aga0700
05.12.07, 08:32
wczoraj tu zawitałam 1 raz .Ciesze się ze moge się komus wyżalić bo
juzz niemam sił.Przez 5 lat byłam ofiarą przemocy mąż mnie bił
poniżał moje małżensstwo to był horror.W koncu odeszłam przez 5 lat
niemiałam siły tego zrobić troche ze strachu bo mi groził ze zrobi
mi i mojej córci krzywde troche bo niewiedziałam gdzie
isc.zamieszkałam u mojej mamy pracowałam w sklepie ile się dało aby
tylko kupic córci wtedy 5 letniej potrzebne rzeczy nakarmic ją itd
i w sklepie poznałam mojego przyszłego męza ,zaakceptował mnie i
moją córcie po 3 miesiącach znajomosci postanowilismy zamieszkac
razem wynajelismy małe mieszkanko i poczułam ze zyje na nowo byłam
szczęsliwa .tamten człowiek wogóle nie odwiedzał córki nie płacił
alimentów przyznanych przez sąd poprostu zniknął z naszego zycia
mnie było to na ręke ze nie musze go widywać .Oboje pracowalismy
mała chodziła do przedszkola no i zaszłam w ciąze cieszyłam się
poniewaz wiedziałam ze tamtem etap zycia na dobre się zakonczył.było
to w marcu a termin porodu miałam na 24,12,2006 ciąża zleciała i
nasza córcia postanowiła przyjsc na swiat 16,12 to był
najszczęsliwszy dzien w moim zyciu ,nie wiedziałam co mnie czeka
zaraz po wyjsciu ze szpitala poszłam po akt urodzenia i wniosłam do
sądu o zaprzeczenie ojcostwa sprawe poniewaz sprawa o rozwód jest w
toku i kazde dziecko urodzone w małzenstwie jest dzieckiem męza
matki mimo ze moja córcia nie jest jego córką ,mówili mi ze to tylko
jedna sprawa i po wszystkim a juz były 4 jestem tak strasznie
zmęczona i juz niemam siły mówic ze to dziecko nie jest męza .mam
wrazenie ze sąd mi nie wierzy ten człowiek siedzi w zakładzie karnym
pisze do sądu ze on jest ojcem i spotykałam sie z nim do konca marca
2006 r to jest nie prawda ja od niego uciekłam bo mnie bił to jak
miałam z nim sie spotykac .wczoraj była kolejna sprawa i sąd ustalił
ze trzeba zrobic badania dna koszt 1500zł ten człowiek niszczy moje
zycie często niechce mi się zyć niemam poprostu siły by zyc od
wczoraj płacze bo totalnie się załamałam tym wszystkim ja wiem ze bo
badaniach wszystko się wyjasni bo ojcem mojej córci jest mój obecny
partner a nie tamten idiota. Ale za duzo juz tego wszystkiego jak
dla mnie a jak pomysle ze jeszcze pózniej rozwód to odrazu łzy
napływają mi do oczu,zastanawiam sie co ja takiego zrobiłam ze mam
takiego pecha w zyciu moze dlatego ze ur sie 13. chciałam isc do
wrózki zeby powiedziała mi co jeszce mnie czeka ze strony tego
człowieka i czy moje zycie nadal ma sens bo na dzien dzisiejszy
niemam sił by zyc najpierw dziecinstwo ojciec alkoholik i krzyki
po nocach i strach pózniej małżenstwo a gdy myslałam ze uwolniłam
sie od tego i mamy z córcią kochana osobę i spokojny dom to ten
człowiek niedaje nam zyc i co mam robic? forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=49452 mnie się
udało tobie tez moze stop przemocy!!!forum przemoc i kobieta