk [J. Podlodowski - przyp. autora] śniadanie jadł. Ona wypłukawszy koszule swoje z onego plugastwa w piwo, toż piwo niosła na stół jegomości Kolejne guślice to Anna Wiotezczyna z Kozic, Ewa z Ziemak i Łucja z Woli. Filipowiczowa nauczy- ła się czarów 10 lat temu od nieboszczki pani Zawadzkiej, która pokazała jej jak wykorzystać gołębie serce oraz krew z palca serdecznego do czarów miłosnych46. Sąd skrzyński skazał Zofię „na gardło, to jest aby ogniem [...] spalona być mia- ła per exequutores iustitiae” ale ponieważ wstawili się za nią zacni ludzie, w tym duchowni, wyrok złagodzono. Zarówno Filipowiczowa jak i wspomniane wyżej Ewa i Łucja z majętności pana Podlodowskiego „wygnane, wyświęcone i perpetuo relegowane były [...].” Wcześniej jednak, aby podobne zbrodnie nie szerzyły się w okolicy, Filipowiczową i z nią Ewę i Łucję „per eundem exequutorem iustitiae personaliter coram iudico stantem, w pół wsi rózgami u słupa bite i sieczone być mają”. Dodatkowo, Zofia musiała złożyć przysięgę, że nie będzie już szkodzić ni- komu czarami, a jeśli by „słowem jakiem się ozwała, przegrażając, albo uczynkiem na nie się pokazało, tedy bez wszelakiego miłosierdzia mam być na gardle karana tak mi Panie Boże pomóż i święta męko Jego”47. Kolejny proces - Zofii Baranowej48 z 1643 r. - to postępowanie, które najbar- dziej chyba przypomina zachodnioeuropejskie sprawy o czary. Oskarżona w nim kobieta podejrzana była nie tylko o czary, ale i obcowanie płciowe z diabłem. Frag- ment protokołu z procesu, jaki zachował się do naszych czasów, pozwala ustalić, że Baranowa była wcześniej49 w więzieniu torturowana „ad instantiam instigatoris officii consularis Lublinensis” w obecności wójta Wojciecha Sawickiego50 i ławnika Mikołaja Szwajki; teraz odwołuje swoje oświadczenie, mówiąc „wtedy to wszyst- ko ze strachu zeznałam [...] żadnych czarów nie umiem, oprócz zmuwek, których zażywam, kiedy mnie jaka szynkarka prosi dla wypaczenia beczek i konewek, a to gwoli szynkowi”51. Baranowa parała się dziwnym zajęciem - „[...] z wężami się ba- wiłam od lat sześciu i sprzedawałam żądła po groszy sześćdziesiąci etc.” Chodziła nawet do domu kata, oferując mu węże „dla maści” W sprawie pożycia z diabłem oskarżona zeznała „iżem obcowała kilka lat bez męża sama nie wiem z kim, a ten, co z nim obcowałam jest zimny jak trup i śmierdzi”. Diabeł kazał jej się nazywać Pawłem, „ręce ma szpetne i rogi brzydkie, kudłata głowa [...] także oczu nie miał jako i mój mąż nieboszczyk, któremu oko było wybito jedno, a drugie wypłynęło, a nozdrza nie miał”52. Baranowa zaszła nawet z czartem w ciążę, ale potem ją coś „potłukło i co wiedzieć gdzie się podziało”. Spotykali się dwa razy w miesiącu - po nowiu we wtorek i w czwartek, bywali na sabatach, pili razem gorzałkę, a diabeł bił ją gdy zrobiła lub powiedziała coś przeciwko niemu. Kiedy chciała się wyspowia- dać przed księdzem, ukazał jej się i nie pozwolił nic rzec. Kazał jej się też wyrzec „najświętszej Panny, którą zwał Szeroką, także i Szerokiego”. Po takich zeznaniach, aż dziwne jest, że sąd skazał ją jedynie na chłostę. Być może, w przeciwieństwie do swoich zachodnich odpowiedników, lubelski wymiar sprawiedliwości, nie trakto- wał podobnych oświadczeń poważnie. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 12:35 CZAROWNICE W NYSIE - National Geographic Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 13:01 Kolejna fala procesów nastąpiła po 10 latach, na przełomie 1651 i 1652 roku. Masowe polowania na czarownice dotknęły przede wszystkim Jesenik, Zlaté Hory, Głuchołazy i Nysę. Czołowym inicjatorem procesów w Zlatych Horach był w tym czasie ławnik trybunału inkwizycyjnego Henryk Franciszek Boblig. Z kolei jesenicki trybunał inkwizycyjny składał się z nie mniej gorliwego sędziego Ferdynanda Zachera oraz prokuratora Caspara Nase. W Nysie siłą sprawczą większości procesów był starosta ziemski Georg von Hoditz. Przesłuchania, wyrok i kaźń odbywały się według powszechnego scenariusza, a cały proces z żelazną regularnością powtarzał się przez kilka miesięcy. Skazano wówczas dużą liczbę osób z różnych warstw społecznych – wg zachowanych dokumentów zostały stracone żony wszystkich jesenickich radnych. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 13:10 Kambion – w mitologii średniowiecznej fantastyczne stworzenie zrodzone ze związku demona z człowiekiem. Najczęściej był owocem stosunku inkuba z kobietą, ale mógł też być synem sukkuba i mężczyzny. Jednym z najbardziej znanych kambionów w literaturze europejskiej był Merlin. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 19:32 Huldra miała postać pięknej, nagiej kobiety z długimi włosami, czasami z ogonem krowim lub lisim. Można było je spotkać w lesie, w górach lub nad wodą. W późniejszym okresie huldry miały pojawiać się w osobie pięknej wieśniaczki Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 19:46 Część badaczy uważa, że wiara w wiły jest wynikiem zapożyczenia przez bałkańskich Słowian greckiej wiary w nimfy Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 20:19 Demon drobnej budowy, wzrostu połowy dorosłego człowieka. Proporcje ciała nie odbiegały od proporcji dorosłej kobiety. Cechowała ją spora smukłość, a poruszała się lekko, płynąc w powietrzu. Twarz miała szczupłą, głowę z wysokim czołem, włosy proste, długie, koloru błękitnego. Oczy duże, z błękitnym spojrzeniem. Skórę miała niebieską. Na kostce nogi nosiła srebrną spiralę z niebieskim kamykiem. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 20:28 Był podobny do kota, dusił miękkimi łapami, czasami dokuczał koniom, plącząc im grzywy Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 20:44 Uważano je za szkodliwe wobec ludzi - miały przychodzić nocą do chałup i nękać małe dzieci, czego skutkiem był ich płacz i brak snu. W kazaniach polskiego husyty czytamy: „odwiedzając położnicę, pytają, co się narodziło, czy chłopiec, czy dziewczyna; a czynią to, aby uchronić dziecko od nocnic, to jest od zmór, które dzieci szczypią i straszą i nie dają im usnąć” Na Mazowszu i Lubelszczyźnie jeszcze na przełomie XIX i XX wieku mówiono, że płacz dziecka nocą powodowany jest przez nocnice, zwane czasem także noclicami. Bohdan Baranowski podał ponadto, że przypisywano im zwodzenie ludzi, wyprowadzanie ich na bezdroża, na których musieli długo błądzić, uniemożliwiając lub utrudniając im odnalezienie drogi Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 21:05 Południca jest motywem wiodącym piosenki W południe autorstwa Kazimierza Grześkowiaka. Południce są jednymi z oponentów w polskiej fabularnej grze komputerowej Wiedźmin, z 2007 roku oraz Wiedźmin 3: Dziki Gon wydanej w 2015 roku. Południca (czeski: Polednice) to także tytuł poematu symfonicznego op. 108 Antonína Dvořáka. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 21:15 Znana jest historia o dziewczynce, która zabłądziła na polu i zaplątała się w zaroślach kolczastych jeżyn. Chabernica, reagując na płacz dziewczynki, uwolniła ją rozgarniając jeżyny i zaprowadziła ją pod jej dom Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 23:18 Mamuna wywodzi się od czasownika mamić / omamiać. Etnografowie i językoznawcy notowali różne warianty nazwy tego demona, m.in. w Małopolsce stosowane były nazwy: mamuny, mamony, mamóny, mamonie, mani, w Przemyskiem i Sanockiem-Krośnieńskiem oraz na Śląsku: mamuny. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 23:27 🔹półkobiety-półzwierzęta, dzikie kobiety/żony (Słowacja, Czechy), co nawiązuje do dziwożon lub jest z nimi równoznaczne. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 23:35 Mamuna dokuczała ciężarnym kobietom i położnicom, porywała lub podmieniała nowo narodzone dzieci. Mogły też, w czasie snu kobiety w ciąży, podmienić dziecko jeszcze nienarodzone na swoje. Podmienieniem dziecka przez mamunę tłumaczono prawdopodobnie jego niedorozwój. Boginki jednak najbardziej były groźne dlatego, że zamieniały dzieci. Przeważnie ofiarą ich padały niemowlęta jeszcze nie ochrzczone. Różne były sposoby porwania Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 23:45 Rośliny ochronne: 🔹do zabezpieczenia się przed mamuną można było użyć ziela „podróżnika” – okadzenie domu i mieszkańców tą rośliną miało moc ochronną Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 23:53 W źródłach dziwożona jest często wymiennie stosowana z mamuną i — przede wszystkim — z boginką. Wyraz „dziwożona” szczególnie stosowany był u górali tatrzańskich, z kolei wyraz diva lena, ale też runa (nawiązanie do mamuna) był w użytku u górali słowackich Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 00:03 złapanie dziwożony (np. w rzepie), która następnie ucieka, zostawiając swoją czerwoną czapeczkę. Następnie istota przychodzi regularnie pod okno, prosząc o zwrot czapeczki Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 00:35 Dawniej Wielki i Mały Żabi Staw były połączone. Wał kamieni znajdujący się pomiędzy nimi położony jest jedynie kilkadziesiąt centymetrów ponad ich lustrem Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 00:49 Odmieniec był opisywany m.in. jako „diabeł z wielką głową”, osobnik brzydki, głośno i ciągle krzyczący, o wielkim apetycie, wielkim brzuchu, nie mówiący zrozumiale, zachowujący się gwałtownie i dziwnie. Opis ten wskazuje na objawy charakterystyczne dla różnego rodzaju niepełnosprawności, dla których społeczność wiejska nie znajdowała zrozumienia i akceptacji. Zdarzały się przypadki zabójstw „odmienionych” dzieci, np. poprzez utopienie. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 00:59 Według Paracelsusa ondyny były żywiołakami wody Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 11:24 Popularne było wierzenie, że rusałkami stawały się panny, które zmarły przed zamążpójściem. Na Rusi Litewskiej uważano, że rusałki to poronione dzieci Białorusinek lub dzieci, które umarły nieochrzczone. Głównie jednak na tych terenach za rusałki uważano dusze zmarłych dziewcząt. Rosyjskie rusałki pozostawiały na brzegu ślady podobne do śladów gęsi Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 11:32 Informacja o Stadzie pojawia się także w pierwszym tomie Kronik Jana Długosza (1455), który opisuje je jako igrzyska urządzane w pewnej porze roku na cześć bóstw. Miało być to radosne święto, w czasie którego zbierali się mieszkańcy całej wsi i okolic. Obchodom święta towarzyszyły śpiewy i tańce, a jego głównym elementem były zawody sportowe. Według kronikarza święto to obchodzone było w okolicy chrześcijańskich Zielonych Świątek. Podobne święto, jednak bez podania nazwy, jest także często potępiane w kazaniach XV-wiecznych kaznodziejów i moralistów. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 11:41 W 1979 r. podczas badań rękopisów Biblioteki Jagiellońskiej Maria Kowalczykówna znalazła „Postyllę kazań niedzielnych” magistra Lukasa z Koźmina Wielkiego, ułożoną w latach 1405 – 1412 dla Wojciecha Jastrzębca. Odkrycie to mogłoby przejść bez echa. Ponieważ jednak mistrz Łukasz zamieścił w owej Postylli imiona lechickich Bogów, znudzeni już ruskim panteonem badacze w poszukiwaniu kolejnych źródeł rodzimego, zaczęli studiować zapisy uważniej. Okazało się, że prócz wielokrotnie powtórzonych imion Bogów Polskich, przez pamięć dla noty Długosza roboczo nazywanych panteonem Łysogórskim, w tekście znaleziono notkę zawierającą nazwę święta – Stado, i jego charakterystyczny ryt – taniec dziewcząt z mieczami. Połączenie wyjątkowo oryginalnego elementu rytuału z imionami Bogów i terminem święta pozwoliło prowadzić dalsze poszukiwania trójtorowo (termin, imiona, taniec). Podstawą była oczywiście Postylla Łukasza z Koźmina Wielkiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 11:47 święto obchodzone jeszcze wg. wzorów pogańskich co najmniej w roku 1405, pewniej w 1409 r. i są opisane we wcześniejszych, obecnie nieznanych kronikach <Przypominam sobie, iż w młodości czytałem w pewnej kronice, że były w Polsce bóstwa, skąd też do naszych czasów dociera taki obrzęd …> [Postylla, Łukasz z Kośmina Wielkiego, 1405 – 1412] <Takich rzeczy jednak, dzięki temu, że przybyło kaznodziejów, zaprzestaje się, a w wielu miejscach już się zaprzestało> [Postylla, Łukasz z Kośmina Wielkiego, 1405 – 1405] – tańce wykonywane przez dziewczęta z mieczami [Łukasz z Kośmina Wielkiego, 1405] – tańce są częścią obrzędu na cześć Bogów <wykrzykują i wymieniają imiona bożków … Łado, Jassa, !Quia, Nija … obrzęd, a mianowicie tańce wykonywane przez dziewczęta z mieczami, jak gdyby na ofiarę bożkom pogańskim> – imiona Bogów są powszechnie znane i wymieniane przez kronikarzy cytowanych dzieł. Są również poświadczani we wcześniejszych, nieznanych dziś kronikach <Zabraniajcie również klaskań i śpiewów, w których wzywa się imiona bożków Lado, Yleli, Yassa, Tya, a które się zwykło odprawiać podczas Zielonych Świąt> [Statua provincialia breviter -1420 r.] <Polacy jeszcze teraz około Zielonych Świąt czczą bożków Alado, Gardzyna, Yesse…> [Postilla Husitae anonymi, przed 1450 r.] – święto ma charakter radosny: klaskań i śpiewów [Statua provincialia breviter,1420 r.] tańce [Postylla, Łukasz z Kośmina Wielkiego, 1405] – święto ma charakter ludyczny: <mówią rzeczy bezbożne w tańcach lub gdzie indziej na widowiskach, rozważają w sercu rzeczy nieczyste … Albowiem na tym święcie swobodnie stawały się nieprzyzwoite obnażenia i inne obrzydliwości … o których … nie godzi się ich nawet nazywać > [Postylla, Łukasz z Kośmina Wielkiego, 1405] – świętu towarzyszą igrzyska: <tańce wykonywane … i przez chłopców uzbrojonych w miecze i kije, które nawzajem sobie rozłupywali…> [Postylla, Łukasz z Kośmina Wielkiego, 1405] Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 12:00 Drugim źródłem historycznym jest Postylla Łukasza z Wielkiego Koź- mina (ok. 1405–1412). W jednym z kazań na Zielone Świątki autor wspomina o gromadach ludzi, „które w języku Polaków nazywają «stada»”, dodając, że w tych dniach „do naszych czasów” urządza się obrzęd, którego elemen- tem są „tańce wykonywane przez dziewczęta z mieczami, jakby na ofiarę demonom, a nie Bogu czynione, i przez chłopców uzbrojonych w miecze i kije, które nawzajem sobie rozłupywali” (Bracha 2010: 380). Ponieważ zarówno Długosz, jak i Łukasz z Wielkiego Koźmina nazwę stado łączą z okresem Zielonych Świątek, w opracowaniach naukowych dotyczących tego zagadnienia przywołuje się również inne źródła historyczne, w których nie pojawia się nazwa stado, jednak znajdujemy tam opisy różnych pogańskich zwyczajów (tańce, śpiewy, nocne czuwanie) związanych z tym momentem cyklu rocznego (Potkański 1924; Wojciechowska 1991; Bracha 2014). Ze względu na fragmentaryczność opisów w źródłach historycznych w (re)konstrukcji Stada rodzimowiercy wykorzystują źródła etnograficzne dwojakiego rodzaju. Po pierwsze, idąc tropem wspomnianego przez Łukasza z Wielkiego Koź- mina tańca dziewcząt z mieczami, adaptują do swych potrzeb chorwacki zwyczaj ljelje/kraljice. W ogólnych zarysach polega on na tym, że orszak młodych dziewcząt odgrywających role królów i królowych, którym towa- rzyszą muzykanci oraz chłopcy z koszami (żebracy), obchodzi gospodarstwa i na podwórkach wykonuje specjalne pieśni oraz układy taneczne z sza- blami, a następnie jest podejmowany przez gospodarzy poczęstunkiem oraz obdarowywany pieniędzmi, winem i jedzeniem. Zarówno struktura działań obrzędowych (zwłaszcza odmienny sposób przyjmowania orszaku w gospo- darstwach młodych mężatek), jak i treść śpiewanych pieśni (forma życzeń dostosowanych do konkretnej sytuacji w danym gospodarstwie) wskazują wyraźnie na to, że pierwotną funkcją rytuału było zapewnienie dostatku i płodności (Predojević 2012). W (re)konstrukcji Stada zachowane zostały podstawowe elementy strukturalne chorwackiego obrzędu. Orszak młodych dziewcząt z szablami podzielony zostaje na drużynę Leli (królowe) oraz drużynę Łado (królowie) i przemieszczając się przez główny plac grodu w Owidzu, podchodzi kolejno do uczestników święta uformowanych w trzy grupy. Przy każdej grupie powtarza się następujący zespół działań: śpiew i układ taneczny z szablami wykonywany przez orszak Leli i Łado; składanie darów Leli i Łado przez poszczególne grupy; taniec wykonywany wspólnie przez wszystkich uczestników święta. Dziewczętom towarzyszą mężczyźni z koszami, do których wkłada się ofiarowane dary, oraz muzykanci grający podczas tańców, które również wzorowane są na formach kolo używanych w przypadku ljelje/kraljice. W ramach (re)konstrukcji Stada nie dążono jednak do dokładnego odtworzenia chorwackiego zwyczaju, dostosowując jego układ przestrzenny do warunków panujących w grodzisku Owidz, usu- wając pewne elementy (np. poczęstunek dla orszaku) oraz wypełniając jego strukturę pasującymi do niej treściami „rodzimymi” (np. stroje, instrumenty, pieśni, szczegóły układów tanecznych, rodzaj składanych darów). Trzeba przy tym zwrócić uwagę, że już same chorwackie ljelje/kraljice stanowią przykład obrzędu zrekonstruowanego, który przez kilkadziesiąt lat nie był praktykowany w żywej tradycji, a obecnie – częściowo za sprawą instytu- cjonalnych działań spod znaku ochrony dziedzictwa niematerialnego14 – odrodził się i funkcjonuje równolegle w warunkach in situ oraz w formie występów scenicznych (Vitez 2006). Te ostatnie są przy tym nierzadko doku- mentowane w formie wideo i udostępniane w mediach elektronicznych; wiele przykładów tego typu dokumentacji można znaleźć w serwisie YouTube. Rodzimowiercy, przygotowując „scenariusz” obrzędu Stado, mogli więc ko- rzystać zarówno ze źródeł etnograficznych dokumentujących tańce typu kolo oraz dawne ljelje/kraljice, jak i z ich współczesnych opracowań scenicznych łatwo dostępnych w internecie. Tym samym mielibyśmy tu – przynajmniej częściowo – do czynienia z adaptacją drugiego stopnia, polegającą na prze- twarzaniu nie tyle znanych z zapisów etnograficznych elementów folkloru, co dostępnych za pośrednictwem współczesnych mediów elementów folkloryzmu. Jeden z organizatorów Stada, Tomasz „Poświst” Rogaliński tak opisuje proces „odkrywania” i (re)konstuowania obrzędu: Już nie pamiętam w którym roku – 2013 czy którymś – znaleźliśmy zapis o tym, że ganił któryś z księży w swoich pismach, że się odbywają obrzędy do tej pory [. . . ], gdzie między innymi jest taniec kobiet z mieczami [. . . ]. Stwierdziliśmy, że to jest wizualnie fajne, doceniające kobiety [. . . ]. Szukając dalej, okazało się, że obyczaj przechował się w Chorwacji. Jego było trudno odnaleźć, dlatego że obecnie funkcjonuje tam pośród antropologów pod trochę złą, mylącą nazwą: obrzęd kralewic [. . . ]. Zaczęliśmy szukać. Okazuje się, że obrzęd w dzisiejszych czasach zaczął ginąć. Na uniwersytecie w Zagrzebiu postanowiono popracować nad tym, żeby obrzęd przystosować do wystawy scenicznej i przechować go w formie festiwalu. To się udało, trzeba było zmienić występ kobiet, które nie chodziły do domu, tylko występowały na scenie, ale obrzęd się rozwinął, także w ten sposób, że ludzie zaczęli być z niego dumni i zaczęli go wprowadzać również w swoich wsiach w formie scenicznej bądź niescenicznej, tylko tej oryginalnej. Tam zyskaliśmy najwięcej informacji. Przetłumaczyć trzeba było tę pracę [. . . ]. W każdym bądź razie sięgnęliśmy do tego i nam się dużo rzeczy uzupełniło. Rzeczywiście tam tańczą kobiety, obecnie już nie z mieczami, ale z szablam Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 12:09 Według górali pienińskich boginki miały czarne włosy, czarne oczy i śniadą cerę. Mieszkały w potokach i jarach w pobliżu wsi. Ponieważ lubiły zielony groch, zakradały się na pola, gdzie był wysiany i niszczyły zbiory. Podmieniały także nowonarodzone dzieci i porywały kobiety w połogu Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 12:44 Zapisy terenowe wykazują szczególne podobieństwo działań boginek, dziwożon i mamun Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 12:50 podmienione dziecko należało obić rózgą na śmietniku, dodatkowo pojąc je wodą ze skorupki jajka, by przywołać boginkę Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 12:57 Strzyga była istotą, której pochodzenie i sposób działania były podobne do tych dwóch stworów, dlatego uważa się, że w polskich wierzeniach ludowych mamy do czynienia z jedną postacią znaną w różnych regionach pod kilkoma różnymi nazwami. Do XVIII wieku mówiono bowiem w Polsce na upiora „strzyga” lub „wieszczyca”. Od XVIII wieku stosowano już nazwę „upiór”, kojarząc stwora z demonem fruwającym. Z kolei cechy czarownictwa kojarzone są w polskich źródłach bardziej ze strzygoniem lub strzygą niż z upiorem Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 13:03 spalenie lub powbijanie gwoździ albo pali, kołka osikowego itp. w różne części ciała zmarłej osoby Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 13:29 ekshumację w obecności księdza i ponowne pogrzebanie po odbyciu dodatkowych rytuałów (np. włożenie pod język kartki z napisem Jezus) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 13:36 Z kolei strzygi jako męskie strzygonie są rzadziej spotykane w literaturze. Przykładami sąː jednoaktowy dramat Stefana Grabińskiego z 1921 r., pt. Strzygoń. Klechda zaduszna, Konopielka Edwarda Redlińskiego z 1973 r. (motyw powracającego po śmierci męża), opis pochówku gospodyni z Doliny Issy Czesława Miłosza (1955) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 19:23 Nieumarły ukazuje się ludziom w → lesie, przy → drodze, na gościńcu, w kościele (gdzie niszczy świece) lub w → karczmie. Nie może wrócić do grobu, jeśli ktoś z żyjących wejdzie w posiadanie należącej do niego rzeczy, np. skrawka ubrania, czapki, koszuli: Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 19:33 Dekapitacja lub układanie zwłok na brzuchu miały sprawić, że strzygoń nie będzie w stanie wydostać się z grobu, podobnie jak przewiązywanie oczu materiałem (Kolberg 1962 (1874), s. 65). Unieruchomieniu upiora służyło przebicie zwłok kołkiem lub zębem brony (Baranowski 1981, s. 60), a także uderzenie łopatą w tylną część ciała. Innym sposobem zatrzymania strzygonia w miejscu pochówku było wkładanie do trumny drobnych przedmiotów, by strzygoń zajął się ich liczeniem, rozwiązywaniem supłów, etc. (Bohdanowicz 1994, s. 50). Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 22:35 Elfy światła wymienia się zwykle razem z Asami w miejsce Wanów. Nazwy Vanir (Wanowie) i Álfar (Elfy) mogły być albo synonimami – stąd wyrażanie „Asowie i Elfy” znaczyło „wszyscy bogowie” – albo oznaczało różnicę w statusie między wyższymi (Wanowie) a pomniejszymi (elfy) bogami obfitości. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 22:41 W Danii wyobrażenia o elfach połączyły się z wyobrażeniem norweskiej Huldry tworząc piękne kobiety, które zwabiają mężczyzn, by ich zatańczyć na śmierć (podobnie jak polskie rusałki). Charakterystyczne jest to, że widziane z tyłu były puste. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 22:47 Elfy w mitologii słowiańskiej przez część badaczy utożsamiane są z rusałkami i wiłami. W mitologii greckiej elfy przez część badaczy utożsamiane są z nimfami. Według niektórych dzisiaj żywych tradycji elfy wyręczają Świętego Mikołaja w rozdawaniu prezentów pod choinkę lub mu w tym pomagają. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 22:57 Opiekowały się boskimi niemowlętami jak Zeus czy Dionizos, np. Amaltea. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 23:06 Anemoi (lm gr. Ἄνεμοι Ánemoi, łac. Venti ‘wiatry’, lp gr. Ἄνεμος Ánemos, łac. Ventus ‘wiatr’) – w mitologii greckiej uosobienia wiatrów. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 26.01.14, 10:36 DZISIAJ JEST NOC ŚWIĘTOJAŃSKA (wątek zamknięty) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.04.14, 12:20 Proszę was, proszę przetrzyjcie oczy Bo cuda będą dzisiejszej nocy Spójrzcie tam w lesie coś nam się złoci To zakwitł znowu Kwiat Paproci Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 04.07.14, 11:45 Trochę minęło od Nocy Świętojańskiej ale dopiero wczoraj wpadło mi to w ręce a boję się że mi gdzieś umknie - więc daję. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 04.07.14, 13:58 W Noc Świętego Jana lecę na Łysicę Czekają już na mnie siostry - czarownice Żadna czarownica nie puszczała wianka Bo każda już znała swojego kochanka Lecz paliła ognie ważne tego święta Bo w ogniach Kupały bywa moc zaklęta Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 04.07.14, 14:09 Wiem, że przyjdziesz... Wiem, że przyjdziesz...Gdy wicher Chłodny ogołoci Korony drzew i kwiatów W wieczór dżdżysty, słotny Wiem że przyjdziesz - popatrzysz Na mój grób samotny Porośnięty miast kwiatów W krzew dzikiej paproci I odejdziesz smutniejsza Jednym smutkiem więcej Poznasz wtedy, że paproć Ta - to moje pieśni Wyśpiewać ich nie mogłem W życia złej rozterce Paproć ta - to miłość Którą kryło serce W tajemnicy przed Tobą Niech z nad grobu cieśni Mówi że nikt nademnie Nie kochał goręcej Jotes Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.07.14, 01:12 Noc świętojańska, obchodzona z 23 na 24 czerwca, zwana wcześniej nocą kupały lub sobótką, to święto nie tylko sięgające głęboko do czasów słowiańskich, ale zawierające też pierwiastki celtyckie, germańskie i indoeuropejskie. Obchodzone w okresie letniego przesilenia, było świętem jedności, połączenia ognia i wody, słońca i księżyca, mężczyzny i kobiety, urodzaju i płodności, miłości i radości, pełnym magii i wróżb. W trakcie wspólnej zabawy, której towarzyszą sceniczne występy oraz koncerty zespołów, wystawy, warsztaty rękodzieła, odtwarza się elementy świętojańskich obrzędów. Palone są ogniska, wokół których radośnie tańczą ubrane na biało dziewczęta i młode niewiasty, a wieczorem na taflę jeziora rzucane są wianki z zapalonymi świecami, które mają popłynąć daleko i przynieść szczęście (najlepiej, aby rzucony przez dziewicę wianek wyłowił młody mężczyzna, wówczas zwiastuje jej to rychłe zamążpójście). Wianki rzucają do wody nie tylko panny, ale również dzieci i dorośli obecni na imprezie. Czasami organizowane są poszukiwania kwiatu paproci, ale dotąd nikt go jeszcze nie znalazł… Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 11.10.14, 20:48 Świętojański wieczór, Uciecha dla dziatwy Zapaliły już ogniska Te flisacze tratwy. Idzie płomień w górę, Sobótka się pali Sypie iskry szczerozłote Po tej modrej fali A ten stary flisak Poprawia ognisko ; Pal się, pal się, ty sobótka Do Warszawy blisko., Sobótko, sobótko Nocy świętojańska. Widać ciebie od Warszawy Do samego Gdańska Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 05.02.15, 23:04 Tak proszę pana Zapomniana bywa Noc Świętego Jana Odpowiedz Link
balzack Re: Noc Świętojańska 25.04.15, 13:42 Dziwo-Góra. B A S Ń. W śród wiekowych borów - tam Kędy czarów straszny świat, U tęczowych krain bram Rośnie cudny szczęścia kwiat... Lecz wysoko zakwitł on; Wkoło czarny, gęsty bór, Niedostępnych dziecię stron, Pośród pięknych błysnął gór! Złotych iskier sieje grad Jakby rosy strząsał łzy Ten słoneczno-górski kwiat! Lecz na straży, niżej, mgły, Czarnopióra później noc- Dalej otchłań - rwący zdrój I bożyców leśnych moc. Puszczszczyk woła: "Śmiałku stój!" Łyso-Góra, hardą skroń W zniosła ponad szczyty wzgórz, Sowiem skrzydłem lecą doń Widma w wiankach krwawych róż. T am czarownic, biesów tłum, Tam rusałek nuci chór; Swistań, dziwnych głosów szum Niesie trwożne echo gór! Wilkołaki *), wojsko mar Obok kwiatu trzyma straż; Złośliwych chochlików gwar T opielicy blada twarz, Leśny olbrzym - życia wróg, Siedmiogłowy potwór - głaz, Czarnych piekieł gniewny bóg, I upiorów orszak wraz Strzeże kwiatu dzień i noc! U - huu!... biesów słychać śpiew; Dziwnaż, dziwna strachów mod... W żyłach śmiałka stygnie krew, Myśl się mąci, słabnie dłoń... Z Dziwo-Góry barwny tłum Z groźbą, z wrzawą spieszy doń U - huu... świst, płacz... jęki, szum! "Próżny chłopcze! próżny trud! "Szczęścia strzeże orszak mar - "W racaj mi«;dzy bratni lud, "Nim cię ust mych spali żar..." Tak ostrzega srebrny głos Pląsającej pani gór. "Smutnyz, smutny śmiałków los!... u Czarnych bogiń śpiewa chór. Łyso-Góra, duchów kraj, Tajemniczy strachów świat; Echem pieśni szumi gaj, A na górze - gwiazda-kwiat!... *** Wiedźmy warzą z kwiecia pól Napój śmierci - trucizn jad Co zyciowy leczy ból! Wyżej... szcz ścia rośnie kwiat... Warzą, warzą z leśnych ziół Balsam, napój, serca lek - Spieszy, spieszy z bliskich siół Pełen pragnień młody wiek, Pośród borów, ciemnych skał Czarownice warzą wciąż I miłości srebrnych strzał Leczą rany... Pełza wąż Druh wiedźm leśnych, wstrętny gad, Rój złych duchów klaszcze w dłoń; Wyżej... szczęścia błyszczy kwiat Zdobiąc Łysej Góry skroń! Hej! - na wyżyn górskich szczyt Przez zastępy grożnych mar, Któż się przedrze witać świt, Sięgnąć po Jasnego *) dar?... Ziem Piastov,Tych dzielny syn Gardzi trwogą, nie zna bram Którychby nie rozbił czyn! Więc zwycięsko stanął tam Kędy płonie gwiazda-kwiat; Harde czoło podniósł wzwyż, Pierzchnął mar rozwiewnych świat, Z Łysej Góry błysnął krzyż!... Legendy Świętokrzyskie Odpowiedz Link
balzack Re: Noc Świętojańska 25.04.15, 13:45 W święto Kupały - Z obrzędów Słowiańskich. W prastarych borów zielonej świątnicy Kędy słowiańscy kryją się bogowie, Odwieczne dęby stoją na strażnicy \V ludowych podań czarownej osnowie. Sosny i olchy zadumane gwarzą Z kwiecia płaszcz wzi<::ły lipy rozłożyste, A białe brzozy jasną patrzą twarzą \V zwierciadła rzeki fale przezroczyste. Półsenne mroki, szmery tajemnicze Cichemi kroki snują się po lesie; Fala, na- wianki czekając dziewicze Jasnemi skrzydły echo pieśni niesie: "Hej! Kupało!... jodły, sosny, "Na cześć bogów niech padają, "Dziś Kupały dzień radosny, "Gęśle, dudy, niech nam grają!... "Stosy z drzewa ułożymy, ." Proso bogom sypiąc w darze "Świ ty ogień rozniecimy "Jako dziadów zwyczaj każe." Z dolin i jarów lud płynie ochoczy, Starcy, młodzieńcy, krasawice dziewy, Jak len ich włosy - jako chaber oczy, Srebrzyste słychać młodych głosów śpiewy: "O, bożycu! Jasny panie! "Krwi ofiarnej przyjm objaty, ,,'V słońcu, w gwiazdach, masz mieszkanie, "Spójrz na biedne ziemian chaty!" Zabłysły gwiazdy... strzeliły ogniska, Aż się trwożliwe w dal rozprysły cienie! Snopami iskier płomień w gór tryska, Młodzież z okrzykiem skacze przez płomienie. "Łado! Kupało! Słowian jasne bogi, "Cześć wam na Lecha i Krakusa ziemi! "W ogień i wod skoczymy bez trwogi "Byle Znicz blaski świecił nam żywemi! "Bo cóż bez niego w chacie Słowianina? "Znicz-ogień święty, niech nam piersi grzeje; .,Niech wajdelota sławy pieśń zaczyna "O Zniczu, który zawsze promienieje..... Biedne te ludy, co nie znają ciebie Święty płomieniu! lecz biedniejsze jeszcze Gdy mając Znicze, gaszą je wśród siebie Jak ten, co w szale struny targa wieszcze... Krzyż świeci w ziemi Krakusa i Lecha, Posągi bogów starych w prochu leżą, Znicz jednak-ludu chluba i pociecha, Płonie wciąż w piersiach tych, co wjutro wierzą! Legedny Świętokrzyskie Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 10.05.15, 18:41 W dniu Wandy gdy słonko bezchmurnie zachodzi, święty Jan (24.06) pogodą rolników nagrodzi. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 10.05.15, 18:41 Wanda z Janem (24.06) wianki puszczają po wodzie i wspólnie radzą o żniwnej pogodzie Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 10.05.15, 18:41 Jaka pogoda będzie w te dni, taka też we żniwa. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 10.05.15, 18:44 Chrzest Jana w deszczowej wodzie trzyma zbiory w przeszkodzie. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 10.05.15, 18:45 Do świętego Jana o deszcz prosic trzeba, pózniej baba zapaską napędzi go z nieba Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 16:42 W miarę posuwania się ku północy, paprocie karło wacieją, formy o pniach drzewiastych giną, tak, źe eu ropejskie ich gatunki, mają już wszystkie podziemną tylko łodygę o liściach czasem zaledwie parę cali wy sokich. U naszej jednak orlicy, gatunku najpospolitszym w suchych lasach dochodzą one połowy wysokości człowieka. Wspólną jednak cechą jest najprzód nie wielka ilość liści, którą paprocie posiadają, są bowiem takie, które mają ich tylko po 3 i 4 a na rok lub dwa lata wydają tylko jeden nowy; w miarę tego jak jeden z dawnych zamiera. Dalej 2aś to, źe za młodu są pod pewnym względem bardzo charakterystyczne. W ogó le liście dopóki są małe, bywają w rozmaity sposób złożone, żeby się mogły w pączku pomieścić. Tak np. mogą być zwinięte w tutkę, w innym razie pomięte tak jak płótno wachlarza i t. p. Właśnie sposób ułożenia liści w pączkach paproci jest dla nich bardzo charakterystyczny. Wszystkie ich liście za młodu ma ją najprzód każdy z boków zwinięty do środka w tut kę, a w dodatku te dwie tutki schodząc się w środku liścia są zakręcone ślimakowato w koło siebie zaczyna jąc od wierzchołka tak, źe jak liść paproci wychodzi z ziemi i zaczyna się rozwijać, to się najprzód rozkręca z tego zwoju w podstawie. W pewnej więc chwili, tyl ko wierzchołek jest zakręcony, kiedy dolna część liścia jest już wyprostowaną, co razem przypomina pastorał. W drzewiastych formach liście są często w nasadzie otoczone gęstym puchem złocisto-brunatnych włosów, które mają własność nader łatwego tamowania krwi i pod nazwą Agnus Christi albo Penghavar Djambi jako lek przychodzą z Jawy. Być także może, źe w sta rożytności wyrabiano z nich ową kosztowną tkaninę zwaną „byssus.” Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 16:51 Najprzód zaczynają one pęcznieć i z trójgrania- stych stają się okrągłemi, następnie zewnętrzna gruba i brunatna pokrywa zarodnika pęka i środkowy pęche rzyk przedłuża się na zewnątrz, a potem rośnie dalej, przybierając kształt najprzód wązkiego języczka, a na stępnie delikatnego zielonego i płaskiego serduszka, z którego potem wyrasta pierwszy korzonek i liść pa proci, a wreszcie łodyżka i dalsze jej liście. Cóż się rzeczywiście jednak dzieje z tym zarodnikiem, żeby wy rósł i zamienił się na ten zielony płatek, który nazy wamy przedroślem, bo poprzedza powstanie rośliny i na tę nową paproć? Co to znaczy rosnąć? Odpowiedź bar dzo łatwa. Zarodnik ten, jak już wiemy, jest otoczo ny ze wszech stron drewnianą ścianką, a posiada w środ ku białko i wodę, czyli jest komórką. Z takich samych komórek składa się liść, korzeń, łodyga paproci, każda roślina, wszelkie zwierzę, człowiek. Jak w budynku cegły, tak w żyjących istotach komórki przylegając do siebie, tworzą organizm. Jednej cegły w znacznej odle głości niewidzimy, ale ich setki nałożone na siebie wy dają się już być wysokim murem. Tak samo jedna ko mórka dla gołego oka jest rzeczą niedojrzaną, widzi my dopiero ich tysiące spojone w postać pleśni, dębu, robaka, żaby, człowieka. Jeżeli cegła zwietrzeje, mur — 143 - z niej złożony rozsypuje się i budynek wali, jeżeli biał ko w komórkach się zetnie, to żywy organizm umiera i gnije. O tern wiemy bardzo dobrze, bo każdemu zna nym jest fakt, źe jajo, którego białko wskutek gorąca się ścięło, jest już martwe i już niemoże się z niego ptak wykluć. Tak samo i w człowieku, jeżeli białko, które się znajduje w komórkach naszej krwi, naszych nerwów, naszego ciała', przez wysoką ciepłotę obja wiającą się gorączką przy 40 stopniach się zetnie to i my w tej chwili umieramy. Białko jest więc najwa żniejszą częścią komórki, bo jest siedliskiem życia, a oprócz tego jest i wyrabiaczem nowych cegieł — ko mórek i murarzem składającym je w gmach roślinny. Wróćmy do naszego zarodnika, który już wykiełkował; widzimy, źe pod wpływem światła, pewne części jego białka zabarwiły się na zielono. Są to tak zwane ga- łeczki zieleni, rądelki w których przy pomocy ciepła słonecznego komórka gotuje z powietrza i wody na pojonej mineralnemi cząstkami ziemi swój obiad — ma ter jał z którego robi więcej białka i nowe ścianki. Bo jak taka komórka znacznie już powiększyła swoje ro zmiary, to białko w niej zawarte tworzy poprzeczną ściankę, drewniane przepierzenie, które rozdziela tę ko mórkę na dwie nowe, z których każda zamkniętą jest ze wszech stron drewnianą ścianką i zawiera w środku białko i gałeczki zieleni. I znów każda z nich gotuje pokarm i znów każda staje się tak wielką jak ta je dna, z której obie powstały i teraz w każdej powstaje nowe przepierzenie, które rozdziela tę komórkę na dwie nowe i tym sposobem z 1 otrzymujemy 4 komórki, które znów się tym sposobem dzielą. Powoli więc z pę cherzyka tworzy się ten języczek, a potem, ponieważ komórki z dwóch jego boków prędzej się dzielą jak środkowe, i dwa skrzydełka, które całemu przedrośli nadają kształt serduszka. Serduszko to w naturze jest wielkości małego paznogcia. Niektóre też z komórek wydłużają się we włoski, które oddzielając się od nich poprzeczną ścianką, stają się nowemi komórkami, za pomocą których przedrośle przyt wierdza się do ziemi i czerpie z niej pokarm. Nareszcie na spodniej stronie przedrośla wyrasta pierwszy korzonek, na górnej pierw szy, za nim drugi liść, potem i łodyżka, jednem słowem i cała paproć już gotowa. Jak liść podrośnie, powsta ną na nim znowu takie kupki z zarodniami, z tych wy padną zarodniki i wydadzą nowe pokolenia paproci i tak bez końca. Więc paproć kwiatów nie posiada? Takby się zdawało, bośmy rozpatrzyli całą historyą ro zwoju i nie znaleźli nic do kwiatu podobnego. Tak się zdawało i wszystkim uczonym, którzy powtarzali doświadczenia Lindsay’a, wszystkim ogrodnikom, któ rzy wysiewali zarodniki tysiąca paproci a jednak? Prawda nie została jeszcze odkrytą. Prawda jest, jak jądro owocu otoczonego masą skorup, nie odrazu uda je się złamać wszystkie i dotrzeć do środka, nieraz ła miemy ich kilka tylko, ale spotykamy w środku no wą, za grubą na nasze zęby i zdaje nam się, źe to już jądro, tymczasem przychodzi ktoś dzielniejszy i z ła twością łamie te nowe zapory, a im dzielniejszy to umysł, im wytrwalszy, gorliwszy i sumienniejszy w pra cy, tern łatwiej dobierze się do rzeczywistego jądra, tem pewniej objawi nauce prawdę. Otóż w historyi rozwoju paproci był jeden punkt, na który nikt do r. 1844 nie zwrócił uwagi, a mianowicie nikt nie był w stanie odpowiedzieć z jakiej komórki przedrośla wy rasta liść i z jakiej korzonek młodej paproci. Pracy tej dokonał nasz rodak I. Sumiński, a szukając pilnie pierwszych początków tworzenia się nowej roślinki na przedrośli, znalazł... kwiat paproci. Rzeczywiście jeżeli takie przedrośle odwrócimy i przyjrzymy mu się ze spodu, to znajdziemy dwojakiego rodzaju narzędzia. Na brzegu stoją liczne pęcherze składające się z kilku komórek zewnętrznych i jednej środkowej, w którenapchane są liczne kuleczki. Na środku zaś przedro- śla stoi coś podobnego do owego słupka w kwiecie, a jeżeli ten porównywaliśmy z butelką, to tu porówna nie to jest tem trafniejsze, źe szyjka tego narzędzia jest otwarta i środkiem jej przebiega kanał prowadzą cy do dna. Na dnie w samym środku tej rozdętej bu telki leży komórka także z białka się składająca, ale bez ścianki drewnianej. Przyrząd ten nazywamy ro dnią, a jeźeliśmy go porównali ze słupkiem kwiatu, to te nadbrzeżne pęcherze możemy znów porównać z prę cikami a w szczególności z ich pylnikami. Jeżeli bo wiem taki balonik zwany plemnią, pomieścimy w kro pli wody, to on pęcznieje, zostaje w wierzchołku ro zerwany a te środkowe jego kuleczki wychodzą na ze wnątrz. Z każdej wychodzi teraz płaska w wężownicę skręcona listewka. Na różnych jej skrętach stoi szereg delikatnych niteczek, za pomocą których każdy taki plemnik porusza się szybko w wodzie. Całe ciało te go plemnika tak dobrze skręty jak też i cienkie rzęsy są masą białka nieotoczoną na zewnątrz drewnianą ścian ką. Tyle to rzeczy odkrył Sumiński, przypuszczając, że jak w kwiecie pyłek padając na słupek i łącząc swe białko z białkiem zalążka znajdującego się w słupku, wytwarza kiełek owocu, tak w paprociach ta śrubo wata komórka wchodzi do kanału i łącząc się z biał kiem kuli rodniowej, daje kiełek paproci. Ale tę osta teczną łupinę prawdy zdjął dopiero także nasz botanik E. Strasburger czł. Krak. akad. i prof, w Jenie, który w r. 1867 umieszczając w kropli wody pod mikrosko pem rodnie i baloniki z plemnikami, przekonał się, źe ostatnie zbierają się masami przed otworem tej butelki rodni, źe wchodzą kanałem jej do środka, i że jeżeli jeden z nich dotarł do samej kuli to się w nią wkręca. Po wkręceniu i połączeniu się białka tych dwóch ko mórek, kula ta otacza się na zewnątrz drewnianą ścianką i dzieli się najprzód na 2 potem na 4 komórki któryeh jedna czerpie pożywienie z przedrośla, druga wyrasta w pierwszy korzeń, 3-cia w pierwszy liść, a 4-ta w pierwszą łodygę, przyszłej paproci. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 16:57 Rzućmy więc okiem na tę całoroczną walkę tych dwóch pierwiastków, według zapatrywań się Słowian i na uroczystości jakiemi najważniejsze jej momenty były czczone. 24 Czerwca uległo nareszcie słońce, dzień staje się coraz krótszym, nocy choć powoli ale bezustannie przy- oywa. Potężnie jednak świeci jeszcze złota kula, a do broczynne jej promienie grzeją jeszcze mocno; dojrze wa ziarno i wszelki owoc, a chwila w której są zebrane i zabezpieczone, chwila w której w bezowocnej wal ce słońce traci swoją przewagę, jesienny dzień poró wnania dnia z nocą 21 Września poświęcony jest świę temu zbożu, który to obchód dziś jeszcze dochowaliśmy w dożynkach. Odtąd coraz gorzej się już dziać poczy na bies coraz bardziej rozszerza swe ciemności, trawa żółknie, l,sć czerwienieje i opada, ptastwo ucieka. Ma rzana, bogmi zimy i śmierci, na dobre rozpoczęła swo. je panowanie. Dzierży je też potężnie, wieje mroźnym wiatrem, pokrywa drzewa szronem, ziemię śniegiem wodę lodem, człowieka przygniata mrozem. Alei to bie złe przyjdzie na koniec, 22 Grudnia się zbliża nie- zgmiesz wprawdzie ale utracisz swoją siłę, niemlc się twoja zacznie, toż w nadziei wiosny i nowego zboża łam- w.y się tegorocznym chlebem, życząc sobie ,dosiego ” rę uroczystość pogańskiej kolendy obchodzimy też dziś w połączeniu z Bożem Narodzeniem. I dziś jesz cze łamiemy się nie czarnym wprawdzie słowiańskim ebem, ale białym 1 glansowanym opłatkiem, speł- mając mimo to pogański tylko obyczaj Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 17:02 Cała przyroda dostępna jest naszym badaniom, przy usilnej pracy do coraz rzetelniejszych dochodzi my na nią poglądów, na każdym kroku rozwija się przed nami coraz nowy błysk wiedzy, ale jest jeden maleńki, niepozorny w cieniu tylko i dla tych, którzy umieją szukać i patrzeć, błyszczący kwiat. Kto go po- siędzie temu nieprzebrane skarby wiedzy stają otworem, temu przyszłość, choć w części przestaje być ciemną. Tym kwiatem, który jest celem nauki, który wszystko uszlachetnia, w którego posiadaniu człowiek staje się rzeczywiście wyższą istotą, tym kwiatem, który tylko po ciężkich walkach z trudnością, z zaparciem się sie bie zdobyć można jest prawda! Jej więc, a nie kwiatu paproci dziś szukać należy. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 19:58 Noc czarna padła na bory i pola, Jako jest czarna grzesznych ludzi dola, Z za chmury tylko, miesiąc srebrnorogi Wyjrzał, by ludziom poprostował drogi; I złotych gwiazdek krocie zaświeciło, Jakoby krocie aniołków patrzyło, W miljonie kropel zimnej w polu rosy, Odbił się miesiąc , gwiazdy i niebiosy. Wśród ciemnej nocy ogień płonie w dali, To zgasł, to znowu łunę w niebo ciska, Ktoto ten ogień na tern wzgórzu pali, Jacyto ludzie tam koło ogniska. Wkoło płomieni ich cienie migają, A w nocy zdała poznać niepodobna, Ni icłi zabawy, ni lndzi z osobna, Lecz słychać pieśni, bo pieśni śpiewają. Ej z bliskiej wioski sąto ludzie pono, Jutro wypada dzień świętego Jana, Więc Kupalnochę dzisiaj zapalono, Przy Kupalnocce gromada zebrana. Dziś dzień najdłuższy zsyła Bóg nam z nieba, Dziś w ciemnym boru zakwitną paprocie, A ludek boży, co w znoju i pocie, Rok przepracował na kawałek chleba; Starym zwyczajem przy ogniu w tej dobie, Chce choć na chwilę zapomnić kłopoty, Chce się zabawić, rozweselić sobie, By jutro znowu śpieszyć do roboty. Małe chłopaki coraz biegną żywo, I na sam środek wielkiego ogniska, Znoszą choinę, rzucają łuczywo, I gore płomień, łunę w niebo ciska. Dziewczęta kraśne jako bujne róże, Młodzieńce jako wyniosłe lilije, Z wili się niby w wianek, w koło duże, Co w okrąg ognia jako wąż się wije. A ileż u nich śmiechu i swobody, Myśli ich czyste jako krople wody, Jakaż do tańca ochota ich bierze, Choć późnej nocy nadeszła już pora, Choć przez dzień cały pracowali szczerze, Choć jutro praca znowu do wieczora. I Bóg z niebiosów na ziemię spoglądał, Na ludek ufny w jego świętej wierze, Co się weselił i pracował szczerze, Bóg błogosławi! dając co lud żądał. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 20.06.21, 20:38 Święto i zwyczaj o podobnym charakterze istniały na terytorium imperium rzymskiego oraz historycznych Włoch gdzie nazywane było sobatiną, (Parilia) na cześć bogini Pales i rocznicy założenia Rzymu, w Panonii palilią. W kręgu kultury celtyckiej święta Beltane (”powrót słońca”) i związanego z nim rytuału składania ofiar z Wierzbina, również zapożyczonej we wschodniej Polsce z Rusi Nocy Kupały;, w niektórych częściach Rosji na cześć Jaryła (Ярило) oraz Żywii (por. Siwa). Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 20.06.21, 20:45 Noc sobótkowa była również nocą łączenia się w pary. Niegdyś kojarzenie małżeństw należało do głowy rodu oraz starszyzny rodu i wynajmowanych przezeń zawodowych swatów. Ale dla dziewcząt, które nie były jeszcze nikomu narzeczone i pragnęły uniknąć zwyczajowej formy dobierania partnerów, noc Kupały była szansą zdobycia ukochanego. Młode niewiasty plotły wianki z kwiatów i magicznych ziół, wpinały w nie płonące łuczywo i w zbiorowej ceremonii ze śpiewem i tańcem powierzały wianki wodom rzek i strumieni. Poniżej czekali chłopcy, którzy – czy to w tajemnym porozumieniu z dziewczętami, czy też liczący na łut szczęścia – próbowali wyłapywać wianki. Każdy, któremu się to udało, wracał do świętującej gromady, by zidentyfikować właścicielkę wyłowionej zdobyczy. W ten sposób dobrani młodzi mogli kojarzyć się w pary bez obrazy obyczaju, nie narażając się na złośliwe komentarze czy drwiny. Owej nocy przyzwalano im nawet na wspólne oddalenie się od zbiorowiska i samotny spacer po lesie Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 20.06.21, 23:16 Według botaników i etnografów (Zygmunt Gloger, Henryk Łowmiański) podanie o kwiecie paproci wywodzi się ze zwyczaju smarowania się przez kobiety liśćmi nasięźrzału w trakcie obchodów święta, co miało w magiczny sposób podnieść ich atrakcyjność. A takim wierszowanym zaklęciem należało wzmocnić magiczne działanie Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 21.06.21, 19:18 Marzanna, Marzana, Marena, Morana, Morena, Mora, Śmierć, Śmiercicha, Śmiertka – słowiańska bogini zimy i śmierci, a także odrodzenia Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 21.06.21, 19:48 Obrzęd topienia marzanny, łączony często z obnoszeniem gaika, pierwotnie odbywał się w czwartą niedzielę Wielkiego Postu, tzw. białą niedzielę. Dopiero w XX wieku zaczęto go celebrować w pierwszy dzień kalendarzowej wiosny, tj. 21.03. Większość badaczy jest zgodna, że gaik (nazywany też maikiem, nowym latkiem, nowym latem, gajem, chodzeniem z królewną) z kolei obnoszony był po domach dużo później niż obecnie, najprawdopodobniej tuż po Wielkiejnocy. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 21.06.21, 20:04 Badacze zwracają uwagę, że dawniej z własnoręcznie wykonaną marzanną chodziły jedynie kobiety i dziewczęta, a dopiero później zwyczaj ten został przejęty przez młodzież i dzieci[7]. W niektórych regionach, m.in. w Gliwickiem i Raciborskiem za dziewczętami niosącymi marzannę szli chłopcy niosący jej męski odpowiednik, marzanioka Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 21.06.21, 22:32 Dzisiaj ciastka czy ciasteczka piecze się z różnych okazji.Jak kilka dni temu wyczytałam ciasteczka piekło się również z okazji Kupalnocki. Zazwyczaj takie ciastka miały kształt diabłów, demonów czy innych postaci z wierzeń ludowych. Zjedzenie takiego ciasteczka było tożsame z unicestwieniem demona. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 21.06.21, 22:36 Ciastka niekoniecznie muszą być wytwarzane ze słodkiego ciasta – istnieją bowiem ciastka słone, takie jak krakersy. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 21.06.21, 23:49 Jan szukał kochanki Więc wymyślił wianki Owinął się w koc I czekał całą noc Lecz zasnął nad rankiem Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 21.06.21, 23:55 Na południu Polski, Podkarpaciu i Śląsku uroczystość o podobnym charakterze zwie się sobótką lub sobótkami, na Warmii i Mazurach palinocką. Nazwa Noc Kupały, kupalnocka utrwaliła się w tradycji Mazowsza i Podlasia. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 00:00 Informacje na temat obchodów sobótki są dosyć skąpe, z racji tego, że Kościół próbował te obchody początkowo zwalczać (zarówno własnymi środkami, jak i za pośrednictwem zakazów i kar ogłaszanych przez władców świeckich), później zmieniać, nadając im sens, wyraz i symbolikę chrześcijańską. W wyniku tych działań obchody kupalnocki stopniowo zaczęły zanikać i ulegały zapomnieniu bądź zniekształceniu już w okresie XII-XV wieku, by odrodzić się w drugiej połowie XVI stulecia wraz z nadejściem epoki głoszącej powrót człowieka do natury, do tego, co dawne i pierwotne. Znalazło to odzwierciedlenie w literaturze tamtego okresu (Pieśń świętojańska o sobótce autorstwa Jana Kochanowskiego). Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 00:07 Wiążące się z Nocą Kupały zwyczaje i obrzędy słowiańskie miały zapewnić świętującym zdrowie i urodzaj. Rozpalano ogniska, w których palono zioła. W trakcie radosnych zabaw odbywały się różnego rodzaju wróżby i tańce. Dziewczęta puszczały w nurty rzek wianki z zapalonymi świecami. Jeśli wianek został wyłowiony przez kawalera, oznaczało to jej szybkie zamążpójście. Jeśli płynął, dziewczyna nieprędko miała wyjść za mąż. Jeśli zaś płonął, utonął lub zaplątał się w sitowiu, wróżyło to staropanieństwo. Prawdopodobnie są to pozostałości dawnych wiosennych obrzędów magicznych kończących zaklinanie „dobrego początku”, nawiązujących do obrzędowości zadusznej i nadchodzącego urodzaju Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 00:35 Legendy o kwiecie paproci, zwanym też perunowym kwiatem, opowiadają o wielu ludziach, którzy błądzili po lasach i mokradłach, próbując odnaleźć magiczny, obdarzający bogactwem, siłą i mądrością, widzialny tylko przez okamgnienie kwiat paproci. W podaniach czeskich i niemieckich znalazca kwiatu paproci powinien szukać skarbów w ciemnym borze. We francuskich – na najwyższym w okolicy wzgórzu, do którego ma dobiec przyświecając sobie ognistym kwiatem jak pochodnią. W legendach rosyjskich, po zerwaniu gorejącego kwiatu, należy wyrzucić go jak najwyżej w powietrze i szukać skarbu tam, gdzie spadnie. Zdobycie rośliny nie było łatwe – strzegły jej widzialne i niewidzialne straszydła, czyniące straszliwy łoskot, gdy tylko ktoś próbował się do perunowego kwiatu zbliżyć Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 18:24 Es gab einen alten Glauben, dass in der Nacht von Iwan Kupala die einzige Zeit im Jahr ist, wenn Farne sehr kurzzeitig blühen. Wer am Iwan Kupala eine Farnblume findet, soll mithilfe der Blüte alle in der Erde verborgenen Schätze sehen können. Deswegen suchten am Iwan Kupala viele Menschen in den Wäldern nach blühenden magischen Farnen. In der Novelle von Nikolai Gogol Der Abend von Iwan Kupala findet ein junger Mann eine märchenhafte Farnblume, die ihm jedoch einen Fluch einbringt. Der legendäre Hexensabbat am Iwan Kupala inspirierte Modest Mussorgski zu seiner sinfonischen Dichtung Eine Nacht auf dem kahlen Berge. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 18:46 The Ukrainian, Belarusian and Russian name of this holiday combines "Ivan" (John, in this case John the Baptist) and Kupala which was thought to be derived from the Slavic word for bathing, which is cognate. However, it likely stems from the proto-Slavic kump, a gathering. The two feasts could be connected by reinterpreting John's baptizing people through full immersion in water. However, the tradition of Kupala predates Christianity. The pagan celebration was adapted and reestablished as one of the native Christian traditions intertwined with local folklore.[ Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 10.05.15, 18:46 Do świętego Jana woła o deszcz kania, a po świętym Janie chodzą w deszczu konie Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 10.05.15, 18:46 Gdy Jan Chrzciciel skropi, mokre będą kopy. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 10.05.15, 18:47 Gdy Jan z deszczem przybywa, to słota bywa także i we żniwa. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 10.05.15, 18:47 Gdy święty Jan łąkę kosi, lada baba deszcz uprosi. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 10.05.15, 18:48 Gdy się Jan Chrzciciel w dżdżystej kąpie wodzie, deszcze żniwom bywają wtenczas na przeszkodzie. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 10.05.15, 18:49 Gdy się święty Jan rozczuli, w Nawiedziny (02.07) się utuli. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 10.05.15, 18:49 Jak święty Jan się obwieści, takich będzie dni czterdzieści. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 10.05.15, 18:50 Jak się Janek rozbeczy, a Maryś (02.07) go nie utuli, to będzie beczał do świętej Urszuli (21.10). Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 10.05.15, 18:50 Jak się Janek rozczuli, a Magdalena (22.07) go nie utuli, to będzie płakał do świętej Urszuli (21.10). Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 10.05.15, 18:51 Jak się święty Jan rozpada, to też pada nie lada. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 10.05.15, 18:51 Jutro święty Janek, puścmy na wodę wianek. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 10.05.15, 18:52 Już Jan ochrzcił wszystkie wody, umyjcie się dla ochłody. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 10.05.15, 18:53 Już przed świętym Janem, zajmij się swym sianem. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 10.05.15, 18:53 Kiedy z Janem przyjdą deszcze, to sześc niedziel kropi jeszcze. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 10.05.15, 18:55 Przed świętym Janem o deszcz prosic - potem sam się będzie rosic. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 10.05.15, 18:56 Przed świętym Janem o deszcz prosic nam potrzeba, gdyż po świętym Janie bez próśb dają go z nieba. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 10.05.15, 18:56 Przed świętym Janem najdłuższy dzień panem. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 02.06.15, 23:04 Życie ludzkie rozwija się najpiękniej i najpotężniej, o ile nie zrywa stałego związku z przyrodą, o ile dążąc w kierunku udoskonalenia duchowego, pozostaje wiernem jej ramom. A ta przyroda najmocniej i najszerzej wre swemi siłami na wiosnę. Przepiękne i wiekuiście niezmienne odradzanie się staje się celem i środkiem zarazem. Zdrowa dusza ludzka czuje to raczej, niż myślą ogarnia i przeżywa rozkoszne dreszcze pragnień, tęsknoty i upojeń. I przodują tu młodzi i zdrowi, a w tym pochodzie stają się lepsi i szlachetniejsi. Pomagać im należy, a nie kamienie rzucać pod nogi. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 02.06.15, 23:06 Wiosna w pełnym rozkwicie, Młodzież nasza tłumnie wylega na łono przyrody, skupia się i pełną piersią wchłanię w siebie tajemnicze szmery i objawy. Żyje radością samą i weselem. Niech żyje! - boć radość przecie jest najpłodniejszym pierwiastkiem twórczym, a nie smutek lub - co jeszcze gorsze - apatja. Śród ochoczej zabawy na łonie natury nastąpi zbliżenie wzajemne naszego społeczeństwa. bez względu na klasy. stany, rodzaj zajęcia i inne przeżytki. To plus poważny - silne scementowanie wyda korzyści nieobliczalne na drodze zdobyczy naszego życia narodowego i kulturalnego Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 02.06.15, 23:15 WIANKI O, nieznajomy chłopcze, pojmałeś mój wianek, Widzę, jak wiosło twoje po fali go niesie. Przyjdź i w oczy mi spojrzyj, wyroczny kochanek, Pójdziemy razem dalszych wróżb szukać po lesie. Zatrzymaj łódź koło /Julie... To la... I te smółki W koralowy wianuszek ja splotłam dziś rano Brwi twoje są tak czarne, jak skrzydła jaskółki Wargi ci krwią czerwoną po brzegi oblano. . Nikt cię nie zna-Przybywasz zapewne z daleka. Skądże ci być mym mężem, jak oto sądzone? Rok nie przejdzie (dzień każdy tak szybko ucieka), A do domu swojego wprowadzisz mię-żoną. Takie silne masz ręce... Łódź ginie już w dali. Nie ciekawyś, kto wiankiem się z tobą zaręcza. Odpływasz, nieznajomy, wciąż szybciej, niedbalej - Co ci tam głów dziewczęcych i wianków tych tęcza! Powrócisz przecie kiedyś-tak, jeszcze tej Wianek smółek różowych powiązały osy Przyjdziesz, pełen dziwnego, słodkiego uroku, Powita cię głosów mych chór wielogłosy. I ja wybiegnę z domu, rumieńcem płonąca, Nieznajoma zupełnie, a przecie kochana A na szyi wysmukłej, brązowej od słońca Mieć będę takie smółki, jak te, z tego wianka. Halina Zawadzka Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 05.06.15, 14:39 Cześć ci, nocy jedynej, rozświetlona płomieniem świętego Ognia. W opalowej mgle powstały, z zimnego oddechu wód przezroczych, całowanych przez słońce, zapachów zawrotnych i namiętnych westchnień dziewiczych kwiatów, wśród konarów kędy się kołyszą na wielkich prętach chmielu dziwożony, wśród bajki o szczęściu, którym jest niedościgły, potworami otoczony, kwiat paproci wśród całego tego czarodziejstwa i szalu, święci się odwieczna tajemnica ognia. Największa i najwspanialsza sprawa Człowieka. Ten, który pierwszy z żagwią płonącą wpadł w gromadę ludzką, tęskniącą do życiodajnego słońca, ten był bogiem porywającym promie- je marnym robakom ziemskim na pastwę. Wszystkie wiary, wszystkie kulty, wszystkie tęsknoty i namiętności istoty zwanej człowiekiem, wszystkie zbiegają się w symbolu słońca - w Ogniu. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 05.06.15, 14:41 Tak. wiem iście skąd pochodzę. Nierasytnym ogniem płonąc, Lśnię i spalam się sam w sobie. Światło ze mnie idzie w światy. Węgiel ze mnie został czysty Tak, jam płomień oczywisty Nitsche Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 18:59 In Gogol's story The Eve of Ivan Kupala (also called St. John's Eve), a young man finds the fantastical fern-flower, but is cursed by it. Gogol's tale was adapted by Yuri Ilyenko into a film of the same name, and may have been the stimulus for Modest Mussorgsky to compose his tone poem Night on Bald Mountain. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 19:04 Dans les langues des pays concernés elle se nomme aussi parfois Ivan Kupala : en russe : Иван-Купала, en biélorusse : Купалле, en ukrainien : Іван Купала et en polonais : Noc Kupały. En Pologne, elle s'appelle aussi Sobótka Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 19:11 À minuit, sous prétexte de chercher des fleurs de fougère, les hommes et femmes célibataires couraient dans la forêt : les femmes partaient les premières en chantant, une couronne de fleurs sur la tête (en polonais : wianek), symbolisant leur état de célibat. Les hommes leur emboitaient ensuite le pas. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 19:23 Tak to matki nam podały, | Nos mères nous l'ont donné Samy także z drugich miały | Elles l'ont aussi hérité de leurs mères A teraz ten wieczór sławny | Mais maintenant voilà dans un soir glorieux Święćmy jako zwyczaj dawny| Laisse-nous célébrer une antique coutume Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 19:26 V Rusku a na Ukrajině je nazýván Ніч на Купала – Noc na Kupala nebo jednoduše Купало/Купайло – Kupalo/Kupajlo, v Bělorusku Купалле – Kupallje. V Polsku je svátek nazýván kupała či kupąła, ale také sobótka, tento název je snad odvozen od soboty, která byla v Polsku tradičním dnem nevázaného veselí a souvisí i s posvátnou slezskou horou Sobótka. Polský svátek wianki také navazuje na pohanskou tradici oslav letního slunovratu. Svátek je znám i v Bulharsku jako Ivan-den, v Srbsku jako Ivan dan a Slovinsku jako kres. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 19:30 Ruské Kupaljo zpodobňovala dívka se zavázanýma očima rozdávající děvčatům, která kolem ní tančila, věnce. Čerstvé symbolizovaly šťastné manželství, zatímco uvadlé nešťastné. Poté, co byly věnce rozdány se dívky rozeběhly a ta, která byla Kupaljou chycena, nemohla doufat v brzkou svatbu. Podobné bylo běloruské Kupaljo, představované dívkou zdobenou pouze květy. Jinde dívku nahrazovala květy zdobená vrba; dívky okolo ní tancovaly a nakonec o ni svedly boj s chlapci. Ten skončil roztrháním této májky. Na Ukrajině se dělaly z proutí, slámy a rostlin dvě figury – Kupalo a Marena, okolo kterých se též tančilo, byl o ně sveden boj a nakonec byly roztrhány či vhozeny do vody. Ve východoslovanském prostředí se v tomto období objevovaly též figury Jarila a Kostromy, spojených jinak spíše s jarními svátky. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 19:47 „...kterého měli za boha úrody a přinášeli mu bláznovská poděkování a oběti na počátku žní.“ a „Večer se shromáždí mládenci a panny a pletou věnce z různých květů, které kladou na hlavu a kolem pasu. Zapalují oheň, vezmou se za ruce, skáčí kolem ohně a zpívají písně v nichž často vzpomínají na Kupala. A potom ohně přeskakují, onomu běsu Kupalovi obětují sami sebe a mnoho jiných běsovských výmyslů činí při oněch schůzkách, takže není slušno líčit je písmem. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 19:53 Ива́н Купа́ла (Ива́нов день, Купальская ночь) — народный праздник восточных славян, посвящённый летнему солнцестоянию и наивысшему расцвету природы и отмечаемый 24 июня (7 июля). По времени совпадает с христианским праздником Рождества Иоанна Предтечи. В календарном цикле симметричен Рождеству (Коляде). Иван Купала и Петров день считались единым праздником летнего цикла Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 19:58 В графитти № 78 в Софийском соборе Новгорода, датируемой концом XI — началом XII века, имеется надпись: «На Купалиѧ». В Ипатьевской летописи под 1262 годом имеется запись: «Литва же изъгнаша Єздовъ на каноунъ и Иванѧ дн҃и . на самаѩ коупальѩ» Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 20:04 Также упоминаются они в Густинской летописи (XVII век): Сему Купалу… память совершают в навечеріе Рождества Иоанна Предтечи… сицевымъ образом: съ вечера собираются простая чадь, обоего полу, и соплетают себе венцы из ядомого зелія, или коренія, и препоясавшиеся быліемъ возгневаютъ огнъ, инде же поставляютъ зелёную ветвь, и емшеся за руце около обращаются окрестъ оного огня, поюще своя песни… Потом чрезъ оный огнь прескакуютъ… Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 23:14 К празднику Ивана Купала могла быть приурочена жертва первых плодов, созревших к этому времени В некоторых русских местностях варили «обетную кашу». На Ульянин день (22 июня) девушки собирались на беседу и толкли ячмень в ступе, сопровождая эту работу песнями. Утром, на Аграфену, из этого ячменя варили в складчину «обетную кашу»[46]. Днём этой кашей угощали нищих, а вечером она, сдобренная сливочным маслом, употреблялась всеми[ Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 23:22 В этот праздник, по народным поверьям, вода может «дружить» с огнём. Символом такого соединения являлись костры[55], которые зажигались в ночь на Купалу по берегам рек. Кроме того, в купальскую ночь часто гадали при помощи венков, опущенных в рек: если венок поплывёт, это сулило счастье и долгую жизнь или замужество Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 23:47 Помимо костров, в некоторых местах в Купальскую ночь поджигали колёса и смоляные бочки, которые затем скатывали с гор или носили на шестах, что совершенно очевидно связано с символикой солнцеворота Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.21, 13:12 Во время праздника венок чаще всего уничтожали: бросали в воду, сжигали в костре, забрасывали на дерево или крышу дома, относили на кладбище и т. п. Иногда венок сохраняли, используя затем для лечения, защиты полей от градобития, а огороды от «червей» Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.21, 13:58 Считалось, что в этот день лучше всего собирать целебные травы, потому что растения получают от Солнца и Земли большую силу. Некоторые травы собирались ночью, другие днём до обеда, а некоторые по утренней росе. При сборе лечебных трав читали особую молитву (заговор). Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.21, 14:01 Считалось, что в купальскую ночь оживает и проказит всякая нечисть[; что нужно остерегаться «проказ нежити — домовых, водяных, леших, русалок»[ Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.21, 14:10 Известно поверье, согласно которому на Ивана Купалу солнце на восходе переливается разными цветами или подпрыгивает, мигает, останавливается и т. п. Чаще всего об этом явлении говорят; солнце играет или скачет; в отдельных традициях также купается, прыгает, танцует, пляшет, гуляет, дрожит, веселится, вертится, кружится, кланяется, меняется, цветёт, красуется (рус.); солнце до венца идёт (полес.) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.21, 14:21 Патриарх Михаил III Анхиальский, по словам Вальсамона, приказывал покончить с этими обрядами. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.21, 14:25 Современные представители Русской Православной Церкви по-прежнему выступают против некоторых обычаев праздника. При этом, отвечая на вопрос о «переплетении» христианского и языческого праздников, иеромонах Иов (Гумеров) выразил мнение: Вековая живучесть в народе некоторых обычаев дня Купалы не свидетельствует о двоеверии, а скорее о неполноте веры. Ведь сколько людей, никогда не участвовавших в этих языческих развлечениях, склонно к суевериям и мифологическим представлениям. Почвой для этого является наше падшее, поврежденное грехом, естество. В 2013 году, по просьбе РПЦ, празднование Ивана Купалы и Дня Нептуна было запрещено в Россошанском районе Воронежской области Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 31.07.21, 18:32 Innym zjawiskiem jest powstawanie układu koncentrycznych kręgów, mających wspólny środek. Układ taki powstaje w wyniku odtwarzania żyzności podłoża, i ponownego dostawania się zarodników na środek kręgu – następuje tam wznowienie kolonii i rozrost kolejnego kręgu. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 05.06.15, 14:48 Tęsknota i cześć dla pramacierzy i źródła istnień objawiła się w kulcie ognia; ten, co go dał ludzkości, był nadczłowiekiem, gdyż bóstwu wydarł jego najważniejszą tajemnicę - tajemnicę życia - tworzenia nowego życia. Człowiek zaczął tworzyć. Zaczął siać wkoło siebie płomienie niszczące lub urabiające nowe formy istnienia, mylił się i błądził, unicestwiał siebie i innych, lub porywał wzwyż, budował nadgwiezdne światy. wstrząsał bryłą ziemskiego błota i lepił z niego cudowne zdarzenia. Z kagankiem w dłoni szedł cierpliwie w gąszcze i mroki, pochylał się litośnie nad grzęzawiskiem ziemskim łagodnie oświetlał nędzę, ból, i małość bliźnich. Z żagwią w dłoni pędził przed siebie, burząc granice i fundamenty, budowane przez pychę i przemoc, podpalał swoje i cudze włości, w szale zapamiętania tworząc wciąż na nowo, szukając idealnej formy dla swych, nigdy niezaspokojonych pragnień i pożądań. Odwieczny nakaz instynktu i nieświadomej wiedzy o przedistnieniu, nakazały ludzkim gromadom święcić wszędzie i zawsze ogień jak talizman życia, miłości i szczęścia. Bowiem w nim jest wszystko, w jasnym, szczerym, wesołym bracie ogniu, co tańczy, śpiewa i pieści, niszczy, oczyszcza i oświetla ciemne noce, z któremi walczy nieśmiertelnie. Niech się święci twój czar rusałczany, dziewczyno, przy ogniu płonącym nocą, na cześć Kupały, niech się święci twoja moc, chłopcze uroczy, co zdobywasz ogień skokiem w płomień miłości, spalającym was oboje na zaślubiny z Sobótką. "Niech płyną wianki wodą. Cieszmy się swą urodą, niech w oczach płomień drga, niech tańczy szczęścia skra Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.21, 14:07 Согласно славянским поверьям, корень плакун-травы, выкопанный накануне Ивана Купалы, был способен обезвредить чары колдунов и ведьм; с помощью этого корня можно было изгнать бесов из одержимых и бесноватых Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 31.07.21, 18:24 Czarcie koło (czarci krąg, krąg czarownic, czarodziejski krąg) – charakterystyczny, kolisty wzór powstający wśród traw, ściółki leśnej utworzony przez owocniki grzybów. W zależności od mechanizmu powstawania, może mieć kształt zbliżony do okręgu lub jego fragmentów, układu koncentrycznych okręgów, albo pełnego koła. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 05.06.15, 14:56 NIE IDŹ, DZIEWCZYNO... Nie idź, dziewczyno, późną godziną w las, w ciemny las, Nie biegnij z chaty po szczęścia kwiaty, gdy dzień już zgasł! Bo w noc tę w bory ciągną upiory, topielce złe, gdy chwycą krzepko swą ręką lepką, nie puszczą cię... Tam sieć. zdradliwa wije Się, skrywa wśród drzew, wśród drzew. i pająk chwyci cię w swoje nici i wyssie krew... Tam wśród paproci oko się złoci: złośliwy skrzat głowę omroczy, a wąź wytoczy w ciebie swój jad... Tam dziwożony w zwój roztańczony porwą cię w krąg i, nieszczęśliwa, nie wyjdziesz żywa z ich rąk. Długie twe kosy, snop złotowłosy zaplączą w żerdź wkoło obskoczą, i załaskoczą na śmierć, na śmierć... Nie biegnij z chaty po szczęścia kwiaty w straszydeł moc Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 05.06.15, 15:09 Nad brzegiem Wilji, wprost Cielętnika, zgromadzili się rankiem w piękny dzień Czerwcowy. Sześciu ich było wraz z gościem z Warszawy, ś. p. Stefanem Dąbrowskim, artystą malarzem, który właśnie w tym czasie zjechał do nas dla urządzenia 1-szej Wystawy malarskiej, podjętej kosztem i zabiegami dziesięciu udziałowców dobrej woli. Wsiedli w łódkę i pojechali na wywiad, gdzieby można urządzić" Wianki" i "Sobótki", z zastrzeżeniem dwóch koniecznych warunków: 1) ażeby zabawa była możliwie liczną i tylko w gronie swojem, a więc polskim; i 2) ażeby módz jakoś wydobyć od władz moskiewskich obowiązujące pozwolenie na muzykę i ognie sztuczne. Wywiad udał się bardzo pomyślnie. Przystań dla wyruszenia korowodu łódek dekorowanych obrano w ogrodzie p. Br. Ogińskiego w Pospleszce. W jego również lesie, na granicy z lasem miejskim, śród pięknego pasma wzgórz znaleziono śliczną dolinę, która odtąd otrzymała miano "Doliny Sobótek". Dolina ta miała wiele dobrych warunków. Przede wszystkiem leżała ona poza granicą ówczesnego Wilna, a więc należała do powiatu, więc pozwolenie na zabawę otrzymano od "isprawnika", co znakomicie rzecz całą uproszczało. Jakoż otrzymaliśmy pozwolenie na urządzenie prywatnego pikniku z orkiestrą wojskową. O śpiewach chóralnych i ogniach sztucznych w pozwoleniu nie było wzmianki, lecz ustnie zalecono "ostrożność i umiarkowanie". I to w zupełności wystarczyło. Przez lat sześć odbywały się owe pikniki, urządzane coraz to przez inną osobę, przy udziale 80 - 300 i więcej osób. Na "Dolinę Sobótek" zjawiał się zazwyczaj jakiś pan z gwiazdką, dostawał pół butelki wódki specjalnie dlań przywiezionej (dla uczęstników zabawy jedyne mi trunkami były: herbata, mleko, lemoniada i piwo), poczem trzy lub pięć rubli w garść i... wszystko było w porządku. Wilja w granicach miasta zmienia się w noc Sw. Jąna w jakiś czarowny obraz z łódek i barek oświetlonych róznokolorowemi lampjonami i ukwieconych, że wreszcie na obu brzegach zgromadzają się tłumy wielotysięczne, które głośnemi okrzykami witają korowód i grzmotliwemi oklaskami darzą uczęstników serdeczną podzięką i uznaniem. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 05.06.15, 15:17 Jeszcze jest wielu śród nas z tego grona, co brali udział w pierwszych "Wiankach", warto przypomnieć sobie, jak to się wówczas odbywało. Juź od godz. 4-ej popołudniu wagony tramwajowe na dystansie "Plac Katedralny - Pośpieszka", acz zdublowane i do granic ostatecznych zapchane publicznością, zdobywano śród ogólnej wesołości szturmem, i tak to trwało aż do godz. 8-ej wieczorem. Nieświadoma rzeczy publiczność napróżno łamała sobie głowę, coby mogło ściągać tak licznych uczestników, skoro nie był to ani "Dziesiąty piątek", ani też doroczny fest i kiermasz pod kościołem św. Piotra i Pawła, dni nawet wyścigi konne Dujeżdzano do kresu, u wnijścia do ogrodu Pomologicznego, i tam parami lub gromadkami skierowywano się drożyną dość mozolną i pod górę, mniej więcej o pół wiorsty w prawo. Tę mozolną wędrówkę hojnie wynagradzał widok naraz uderzający przybysza. Obszerną, czystą i równą dolinę, obrzeźoną dokoła lasem młodocianym, ożywiało kilkadziesiąt lub kilkaset osób, śród których było mnóstwo barwnych plam lekkich toalet i kostjumów damskich. Dookoła obciągano dolinę drutem. nie tyle dla ochrony przed natręctwem niepożądanych uczęstników, co dla rozwieszania różnokolorowych lampjonów. Nawet u wejścia parokrotnie wznoszono ozdobną bramkę, gdzie gospodarze zabawy spotykali swych gości radośnem powitaniem i różami (dla pań). Na uboczu grzmiała orkiestra wojskowa zdobywając się na numery najmniej rażące, a nawet i specjalnie dobrane. Kilkanaście stołów i rzędy umyślnie na ten cel wzniesionych, dawało możność zmęczonym i łaknącym szukania wypoczynku i posiłku. Obsługiwano się wzajemnie na zasadzie bezwzględnej uprzejmości i równouprawnienia. To urządzenie skromnej uczty śród lasu kosztowało zawsze wiele pracy i wysiłków, gdyż wszystko bez wyjątku przywożono z miasta, nie wyłączając i wody źródlanej na samowary, podobne do kotłów fabrycznych. Bilet raz opłacony składką "śród swoich" dawał prawo ryczałtowe do wszelkich zabaw i używek. O godz. 8 1 / 2 czas schodził na zabawach, pełnych ruchu i wesołości. Ale niestety, nie było jeszcze wtedy Idnematografów i nie było miljonowych przedsiębiorstw filmowych, i skutkiem tego ogromna ilość przepięknych obrazów z naszej "Doliny Sobótek" pozostała nieznaną Natomiast z każdego roku mógł skrzętny zbieracz zdobyć coś nie coś z amatorskich zdjęć fotograficznych, które zapewne przechowały się aź dotychczas. O godz. 8 lub 9 rakiety zapowiadały pochód z góry przez las do obranej przystani nad Wilją. Oczywiście, maszerowano parami, - śmiem sądzić - nie przygodnie tylko składanemi. A na rzece obraz czarodziejski i zupełnie nowy. Setki barwnych i świetlisLych łampjonów połyskują na łodziach i barkach wraz z ogniami bengalskimi i płonącemi beczkami ze smołą, odbijając się po kilkakroć na powierzchni "naszych strumieni rodzicy" Rozgwar, gorączkowy pośpiech, ciągłe nawoływania, oderwane głosy komendy gospodarzy wodnych. Wyruszamy... przed nami, jako zapowiedź, płyną setki wianków, a każdy rozświetlony i w kolorową osłonę zaopatrzony. Chóry męskie i kobiece rozlegają się rozgłośnie i biegną ku miastu, aby wstrząsnąć każdą piersią polską i zbudzić w nich wiarę i ufność w lepszą dolę i przyszłość...Po opuszczeniu barek i łódek tylko 2/3 towarzystwa wracały ostatniemi tramwajami na "Dolinę" i tu doskonale się bawiono jeszcze godzin parę skakaniem przez ogniska, śpiewem i t. d. Dopiero o brzasku wracano gromadami do miasta z zasobem dobrych uczuć i myśli, które niejednemu, a może bardziej jeszcze niejednej, wystarczały na długo. Wianki w Wilnie 1905 rok Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 05.06.15, 16:39 Kwiat paproci. Cudowna noc... noc czarów... z niebieskich obszarów gwiazd wianki, jak kochanek w oblicze kochanki patrzą w wodę srebrzystej rzeczułki... W księżyca blask złoty po przez wonnych traw sploty śpiących kwiatów całuje kielichy... Cyt!.. gwarzą drzewa... Głos ich cichy płynie. obszarem pól, szeroko się rozlewa w czarowny śpiew... Wietrzyka wiew wtórzy. ... - I płynie w dal tęsknota ból - za szczęściem... li szczęścia kwiat - Paproci kwiat zakwita... w sercu, co kocha... hej! w sercu... Józef Batorowicz Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 05.06.15, 16:45 Nad ziemią naszą w przestworzach unosił się Czas. Zegar dziejowy wydzwaniał godziny życia, a ono igrało hałaśliwie, swarliwie, wesoło. Aż zdarzyło się, że na ziemię tę wstąpił wróg i wskazówki zegara zatrzymał...Niewola, martwota, ból, upokorzenie opanowały tę ziemię i miasto nasze. Ani wesołość rozbrzmiała na rozłogach łąk naszych, ani pieśń ochocza popłynęła drogą rzek naszych. Cierpiel1ie władną siłą przygniatało ludzi ku ziemi. Smutnym był Czas, - ale ścigłemi oczyma patrzył cierpliwie w przyszłość. I oto zdarzyło się, że najeźdźcy powinęła się noga Czas się poruszył, zabrzmiała pieśń wolności, zrazu nieśmiało, niosła się echem po wioskach, górach, dolinach, płynęła rzek łożyskiem, budziła uśpione, zagrzewała obumarłe..Wróg wszakże omdłał był tylko, - zerwał się więc szybko i zwalił ciężką pięść na karki zuchwałych. Znów odrętwienie i ból zapadły głęboko w duszę zwyciężonych i gniotły ją, cisnęły, poniewierały bez końca. Czas uchodził troską zdjęły Tu zdarzyło się oto po raz wtóry, że najezdżca legł i w konwulsyjnych drgawkach walczy ze śmiercią Czas się wstrząsnął, targnął duszami i wskazówki na zegarze poruszył. Męczennikom sprawy Narodowej uwieńczył skroń, ludowi przyniósł nadzieję i jednym dał miecz w rękę, drugim lemiesz, innym lutnię lub wiosło...I poszybowała pieśń zwycięska, pieśń wolncści, poniosła sią echem daleko. a z prądem wód posyła wieść dalej coraz dalej... Wianki! Wyludniły się wioski, opustoszały chaty, miasta się zaroiły, ciągnie tłum ponad rzekę, pieśniarze stroją lutnie, wioślarze silne dłonie zbroją w wiosła, a nadobne dziewoje splatają wieńce, by je puścić w dzień wesela narodowego na wody naszej Wiłji...Czas wszystko mógł - bo miał czas. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 05.06.15, 16:49 Baśń Świętojańska Cyt!.. o, cyt! już, słowiku, w gęstwinie ucisz swoje rozgłośne piosneczki, Baśń po lesie Świętojańska chodzi, kwiat cudowny zakwita paproci... Moc zaklęta z tchnieniem wiatru płynie, Dziw na leśne wyszedł nikłe stecki, Czar w srebrzystej się życa powodzi w dziuplach próchno zapala i złoci, Hen, nad leśną w gęstwinie skrytą strugą. pośród czeremch rozkwitłych i kalin- z latarkami snują się świetliki,- błędny ognik milczkiem się przekrada. W ciemnej toni błyska jasną smugą, między krzewy sunie dzikich malin, tam, gdzie młode zwarte zagajniki- i gdzieś w gąszczach om rocznych przepada. A Baśń chodzi sobie borem-lasem- het! po dawno zapomnianych drogach... Czar się ubrał w sznur paciorków szklany Dziw z za dębów patrzy wielko-oczy... I w Iiljowe dzwonki dzwoni czasem, gdy rozkwita na leśnych rozłogach kwiat paproci, kwiat zaczarowany, co swym blaskiem wzrok śmiertelny mroczy. Józef Batorowicz Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 05.06.15, 17:09 Błędny ognik Tłumy publiczności fali nieustanną przewalały się po ogrodzie miejskim. Ku wieczorowi ciżba wzrastała. Orkiestry grzmiały na zmianę w różnych punktach. Tak zwane zabawy zbiorowe, które usiłowało urochonić szerokie koło gospodyń i gospodarzy, nie udawały się zupełnie. Ale ożywienie i zadowolenie panowały niezmiennie: oczekiwano na "Wianki" ognie sztuczne, żywe obrazy i wreszcie "Sobótki", lecz do tego potrzeba było cieniów nocy, po dniu przepięknym, ciepłym i rozmarzającym. Dekoracja z wspaniałych gór, wijącej się wstęgi wodnej i przebogatej zieleni drzew i kwiatów były wprost niesłychane. Natura, jako reżyser, była bajkowo szczodrą i niewzruszenie piękno siejącą. Batorówki studenckie, dzięki niezwykłej ruchliwości swych posiadaczy, zdawały się wypełniać ogród. Szczęśliwcy, którzy zasiadali ławki, nie opuszczali swych miejsc ani na chwilę, pełniąc jednocześnie obowiązki orjentacji i łączności dla młodszych członków rodziny, przyjaciół i znajomych. Właśnie do eleganckiej i ładnej kobiety podchodzi dwóch panów. - Irenko, mówi starszy, już dobrze siwy i jeszcze lepiej otyły-przyprowadzam ci kolegę w zawodzie i miłego towarzysza - doktór Zygmunt X D-r Zygmunt skłonił się wytwornie i ucałował podaną sobie rękę żony kolegi. Był wszakże jeszcze o wiele młodszym od swego towarzysza i jako wojskowy, zachował ruchy nieomal młodzieńca. - Czy nie widziałeś Heli?-zagadnęła męża po wymianie kilku zdań z nowoprzybyłym. - Nawet kilka razy. Bądź spokojna-nie przepadła, powinna tu być wkrótce, gdyż uprzedziłem ją, że wkrótce opuścimy ogród. - Ty sam chyba, gdyż ja muszę dla Heli... - O nic z tego nie będzie! Wieczory tu nad rzeką bywają chłodne i musisz wrócić do domu, co zaś do Heli, o ile zechce tu zostać, może zostać z kolegami i przyjaciółkami, którzy ją odprowadzą do domu. . Po chwili przypadł kłopot rodziny. Śliczna, zgrabna szatynka, wykapana mamusia. Śmiały się jej oczy, cała figura jakby tańczyła bez ustanku, a z ust leciały wykrzykniki. - Mamusia już idzie... szkoda.. teraz będzie najładniej. Jak się ściemni, machniemy sobie w kółku swojem kilka turów walca na to już nie pójdziemy szukać świetlików, a może za to pomyślimy o walczyku, mazurze i skakaniu przez ogień. Na boisku tenisowym... a może i mazura. Muzykę już pozyskaliśmy.., Mamusiu, a potem chlaśniemy sobie przez ogień... No, dobrze! niech się pan rozchmurzy, dziś nie można być w złym humorze lub smutnym...Prosiła tak serdecznie i tkliwie, dotykając - No. nie wiem, bo mamusia nigdy już tego pana nie spotkała, ale go zawsze z przyjemnością wspomina. - A on jak wspomina pani mamusię? - Czy pan się na mnie za co gniewa? Pan doktór się wstrząsnął, jakby w inną skórę włażąc. Przystanął pod drzewem, w mroku zupełnym i ujął tę rączkę swawolną. - Na wszystko zgoda! pójdziemy szukać świetlików, lecz jeśli je znajdziemy, co wzamian od pani otrzymam? Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 05.06.15, 17:20 Chwyciłeś mię w gorące swoje dłonie. W ogień. lub za ogień lecimy jak dwie ćmy. Drżą serca w nas. sośnina smolna plonie. Nad ogniem brzozy cień. a w ogniu Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 05.06.15, 17:23 Czarodziejskiej pieśni zdroje, Rozsypane w łzy perliste, Płyną! rzewne, słodkie, czyste W roztęsknione serce moje. Czarodziejskie pieśni twoje. Wulkanicznej duszy falą Drżą płomienne pieśni twoje, To chychoczą, to się żalą... Czarów pieśni twych się boję. Czarodziejskie pieśni twoje Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 05.06.15, 17:26 Czarodziejskie cud dziewoi Z nurtem Wilji płyną pieśni; Faunowie mdleją leśni, Nimfa w bluszczów zwój się stroi. W noc Sobótek śnią syreny Swe misterja Backlinowe.. W gajach ścichły już echowe Czarów twoich kantyleny- Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 05.06.15, 17:30 Po wiankach Poco panu tyle książek? Wiochna dziewczę się spylało. A czy tobie, wiochno mila, kwiatków wonnych nie za mało? Słowikowi czy wystarczą W maju śpiewy. cudne trele? Czyż mu gruchań będzie wtedy Podług ciebie tak już wiele? Wiochna lilje, słowik arje, A ja lubię pieśni. książki, Chabry ocząt. róże ustek I twych włosów płowe wstążki. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 07.06.15, 18:51 Jedną z najdawniejszych uroczystości, obchodzonych w świecie chrześcijańskim, jest święto Jana Chrzciciela. W zamarłych czasach pogaństwa, około tego czasu w którym dziś kościół nasz obchodzi uroczystość Św. Jana, praojcowie nasi, poganie, święcili z wielką okazałością. uroczystość bożka, lub jak niektórzy mieć chcą, bogini urodzajów kupały. Zwyczaje i obrzędy święta pogańskiego kupały, żywcem zastosowano do św. Jana Chrzciciela, który u ludu w legendach i klechdach, uważany jest za patrona urodzajów Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 07.06.15, 18:55 Baśń ludu ze stron kieleckich wspomina o tym świętym, że kiedy był dzieckiem i rówieśnikiem Chrystusa, to wtedy dzieci na Jezus, czyniąc zadość jego prośbom, sprowadzał z nieba nasiona różnych ziół i kwiatów, które społem z maleńkim Janem zasiewał i które do czasów obecnych ludziom i zwierzętom wielce są przydatne. Z tego wiec powodu, lud uważa świętego Jana za szczególniejszego patrona urodzajów. Najbardziej że od 24 czerwca mniej więcej rozpoczynają się zbiory plonów, którym koszenie siana przoduje. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 07.06.15, 19:00 W lasach gór Świętokrzyskich rośnie ziele podobne do mięty, nazwane przez lud zielem św. Jana, a po które czarownice odbywają podróż na Łysicę w wigilię Św. Jana. Uszczknięty wierzchołek ziela, w dzień ten ma mieć jakąś moc czarodziejską i dlatego zabobonni dokładają wszelkich starań, aby uszczknąć ziele które ma zapewnić skuteczność ich czarom. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 07.06.15, 19:04 W wigiliją Św. Jana, przed wschodem słońca, lud nasz po polach i łąkach zbiera b y li c ę którą następnie nad drzwiami domów i obór zatyka (w strzechę). Zwyczaj praktykuje się w tym, celu, aby odjąć moc czarownicom szkodzenia ludziom i bydlętom Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 07.06.15, 19:07 Bylica z czasów jeszcze pogańskich ma wielkie znaczenie u ludu stron naszych. Przystrajają nią wianki, które święcą się w uroczystości Wniebowzięcia N. Maryi P zwanej w ludowym języku Matką Boską z i e l n ą. Opasują zielem tym figury z wyobrażeniem ukrzyżowanego Chrystusa, a niekiedy i umarłemu człowiekowi wkładano ją do trumny. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 07.06.15, 19:10 Lud z pod Kielc uczcił ziele to (od ktrórego niejedna także wieś otrzymała, nazwę) następującym wierszykiem; Trzewiczki - z byliczki, ponoczki z Krakowa, kawaler z Stobnicy I panna z Przemykowa Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 07.06.15, 19:13 Jedno jeszcze podanie przechowuje się o bylicy między ludem okolic tutejszych. W ubiegłych czasach przeszłości, kiedy lud większą niźeli obecnie odznaczał się cnotą, nie łożył on starań nad zabezpieczeniem swego dobytku przed ludźmi złej woli. I dlatego nie stawiał płotów z chrustu koło domów i pól, ale z b y l i c y w dzień św. Jana płoty grodził". Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 07.06.15, 19:16 Krom zbierania bylicy, po wielu , szczególnie w Pińczowskiem, praktykuje się zwyczaj p a l e n i a przy zmierzchu dnia, na miejscach wyniosłych, S o b ó t e k " (dziś wychodzący już z użycia). Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 07.06.15, 19:21 U mieszkańców siół zalegających ponadto gór Świętokrzyskich jest mniemanie, że w wigiliją, św. Jana zlatują, się czarownice na sabat na Łysicę dla odbycia narad, po skończeniu których odprawiają, bankiet wraz z biesami w zaczarowanym ogrodzie, który się mieści na wspomnianej górze. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 07.06.15, 19:28 Już od poranku (w d, 23 czerwca) w wesołej i ludnej osadzie krakowskiej, na wszystkich twarzach malowało się oczekiwanie wieczora, na wszystkich ustach była Sobótka. Skoro tylko słońce spuściło się za góry, cała ludność wiejska, w świątecznym stroju, wyruszyła na najwyższy pagórek w bliskości wsi, Tu wzniesiono wielki stós drzewa, który za danym znakiem, ze wszech stron słomą podpalono. W tej chwili zabrzmiały skrzypce, a dziarska młodzież wiejska obu płci, podawszy sobie ręce wieńcem otoczyła ognisko, i wnet zaczęła się przesadzać w skokach, pląsach i śpiewach; było coś dzikiego a razem poetycznego w tym widoku, coś podobnego do tańca piekielnego duchów na łysej-górze, do obrzędu pogrzebnego dzikich ludów. Skoro stos ognia opadł, wtenczas tańczący zrobili opodal koło obok niego, a chłopaki niedorostki zaczęli przerażające widowisko, skakanie przez płomienienie coby łatwo smutne skutki mieć mogło; kilka godzin w noc trwało to igrzysko przy tlącem się drzewie; w uroczem czerwonawem pół-świetle taniec nie ustawał, Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 08.06.15, 16:38 Stoi lipeńka—stoi zielona, listeczki opuściła, Pod nią dziewczyna—pod nią jedyna, z rutki wianeczek wiła, Oj czego płaczesz—moja dziewczyno, ach cóż ci za niedola? Me płaczże Kasiu—smutnaśpo Jasiu, oj będziesz-ci go miała. 0 mój Jasieńku—o mój jedyny! da stałać mi się szkoda, Uwiłam-ci ja—parę wianuszków, zabrała mi je woda. Moja dziewczyno—moja jedyno nie frasuj ty się o nie. Oj mam-ci ja mam—parę łabędzi, popłynąć one po nie. Już jeden płynie—po rokicinie, wianeczka sięgający, Już drugi płynie—aż się odchynie, wianka nie dostający. Łabędzie płyną—wianeczki toną, bystra je woda garnie, Moje wianeczki—z drobnój ruteczki, mam-li was stracić marnie? Łabędzie płyną—wianeczki giną, bystra je woda niesie; Nie masz wianeczka—moja Kasieczka, już ja cię nie pocieszę. Łabędzie wróćcie—serca nie smućcie! Wianeczka nie przyniosły, Tylko rąbeczek—to na czepeczek, na twoje złote włosy Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 08.06.15, 16:41 Hej! hej! łabędzie płyną, a z łabędziami płynie wianeczek, Kasi na czepeczek, aby siadła z niewiastami. Wyszła na pole, stanęła sobie, pod jaworem w chłodzie, I wyglądała swego Jasieńka z której strony przyjedzie. Oj jedzie, jedzie mój kochaneczek, po majowej dąbrowie; Oj płynie, płynie z czepkiem wianeczek, Kasieczce na głowę. Oj jedzie jedzie mój kochaneczek, po majowej dąbrowie, Rozpuścił-ci te strusie pióreczka konikowi po głowie. Oj nie żal mi tych strusich pióreczek, com je sobie rozproszył Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 08.06.15, 16:44 Jeno mi żal cię dziewczyno moja, com cię marnie opuścił. Koniczek lata, koniczek pląsa, na cugle następuje- Kasieńka plącze—Kasieńka krzyczy, i rączki załamuje. Kasieńku nie płacz, Kasieńku nie krzycz, nie psujże sobie główki: Weź se chusteczki, z mśj kieszoneczki, i utrzyj sobie oczki. Teraz chusteczka, i ta jedwabna, i ta nic nie pomoże. Mojój urody, mojej swobody, pożal się mocny Boże! Hej! hej! łabędzie płyną—a z łabędziami płynie wianeczek. Stoi kochaneczek, Kasiu moja Kasiu—między dziewczętami. Tak mi żal upłynie, jak ten wianek płynie Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.08.21, 17:57 Zrywano kwiaty i zioła, a następnie przygotowywano z nich "magiczne eliksiry", lub po prostu nacierano się nimi, aby zwrócić na siebie uwagę wybranka. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.08.21, 18:01 Na pewno warto wypróbować go, jeżeli marzy nam się chwila zapomnienia, ale trzeba z nim uważać. Mówi się bowiem, że nierozsądne jest podawanie go do jedzenia tuż przed podróżą, albo innym wyjściem, bo wtedy zdrada to tylko kwestia czasu. Po nim po prostu nie można się opanować... Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.08.21, 18:04 Podobno roślina przywraca równowagę pomiędzy pierwiastkiem żeńskim i męskim, dzięki czemu pomaga utrzymać harmonię i szczęście w związku. Kwiaty leszczyny miały zapewnić młodym powodzenie i wzbudzać pożądanie. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.08.21, 19:08 Kupalncczka woła Na igrzysko Janka; Nie main czasu, nić mam Do samego ranka. Trzeba mi nie dospać Nocy w polu całej, Zeby wiedźmy żyta Nie załamywały. I nie odebrały U mych krówek mleka; Bo one umieją Doić i z ręcznika Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.08.21, 20:28 Piękne wiejskie dziewczę Ojca tak błagało: Pozwól miły ojcze Pójśdź mi na Kupało; Pójśdź mi na Kupało, Hulać ze młodziany, Śpiewać im z dziewczęty Śpiewek Kupalniany. Oni z nas się biednych Rok prześmieli cały; A my im będziemy Całą noc śpiewały Ej my zaśpiewamy Takie im Kupało, By do przyszłej wiosny Chłopców tu nie stało. Zeby wszyscy oni Z nudy umierali, Gdy nie będą szczerze, Wiernie nas kochali; Wiernie nas kochali, Z nami się żenili; A żarciki tylko, Śmieszki swe czynili. Gorysławka ładna Całą nockę hula, Nic masz jej na obiad W domu u ta tuła. Nisko słońce, nisko Nad zachodem tlało, Gdy z Kupała dziewczę Do-dom powracało. Ojciec ją we wrotach Spotka i przywita; U miłego dziecka Szczerej prawdy pyta Powiedz Gorysławko, Powiedz moja miła, Kogoś na Kupale Z chłopców polubiła? Poślę pas jedwabny, Niech go tu prowadzi Niechaj będzie znakiem, Żeśmy jemu radzi. — Nie posyłaj ojcze , Nie posyłaj pasaj Mnie przywiedzie chłopca Moja młoda krasa. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 26.01.22, 12:15 Noc Świętojańska To noc pogańska Wówczas czarownice Wychodzą na ulice Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 19.02.23, 20:54 Magia miłosna jest stara jak świat Większość czarodziejskich przepisów pochodzi sprzed wieków. Były one przekazywane w najgłębszej tajemnicy z matki na córkę. Oprócz wiedzy praktycznej, mądrzejsze i bardziej doświadczone kobiety nie szczędziły dorastającym pannom przestróg. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 19.02.23, 20:57 Następnie przekrój jabłko na połowę i wyjmij pestki. Na ich miejsce włóż kartkę przewiązaną włosami i zepnij dokładnie obie połówki jabłka dwiema zaostrzonymi szpileczkami z zielonego mirtu. Wysusz dobrze jabłko w piecu, żeby było twarde i suche, następnie zawiń je w liście lauru i postaraj się wsunąć je pod wezgłowie łóżka, na którym sypia ukochany. Ale tak, żeby się nie zorientował. Niebawem wyzna ci miłość... Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 19.02.23, 21:28 Wierność masz już zapewnioną, teraz pora zadbać, by on się wreszcie oświadczył. W tym celu kup dwie obrączki. Nie muszą być złote. Zwiąż je razem czerwoną wstążeczką i schowaj we własnoręcznie uszytym czerwonym woreczku. Każdej nocy zakładaj obie obrączki na palec serdeczny lewej ręki i przed zaśnięciem powtarzaj: „Połącz się ze mną, a ja połączę się z tobą. Będziemy razem dzisiaj, jutro i całą wieczność". Jeżeli twój wybranek jest ci rzeczywiście przeznaczony, na zaręczyny i ślub nie będziesz długo czekać. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 19.02.23, 21:31 Zanim zaczniesz odprawianie rytuału, poproś swojego Anioła Stróża o pomoc. Kiedy skończysz, podziękuj mu za nią. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 19.02.23, 21:35 Sprawa tu jest niedograna Ktoś przeoczył Św. Jana!!! Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 19.02.23, 22:25 Chcesz się dowiedzieć, kiedy wyjdziesz za mąż? W noc świętojańską wypraw się nad rzekę. Na dwu skrzyżowanych patykach upleć gruby wianek z magicznych ziół: lubczyku, rumianku, mięty, tymianku albo bylicy. Udekoruj go białymi wstążkami i wstaw cztery płonące białe świece. Puść na rzekę. Gdy prąd uniesie w dal, niedługo spotkasz miłość. Jeśli zaplącze się w szuwarach, wywróci bądź zatonie, będziesz musiała na nią jeszcze trochę poczekać. Jeżeli kochasz bez wzajemności lub obawiasz się zdrady, upleć wianek z tych samych ziół, tylko wpleć w niego wstążki czerwone. Zapal w nim cztery czerwone świeczki i puść na wodę. Jeśli odpłynie, twoje kłopoty odpłyną z nim. Gdy utonie, ciesz się, że dni nieszczęśliwego związku są policzone. Jeżeli nie chce odpłynąć, twoje problemy szybko nie miną. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 19.02.23, 22:28 W noc świętojańską chodź boso po rosie i umyj w niej twarz i ręce. A najlepiej całe ciało! To zapewni ci urodę i powodzenie u mężczyzn przez cały rok. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.03.23, 18:23 W a n d a l o w i e , dziki lu d g erm ań sk i (niem iecki), przeszli w 5 . w ieku ■całą zachodnią E uropę aż do H iszpanii, skąd wódz ich G enseryk poprowmdził je d n ą hordę do A fryki i założył-pań-, s t w o W a n d a l ó w , k tó re obejmowało, także w yspy m orza Śródziem nego (o,b., Sycylia). Pochód ich odbyw ał się w śród straszneg 1 spustoszenia. D latego dzis. jeszcze nazyw am y w a n d a l i z m e m niszczenie rzeczy pożytecznych lub p ięknych. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 16.04.23, 20:59 Inaczej bywało na wsiach, bo inny obowiązywał tu konwenans i obyczaj. Ale i na wsi o skromnej i dobrze prowadzącej się dziewczynie powiadano, że jest dobra i porządna. Pochlebnie mówiono o dobrze wychowanym chłopcu, nie o rozpustniku i hulace. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 16.04.23, 21:32 Te wstępne ustalenia odbywały się bez obecności młodych i miały różne gwarowe nazwy: zwiady, oglądy, oględy, opatry, prześpiegi. Bywały one wstępem do dalszych, bardziej wiążących rozmów. Przyzwoleniem na dalsze pertraktacje bywał zawsze poczęstunek z wódką, z którym występowali rodzice panny, albo przyjęcie wódki jako podarunku – przyniesionego przez swata i spełnienie stosownego toastu. Dopiero wówczas zaczynano wychwalać zalety młodych, rozmawiać o majątku i ustalać termin dalszych rozmów. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 17.04.23, 22:56 Zwyczaj sadzenia majów w miastach przetrwał jeszcze w XVII wieku, chociaż sobór mediolański zakazał tej praktyki w 1579 r., ustanawiając zakaz „pierwszego dnia maja, w święto świętych Jakuba i św. drzewa z ich gałęziami, chodzić po nich ulicami i rozstajami dróg, a potem sadzić je szalonymi i śmiesznymi ceremoniami”. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.04.23, 22:38 Ślub wielkanocny może przyswoić asortyment tradycyjnych ikon wielkanocnych, takich jak wiosenne kwiaty, zajączki wielkanocne, żółte puszyste pisklęta i czekoladowe pisanki. Należy położyć nacisk na stworzenie idealnej wielkanocnej atmosfery za pomocą wiosennych kolorów, takich jak żółty, kremowy i biały. Dla kojącego kontrastu można dodać odrobinę świeżej wiosennej zieleni. Połączenie sezonowych kwiatów z pięknymi wielkanocnymi ozdobami tworzy idealną atmosferę na każdą uroczystość. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 08.06.15, 16:46 Hej! hej! łabędzie płyną, a z łabędziami płynie wianeczek, Kasi na czepeczek, aby siadła z niewiastami. Wyszła na pole, stanęła sobie, pod jaworem w chłodzie, I wyglądała swego Jasieńka z której strony przyjedzie. Oj jedzie, jedzie mój kochaneczek, po majowej dąbrowie; Oj płynie, płynie z czepkiem wianeczek, Kasieczce na głowę. Oj jedzie jedzie mój kochaneczek, po majowej dąbrowie, Rozpuścił-ci te strusie pióreczka konikowi po głowie. Oj nie żal mi tych strusich pióreczek, com je sobie rozproszył Jeno mi żal cię dziewczyno moja, com cię marnie opuścił. Koniczek lata, koniczek pląsa, na cugle następuje- Kasieńka plącze—Kasieńka krzyczy, i rączki załamuje. Kasieńku nie płacz, Kasieńku nie krzycz, nie psujże sobie główki: Weź se chusteczki, z mśj kieszoneczki, i utrzyj sobie oczki. Teraz chusteczka, i ta jedwabna, i ta nic nie pomoże. Mojój urody, mojej swobody, pożal się mocny Boże! Hej! hej! łabędzie płyną—a z łabędziami płynie wianeczek. Stoi kochaneczek, Kasiu moja Kasiu—między dziewczętami. Tak mi żal upłynie, jak ten wianek płynie. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 08.06.15, 16:50 Nasieję ja jarej ruty—w nowym ogrodzie, hej! hej! mocny Boże—-w nowym ogrodzie Uwiję ja dwa wianeczki—puszczę po wodzie, hej! hej! mocny Boże—puszczę po wodzie. Z tamtej strony jezioreczka—jadą, dworzanie, hej! hej! mocny Boże—jadą dworzanie. Jeden mówi do drugiego:—wianeczki płyną, hej! hej! mocny Boże—wianeczki płyną. Drugi mówi do trzeciego:—dziewczyna tonie, hej! hej! mocny Boże—dziewczyna tonie. Trzeci mówi do czwartego:—ja pójdę po nię, hej! hej! mocny Boże—-ja pójdę po nię. Hej jak skoczył, suknie zmoczył—i sam utonął, hej! hej! mocny Boże—i sam utonął. Oj idźże ty wrony koniu—z siodłem do domu, hej! hej! mocny Boże—z siodłem do domu. Nie powiadaj ojcu, matce—żem ja utonął, hej! hej! mocny Boże—żem ja utonął. Jeno powiedz wrony koniu—żem się ożenił, hej! hej mocny Boże—-żem się ożenił. Cóż tam było za żenienie?—w wodzie tonienie, hej! hej! mocny Boże—.v wodzie tonienie. Cóż tam była panna młoda?—ta bystra woda, hej! hej! mocny Boże—ta bystra woda. Cóż tam byli za drużbowie?—w wodzie rakowie, hej! hej! mocny Boże—-w wodzie rakowie. Cóż tam były za drucheńki?—w wodzie rybenki, hej! hej! mocny Boże—w wodzie rybeńki. Cóż były za muzykanty?—nad wodą dęby, hej! hej! mocny Boże—nad wodą dęby. Cóż tara było za łożeńko?—w wodzie dziarenko, hej! hej! mocny Boże—w wodzie dziarenko Cóż tam były za poduszki?—w wodzie kamuszki, hej! hej! mocny Boże—w wodzie kamuszki. Cóż tam była za pierzyna?—na wodzie trzcina, hej! hej! mocny Boże—na wodzie trzcina. W innej odmianie pieśń ta zaczyna się Są na boru fijołeczki—pójdziewa na nie, I uwijem parę wianków—na zalecanie. Uwiję ja parę wianków—puszczę na wodę, I zobaczę i zobaczę—kogo dostanę. Jeden mówi do drugiego:—wianeczek płynie Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 08.06.15, 16:53 Dziewczę piękne na urodzie, Twarz jak dwie jagodzie, Stojała nad brzegiem rzeczki, I rzucała dwa wianeczki. Oj płyną, płyną! oj toną, toną! Marysia się smuci, bo już Jasio jej kochany, do swej dziewczyny, do swój jedynej, pewnie nie wróci! I rzuciła trzeci wianek. Oj czy po kolędzie jej Jasieuko ukochany, tam jak kościół malowany, brać z nią, ślub będzie? Wianek pływa]—wianek pływał, Jasio się zadumał. —Ty Jasieńku! ty mój pierwszy. —Jużci nie pójdę do inszój; pojedziewa do kościoła, moja Maryś niewesoła. Tam nam będą grać, i ślub dawać. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 08.06.15, 16:57 Ku Dunajowi, ku głębokiemu —leluja! Ku gaikowi, ku zielonemu—-leluja! A zapalili sobótkę—leluja! I piją piwo, i piją wódkę—leluja! Chodzi, brodzi nadobna Kasieńka—leluja! Chodzi za nią grzeczny parobeczek—leluja! •—Oj poczekaj, doczekaj Kasieńko—leluja! Oj mam gadeczkę, zagadnę ci ja—leluja! —Cóżbyrn ja była za krasna panna—leluja! Żebym gadeczki zgadnąć nie miała—leluja! —A cóż rośnie bez korzenia?—leluja! —Kamień rośnie bez korzenia—leluja! —A cóż kwitnie bez kwiateczka?—leluja! —Paproć kwitnie bez kwiateczka-—leluja! -—A cóż gore bez płomienia?—leluja! —Cnota gore bez płomienia—-leluja Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 08.06.15, 17:00 Sobótka. Dzisiaj wieczór krótki, Zapalmy sobótki. Hej dziewki wybrane! Byłem przepasane, Tańcujcie na dworze, Aż do rannój zorze, Aż do świtania. Lecz nie bez grania. Hej grajki wybrane! Byłem przepasane, Dudy niechaj zagrzmią, Kotły, trąby zagrzmią, Niech skrzypią skrzy pęczki, Piszczą piszczateczki, W bęben niech biją, Piwo niech piją. Hej chłopcy wybrane! Byłem przepasane, Z dziewkami skakajcie, Pożar rozpalajcie, Kładąc s'wierkowe, Drzewo cisowe. Palmy sobótki, Bo wieczór krótki! Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 08.06.15, 17:03 Ku Dunajowi ku głębokiemu, Oj ku lasowi ku zielonemu, Oj palą, palą, palą sobótkę, I piją piwo i piją wódkę. Kto na sobótce nie będzie, Główka go boleć wciąż będzie Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 08.06.15, 17:05 —Janie, Janie, Święty Janie! Cożeś nam przyniósł nowego, Cożeś nam przyniósł pięknego? Janie, Janie, Święty Janie!— —Przyniosłem ja rosy, Dzieweczkom dla krasy Także macierzanki, Panienkom na wianki, Janie! Janie! Święty Janie! Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 08.06.15, 17:08 Święty Janie! pytam się ciebie samego, Cóżeś nam przyniósł dobrego? —Przyniosłem wara rosy Parobkom do kosy, Przyniosłem wam piwa, Dziewczętom do żniwa. Czyjże to tam wianeczek płynie po wodzie, W trawie, w zieleni—z zgrają jeleni? — To mój wiaueczek płynie, W trawie, w zieleni—z zgrają jeleni. Płynie po wodzie, płynie po dole. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.15, 21:50 *** Zalał nas świat rodem z Ameryki Czerwone balony, serduszka, wierszyki W MC Donaldzie wyznania miłości A przecież i u nas prastary zwyczaj gości Gdy chcesz poznać wybraną lub wybranka Jest taka jedna noc w roku - Świętego Janka Bo gdy tradycja dla ciebie się liczy Upleciesz wianek z kwiatów i bylicy A potem - wszak tego nie robisz na co dzień Puścisz swój wianek gdzieś na wodzie A on - tak jak tradycja każe Tego wybranego niebawem ci wskaże Możesz skakać przez ogień przy dźwiękach muzyki A więc po co nam te Walentynki - rodem z Ameryki?! Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.15, 21:56 Stara tradycja mówi, że w ten dzień przy muzyce Na Łysej Górze spotykają się czarownice Urządzają tam z diabłami hulanki Jakiś nektar piją z dużej szklanki Podobno wszystkie stawiają się do Rady I dość owocne prowadzą obrady Gdy zabłądzisz biada, ci biada Już nie zobaczysz swojego sąsiada Lecz potem cisza...wszystko znika Tylko gdzieś w lesie cicha gra muzyka Lecz ja się tego bać nie muszę Bo czyste mam serce i czystą duszę... Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.15, 22:00 Chociaż w lesie roślin krocie I widłaki i paprocie Tylko jedna noc się złoci Przecudownym kwiatem paproci Wielu śmiałków już tam było Życie swoje w noc zgubiło Oręż tylko się tam złocił A nie żaden kwiat paproci Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.15, 22:51 Usiadł stary dziadek - bajki opowiada Że gdy cień słońca na księżycu siada Wówczas różne cuda są i różne czary Nawet sabat czarownic - baje stary Najważniejszy jednak jest paproci kwiat Który w swoim życiu kwitnie jeden raz Wszyscy go szukają na polanie w lesie Temu kto go znajdzie on szczęście przyniesie Odpowiedz Link
cusiew44 Re: Noc Świętojańska 25.06.15, 20:29 Też stawiam na noc świętojańską a nie na Walentynki Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.15, 23:24 A tak wyglądała Równonoc czy Noc Świętojańska Odpowiedz Link
balzack Re: Noc Świętojańska 28.06.15, 10:37 A kaj to jest? Zdjyncie fajne ino te smugi to co to jest? Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.15, 23:26 A tak przy okazji to świetnie się bawiłam Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.20, 14:51 RÓŻANE TORCIKI spody biszkoptowe: Jajo kurze - 5 szt cukier trzcinowy - 1/2 szklanki trzcinowy cukier waniliowy domowym sposobem - 1 łyżeczka mąka orkiszowa - 1 szklanka krem: serek mascarpone - 1 opakowanie 500g jogurt naturalny - 2 pakowania po 125 g różana kofitura do smarowania spodów - mały słoiczek ok 150 g i płatki różane do posypania jajka ucieram z cukrem pudrem i cukrem waniliowym aż mocno zbieleją i zwiększą swoją objętość dodaję mąkę przesianą przez sito po łyżce ciągle mieszając ale już na wolnych obrotach - można też łyżką piekę w silikonowych foremkach do babeczek 20 min 170 stopni góra - dół w czasie, gdy spody się pieką, robię krem - po prostu miksuję serek mascarpone z jogurtem naturalnym (bez żadnych dodatków upieczone i wystudzone (wystarczy 5 minut studzenia) spody smaruję konfiturą różaną na to szprycuję kremowe zawijaski i posypuję suszonymi płatkami róż Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 09.06.20, 22:34 Obrzęd ytej magicmej nocy budziły ogromną ciekawość kobiet, bowiem większość odprawianych wtedy czarów i wróżb związana była z miłością, ze zdobyciem - lub utrzymaniem męża czy kochanka. Ogień palono nocą, najczęściej na wzniesieniach i wzgórzach - wtedy wyglądał najefektowniej i widać go było z daleka. Zbierając się wieczorem niewiasty zaczynały święto od sprawdzenia, czy wszystkie zgromadziły się przy ognisku. Gdy którejś z nich brakowało, uważały ją za czarownicę. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 09.06.20, 22:52 Przed nimi wszystkimi i całą czeredą innych złowrogich demonów chronić miały zbierane. a potem rzucane w ogień świętojański zioła. Magiczne i lecznicze właściwości przypisywano dziurawcowi. Jego odmiana, "zwana dzwonkami Matki Boskiej. chronić miała przed dziwożonami. Kobiety tańczące wokół sobótkowych ognisk opasywały się bylicą, zwaną także "bożym drzewkiem". Bylicę wrzucano również w świętojański ogień. by nadać mu moc magiczną, wieszano ją też nad drzwiami i okiennicami domów. Do ziół świętojańskich zaliczano również werbenę czyli witulkę. Wierzono, że leczy ona ukąszenia wściekłych zwierząt. Miała też wzmacniać przyjaźnie i uśmierzać z niechęci. A pełne szczęście i bogactwo przynosił kwitnący raz w roku. właśnie " w noc świętojańską. cudowny kwiat paproci. I tylko on. Trzeba było pokonać strach przed strzygami i wodnikami i w noc świętojańską udać się samotnie do lasu na poszukiwanie czarodziejskiego kwiatu. Dziś nikomu już nie chce się tego robić. w świętojańską noc wolimy siedzieć przed telewizorami. A kwiat paproci pozostał już tylko symbolem odwiecznej tęsknoty człowieka za szczęściem Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 20.06.20, 16:31 Od kilku tygodni takiej namiastki "białych nocy" możemy doświadczać także w Polsce, zwłaszcza na północnych krańcach kraju, gdzie północne niebo przez całą noc jest rozjaśnione. Noc z soboty na niedzielę (20/21.06) będzie zdecydowanie najjaśniejszą. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 20.06.20, 16:49 Najkrótsza noc nazywana jest Nocą Świętojańską, ponieważ wypada w okolicach Wigilii św. Jana. To święto będące połączeniem dawnych pogańskich obrządków związanych z dniem przesilenia letniego Słońca, na pamiątkę narodzin proroka Jana Chrzciciela. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 20.06.20, 16:57 Uprzywilejowani będą mieszkańcy Konga, Republiki Środkowoafrykańskiej, Sudanu Południowego, Etiopii, Erytrei, Jemenu, Arabii Saudyjskiej, Omanu, Pakistanu, Indii i Chin. U nich zaćmienie będzie najbardziej spektakularne. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 20.06.20, 18:00 Stanie się to między godziną 9:40 a 9:50, z maksymalną fazą zaćmienia o godzinie 9:45. Przez 10 minut będzie można obserwować, wyłącznie przy użyciu specjalistycznego sprzętu, jak Księżyc przysłoni zaledwie 0,03 procenta słonecznej tarczy. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.06.20, 23:00 Chodź, zabiorę cię w inny świat Wszak ja nie byłam tam od lat Zobacz jak wygląda skakanie przez wodę Ja więcej zdradzić ci nie mogę Razem pójdziemy dróżką przez las Wspomnimy sobie szczęśliwy czas Może ten ogień w nas się jeszcze tli Tym razem go nie zaprzepaścimy Bo taka miłość zdarza się tylko raz Więc zróbmy wszystko by ten płomień nie zgasł. W wierszyku ukryte jest pewien zwyczaj związany z Nocą Świętojańską Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 14:20 Wład. Anczyc, mówiąc o wycieczce na Bielany pod Kra kowem w r. 1845, taki daje opis Sobótki: „Rzecz szczególna, że gdy w innych stronach Polski obrzęd ten od wieków odbywa się w wilią Św. Jana, w Krakowskiem palą Sobótki w dniach Zielonych Świątek. Wieczorem od Ojcowa do Lanckorony, od wzgórz Chełmskich (nad Przemszą) aż poza mogiłę Wandy, cały widnokrąg goreje tysiącem ognisk po wzgórzach, jak nie przejrzane o hn ^wiskn wśród n^cy. Przy każ dem ognisku mnó stwo włościan otacza kręgiem palący się stos gałęzi i słomy i wciąż podsycany. W pośrodku bucha ciemnym płomieniem beczka smolna, umyślnie na ten cel u smolarzy zakupiona. Dokoła stosu biegają młodzi chłopcy, mając na żerdziach dłu gich snopy zapalonej słomy, i z wesołymi okrzykami ścigają rzezkie dziewuchy. Śmielsi przesadzają rzutnym skokiem przez gorejący ogień, a niektórzy śpiewają: Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 14:22 Oj sobótka, sobótecka, Pójdzie do mnie dziewusecka. A cyś godna, cy niegodna, Nie uciekajze od ognia. Nie uciekajze od środka, Nie spali się twoja cnotka. Sobótka, sobótecka, wiwat!“ Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 14:31 2. Ponieważ przymiotnik czarny jest imieniem pospolitem, więc nie tylko człowiek bywa czarny, ale bywa także czarny wąs, czarny las, czarna góra, czarna woda, czarna wieś i t. d. Otóż wyraz sobota, sobótka, musiał także być imieniem po spolitem, skoro mamy nie tylko takie imiona osobowe, ale także takie nazwy topograficzne: Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 14:43 Z wywodów powyższych wynika dla rzeczy, o którą chodzi, bardzo doniosły wniosek treści następującej: Język polski posia dał od niepamiętnych czasów swój rodzimy wyraz sobota, w zdrobnieniu sobótka. Nazwa uroczystości świętojańskiej, jak sama uroczystość, przeszła do nas z czasów pogańskich i nie jest niczem innem, tylko tym rodzimym polskim wyrazem. Hebrajsko - germańska sobota nie używana zresztą w zdrobnieniu sobótka, a tak nazwana właśnie pod wpływem tego naszego swojskiego wyrazu, gdyż, jak już powiedzieliśmy wyżej, powinna brzmieć po polsku sąbota, nie ma nic wspólnego tak z wyrazem naszym sobota, sobótka, jak i z uroczystością świętojańską Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 15:00 Na stwierdzenie naszego wywodu, dopieroco przeprowa dzonego, mamy ogromnie ciekawy i silny dowód, bo tłóma- czenie naszego wyrazu sobień (= sobota) na język ruski z bardzo odległej przeszłości. OtowHistoryi Długosza na str. 45 czytamy: „Bieszczad (Byeszkod), góra w pobliżu zamku Sobień (Sobyen), rozgra niczająca ziemie polskie od Węgier; na jej bowiem wierzchołku można widzieć kamień ruskiemi głoskami zapisany, oznaczający granice królestw: polskiego i węgierskiego, a położony tam przez Lwa, niegdyś księcia Rusi. Z tej góry i u jej szczytu wy tryskają znaczne i walne rzeki, jako to: Dniestr, San, Stryj i Cisa i spadają do krajów niżej leżących: Polski, Rusi i Wę gier, z samego wierzchu góry" 1 ). Na dwu innych miejscach swej History i zowie Długosz tę samą górę Bieszczed (Byesked i Byeszked). W ustach Polaka XV wieku nazwa Bie szczad brzmiała Bieszczod, dlatego napisał Długosz Byeszkod, podobnie też pisze Poprod zam. Poprad, bo tak wtedy brzmi ta nazwa w ustach polskich 2 ). Pod wpływem form ciągle uży wanych : na Bieszczedzie, w Bieszczedzie, po Bieszcze- dzie powstała w ustach polskich druga mniej poprawna forma Bieszczed, której Długosz także użył: obiedwie formy tej nazwy: Bieszczod i Bieszczed — są polskie i z ust polskich wzięte, ale wyraz sam nie jest polski. Jest w języku starosłowieńskim wyraz czędo, co znaczy dziecko. Był ten wyraz niegdyś i w naszym języku, tak samo brzmiał i to samo znaczył 3 ). Jeżeli więc po starosłowień- sku chciało się powiedzieć bezdzietny, mówiło się besczęd u (= bez^częd^), co po polsku brzmiałoby bieszczęd, albowiem — 16 — dzisiejsze bez (sine) brzmiało w staropolszczyźnie biez (porów. Bieździedza). Ale oprócz wyrazu czędo miał język starosło- wieński także wyraz czędb, od tamtego pochodzący, pierwotnie w znaczeniu dziatwa, czeladź, aż ustaliło się znaczenie lud, ludzie. Mówiło się tedy w jęz. starosłow.: Abraamowa czędb, ubogaja czędb, prostaja czędb, czędb mnoga. 1 ) Stąd przymiotnik besczędb. oznaczał nie tylko bezdzietny, ale i bezludny, potem odludny, pusty (w odniesieniu do okolicy, lasu, itp.). Po nieważ zamiast naszego i starosłowieńskiego ę miękkiego mamy w języku ruskim (i )a, jak pouczają wyrazy: piat’ (= pięć), desiat’ (= dziesięć), czast’ (= część) i t. d., więc staro słow. besczęd r b brzmiało po rusku beszćzad, a z ruska po polsku bieszczad (bieszczod). I stąd to nazwiska rodowe tego brzmienia w Krośnie, tutaj we Lwowie i gdzieindziej. Beszczad (z polska Bieszczad) jako nazwisko znaczy bezdzietny czyli, jak to Mazur zwykł mówić, przezdzietny, z czem w związku nazwisko Przeździeckich. Jeżeli po starorusku chciało się powiedzieć bezludny, pusty las, to mówiło się beszczad lis lub krótko beszczad z domyślnikiem las. Bezludne, puste lasy, jakich na Podkarpaciu i w samych Karpatach było pełno, nazywały się więc po starorusku be- szczady, z domyślnem lasy. Tak powstała dzisiejsza nazwa lesistych niegdyś Karpat. Ponieważ nazwę Bieszczad napisał Długosz Byeszkod, więc następni: jedni, widać świadomsi rzeczy, czytali dobrze Bieszczad 2 ), drudzy, nie rozumiejąc zgoła nazwy, czytali i wymawiali Bieskod, co w ustach ruskich musiało przybrać brzmienie Beski d, ponieważ w języku ruskim, jak wiadomo, samogłoska o wymawia się przed spół głoskami na końcu zgłosek i wyrazów, jak i: nasze pod, za chód, naród, i t. d. wymawiają Rusini: pid, zachid, narid. Beskid czy Bieskid jest tedy dziwolągiem, a nazwa sama powinna brzmieć poprawnie po rusku Beszczad, z ruska po polsku Bieszczad. Ta sama góra zwała się po polsku Sobień, więc gdy przy niej stanął zamek Kmitów, dziś w ruinach, prze zwano go Sobieniem tak samo, jakby ktoś willę u stóp Giewontu nazwał „Giewontem" 3 ). Jaki zaś stosunek naz— 17 — Sobień, inaczej Soboń lub Sobota, do nazwy Beszczad, teraz każdy jasno widzi: jedna i druga znaczą to samo, jedna tłómaczy drugą: dwa tu narody mieszkały i każdy po swojemu miejscowość nazywał, albo też jeden nazwał, a drugi tłómaczył. W tej chwili nie chodzi nam o to, kto był pierwszy. W tej chwili widzimy tylko ten fakt, całkiem jasno, że wyraz polski sobień, soboń lub sobota znaczył to samo, co ruski wyraz beszczad, a ten oznaczał bezludne pustaciny leśne. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 15:08 U Rusinów odbywa się ta uroczystość w wigilię św. Jana Chrzciciela i zowie się Kupało, inaczej Kupajło. Nazwa ta ma tutaj dwojakie znaczenie: z jednej strony występuje jako przydomek św. Jana Chrzciciela (mówi się: św. Jan Kupała lub Kupajła, na św. Jana Kupałę lub Kupajłę), z drugiej jako jakieś starodawne bóstwo słowiańskie, bo w czasie tej uroczystości za stołem z jadłem i napojem, przed którym rozpala się ogień, ustawia się dwa bałwany, zrobione ze słomy lub jakiegoś zielska, a to Marenę i Kupałę. Marena jest napewne bóstwem słowiańskiem i niepodobna przypuścić, żeby razem z nią stawiano Kupałę jako św. Jana czy ku uczczeniu czy ku igraszce, przypuścić raczej trzeba, że Kupała występuje tutaj także jako starożytne bóstwo słowiańskie. Ale jeżeli tak, to jakże znowu nazwa bóstwa słowiańskiego mogła się stać przy domkiem św. Jana? Mniemamy, że przyszło do tego sposobem całkiem naturalnym. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 15:15 Na sv. Jana Kftitele Sede podle dobreho pfitele, Vino a med pijeme, Lektvaf i prażmu jem Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 15:27 II. Ale czy na podstawie pozostałych resztek i reminiscencyi książkowych nie można wejrzeć w samą istototę tej uroczy stości, poznać jej cel i jeżeli nie poznać, to przynajmniej z nie jaką pewnością domyśleć się bóstw, na cześć których ją odprawiano? Weźmy nasamprzód pod rozwagę dwa pierwsze pytania. Najistotniejszą częścią tej uroczystości było palenie ognia: to powtarza się wszędzie nie tylko u ludów słowiańskich, ale i u innych skakainie przez ogień i tańce koło niego, przy graniu i śpiewie, a jak się okazuje ze źródeł dawniejszych, w wieńcach i uroczystych strojach. Źródła historyczne powiadają także, że działo się to przy posągach bogów. „Na jakimbądź wzgórzu był wystawiony posąg jakiegoś bałwana o pogańskiem imieniu, któremu Słowianie w dniach uroczystych cześć składali, tańce wywych europejskich. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 15:37 Taki to wpływ przypisywano niegdyś ogniom sobótkowym na ludzi, na zwierzęta i na urodzaje. Ale lud ma przekonanie, że „na św. Jan wszyskie rośliny dopominają się o chrzest.. Wije się też wianki ze wszystkich możliwych ziół i chwastów lub całe pęki przynosi do kościoła to na uroczystość Bożego Ciała, to kiedyindziej i poświęca, bo to wszystko bardzo sku teczne. Taki wianek, zawieszony nad drzwiami w stajni lub chacie, chroni budynki od piorunu, bydło od zarazy; włożony do kapusty między zagony, sprawia, że główki potem są wielkie; wstawiony do bobu, lub grochu nie dopuszcza, żeby go przy paliła błyskawica. Do okadzonych takiem zielem krów nie mają przystępu czarownice, a każde zwierzę warto okadzić, bo to chroni od wszystkiego złego 5 ). Także gałązki, zebrane z ołtarzy Bożego Ciała, mają wielkie znaczenie. Zatknięte na czterech rogach pola, chronią od gradobicia, włożone w sto dole pod zboże chronią przed myszami, wstawione do kapusty, ziemniaków i wszelakich jarzyn, zabezpieczają przed gąsienicami myszami, mszycami i wszelkiem robactwem. A jakże się to święciło za pogańskich czasów? Nie inaczej tylko tak samo, jak ludzi, zwierzęta, zboża i jarzyny, przez ogień Sobótek. Poświęcano, raczej uświęcano lub oczyszczano, może w ten sam sposób, jak u Litwinów placki, to jest przerzucano je w wiankach lub snopkach przez ogień i chwytano. W ten sposób uświęconą bylicą opasywano się, żeby biodra nie bolały, resztę zabierano do domu, a tam wtykano w strzechy budynków dla zabezpieczenia od piorunów, wieszano wieńce we wnątrz nad drzwiami domów, posypywano podłogę, ażeby zabronić wejścia chorobom i wszelkim nieszczęściom; w staj niach, żeby dobytek uchronić od wszelakiego zła, zapewne i okadzano, przyniósłszy może resztki z ogniska sobótkowego, roznoszono po polu, w wiadomym już celu. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 15:49 III Co się tyczy pytania, na czyją cześć odprawiano te święta, to i na to pytanie możemy dać dość stanowczą odpowiedź. U Rzymian głównym przedmiotem uwielbienia w czasie tej uroczystości była Ce rera, opiekunka pól, bogini świata roślinnego, a w szczególności zbóż. Taką boginią u Słowian była Marzana. Tak ją nazywa Długosz w swej Historyi, ze stawia ją z Cererą rzymską i wyraźnie nadmienia, że szczegól niejszej czci doznawała od rolników 2 ). Jak już zaznaczyliśmy wyżej, Rusini podziśdzień przy uroczystości świętojańskiej robią dwa bałwany, z których jeden, ozdobiony wieńcem i wstęgami, zowie się Marena 3 ). Sam zresztą charakter uroczystości wska zuje dowodnie, że jeżeli tylko Słowianie mieli boginią rolnictwa, to w tej uroczystości musiała jakąś cześć odbierać, bo to uro czystość głównie rolnicza. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 16:22 — ludowe wiary kądzielne, gędziebne pogwary idące przez bruki miast — — depcą śpieszący przechodnie ubrani wytwornie i modnie nieznany, zbłąkany chwast — — — dokąd pogwary idziecie rzucane w tułactwo po świecie — wygnane z miast i wsi — — niestety — niestety — niestety — jedynie serce poety tak nierealne! — o was — o was — śni — — — pobrzęki gęślane, nieznane, zgubione, zapomniane jak od wierzyciela list — jakże was głuszy, zakrzycza idea najemnicza — syren ochrypły gwizd — — — leń — pracowity — rad nierad wzębia się w t szprychy i kierat w machiny, w urzędy, w rząd — a tam u spodu — u spodu Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 16:27 — sentymencie niewieści, dziecięcy — — baśnie, klechdy, powieści — — co więcej — co więcej — — więc co ? — — — — hejże ino — fijołecku leśny cemuześ sie nie ozwinął wceśni bedzies cekoł jaze rosa spadnie jaz listecek uśnienty opadnie — więc co ? więc co ? mamże iść ? (— człowieku !! —) niewierny, szydzący, drwiący — sceptyk! obywatel dwudziestego wieku — rozbitek: «— lecz jak — lecz gdzie —» prawie na jawie trochę w śnie w potakującem tak w zaprzeczającem nie idę — — płoną — płoną sobótki — wśród wszystkich gościńców i miedz — dzieci, chłopcy, dziewczynki — rózg rozżarzone Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 16:32 ... skrzydlate poematy, płomienne języki — — słów — — niesłyszanych nigdy — dźwięki, barwy, wonie — strugi ognia, płonące, w dal lecące szyki, gryfy, hipocentaury, stukopytne konie — ... lecą sny — ... wzdyma się ziemia — — pręży w kabłąk — — huczy — napięta jak pod werbel bęben świętej wojny — a nad nią zwisa bania purpurowej tuczy, której wędzidło kąsze piorun niespokojny — ... lecą sny — ... ponad tym mostem ziemi pod banią sklepienia wytryskują sny moje parabolą w przestrzeń — radosne przekonania, iż miarą cierpienia jest MIŁOŚĆ — (— żywa, drwiąca z ponurych złowieszczeń —) MIŁOŚĆ Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 16:36 Mało jest dni w roku tak pełnych powabu jak dzień świętojański. . W mieście cała nieledwo ludność wylęga za bramy grodu, żeby rzucać na wodę wianki i z niepe wnego ich biegu jeszcze mniej pewne, ale miłe nieraz ser cu wyprowadzać wróżby. Na wsi ledwo zmierzch po kryje ziemię, zaczynają płonąć ognie sobótek jeden, drugi i dziesiąty, aż na dalekiej płaszczyźnie widny wreszcie je den tylko krąg ognisk. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 12.11.15, 15:15 T r u n k i m i ł o s n e D o win a m a k o w e g o w s y p a ć u t a r t ą m ia z g ę z p o ł o w y j a b ł k a i kilku ło d y g c z te r o lis tn ej ko n ic zy ny . Z m i ę s z a ć do br ze , w ciągu s i e d m i u dni w ys ta w ia ć w o k n i e p o d c z a s ks ię ż yc o w y c h noc y, w e d n ie u k r y w a ć p r z e d p r o m i e n i a m i s ło ńc a. P o ty g o d n i u dać w k r y s z t a ł o w y m kieliszku o s o b i e k o c h a n e j . Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 12.11.15, 16:17 W zielonym w oreczku je d w a b n y m należy zaszyć p e w n ą ilość m ały ch k ulek złotych i m ied zianych, przyczem kulek m iedzianych w inno być dwa razy więcej, niż kulek złotych. W oreczek należy nosić przy sercu. P osiada on m o c b u d z e n ia miłości w n a jo b o ję tn ie jsz e m n a w e t sercu. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 12.11.15, 19:41 K am ienie szlach etn e w e d łu g swoich barw m a ją różne znaczenia. Białe ? wierność, czystość, wiarę. C zerw one ? silę, p o żądanie, ogień. Szafirow e ? stałość. Ż ółte ? m iłość idealną. Zielone ? nadzieję. Fioletow e ? zm ysłow ość, n am iętn o ść. P o m a rań c zo w e ? gw ałtow ność, zazdrość. N iebieskie ? tkliwość, przyjaźń, Os t at n i em i czasy stał się o g r o m n i e m o d n y m amu let , sporząd zon y z kamieni szlachetnych, w e dług nas tęp uj ąc ej r e ce pt y: W złotym pierścieniu należy wprawić kolejno od lewej do prawej strony, takie k a m i e n i e : Koral Opal Chryzolit Hijacynt A m et y s t J a s p i s Pierwsze litery tych ! kam ien i tworzą słowo ?KOCHAJ Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.11.15, 12:00 A m e t y s t ? po w o d u j e m iło sn e męki. Odpowiedz Link