Dodaj do ulubionych

Mity greckie

    • madohora Re: Mity greckie 25.01.25, 10:06
      Skoro tak, dla prawidłowego zrozumienia znaczenia imienia polańskiego Łady i jego postaci, należałoby zapoznać się dokładniej z etymologią indoirańskiego Mithry/Mitry, najbardziej chyba znanego boga o tym zakresie kompetencji. Imię boga wywodzi się ze starych, indoeuropejskich rdzeni *mei-„wymieniać” / *mē-„mierzyć”. Wskazuje to na faktyczną opiekę, jaką bóg sprawował nad zawieranymi przez ludzi umowami. Awestyjskie miѳra znaczy dosłownie – „kontrakt, umowa”. W religii kontrakt, na zasadzie ofiary i związanej z tym wymiany dóbr i usług, funkcjonuje również między ludźmi a bogami i duchami. Mithra stał się przez to w Iranie obrońcą kosmicznego prawa, którego ziemskim ucieleśnieniem pozostawał władca, sprawujący pierwotnie przede wszystkim władzę sądowniczą. Sanskryckie mitra oznacza „przyjaciela, druha”, później, ogólnie „miłość”, „dobroć” i „Słońce”, sam bóg pozostawał zaś strażnikiem prawa. Identyczny zakres znaczeniowy przenosiło średnioperskie mehr / mihr.[20] Jako przydomek wedyjskiego Mitry wymieniano jatajadźdźnia– „łączący ludzi”. Bardzo podobne znaczenie nadaje się w językach słowiańskich mirowi, o zakresie obejmującym – „pokój”, „zgodę”, „prawo”, a nawet „świat”, pozostający przecież domeną porządkującego go, boskiego prawa.
    • madohora Re: Mity greckie 25.01.25, 10:10
      Jak pisze Artur Kowalik: „U Hunów złote łuki refleksyjne miały znaczenie wyłącznie symboliczne, będąc symbolem władzy otrzymywanym przez namiestników zarządzających powierzonym okręgiem”.[28] U ludów stepu, m.in. tureckich Tatarów, a wcześniej Scytów, gięty łuk kompozytowy noszony w łubie, często przy pasie, był oznaką wojownika. Pełnił więc rolę podobną co u nas popularna, szlachecka szabla - karabela. Stąd od XVI wieku, również polska szlachta zaczęła nosić przy kontuszu łuby z łukiem i strzałami jako oznakę godności rycerskiej. Strzała lub łuk jest więc znakiem jak najbardziej odpowiednim dla „męża” - Łady / Mancza, jeśli wywodzić jego pochodzenie ze wschodu Europy. Piktogram rogaciny pojawia się jednak regularnie również we wspomnianych herbach linii Rurykowiczów, a ci pochodzili ze Skandynawii. W futharku, zarówno starszym, jak i młodszym, podobny znak, pionowo ustawiona strzała, ale bez „rozdartego pióra”, zwany jest runą tiwazlub w staroangielskim – eoh / eow i oznacza głoskę „t”. Runa ta była pierwotnie magicznym znakiem zwycięstwa.[29] Nazwa staroangielska - eoh / eow oznacza drzewo cisu lub jesionu z którego wykonywano tak drzewce włóczni, jak i łuki, natomiast skandynawska odwołuje się do imienia boga Fryzów, Sasów i Anglo-Sasów - Tiwa, lepiej znanego jako skandynawski Tyr. W futharku młodszym dla cisu znaleziono jednak inne przyporządkowanie – runę yr - „cis, łuk” (z pger. eichwaz - „cis”), która była podobna do trójzębu.
    • madohora Re: Mity greckie 25.01.25, 10:11
      Porównajmy teraz to, co napisano powyżej z opisem Łady u Długosza: „Marsa nazywali Ładą. Wyobraźnia poetów uczyniła go wodzem i bogiem wojny. Modlili się do niego o zwycięstwa nad wrogami oraz o odwagę dla siebie, cześć mu oddając bardzo dzikimi obrządkami.”[36] Zbieżność jest uderzająca! i Ładę i Tyra identyfikuje się z Marsem, obaj są wodzami wojennymi i bogami wojny (Tyr jest określany wprost zwrotem viga gud– bóg wojny), dawcami zwycięstw. Odwagi również nie sposób odmówić Tyrowi, Snorri Sturluson pisze o nim: „Jest pewien As, który nazywa się Tyr. Ten jest najbardziej śmiały i ma największą odwagę w sercu, i to on przede wszystkim daje zwycięstwa w bitwach, i dla dzielnych mężów dobrze jest go wzywać”.[37] Jest to praktycznie dokładny opis tego, co Długosz napisał o Ładzie. Przyśpiew „Łada” pojawiał się zaś jeszcze później, wraz z klaskaniem w dłonie, przy okazji triumfalnych wjazdów książąt: Giedymina do Kiernowa w 1305 roku, a jego syna Olgierda do Wilna.[38] Zagadką pozostają jedynie owe „bardzo dzikie obrządki” którymi oddawano cześć Ładzie.
    • madohora Re: Mity greckie 25.01.25, 10:16
      Wspominałem już o runie mannaz przypominającej łacińską literę „M”. Obok niej występuje w starszym futharku inna, wyglądająca dokładnie jak „M”, zwana ehwaz lub w staroangielskim eoh, czyli „cis” lub „łuk” (runę yr - „cis”, objaśniano w łacińskiej glosie jako arcus - „łuk”)[42]. W młodszym futharku znika, tą samą nazwą eoh / eow określa się jednak w staroangielskim runę tiwaz. W takim przypadku rogacina na znaku „M” w herbie Moncz oznaczałaby po prostu łuk i strzałę, jak np. w herbie Łuk, tyle że wyrażone nie dosłownie, ale w postaci piktogramów runicznych. Łuk i strzała stanowiły zaś oznakę zbrojnego „męża”- „Mancza”. Podobnego herbu co Moncz, o rosyjskiej nazwie Iłgowski, w postaci przewleczonej przez pierścień strzały, stojącej jednak na łękawicy, czyli „W” używał tatarskiego pochodzenia ród Illasiewiczów. Czyżby w ten oto sposób zlały się w jedną całość wierzenia irańskie (ludy tureckie pozostawały pod silnym, kulturowym wpływem Irańczyków) i germańskie, na które potem nałożyły się plemienne tradycje Słowian?
    • madohora Re: Mity greckie 25.01.25, 10:17
      Umieszczenie znaku wideł (lub stojącej na ostrzu strzały) na grocie włóczni oznaczało więc wyposażenie go w moc błyskawicy, uświęcenie, nadanie mocy zwycięskiego boga. Identycznie, jak w przypadku obdarzonej magiczną mocą dawania zwycięstwa runy tiwaz. Piorun w dłoni bóstwa solarnego nie jest przy tym czymś dziwnym i niestosownym. Zarówno słońce, jak piorun i płomień postrzegane były dawniej jako trzy formy ognia, szczególnie w wierzeniach irańskiego kręgu kulturowego. Mithrze towarzyszył ptak Varegan (forma boga gromu Werethragny) uważany za upostaciowanie jego wojennych mocy, a bóg walczył maczugą „co pędzi naprzód i ścina mężczyzn... najsilniejszą z wszystkich broni”[45], zarezerwowaną zwykle dla bóstw burzy. To samo dotyczy zresztą wyposażania bogów gromowych w atrybuty solarne, jak chociażby w przypadku celtyckiego „Marsa” ukazywanego z solarnym kołem w dłoni. O tym zaś, że włócznia otaczana była u Słowian szczególnym kultem wiemy z Żywotu z Prüfening. Według niego, w słowiańskim Wolinie wielką czcią cieszyła się włócznia o zardzewiałym grocie, w której znajdowała się „ich [tj. Wolinian] obrona, przedmurze ojczyzny i rękojmia zwycięstwa..."[46] Nic dziwnego, że znak włóczni – rogaciny lub stojącej na grocie, rozwidlonej strzały znalazł się w herbie Łada, którego nazwa odwołuje się do polańskiego boga obdarzającego zwycięstwem. Włócznią dysponował również waruniczny Odyn, ale w późnej religii German to on, a nie zdetronizowany Tyr rozpoczynał wojny. U nas rolę tą, jeśli wierzyć Długoszowi, pełnił jednak Łada i możliwe, że to jemu przypadła rola dzierżawcy niezwykłej, magicznej broni. Jej przydział nie jest przecież stały, ale zależy od funkcji sprawowanej przez boga.
    • madohora Re: Mity greckie 25.01.25, 10:20
      Syriusz znajdujący się w konstelacji Wielkiego Psa tłumaczy, dlaczego Mithrze na przedstawieniach gdzie zabija byka, towarzyszy pies. Jego nazwa wywodzi się z greckiego seírios („palący“, „ognisty“), a istniało przekonanie, że wywołuje u psów światłowstręt i gorączkę związane ze wścieklizną. Także Lugh, którego imię wywodzi się z tego samego źródłosłowu co Łady, wykazuje istotne związki z psem. Bohaterowie noszący imię Lugaid, (pochodzące, jak się uważa od Lugha) noszą przydomki mac Tri Con (syn trzech psów), mac Con (syn psa), a pojawia się również Lugh syn Cúchulainna (Psa Culanna)[52]. Imię Lugha łączy się z iryjskim luige - „przysięga”, jest więc znaczeniowo pokrewne indoirańskiemu Mithrze/Mitrze, którego miano oznacza „przyjaźń, przysięgę, umowę, zgodę”.[53] Celtycki bóg pojawia się jako boski, młody wojownik, pogromca zła[54], identycznie więc, jak irański Mithra, dla obrony boskiego prawa wyposażony w najpotężniejszą, znaną broń, maczugę lub pałkę, której używa przeciw wiarołomnym ludziom i Złemu Duchowi, Angra Mainju.[55] Obaj bogowie pełnią dwie funkcje – jurydyczną i wojenną. Identycznie jak Tyr, z którym można porównać Ładę.
    • madohora Re: Mity greckie 25.01.25, 10:21
      Wróćmy jednak do herbu Prawdzic. Późniejsi kronikarze nie mogli sobie za bardzo poradzić z interpretacją pierścienia - „prawdy”. Niesiecki zamienił złote koło na żelazne, jako rodzaj metalowej fajerki, stawianej pod gorące naczynia na stół. W kontekście symbolicznym „lew z fajerką” nie ma jednak większego sensu, wyjaśniano więc również, że żelazna „prawda” jest jakoby znakiem herbowym żony Jędrzeja Dinheima, założyciela rodu, który dodał do własnego lwa jej znak. W dalszym ciągu nie ukazuje to symbolicznego znaczenia „prawdy”. Całość można jednak łatwo wyjaśnić odwołując się do zwyczajów germańskich. Według Prawa Ulfljota, opisującego „początki prawa pogańskiego”: „Pierścień [bransoleta] wagi dwóch uncji albo więcej powinien leżeć w każdym hofie na stalli, ten pierścień powinien mieć każdy godi na ręku [lub: w ręku] podczas wszystkich thingów prawnych, którym sam przewodniczy, i powinien poczerwienić go krwią ofiarnego zwierzęcia, które sam złoży w ofierze. Każdy mąż, który chce prowadzić postępowanie przed sądem, powinien najpierw złożyć przysięgę na ten pierścień, wzywając dwóch świadków lub więcej.”[62] Czy teraz jest oczywiste, dlaczego herb Prawdzic / Prawda, rodu wywodzonego przez Długosza z germańskiej Nadrenii ukazuje lwa trzymającego pierścień? I dlaczego pierścień ten zwie się „prawdą”? Pełnił przecież rolę identyczną, jak w późniejszych czasach Biblia, na którą przysięgano zeznawać... prawdę. Łada, jak wynika z dotychczasowych rozważań pełniłby, jak Tyr, funkcje nie tylko wojenne, ale również sądownicze. „Ładzić” to pełnić funkcje rozjemcze, sędziowskie. W kręgu kultury irańskiej podobny krąg trzyma czasami w dłoni Mithra lub Ahura Mazda, przekazując władzę ziemskiemu władcy. Najstarsze wyobrażenie herbu Łada przypomina zaś, jak pisze Kamocki „kawałek pierścienia lub też może dzwono kołowe, na niem krzyż”. Co prawda można się krzywić na ów krzyż, ale tylko dopóty, dopóki nie wie się, że runa mannaz w młodszym futharku przybrała postać przypominającą trójząb (odmiana duńska) lub właśnie łaciński krzyż (odmiana szwedzko-norweska). Warto również nadmienić, że na herbach polskich krzyż chrześcijański występuje rzadko– najczęściej mamy do czynienia z krzyżem solarnym– równoramiennym. Skoro jednak symbol ów znalazł się na najstarszej formie herbu Łada, a także na denarze Mieszka, wraz ze swastykami, może kodował coś zupełnie odmiennego, niż podkowa Jastrzębców? Kształt znaku wskazywałby na pagórek z zatkniętą włócznią, później krzyżem, symbolem bóstwa, ziemskie odzwierciedlenie łuku Drogi Mlecznej z Krzyżem Świętym/Kogutem na szczycie kopuły niebios.
    • madohora Re: Mity greckie 25.01.25, 10:26
      Na pytanie to odpowiada Georges Dumézil w Bogach Germanów, cytując Jana de Vriesa: „Generalnie nazbyt wysunięto na plan pierwszy cechy Tyra charakterystyczne dla boga wojny, a nie dość rozpoznano jego znaczenie dla germańskiego prawa. Należy wziąć pod uwagę fakt, że z punktu widzenia Germanów pomiędzy koncepcją „boga bitew” i „boga prawa” nie ma sprzeczności. Wojna jest nie tylko krwawym starciem bitewnym, jest także podjętą przez dwie walczące strony decyzją, regulowaną ścisłymi zasadami prawa. (…) W ten sposób też należy tłumaczyć fakt, że bitwę dwóch armii zastąpić może rozstrzygający pojedynek, podczas którego bogowie wskazują stronę, której prawa uznają. Słowa takie jak Schwertding („thing mieczy”, co jest peryfrazą „bitwy”) czy staroskandynawskie vapndomr („sąd oręża”) nie są poetyckimi figurami, ale dokładnie odpowiadają dawnej praktyce.”[69] Ponieważ zaś wojna stanowi „krwawy thing”, to thing czasu pokoju przypomina wojnę, „obradujący lud wygląda i zachowuje się jak walcząca armia”[70]. Jak podawał o Germanach Tacyt: „...zasiadają uzbrojeni..., żadnej czy to publicznej, czy to prywatnej sprawy nie załatwią inaczej jak tylko uzbrojeni...”[71] Najwyższe uznanie na wiecu wyrażane zaś było przez potrząsanie włóczniami, jako że armis laudare– orężna pochwała, była najbardziej zaszczytną postacią aprobaty.[72] Podobne zwyczaje można przypisać Słowianom. Szczególnie, że istnieją ślady wyraźnego związku między wiecami, czyli zgromadzeniami wolnych mężczyzn, a podejmowaniem decyzji związanych z prowadzeniem wojen. Słowiańskie wiece plemienne ustanawiały daniny na cele wojenne, jak i powoływały wodzów wojennych – wojewodów („prowadzących wojów na wojnę” – dziś już tylko w znaczeniu urzędników administracyjnych). W taki właśnie sposób wojewodą obwołany został po zwycięskim powstaniu przeciw Awarom kupiec frankijski Samon, twórca pierwszego słowiańskiego państwa.
    • madohora Re: Mity greckie 25.01.25, 10:27
      Kojarzenie Dażboga ze św. Michałem Archaniołem wskazuje, że postać ta, z kręgu kultury chrześcijańskiej, zajęła miejsce swego pogańskiego poprzednika. Jak bowiem książęta ruscy najpierw byli „wnukami Dażboga”, tak później pozostawali pod szczególnym patronatem św. Michała Archanioła. Stał się on wprost symbolem wielkich książąt ruskich, w tradycji ludowej zaś pozostawał wielkim wojownikiem i zwycięzcą nad złem, a także pasterzem wilków (co odpowiada roli Tyra jako wychowawcy wilka Fenrisula). Odpowiada więc irańskiemu Mithrze, opiekunowi królów i wojownikowi broniącemu ładu Ahura Mazdy. W ludowych, ruskich zamawianiach chorób św. Michał Archanioł przypomina niezwykle boskiego łucznika, uzdrawiającego i oczyszczającego od zła: „Na kamieniu Latyrze stoi powszechny apostolski Kościół, w Kościele powszechnym stoi złoty tron, na złotym tronie Michał Archanioł naciąga mocny łuk, kieruje żywe strzały, wybija, wyrzuca ze sługi Bożego (imię) wszystkie nagłe ataki, rzucone uroki, drgawki, zjawy, darcia i łamania“.[79] Ludowy Michał Archanioł pełni więc nie tylko funkcje wodza anielskich zastępów walczącego ze złem, ale jest również boskim łucznikiem, do którego postaci, jak już wiemy, odwołuje się herb Łada. Co ciekawe, patronem Strzelina na Dolnym Śląsku, którego nazwa wywodzi się najprawdopodobniej stąd, że jego mieszkańcy zajmowali się kiedyś wytwarzaniem łuków i strzał (był więc typową, średniowieczną osadą służebną, biorącą nazwę od czynności wykonywanych przez mieszkańców), również był od czasów średniowiecznych św. Michał Archanioł.
    • madohora Re: Mity greckie 25.01.25, 10:43
      Powracamy tym sposobem do symboliki wiązanej z Dażbogiem, a także Swarożycem o którym Słowo Christolubca głosiło: „do ognia modlą się, zowiąc go Swarożycem“. Inne teksty występują przeciw czczeniu ognia pod owinem, konstrukcją ponad ogniskiem, służącą do suszenia zebranego ziarna zbóż.[88] To również interesująca uwaga, bo w Sierpcu herb zbliżony do Łady i kur widnieją na kamieniu określanym jako młyńskim, czyli służącym do mlenia ziarna. Najwyraźniej, jak Lugh, Łada odpowiadał również za obfitość plonów. W rozwiniętej formie kult ognia obejmował słońce. Aleksander Gieysztor w Mitologii Słowian wspomina w tym kontekście białoruskie przekonanie o słońcu jako „bożym ogniszczu“ i fragment staroruskiego tekstu głoszącego: „kiedy schnie zboże, wtedy ogień-bóg tworzy spór“ tj. przysparza.[89] W panteonie kniazia Włodzimierza zabrakło wprawdzie Swarożyca, ale jeśli wziąć pod uwagę, że bóstwo ogniowe może być jednocześnie solarnym, kryć się on może pod imieniem Dadźboga/Dażboga utożsamianego z greckim Heliosem. Jak wynika z tekstu kroniki, w której Dażbog występuje w obronie prawa ojca - Swaroga, opiekował się on również sferą prawa. Jest to zbieżne z funkcją opiekuńczą św. Michała, który był czczony przede wszystkim przez warstwę rycerską i przyjmował rolę sędziego oraz imieniem Łady i jego związkami z ludową ceremonią zaślubin
    • madohora Re: Mity greckie 25.01.25, 10:44
      Warto również zwrócić uwagę na pojawianie się wspólnych wątków wierzeniowych wśród na pozór tak odległych kultur, jak germańska oraz irańska (sarmacka, scytyjska) wraz z pozostającą pod jej silnymi wpływami kulturą turecką. Z jednej strony, posiada ona wytłumaczenie w kontaktach tych ludów w okresie wczesnego średniowiecza na obszarach Ukrainy (germańscy Goci i irańscy Sarmaci dali początek archeologicznej kulturze czerniachowskiej) i Polski (Wandalowie pozostawali skonfederowani z sarmackimi Alanami, a ślady pobytu alańskiego plemienia Jassów znajdują się w południowej części Polski i na Słowacji). Z drugiej strony, wyrosły one na wspólnym, indoeuropejskim podłożu, do którego należą również sami Słowianie, będący równoprawnym członkiem tej wspólnoty. Nie ma więc potrzeby doszukiwania się w Ładzie (i pozostałych bogach Polan) pożyczki kulturowej, irańskiej lub germańskiej, aczkolwiek śledzenie możliwych wpływów kulturowych i podobieństw jest niezmiernie ważne, daje bowiem możliwość dokonania pełniejszej rekonstrukcji postaci bóstwa.

      Grzegorz Niedzielski
    • madohora Re: Mity greckie 05.02.25, 12:11
      Bogate informacje źródłowe wspominające imię Lela, jego liczne warianty oraz współgrające z nim, jak wnioskują badacze tematu, określenie/imię Łada:
    • madohora Re: Mity greckie 05.02.25, 12:12
      Kult bogini Leli / Lejli posiada szerokie poświadczenie w folklorze ludów słowiańskich. W pierwszym rzędzie należy wymienić tu wiosenny obrzęd Królowej Ljelji na terenie Chorwacji i Serbii, w szczególności taniec dziewcząt z mieczami, co ważne analogiczny taniec dziewcząt z mieczami opisuje dla Polski Łukasz z Wielkiego Koźmina w 1405 roku. Warto dodać, że taniec ten w Chorwacji jest nadal żywy i został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Następnie przyśpiew "Łado, Lelu moja" wspomniany w "Kronice Polskiej" Macieja Stryjkowskiego oraz odnotowanie kultu bóstwa Leli na Łysej Górze - jednym z najważniejszych sanktuariów pogańskich na terenie Polski (por. badania prof. Jerzego Gąssowskiego). Dodatkowo przywołać można rosyjskie i ukraińskie pieśni weselne z przyśpiewami "Łado, Lelu", dziewczynę zwaną obrzędowo Lalej i wreszcie postać południowosłowiańskiej Dodoli / Diduli / Didilji, a wracając do Polski wiosenne zabawy zwane Dziedziłami, wiosenne obchody pól z Królewną i nietypowy, wiosenny kult św. Otylii - dawniej Otoliji - w Urzędowie. Z kolei na obszarze bałtyjskim analogiczne cechy "wenusjańskie" zaobserwować można u bogiń o imionach Laima i Saule.
    • madohora Re: Mity greckie 05.02.25, 12:14
      Za święte rośliny bogini Leli uznać można w pierwszym rzędzie drzewo - lipę i kwiat - lilię złotogłów, zwaną u ludu leliwą - identycznie jak stary polski herb szlachecki - Leliwa / Leliwita, następnie określenie pięknej dziewczyny - leliwka / lelija i wreszcie samej planety Wenus(!) - Leliwa / Gwiazda Lelowa. Z kolei święte zwierzęta lub zoomorficzna postać bogini to biedronka "boża krówka" i kukułka "zaklęta królewna", obie zwane u ludu zazulą / zieziulą, niemal identycznie jak późne imiona bogini - Zizilia i Zezylia oraz przypisywane obu właściwości (por. kukułka jako berło greckiej bogini Hery). Pozwala to wysnuć przypuszczenie iż spisujący relacje kronikarze staropolscy posiadali weryfikowaną wiedzę na temat ówczesnych wierzeń ludowych.
    • madohora Re: Mity greckie 06.02.25, 00:48
      Podobnie, jak w przypadku boga Łady, imię to powtarza się we wcześniejszych zapisach synodalnych, widzimy je bowiem, aczkolwiek bez pierwszego członu Dzydz- w:
    • madohora Re: Mity greckie 06.02.25, 00:50
      Później, imię bogini pojawia się ponadto w Powieści rzeczy istej o założeniu klasztora na Łysej Górze, której oryginał łaciński datowany jest na 1536 rok i uznawany za niezależny od zapisu Długosza: "Na tym też miejscu był kościół trżech bałwanów, kthore zwano Lada, Boda, Leli. Do których prosći ludzie schadali się pierwszego dnia Maia, modły im czynić i ofiarować."
    • madohora Re: Mity greckie 06.02.25, 13:33
      Maciej Stryjkowski:"Wenerę też boginią miłości zwali Zizilią, której modły czynili dla płodu, i wszelkich rozkoszy cielesnych od niej żądali."[10] (O starodawnych ceremoniach albo raczej szaleństwach ruskich, polskich, żmodzkich, litewskich, liflandskich i pruskich obywatelów bałwochwalców i różności ich bogów fałszywych, 1582 r.).
    • madohora Re: Mity greckie 06.02.25, 13:34
      Analogiczny taniec znano również w Serbii jeszcze w XIX wieku (pojawiały się w nim okrzyki Ljeljo! Łado!), co stanowi analogię do obrzędowych, poświęconym bogom, dziewczęcych tańców z mieczami wzmiankowanymi w dawnej Polsce przez Łukasza z Koźmina:"Przypominam sobie, iż w młodości czytałem w pewnej kronice, że były w Polsce bóstwa, skąd też do naszych czasów dociera taki obrzęd, a mianowicie tańce wykonywane przez dziewczęta z mieczami, jak gdyby na ofiarę bożkom pogańskim…" (1405-14012)[13] Ponadto polski historyk i poeta Maciej Stryjkowski odnotował ludowy przyśpiew:

      "Lelu, Lelu, Łado moja, Lelu, Łado!"
    • madohora Re: Mity greckie 06.02.25, 23:37
      Zanim zajmiemy się właściwymi rdzeniami słowotwórczymi imienia, warto zestawić wielość wzmiankowanych jego wariantów: Dzidzileyla [Dzydzilelya], Yleli, Ylely, Lela, Dzidzililya, Zezylia, Zizilia, Zyzylie. Z serbskich i chorwackich pieśni ludowych znamy Ljelję, Rybakow zaś podaje lalej. Początkowy człon Dzidz- pojawia się również przy imieniu boga Łady, nie wspominając Didilii/Dodoli i jej wariantów. Maciej Stryjkowski (1582 r.) podaje w Kronice Polskiej, Litewskiej, Żmudzkiej i wszystkiej Rusi: „Dzidzis Lado to jest wielki bóg którego... święta... obchodzili w karczmach, a niewiasty i panny na łąkach i po ulicach tańce, ująwszy się około za ręce, stroili, śpiewając żałośnie, a powtarzając: 'łado, łado, łado, Didis musu Dewie' to jest: 'wielki nasz boże Lado!', co i dziś jeszcze... czynią”.[19] Leszek Kolankiewicz wspomina, że lituanista Marcin Niemojewski wyjaśnia dzidzis jako dialektową, dzukuską formę litewskiego didys - „Wielki”, w zgodzie z przekazem Stryjkowskiego. Borys Rybakow twierdzi natomiast, że jak Lela u Długosza ma formę Didilela (właściwie: Dzidzilelya), tak Łada przybiera analogiczną formę Didiłada.[20] Skoro tak, Dzidzilelya nie była dosłownie "kołyszącą (lelającą) dzieci", bo człon Dzidz- musiałby posiadać takie samo znaczenie w przypadku Łady, a występując samodzielnie musiałby posiadać odpowiednio uzasadnione znaczenie. Według Brücknera rekonstruowane imię brzmiałoby *děti-lel'a, jednak we wszystkich jego wariantach widać wyraźnie powtórzenie dźwięcznej głoski "d", ewentualnie "z", a brakuje przechodzenia w bezdźwięczne "t" - tak charakterystycznego np. dla dziatek czyli staropolskiej formy słowa dzieci. Rozwiązanie leży najwyraźniej gdzieś indziej.
    • madohora Re: Mity greckie 06.02.25, 23:39
      W przypadku Lelji Brückner miał najwyraźniej słuszność, kojarząc imię z prasłowiańskimi *lelĕti / lelĕjati– "kołysać", niekoniecznie jednak znaczy ono dosłownie, jak chciał - "kołyszącą". Aby właściwie zrozumieć imię bogini, należy zapoznać się z szerszym znaczeniem tego terminu i źródłem jego pochodzenia. W tym celu najlepiej sięgnąć do zapomnianego już dzisiaj artykułu Zygmunta Zagórskiego O wielkopolskim lelać, lelać się zamieszczonym w czasopiśmie Język polski (XXXV, maj-czerwiec 1955 r). Wyraz ten wywodzi się faktycznie od staropolskiego, zanotowanego jeszcze w Psałterzu Floriańskim terminu lelejać (się)– "chwiać (się), wahać (się), kołysać (się), zataczać (się)". W gwarze poznańskiej lelać (się) nabiera jednak innego, specyficznego znaczenia – "pieścić (się) / obejmować / przytulać". Jest więc analogiczne do rosyjskiego lelejat'– "pieścić, pielęgnować, głaskać", w przenośni – "kołysać, bawić, osładzać, pragnąć, z przyjemnością oddawać się czemuś", białoruskiego lalejeć, lalejić– "pieścić, kołysać się, poruszać się [tam i z powrotem]". To podwójne znaczenie terminu, odnoszące się zarówno do kołyszącego, wahadłowego ruchu, jak i pieszczot występuje również w sanskrycie. Napotykamy tam lēlāyati – "waha, kołysze, drży, trzęsie", lálati– "bawi się, żartuje, gra", lālayati– "pieści, głaska, piastuje". Identycznie jak u nas, wymienione terminy łączą się z opieką nad dzieckiem. Pochodzi jednak od nich również słowo lila– "gra, igraszka", oznaczające kosmiczną grę bóstwa, łączące się z erotycznymi w wymowie zabawami – pieszczotami boga Kryszny z tańczącymi pasterkami - gopi. Młodzieńcza i erotyczna postać hinduskiej bogini (Devi) w doktrynach tantrycznych nosi imię Lalita– dosłownie "igrająca, ta która poświęca się igraszkom", ale posiadające również znaczenie "zakochana, powabna, błyszcząca, piękna".[27] I to posiada interesujące odniesienie do białoruskiego zwrotu lalejeć/lalejić, znaczącego m.in. "iskrzyć się, lśnić, drgać" odnoszonego specyficznie do ruchu wód. Lola natomiast, to w Indiach jedno z imion wyłonionej ze spienionych wód kosmicznego oceanu bogini Lakszmi - patronki obfitości i powodzenia, co można odnieść w pierwszej kolejności do płodności, obfitości potomstwa ludzkiego i zwierzęcego. W okresie wedyjskim uznawano ją za boginię związaną z uprawą roli, obdarzającą płodnością, panią rzek i niebiańskich wód.[28] To samo lola, zdrobniale – lolka w polskiej terminologii ludowej oznaczało krowę ssaną przez cielę,[29] która łączona jest u ludów indoeuropejskich z jedną z podstawowych zoomorficznych postaci bogini (wspominana zazula– biedronka to również "boża krówka"). W postaci czerwonej krowy pojawia się przecież wedyjska Jutrzenka – Uszas, a i w Polsce popularne dla krów imię krasula (dosłownie czerwona) wiązane początkowo z określoną maścią zwierzęcia – nie wyklucza możliwości istnienia zbliżonego wątku mitologicznego. Rohini - „Czerwona/Ruda Krowa” to w mitologii wedyjskiej imię ukochanej małżonki Somy (Księżyca), najpiękniejszej z Nakszatr („panujących nad nocą”, boginek uosabiających 27 gwiazdozbiorów ekliptyki księżyca), uosabiającej konstelację Byka, u nas pozostającą we władaniu planety Wenus.
    • madohora Re: Mity greckie 06.02.25, 23:40
      U Finów termin laulaa, wywodzony z języków germańskich (w angielskim lilt znaczy "pieśń, rytm") znaczył "śpiewać", nie chodzi jednak o zwykły śpiew, ale "tajemnicze, magiczne działanie, czary", "czarnoksięską pieśń bez słów, złożone z nieartykułowanych dźwięków zaklęcie". W fińskich runach epickich laulaa oznacza "śpiewać zaklęcia", laulatada zaś, a w liwskim lōlattə oznacza "zawrzeć związek małżeński".[36] Ma to analogię w naszym rodzimym "zamawiać" oznaczającym zaklinanie, wypowiadanie magicznych słów dla określonego celu, najczęściej uśmierzenia bólu, choroby, ale i w magii miłosnej. Stąd też miano lulka (Hyoscyanus niger), używanego w medycynie ludowej jako magiczny środek przeciwbólowy i uspokajający, a stosowanego również do doprawiania alkoholu. To samo uśmierzanie bólu, które w angielskim brzmi lull, w niemieckim łączy się jednak z wyrazem lindein. Ma on ten sam rdzeń co linde– lipa, święte drzewo zarówno u Słowian, pod którym zbierały się na tańce dziewczęta, skąd zwanie go "dziewiczym, miłosnym drzewem" i kojarzenie z Ładą - boginią, jak i German, gdzie poświęcone jest Freji, pani miłości, płodności i magii.[37] U Litwinów lipa poświęcone jest natomiast Laimie.[38] Jest to wszystko o tyle ważne, że nie należy w obrazie Lelji stracić istotnego aspektu wenusjańskich bogiń – znajomości czarów, w tym czarów miłosnych i wywierania w ten sposób wpływu na los człowieka, w szczególności dziecka.
      • madohora Re: Mity greckie 08.02.25, 10:44
        Co prawda, Brückner bagatelizował "Leli, Poleli", jako refrenowy okrzyk z pieśni biesiadnych, jednak współcześnie wiarygodność przekazu uznali tacy badacze jak Aleksander Gieysztor, Włodzimierz Szafrański czy Andrzej Kempiński, tym bardziej, że obecność słowiańskiego kultu pary męskich bogów-braci wespół z boginią potwierdza znalezisko z Fischerinsel na jeziorze Tolensee koło Neubrandenburga.
    • madohora Re: Mity greckie 08.02.25, 10:47
      W herbie szlacheckim Luziński w klejnocie widnieje postać "Panny" z parą jelenich rogów w dłoni, według herbarza Niesieckiego: "na hełmie Panna, z rozczesanymi włosami, w czerwonej szacie, opasana, modre u niej rękawy, w prawej ręce dwa jelenie rogi trzyma, w lewej trzy listki zielone"[44]. Motyw pary rogów powtarza się też w innych np. Dęboróg, gdzie zamiast listków, jak w Luzińskim, wyrastają z pnia jelenie rogi. Daje to do zrozumienia, że zwierzę to pełnić mogło szczególną rolę sakralną, możliwe że właśnie u boku dawnej, słowiańskiej bogini płodności, gdyż poroże tego zwierzęcia okresowo zrzucane, powszechnie porównywano do cyklu wegetacyjnego drzew i obrazu ich konarów. Zwierzę to pojawia się zresztą w wielu polskich legendach. Podobieństwo fonetyczne elenia i Leli/Lelji mogło wzmocnić skojarzenie i sprawić, że powstała forma leleń, wiążąca zwierzę ściślej z boginią. Jednocześnie zwierzęta – jelenie lub konie, mogą w micie zostać przeobrażone do postaci towarzyszących bogini młodzieńców – jej braci, synów, swatów czy drużbów. W wierzeniach indoeuropejskich jeleń został później wyparty przez konia, ale jego znaczenie mitologiczne pozostaje, jak wspominałem, to samo.
    • madohora Re: Mity greckie 08.02.25, 11:34
      Hafty
      • madohora Re: Mity greckie 08.02.25, 11:35
        Wenus - Leliwa
        Czy kojarzenie przez Długosza Lelji z Wenerą, boginią wiązaną z planetą Wenus znajduje potwierdzenie w fragmentach zachowanych wierzeń ludowych? Faktycznie, na obszarze Ukrainy Jutrzenkę (poranną Wenus) zwano "gwiazdą Lelową" lub alternatywnie Leliwą. Zorian Dołęga Chodakowski zbierający obrzędowe pieśni nad Sanem, górną Wisłą, Bugiem, Bohem i Nieprem (Dnieprem) opisywał widziany na własne oczy symbol leliwy (gwiazdy i księżyca) na weselnych, czerwonych chorągwiach, co daje obraz obu ciał niebieskich na czerwonym tle - świtających lub zachodzących. Co więcej, nad Drawą i Sawą zachowało się powiedzenie "D(j)evojka kak leliwka. D(j)evojka kak prekrasna zora!",[47] co współgra zresztą ze staropolskim określeniem pięknej dziewczyny – lelija / lilija, a jak podaje Jerzy Bartmiński - dziewczyna piękna jak zorza - mówiono dawniej i w Polsce. Taki sam znak, jak opisany przez Chodakowskiego, pojawia się również w starym szlacheckim herbie Leliwa (Leliwita). Sam Chodakowski cytuje zaś ludowe powiedzenie „zora Leliwa duże szczastływa, zora lubowna”.[48] Herb Leliwa przedstawia sześcioramienną gwiazdę i księżyc. Symbol ten jest niezwykle popularny, bo obecny tak w wierzeniach irańskich, jak i na monetach rzymskich, nie musiał więc przywędrować do nas skutkiem obcych wpływów, lecz należy do prastarej warstwy symboliki Indoeuropejczyków. Zwykle jednak gwiazda poświęcona Wenus pojawia się w formie ośmioramiennej lub pięcioramiennej, co posiada związek z cyklami Wenus.[49] Dlaczego u nas przybiera postać sześcioramienną?
    • madohora Re: Mity greckie 08.02.25, 11:37
      Leliwa karze przywołać również hetyckie bóstwo (w starszych zapisach męskie, później żeńskie) Lelwani / Lilwani / Leluwani, później utożsamione z akadyjską boginią Allatum / mezopotamską Allat. Jej późniejsza postać, arabska Alilat przez greckiego historyka Herodota utożsamiana była z Afrodytą i hinduskim bogiem Mithrą (a więc naszym Ładą). Lelwani związana była ze światem podziemnym, a w tekstach pojawia się wraz z bogami słońca i burzy (jak Lelja z Jessą i Ładą) i przed bogiem urodzaju. Co ciekawe, w zapisach protohetyckich, przy imieniu Lelwani regularnie widnieje słowo "król". Mimo, że Lelwani uznawano za bóstwo zaświatów, to wzywana była przy wypełnianiu obrzędów leczniczych i zapewniających płodność. Patronowała również zdrowiu i szczęściu króla, co w zadziwiający sposób nasuwa na myśl serbskie i chorwackie obrzędy w których pojawia się Królowa Lelja lub Król i Lelja. W terminologii związanej z Lelją widać ponadto elementy kojarzące ją z zaświatami, nie tylko z racji przebywania Wenus okresowo w podziemiu (czyli jej niewidoczności na nocnych niebiosach), ale i lelka. Terminem tym nazywa się dzisiaj ptaka zwanego w XVI wieku kozodojem (jeszcze wcześniej kojarzono z nim ślepowrona), jednak dawniej określenie to wiązano w pierwszej kolejności z bocianem– ptakiem dusz, "przynoszącym dzieci"; czes., bułg, serb.-chorw. lelek, ukr. łełeka, ros. leklek tur. leylek. Bocian – lelek odlatujący na zimę za morze / do wyraju i powracający z niego na wiosnę pełni rolę psychopomposa, przewodnika dusz, podróżując od bóstwa zaświatów/śmierci do bóstwa płodności/życia, będąc jednocześnie symbolem małżeńskiej wierności ze względu na swe monogamiczne usposobienie. Podobną wędrówkę „do zaświatów” i na niebiosa odbywa Wenus, okresowo znikająca na około trzy miesiące z nieba, aby zmienić fazę z porannej na wieczorną, co terminologia ludowa w pierwszym cyklu tytułuje gwiazdą zaranną/poranną, a w drugim gwiazdą wieczorną.
    • madohora Re: Mity greckie 08.02.25, 11:39
      Lubczyk, roślina w wierzeniach zapewniająca powodzenie w miłości, w starych zielnikach
      zwana również zorką - identycznie jak Jutrzenka, poranna Wenus, która długo - nawet po chrystianizacji - otoczona była u ludów słowiańskich szczególnym kultem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka