madohora Re: Szobiszowice 01.10.17, 18:04 Szobiszowice - położone na prawym brzegu Kłodnicy. Nazwa prawdopodobnie pochodzi od założyciela i właściciela wsi Sobiecha. Dokumentem z 15 czerwca 1276 roku hrabia Piotr przekazał urząd sołtysa ojcu chrzestnemu jego dzieci Hermannowi, który także zasłużył się w wymierzaniu pól, sprowadzaniu osadników, czyli lokacji wsi na prawie frankońskim. Nowopowstała część wsi po pierwszym właścicielu Peterze von Slawentow (ze Sławikowa) otrzymała nazwę Petersdorf. Często zmieniali się własciciele, w XVII w. część Szobiszowic należała do rodziny von Trach, a następnie do Katarzyny Strzeli, od której w 1651 r. dobra odkupił Hanno von Welczek. W rękach rodziny von Welczek majątek pozostał do 1820 r. Odpowiedz Link
madohora Re: Szobiszowice 01.10.17, 18:09 Wzmianki o parafii i kościele pw. św. Bartłomieja sięgają XIII w. Według najstarszych źródeł kościół i parafia powstały około 1232 r. Swój początek zawdzięczają zakonowi rycerskiemu Templariuszy, przybyłemu na Śląsk z Moraw. Zlokalizowany przy jednym z głównych traktów komunikacyjnych prowadzących z Gliwic w kierunku Pyskowic i Toszka, usytuowany na niewielkim wzniesieniu i otoczony kamiennym murem, mógł w średniowieczu , a nawet i później odgrywać rolę małej warowni. Najstarszą część stanowi zakrystia (1232 r.?). Prezbiterium zbudowane zostało prawdopodobnie w XV lub na początku XVI w., natomiast nawa i wieża pochodzą z okresu odbudowy kościoła po zniszczeniu w 1626r. Kościół posiada gotyckie cechy stylowe. Wzniesiony z kamienia łamanego, jedynie wieża w górnej kondygnacji wymurowana jest z cegły i zwieńczona blankowaniem, co nadaje całej budowli wygląd warowny. Prezbiterium sklepione jest kolebką z lunetami na tzw. gurcie. W latach 70 tych odkryto na nim polichromię wczesnobarokową (XVII w.) przedstawiającą Drzewo Jessego. Wyposażenie jest barokowe i klasycystyczne. Odpowiedz Link
madohora Re: Szobiszowice 02.10.17, 12:52 Przebieg prowokacji gliwickiej został dość dokładnie poznany już w roku 1945 na procesie norymberskim. Ustalonej wówczas wersji trzymają się z grubsza dwa najważniejsze filmy o prowokacji gliwickiej: Der Fall Gleiwitz[4] i Operacja Himmler[5]. Natomiast do obiegu naukowego weszła inna, zupełnie dowolna narracja na ten temat. Do jej rozpropagowania przyczyniły się m.in. dzieła[6] Normana Daviesa, który – z braku źródłowych opracowań polskich – korzystał z publikacji anglojęzycznych. Historiografia PRL-owska ograniczała się w tej sprawie do propagandy i nie przeprowadziła najbardziej elementarnych dowodów. W obszernej bibliografii przedmiotu wyróżnia się praca niemieckich autorów Alfreda Spießa i Heinera Lichtensteina pod tytułem Unternehmen Tannenberg. Der Anlass zum Zweiten Weltkrieg[7]. Walorem książki Spießa i Lichtensteina jest wydobycie wielu cennych zeznań i dowodów, a także pokazanie przygotowań do trzech operacji (Gliwice, Stodoły, Byczyna) na tle stosunków, panujących w najwyższych sferach nazistowskiego aparatu władzy. Autorzy jednak nie odwiedzili Gliwic i błędnie opisali sam przebieg napadu. Odpowiedz Link
madohora Re: Szobiszowice 17.05.24, 10:39 W Szobiszowicach jest kościół murowany Chyba jeszcze w średniowieczu budowany Ja tego na sto procent nie twierdzę Że tam rycerze mieli twierdzę. Odpowiedz Link
madohora Re: Szobiszowice 01.10.17, 18:06 Jednym z najstarszych kościółków Gliwic jest położony w Szobiszowicach przy ulicy Toszeckiej kościół Świętego Bartłomieja (stary). Kościół jest gotycki o czym świadczą charakterystyczne dla gotyku przypory oraz sklepienia. Dach kryty gontem. Pierwsze wzmianki o kościele sięgają XIII wieku. Według nie potwierdzonej legendy kościół wybudowali Tempraliusze. Budowla wskazuje, że kościół był budowany jako budowla obronna (małe okienka w wieży) Odpowiedz Link
madohora Re: Szobiszowice 01.10.17, 20:35 Z tyłu kościoła znajduje się mogiła ks. proboszcza Roba Mattern Odpowiedz Link
madohora Re: Szobiszowice 01.10.17, 20:36 Natomiast przed głównym wejściem znajduje się tak zwany "krzyż męki pańskiej" Odpowiedz Link
madohora Re: Szobiszowice 01.10.17, 20:57 Zarówno ołtarz jak i ambona są barokowe, wykonane z drewna pomalowanego w taki sposób, że stwarzają iluzję pozłacanego marmuru Odpowiedz Link
madohora Re: Szobiszowice 02.10.17, 10:03 BUDYNEK W SZOBISZOWICACH BARRDZO MI PRZYPOMINA JEDEN Z BUDYNKÓW W MYSŁOWICACH Odpowiedz Link
madohora Re: Szobiszowice 02.10.17, 10:07 DZIECIŃSTWO, Z TYCH KULEK SIĘ STRZELAŁO. PAMIĘTACIE? Odpowiedz Link
madohora Re: Szobiszowice 02.10.17, 10:44 Budowę szkoły w Szobiszowicach rozpoczęto w 1906 roku, a oddano do użytku w 1908, mieściły się w niej wtedy 24 klasy. Na podwórku powstała sala gimnastyczna. Budynek składa się z części głównej, cofniętej od ulicy i dwóch wysuniętych skrzydeł. Fasada licowana czerwoną cegłą i ozdabiana sztucznym kamieniem została wykonana w stylu niemieckiego renesansu. Nieco później dobudowano wieżę z zegarem. W 1914 roku budynek zajęło wojsko, w okresie plebiscytu stacjonowały tam wojska francuskie, a następnie rodziny przesiedleńcze. W 1925 roku w szkole uczyło się 366 chłopców i 410 dziewcząt. Obecnie mieści się tu Szkoła Podstawowa nr 20 im. Powstańców Śląskich. Na ścianie przed wejściem wmurowano 2 tablice: jedna poświęcona jest Powstańcom Śląskim a druga Jerzemu Ziętkowi, absolwentowi tej szkoły. Odpowiedz Link
madohora Re: Szobiszowice 02.10.17, 12:04 Pierwsza radiostacja w Gliwicach powstała w 1925 roku by rozszerzyć zasięg wrocławskiej rozgłośni, Schlesische Funkstunde na wschodnie tereny niemieckiego Śląska, a zwłaszcza na zachodnie ziemie polskie, gdzie miała służyć celom propagandowym. Budynek na użytek radiostacji wzniesiono przy obecnej ul. Radiowej (dziś szpital). Była tam sala koncertowa, studia mikrofonowe, redakcja i obsługa a także nadajnik Telefunken o mocy półtora kilowata, pracujący od 15 listopada 1925 roku na fali 253,4 m. Po trzech latach zastąpiono go nadajnikiem 5-kilowatowym, działającym do końca roku 1935. Nad budynkiem, między dwiema 75-metrowymi wieżami stalowymi zawieszono teową antenę nadawczą. Sporą część programu dziennego wypełniała produkcja własna, ale tańsze było sprowadzanie audycji z Wrocławia, które w latach trzydziestych dominowały. Odpowiedz Link
madohora Re: Szobiszowice 02.10.17, 12:44 Prowokacja gliwicka była tak utajniona, że nie pozostawiono żadnych śladów na piśmie. W szczególności – nie opatrzono jej żadnym kryptonimem. Nazwa Operacja „Himmler” jest błędna. Heinrich Himmler zażądał od Canarisa (szefa Abwehry), by ten wydał 150 polskich mundurów do wykorzystania w trzech różnych operacjach. Wizytował też osobiście teren innego planowanego na ten sam dzień napadu (na niemiecką komorę celną w Hochlinden – obecnie dzielnica Rybnika, Stodoły). Kryptonim „Tannenberg” dotyczy zupełnie innej akcji (wymordowanie kilkudziesięciu tysięcy przedstawicieli polskiej warstwy przywódczej natychmiast po zajęciu terenów polskich przez Wehrmacht). Przygotowaniami do tego ludobójstwa kierował Heydrich, któremu powierzono również nadzór nad prowokacją gliwicką. Ale te dwie sprawy nie miały z sobą żadnego związku i nie należy ich łączyć kryptonimem. Prowokacja gliwicka nie była „pretekstem do II wojny światowej”. W istocie – miała zapobiec wykonaniu zobowiązań sojuszniczych Wielkiej Brytanii i Francji wobec Polski. Celem Hitlera była międzynarodowa izolacja II Rzeczypospolitej i ograniczona wojna polsko-niemiecka, bez przekształcenia jej w konflikt światowy. Izolacji Polski miał służyć Pakt Ribbentrop-Mołotow, który w intencji miał również powstrzymać Francuzów i Brytyjczyków od wypowiedzenia wojny III Rzeszy w przypadku agresji Niemiec na Polskę. Celem Stalina było doprowadzenie do wojny światowej „państw imperialistycznych”, bez udziału ZSRR we wstępnym etapie i rozbiór Polski, co dało się bezpiecznie przeprowadzić tylko pod warunkiem neutralności lub bezczynności Anglii i Francji. Pod żadnym pozorem prowokacja gliwicka nie była powodem wojny. Dopiero nazwanie przez Niemców gliwickiego incydentu polską prowokacją i błędne tłumaczenie na język polski – wzbogaciło ten termin o nowe znaczenia. Celem incydentów granicznych było obarczenie Polski winą za wszczęcie wojny i dostarczenie Francji i Wielkiej Brytanii pretekstu do bierności Jak (już w roku 1951) wykazał Edmund Osmańczyk[3] – przygotowano ponad 200, a przeprowadzono kilkadziesiąt różnego rodzaju napadów na użytek propagandy. Miały być one „dowodami polskich prowokacji”. Tym działaniom (w większości wymierzonym w mniejszość niemiecką, zamieszkałą w Polsce) przysługiwałaby nazwa „prowokacji polskich”, gdyby rzeczywiście wykonali je Polacy. Niemcy poprzez te działania jednocześnie prowokowali Polskę do akcji policyjnych przeciw agenturze wśród mniejszości niemieckiej w Polsce, a Francję i Wielką Brytanię do zaniechania wykonania zobowiązań sojuszniczych wobec Polski wobec "oczywistego pogwałcenia praw mniejszości niemieckiej w Polsce", analogicznie do założeń propagandowych dywersji partii Konrada Henleina w Sudetach wymierzonych w rząd Czechosłowacji latem i jesienią 1938, jako przygotowaniem do aneksji Sudetów przez III Rzeszę przy akceptacji Wielkiej Brytanii i Francji na konferencji monachijskiej (wrzesień 1938). Napastnicy byli ubrani po cywilnemu. Udawali powstańców śląskich, a ci (w latach 1919, 1920 i 1921) walczyli w ubraniach roboczych. Zmagająca się z bolszewikiem Polska dostarczała powstańcom różnorodnej pomocy, ale nie dawała im mundurów, bo to by było równoznaczne z wypowiedzeniem Niemcom wojny. Użycie polskich mundurów w Gliwicach 31 sierpnia 1939 było też niemożliwe choćby dlatego, że w mieście stacjonowały tysiące niemieckich żołnierzy, szykujących się do zaatakowania Polski następnego dnia. Z tego powodu np. opóźniono rozpoczęcie roku szkolnego, przypadające w Niemczech na 15 sierpnia, gdyż wszystkie większe szkoły zajmowało wojsko. Radiostacja była oddalona od granicy z Polską o ok. 5 kilometrów, więc w przedarcie się przez całe miasto oddziału polskiego nikt by nie uwierzył. Polskie mundury użyto w innych operacjach, wykonanych tego samego wieczora po niemieckiej stronie granicy: w Hochlinden (Stodoły, dziś dzielnica Rybnika) i w Pitschen (Byczyna k. Kluczborka, napad na leśniczówkę). O samych napastnikach wiemy niewiele. Prawdopodobnie w większości byli to esesmani, znający język polski; na pewno jednak nie „kryminaliści”. Po akcji spokojnie wrócili do hotelu w centrum miasta. Żaden z nich wówczas nie zginął. Co najmniej trzech, w tym sam Naujocks, przeżyło wojnę, a ich zeznania odnotował m.in. prokurator Alfred Spieß (współautor wspomnianej wcześniej publikacji). W radiostacji zamordowano Franciszka Honioka. Był to mieszkaniec podgliwickiej wsi Łubie, obywatel niemiecki narodowości polskiej, uczestnik powstań śląskich. Zaaresztowano go dzień wcześniej, przywieziono odurzonego zastrzykiem, zastrzelono i pozostawiono jako dowód, że napastnikami byli polscy powstańcy. Honiok był ubrany po cywilnemu. Zadbano, żeby przy sobie miał prawdziwe dokumenty. Na miejscu prowokacji z 31 sierpnia 1939 organizatorzy prowokacji pozostawili również zwłoki zamordowanych niemieckich więźniów (tzw. „konserwy”wink ubrane w polskie mundury, których zdjęcia przedstawiono zagranicznym korespondentom akredytowanym w III Rzeszy 1 września 1939 Odpowiedz Link
madohora Re: Szobiszowice 28.02.18, 21:30 Do Gliwic możemy dojechać pociągiem lub autobusami 6,840,870 Odpowiedz Link
madohora Re: Szobiszowice 15.04.18, 16:20 Jak ostatnio byłam w Gliwicach to przy kościele Świętego Bartłomieja trwały jakieś prace. Może ktoś z Gliwic mi podpowie czy to były wykopaliska czy remont. W każdym razie do starego kościoła nie było dojścia. Odpowiedz Link
madohora Re: Szobiszowice 02.10.17, 11:53 Dwór w Szobiszowicach był początkowo rezydencją jednej z linii rodziny von Welczek, w której władaniu Szobiszowice znajdowały się od 1651 roku. Wzniesiony został prawdopodobnie w miejscu starszego budynku, murowany z cegły, potynkowany, wzniesiony na planie prostokąta, na piwnicach sklepionych kolebkowo, dwukondygnacjowy, nakryty wysokim dachem mansardowym obecnie pokrytym papą. Część wnętrz nakryta sklepieniami kolebkowo-krzyżowymi. W XVIII w. znaczenie posiadłości zaczęło spadać, w budynku mieszkali rezydenci i urzędnicy zarządzający majątkiem, m.in. Jan Jerzy von Dobschuetz w 1714 r., Jan Krzysztof Niewiadomski i potomkowie Stanisława Manowskiego. Budynek przebudowano w stylu barokowym. Ostatecznie w XIX w. Welczkowie przenieśli się do pałacu w Łabędach, a dwór w Szobiszowicach przeznaczono na mieszkania urzędników i spichlerz. Odpowiedz Link
madohora Re: Szobiszowice 02.10.17, 12:26 W latach 1930-1935 zbudowano w Niemczech około 15 ponadstumetrowych drewnianych wież nadawczych. Umożliwiały one zawieszenie średniofalowej anteny pionowej o lepszych niż pozioma walorach emisyjnych. Najwyższa wieża, Sendeturm Mühlacker, miała 190 metrów wysokości; Wrocław miał wieżę 140-metrową. Obecnie w kategorii budowli drewnianych pierwsze miejsce na świecie pod względem wysokości zajmuje 111-metrowa wieża w Gliwicach. Budulcem są różnej grubości belki modrzewiowe o przekroju prostokątnym, głównie kwadratowym, łączone śrubami i kołkami mosiężnymi (około 16 tysięcy śrub o różnych przekrojach i długościach). Przekrój poziomy wieży w każdym punkcie jest kwadratem, a przekrój pionowy – parabolą drugiego stopnia. Stopy wieży zakotwiczone są do czterech 87-tonowych fundamentów betonowych. 31 sierpnia 1939 roku Niemcy przeprowadzili w radiostacji tak zwaną prowokację gliwicką. W nowej radiostacji nie było studia mikrofonowego, o czym nie wiedzieli zleceniodawcy i wykonawcy prowokacji, dlatego operacja przebiegała z problemami Odpowiedz Link
madohora Re: Szobiszowice 02.10.17, 12:27 Radiostacja działała do około 22 stycznia 1945 roku, kiedy to do miasta zaczęła wkraczać Armia Czerwona, 25 maja obiekt przekazano Polakom. Od 23 października 1945 roku nadawano stąd regularne audycje katowickie. W roku 1950 roku emisję programu katowickiego przejął nadajnik w Rudzie Śląskiej, a Gliwice rozpoczęły zagłuszanie rozgłośni zagranicznych (głównie Radia Wolna Europa), kontynuowane do roku 1956. Po przeniesieniu zagłuszarek do Czechosłowacji w budynku głównym produkowano nadajniki średniofalowe o mocy 30 i 50 kW dla rozgłośni regionalnych w Polsce, a wieża wykorzystywana była do prób emisyjnych (do 1967 roku). W kolejnych latach obiekt służył różnym celom produkcyjnym, zwłaszcza dla telewizji, a w roku 2002 Telekomunikacja Polska SA odprzedała cały kompleks miastu Gliwice. Odpowiedz Link
madohora Re: Szobiszowice 02.10.17, 12:29 W roku 2005 obiekt przejęło Muzeum w Gliwicach, które utworzyło tam swój oddział o nazwie odzwierciedlającej długofalowy program muzealny: Muzeum Historii Radia i Sztuki Mediów. W przyszłości ma być to muzeum multimedialne, a obecnie, po remoncie zachowawczym, służy celom edukacyjnym jako miejsce historyczne, w którym zachowało się sporo oryginalnej aparatury radiowej. Do zachowanych urządzeń należy panel w głównym budynku ze wzmacniaczami małej częstotliwości, generatorem heterodynowym i innymi urządzeniami małej mocy. Natomiast stopień końcowy, czyli nadajnik mocy Lorenz, został zezłomowany w roku 1963. Zachował się ponadto stół operacyjny z przyrządami pomiarowymi oraz (w piwnicy) kompletna instalacja do chłodzenia wodą lamp nadawczych. Poza tym szafa sterownicza i mniejsze urządzenia w tym odłączniki wysokiego napięcia. W roku 2009 usunięto niektóre późniejsze przeróbki. 3-hektarowa posesja została przekształcona w ogólnodostępny park. 31 sierpnia 2009 roku, w ramach ogólnopolskich wydarzeń upamiętniających 70. rocznicę wybuchu II wojny światowej, zaprezentowano system iluminacji oświetlenia wieży kilkoma tysiącami diod LED. Od czerwca 2010 roku w parku działa również darmowy hotspot, a wkrótce na stronie Urzędu Miejskiego w Gliwicach będą dostępne widoki z kamery umieszczonej na wieży. Na wieży zainstalowanych jest około 50 różnych anten (telefonii komórkowej, Centrum Ratownictwa w Gliwicach, radio-taxi, Radio CCM itp.), dzięki czemu zdobywane są środki na utrzymanie i konserwację wieży. Odpowiedz Link
madohora Re: Szobiszowice 02.10.17, 12:30 Prowokacja gliwicka – niemiecki napad na niemiecką radiostację w Gliwicach, dokonany w czwartek 31 sierpnia 1939 o godz. 20.00, wykorzystany natychmiast przez niemiecką propagandę jako główny "dowód polskich prowokacji". Nosił kryptonim Unternehmen Tannenberg, tak samo jak późniejsza Operacja Tannenberg. Berlińskie radio informowało ponadto o kilku innych atakach rzekomych powstańców, których – już na terytorium Niemiec – wspierać miały regularne oddziały Wojska Polskiego, wyposażone w broń ciężką. W ten sposób nazistowska propaganda już 31 sierpnia o godz. 22.30 obwiniła Rzeczpospolitą o rozpoczęcie wojny, a III Rzeszę przedstawiła jako ofiarę polskiej agresji. Dla Hitlera incydenty graniczne stanowiły alibi (od godziny 5.45 odpowiadamy ogniem[1]), a dla Francji mogły stanowić pretekst do nieudzielenia Polsce militarnej pomocy. Prowokacja gliwicka była jednym z serii przedsięwzięć Hitlera, mających zapobiec przekształceniu planowanej agresji III Rzeszy na Polskę w II wojnę światową, poprzez powstrzymanie sojuszników Rzeczypospolitej od wywiązania się z zobowiązań sojuszniczych wobec Polski, co by oznaczało dla Niemiec ryzykowną wojnę na dwa fronty. Odpowiedz Link
madohora Re: Szobiszowice 02.10.17, 12:43 Gliwice (niem. Gleiwitz) przed wojną należały do III Rzeszy, a granica z Polską przebiegała w odległości ok. 10 km od nowej radiostacji nadawczej (Gleiwitzer Sender), zbudowanej w roku 1935. Napastnicy nie wiedzieli, że w Gliwicach, w odległości ok. 4 km, była również druga radiostacja, zbudowana w roku 1925. W starej radiostacji (przy obecnej ulicy Radiowej) znajdowały się studia mikrofonowe. W nowej (przy ul. Tarnogórskiej) nie było żadnego studia. Zainstalowano tam tylko urządzenia nadawcze do emisji sygnału, przesyłanego kablem teletechnicznym ze starej radiostacji lub z Wrocławia. Na rozkaz Hitlera akcję – w ciągu trzech tygodni – przygotował szef nazistowskiej służby bezpieczeństwa (Sicherheitsdienst, SD) i policji bezpieczeństwa (Sicherheitspolizei) Reinhard Heydrich. Na miejscu bezpośrednio dowodził SS-Sturmbannführer Alfred Helmut Naujocks, oficer SD. Napastników było siedmiu; udawali cywilnych powstańców śląskich. 31 sierpnia po południu Heydrich uruchomił akcję hasłem niem.: Großmutter gestorben – (pol."Babcia umarła"). Następnie – na osobisty telefoniczny rozkaz Himmlera – usunięto ochronę radiostacji. O godz. 18.00 skierowano tam dwóch funkcjonariuszy policji, z których jeden miał wpuścić napastników przez furtkę w ogrodzeniu, a drugi wszedł do środka, zaprzyjaźnił się z załogą i w czasie napadu – jako zaaresztowany towarzysz niedoli pracowników – pilnował, by ci nie postąpili „nierozważnie”. Udający powstańców śląskich napastnicy weszli przez tylne drzwi i bez przeszkód dotarli do sali nadajnika, gdzie pracowało trzech techników w asyście policjanta. Wszyscy słuchali wiadomości wieczornych, nadawanych i retransmitowanych z Wrocławia o 20.00. Ludzie zostali zaaresztowani w piwnicy, ale wtedy okazało się, że tu nie ma mikrofonów. Po trwających ponad 10 minut poszukiwaniach zmuszono załogę do wydania tzw. mikrofonu burzowego. Był to zwykły mikrofon radiowy, służący kilka razy w roku do zawiadamiania radiosłuchaczy o nadciągającej burzy. Nie były to ostrzeżenia, ale informacje, że za chwilę radiostacja przerwie nadawanie ze względu na wyładowania atmosferyczne. Chodziło o to, żeby radiosłuchacze poczekali na zakończenie burzy i nie kręcili w tym czasie gałkami (na tanich odbiornikach w ciągu dnia na Górnym Śląsku można było słuchać tylko niemieckiej radiostacji z Gliwic i polskiej – z Katowic). Jeden z pracowników wydał i podłączył ten mikrofon. Wchodzący w skład grupy Naujocksa lektor zaczął czytać po polsku kilkuminutowy komunikat. Do radiosłuchaczy dotarło jednak tylko 9 wyrazów: Uwaga, tu Gliwice. Radiostacja znajduje się w polskich rękach… Następnie radio zamilkło z przyczyn, których dotąd nie wyjaśniono. Pod względem technicznym napad na radiostację w Gliwicach skończył się kompromitacją organizatorów, którzy popełnili jeszcze wiele innych błędów. Ale Hitler był na to przygotowany. Wcześniejsze o rok doświadczenia z licznych prowokacji w czeskich Sudetach, własny udział w puczu monachijskim i kilka zamachów na Hitlera miało jedną wspólną cechę: wszystkie były w jakimś aspekcie nieudane. Należało więc cały zamysł przeprowadzić tak, by spodziewane trudności techniczne nie zniweczyły celu napadu. Dlatego też przygotowano obszerny komunikat o „polskich prowokacjach”, który dwie godziny później został nadany przez wszystkie nadajniki państwowej rozgłośni Deutschlandsender (31 sierpnia 1939, godz. 22.30). W ten sposób Hitler zyskał pewność, że wieść o rzekomym naruszeniu niemieckiej granicy przez Polskę na pewno dotrze do Wielkiej Brytanii i Francji. To znów posłużyło do ostatecznego wzmocnienia trwającego już wiele miesięcy procesu wielopiętrowej psychomanipulacji politycznej, którego ostatecznym efektem miała być bierność Francji i Anglii wobec niemieckiej agresji na Polskę. Założenia Hitlera i Ribbentropa co do możliwości ograniczonego terytorialnie konfliktu z Polską okazały się 3 września 1939, z chwilą wypowiedzenia wojny III Rzeszy przez Wielką Brytanię i Francję – iluzją. III Rzeszę czekał w konsekwencji nie Blitzkrieg, czy seria Blitzkriegów, lecz długa, umiędzynarodowiona wojna na wyczerpanie. Odpowiedz Link
madohora Re: Szobiszowice 17.05.24, 10:37 Pewien pan w Szobiszowicach Taki o zrośniętych brwiach Ciągle straszy dzieci I czas jakoś zleci Jako potwór pojawia się we snach Odpowiedz Link
madohora Re: Szobiszowice 17.05.24, 10:42 Największym zakładem była zbudowana w 1852 roku Fabryka Drutu, Gwoździ, Łańcuchów i Lin Hegenscheidta oraz następnie druga o podobnym profilu produkcji Kerna. Z innych sporych w tym czasie fabryk na uwagę zasługują fabryka szkła Blumenreicha, walcownia cynku Kramsta, młyn Heinze. Poza tym istniała tu w II połowie XIX wieku Fabryka Rur i Kotłów Breda, Berliner Kessel WJd Blechwarenfabrik A. Deineveber, Huta Szkła Scharffa, Fabryka Armatury i Maszyn Parowych Weinmann-Zange, Zakłady Kotłów B. Meyer, browar Otto Kreutzer-A.Leinveber, wytwórnia mydeł Moritza Rahmera, olejarnia Jakuba Wetza, palarnia kawy kupca Chlebischa, tartak i skład drzewa. Odpowiedz Link
madohora Re: Szobiszowice 17.05.24, 10:43 Kościół p.w. św. Bartłomieja – "nowy" W latach 1907–1911 wybudowano w stylu neogotyckim nowy, potężny kościół p.w. św. Bartłomieja przy ul. Bernardyńskiej. Projektował go architekt wrocławski L. Schneider. Kościół konsekrował 14 maja 1911 r. kard. Jerzy Kopp. Pierwsze prymicje w nowym kościele odprawił w czerwcu 1911 r. ks. Józef Ferche – późniejszy biskup pomocniczy we Wrocławiu. W 1919 r. część parafii usamodzielniła się i utworzono lokalię Świętej Rodziny. W 1931 r. usamodzielniono parafię św. Jana Chrzciciela w Żernikach, a w 1935 r. wyodrębniono jeszcze jedną samodzielną parafię przy nowo wybudowanym kościele p.w. Chrystusa Króla. W 1994 r. erygowano parafię Matki Boskiej Kochawińskiej na Osiedlu Kopernika w Gliwicach. W styczniu 2002 r. utworzono na Osiedlu "Obrońców Pokoju" parafię p.w. Miłosierdzia Bożego, którą również wyodrębniono prawie w całości z parafii św. Bartłomieja. Odpowiedz Link
madohora Re: Szobiszowice 17.05.24, 10:47 Jest to jeden z najstarszych zakładów przemysłowych w Gliwicach. Założył go w 1852 roku August Wilhelm Hegenscheidt jako niewielki prymitywny warsztat do wytwarzania drutu i gwoździ w pobliżu Kanału Kłodnickiego. W 1857 roku rozbudował zakład o pierwszą na Śląsku ciągarnię drutu. Jego wyroby były swego rodzaju innowacją – wprowadził na rynek liny stalowe oraz gwoździe produkowane na zimno i początkowo nie miały zbytu. Jednak dzięki umiejętnej akcji promocyjnej Hegenscheidt przekonał do swoich wyrobów nabywców i już wkrótce zakład zaczął się żywiołowo rozwijać. W 1887 roku fabryka weszła w skład Spółki Akcyjnej Górnośląskiego Przemysłu Druciarskiego, skupiała ona zakłady Hegenscheidta i Caro- Kern. W 1899 roku powstał z nich koncern „Obereisen” (Oberschlesische Eisen-Industrie Actien-Gesellschaft fuer Bergbau und Huettenbetrieb Gleiwitz O=S - Spółka Akcyjna Górnośląski Przemysł Żelaza) – najpotężniejszy koncern w tym czasie na Śląsku. Dzięki temu fabryka uzyskała dostęp do nowoczesnych maszyn i urządzeń. Po śmierci ojca – interesy przejął Otto Hegenscheidt i kontynuował ze wspaniałymi efektami. Obecne wydziały zakładu: - produkcji drutu; - produkcji gwoździ - produkcji łańcuchów - produkcji sit i siatek; - metalurgii proszków. Odpowiedz Link
madohora Re: Szobiszowice 17.05.24, 10:48 ul. J. Śliwki 32, zbudowany został w roku 1840, następnie przebudowany w końcu XIX w. Był to budynek piętrowy z parterowym skrzydłem od frontu. Mieściła się tu początkowo jedna z drukarń rodziny Neumannów, a potem Landsbergera. Pozostały pilastry świadczące o wykwintnym wykończeniu wnętrza budynku i o bogactwie właścicieli - drukarzy gliwickich. Odpowiedz Link
madohora Re: Szobiszowice 17.05.24, 10:50 Skwer na rogu ul.Toszeckiej/Świętojańskiej na pierwszym powojennym planie miasta funkcjonuje jeszcze jako cmentarz. Czy ktoś słyszał o ekshumacjach w tym miejscu ? Odpowiedz Link
madohora Re: Szobiszowice 01.10.17, 21:19 W latach 1907–1911 wybudowano w stylu neogotyckim nowy, potężny kościół p.w. św. Bartłomieja przy ul. Bernardyńskiej. Projektował go architekt wrocławski L. Schneider. Kościół konsekrował 14 maja 1911 r. kard. Jerzy Kopp. Kościół jest w stylu neogotyckim, zaprojektowany przez Ludwiga Schneidera. Kościół nie jest orientowany (prezbiterium zwrócone na północny wschód), trójnawowy, pseudobazylikowy, na planie krzyża łacińskiego z transeptem. Do wielobocznego prezbiterium przylega zakrystia i kaplica. Nawy boczne nieznacznie niższe od nawy głównej. Od południowego zachodu czworoboczna wieża o wysokości 82 metry, zwieńczona neobarokowym hełmem. Na wieży zegar i dzwony. W dachu sygnaturka także z neobarokowym hełmem. Do kościoła prowadzi osiem wejść. Portal wejściowy główny dwukondygnacyjny, ostrołukowy, zdobiony płaskorzeźbami. Sklepienia krzyżowo-żebrowe, czteropolowe. Wystrój kościoła oryginalny, neogotycki. Ołtarz główny trójosiowy, wykonany przez firmę „Mrowiec-Meyer” z Gliwic. W centrum ołtarza obraz św. Bartłomieja. Ołtarze boczne jednoosiowe, poświęcone św. Józefowi i Najświętszej Maryi Pannie. Ponadto ambona z baldachimem, chrzcielnica, stacje Drogi Krzyżowej i figury świętych. Witraże zachowane częściowo, polichromie na sklepieniach zamalowane. W kościele znajdują się potężne 60-głosowe organy Paula Berschdorfa z Nysy. Są to największe organy w Gliwicach. Odpowiedz Link