madohora Re: Noc Świętojańska 14.06.26, 21:47 W 1486 wydano najsłynniejszy zapewne „podręcznik” dla łowców czarownic – Młot na czarownice (Malleus Maleficarum) autorstwa Heinricha Kramera (Institorisa) i Jakoba Sprengera. Według ich opinii, czary uprawiają przede wszystkim kobiety, które są do tego bardziej przystosowane przez naturę, również z uwagi na mniejszą wiarę, jaka ponoć cechuje płeć żeńską. Potwierdzeniem tego ma być samo słowo „kobieta”. Łacińskie słowo femina (kobieta) ma bowiem mieć swoją etymologię w złożeniu: „mniej wiary” (fe = fides, czyli wiara, oraz mina = minus, czyli mniej), ponadto mężczyźni mają być bardziej odporni na zakusy Szatana przez sam fakt, iż Jezus był mężczyzną. Inne zasady doktrynalne zawarte w Młocie na czarownice głosiły, że wiara w istnienie czarownic jest nieodłączną częścią wiary katolickiej, zaś niedowiarstwo w tej sprawie równa się herezji. Diabelski spisek, który opanował świat, można zwalczyć ludzką dłonią poprzez wiarę i represje. Istotną rolę odegrała tu bulla Summis desiderantes affectibus papieża Innocentego VIII, która upoważniała inkwizytorów do sądzenia czarownic. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 14.06.26, 21:55 Wśród historyków długo panowało przekonanie, że do uchwalenia tej konstytucji przyczynił się proces 14 czarownic, który miał mieć miejsce w 1775 w Doruchowie koło Ostrzeszowa. Józef Siemek w książce Śladami Klątwy informował, iż „wiadomość o tej zbrodni zmobilizowała co śmielsze i uczciwsze umysły do walki z pokutującymi tak długo upiorami średniowiecza. W wyniku tego na najbliższym sejmie w 1776 podjęta została uchwała, która zabraniała sądom stosować tortury i rozpatrywać sprawy o czary”. Szczegółową relację rzekomego naocznego świadka tego procesu oraz tortur i egzekucji niewinnych kobiet (trzy z nich miały umrzeć podczas tortur, resztę zaś spalono na stosie w obecności kilku tysięcy gapiów) wydrukowano w 1835 w gazecie „Przyjaciel Ludu” (nr 16, 17 i 18) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 14.06.26, 22:05 Jan Kalwin wierzył, iż zgodnie ze słowami Biblii czarownice są „wrogami Boga” i należy je zabijać bez litości (Księga Wyjścia 22,17). Konstytucja Genewy przewidywała karę śmierci dla czarownic, heretyków i bluźnierców. Przyczyny epidemii były nieznane. Z tych powodów Kalwin był przekonany, że prawdą jest oskarżenie grupy kobiet i mężczyzn z Peney o roznoszenie (za pomocą zaklęć i magii) dżumy w tej miejscowości w okresie 3 lat. Uznał też za prawdziwe ich przyznanie się do winy, wymuszone podczas tortur. Pastorzy otrzymali polecenie piętnowania oskarżonych podczas kazań. Po kilkumiesięcznym procesie 34 kobiety zostały skazane na spalenie żywcem przed domami, które jakoby zaraziły. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 14.06.26, 22:07 Proces rzekomych „czarownic” skutkował odsunięciem purytanów od wpływu na władze i zapoczątkował ewolucję społeczeństwa amerykańskiego w kierunku państwa neutralnego ideologicznie. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 14.06.26, 22:07 W lutym 1692 mieszkanki Salem – córka miejscowego pastora, Betty Parris i jej kuzynka Abigail Williams – zaczęły cierpieć na dziwne konwulsje. Lekarz, historycznie uważany za Williama Griggsa, nie zaobserwował żadnych fizycznych dowodów, które wytłumaczyłyby zachowanie dolegliwością medyczną. Dziewczynki twierdziły, że zostały „zaczarowane” przez żebraczkę Sarę Goods, starą kobietę Sarę Osborne i czarnoskórą niewolnicę, Titubę. Każda z oskarżonych kobiet była częścią marginesu społecznego i miała wiele cech zbieżnych z „typowymi podejrzanymi” o czarostwo. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 14.06.26, 22:10 To nazwa nadana grupie kilkudziesięciu (brak dokładnych danych) kobiet, dzieci i nielicznych mężczyzn, oskarżonych w latach 1580–1647 o czarnoksięstwo i sądzonych w miejscowości Witten (obecnie w kraju związkowym Nadrenia Północna-Westfalia, Niemcy). W rezultacie skazano w Witten na śmierć co najmniej 25 kobiet, 2 mężczyzn i 2 dzieci. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 14.06.26, 22:43 Wiedźmarz lub wiedźmak – postać słowiańskiej mitologii, czarodziej. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 14.06.26, 22:48 Według badań Aleksandra Brücknera słowiańska strzyga pochodzi bezpośrednio od rzymskiego strix (l.mn. striges), kobiecego demona o ptasich szponach żywiącego się krwią. W niejasny sposób wierzenia te, prawdopodobnie za pośrednictwem ludów bałkańskich, zostały zaadaptowane przez Słowian, nakładając się częściowo na postaci upiora i wampira. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 14.06.26, 22:53 Sposobem na zapobiegnięcie przeistoczeniu się człowieka w strzygę było pochowanie go twarzą do dołu, z przepaską na oczach itp. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 14.06.26, 22:57 Mazowsze czerskieː osoby przemienione po swojej śmierci w strzygi, zamieszkiwały w kościele nad chórem, skąd wydawały różne okrzyki. Wierzono, że jeżeli członek rodziny zostanie zobaczony przez strzygę, umrze w krótkim czasie Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 14.06.26, 23:03 Jeden odważny człowiek, wiedząc że właśnie znajduje się w kościele Strzygoń zmarły niedawno, zakradł się tam i schował za organy. Skoro nadszedł czas, Strzygoń oparł się nogami o trumnę, zrzucił wieko i wyszedł. Rozejrzawszy się po kościele, zdjął szkarpetki i poszedł na wędrówkę. Przez ten czas ukryty za organami człowiek zabrał mu jedne szkarpetkę. Strzygoń powróciwszy z wędrówki „po- czuł“ że w kościele znajduje się żywy człowiek; wykrzyknąwszy więc: „teraz twoja śmierć będzie!“ rzucił się na niego. Lecz ten zaopa trzony był w święconą wodę i święconą kredę. Kiedy więc Strzygoń już, już, miał go pochwycić, kropił go święconą wodą i rzucał nań kawałeczkiem święconej kredy. Powtórzyło się to parę razy, a za każdym razem Strzygoń, który dotychczas był czarny jak smoła, począ wszy od nóg, częściowo, stawał się białym. Nareszcie, kiedy już całkiem wybielał, odezwał się do ukrytego za organami: „No teraz dziękuję ci żeś mię zbawił, już się nie będę dłużej męczył.“ Poczem wszedł do trumny, bo akurat zbliżała się już północ. Lecz wielce się zafRziwił chcąc kłaść szkarpetki. kiedy znalazł tylko jedne. Ponieważ jednak już. kogut zapiał, nie mógł więc dłużej zwlekać i włożywszy obydwie nogi w jedne szkarpetkę położył się w trumnie. Rano, świa dek całego tego zdarzenia, udał się do księdza i opowiedział co miało miejsce w kościele, na dowód zaś pokazał szkarpetkę. 18 Umarł leśniczy który był Strzygoniem, a mieszkał na pu stkowiu z daleka od wsi. Żona jego, nie mając na razie trumny, po łożyła go na słomie i przykryła prześcieradłem. Na prost trupa pod ławą leżał pies. Naraz pies zaczyna warczeć. Patrzy żona leśniczego: prześcieradło na trupie zaczyna się podnosić; nagle leśniczy zeskakuje ze słomy i rzuca się. na psa. Pies, niecheąe gryźć swojego dawnego pana, skoczył w okno i uciekł. Wtedy żona leśniczego, widząc co się dzieje, porwała jedno dziecko i uciekła do komory, drugie zaś dziecko zostało w kolebce. Strzygoń okropnie się dobijał do komory, lecz nie mogąc wejść w żaden sposób,- skoczył do kołyski i porwa wszy dziecko rozszarpał w kawałki. Długo jeszcze potem latał po izbie, lecz nareszcie słysząc, że nadchodzi rodzina i ludzie na pogrzeb, położył się znowu na słomę. Wchodzą ludzie, dziecko nieżywe, okno wybite, sprzęty poprzewracane, a z komory dolatują jakieś jęki. Chcąc tam wejść, wybito drzwi i znaleziono żonę leśniczego na pół żywą. Po niejakim czasie, kiedy przyszła do sił i opowiedziała co zaszło z jej mężem, włożono mu kartkę z imieniem jego pod język, a kła dąc do trumny obrócono twarzą na dół i uderzono łopatą po tylnej części, ażeby przypadkiem drugi raz nie wstawał. 19 Jeden żołnierz utrzymywał, że się żadnych strachów nie boi. Idzie sobie raz drogą i spotkał się ze Strzygoniem. Jak go tylko Strzygoń ujrzał, koniecznie chciał mu chuchnąć w usta, ale żołnierz wyciągnął pałasz i uciął mu głowę. Wtedy Strzygoń pochwy cił własną głowę i rzucał nią nieustannie na żołnierza, chcąc go nią zabić. Żołnierz uciekał, co tylko miał siły, i nareszcie wpadł do jakiejś chałupy, lecz na trzeci dzień po tej przygodzie umarł. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 14.06.26, 23:07 Słowiański termin upiór (upir – od prasłowiańskiego *ǫpirь, scs. ǫpyrь/ѫпырь) trafił do kultury angielskiej pod nazwą „vampyre” wampir, spopularyzowaną przez powieść Brama Stokera Dracula z 1897 roku o hrabim Draculi z Transylwanii, a także wcześniejsze powieści Giaur George’a Byrona z 1813 i The Vampyre Johna Williama Polidoriego z 1819. Wraz z kulturą masową powrócił jako rozpoznawalny w literaturze i filmie „wampir”. W słowiańskiej kulturze ludowej upiór posiada cechy silnie obecnej w wierzeniach strzygi i właśnie od rzymskiej strix wywodzi upiora na przykład Adam Mickiewicz. Na ziemiach obecnej Ukrainy (np. w powiecie czehryńskim) na określenie upiora funkcjonowało określenie martwiec Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 14.06.26, 23:10 Szczególnie narażone na przemianę w upiorzyce były zmarłe w połogu kobiety. Obawiano się, że jako upiory będą wracać do osieroconego dziecka, by je karmić nocami. Dlatego na przykład na Śląsku zmarłe położnice chowano z brzegu cmentarza, pod murem Upiory mogły przybierać też postać nietoperzy i innych zwierząt. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 14.06.26, 23:13 Upiory przede wszystkim wypijały ludziom krew, ale też – mając nadludzką siłę – rozrywały ofiary na strzępy. Mogły też samym oddechem albo głosem zabijać ludzi. Męczyły nocami, nie dawały oddychać, zmuszały do chodzenia po nocy. Często pojawiał się motyw upiora męża/żony, który po śmierci odwiedzał owdowiałego członka rodziny. Wykonywał on wtedy czynności, które znał za życia, męczył też fizycznie rodzinę Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 15.06.26, 16:04 Upiory wypijały ludziom krew, zostawiając odcisk zębów na skórze ofiary. Najczęściej przychodziły w nocy, czasem w różnych postaciach (np. zwierząt) i atakowały człowieka we śnie. Nie zawsze picie krwi człowieka musiało kończyć się dla niego śmiercią – skutkiem takiego działania mogło być także zarażenie chorobą lub utrzymujące się osłabienie. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.06.26, 22:56 Gorelki ( ukr. горки, хресч, горюдуба ; białorus. гарэлыш, гарэлкі) – aktywna starożytna wschodniosłowiańska gra ludowa , w której stojący z przodu gracz łapie na sygnał pozostałych uczestników uciekających przed nim parami. W obwodzie pskowskim i twerskim grę nazywano razbezhki , imalki , rospuska. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.06.26, 23:01 Burners nie były pierwotnie grą dla dzieci: grały w nią dziewczęta i młodzi, samotni mężczyźni. Młody mężczyzna był zawsze wybierany na kierowcę i mógł złapać tylko dziewczynę, więc gra dawała okazję do poznawania nowych ludzi, nawiązywania kontaktów towarzyskich i wyboru żony. Ta funkcja gry jest omówiona w „Opowieści z minionych lat” : Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.06.26, 23:08 Gracze, przez losowanie, skazują jednego ze swoich na spalenie – trudne zadanie. Wszyscy inni łączą się w pary, to znaczy, jedna po drugiej. Palnik stoi przed parami nieruchomo, nie odwracając się ani do tyłu, ani do przodu, ani na bok. W tym czasie gracze rozbiegają się w różnych kierunkach. Palnik ich ściga. Jeśli uda mu się ich rozdzielić, schwytać nieuważnego, jego zadanie ustaje, a w razie niepowodzenia musi spalić się ponownie, nawet jeśli gra powtórzy się do 100 razy. „Nie ma gry bez oszustwa” – mówią staruszki – i rzeczywiście tak jest! Ileż sztuczek wymyślono dla nieszczęsnego palącego: można go oszukać w każdej chwili” Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.06.26, 23:10 Po tych słowach ostatnia para graczy biegnie wzdłuż kolumny z obu stron. Palnik, nie odwracając się, próbuje wypatrzyć jednego z nich. Jeśli biegnącym graczom uda się złapać się za ręce, zanim on ich zauważy, stają przed pierwszą parą, a palacz ponownie prowadzi. Gra się powtarza. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.06.26, 23:14 W odległości od piętnastu do dwudziestu metrów przed palnikiem wyznacza się miejsce, do którego biegnąca para nie powinna już zbliżać się do siebie, podając sobie ręce. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 01.07.26, 16:04 W 1982 roku, z okazji święta, poczta NRD wydała znaczek pocztowy poświęcony Kawalkadzie Janowskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 01.07.26, 16:08 Kierowca nie ma prawa oznaczyć osoby, która wcześniej oznaczyła jego; „Ręce, stopy, głowa się nie liczą” – dotknięcie ręki, stopy i głowy się nie liczy; „Powyżej (poniżej) ziemi” – Uciekający gracz może stanąć na pniu lub w innym miejscu powyżej lub poniżej poziomu ziemi i w ten sposób uzyskać tymczasową odporność. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 01.07.26, 16:23 Następna oznaczona osoba chwyta dłoń jednego z pary i tak dalej. Tworzy się długi łańcuch kierowców, który może otoczyć uciekających graczy. Jeśli łańcuch zerwie się podczas biegu, jeden z graczy, którego dłonie zostały rozpięte, przejmuje prowadzenie. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 01.07.26, 16:27 Celem „Wampirów” jest schwytanie jak największej liczby „Ludzi”, którzy po schwytaniu również stają się „Wampirami”. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 01.07.26, 16:31 Drugą nazwą „czarodziejów” jest „herbata-herbata-pomoc”. Istnieje również odmiana zwana „zamrażaniem”. Czasami gra się w hokeja lub na rolkach . Gracze są podzieleni na dwie nierówne drużyny: „ wiedźminów ” (od jednej osoby do około jednej trzeciej wszystkich graczy) i „biegaczy” (pozostałych). Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 01.07.26, 16:35 W marcu 2017 roku w szkole podstawowej Gold Ridge w Kalifornii zakazana została wielowiekowa gra w berka. Dyrektor szkoły stwierdził, że zakaz jest brutalny, oparty na kontakcie i niebezpieczny. Podobne incydenty odnotowano w innych amerykańskich szkołach , a także w Anglii Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 01.07.26, 16:40 W grze „latawiec” szuka pieniędzy (kopiejki, igły) w ziemi i chce „zaszyć woreczek” – włożyć do niego „kamyki”, aby ukarać „dzieci” „matki”: „szelestować i warczeć na swoje dzieci”, „nalać wody swoim dzieciom do oczu”, „wybić dzieciom zęby”, „gotować kaszę swoim dzieciom i wlać wrzątek w oczy”. „Latawiec” chce to zrobić, ponieważ dzieci niszczą jego posesję: „wchodzą do mojego ogrodu”, „podgryzały cebulę, mak i białą kapustę w moim ogrodzie”, „porwały groszek”, „zniszczyły mój ogród”, „wyrywały trawę i zrywały kapustę”, „dlaczego pasły się na mojej kapuście ?”, „wyrywały cebulę i mak i przerzucały je przez płot” Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 01.07.26, 16:45 Na zakończenie refrenu królowa wita latawiec słowami: Latawcu, latawcu, niech cię Bóg ma w swojej opiece! - Wszedłeś przez niewłaściwą bramę - odpowiada surowo latawiec . Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 01.07.26, 17:07 Gracze, trzymając się za ręce w parach, niosą latawiec w wyznaczone miejsce. Kładąc go na trawie, zaczynają go myć, czyli delikatnie głaskać po głowie. W ten sposób kończy się gra Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 01.07.26, 20:04 W rejonie totemskim w guberni wołogodzkiej grę tę często nazywano „Krukiem” i w swojej pierwszej części prawie niczym nie różni się od poprzedniej wersji, ale zaczynając od pytania: „Co zrobiły moje dzieci?” lub „Czego są winne?”, gra kontynuowana jest innym dialogiem Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 01.07.26, 20:08 Latawiec ryje ziemię i patrzy na nich gniewnie. Matka kwoka podchodzi i mówi: „Latawcu! Boże, pomóż ci”. Latawiec odpowiada: „Nie słyszę cię”. Dzieci znów krążą wokół niego, śpiewając: „Okrążam latawca…”. Potem przestają, a matka rozpoczyna dialog: Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 01.07.26, 20:13 W ukraińskich wersjach gry „kruk” kopie dołek (symbolizujący grób), aby zagotować wodę i wlać ją do oczu (symbolizujących śmierć) „kurczaków”, aby mogły zjeść jego jedzenie. Białorusini kojarzą tę grę również z latawcem lub krukiem ( bel. kruk, grugan, krumkach ). W grze „kania-kruk” kopie dołek, aby zebrać kamyki i wybić nimi zęby dzieciom, bo „zjedli mi kapustę!”. W kontekście gry należy również wziąć pod uwagę kilka „jastrzębich” nazw dla rozwiniętej główki kapusty : ros.: strebucha (Nowogród) , ukr.: szulak (Sumy), szulik (Wołyń) , bieł. i poleski Szulak (Brześć, Homel) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 02.07.26, 23:28 Wraz z rozprzestrzenianiem się chrześcijaństwa, urodziny Jana Chrzciciela zaczęto kojarzyć z Kupałą . Podobieństwo słów „kupało” i „kąpać” (lub „zanurzać w wodzie”) w powszechnej wyobraźni doprowadziło do pomylenia nazwy święta – Iwana Kupały . Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 02.07.26, 23:30 Co roku, wraz z nadejściem najdłuższych letnich dni i krótkich nocy, na Białorusi obchodzona jest Noc Kupały – nad brzegami rzek i jezior . Dziś uroczystości te łączą w sobie dawne tradycje i obrzędy, koncerty teatralne i zabawy. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 02.07.26, 23:33 Noc Kupały obchodzona jest we wszystkich miastach obwodowych i rejonowych Białorusi, a także na wsiach. Na przykład mieszkańcy wsi Raków w rejonie wołożyńskim organizują wyjątkowe święto ze zwiedzaniem dziedzińca i zabawami na terenie dawnego zamku. Swoje własne święta mają również Turów w rejonie żytkowickim, Lepel , Miadel, Słuck i Zasław . Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 02.07.26, 23:37 W 2013 roku na Białorusi odbył się pierwszy konkurs na najlepsze pamiątki symbolizujące święto Kupały („Aleksandria gromadzi przyjaciół”). Zwycięskie pomysły stały się podstawą pamiątek wykonanych ze słomy, gliny, skóry, kory brzozowej i innych materiałów Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 02.07.26, 23:40 Zanotowana przez Kochanowskiego nazwa "Sobotka" nie jest pierwotna, autentyczna nazwa tej, jednej z najdawniejszych uroczystosci, obchodzonych, jezeli nie na calym terenie zasiegu kultur indo-europejskich, to w kazdym razie na obszarach zajmowanych przez ludy celtyckie, germanskie i slowianskie. Jezeli dawna, powszechna nazwa byl termin "Kupala" (czy kupalnocka, co wcale nie jest pewne), to, wbrew dosc rozpowszechnionym tlumaczeniom, wyraz ten tylko pozornie mialby cos wspolnego z ruska forma wyrazu "kapiel." Takie tlumaczenie zostalo wymyslone nie wczesniej niz w X-XI stuleciu, aby powiazac sobotke z nadanym jej patronem w postaci sw. Jana Chrzciciela, ktorego tez nazwano Kupala, jako ze stosowal chrzest (w obrzadku wschodnim) w formie rytualnej kapieli. Wyraz "kupala" pochodzi w istocie z indo-europejskiego pierwiastka "k-um-p," ktory znaczy grupe, zbiorowosc (z niego wywodza sie takie wyrazy jak kupa, kupic (tj. gromadzic) kapa albo kepa, kablac itd.) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 02.07.26, 23:43 Podobny przebieg zatracania sie tych tradycji, choc z opoznieniem, istnial i u nas. Jeszcze Mikolay Rey wyraza sie o obchodach sobotkowych z niechecia i odraza. Ale w drugiej polowie XVI wieku powialy juz inne wiatry intelektualne. Ideal czlowieka szczesliwego w powrocie do natury i obyczajow wiejskich, gloszony ongis przez Horacego i drzemiacy w zapomnieniu, zaczal teraz odzywac w humanizmie. Ostateczna zaglada sobotek na naszym terenie spoznila sie. Nowe prady filozofii spolecznej zaczely je idealizowac. Kochanowski podjal watek sobotki w n Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 15.06.26, 16:10 Głos upiora też potrafił zabijać – w Wielkopolsce upiór wychodził na wieżę kościelną i wymieniał imiona ludzi, którzy, jeśli je usłyszeli, umierali. W innych częściach Polski wierzono natomiast, że upiór uderzał w kościelne dzwony i dopiero usłyszenie ich dźwięku powodowało śmierć. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 15.06.26, 16:51 Na Pokuciu, Rusinka (kochana przez upiora) po swojej śmierci na własne życzenie została wyniesiona z domu przez wybitą ścianę, a następnie pochowana na rozdrożu. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 15.06.26, 16:53 Historia z 1701 roku zanotowana przez podróżników na Mykonos, opisywała kilkudniową walkę mieszkańców z upiorem. Zmarły mieszkaniec miał wchodzić do domów, przewracać świece, niepokoić ludzi tak, że całe rodziny przenosiły się z łóżkami na plac, by tam spędzać noce. Nieboszczykowi wyjęto, a następnie spalono nad morzem serce. Gdy to (oraz modlitwy, posty i msze) nie pomogło, spalono ekshumowane ponownie ciało Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 15.06.26, 16:56 Pochówek antywampiryczny – zabiegi, których celem, zgodnie z dawnymi wierzeniami, rozpowszechnionymi zwłaszcza na obszarach słowiańskich, miało być zapobieżenie wyjścia z grobu osoby uznawanej za wampira lub upiora, strzygę. Odpowiedz Link