madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 13.07.14, 18:34 KRAKÓW. PADŁ WYCZERPANY DOROŻKARSKI KOŃ Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 25.05.21, 12:38 EKOLODZY I BIELSZCZANIE ZBIERAJĄ MAKULATURĘ BY RATOWAĆ KONIE - www.tvp.pl - 25.05.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 29.06.21, 12:48 KONNE PATROLE POJAWIĘ SIĘ W DĄBROWIE GÓRNICZEJ - Radio Kilce - 29.06.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 20.07.21, 11:46 WIELKA BRYTANIA. W RZEŹNIACH GINĄ TYSIĄCE KONIE WYŚCIGOWYCH - Interia - 20.07.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 02.08.21, 18:02 TRAGICZNY WYPADEK Z UDZIAŁEM KONI - Gazeta - 02.08.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 30.09.21, 23:50 Policjant zatrzymuje bacę jadącego furmanką. - Baco, co wieziecie? Baca nachyla się i szepcze: - Siano. - Czemu tak cicho mówicie? - Żeby koń nie usłyszał! Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 18.11.21, 16:50 STRAŻNICY MIEJSCY PRZYSMAKAMI ZWABILI ZAGUBIONEGO KONIA - Przełom - 18.11.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.11.21, 19:45 SYLWIA SPUREK CHCE ZAKAZAĆ JAZDY KONNEJ. PZJ - ZAPRASZAMY DO STAJNI - Interia - 23.11.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 28.12.21, 15:12 W MORSKIM OKU MOGŁO DOJŚĆ DO TRAGEDII. SPŁOSZYŁY SIĘ KONIE - Interia - 28.12.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 06.04.22, 21:50 W tymże samym 1845 r. hr. Konstanty i Władysław Braniccy, podróżując po Arabii i zwiedzając Alepo, Hamah, Damaszek, Bassore i inne miasta przyprowadzili ze sobą w 1846 r. ogiery: 65) „Kohejlana" siwego, — 66) „Bajaze- ta“ siwego, — 67) „Osmana" siwego, — 68) „Mahometa 1 ' siwego, — 69) „Janczara" szpakowatego; — 70) „Neddży" siwogorczykowatego — i 71) „Chana" gniadego, — oraz kla cze: 6) białą „Saharę;" — 7) siwą „Syrię;" — 8) gniadą „Szamrę" ; — 9) kasztanowatą „Bajrutkę"; — 10) białą „De- zertę"; — 11) białą „Sarę"; 12) białą „Saharę"; — 13) siwą „Maurdję"; i — 14) siwą „Bagdadkę". W 1847 r. kupiono w Stambule 72) „Baszę" kaszta nowatego;—w 1850 r. — 73) „Teidana" kasztanowatego; — w 1851 r. — 74) „Beduina" siwego; — 75) „Kaimaka" bia łego i 76) „Merdżemkira" gorczykowato-białego, sprowa dzonego z pustyni arabskiej przez hr. Juliusza Dzieduszy- ckiego. W r. 1852 dostaje się 77) „Konstanty" biały; — w 1753 r. — 78) „Indyanin" biały od wielkorządcy indyj skiego; — w 1855 r. — 79) „Hassambek" jasnogniady z Persyi i 80) ,,Abjad-akim“ siwy; w 1857 r. — 81) „Abu- chejl", bialy-gorczykowaty, wyprowadzony przez hr. Juliu sza Dzieduszyckiego z Arabii, a kupiony u ks. Romana Sanguszki w Sławucie; — 82) „Farasz" biały; — 83) „Ry- szan" biały; — 84) „Tajb" biały; — 85) „Korzabad" siwy;— 86) „Dziembasza" ciemnosiwy; — 87) „Baszaktar" siwy; — 88) „Dżudżuk" szpakowaty i 15) szpakowata klacz „Kiza" zakupiona za pośrednictwem Sefer Baszy. — W r. 1858 hr. Aleksander Branicki, podróżując po Arabii, zakupił 89) „Hus- seina" gniadego i 90) „Sahora" białego — natomiast 91) „Mehmed" siwy i 92) „Nena-Sahib" skarogniady dostająsię w r. 1859 do Białocerkwi na innej drodze. — W r. 1859 przychodzą 93) „Nizam“ biały; 94) „Draża-bagat-li“ bia ły— i 95) „Dżejlan" biały. — W r. 1801 dostają się: 96) „Wedżiedran" biały; — 97) „Eczdar" hreczkowaty; — 98) „Selim" biały; — 99) „Tarhan" skarogniady;—100) „Sak- Ban“ biały, zakupiony w stadzie wicekróla Egiptu; — 101) „Bagdadi" biały;—102) „Obed-Obejan" kary;—103) „Mer- dżan" biały gorczykowaty;—104) „Kiur“ srebrno-siwy; — 105) „Rywal" kary — i 16) biała klacz „Alepka." — Wresz cie w r. 1871 oddany został przez ks. Romana Sanguszkę do czasowego użytku w uzińskiem stadzie nasz dobry stary znajomy 107) „Aghil-Aga“ zakupiony przez pułk. Bruder- manna w Arabii do stada w Babolnie. Od roku mniej więcej 1803, a zatem od tego czasu, kiedy w białocerkiewskiej hodowli zaprowadzono księgi stadne i w nich zaczęto dokładnie zapisywać nazwiska i po chodzenie reproduktorów i matek używanych do chowu w stadach hr. Branickich, — wiadomem jest, że po koniec 1871 r. do podnoszenia, uszlachetniania i odświeżania bia- łocerkiewskich koni, nabyto 107 ogierów i 16 klaczy, które pochodziły nieomal wszystkie wprost z dalekiego Wschodu i to tylko ze znanych i najszlachetniejszych rodów. Wy jątkowa zaiste troskliwość i systematyczność w tamtejszej świadomej celu hodowli koni oryentalnych, uwieńczona zo stała takim dodatnim wynikiem, że białocerkiewskie konie zasłynęły nietylko po wszystkich dzielnicach ziem polskich, ale i daleko poza granicami kraju, w obcych stadach i we wszystkich stolicach kulturalnego świata! W historyi oryentalnych stad hr. Branickich ciekawą stanowi kartę lista sprzedanych lub darowanych ogierów 82 STEFAN BOJANOWSKI i klaczy wykazująca, że od 1818 —1871 roku hr. Braniccy sprzedali ze stad swoich 2009 a darowali 1231, czyli razem 3240 ogierów i klaczy, co świadczy najwymowniej i pochlebnie, jak cennym materyałem były „białocerkiewskie oryentalne konie“ i jak poważną odgrywały rolę w miejscowej i zagranicznej hodowli koni szlache tnych. Chociaż w ostatnich czasach stada w Szamrajówce, SYLWETKI KONI ORYENTALNYCH I ICH HODOWCÓW 83 Uzinie i Janiszówce znacznie mniej ogierów importowały ze Wschodu, to prowadzenie hodowli i przeznaczanie re produktorów własnego chowu do stada wobec szlachetno ści, nabytych przymiotów i dobrych zalet znajdującego się materyału, nie napotyka na zbyt wielkie trudności, — ale już dzisiaj zaczyna się zbliżać konieczność wprowadzenia krwi całkiem świeżej, celem uniknięcia „chowu w pokre wieństwie.” Hr. Braniccy posiadają jeszcze w Białocerkiewczyźnie następujące, wobec szerszej hodowli koni ras innych, nie stety bardzo zmniejszone oryentalne stada: I. W Janiszówce: stado hr. Władysława Branickiego, które składa się mniej więcej z 20 matek i około 40 sztuk młodzieży. W ostatnich latach reproduktorami w janiszów- kowieckiem stadzie były ogiery: 1) „Hamdani,” złoto-kasztanowaty, ur. 1882 r. w Ja niszówce po Hussarze, wywodowym arabie z pokolenia Neddży, z Negressy po wywodowym arabie Nizam. 2) „Vasco di Gamma”, srebrno-siwy, ur. 1885 roku w Janiszówce po Woltyżerze, prawnuku wywód, araba Wer- neta, z Comtesse Julie, prawnuczce wywód. Indyanina. 3) „Heran”, kasztanowaty, ur. 1896 r. w Janiszówce po wywód. Hezanie z Hawanny po Hussarze. II. W Uzinie, stado hr. Ksawerego Branickiego składa się mniej więcej z 24 matek i 40 sztuk młodzieży. W osta tnich latach reproduktorami były w Uzinie ogiery: 1) „Hamdani II”, złoto-kasztanowaty, ur. 1896 roku w Uzinie po Hamdani (Janiszówka) z Hamlety po Hami z jarczowieckiego stada hr. Juliusza Dzieduszyckiego. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 06.04.22, 21:52 ) „Hezan“, kasztanowaty, ur. 1889 r., kupiony od Turków w Warszawie 1891 r. 3) „Hassanberg“, siwy, ur. 1887 r. w Janiszówce po wywód. Hussarze z Odaliski, po Obelisku, synu wywód. Osmana. III. W Szamrajówce stado hr. Maryi Branickiej składa się mniej więcej z 18 matek i 24 sztuk młodzieży. W ostatnich latach reproduktorami w szamrajowieckiem sta dzie były ogiery: 1) „El-Tali", siwy, ur. w Szamrajówce 1887 r. po wy- wodowym El-Nisr-el-Abjad z Niny po Naibie, synu wywód. Nizama. 2) „Kohejlan“, gniady, ur. w Szamrajówce po wywód. Obejan Siglawi Kadran z Deotymy po wywód. Dżelfi. 3) „Rischan,“ gniady, nabyty w Anglii u p. Bluntha ur. po wywód. Messud z Rose Diamond. Przed dziesięciu laty oryentalne stado hr. Maryi Bra nickiej poniosło straszną i niepowetowaną stratę przez po żar szamrajowieckich stajen. Nie wiadomo do dzisiaj, czy w skutek nieostrożności, czy też podłożony ręką złoczyńcy powstał pożar, który w jednej chwili zajął płomieniem ogromne, w czworobok zbudowane stajnie słomą kryte. W nocy, w pustem polu, zdała od wsi i ludzi, opanowanie pożaru i ratunek okazały się rzeczą wprost niemożliwą, wobec czego 130 najcenniejszych oryentalnych matek i żeńskiej młodzieży padło ofiarą okrutnego pożaru, a oca lało zaledwie tych kilka, które same zdołały z życiem uciec z palących i walących się stajen. Zarządzający wtedy sza- mrajowiecką stadniną p. Siemienkiewicz tak bardzo od czuł stratę ulubionych koni, że w kilka dni po pożaSYLWETKI KONI ORYENTALNYCH I ICH HODOWCÓW 85 rze zmarł ze zmartwienia. Jakby na skinienie i straszną komendę jakiegoś złowrogiego ducha — w jednej nieomal chwili przestała istnieć słynna szamrajowiecka stajnia! Skoro w guberniach południowej Rosyi, tak jak nie omal wszędzie, nastała moda używania pod wierzch i do zaprzęgu angielskiego konia, a rolnicy tamtejsi, naśla dując Zachód, pozwolili w siebie wmówić, że pod bu raki głębiej orać można tylko zimnokrwistym koniem, wtedy hr. Braniccy idąc z postępem czasu, zaczęli zmniej szać szlachetne oryentalne stada na korzyść chowu koni pełnej i pół-krwi angielskiej, zaprowadzając równocześnie i corocznie zwiększając chów ciężkich, przeróżnych ras zi- mno-krwistych: perszeronów, które nie prosperowały na ukraińskiej ziemi, normanów, klewlandów, suffolków i t. p. nie szczędząc na chów ten grosza, bo taki n. p. „Young- Samson“ Leicester i „Waggon-Shaker“ Suffolk — kosztowały w Anglii przeszło 15 tysięcy franków. Że pierwsze produkty krzyżowania są w Białocerkiewczyźnie dobre, to nie obala jeszcze stwierdzonego wszędzie faktu, że dalsze generacye, nie w czystości krwi chowane, będą gorsze i mniej do użytku zdatne, jak te konie miejscowe, które oddawna prują płu giem urodzajną ukraińską ziemię i po tamtejszych cięż kich, trudnych czasami do przebycia drogach, zwożą do porozrzucanych cukrowni miliony centnarów buraków! — Z drugiej zaś strony śmiało twierdzić można, że przy obe- cnem, tak znacznem zapotrzebowaniu na całym Zachodzie szlachetnych koni krwi wschodniej, zmniejszenie biało- cerkiewskich stad oryentalnych uważać wypada za zwrot nieekonomiczny w tamtejszej hodowli koni szlachetnych.-^ Konie angielskie pełnej i półkrwi, klewlandy, suffolki i t. p.takie, jakie Ukraina jest w stanie chować, można dzisiaj z łatwością i stosunkowo nie drogo zakupywać tysiącami w ojczyźnie tych koni, — ale cały Zachód nie ma takich szlachetnych koni krwi wschodniej i w takim doskonałym gatunku, jakie hr. Braniccy do niedawna w Białocerkiew- czyźnie w swych oryentalnych stadach chowali, — a za ta kimi końmi rozbijają się dzisiaj prywatni hodowcy i nieo mal wszystkie rządowe pepiniery Zachodu, nie zważając przy kupnie na cenę wysoką! Jeżeli co do „czystości" krwi wschodniej porównamy konie oryentalne chrestowieckiego, antonińskiego i biało- cerkiewskiego stada z dzisiejszymi końmi oryentalnymi wy chowywanymi wGalicyi np. w jezupolskiem, jabłonowskiem, pełkińskiem, taurowskiem i zarzeckiem stadzie, to tym osta tnim należy oddać pod tym względem pierwszeństwo. Pod czas bowiem, gdy na trzy pierwsze stada składał się po czątkowo przy ich powstawaniu materyal mięszany, mający wysoką wartość jako „zawód" doskonałych koni miejsco wych, które dopiero latami uszlachetniano reproduktorami sprowadzanymi ze Wschodu, to konie oryentalne w wymie nionych galicyjskich stadach wywodzą ród swój od oryental nych koni „krwi najczystszej," bo od kilku ogierów i trzech klaczy, które hr. Juliusz Dzieduszycki przyprowadził wprost z Arabii do swego jarczowieckiego stada, które odegrało i odgrywa jeszcze do dzisiaj w ogólnej hodowli krajowej tak ważną rolę, że mu kilka słów bezwarunkowo poświęcić wypada, chociaż ono w Jarczowcach już dość dawno istnieć przestał Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 12.04.22, 21:09 po Bagdadzie od Miechy, po Elazusie od Miechy, sprowadzonej z puszczy, 3) „Dagmary", róż. szpak, po Krzyżyku or. ar. od Dagmary, po Dahomanie (Babolna) od Miechy Bojan po Krzyżyku od Lutki El-Kebirki. po Pielgrzymie, od Miechy po Elazusie, od Mie chy, sprowadzonej z puszczy, 4) „Lwowianki", gniad. po Hindostanie od Lwowian ki, po Dahomanie (Babolna) od Ml echy, po Elazusie od Miechy, sprowadzonej z puszczy, 5) „Kataryny", szpak, po Obejanie od Kataryny, po M a 1 c i e od K a t a r y n y, po Ko h e j 1 a n i e od Gazelli, sprowadzonej z puszczy. Od czasu powstania aż do dziś dnia używano do pokrywania jabłonowskich klaczy następujących miejsco wych, lub też obcych reproduktorów. Początkowo dwóch wyż wspomnianych „Paszy" i „Dżarmida"; — w r. 1856 jednego ze synów P a s z y i to: „S z p a k a"; — w latach od 1860—1870 „Białonogiego", syna Dżarmida, a wnuka Bagdada; —od 1870—1873 r. rządowego „De 1 p e r e n t a"; od 1870—1873 r. „Szlika" po El-Delemim od Sa hary; — od 1873 — 1876 r. rządowego „Turkusa"; w r. 1878 „Benbolda", zakupionego dla Rządu przez hr. Rozwadowskiego; — od 1880—1887 r. sławuckiego „Mi- rowego"; — od 1877—1889 r. „Krzyżyka" po oryg. Krzyżyku od Żulemy; — wr. 1890 „Feruk-Chana", syna Gazelli i oryg. Feruk-Chana; — od 1892—1894 r. „D ago", syna Delperen ta i Dagmary; — wr. 1894 rządowego „Gidrana" Nr. 302; —w r. 1895 i 1896 „Ha- dudy" i „El-Kebira“; — w r. 1897 rządowego „Amu ra t a“ poTajarodKoheil III; — w r. 1898 taurowskiego „Mahometa" poDahomanie IV od Bony po Hami; — w r. 1900 sławuckiego „Attyka" po Erzak — Seglavi od Odaliski Nr. 312 po Neżdym-Kohejlan; — wr. 1901 „A n wiła", urodzonego w Weil po Padischah od Anusa po Djerid od Goa IV po Tajar i t d. i — „Szumkę" po Dżelfi or. ar. od Cacko po Kizlar or. ar.; — w r. 1902 „Beduina"; — w r. 1903 „Aghil- Agę" po orygin. Aghil-Adze od slawuckiej Mim i; — w r. 1904 rządowego „S emb a tego", syna or. ar. An tara, 0) „Jędza I“, siw. po Krzyżyku od Jędzy, 21) „Laszka", gn. po Amuracie od Marysi. (Nabyte w stadzie p. Karwickiego). 22) „Treta“, biała po Jamri od Luny I., 23) „Luna", siw. po F a rysie od Luny. (Nabyte w stadzie taurowskiem). 24) „Sahara", siw. po Attyku od Sahary, 25) „Mieszka", róż.-szpak, po Attyku od Miechy. (Nabyta w stadzie izydorowieckiem). 26) „Gazella IV", kaszt, po Siglavi od Gazelli III. (Nabyta w stadzie w Oleszy). 27) „Sabina", siw. po Maskurze od Sabiny. (Nabyta w stadzie hr. Della-Scala). 28) „Malta", biała po I s k i n d e r od Malty. W ostatnich latach z przychowanych w Jabłonowie ogierów sprzedane zostały jako reproduktory: 1) „Hetman", kaszt, po Krzyżyku od Cacko- Delperentki. — Hetmana kupiło c. k. Krakowskie Towa rzystwo rolnicze i umieściło go na kraj. stacyi subwencyj nej, założonej u hr. Mikołaja Reya w Przyborowiu, 2) „Ataman", gniad. po Krzyżyku od Dagmary. Ogiera tego kupiło c. k. Galicyjskie Towarzystwo gospo darcze i umieściło go na kraj. stac. subw. u p. W. T. Juhna w Sokołowie, 3) „Junak", kasztan, po Krzyżyku od Kamelii Hindostanki, zakupiony przez p. Komarnickiego, 4) „Hardy", siwy po Anwilu od Dagmary, ku piony przez p. Tadeusza Potockiego z Uhrynia, 5) „Miech", gniad. po Krzyżyku od Dory, zaku piony przez hr. Władysława Dzieduszyckiego z Jezupola.SYLWETKI KONI ORYENTALNYCH I ICH HODOWCÓW 183 6) „Kozak' 1 , gniad. po Amuracie od Kory Gi- d r a n k i i 7) „Tulko“, gniad. po Krzyżyku od Ulanej. Branka po Amuracie (Weil) od Thuji po Krzyżyku. Zakupione przez p. M. Łukasiewicza z Podhajczyk. 8) „Aga“, gniad. po Krzyży ku od Kamelii H i n- dostanki, 9) „Bojan“, siwy po Krzyżyku od Lutki El- K e b ir k i, 10) „Skierko“, siwy po Amuracie od Iskry, 1) „Ligo“, szpak po Attyku od Bohadory, 12) „Sol ima n“, kaszt, po Szum ku od Delji, 13) „Ko h a i 1 a n“, szpak, po Taurowie od Sabiny. Zakupione przez p. M. Swinarskiego w Obrze w W. Ks. Poznańskiem. Cztery ostatnie ogiery t. j. Skierko, Ligo, Soli- man i Ko ha i la n odkupione zostały w Obrze przez c. k. Komendę pruskich stad rządowych, a Skierka po sprze daży otrzymał nowe imię ,,Amur“. Obecne jabłonowskie stado, to obraz oryentalnych koni, chowanych w przybranej ojczyźnie umiejętnie pod troskli wą i czułą opieką osoby, która ceni, lubi, a nawet i kocha konia krwi wschodniej, a tą osobą to — kobieta, — to sama właścicielka i kierowniczka jabłonowskiego stada! I nic dziwnego, że tamtejszym oryentalnym koniom tak się dobrze dzieje na świecie, bo ich opiekunką nie kto inny, tylko ur. hr. Dzieduszycka, której matka Dzieduszycka z domu! Ogromne lasy, przepełnione grubą zwierzyną, rozległe, a urodzajne pola, które się latem uginają pod łanami zło tej pszenicy, żyzne pastwiska, na których harcuje stado oryentalnych koni, otoczenie i urządzenie dworu, domow nicy, rodzaj ludzi, tryb codziennego życia, służba, stajnie — i co się tylko w Jabłonowie widzi, — ma coś dziwnie od rębnego, typowego i niezwykłego, może przypadkowo, a je dnak tak doskonale do tej miejscowości zastosowanego, że to wszystko tworzy charakterystyczną całość, mającą tutaj to samo prawo obywatelstwa i bytu, jakie w innych miej scowościach mogą mieć: czerwone fraki, żółte sztylpy i aksa mitne dżokiejki huntsmanów, jadących na skurtyzowanych irlandczykach wśród głośnej zgrai łaciastych ogarów. Koniem, odpowiadającym charakterowi i tradycyi Jabłonowa, nie może być żaden inny koń, jak tylko koń krwi wschod niej, bo gdybyśmy przed jabłonowskiemi, staroświeckiemi stajniami, obok miejscowego, suchego, lekkiego i ślicznego syna, albo wnuka dalekiego Arabistanu postawili impor towanego, rosłego i modnego norfolka, lub normana, to powstałby z pewnością taki niesmaczny dyssonans i kon trast, że przyznając temu ostatniemu wiele nawet przymio tów i zalet, przypomniałaby nam się bajka jenerała Fran ciszka Morawskiego z Luboni: Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 03.05.22, 16:49 Dzianet oznaczał dawniej w Polsce konia bojowego dobrej rasy. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 03.05.22, 17:44 Folblut. W yraz ten wiąże się jn-ze- dew szystkiem z hodowlą koni w yści gowych angielskich, skąd przeniesiono go później do hodowli innych zwierząt. W Anglii nazwano fołblutami konie, wyścigowe, odznaczające się najwyższą m iarą przymiotów, szlachetnością i pię knością, których pochodzenie z naj szlachetniejszych rodów koni w scho dnich można było wykazać zapomocą ksiąg rodowych czyli m etryk. Począ tek hodowli folbluta datuje się od prze szło dwóch wieków (za panowania K a rola II.), a głównej ich księgi rodowej od 100 lat. Hodowcy przyswoili sobie ten wyraz, zastępując nim często nie właściwe wyrażenie „czysta krew “. F ol b lu t nie oznacza koniecznie zwierzęcia krw i czystej, bo i na ród folblutów angielskich składały się nie tylko roz m aite typy konia wschodniego, ale nie obeszło się i bez domieszki konia m iej scowego w Anglii. Udowodnione więc pochodzenie zwierzęcia z pewnej czy stej rasy jeszcze nie usprawiedliwia nazwy folbluta w tern znaczeniu, jakie ma „folblut“ w hodowli konia angiel skiego. Nie każdy bowiem folblut an gielski, który może udowodnić swoje pochodzenie od pierwszorzędnych przod ków, je s t osobnikiem, którem uby przy należała ze stanowiska hodowli nazwa folbluta „pełnej k rw i“ . T ak samo i m ię dzy innemi zwierzętami czystej krw i nie każde zasługuje na nazwę folbluta 28* 436 F oliant—F onograf w tem znaczeniu, w jakiem użyty był ten wyraz na określenie największej odpowiedności konia folbluta do w yści gów. Nie tylko w ięc samo pochodze nie, ale i najwyższe wyposażenie w pe wnym kierunku, najw iększa odpowie- dność do zamierzonego celu, upra w nia dane zwierzę do otrzym ania mia na folbluta. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 04.05.22, 12:10 K o ń , zwierzę ssące, należy do działu kopytowych, grom ady nieparzystoko- pytowych. Zarówno pochodzenie na szych dzisiejszych koni, ja k i czas oswojenia konia, nie są dokładnie znane. Przodkiem jego był, ja k tw ier dzą niektórzy, jed en tylko rodzaj ko nia dzikiego, ja k tw ierdzą inni, w ię cej odmian tego konia dzikiego, który Ą'ł w czasach przedhistorycznych, a jego jedynym przedstawicielem je st dziś dziko na stepach azyatyckich ży jący tarpan. B rak również wiadomości o tem, kiedy i gdzie nastąpiło oswo jenie konia. Jako zwierzę domowe nie jest tak wielostronnie użytecznym, ja k n. p. bydlę rogate. Służy bowiem czło wiekowi właściwie tylko jako w ierz chowiec lub zwierzę pociągowe do w y konywania pracy7 mechanicznej. U ży tek z mięsa, jak również mleka i skóry? konia je s t więcej ograniczony (ob. Kumys, W łosień). Kształty? i wielkość konia są rozmaite, zależnie od rasy, podobnie ja k maść, która może być białą, siwą w różnych odcieniach, czarną (karą), gniadą (czerwoną), bu- ła n ą , m yszatą, dereszow atą i t . p. Młode zwierzę po urodzeniu nazywają źrebięciem, starsze do czasu, kiedy? zacznie być używąnem do rozpłodu lub użytku, źrebakiem, źrebcem. Samica nosi nazwę klaczy, samiec ogiera ; sa miec kastrow any zowie się wałachem. W iększe gromady? koni, służących do celów rozpłodowych, zwłaszcza klaczy ze źrebiętam i rozmaitego wieku, nazy w ają stadninam i. P od wpływem ro- zmaitych warunków bytu (klimatu, p a szy? i t. p.) i różnych potrzeb czło w ieka, który? oddziaływał odpowie dnimi środkam i (jak doborem, w ycho wem i t. d.) na zmianę kształtów i własności konia, w?y?tworzy?ły się ro zmaite rasy? i zawody koni. Dwa są główne typy konia, różniące się m ię dzy? sobą zasadniczo, mianowicie : koń w s c h o d n i czy?li oryentalny albo szla chetny, c i e p ł o k r w i s t y , i koń za- c h o d n i, ciężki, z i m n o k r w i s t y, zwany także n o r y?j s k i m. — Koń w s c h o d n i odznacza się lekką, suchą głową, o profilu prostym lub lekko wklęsłym, szyją cienką i zgrabną, do- bry?m wyrostem kłębu, dobrze wyskle- pionemi lędźwiami, prostym i długim krzyżem. Kości cienkie, twarde, zbite, ścięgna suche, kopyta małe i tw arde, skóra cienka, pokryta delikatnym, gład kim i lśniącym włosem, który je s t długi i gęsty na grzyw ie i w ogonie; tem peram ent więcej żywy?, niekiedy- bardzo ognisty. Koń ten używany prze ważnie jako w?ierzchowiec. Zupełnie od miennym je st koń z a c h o d n i . Głowa pospolita i ciężka z mniej lub więcej garbatym (owczym) profilem (t. zwu 784 Koü garbonosa), szyja krótka, gruba,- m ię sista, kłąb płaski i krótki, pośladek rozdw ojony i ścięty, grzbiet często przegięty, kości grube lecz więcej g ą b czaste, większa, niż u konia w schod niego, masa m ięśni zwłaszcza w tylnej części, kopyta mniej lub więcej p ła skie, stanow ią cechy charak tery sty czne. Tem peram ent więcej powolny, flegm atyczny i większa m asa ciała spraw iają, że koń ten nadaje się lepiej do pracy cięższej na roli, lub wogóle do pociągu. Pom iędzy końmi w s c h o- d n i m i, jednym z najszlachetniejszych jest koń a r a b s k i , którego, podobnie ja k innych koni wschodnich, używano do krzyżowania rozm aitych ras koni europejskich. Skutkiem zakupów a ra bów liczba ich coraz więcej się zmniej szała i obecnie w całej A rabii niema ich, ja k p o d ają, więcej ja k 50.000 sztuk. K oń arabski odznacza się n ad zwyczajną pięknością i harm onią k ształ tów, pojętnością i inteligencyą, żywym choć łagodnym tem peram entem i w ielką w ytrw ałością w biegu. Używany je s t przez Arabów wyłącznie pod wierzch i nadzwyczaj przez nich cenionym, tak, że bardzo niechętnie go sprzedają. W Polsce konie arabskie były od da wna ulubionym i i sprowadzano je też często, używ ając bądź clo hodowli w czystej krw i, bądź do krzyżowania. R asa też daw nych koni ~p o 1 s k i c h miała w sobie znaczną domieszkę krw i konia wschodniego, zwłaszcza arab skiego. Sławne stadniny koni arab skich istniały w Sławucie na W oły niu i w (xumniskach w Galicyi, obie należące do ks. Sanguszków, ja k rów nież w Białocerkw i u hr. B ram ckich. Obok arabskiego koń p e r s k i należy również do bardzo szlachetnych koni wschodnich. Od niego ma naw et po chodzić koń arabski, później zaś krzy żowano często konie perskie z arab skimi. W Afry ce ■koń b e r b e r y j s k i podobny zresztą do. arabskiego, choć nie tak pięknych kształtów , w Turcyi azyatyckiej koń t u r k o m a ń s k i koń czą szereg właściwych koni oryental- nych. Prócz wymienionych wielo ras czy zawodów koni ma w sobie prze w agę krw i konia wschodniego, tak. że zaliczyćby je można także do tej gru py. I tak z koni europejskich, koń a n d a l u z y j s k i w Hiszpanii wywodzi się od konia berberyjskiego, tak jak i koń n e a p o l i t a ń s k i we Włoszeck pochodzi z krzyżowania z różnymi koń mi wschodnimi. W północnej i północ no-wschodniej Azyi i w Rosyi euro pejskiej rozprzestrzeniają się konie ta t a r s k i e , m o n g o l s k i e , dońs ki e i c z e r k i e s k i e , z których te ostat nie odznaczają się naw et pięknością kształtów . W szystkie są pochodzenia wschodniego i cechują się wielką wy trw ałością przy bardzo skromnych wy m aganiach. Typ konia z a c h o d n i e go, ciężkiego, pospolitego, zachował się może najczyściej w t. zw. koniu n o r y j s k i m , którego ojczyzną jest daw na rzym ska prowincya Noricum, czyli dzisiejsze kraje alpejskie austryac- kie, ja k : Salcburg, Tyrol, część Styryi i A ustryi W yższej. W innych krajack doznał koń tego pochodzenia zmian zarówno kształtów jak własności, bądz pod wpływem rozmaitych czynników miejscowych (jak klim atu, paszy itd.), bądź przez krzyżowanie z końmi szla chetnymi czy to wschodnimi-czy t. zw. folblutam i angielskimi. Między tymi końmi noryjskim i wymienić należy ko-, nia p i n z g a u e r s k i e g o albo Pinz g a u e r a w dolinie Salzburskiej tejże nazwy. Koń ten odpowiada mniej.Wię cej podanemu wyżej typowi koma za chodniego, ma tępą i ciężką głowę, szyję krótką i g rubą, grzbiet często przegięty i rozdwojony, ścięty pośla dek. Maść najczęściej tarantowata. Po najcięższych koni zachodniej rasy na leżą konie b e l g i j s k i e albo fla ni a n d z k i e w Belgii, które z na swoją dobrą k o n sty tu c ję znajdują uznanie i rozpowszechnienie i w in nych krajach E uropy; konie b u l o ń - skie w północnej E rancyi, S u f f o l k i , Shi r y i C l y d e s d a l e w Anglii. Są to wszystko konie ciężkie, olbrzymiej nieraz budowy, nadające się do woże nia wielkich ciężarów po równych i twardych drogach lub ulicach w iel kich miast; niektórych z nich używają też jako ciężkich koni roboczych do powolnej pracy na roli. Pom iędzy tymi dwoma typam i je s t jeszcze w różnych krajach wiele ras i zawodów koni po wstałych ze zmieszania krw i konia ciężkiego i szlachetnego. Zależnie od miary domieszki tej krw i konia w schod niego lub folbluta, różnym je s t stopień szlachetności lub uszlachetnienia konia cięższego. Przez um iejętne i odpowied nie celowi krzyżowanie wytworzono w wielu krajach zawody koni bardzo dobrych, o grubszych ja k u konia szla chetnego kościach, większej masie mię sni, większych wogóle figurach, nie- pozbawionych jednak przytem pewnej szlachetności i m ających więcej tempe ramentu. Do wysoko uszlachetnionych koni w Niemczech należy koń w s c h o d - n io -p ru sk i. zwany także od założo nego w Trakenach stada, t r a k o ń skim. Pow stał z rozm aitych krzyżo wań koni miejscowych z wschodnimi 1folblutami i używ any je s t jako koń wierzchowy i lekki zaprzęgowy. Podo- bne do nich, może naw et szlachetniej- sze, są konie h a n o w e r s k i e . Cięższym koniem jest koń o l d e n b u r s k i , wycho- wujący się na żyznych paszach nad morskich w Oldenburgu, o kościach nieco gąbczastych i płaskich kopytach, jednak dla dobrych chodów i okazało ści nabywany chętnie jako koń po wozowy. Podobne do nich są konie h o ls z ty ń s k ie , mające jednak więcej „nerwu“ i kości nie tak gąbczaste. 2 koni francuskich P e r s z e r o n y , ma ści zazwyczaj szpakowatej, są cięż Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 04.05.22, 12:16 Konnica, jazda lub kawałerya, oznacza ten rodzaj wojska, które konno pełni służbę wojskową. Szybkość poruszeń czyni ją na wojnie przedew szystkiem użyteczną w służbie w yw iadowczej, t. j. w badaniu, czy. gdzie i w jakiej sile znajduje się nieprzyjaciel, a oprócz tego w stępuje ona do boju w stanow czych chw ilach w alki piechoty i artyleryi, przez niespodziew a ne (zwłaszcza t. zw. flankowe — ob.) natarcie lub przez obejście stanowisk nieprzyjacielskich. — Mordercze działanie nowożytnej broni palnej zmieniło przebieg bitw w naszym wieku. K onnica nie posiada dzisiaj ju ż owego znaczenia, jakie m iała dawniej, kiedy stanowiła przez długie czasy jedyny, a na stępnie zawsze główny rodzaj broni. Pow szechnie znaną je s t ważność konnicy w dziejach w o j s k a o l s k i e g o (husarze, chorągwie pancerne, kozacy, ułani); jazda polska okryła się niespożytą sław ą na wielu polach w alk (Chocim, Beresteczko, W iedeń, L ipsk, Sa-mosierra). Dzisiaj konnica u z b r o j o n a je s t jwzeważnie w długie szable i w k a rabiny lub niekiedy (n. p. w Prusiech) w piki i rew olw ery. W A u stro -W ę grzech je s t ogółem 41 pułków konnicy, a m ianowicie: ułani (pułków 11), h u zarzy (pułków 16), dragoni (pułków 14); prócz tego są jeszcze pułki jazdy obrony krajow ej. P ułk kawałeryi dzieli się na dwa dywizyony po 3 szwadrony (razem 6 szwadronów). Dwa pułki tworzą brygadę — dwie brygady dywizję kaw aleryi. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 23.07.22, 14:32 KONIE CIĄGNĄ WOZY DO MORSKIEGO OKA A POTEM PADAJĄ Z WYCIEŃCZENIA - www.msn.com.pl - 23.07.2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 14.09.22, 12:08 CIĄGNĄŁ KUCYKI ZA SAMOCHODEM A POTEM JE BIŁ - Interia - 14.09.2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 08.11.22, 18:02 - Synku, jak to się stało że złamałeś rękę - pyta mama - Jechałem na koniu. On nagle się zatrzymał a ja pojechałem dalej. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 19.11.22, 14:55 HUBERTUS W STAJNI BIERZGLINEK - www.września.info.pl - 2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 21.11.22, 15:19 Ekwici (łac. equites, l.poj. eques) – średnio zamożna rzymska klasa społeczna, w skład której wchodzili kupcy, przedsiębiorcy, bankierzy, posiadający majątki o wartości minimum 400 000 sestercji (III w. p.n.e.). Symbolami przynależności do stanu ekwickiego było posiadanie konia (stąd nazwa ekwitów znacząca "jeźdźcy": łac. equus oznacza konia), noszenie stroju wojskowego zwanego trabea, złotego pierścienia oraz wąskiego purpurowego szlaku zdobiącego tunikę (szeroki nosili senatorowie). Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 13.07.14, 19:01 ROSYJSCY KOZACY RUSZYLI NA WARSZAWĘ I PARYŻ Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 07.02.22, 11:20 JANÓW PODLASKI. KONIE ZNAKOWANO ROZPALONYM ŻELAZEM - Gazeta - 07.02.2022 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 13.07.14, 21:10 [ur=https://forum.gazeta.pl/forum/w,49353,83660384,151975018,Re_Sport_na_wakacje_jazda_konna.html?v=2#p151975018]SPORT NA WAKACJE JAZDA KONNA[/url] Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 13.07.14, 21:19 08.05.2002 POWSTAŁA POLSKA LIGA WESTERN Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 14.07.14, 00:06 KOŃ BY SIĘ UŚMIAŁ HUMOR, ŚMIESZNE ZDJĘCIA Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 07.10.14, 21:39 SPŁOSZONY KOŃ PODEPTAŁ ROWERY - Gazeta.pl - 08.10.2014 Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 07.10.14, 21:43 To wszystko zależy od tego gdzie doszło do zdarzenia oraz w jaki sposób. Jeżeli koń miał prawo tam być to dziewczyna nie jest niczemu winna. Natomiast jeżeli panna urządzała sobie wycieczki po mieście czy po ścieżkach rowerowych oczywiście wina leży po jej stronie. I druga sprawa, jeżeli rowerzyści go spłoszyli to również nie ma w tym winy dziewczyny. Ludzie zazwyczaj nie wiedzą, że na konie nie powinno się trąbić (w tym przypadku dzwonić), krzyczeć bo to może doprowadzić do takich sytuacji. Koń to tylko zwierzę, które może zachować się bardzo różnie. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 07.10.14, 21:46 Pamiętam jak nasz koń kiedyś zniszczył samochód, bo człowiek przejeżdżając obok grupy koni po prostu sobie zatrąbił. Akcja działa się błyskawicznie koń wyrżnął z kopyta - dobrze że człowiekowi nic się nie stało. Na szczęście obie strony były ubezpieczone i nasz instruktor dość szybko się dogadał z poszkodowanym. A najbardziej zaskakujące było zakończenie sporu - bo gościu ...zapisał się na jazdy konne. Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 11.10.14, 21:49 Gdy w siedem znaków niebo się ustroi. Słońce podówczas w znaku Strzelca stoi, , A że człek dobry, psiarnia nie ostatnia, To na Huberta łowów sama matnia. Kiedy swego czasu Goły las nastaje Święty Hubert z lasu Cały obiad daje Odpowiedz Link
madohora Re: O TY PIĘKNO KONIA 16.10.14, 21:08 SMYCZEK I TOSZEK JUŻ W SZEREGACH CHORZOWSKIJ POLICJI - Gazeta.pl - 16.10.2014 Odpowiedz Link