Dodaj do ulubionych

Rosjo, gdzie twój wróg

IP: *.i.czest.pl 12.01.04, 08:22
A gdzie Polsko, twój wróg? Polska władza i natomaniacy, po długoletnich
poszukiwaniach znaleźli wroga w Afganistanie i Iraku. Tylko pogratulować
bystrości intelektu i wyników!
Obserwuj wątek
    • robertpk Re: Putin to nie Piotr Wielki 12.01.04, 09:47
      .. nie wiem czy powiedzieć , na szczęście czy niestety.

      pozostanę neutralny.

      szkoda mi Rosji i jej dziedzictwa
      - jednak z drugiej strony nikt jeszcze nie udowodnił, że Rosja potrafi byc
      jednocześnie silna i przyjazna dla sąsiadów.




      • Gość: olo Re: Putin to nie Piotr Wielki IP: *.tpgi.com.au / *.tpgi.com.au 12.01.04, 10:04
        Przewaznie tak w zyciu jest,ze my najpierw musimy byc przyjaznie nastawieni do
        wiekszych,mocniejszych,bogatszych.... a dopiero pozniej oczekiwac wzajemnosci.
    • Gość: grg Re: Rosjo, gdzie twój wróg IP: *.b.jawnet.pl 12.01.04, 10:22
      Putin wizytuje pierwszą klasę szkoły podstawowej. Przywitał się,
      przedstawił i przeszedł po klasie głaszcząc głowki dzieci.
      - Drogie dzieci - zagaił prezydent - powiedzcie mi, co oznacza
      dla was słowo "tragedia"?
      Prymusek Aloszka wyrwał się pierwszy i sepleni:
      - To znacy, ze jak mojego kolege psejedzie auto to jest tragedia,
      pse pana!
      - Nie nie... chłopczyku, to tylko zwykły wypadek. Kto jeszcze coś
      powie?
      Wstała Tatianka i mówi:
      - Tragedia to będzie wtedy jak autobus wypełniony dziećmi spadnie
      ze skały!
      - No niby tak, ale niezupełnie, bo wtedy to będzie tylko wielka
      strata dla narodu, ale jeszcze nie tragedia. No proszę mówcie
      dalej, dzieci!
      W klasie zapadła przedłużająca się cisza, wreszcie podnosi się
      Stiopa i cichutkim, drżącym głosikiem wygłasza:
      - Ja myślę... że tragedia to będzie wtedy, kiedy w auto
      prezydenta Czeczeńcy przypierdolą z granatnika...
      - Ooo właśnie! Brawo chłopczyku! A dlaczego uważasz, że to będzie
      tragedia?
      - Bo nie ma innego wyjścia, na pewno nie będzie to ani wypadek,
      ani wielka strata dla narodu...
    • Gość: grg Re: Rosjo, gdzie twój wróg IP: *.b.jawnet.pl 12.01.04, 10:27
      Gość portalu: H.Bulski napisał(a):

      > A gdzie Polsko, twój wróg? Polska władza i natomaniacy, po długoletnich
      > poszukiwaniach znaleźli wroga w Afganistanie

      Tak? A mnie zawsze wydawalo sie, ze od poczatku amerykanskiej interwencji
      Polska w Afganistanie zangazowana bylo po stronie sil rzadowych tego kraju.

      Ale pewnie ja sie nie znam.
    • Gość: Bor'ka Wrog zastepczy trzeciego gatunku. IP: 80.51.233.* 12.01.04, 11:05
      Rosja we wlasciwy sobie subtelny sposob daje nam wlasnie do zrozumienia, ze od
      biedy to my mozemy byc wrogiem Rosji.
      Takim zastepczym, trzeciego sortu, ale jednak.
      No bo kto?
      Amerykanie, to dawno juz nie ta liga i z Matuszka Rosieja zupelnie sie nie
      licza.
      Chiny, Indie, to niby maja byc nowi przyjaciele Matuszki na wieki, wiec
      odpadaja.
      Polsza jest mala (patrioci Matuszki wyliczyli, ze 33 razy mniejsza - pozostala
      im niestety juz tylko wielkosc geograficzna lol!), ale podla.
      Podla katolicka Polsza zdradzila Matuszke i dalej knuje z
      ukrainskimi "mazepincami" na przyklad.
      Planuje katolizacje Matuszki i uwlacza godnosci jej obywateli wprowadzajac
      wizy.
      A przecie Pszeki tyle Rosjanom zawdzieczaja !
      • Gość: Bor'ka Wrog zastepczy trzeciego gatunku. IP: 80.51.233.* 12.01.04, 11:07
        PS. Ja naprawde nie wiem, jak im wyszlo 33 razy, bo jest przeciez wiecej!
    • Gość: Andrzej Re: Rosjo, gdzie twój wróg IP: *.nll.se 12.01.04, 11:46
      Czesc Bula! Ja to nie jestem taki bystry intelektualnie jak Ty. Wyjasnij mi
      wiec co masz na mysli, bo ja nic z twojego postu nie kapuje...
    • Gość: gaduła Re: Rosjo, gdzie twój wróg - prawie do okoła !!! IP: *.iod.krakow.pl / *.IOd.krakow.pl 12.01.04, 12:05
      no bo tak europa wróg, Kaukaz to wróg i wojna w Czeczeni o jej niepodległość
      (powodzenia!), Azja w kawałkach, na granicy z Mongolią pozorny spokój,
      ale dalej już wróg wchodzi do kraju po cichu i zajmuje Syberię !!!
      tak !!! tak !! Syberia jest dla Rosji już stracona !!!
      jak nasza Straz Graniczna złapała na granicy z Kaliningradem obywatela
      Chińskiego z GPS który maszerował do Niemiec !!!!
      to jest oznaka że Rosja straciła Syberię !!!

      jest kwestia czasu kiedy Chińczycy których jest za granicą ze 100 mln. tylko
      czeka na hasło, narazie po cichu sobie wchodzi do miast przy granicy i zaczyna
      miekszkać, żyć i tworzyć enklawy tylko dla swoich !!!

      O Azji która tez jest stracona to szkoda pisać !!!
      To co robił carat to starał się za wszelką cene kolonizować Syberię, a teraz
      Rosjanie uciekaja z niej !!

      to jest wojna gospodarcza o Syberie która Rosja już przegrała !!
      Na to armia i bomby atomowe nie pomogą !!!


      • Gość: Bor'ka Ruski z Kitajcem bratja wo wiek. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.04, 12:11
        Jest to oczywista prawda, aczkolwiek nie wiadomo, czy korzystna dla nas.
        Zrodla rosyjskie podaja ilosc nielegalnych od 1 mln do 15 milionow - czyli tak
        naprawde czeski film.
        Na taka "pokojawa" penetracje Chin rady nie ma i nie na darmo corka Prezydenta
        Putina uczy sie chinskiego.
    • Gość: Marrrrek Re: Rosjo, gdzie twój wróg IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 12.01.04, 12:54
      Jawnych wrogów nie mamy (no może z wyjątkiem oszołomów muzułmańskich).
      Ale ...
      • Gość: maruda Re: Rosjo, gdzie twój wróg IP: *.gdynia.mm.pl 12.01.04, 13:45
        Rosja to duży kraj z dużą ilością generałów. Racją bytu generałów jest istnienie
        wroga. Może być zastępczy, wirtualny lub będący skutkiem zaburzeń psychicznych,
        ale musi być. Generałowie mają marzenie, żeby dowodzić wojskiem w prawdziwej
        bitwie. Swoje wojska traktują jak zabawki.

        Demokracja ma polegać m.in. na tym, żeby kontrolować paranoje i zachcianki
        generałów. Rosja pod względem wpływu generałów na normalnych obywateli nie jest
        specjalnym wyjątkiem i obecnie mieści się w granicach normy.

        Każdy chłopiec bawi się w wojsko. Następnie większa część z tego wyrasta. ;)
        • Gość: Tomasz Ameryka ma jeszcze więcej generałów IP: *.ibch.poznan.pl 12.01.04, 13:51
          A czy ich kontroluje? Raczej nie bardzo, sądząc po ilosci wojen, ktore Ameryka toczy-
          najbardziej jak wiemy doskonała demokracja swiata. Jaki więc nasuwa się wniosek-
          demokracje wcale nie są bardziej pokojowe niż autorytarne reżimy. Chyba, że
          demokracja w Ameryce jest mniej "doskonała" jak ją malują..
          • Gość: maruda Re: Ameryka ma jeszcze więcej generałów IP: *.gdynia.mm.pl 12.01.04, 14:06
            W demokracjach jest jeszcze jeden czynnik ograniczający fanaberie generałów:
            ilość pieniędzy, jaką można na to przeznaczyć. Trzeźwe podejście polityków do
            budżetu z gruntu rzeczy ogranicza ilość wrogów nie dających spać generałom.

            Rosja jest tego pozytywnym przykładem. Brak pieniędzy na armię sprowadził
            generałów na ziemię. I to jest sposób na pokój na świecie (oczywiście z grubsza)
            - zabrać pieniądze generałom. Czego sobie i wszystkim życzę.

            Niestety, USA zaspokajają zachcianki generałów z deficytu budżetowego.
          • Gość: meerkat Ameryka ma duzo wiecej CYWILI niz generalow! IP: *.cvx.algx.net 13.01.04, 01:09
            Generalowie amerykanscy nie zachecaja do wojen, ani ich nie wypowiadaja!
            Generalowie jedynie kieruja operacjami zbrojnymi.

            NIe tylko szef Pentagonu, ale nawet szefowie armii, marynarki wojennej,
            korpusu piechoty morskiej i sil powietrznych to CYWILE!

            Polityke bezpieczenstwa panstwa wytycza, na polecenie prezydenta NSC (Rada
            Bezpieczenstwa Panstwa), zlozona glownie z CYWILI!

            Rekomendacje podjecia dzialan zbrojnych czyni doradca prezydenta ds
            bezpieczenstwa panstwa -CYWIL, w oparciu o informacje uzyskane od Dyrektora
            Centralnego Wywiadu (DCI)-tez CYWILA!
            Glownodowodzacym sil zbrojnych USA jest ich prezydent-CYWIL!
            Kazda wojna musi byc zaaprobowana przez Kongres USA (sami CYWILE)

            Skad wiec sugestie, ze generalowie maja cokolwiek wspolnego z tym jakie
            decyzje militarn podejmuje rzad USA?

            P.S. Gdybym byl ministrem obrony Rosji to najuwazniej obserwowalbym zbrojenia
            i modernizacje armii ChRL. Chiny za 20-25 lat WYCZERPIA SIE Z LEBENSRAUMU!
            Na pierwszy ogien pojdzie wtedy oczywiscie poludniowo-wschodnia
            Syberia.Martwilbym sie tez o losy Mongolii Zewnetrznej! Wojny nuklearnej Rosja
            z Chinami nie wygra, bo nawet po najwiekszym holocauscie pareset milionow
            Chinczykow jeszcze zostanie, a w Rosji.... :-((((
            • Gość: maruda Re: Ameryka ma duzo wiecej CYWILI niz generalow! IP: *.gdynia.mm.pl 13.01.04, 09:46
              Gość portalu: meerkat napisał(a):

              > Generalowie amerykanscy nie zachecaja do wojen, ani ich nie wypowiadaja!
              > Generalowie jedynie kieruja operacjami zbrojnymi.
              ******************

              Nie. Oni tylko w ciszy rządowych gabinetów przedstawiają politykom opcje,
              zagrożenia i plany na wypadek.

              Wzorowy system demokratyczny, w którym Pentagon de facto prowadzi własną
              polityką w Iraku. Fundusz na odbudowę (również cywilną) i stutysięczna armia są
              zarządzane przez to samo gremium. Mam przez to rozumieć, że te same osoby do
              16:00 są wojskowymi, a po 16:00 zaczynają się kontrolować, jako administracja
              cywilna?

              Zupełnie nie zrozumiałeś tego, co napisałem. To przenośnia systemu, w którym
              zaistniały mechanizmy (generałowie), dzięki którym łatwiej wydać 10 mln usd na
              czołg czy samolot, niż na szkołę.
              Generalicja to bardzo silne lobby tworzące wraz z przemysłem zbrojeniowym
              swoiste perpetum mobile. Istnienie tego związku uwarunkowane jest istnieniem
              wroga: albo rzeczywistego, albo urojonego. Gdyby taki mechanizm nie istniał, to
              pies z kulawą nogą nie zainteresowałby się prowadzeniem wojen.
              • Gość: meerkat Re: Ameryka ma duzo wiecej CYWILI niz generalow! IP: 152.75.142.* 13.01.04, 16:01
                POnieważ w rządzie USa pracuję od blisko ćwierćwiecza muszę cię rozczarować.
                Zadni generałowe i w żadnych gabinetach.! Poczytaj uważnie co napisałem-a wiem
                co mówię.

                Rekomendacje dotyczące strategii wypracowuje Rada Bezpieczeństwa Panstwa
                (niemal sami CYWILE) pod kierunkiem prezydenckiego doradcy (NSA)(CYWILA) w
                oparciu o informacje skolacjonowane przez DIA (CYWILA). JCS( członkowie
                Kolegium Szefów Sztabów) nie są nawet statutowymi CZŁONKAMI NSC!. Jedynie ich
                przewodniczący pojawia się na posiedzeniach w roli doradczej (tzn. odpowiada
                na konkretne pytania sekretarza obrony, stanu, DCI czy prezydenta o możliwości
                zrealizowania takiego czy innego scenariusza w takim czy innym czasie. PLANY
                OPERACYJNE opracowuje się dopiero PO zatwierdzeniu określonej strategii przez
                prezydenta, a w wypadku wojny, uzyskania aprobaty Kongresu (też sami CYWILE).
                Więc nie demonizuj! USA to nie ZSRS czy CHRL! Sorry! :)))

        • Gość: grg Re: Rosjo, gdzie twój wróg IP: *.b.jawnet.pl 12.01.04, 17:42
          > Demokracja ma polegać m.in. na tym, żeby kontrolować paranoje i zachcianki
          > generałów. Rosja pod względem wpływu generałów na normalnych obywateli nie
          jest
          > specjalnym wyjątkiem i obecnie mieści się w granicach normy.

          Nie uwazam, aby takie rzeczy, jak uliczne lapanki na rekrutow, lub polowanie
          na ponad 20 tys.(!) ukrywajacych sie dezerterow (dane oficjalne ogloszone pod
          koniec zeszlego roku), "miescilo sie w granicach normy".

          Apokalipsa poborowego

          Rosja

          Biorą wszystkich: studentów, niepełnosprawnych, ciężko chorych. Rosyjska armia
          wciąż bardziej przypomina obóz pracy przymusowej niż nowoczesne wojsko.

          Dwa razy do roku, wiosną i późną jesienią, setki tysięcy młodych Rosjan ogarnia
          strach - zaczyna się pobór do rosyjskiej armii. A że jest to armia jedyna w
          swoim rodzaju, to i pobór nie może być zwyczajny.

          kasstor26.webpark.pl/apokalipsa%20poborowego.htm
          • Gość: maruda Re: Rosjo, gdzie twój wróg IP: *.gdynia.mm.pl 13.01.04, 08:05
            > Nie uwazam, aby takie rzeczy, jak uliczne lapanki na rekrutow, lub polowanie
            > na ponad 20 tys.(!) ukrywajacych sie dezerterow (dane oficjalne ogloszone pod
            > koniec zeszlego roku), "miescilo sie w granicach normy".
            ********************

            To syndrom nostalgii za minionymi czasami oraz efekt braku pieniędzy na armię
            zawodową. Pisałem o generałach, a rekrutacja tychże nie odbywa sie metodą łapanki.
    • Gość: J.G. Re: Rosjo, gdzie twój wróg IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 13.01.04, 09:06
      Twój wróg w granicach tzw.Federacji Rosyjskiej.FR to nie jest dobrowolna unia
      niepodległych państw ,wolnych narodów lecz ujarzmiane przez ostatnie 200 lat
      narody i kraje.Obce mentalnością ,kulturowo i traktowane przez Moskwę batem ,a
      nie partnersko.Rosjanie to nie nacja,to państwowość.Bo cóż to za
      Rosjanin/czyt.Moskal/, z Kaukazu,Karelii,Tuwy ,Dagestanu czy Syberii.Taki sam
      jak Ci,którzy wracają/chcą wrócić/do Polski z b.Kazachskiej SRR,...ASRR i
      innych i przechowują jak relikwie dokumenty i pamiątki narodowych powstań i
      rodzinnych korzeni.
      I tylko nowe ułożenie sobie stosunków i rezygnacja z nieograniczonej
      przestrzeni może przywrócić Rosji/Moskwie/ uznanie i akceptację cywilizowanego
      świata.Kuryle i Sachalin Japonii,Petsamo i Viborg Finlandii a Królewiec UE do
      rozstrzygnięcia jego statusu.
      • rzewuski1 Re: Rosjo, gdzie twój wróg 13.01.04, 10:26
        rosja jest była i bedzie potęgą czy sie to komu podoba czy nie
        my polacy powinismy zrozumiec to jak najpredej bo w przeszłosci nie bardzo nam
        to szło i dostawalismy za to po dupie
      • Gość: gaduła Re: proces rozpadu Rosji już trwa ! IP: *.iod.krakow.pl / *.IOd.krakow.pl 13.01.04, 11:00
        to imperium miało szczyt rozwoju,
        a teraz tylko dzieki wysokim cenom ropy jedzie do przodu !!
        nastapi dalszy podział na obszary ciązące do UE jak Kalinigrad, do Finlandii
        Petersburg, ku Japonii czy Chinom te na Syberii!
        jest kwestią czasu chya 10 lat gdy chińczycy okopani na syberii zaczną
        pokazywać tendencje łaczenia do macierzy chińskiej, a rosjanie będą tam
        mniejszościa tak z 10 % lub mniej !!!
        te tendencje odśrodkowe sa uruchomione i nic tu sie nie da zrobić oprócz
        akceptacji politycznej tego rozkładu,
        jeszcze beda próby dominacji ekonomicznej na Białorusi i Ukrainie, ale ta
        pierwsza to worek na kasę i powoli budzi sie w niej świadomość narodowa!
        a druga ma problemy z określeniem gdzie chce być ?
        mozna wymachiwać bombką atomową i rakietami ale czy sie jej uzyje ?
        Europa to nie bliski wschód !!!
        tak imperium rosyjskie to czas przeszły dokonany !!!
        można być dużym państwem i tylko tyle !!!


      • Gość: blq Królewiec..... IP: 80.51.247.* 13.01.04, 12:31
        Królewiec oczywiście podzielić między Polskę i Litwę. aż się prosi...
    • Gość: bli-blu Re: Rosjo, gdzie twój wróg IP: 217.98.64.* 13.01.04, 11:51
      Bulski!myśl głową a nie łbem
    • Gość: blq Scenariusz dla Rosji (niestety - nierealny) IP: 80.51.247.* 13.01.04, 12:42
      Rosja powinna zrobić tak: tereny obce kulturowo zostawić rdzennym mieszkańcom.
      tam, gdzie jest ropa, gaz i inne bogactwa - pierw wprowadzić swoje koncerny, by
      eksploatowały, jednocześnie dając pracę rdzennym mieszkańcom. prace będą mieć
      (a sami takiej firmy jak Gazprom czy Jukos szybko by sobie nie sprawili więc
      oponować nie będą) rządzić się będą sami, a kasa i tak będzie płynąć do moskwy.

      to samo z dalekim wschodem, poza bogactwami naturalnymi nie ma tam nic
      ciekawego. oddać te tereny gubernatorom, niech sie nachapią, niech rządzą, a
      tylko przez pewien czas, powiedzmy 20 lat niech płacą lenno Moskwie. i
      oczywiście - wprowadzić tam koncerny, zresztą już chyba są wprowadzone.

      z kasy z lenna i koncernów wybudować w Moskwie mieszkania tym, co chcą wrócić z
      zadupi. a ci co nie chcą, a czują się Rosjanami - znajdą pracę w Koncernach.

      Rosja w tym wypadku obejmować będzie ziemie tylko europejskiej częsci
      dzisiejszych terenów. stanie się państwem dosłownie europejskim. To co jest
      rdzeniem Rosji, czyli Moskwa i Sankt Petersburg - pozostanie, reszta to
      badziew, który niech żyje sobie samemu, bo Rosji tylko wioche robi. Rosja
      powinna żyć z Koncernó, a także z odrodzonych przemysłów: militarnego,
      kosmicznego, naukowego. Postawić na nanotechnologię, genetykę i inne
      przemysły "Trzeciej Fali" (to samo tyczy się Polski).

      scenariusz, jak mówie - nierealny. Bo dla prymitywów nie liczy się PKB tylko
      tyś km kw.
    • Gość: Sasza Re: Rosjo, gdzie twój wróg IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 15.01.04, 07:17
      Niekwestionowanym wrogiem Rosji jest USA. Chca ich sprowadzić do parteru i
      rządzić światem .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka