Dodaj do ulubionych

Sz. P. Gaal: Pańska wiarygodność mocno wątpliwa

29.01.04, 23:26
Łaskawy Panie Gaal,
Niedawno szperając po Forum Świat natknałem się na Pana wypowiedź, w której
podaje Pan liczbę Polaków zamordowanych przez UB jako 500 000 i powiołuje
sie Pan tutaj na dane IPN.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=10228171&a=10234150
Liczba ta kontrastuje z oszacowaniami, które znam - od 15 000 do 25 000.
Od razu zacząłem podejrzewać, że Pan tutaj, jak to sie mówi, 'wciska kit' i
to zdrowo wciska!

Od razy zaznaczam: z faktu, że jestem Żydem, wcale nie musi wynikać żadna
solidarność z ubecją. Wprost przeciwnie, uważam, że osoby winne należało
surowo ukarać i uważam to za niefortunne zrządzenie losu, że większość
winnych zbrodni UB uniknęła ukarania, przenosząc się w zaświaty, zanim
powstały warunki umozliwiające postawienie ich przed sądem.


Nie zmienia to faktu, że od samego początku zacząłem podejrtzewać, iż podaje
Pan liczby - proszę mi wybaczyć dosadne określenie, ale nie umiem doprawdy
znaleźć żadnego łagodniejszego - ABSURDALNIE zawyżone.

Poniewaz jednak nie noszę w głowie encyklopedii i nie siedze w IPN,
zastanawiałem się - a moze IPN istotnie co nowego odkrył, jakieś starabnnie
zatajone zbrodnie? Nic prostszego, pomyślałem, jak zapytać. Wiec chwyciłem
za telefon i zadzwoniłem do znajomego, który w IPN pracuje.

Mój znajomy w pełni potwierdził moje podejrzenia. IPN nie podawał żadnych
takich danych. Pan łaskawy to wszystko był łaskawy zmyśleć, podejrzewam,
te 'najnowsze dane IPN'. Według mojego znajomego, wiarygodne oszacowania
liczby ofiar wojny domowej, która trwała aż do początku lat 50-tych, to ok.
9 000. Do tego dochodzą wykonane wyroki śmierci, których było jednak
zdecydowanie mniej - najwyżej 5 000. Tak więc liczba 15 000, która od dawien
dawna nosiłem w głowie - od tak dawna, że już nie potrafie podac źródła, ale
były to wszystko źródła publikowane na Zachodzie, bo PRL-owskim nigdy w
żadnej sprawie, błahej nawet, nie wierzyłem - w zasadzie sie potwierdziła.

Z tego wynika, ze Pan łaskaw był zawyżyc liczbe o czynnik 20-30 i do tego
nabujać, że to w oparciu o badania IPN-u. Łaskawy Panie Gaal! Łgarzem
wszechczasów był niejaki Baron Munchaussen. Czy przypadkiem Pan nie
postanowił odebrac mu tego tytułu?

Jesli podaje Pan tak monstrualnie zniekształcone fakty w jednej sprawie, to
jakie człowiek moze miec gwarancje, że w jakiejkolwiek innej sprawie Pan nie
będzie łaskaw łgać z podobnym natężeniem? Nie bardzo mi się chec wierzyc, że
Pan może być absurdalnie niewiarygodny w jednej kwestii, a w innych
kwestiach wiarygodny. Wiarygodnym sie jest albo w 100%, albo w 0%. Nie można
być np. w 80% wiarygodnym. W przypadku wiarygodności 80% = 0%. Podobnuie np.
jak z wiernością w małzeństwie. Tu też jest zero-jedynkowa miara, albo sie
jest wiernym albo nie, nie można byc np. współmałzonkiem wiernym w 67%.

W świetle powyższego, muszę powiedzieć, musze uznac Łaskawego Pana za kogoś
o wysoce podejrzanej wiarygodnosci. Uważam, że wszystkie 'fakty', które Pan
łaskaw jest obficie nam serwować w swoich piostach, trzeba brać, jak to
mówia Anglosasi, 'with a grain of salt' - and with a large, large grain, in
addition to that!

Na koniec, jeszcze jedna sprawa - mianowicie, nadreprezentacji osób
narodowości żydowskiej w bezpieczeństwie. Faktu istnienia takiej
nadreprezentacji nikt rozsądny nie kwestionuje. Osoby narodowości żydowskiej
stanowiły w owym czasie znacznie poniżej 1% ludności Polski. Zapytałem
mojego znajomego o to, jakie sa 'oficjalne' ilościowe dane IPN w odniesieniu
do tej nadreprezentacji. Mój znajomy powiedział, że IPN dotychczas żadnych
takich badań nie prowadził i byłyby one trudne do przeprowadzenia, bo
wymagałyby 'ręcznego' przejrzenia tysiecy ankiet osobowych z archiwów. Do
tej pory takich badań IPN nie przeprowadził. Za najbardziej wiarygodne dane
dotyczace tej kwestii w IPN uważa się liczbę nieznacznie poniżej 30% podana
przez... niestety, widzę, że notki, na której zapisałem autora, nie mam ze
soba, więc podam w następ nym poście.

A zupełnie na koniec: Szanowny Panie Gaal, ja reprezentuje grupę zawodową, w
której obowiązuje SZACUNEK DLA LICZB. Jak ludzie z mojej grupy zawodowej
napiszą na tabliczce, że winda może udźwignac 6 osob, to Pan ma pewnośc, że
moze Pan w nią bezpiecznie jechac w towarzystwie 5 sasiadów. Jak ludzie z
mojej grupy zawodowej mówia, że skonstruawany przez nich samochód nadaj esie
do bezpiecznej jazdy z szybkością do 200 km/h, to Pan ma pewność, że przy
szybkości 100 km/h wóz się nagle nie rozsypie, prawda? Bo my traktujemy
liczby POWAZNIE, a nie jako
Obserwuj wątek
    • Gość: . Re: Sz. P. Gaal: Pańska wiarygodność mocno wątpli+ IP: *.227-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 29.01.04, 23:37
      Pan Gaal jest znany z fantazji.
      Szczegolny upust daje je w dziedzunie historii.
      Jest rzecznikiem historykow parajacych sie historia narodow
      a szczegolnie Zydo-Chazarow,gdzie truc moze trzy po trzy.
      Kto tam co sprawdzi? Juz po tym widac,ze z wiarygodnoscia jest na bakier.

    • Gość: CCCP Trochę inne liczby ofiar wg IP: *.acn.pl 30.01.04, 00:27
      artykułu historyka Andrzeja Krxysztofa Kunerta:


      www.wprost.pl/ar/?O=9558&C=57

      Zdaje się, że nie wszystko jednak jak dotąd ustalono.


      C.
      • arsch_boli Szanowny Panie CCCP: 30.01.04, 02:00
        Wszystkie dane, które Pan był łaskaw podać, popierają tylko to, co ja mówie.
        Ja powiedziałem na poczatku o zapamiętanych przeze mnie szacunkach: 15-25
        tysiecy. Dane, które Pan podaje, w sumie prowadza do rezultatu 32 tysiące
        (mówimy tylko o liczbie ZAMORDOWANYCH PRZEZ UB, o nich mówił Pan Gaal - Pan
        Gaal nie mówił nic o wywiezionych/zgładzonych przez NKVD, prosze przeczytać
        jego wypowiedź, do której ja się odnoszę).

        Wynika wiec, że górna granice oszacowania, która kja znam, trzeba pomnożyc
        przez liczbę 1,28 (słownie: jeden i dwadzieścia osiem setnych).

        Natomiast liczbe, która podał Pan Gaal trzeba PODZIELIĆ przez 16.

        Nie widzi Łaskawy Pan róznicy?

        Domniemywam, że Pan jest humanistą i dlatego te sprawy może do Pana nie
        docieraja tak dobrze.

        Większośc ludzi w Polsce uważa, że zarabia duzo za mało, niz im sie należy.

        Wiec użyję takiego przykładu: Gdyby Pan otrzymał podwyżke o 28%, to
        prawdopodobnie nadal by Pan uważał, że Panu za mało sie płaci i byłby Pan
        rozczarowany.

        Ale, gdyby Pan Szanowny otrzymał na pierwszego zaledwie jedna szesnasta swojej
        normalnej miesiecznej pensji, to nie byłby Pan zaledwie rozczarowany. Uważałby
        Pan to za pełny dramat!

        Nu, tiepier' Vy uże poniali, Uvażajemyj Gospodin CCCP?
        • Gość: ANka Oczywiscie- trupokilometry IP: *.ifn-magdeburg.de 30.01.04, 02:20
          liczby warunkuja rozmiar przestepstwa? Jak tam Palniczku. Co ciebie tak boli?
          Koczujesz tu w tych poznych godzinach.
          A to twierdzenie cyt. :
          ´wiekszosc ludzi w Polsce uwaza, ze zarabia duzo za malo niz im sie nalezy´
          lagodny antysemita? Za to agresywny antyklerykal..

          I Panie matematyku 28% czyli w sumie 128% . Czyli to co bylo. Aby Pana przyklad
          mial jakikolwiek sens i moc retoryczna musialby Pan odnosic to do obnizki pensji
          o 1/16 a wiec do 15/16 aktualnej pensji. Tymczasem wcale sie nie dziwie ze gdyby
          Pan CCCP mial otrzymac 1/16 bylby nie tylko nie lekko rozczarowany lecz bylaby
          to tragedia. Analogicznie radowalby sie tak jak ja bym sie radowala gdyby mi
          pensje podniesiono o 93% co byloby tu odpowiednikiem drogi Panie wielkosci tej
          zmiany w kazda strone..
          Humanista Pan nie jest - matematykiem tez nie- Palniczku o mozgu wielki czyzby
          pozna pora?
          • Gość: babariba zdaje się, że ANce też nie bardzo wychodzi... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 30.01.04, 08:31
            ...machlanienie cyframi.

            A jeszcze mniej ROZUMIENIE ich znaczenia.

            Bo 32 tysiące, to zarówno 128% od 25 tysięcy, jak i 6,4% od tysięcy 500.

            I jeśliby to kolejny raz w tym wątku strywializować te proporcje do kategorii dochodów, to zapewne podwyżka o 28% (z 25 do 32 tys.) mogłaby przynieść bebeficjentowi sporo radości. Natomiast obniżka dochodów DO 6,4% (z 500 do 32 tys.) z pewnością stanowić będzie tragedię dla tak potraktowanego.

            Nie da się takich, przeniesionych z kasy porównań przełożyć na rozważania związane z naszą tragiczną historią i bratobójczymi walkami, czy przestępstwami popełnianymi w cieniu majestatu państwa, czy imieniu tego państwa.

            Jak sądzę wskazanie tych porównań: 25 - 32 tys. i 500 - 32 tys. służyło jedynie wykazaniu, że pierwsze z nich (różnica o + 28%) MOŻE być wynikiem błędu, lub niepełnych, niezgromadzonych w jednym miejscu informacji. Drugie natomiast (różnica -93,6%) jest cynicznym, może nawet przemyślanym epatowaniem wymyślonymi liczbami dla osiągnięcia jakichś celów.

            Pozdrawiam, babariba, też humanista.
            i 'daj boh sztob nieposlednij', oczywiście
            • Gość: ANka Pytanko do babariby IP: *.ifn-magdeburg.de 30.01.04, 12:41
              Powiedz w ilu procentach jest morderca ten kto zabil 1 twoje dziecko a w ilu ten
              kto zabil 5 cioro?

              Widzisz rybciu nie bronie pomylek w cyfrach. Ale nie lubie jak przypina sie
              latki generalizujac na Polakow i udowadniajac ze b. martwia sie ´obnizka´ o
              15/16 niz ciesza z podwyzki o 20%. Coz Nic w tym dziwnego. A moze ty babaribo
              widzisz w tym cos szczegolnego. Pan arch sie pospieszyl. Wystarczylo
              uzasadnienie ze roznica o rzad wielkosci jest ISTOTNA. Nie trzeba sie posuwac do
              karkolomnych porownan i zadziwiania sie faktem iz Polak nie cieszy sie z roznicy
              z podwyzki o 1/5 tak jakby cieszyl sie z podwyzki o 15/16.
              I na tym koncze boscie tu poza niestety dwoma wyjatkami i niezaleznym ´z
              daleka´ wyjatkowa ´uprzejmoscia - wykazali..
              Byle swoje - i po trupach. Nie wazne czy sie robi bledy - czy nie...
              Brawo panowie Zydzi(?) gratuluje solidarnosci w wyzywaniu kobiet od zakutych
              czegos tam. Damscy bokserzy do siedmiu bolesci...
              • Gość: ANka Zadziwiajace ze tak dobrze babaribie IP: *.ifn-magdeburg.de 30.01.04, 12:46
                rozumiec intencje pana Arscha a tak zle ewidentna sugestie w zakresie oczekiwan
                finansowych Polakow i to jak ja ja odebralam. Coz za podwojna moralnosc....
                PS- to juz na dole napisalam. Zgadzam sie te przeniesienia to kiepskie
                porownania. Wlasnie trupokilometry mnie raza. Przestepstwo jest przestepstwem.
                Ale to nie ja poruszylam watek pieniezny w odniesieniu do ofiar ludzkich a
                wielce szanowny Pan Arsch. No toscie wszyscy siebie warci....
                Wrazliwosc na poziomie slonia rozdeptujacego wszytko co od niego mniejsze i
                czego jako slon nie moze zauwazyc...
              • Gość: babariba tuś mnie zaskoczyła silnie... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 30.01.04, 15:55
                ...chociaż zwykle nie wracam do własnych, wyekspediowanych postów - tym razem mnie do tego zmusiłaś.

                Czytam ja sobie, czytam i nigdzie damskobokserstwa się dopatrzeć nie umiem. Taki mało inteligentny musi jakby.

                Boksować, to chyba ty próbowałaś autora wątku, jeśli rozumiem słowa napisane po polsku, łącznie z próbą demaskacji jego innych nick'ów, co mnie na przykład bardzo mało obchodzi, bo forum daje ten komfort, że możesz sobie być opasłym starym sybarytą, a ja piszę do ciebie jak do zwiewnej nimfy o blond włosach i nie tylko.

                Czyżby uwaga do tego, że niespecjalnie rozumiesz, była traktowana jako agresja silna??? Przepraszam, jeśli się zdarzy następna okazja, ujmę to delikatniej.

                Natomiast co do cyfr, to proponuję, żebys sie w lusterku przejrzała...

                I to do twojej niespecjalnie spójnej machlaniny cyferkami się odniosłem.

                Ja w wyraźny sposób napisałem, że żadna metoda z księgowości wzięta nie rozstrzygnie tutaj ani nigdzie indziej rachunku win i odpowiedzialności.

                A jeśli się operuje wyssanymi z palucha liczbami, to się traci na wiarygodności.

                Pozdrawiam z krainy ekologicznego napoju, co on wyrasta w dziewiczych ostępach Puszczy Knyszyńskiej pod bacznym nadzorem miejscowej ludzkości
                i 'daj boh sztob nieposlednij', babariba
                • Gość: ANka Chyba nie IP: *.ifn-magdeburg.de 30.01.04, 16:22
                  za to twoja logika babaribo mnie na ten przyklad znacznie.
                  Otoz nie rozumiem rowniez twojej argumentacji - iz jeden nick przeszkadza w
                  zachowaniu w tajemnicy np swojej ´niezbyt atrakcyjnej´ zewnetrznosci..
                  Ja np uwazam ze trzymanie sie jednego nicku demaskowaloby natomiast natychmiast
                  osoby ktore wykazaly sie parokrotnie chamstwem w stosunku do innych lub
                  wypowiedziami rasistowskimi. Owszem wszyscy tu wypowiadamy sie majac nadzieje
                  pozostania incognito. Nie znaczy to jednak ze wszyscy musimy byc jednakowymi
                  tchorzami i probowac ukrywac swoje faktyczne przekonania pod plaszczykiem
                  kolejnych nickow.
                  DRogi babaribo to ty sie pomyliles. Ja bardzo dobrze zrozumialam wypowiedz
                  Arscha. Za to ty nie zrozumiales badz nie chciales zrozumiec jego drugiej aluzji.
                  Co jest niespojnego w twierdzeniu ze jesli porownujemy czyjes reakcje pozytywne
                  i negatywne to musimy sie odnosci do porownywalnej wielkosci na plus czy na
                  minus? Czekam na odpowiedz.
                  ARch boli tez b. ostro kogos atakowal - udajac bezblednosc i podajac przyklady
                  liczbowe. Czy zauwazenie tego iz ktos wypowiedzial sie niezrecznie i uzyl
                  porownan - bankowych i blednie wywazonych procentowych mowiac o ofiarach jest
                  twoim zdaniem boksowaniem?
                  coz znow podwojna moralnosc. Czy uwaga
                  ´ a jesli sie operuje wyssanymi z palca liczbami to sie traci na wiarygodnosci´
                  jest do mnie? Pomysl- komentujesz Galla a nie mnie.
                  coz moim zdaniem jesli sie korzysta z wielu nickow po to by zamaskowac braki w
                  kulturze dyskusji to rowniez sie na tej wiarygodnosci traci.
                  Wybacz nie zrozumiales tej drugiej aluzji w wypowiedzi ARcha ktora ja odczulam
                  bardzo dobrze- obrazliwej dla POlakow. I jesli nadal nie rozumiesz to wiedz ze
                  obecne tu osoby sa autorami i dzielnymi propagatorami takich watkow. Nie wiem
                  czy mozna to ujac jasniej - widzisz ponoc kobiety kieruja sie intuicja. Nie wiem
                  - ale zdaje sie ze w tym przypadku mam jej wiecej - jesli ty jestes mezczyzna.
                  I nikogo do niczego nie zmuszam. Raczej ja z cala pewnoscia mam dosc juz
                  chamstwa ktore sie panoszy i z ktorym wydelegowane administratorki nie sa juz w
                  stanie sobie poradzic.
                  PS co jest dla ciebie boksowaniem - zauwazenie ze pan Arch nie jest matematykiem
                  - chyba lub ze nie powinien innym przypinac latek czy okreslenia Boruchy kogos
                  pt- zakuty leb? Jak uwazasz?
                  Czyzby uszlo twojej uwadze ´osaczanie´ ofiary przez digisy i Boruche? Ile tu
                  jest ich postow? TAk sie sklada ze osoby o tych nickach uwazam z cala pewnoscia
                  za malo wiarygodne z racji na nieukrywane przekonania rasistowskie ale nie bede
                  na ten temat zakladac nowego watku. Wogole szkoda mi juz czasu na to forum.
                  • Gość: ftracalski jam Re: Chyba nie IP: *.dyn.optonline.net 30.01.04, 22:33

                    Gość portalu: ANka napisał(a):

                    > Ja np uwazam ze trzymanie sie jednego
                    > nicku demaskowaloby natomiast natychmiast
                    > osoby ktore wykazaly sie parokrotnie chamstwem w stosunku do innych lub
                    > wypowiedziami rasistowskimi.


                    ja sie ftramcam gdzi mnie ni prosza. bo jam cham, ale szczyt chamstwa to
                    rozpaczac rozmowe z nieznajomym czlowiekiem w nastepujacy sposob:
                    "liczby warunkuja rozmiar przestepstwa? Jak tam Palniczku. Co ciebie tak boli?
                    Koczujesz tu w tych poznych godzinach.
                    A to twierdzenie cyt. :
                    ´wiekszosc ludzi w Polsce uwaza, ze zarabia duzo za malo niz im sie nalezy´
                    lagodny antysemita? Za to agresywny antyklerykal.. "

                    Poznaje Pani?
                    (pytanie retoryczne. odpowiedzi nie oczekuje i czytac nie bede)

                    • Gość: ANka Rozpoczac- nie rozpaczac IP: *.ifn-magdeburg.de 02.02.04, 12:45
                      czy z nieznajomym- coz ja mam zawsze ten sam nick. Nieznajomy wydawal sie byc b.
                      znajomy. Gwarancji nie mam. Pod moj z moim IP raczej sie Pan nie podszyje bez
                      konsekwencji.
                      O Polakach- to cytat (nieznajomego) prosze sie wtracac umiejetnie i nie robic
                      bledow.
                      Pytanie o to czy liczby warunkuja rozmiar przestepstwa to nie jest chamstwo.
                      PRzynjamniej wg wiekszosci i tego co jest przyjete w spoleczenstwie. Nazywanie
                      kogos kretynem tak. Zas pisanie o ´przypadlosciach genetycznych narodu´ jest jak
                      by tego Pan laskawca nie bronil rasizmem.
                      Skoro nie czyta Pan odpowiedzi to po co Pan wtraca uwagi? Nie widze sensu- bo
                      Panska uwaga tez moze byc bledna a nie moze Pan (nie chce) skorygowac.
                      To ta roznica miedzy czlowiekiem przyjmujacym krytyke a tym bezkrytycznym w
                      stos. do siebie...
                      Co do wyjasnienia czy moglam sie pomylic czy nie prosze to adresowac do tych,
                      ktorzy zmieniaja wciaz nicki.
                      Jeszcze raz- Pan arsch boli rozpoczal swa rozmowe - bedac (byc moze- czego sie
                      nie da udowodnic) dla mnie nieznajomym od slow cyt. `Polacy sa zawsze
                      niezadowoleni´.....
                      Jestem Polka...
                      Czy to cos Panu wyjasnia?
                      Tymczasem to Pan arsch broni sie przed uznaniem zbrodni czepiajac sie liczb-
                      ktore moim zdaniem nie sa az tak istotne. I jak mowie nie uwazam iz jakikolwiek
                      narod jest calkowicie potencjalnie niezdolny do zbrodni lub do niej
                      predestynowany. Ale prowokacje i generalizacje na temat mojego narodu spotykaja
                      sie z moim oburzeniem i prosze sie temu nie dziwic..
                      Chamstwem zas byloby gdybym odplacila p. Arsch Boli jakas generalizacja nt
                      narodu Zydowskiego z racji na to iz przyznaje sie ze jest Zydem ale tego nie
                      uczynilam....
                      Skoro nie dla Pana - wyjasniam to wobec tego innym- sadze ze to istotne
        • boruch_goldstein Re: Szanowny Panie CCCP: 30.01.04, 02:55
          Witam Pana w grupie Polakozercow :-)

          Teraz zapozna sie Pan z logika tubylcow (vs ANka)
          a takze ich kretactwem (vs Gaal)

          A to ze jest Pan antysemita, wcale Panu nie pomoze :-)
          • Gość: ANka Logika jest zawsze ta sama IP: *.ifn-magdeburg.de 30.01.04, 03:00
            1/16 ta to jedna szesnasta i jesli mamy oceniac moc wrazenia pozytywnego czy
            negatywnego to wychylenie skali musi byc jednakowe w kazda strone..
            Za to 15/16 to jest troszke co innego.
            Jezeli pan panie pozlacany kamieniu tego nie rozumie to jest mi szalenie
            przykro. Nawet jesli pan ktorego cos boli nie jest Palniczkiem- to z rozpedu
            (niemeskiej?!) emocji troche przesadzil- a chwalil sie dokladnoscia w liczbach.
            Mysle ze wszyscy powinnismy sie wzajemnie ostrzegac gdy ktos znas staje sie
            bezkrytyczny w stosunku do siebie probujac przypinac latki innym.
            • boruch_goldstein Re: Logika jest zawsze ta sama 30.01.04, 03:42
              Gość portalu: ANka napisał(a):

              > 1/16 ta to jedna szesnasta i jesli mamy oceniac moc wrazenia pozytywnego czy
              > negatywnego to wychylenie skali musi byc jednakowe w kazda strone..
              > Za to 15/16 to jest troszke co innego.
              > Jezeli pan panie pozlacany kamieniu tego nie rozumie to jest mi szalenie
              > przykro. Nawet jesli pan ktorego cos boli nie jest Palniczkiem- to z rozpedu
              > (niemeskiej?!) emocji troche przesadzil- a chwalil sie dokladnoscia w
              liczbach.
              >
              > Mysle ze wszyscy powinnismy sie wzajemnie ostrzegac gdy ktos znas staje sie
              > bezkrytyczny w stosunku do siebie probujac przypinac latki innym.

              Szanowna Pani:
              Ja dobrze rozumiem co lagodny antysemita mial na mysli:
              mianowicie:
              Kidy liczba jest nieprawidlowa o mnoznik 16-o krotny, to pomylka jest o rzad
              wielkosci wieksza niz kiedy jest nieprawidlowa o mnoznik 1,28.
              Ale widocznie do Pani to nie dotarlo, zreszta jak wiele innych rzeczy.
              Szalom!
            • dipis Re: Logika jest zawsze ta sama 30.01.04, 03:52
              Pani ANko, po przeczytaniu Pani postu jedyny logiczny wniosek, ktory sie
              nasuwa to, ze albo nie przeczytala Pani krytykowanego tekstu dokladnie, albo
              nie odroznia Pani wbrew, deklaracji, 1/16 od 15/16, albo, w celach sobie
              wiadomych, manipuluje Pani danymi. Innej mozliwosci nie ma, chyba ze
              zreformujemy matematyke.
              • boruch_goldstein Re: Logika jest zawsze ta sama 30.01.04, 03:55
                dipis napisała:

                > Pani ANko, po przeczytaniu Pani postu jedyny logiczny wniosek, ktory sie
                > nasuwa to, ze albo nie przeczytala Pani krytykowanego tekstu dokladnie, albo
                > nie odroznia Pani wbrew, deklaracji, 1/16 od 15/16, albo, w celach sobie
                > wiadomych, manipuluje Pani danymi. Innej mozliwosci nie ma, chyba ze
                > zreformujemy matematyke.

                Hmm
                a ja mysle ze mamy tu poprostu do czynienia z rycerska kobieta!
                Zakuty leb!
                • dipis Re: Logika jest zawsze ta sama 30.01.04, 04:15
                  Jak przystało matematykowi, pięknie "scałkował" Pan pole :-)
                  • fredzio44 Re: Logika jest zawsze ta sama 30.01.04, 04:57
                    calka xdx ?
                    :-)
                    • dipis Re: Logika jest zawsze ta sama 30.01.04, 05:22
                      Odpowiedzi, mam nadzieje, udziela matematycy :-)
                      • boruch_goldstein Re: Logika jest zawsze ta sama 30.01.04, 05:28
                        dipis napisała:

                        > Odpowiedzi, mam nadzieje, udziela matematycy :-)

                        :-)
                        x do kwadratu podzielony na pol plus/minus konstant
                        :-)
                        • dipis Re: Logika jest zawsze ta sama 30.01.04, 05:31
                          Przyjmuje bez zastrzezen :-)
                          • boruch_goldstein Re: Logika jest zawsze ta sama 30.01.04, 05:46
                            problem fredzia byl na poziomie uczni szkoly sredniej :-)
                            • Gość: ANka Problem tzw. sfory wilkow IP: *.ifn-magdeburg.de 30.01.04, 12:23
                              Wiem b. dobrze o co p. boli chodzilo i wiem o czym mowil a propos pomylek.
                              Problem w tym ze mial uwagi do Polakow i tak sie sklada ze pragnal rowniez
                              zauwazyc iz Polacy sa bardziej niezadowoleni z podwyzki tego samego rzedu co
                              ´obnizki´. Taka byla sugestia wyplywajaca z jego wypowiedzi pod wplywem emocji-
                              tyle ze mu nie wyszlo i ewidentnie sie pomylil, choc liczby ponoc dla niego
                              mialy takie znaczenie
                              Nie popieram ´pomylek´ o rzedy wielkosci..
                              Ani chamstwa pt. wypowiadania sie o uczestnikach forum - zwlaszcza kobietach pt.
                              ´zakuta pala´
                              Gratuluje wszystkim ,ktorzy sie z takim chamstwem solidaryzuja..
                              Stac was na wiele ´panowie´.
                              Niestety, humanisci, matematycy, retorycy, a tak czy siak zwykle chamy - jakby
                              powiedzial wieszcz....
                              Jeszcze raz - serdeczne gratulacje..
                              PS. -Mialam nawet zamiar przeprosic niejakiego p. boli za pomylke i zarzut
                              antyklerykalizmu ale po przeczytaniu jego ´subtelnosci´ w kwestii
                              solidaryzowania sie z chamstwem przyznaje nie widze ku temu powodow..
                              Milego dnia zycze wszystkim, ktorzy nie splamili sie takim rodzajem ´szarmancji´.
                              Do p. ARchboli- Coz jesli nie poznal pan niejakiego borucha- goldsteina-
                              czlowieka wielu nickow i b. ´skrzywdzonego przez Polakow´ to bedzie Pan jeszcze
                              mial okazje. Chyba ze nie jest p. Polakiem. Mnie to w nim zrazilo i gdy
                              probowalam znim rozmawiac i zastanawialam sie nad jego niewybrednymi
                              prowokacjami nt. Polakow- ktorych pan pewno jeszcze nie poznal- to wlasnie
                              zostalam obrzucona stekiem wyzswisk podobnych temu tutaj- z ktorym sie pan
                              zgadza. Nie moglam sie wypowiedziec rano- bo bylam b. zajeta. Z tego skorzystala
                              ´sfora`. No coz jezeli deklaruje sie pan byc Zydem to w opinii owego BArucha
                              vel. John Galt i wiele innych jest Pan czlowiekiem wybranych - genetycznie
                              übermenschem- ponadczlowiekiem. Natomiast inne narody- w szczegolnosci Polacy to
                              podludzie. A wszystko dlatego ze pan Galt znalazl kiedys myszke w butelce z
                              mlekiem gdy dawno temu byl w Polsce (w tych samych czasach gdy w butelkach z
                              piwem plywaly ryby, a w chlebie mozna bylo zagryzc wrobla) a jego dziewczyne
                              pobila banda lobuzow (ponoc) podczas gdy on stal i nic nie robil..
                              Coz jezeli pochlebstwa i wsparcie kogos takiego sa Panu mile to wlasnie kogos
                              takiego ma pan okazje poznac...
                              • boruch_goldstein Re: Problem tzw. sfory wilkow 30.01.04, 16:02
                                Alez prosze Pani,
                                arsch_boli i dipis to tez moje nicki!
                                Nikt tu Pani oprocz mnie nie przesladuje!
                                Prosze sie uspokoic i poczytac elementarz.
                                • Gość: ANka Re: Problem tzw. sfory wilkow IP: *.ifn-magdeburg.de 30.01.04, 16:27
                                  zakuty leb? kretynka? retoryka? megalomania?
                                  Zna Pan jeszcze jakies ciekawe slowa?

                                  Prosze Pana jezeli ktos pod tym watkiem jest malo wiarygodny to panskie
                                  wypowiedzi nie tylko skierowane do mnie sa najlepszym dowodem iz Pan nie jest
                                  ani troszke bardziej. Osob o przekonaniach rasistowskich - pozorowanych macho z
                                  zasady nie zaliczam bowiem do takowych. Jesli znajdzie Pan takie wsrod swoich
                                  Zydow a moze jakichs Polakow to im szczerze wspolczuje..
                                  Zegnam i by nie wchodzic takim zalosnym jednostkom w droge nie zamierzam tu
                                  wiecej pisac. Jakos nikogo to nie interesuje jak widac JAKICH ma
                                  sprzymierzencow. Mnie zawsze to bardzo interesowalo.. Wobec powyzszego kiscie
                                  sie we wlasnym zgnilym rosole
        • Gość: CCCP Szanowny Panie A IP: *.acn.pl 30.01.04, 07:02
          Po przeczytaniu Pańskiego wczorajszego wpisu pomyślałem sobie, że rzeczywiście, jeśli IPN wszystko już policzył, to może rację mają ci, którzy uważają, że Instytut trzeba dla oszczędności etatowo okroić, a sprawy prowadzone przez jego pion śledczy przekazać prokuraturze.

          Ale z artykułu Kanerta wynika, że to liczenie bynajmniej nie zostało zakończone - dokładniejsze przeglądanie róznych szaf i ciemnych archiwalnych zakamarków może przynieść wiedzę jeszcze o wielu trupach. Tak to wygląda.

          Nie jest przy tym ważne, czy ta różnica w porównaniu z dzisiejszym szacunkiem (owe 15 tysięcy) będzie wynosić jedną szesnastą czy może trzy szesnaste. Ważne jest stwierdzenie, że proces badania lat 1944-1956 nie został zakończony.

          Mój wpis, szanowny Panie, był w tej sytuacji jedynie drobnym wtrętem ze strony - jak Pan słusznie zauważył, nie-matematyka, który chciał zwrócić matematycznemu dyskutantowi uwagę, że podstawowa liczba, której tenże (czyli Pan) używa jako bazy do następnych kalkulacji nie jest bynajmniej ostatecznie poznana.

          Tak się składa (wiem o tym z moich skromnych lektur), że potoczna wiedza o prześladowanych, więzionych, wywożonych, generalnie rzecz biorąc - represjonowanych, zamyka się w wielkich liczbach, podstawową jednostką są jeśli nie miliony, to setki tysiący. (To stały element w dyskursie o wielkich procesach.) Te wielkie liczby mają po dokładniejszym zbadaniu spraw tendencję do drastycznego obniżania się. Natomiast liczby dotyczące tych, którzy zostali w specjalny sposób wyjęci spod reguł prawa i sądowo lub bez-sądowo zamordowani w ramach walki z przeciwnikami państwa, mają tendencję do zwiększania się. W skrócie: państwo totalitarne było łaskawsze dla swych przeciwników niżby się to wydawało, i nie więziło ich aż tylu, ale zarazem było surowsze dla niektórych swoich przeciwników i nie zamordowało ich tylko tylu.

          W jeszcze większym skrócie: mam wątpliwości co do 500 tysięcy (pół miliona) ofiar, musiałby w tym okresie zginąć z przyczyn nienaturalnych co (z grubsza) sześćdziesiąty obywatel kraju, a to z kolei musiałoby znaleźć swój wyraz w statystykach. Ale mam też wątpliwości co do owych 15 tysięcy.

          I na koniec prośba do Pana, szanowny kolego: proszę więcej nie pisać do mnie jak do Kazia z trzeciej klasy: o stan mojej wiedzy w kwestii dzielenia i mnożenia niech Pana Arsch nie boli.

          C.
      • Gość: jarek A gdzie jest Tomson z jego statystykami, albo tez IP: *.fastres.net 30.01.04, 09:30
        ukrywa sie pod nickiem Gaal ( po dunski wariat).
        Ciesze sie ,ze takze Polacy usiluja dojsc do prawdy( w latach 1944-1953,
        wykonczono( fizycznie, psyficznie, ekonomicznie) tam prawie cala srednio
        borgesje i stutki tego widac do dzisiaj, Borgesja potrzebuje 3 pokolenia, aby
        sie ustabilizowala i nie spada z nieba) , tak samo zaczynaja robic Wlosi(
        skonczylo sie czyste antyfaszyzmo, ktore zakrylo morderstwa dokonywane przez
        komunistow, skonczylo sie z falszywymi partzantami( z partii faszystowskiej do
        komunistycznej-tzw gruba kreska Togliattiego)), tylko Hiszpanie o okresie od
        1936 do 1959, nie chca nic mowic, ale tam sytuacja moze byla calkowicie odmienna.
        Tez jest dziwna podstawa w Rep. Czeskiej, ale tam w roku 1948 w czasie zamachu
        stanu komunistycznego , wedlug mmie wiecej niz polowa Czechow byla za komunizmem
        ( bardziej za socjalizmem)i wydawalo sie nam ,ze komunizm czeski moze zyc bez
        sovieckiego i tutaj sie pomylilismy.
        W Polsce moim zdaniem tylko chlopi ( w wyniku reformy rolnej ) byli do
        komunistow radzieckich ( partia Polska byla zawsze bratnia),przychylnie
        ustawieni, prawdziwych robotnikow( z ojca na syna) bylo poza Gornym Slaskiemi,
        Poznanskim, Wybrzezem Gdanskim, Okregiem Przemyslowym bardzo malo,m a ci nowi,
        to byli przewaznie chlopy-robotnicy bez swiadomosci robotniczej( latwi do
        manowrania przez komunistow).
    • Gość: Gaal Jak już cytujesz to cytuj bez opuszczeń! IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 30.01.04, 02:42
      Wać Pan rzekomo cytując mnie raczył włożyć w moje usta cyt. "podaje Pan liczbę
      Polaków zamordowanych przez UB jako 500 000 i powiołuje sie Pan tutaj na dane
      IPN.
      Podczas gdy w rzeczywistości napisałem cyt. "Urząd Bezpieczeństwa (UB) i
      pozostałe aparaty przemocy PRL (według najnowszych danych IPN) zamordowały ok.
      500 tysięcy Polaków."
      Czy rzeczywiście nie widzi Pan różnicy pomiędzy Pana "cytatem" a rzeczywistym
      moim cytatem?
      Dane podane przeze mnie obejmują; zamordowanych w katowniach UB, SB,
      tzw. "wyrokach sądowych" władzy ludowej, we więzieniach władzy ludowej i
      aresztach, skrytobójcze mordy, wywiezionych i zaginionych na Syberii (m.in.
      śląskich górników po 1945 r.), Akcja "Wisły", walka z tzw. organizacjami
      podziemnymi etc.
      Jak już sili sie Pan na polemikę z moja skromna osobą to uprzejmie proszę nie
      oszukiwać drogi Panie "historyku".

    • dipis Re: Sz. P. Gaal: Pańska wiarygodność mocno wątpli 30.01.04, 03:38
      W innych przypadkach pan Gaal raczyl zanizac liczby i tak np podal, ze pensja
      profesora uniwersytetu wynosi 1200 zl; z tego co wiem to jest to ok 5000zl;
      czyli jesli w jednych przypadkach zanizal a w drugich zawyzal, to pewnie
      uznal, ze jest to poprawne, uczciwe i sprawiedliwe :-)
      • Gość: Gaal Re: Sz. P. Gaal: Pańska wiarygodność mocno wątpli IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 30.01.04, 03:47
        Owszem tyle wynosi pensja profesora uniwersyteckiego (bez dodatków)w Polsce,
        chcesz z tym polemizować?
      • Gość: Gaal Re: Sz. P. Gaal: Pańska wiarygodność mocno wątpli IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 30.01.04, 03:52
        A dokładnie mówiąc powiedziałem cyt.:Nauczyciele, pracownicy uczelni wyższych

        nauczyciel akademicki (asystent) 800 PLZ miesięcznie
        nauczyciel akademicki (adiunkt) 1000 PLZ miesięcznie
        profesor uczelni wyższej 1300 PLZ miesięcznie

        (w tych danych nie są uwzględniane tzw. dodatki etc)
        • dipis Re: Sz. P. Gaal: Pańska wiarygodność mocno wątpli 30.01.04, 03:54
          Nie, nie chce polemizowac; tylko jedno male pytanie: z jakich lat pochodza te
          dane?
          • Gość: Gaal Re: Sz. P. Gaal: Pańska wiarygodność mocno wątpli IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 30.01.04, 03:57
            Z ubiegłego roku.
        • dipis Re: Sz. P. Gaal: Pańska wiarygodność mocno wątpli 30.01.04, 04:19
          Czy moglby Pan podac pelna bibliografie tego zrodla informacji?
          tzn wydawnictwo, autor, rok, strona
          • Gość: Gaal Re: Sz. P. Gaal: Pańska wiarygodność mocno wątpli IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 30.01.04, 04:24
            O 4 nad ranem, raczy Pan żartować, nie będę przeglądał "Rzeczpospolitej" czy
            dzwonił do znajomych by podali mi kwotę ostatnich pensji.
            • dipis Re: Sz. P. Gaal: Pańska wiarygodność mocno wątpli 30.01.04, 04:27
              Gość portalu: Gaal napisał(a):

              > O 4 nad ranem, raczy Pan żartować, nie będę przeglądał "Rzeczpospolitej" czy
              > dzwonił do znajomych by podali mi kwotę ostatnich pensji.

              Acha, dziekuje za wyjasnienie, wiecej pytan nie mam.
            • dipis Re: Sz. P. Gaal: Pańska wiarygodność mocno wątpli 30.01.04, 05:17
              Garstka danych obejmujacych okres 1996-2000 i rozporzadzenie Ministra MEN z
              2001r. Z powazaniem, przywiazany nawet o 4 rano do zrodel, dipis

              Stanowisko Profesor zwyczajny
              Lata widełki
              wynagrodzeń
              [zł]
              1996 1170 -2560
              1997 1320 - 2820
              1998 1500 - 3000
              1999 2030 - 4025
              2000 2170 - 4285

              Minister Edukacji Narodowej: M. Handke
              Załączniki do rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 14 kwietnia
              2000 r. (poz. 395)
              Załącznik nr 1
              TABELA A
              STAWEK MIESIĘCZNEGO WYNAGRODZENIA ZASADNICZEGO NAUCZYCIELI AKADEMICKICH
              Lp. Stanowisko Stawka miesięcznego wynagrodzenia w
              zlotych

              1 Profesor zwyczajny 2170,00-4285,00
              2 Profesor nadzwyczajny posiadający tytuł naukowy 2025,00-3850,00
              3 Profesor nadzwyczajny posiadający stopień naukowy doktora
              habilitowanego lub doktora 1815,00-3570,00
              4 Docent, adiunkt posiadający stopień naukowy doktora habilitowanego
              1595,00-2855,00
              5 Adiunkt posiadający stopień naukowy doktora, starszy wykładowca
              posiadający stopień naukowy doktora 1380,00-2570,00
              6 Starszy wykładowca nie posiadający stopnia naukowego 1160,00-
              2145,00
              7 Asystent 1160,00-2000,00
              8 Wykładowca, lektor, instruktor 1085,00-2070,00
              • Gość: Gaal Re: Sz. P. Gaal: Pańska wiarygodność mocno wątpli IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 30.01.04, 05:31
                Drogi Panie, a gdzie zaznaczenie że te płace są kształtowane również o;
                czasokres pracy i to że większość Uczelni ma Polsce status niezależny od MEN?
                • dipis Re: Sz. P. Gaal: Pańska wiarygodność mocno wątpli 30.01.04, 05:38
                  Gość portalu: Gaal napisał(a):

                  > Drogi Panie, a gdzie zaznaczenie że te płace są kształtowane również o;
                  > czasokres pracy i to że większość Uczelni ma Polsce status niezależny od MEN?
                  To sa place podstawowe bez dodatkow, za np wysluge lat itd. Dotycza uczelni
                  podlegajacych MEN, natomiast w prywatnych uczelniach sa z n a c z n i e wyzsze.
                  Prosze rowniez zauwazyc ze od 2000r place wzrosly, chociazby w wyniku
                  waloryzacji; bylo to niewiele i powinno byc znacznie wiecej, ale tak sie to
                  przedstawia.
                  • Gość: Gaal Re: Sz. P. Gaal: Pańska wiarygodność mocno wątpli IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 30.01.04, 05:45
                    Moi znajomi zarabiają o wiele niżej niż to zostało przedstawione - zarówno na
                    państwowej uczelni jak i prywatnej (między bajki proszę sobie włożyć że
                    większość prywatnych uczelni daje wyższe uposażenie swoim pracownikom naukowym
                    niż państwowe, to są wyjątki).

                    • dipis Re: Sz. P. Gaal: Pańska wiarygodność mocno wątpli 30.01.04, 05:52
                      Takiej jawnej niesprawiedliwosci to juz tylko o.Rydzyk moze dac odpor.
                      • Gość: Gaal Re: Sz. P. Gaal: Pańska wiarygodność mocno wątpli IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 30.01.04, 05:53
                        Przepraszam a co wspólnego z tym ma o.Rydzyk? Czy to osobisty Pana wróg?
                        • dipis Re: Sz. P. Gaal: Pańska wiarygodność mocno wątpli 30.01.04, 05:57
                          Gość portalu: Gaal napisał(a):

                          > Przepraszam a co wspólnego z tym ma o.Rydzyk? Czy to osobisty Pana wróg?

                          Alez, na moje, szczescie nie moim osobistym wrogiem, a przynajmniej nic mi
                          otym nie wiadomo. Po prostu obilo mi sie o uszy, ze to taka ucieczka
                          pokrzywdzonych.
                          • Gość: Gaal Re: Sz. P. Gaal: Pańska wiarygodność mocno wątpli IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 30.01.04, 06:01
                            Dzięki za polemikę - dane przedstawione przez Pana to stan postulatywny a nie
                            rzeczywisty.
                            • dipis Re: Sz. P. Gaal: Pańska wiarygodność mocno wątpli 30.01.04, 06:09
                              Gość portalu: Gaal napisał(a):

                              > Dzięki za polemikę - dane przedstawione przez Pana to stan postulatywny a
                              nie
                              > rzeczywisty.
                              To mnie Pan zadziwil; do tej pory uwazalam, ze dane moga byc prawdziwe, badz
                              falszywe, a od Pana sie dowiaduje, ze moga byc jeszcze dane postulatywne, czy
                              tez o charakterze postulatywnym. To naprawde interesujace podejscie.
                              • Gość: Gaal Re: Sz. P. Gaal: Pańska wiarygodność mocno wątpli IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 30.01.04, 06:13
                                To Pan nie mieszka w Polsce?
                                • dipis Re: Sz. P. Gaal: Pańska wiarygodność mocno wątpli 30.01.04, 06:15
                                  Obecnie przebywam poza granicami kraju.
                                  • Gość: Gaal Re: Sz. P. Gaal: Pańska wiarygodność mocno wątpli IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 30.01.04, 06:18
                                    Płace całej sfery budżetowej są w rzeczywistrości dużo niższe
                                    od "przepisowych", w prywatnych firmach to też różnie bywa.
                                    • dipis Re: Sz. P. Gaal: Pańska wiarygodność mocno wątpli 30.01.04, 06:25
                                      Gość portalu: Gaal napisał(a):

                                      > Płace całej sfery budżetowej są w rzeczywistrości dużo niższe
                                      > od "przepisowych", w prywatnych firmach to też różnie bywa.
                                      Kontakt z krajem i z rzeczywistoscia staram sie jednak utrzymywac.
                                      • Gość: Gaal Re: Sz. P. Gaal: Pańska wiarygodność mocno wątpli IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 30.01.04, 06:29
                                        To skąd to zdziwienie co do realiów? Nikt z moich znajomych (stan
                                        listopad/grudzien ub.r.) nie osiagał w szolnictwie podanych sum, wykazywanych
                                        w aktach prawnych MEN.
              • boruch_goldstein Re: Sz. P. Gaal: Pańska wiarygodność mocno wątpli 30.01.04, 05:31

                Jezeli fakty sa niezgodne z tym co twierdze: Tym gorzej dla faktow!
                :-)
                • dipis Re: Sz. P. Gaal: Pańska wiarygodność mocno wątpli 30.01.04, 05:40
                  boruch_goldstein napisał:

                  >
                  > Jezeli fakty sa niezgodne z tym co twierdze: Tym gorzej dla faktow!
                  > :-)
                  No pewnie, te cholerne fakty, wrecz nieprzyzwoite.
                  • boruch_goldstein Re: Sz. P. Gaal: Pańska wiarygodność mocno wątpli 30.01.04, 05:47
                    dipis napisała:

                    > boruch_goldstein napisał:
                    >
                    > >
                    > > Jezeli fakty sa niezgodne z tym co twierdze: Tym gorzej dla faktow!
                    > > :-)
                    > No pewnie, te cholerne fakty, wrecz nieprzyzwoite.

                    No to chyba czas je ocenzurowac :-)
                    • dipis Re: Sz. P. Gaal: Pańska wiarygodność mocno wątpli 30.01.04, 05:54
                      boruch_goldstein napisał:

                      > dipis napisała:
                      >
                      > > boruch_goldstein napisał:
                      > >
                      > > >
                      > > > Jezeli fakty sa niezgodne z tym co twierdze: Tym gorzej dla faktow!
                      > > > :-)
                      > > No pewnie, te cholerne fakty, wrecz nieprzyzwoite.
                      >
                      > No to chyba czas je ocenzurowac :-)
                      Juz to nastapilo; zostaly odrzucone.
                      • boruch_goldstein Re: Sz. P. Gaal: Pańska wiarygodność mocno wątpli 30.01.04, 05:57
                        dipis napisała:

                        > boruch_goldstein napisał:
                        >
                        > > dipis napisała:
                        > >
                        > > > boruch_goldstein napisał:
                        > > >
                        > > > >
                        > > > > Jezeli fakty sa niezgodne z tym co twierdze: Tym gorzej dla fak
                        > tow!
                        > > > > :-)
                        > > > No pewnie, te cholerne fakty, wrecz nieprzyzwoite.
                        > >
                        > > No to chyba czas je ocenzurowac :-)
                        > Juz to nastapilo; zostaly odrzucone.

                        ;-)
                        • Gość: ANka Zwlaszcza kiedy te fakty IP: *.ifn-magdeburg.de 30.01.04, 12:48
                          to myszka w butelce ktora moze ktos tam wrzucil a wczesniej z cala pewnoscia
                          specjalnie lapal w siatke na motyle..
                          Pouzywales sobie sloneczko?
                          Bo przeciez o to ci chodzilo?
    • arsch_boli Szanowni Panstwo, odpowiem jednym postem na wiele 30.01.04, 06:26
      ...uwag.

      Ladies first! Zatem, Laskawa Pani ANko, sprawdzilem swoja arytmetyke i obstaje
      przy tym, ze jest ona bez zarzutu. Matematykiem nie jestem, ale reprezentantem
      bardzo zmatematyzowanej dziedziny wiedzy rtechnologicznej. Pan Goldstein bardzo
      dobrze to ujal: ja
      wykazalem, ze Pan Gaal zawyzyl liczy o rzad wielkosci. Jesli Pani zna ten
      termin, to nie musze juz dalej tlumaczyc. A jesli nie - to powiem w najwiekszym
      skrocie: 'rzad wielkosci' oznacza odchylenie o jednosc w skali logarytmicznej
      (przy czym,
      umowa jest taka, ze bierzemy w tym wypadku logarytm o podstawie 10, a nie
      logarytm naturalny). Czy teraz juz wszystko jasne? Rozumiem, ze tak, No, to sie
      ciesze, ze wyjasnilismy te sprawe.

      Szanowny Panie Goldsteinie, czy mysmy juz kiedys nie wymienili kilku e-maili na
      temat Pana EUROMIRA? Jesli nie, to 'please forget it'. Co zas do 'lagodnego
      antysemity' w moim podpisie. Bylem kiedys, zaraz po upadku komuny, na spotkaniu
      z Panem Czeslawem Bieleckim w stolicy pewnego kraju w stosunku do Polski
      nieosciennego.Zgromadzeni zadawali wiele pytan, m. in. na temat spraw
      polsko-zydowskich. Pan Bielecki odpowiadajac na te pytania wielokrotnie uzyl
      wlasnie sformulowania 'Jako Zyd i lagodny antysemita...'. Bardzo mi sie ten zart
      spodobal i kiedy zaczalem sie udzielac na Forum, postanowilem dokonac malenkiego
      'plagiatu'. To ma byc wylacznie zart i nie nalezy przywiazywac do tych slow
      zadnego znaczenia.

      Laskawy Panie Gaalu, ja niczego zle nie zacytowalem z Pana. Wlasnie po to, by
      taki zarzut nie powstal, w poscie otwierajacym watek uzylem linka:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=10228171&a=10234150
      zeby kazdy zainteresowany mogl przeczytac sobie sam Panskie slowa. Bardzo
      prosze, zeby Pan otworzyl ten link i sam jeszcze raz przeczytal, co Pan napisal.

      O przesladowaniach UB i NKVD wiem wiecej, niz Pan prawdopodobnie sadzi. Dwoch
      AK-owcow, z ktorymi moja rodzina jest blisko spowinowacona, siedzialo we
      Wronkach z wyrokami smierci. To nie koniec . Moja rodzina przywedrowala przed
      ok. 200 laty okolic Wiednia do Galicji, juz wtedy bedac bardzo 'zasymilowana'.
      Wywozki i aresztowania po 17 wrzesnia 39 w ogromnym stopniu ja dotknely. Prosze
      wiec ze mnie nie robic zadnego sympatyka komunizmu ani UB. Chodzi mi tylko o
      elemetarna rzetelnosc w przytaczaniu liczb. Tutaj na Forum kroluje monstrualne
      wyolbrzymianie win tego, kogo sie nie lubi, jak rowniez uogolnianie. Niechetni
      Polsce bez zadnych oporow potrafia powiedziec: "Polacy to antysemici!". Coz, ja
      musze powiedziec - z wlasnego przykrego doswiadczenia wiem, ze w Polsce jest
      pewien procent antysemitow i nie jest to procent marginalny. Ale ja w zyciu nie
      powiem "Polacy to antysemici". Jezeli juz chce byc w maksymalnym stopniu
      'osklarzycielski', to powiem najwyzej "Wsrod Polakow jest pewien ZNACZACY
      procent antysemitow'. Znaczacy procent to znaczy nie marginalny, do pominiecia -
      ale tez i nie oznacza wiekszosci, bo wtedy trzeba by powiedziec 'dominujacy' lub
      'przytlaczajacy'. Wydaje mi sie, ze ja stawiam sprawe uczciwie. I uwazam, ze
      wszyscy, niezaleznie od tego, 'po ktorej stronie barykady' sa, powinni sie
      podobnymi regulami kierowac: unikajmy uogolnien, starajmy sie byc maksymalnie
      skrupulatni w liczbach.

      Na koniec jerszcze cos wyjasnie. Poniewaz moja rodzina przez pokolenia nalezala
      do Galicyjskiej inteligencji, w domu probowano mnie wychowywac wedlug
      tradycyjnej galicyjsiej kindersztuby. Ktorej na NIENAWIDZILEM z calego serca,
      uwazajac ja za straszliwie sztuczna. I kiedy juz wyfrunalem z roszinnego domu i
      starsi (liczne grono ciotek przede wszystkim) juz nie patrzyli, to porzucilem
      te wszystkie 'caluj raczki'. Kiuedy jednak przywedrowalem tutaj na Forum, to
      postanowilem caly ten trening sobie przypomniec i zaczac go tutaj uzywac.
      Obyczaje tutaj sa POTWORNE!!! Odkrylem jednak, ze ta tradycyjna galicyjska
      szkola, stosowana nawet z pewnym nadmiarem, potrafi tutaj niejednego
      forumowicza, uzywajacego bardzo... no, powiedzmy to tak, niewytwornego jezyka -
      w duzym stopniu spacyfikowac. Zatem i inych namawiam do stosowania wytwornych
      manier, nawet w nadmiarze. Nie zaszkodzi!


      Aha, jeszcze w kwestii pensji profesorskich w Polsce. Na pewno nie jest to 1300
      zl. Tyle mniej wiecej (brutto) dostaje doktorant. Jakis czas temu jedna uczelnia
      w Polsce zaprosila mnie na kilkumiesieczny cykl wykladow. Poniewaz mam dosc
      pokazna emeryture, ja nie chcialem zaddnych pieniedzy. Ale oni sie uparli. Tylko
      postanowili mi placic pieniadze nie w formie pensji jako pracownikowi, a w
      formie diet. Oszczedzalo to uczeni mase papierkowej roboty. Diety te wynosily
      2500 zlp miesiecznie. Dziekan wydzialu mowiac mi o tej sumie wydawal sie
      odrobine zaklopotany, poniewaz, jak to ujal, jest to jednak mniej, niz srednio
      otrzymuja profesorowie na wydziale... Oczywiscie, ja z kolei bylem zaklopotany,
      ze w ogole biore od nich jakies pieniadze. Wiec zaklopaotania sie wzajemnie
      'zredukowaly do zera'.
      • Gość: Gaal Re: Szanowni Panstwo, odpowiem jednym postem na w IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 30.01.04, 06:34
        Szanowny Panie - jesli polemizuje się z jakims pogladem to nie skraca się go
        do enigmatycznego odnośnika (linka). Bo tym sposobem imputuje (umyslnie czy
        też nie) Pan, że podana statystyka odnosi sie tylko do Urzędu Bezpieczeństwa
        (UB). Co jest nieprawdą.
        • dipis Re: Szanowni Panstwo, odpowiem jednym postem na w 30.01.04, 06:38
          Gość portalu: Gaal napisał(a):

          > Szanowny Panie - jesli polemizuje się z jakims pogladem to nie skraca się go
          > do enigmatycznego odnośnika (linka). Bo tym sposobem imputuje (umyslnie czy
          > też nie) Pan, że podana statystyka odnosi sie tylko do Urzędu Bezpieczeństwa
          > (UB). Co jest nieprawdą.
          Takie bylo zalecenie aministracji forum, a jedno klikniecie to nie taki
          problem.
          • Gość: Gaal Re: Szanowni Panstwo, odpowiem jednym postem na w IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 30.01.04, 06:42
            Ale pomijając "i pozostał aparaty przemocy PRL" zmieniono kontekst całej mojej
            wypowiedzi i zbudowano twierdzenie, że napisałem UB zamordowało ok. 500
            tysięcy Polaków. Taka "mała" manipulacja, nieprawdaż?
            • dipis Re: Szanowni Panstwo, odpowiem jednym postem na w 30.01.04, 06:49
              Gość portalu: Gaal napisał(a):

              > Ale pomijając "i pozostał aparaty przemocy PRL" zmieniono kontekst całej
              mojej
              > wypowiedzi i zbudowano twierdzenie, że napisałem UB zamordowało ok. 500
              > tysięcy Polaków. Taka "mała" manipulacja, nieprawdaż?
              No chyba niezupelnie; bo jak to panscy adwersarze wyliczyli, to przy
              podliczeniu wszystkich sluzb wyszlo w zaokragleniu 38tys, co jest liczba
              bardziej porownywalna z 15tys, niz 500 tys. Jest to wystarczajaco
              zastraszajaca liczba i tak, wiec w jakim celu powiekszac ja.
              • Gość: Gaal Re: Szanowni Panstwo, odpowiem jednym postem na w IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 30.01.04, 06:54
                Czyżby? Z samego Śląska na przełomie 45/46 wywieziono do Doniecka i na Sybir
                ok. 40 tysięcy osób (większość to górników i częściowo ich rodzin), z których
                niewielu wróciło.
      • boruch_goldstein Re: Szanowni Panstwo, odpowiem jednym postem na w 30.01.04, 06:36
        perly przed swinie?
        • dipis Re: Szanowni Panstwo, odpowiem jednym postem na w 30.01.04, 06:40
          W orginale jest: przed wieprze. Znowu bedzie zarzut manipulacji w cytowaniu :-)
    • Gość: zzz Re: Sz. P. Gaal: Pańska wiarygodność mocno wątpli IP: *.dialup.chcgil.ameritech.net 30.01.04, 06:44
      Oczywiście, po tych 500 000 rzekomo zamordowanych (4% populacji kraju!) ja
      Pańskie rewelacje o Sharonie, który kazał rozstrzelac 400 egipskich jeńców,
      traktuję jako informację o takim samym poziomie wiarygodności - tzn., że to
      kolejna historyjka zmyślona przez Pana Gaala i najprawdopodobniej nic
      takiego w rzeczywiostości nie miało miejsca.
      • Gość: Gaal Re: Sz. P. Gaal: Pańska wiarygodność mocno wątpli IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 30.01.04, 06:51
        Czyżby kolejny wyznawca zasady: "Najpierw zrób głupca z przeciwnika. Jeśli to
        nie pomoże sam udawaj głupca. Jeśli i to nie pomoże, zmień temat i upieraj się
        przy oczywistościach".
        O zbrodni dokonanej przez A. Sharona pisała prasa całego świata.
        A co do ofiar PRL czyli lat 45-90 nie mylę się.
    • Gość: zzz Re: Sz. P. Gaal: Pańska wiarygodność mocno wątpli IP: *.dialup.chcgil.ameritech.net 30.01.04, 06:56
      arsch_boli napisał:

      > Oczywiście, po tych 500 000 rzekomo zamordowanych (4% populacji kraju!) ja
      > Pańskie rewelacje o Sharonie, który kazał rozstrzelac 400 egipskich jeńców,
      > traktuję jako informację o takim samym poziomie wiarygodności - tzn., że to
      > kolejna historyjka zmyślona przez Pana Gaala i najprawdopodobniej nic
      > takiego w rzeczywiostości nie miało miejsca.

      Mam jeno male pytanie do Szanownego. Jezeli 500 000 stanowilo 4% populacji
      kraju to znaczy ze ta populacja wynosila 12 500 000 (slownie: dwanascie i pol
      miliona). O ile pamietam ostatni przedwojenny spis ludnosci wykazywal liczbe
      ponad 35 milionow. Zakladajac, ze Niemcy wymordowali 3 000 000 polskich Zydow
      wciaz pozostaje (35 000 000 - 3 000 000 - 12 500 000 = 19 500 000) liczba
      19 500 000(slownie: dziewietnascie i pol miliona) Polakow, ktorych nie mozna
      sie doliczyc.

      Jak sie ma do tego liczba (jesli jest prawdziwa) 6 000 000 zamordowanych Zydow?

      Z glebokim szacunkiem dla liczb,

      zzz

      • Gość: Gaal Re: Sz. P. Gaal: Pańska wiarygodność mocno wątpli IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 30.01.04, 07:02
        No to w końcu o czym dyskusję prowadzisz - by wykazać niewinnośc A. Sharona
        czy o PRL? Skacząc z wątku na wątek. Zajrzyj sobie na stronę IPN jak nie wiesz
        co się działo w Polsce po 1944 r.::

        www.ipn.gov.pl/
      • dipis Re: Sz. P. Gaal: Pańska wiarygodność mocno wątpli 30.01.04, 07:04
        Zginelo rowniez ok 3 mln Polakow, to juz daje liczbe 16.5mln, czyli 3%. a
        jesli dodac liczbe osob, ktora pozostala poza granicami kraju, to pewnie
        dojdzie w poblize 4%
    • arsch_boli 4% to mój oczywisty błąd, powinno było być 2%. 30.01.04, 10:22
      Szanowny Panie Gaalu,
      Do błedu sie przyznaję natychmiast. Równiez do niezupełnie ścisłego
      zacytowania Pańskich słow , które brzmiały:

      >Urząd Bezpieczeństwa (UB) i pozostałe aparaty
      >przemocy PRL (według najnowszych
      >danych IPN) zamordowały ok. 500 tysięcy Polaków.

      Na razie jednak Pan wraz z wszystkimi Szan. Dyskutantami popierajacymi Pana
      doliczyliscie się ok. 80 000 i nie o wszystkich wiadomo na 100%, że zostali
      zamordowani. Ta liczba nadal jest niższa od 500 000 o czynnik ponad 6.

      W portalu IPN jakos nie znalazłem liczby 500 000, choć przyznam się, że nie
      przegladnąłem wszystkich podanych tam linków. Czy mógłby Pan może uprzejmie
      podac taki link, żeby się ta liczba 500 000 ZAMORDOWANYCH od razu ukazała mi
      na ekranie? W takim wypadku wszystko natychmiast odwołam, co o Panu
      niepozytywnego powiedziałem.
      • Gość: z daleka Re: 4% to mój oczywisty błąd, powinno było być 2% IP: 5.3.1R3D* / *.inter.net.il 30.01.04, 11:56
        Jestem pod wrazeniem. Dziekuje.:)
      • Gość: ANka Szanowny p. Arsch - bede nieprzejednana IP: *.ifn-magdeburg.de 30.01.04, 12:33
        mimo stada szakali ktore mnie otoczyly. Zreszta wyszlam z niego wchodzac na ten
        watek i tu mnie odnalazly.
        Zrobil Pan wiecej bledow.
        Po pierwsze ze zdrada to tez nie takie proste..
        Dla pana zdrada to moze byc zdrada fizyczna. Dla zony psychiczna. Co z tego ze
        jej pan nie zdradzil fizycznie jesli myslal pan o zdradzie patrzac na inna
        kobiete albo z nia flirtujac? Okazuje sie nagle ze to relatywne prawda?
        A z drugiej strony czy naprawde jezeli jest wypadek to ma takie ogromne
        znaczenie czy ginie w niej 5 czy 50 osob? Ten roznica o rzad wielkosci nieprawdaz.
        Tylko czy ktos jest bardziej morderca czy miej jak zabil 5 czy jak 50 osob?
        Poniewaz jest pan przeciwnikiem relatywizowania - w przypadku zdrady to prosze
        byc konsekwentnym. Morderca 5 ciu osob jest morderca. I kropa.
        Niestety nie ujdzie to Panu tak latwo. To sa powazne problemy. Rozumiem ze
        dociekanie prawdy jest wazne. Ale fakt morderstwa jest morderstwem i to
        niezaleznie czy popelnia je Polak, Arab, czy Zyd. A statystyki moga miec
        znaczenie dla takich jak pan lub wyzywajacych kobiety od kretynek niezbyt
        odwaznych osobnikow pokroju niejakiego Baruchy. Liczby ofiar np NKWD nie da sie
        dzis do konca udowodnic tam gdzie bardzo dbano o zacieranie sladow i pracowala
        nad tym cala administracja. Nikt nie chce podnosic znaczenia tej zbrodni przez
        mnozenie ofiar. Moze inaczej - to nie jest nikomu rozsadnemu potrzebne. Zbrodnia
        jest zbrodnia i powinna byc ukarana..
        A Pan powinien byc mimo wszystko bardziej samokrytyczny tak mysle..
        • Gość: zzz Re: Szanowny p. Gall - nieporozumienie IP: *.dialup.chcgil.ameritech.net 30.01.04, 15:23
          Drogi Panie, na skutek pomylkowego wyslania czesci mojego listu, wzial mnie pan
          za przeciwnika i ostro zaatakowal. Mam nadzieje, ze po ponownym przeczytaniu
          obu moich wpisow, zauwazy pan iz podawalem w watpliwosc wiarygodnosc pana
          Arch_boli przeliczajac procenty i populacje naszego kraju.

          Lubie jego listy gdyz ogolnie biorac nie sa napastliwe, zas napewno nie
          chamskie. Tym niemniej nie zgadzam sie z jego punktem widzenia. Nie wiem jakie
          sa dokladne liczby ale napewno sa one o wiele wieksze od podawanych przez
          oficjalne zrodla nadal kontrolowane przez tych samych ludzi lub ich nastepcow.

          Niewielu z nich naprzyklad zabieralo glos w sprawie Zydow zamordowanych w
          Jedwabnem i podawalo w watpliwosc liczbe 1600. Nie mowiac juz o podawaniu w
          watpliwosc glownej roli niemieckiego okupanta.

          Mam podstawy do twierdzenia, ze dane z oficjalnych zrodel sa manipulowane i
          celowo zanizane. W/g oficjalnych zrodel w Afganistanie zginelo okolo 3000
          cywilow. W/g nieoficjalnych o wiele, wiele wiecej.

          Ukrywanie zbrodni nie jest domena systemow komunistycznych. Jest to sposob
          uzywany przez wszystkie rzady totalitarne.

          Pozdrawiam Panie Gall
          • Gość: Gaal Re: Szanowny p. Gall - nieporozumienie IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 30.01.04, 16:18
            Dziękuje za wyjaśnienie i przepraszam za: "na skutek pomyłkowego wysłania
            części mojego listu, wziął mnie pan za przeciwnika i ostro zaatakował..."
            To była dziwna noc, najpierw dokonano manipulację moimi słowami wycinając co
            nie co i przedstawiono jako "mój" cytat a potem... plan w myśl
            zasady: "Najpierw zrób głupca przeciwnika. Jeśli to nie pomoże sam udawaj
            głupca. Jeśli i to nie pomoże, zmień temat."

            Rzecz znamienna, post który stał się punktem wyjścia tej „dysputy” jest
            złożony z trzech elementów:1)Urząd Bezpieczeństwa w Polsce B. Bieruta tak się
            składa był (kadra kierownicza) obsadzony przez osoby pochodzenia żydowskiego:
            Gustaw Auskaler, S. Różański (Josek Goldberg), Józef Hubner (Schwarci), Roman
            Romkowski (Natan Grinszpan), Mieczysław Mietkowski (Mojżesz Borowicki), Leon
            Andrzejewski (Wolf Azjen Lajb), Józef Światło (Izaak Fleiszfarb), Julia
            Brystygierowa etc..
            2)Cytat o który tutaj poszło i 3)Część kadry kierowniczej dawnego UB schroniła
            się w Izraelu (np. Julia Bristygierowa) i była "nietykalna" - Izrael odmawiał
            i odmawia wydania zbrodniarzy z UB. (...) jakimi metodami pracy posługiwała
            się w/w Julia Bristygierowa? Sama prowadziła śledztwa, wymyślonymi przez
            siebie metodami katowała na śmierć więźniów. Kazała m.in. rozbierać się swoim
            ofiarom do naga i zgniatała im genitalia szufladą od biurka. Biła ich również
            po jądrach szpicrutą zakończoną ołowianą kulą. Stosowała tortury wieszaka na
            rzeźnickich hakach za ścięgna, bicie stalowymi prętami po piętach, polewani na
            przemian lodowatą i wrzącą wodą, wkładanie ołówków między palce i ściskanie na
            zasadzie imadła etc.

            Mniemam (czy słusznie?), iż mój adwersarz nie jest spokrewniony z p. J.
            Bristygierową lub innym (np. wymienionym) zbrodniarzem stalinowskim i stąd nie
            bierze się tę wątek.? Znamienne również, że rozprawiając na w/w temat chciano
            przemycić konkluzję – skoro dane o UB podane przeze mnie są
            rzekomo „nieprawdziwe” to A. Sharon nie popełnił żadnej masakry nad 400
            bezbronnymi jeńcami egipskimi wbrew temu co swego czasu przypomniałem, Problem
            w tym, iż sprawa zbrodni A. Sharona jest powszechnie znana i opisywana na
            całym świecie (m.in.. A.Sharon kazał wykopać 400 jeńcom egipskim sobie grób i
            ich okrutnie zamordowano).
            Jeśli chodzi o podaną liczbę zamordowanych przez UB i pozostałe aparaty
            przemocy PRL to wrócę do tego tematu przy najbliższym czasie.
            Czy zna pan felietony (m.in. opisujące zbrodnie stalinowskie) dostępne w
            chwili obecnej pod:

            www.radiomaryja.pl/felietony.htm
            Z pozdrowieniem
            • boruch_goldstein Re: Szanowny p. Gall - nieporozumienie 30.01.04, 16:31
              Gość portalu: Gaal napisał(a):

              > Dziękuje za wyjaśnienie
              > Czy zna pan felietony (m.in. opisujące zbrodnie stalinowskie) dostępne w
              > chwili obecnej pod:
              >
              > www.radiomaryja.pl/felietony.htm
              > Z pozdrowieniem

              Teraz wszystko jasne.
              Zsylamy sie na Radio Maryja :-)

              mam lepszy link, bardziej wiarygodny:
              viva.palestyna.pl/
              • Gość: Gaal Re: Szanowny p. Gall - nieporozumienie IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 30.01.04, 16:42
                1)Pytanie nie było adresowane do Pana więc w czym rzecz? Mam Pan jakiś problem
                emocjonalny z Radiem Maryja? Felietony pod wskazanym linkiem (Radia Maryja) są
                zapisem tzw. prelekcji wybitnych historyków, m.in. przedstawiających zbrodnie
                stalinowskie.
                2)Adres:

                viva.palestyna.pl/
                zawiera rzeczywiście dużo ciekawych rzeczy. Czy zna pan jeszcze inne adresy
                opisujące zbrodnie popełnione na Palestyńczykach? W każdym razie dziękuję za
                info:))
    • arsch_boli Panie Gaal, proszę łaskawie podać link do IPN... 30.01.04, 20:41
      ..tzn. do portalu IPN, gdzie wymieniona jest podasna przez Pana liczna 500 000
      zamordowanych. Pan musiał to widziec na ekranie, prawda? Proszę więc podać mi
      taki link, żeby po kliknięciu myszką na niego na ekranie mojego komputera
      pokazała sie ta liczba! Dokładny adres internetowy zawsze się pokazuje w
      przeglądarce w okienku na gorze, wystarczy go 'highlightnąc' i użyć
      funkcji 'kopiuj', a potem prtzy pisaniu listu funkcji 'wklej'.

      Ja niezależnie od tego pośle naszą wymiane postów mojemu znajomemu z IPN i
      poproszę go, żeby odniósł sie do tego, co Pan mówi - czy IPN rzeczywiście
      podawał liczbe PÓŁ MILIONA ZAMORDOWANYCH.

      Mnie nie chodzi o te liczbę, zresztą. Cały ten wątek rozpocząłem po to, by
      uzmysłowić innym Forumowiczom, że Pan Gaal może nie być wiarygodnym źródłem
      informacji.

      Łaskawy Panie Gall, co do pokrewieństwa z niejaka Brystygierową, to jestem z
      nia spokrewniony w takim samym stopniu, jak Łaskawy Pan: po Ojcu Adamie i po
      Matce Ewie. Oczywiście, spodziewałem sie, że wcześniej czy później
      taka 'metoda walki' zostanie użyta przeciwko mnie w tej dyskusji.
      • Gość: Gaal Re: Panie Gaal, proszę łaskawie podać link do IPN IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 30.01.04, 21:04
        Szanowny Pan już sam sobie odpowiedział - ma Pan założona teorie i dopasowuje
        do niej poszczególne elementy. I jeszcze nic zdrożnego nie widzi Pan w
        manipulowaniu cytatami.
        Nie ma dyskusji skoro dopiero w trakcie dyskusji przyznaje Pan (po wielu
        godzinach) że istotnie nie powiedziałem to co mi Pan zarzucił. Co do zbrodni
        popełnionych w latach PRL to opowiem w oddzielnym wątku, bez Pana ponagleń.
        PS
        A. Sharon to nie tylko zamordowanie 400 bezbronnych jeńców egipskich ale także
        cyt."Masakra w obozach Sabra i Szatila - 15-18.09.1982 - wymordowanie przez
        marionetkową Falangę Libańską i żydowskich żołnierzy przebranych za
        Libańczyków ponad 3000 Palestyńczyków. Żydowska armia dostarczyła buldożerów i
        reflektorów oświetlających w nocy teren obozów. Liban znajdował się pod
        okupacją Izraela. Operacja zaplanowana i kierowana przez ministra obrony
        Szarona i Menachema Begina."
        • dipis Re: Panie Gaal, proszę łaskawie podać link do IPN 30.01.04, 21:38
          Panie Gaal, wszystko ma na tym swiecie koniec, nawet manipulacja faktami. Przy
          pana reakcji na dane, ktore nie pasuja do Panskiej wizji swiata, dawna agencja
          TASS i Trybuna Ludu to pestka. Jesli Pan wierzy, w to co Pan pisze, to zal mi
          Pana; natomiast jesli z premedytacja Pan klamie, i wprowadza ludzi w blad, w
          imie jakiejs pokretnej ideologii, to zasluguje Pan na potepienie.
        • arsch_boli OK, Panie Gaal, 'dane IPN' wyfantazjowal Pan,... 30.01.04, 21:43
          ...prawda? Pan usiluje wszelkimi mozliwymi metodami zbaczac z glownej linii tej
          dyskusji. Ja zakwestionowalem wiarygodnosc liczb, ktore Pan byl laskaw podac -
          owe pol miliona zamordowanych - rzekomo w oparciu o oficjane dane IPN. Odnosniki
          do Pana wypowiedzi podalem we wlasciwy sposob. Prosze Pana, ja opublikowalem w
          zyciu ponad setke artykulow w wiodacych czasopismach naukowych z mojej dziedziny
          wiedzy i wiem, jak sie cytuje wypowiedzi innych autorow.

          Ja wezwalem Pana do podania linku specyficznie do tej strony internetowej w
          poratlu IPN, gdzie owa liczba 500 000 zamordowanych jest explicite podana.Nadal
          Pana o to prosze.
          • Gość: zzz Re: OK, Panie Gaal, 'dane IPN' wyfantazjowal Pan, IP: *.73.142.82.Dial1.Chicago1.Level3.net 31.01.04, 06:33
            arsch_boli napisał:

            > Prosze Pana, ja opublikowalem w
            > zyciu ponad setke artykulow w wiodacych czasopismach naukowych z mojej
            > dziedziny wiedzy i wiem, jak sie cytuje wypowiedzi innych autorow.

            Ho! ho! ho! "mamo chwala nas! Wy mnie a ja was". Przypomina mi sie jedna z
            piosenek J. K. [...} I szli profesorowie, uczeni , pisarze,
            Pracownicy Urzedu, szli i dziennikarze
            [...]
            I pod sciane placzu isc mi bylo wstyd
            czy ja Syjonista, czy Polak, czy Zyd?

            Do uslyszenia.

            P.S. To bardzo znamienne zdanie:"[...]i wiem, jak sie cytuje wypowiedzi innych
            autorow."

            • arsch_boli Ha, ha! Dziękuję bardzo, że mi Pan to przypomniał! 31.01.04, 08:51
              To była świetna piosenka! Ja uwielbiam Kaczmarskiego. Nie mógłby Pan być tak
              dobry i podać całosci?

              Duzo piosenek J.K. znam prawie w całosci na pamiec, ale tę jakoś rzadko
              umieszczaja na płytach w rodzaju 'The best of Jacek Kaczmarski'.

              Pan z Chicago... Ileż ja mam wspomnień stamtąd... Sklep Bacika... Knajpa o
              nazwie bodajże 'Zakopiańska' zaraz na przeciwko... Kiedy bywałem czestym
              gościem w Batawii i Argonne, wypuszczałem się w tamte rejony prawie każdego
              wieczora. A niedawno znów byłem i ... Co jest? Prawie wszystko poznikało.
              Bacika odnalazłem gdzies na dalekich peryferiach. W miejscu jego sklepu teraz
              też jest sklep, ale pod inną już firmą. Dawne czasy odchodzą... Jackowo jakie
              było takie było, ale swoją niepowtarzalną atmosferę jednak miało. Nie zgodzi
              się Pan?
    • Gość: CCCP Kind-Arsz-Tuba IP: *.acn.pl 30.01.04, 20:52
      Szanowny Panie A.,

      Uprzejmie proszę o niepisanie do mnie więcej. Nie zamierzam prowadzić wymiany poglądów z osobą, która zdecydowała się najpierw mnie zaczepić - w dość niewybredny sposób - a potem zignorować moją odpowiedź.

      Ja, proszę Pana, odebrałem kindersztubę, nie kind-arsz-tubę.


      Aha, list, który był Pan łaskaw uznać za niewarty odpowiedzi, jest tu:


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=10451229&a=10453745

      Proszę się nie trudzić z odpowiadaniem, rzecz jest już nieaktualna.

      C.
      • arsch_boli Uvazajemyj Gospodin CCCP, ja izviniajus'.... 31.01.04, 00:46
        Wielce szanowny Panie CCCP,
        Wszystko przez moj sentyment do jezyka rosyjskiego. Wspominalem na Forum kilka
        razy, ze zdarzylo mi sie spedzic kilka lat w bylym ZSRR. To bylo z takiego
        powodu, ze gdzies pod koniec lat 60-tych Ruscy 'sie szarpli' na to, by niedaleko
        Moskwy zbudowac gigantyczne urzadzenie do badan w zakresie najbardziej
        fundamentalnych problemow fizyki. W owym czasie posiadanie takiego urzadzenia o
        jak najwiekszej mocy to byla kwestia wysoce prestizowa i ZSRR, USA panstwa
        europejskie zjednoczone w zespole zwanym CERN probowaly sie nawzajem przescigac
        (dzis na 'polu walki' popzostal CERN jedynie).

        Kiedy budowa giganta pod Moskwa byla juz mocno zaawansowana, Sowiecie zdali
        sobie sprawe, ze ze swoja technologia nie zdolaja urzadzenia uruchomic.
        Oczywiscie, zamiast przedmioterm podziwu, stali by sie posmiewiskiem swiata.
        Wymyslili wiec takie chytrenkie rozwiazanie, ktore im umozliwilo 'uratowanie
        twarzy'. Oglosili mianowicie: niech to cudowne urzadzenie, ktore sie u nas
        buduje, sluzy uczonym calego swiata! Niby w duchu internacjonalizmu, ktory
        sowieci tak zawsze pracowicie lansowali, nie? A w gruncie rzeczy chodzilo
        glownie o to, zeby tam sprowadzic Amerykanow z ich technologia. Na zasadzie: wy
        nam pomozecie doprowadzic urzadzenie do gotowosci, a za to my wam pozwolimy go
        p[otem pouzywac!

        Amerykanom, owszem, to sie bardzo spodobalo, bo oni sami mieli zamiar wybudowac
        urzadzenie o jeszcze trzy razy wiekszej mocy, ale to bylo wciaz tylko na
        papierze. No i wspolpraca ruzyla.

        No i tu pojawil sie problem, bo wspolpraca nad koncowymi etapami budowy wymagala
        ciaglych podrozy tam i z powrotem na linii ZSRR-USA. A sowieciarze za nic nie
        chcieli, by ich inzynierowie jezdzili do USA, bo wiadomo bylo, wystarczal jeden
        taki pobyt i facet wracal kompletnie zdemoralizowany i jeszcze demoralizowal
        innych. Mozna bylo posylac tzw. 'zaufanych' inzynierow, ale ci z kolei to byli
        tacy inzynierowie, ze pozal sie Boze i wszyscy komunistyczni swieci.... Ci
        zaufance mieli glownie pojecie o ideologii, a bardzo malo o elektronice.

        No i wtedy sowieciarze wpadli na kolejny genialny pomysl: zamiast swoich
        inzynierow, sciagniemy na miejsce inzynierow z innych krajow tzw. obozu i ich
        bedziemy posylac!!!

        No i w taki sposob ja znalazlem sie tam przezylem kilka lat w ZSRR, i jeszcz e
        do tego na koszt Sowieciarzy odbylem kila podrozy do USA - jak zebrac te
        wszystkie podroze do kupy, to przersiedzialem tam w sumie niemal rok.

        No i zdemoralizowalem sie poteznie, bo w koncu ktoregos dnia (juz po zakonczeniu
        pobytu w ZSRR) jednak 'wybralem wolnosc'. Ale Sowieci dobrze to wymyslili:
        zdemoralizowal sie obywatel kraju satelickiego, ktory oni i tak juz uwazali w
        duzym stopniu za stracony. Zaden Sovietskij Grazdanin jednak nie dal dyla i o to
        im caly czas chodzilo.

        Podczas mojego pobytu w ZSRR ja bynajmniej nie stalem sie fanem tamtego kraju i
        systemu, raczej naodwrot - resztki zludzen, ze ten system ma jakis sens i moze
        zaczac dzialac, jak go sie poprawi, wywietrzaly mi szybko z glowy. Tym nie
        mniej, satlem sie wielkim fa
        • arsch_boli Do Pana CCCP: Dokonczenie . 31.01.04, 00:58
          Wielce szanowny Panie CCCP,

          Dokonczenie:

          Podczas mojego pobytu w ZSRR ja bynajmniej nie stalem sie fanem tamtego kraju i
          systemu, raczej naodwrot - resztki zludzen, ze ten system ma jakis sens i moze
          zaczac dzialac, jak go sie poprawi, wywietrzaly mi szybko z glowy. Tym nie
          mniej, stalem sie wielkim fanem jezyka. I do dzis mi ta milosc pozostala,
          chociaz, po tylu latach nieuzywania jezyka, posluguje sie nim juz bardzo
          nieporadnie...

          No, ale jak zobaczylem Pana nick CCCP, to dawne sentymenta sie przebudzily i
          postanowilem Panu odpowiedziec po rosyjsku. Sek jednak w tym, ze moj notebook
          nie ma ruskiej klawiatury. Zaczalem pracowicie klecic tekst z pojedynczych
          liter, wbijanych w Wordzie przy pomocy funkcji 'insert'. Ale bardzo mi to wolno
          idzie, dobrnalem moze do 1/3 tego, co chcialem napisac.

          Wiec moze ja jednak zrezygnuje z tego ambitnego zamiaru i napisze do Pana po
          polsku? Zeby juz sprawa nie przeciagala sie w nieskonczonosc (dodatkowy problem
          jest taki, ze ja jestem z malzonka na wczasach i ona kreci nosem na to, ze ja
          caly czas siedze przy kompie, zamiast, zebysmy poszli ogladac tutejsze atrakcje
          przyrody (nader smierdzace pieklem, niestety!).


          Zatem jeszcze raz przepraszam ,

          Z poważaniem, Arsch_Boli
          (Żyd i łagodny antysemita z kraju nieościennego).
      • Gość: ANka Panie CCCP IP: *.ifn-magdeburg.de 02.02.04, 12:59
        Podziwiam Pana za klase, cierpliwosc i sile z jaka prowadzi Pan tu te dyskusje.
        Ja naprawde nie mam az tyle cierpliwosci, by tlumaczyc komus kto zaczyna od slow
        mnie obrazajacych ze tak nie wypada, i tak sie nie robi.
        Coz niechze Pan nie oczekuje od kogos kto uwaza za komiczne stwierdzenie iz
        zbrodnia jest zbrodnia niezaleznie czy dotyczy ofiar 100 czy 300,
        zainteresowania swoja osoba.
        Prawda, ktora z tej pozornej dyskusji sie wylania jest taka ze na tym watku -
        pewno tez i innych osoby o przeciwstawnych do swojego pogladu racjach degraduje
        sie do ´komicznych´ lub nieistotnych.
        Tymczasem dyskutuje sie z tymi, ktorym mozna cos zarzucic- np niedokladnosc w
        liczbach. Tak jest latwiej odwrocic uwage od istoty rzeczy. Istota jest zas
        zbrodnia.
        I to jest fakt.
        Ja zas chce wyrazic swoja wdziecznosc p. Gaal ze wykazal sie niedokladnoscia
        poniewaz watku nt tej zbrodni nie czytalam, historia nie jest glownym
        przedmiotem moich zainteresowan i wiele istotnych faktow umkneloby mojej uwadze.
        Dzieki jego ´pomylce´ faktycznej badz nie- mam szanse przypomniec sobie o tym
        niewygodnym dla niektorych fakcie..
        Za co raz jeszcze bardzo serdecznie dziekuje...
        Panu zas b. dziekuje za piekna probe polaryzacji pogladow co niestety nie zawsze
        sie na tym forum udaje. O mnie Pan wie byc moze ze wdawalam sie w dyskusje,
        rowniez z przeciwnikami w pogladach ´stada wilkow´ a wiec ´odlamem arabsko-
        muzulmanskim´lub tez jego sprzymierzencami. Nie zauwazam za to niestety
        naturalnych mechanizmow prowadzacych do lagodzenia wypowiedzi i normalizowania
        stosunkow i wymiany zdan miedzy dyskutantami. To mnie zniechecilo do pisania tu.
        Pana jak i pare innych wystepujacych na tym forum chcialabym cieplo pozdrowic
        ale zapewne nie odnajde tych nielicznych, z ktorymi daje sie tu porozmawiac, w
        kulturalny sposob. Coz wiele sily i wytrwalosci na przyszlosc jesli zamierza Pan
        tu dalej pisac i najserdeczniejsze pozdrowienia
        ANka
    • arsch_boli Do Szan. Pani ANki 31.01.04, 02:13
      Laskawa Pani,
      Bardzo dziekuje za Pani post - usmialem sie niezle! Pani ma duze poczucie
      komizmu, musze powiedziec. Powinna Pani rozwijac ten talent. Miejsce Pani jest
      niewatpliwie w jakims dobrym satyrycznym pismie.

      Good luck, jak to mowia Feancuzi,

      Z poważaniem, Arsch_Boli
      (Żyd i łagodny antysemita z kraju nieościennego).
      • Gość: ANka Komizmem IP: *.ifn-magdeburg.de 02.02.04, 12:18
        nazywa Pan Laskawca moje zdanie nt tego iz morderca jest morderca niezaleznie od
        tego czy zabil 500 osob 501 czy nawet 5000?
        PS. ´rzad´ jest kwestia umowna - wcale nie musi to byc wielokrotnosc 10ciu moze
        byc np 8-iu. Stad Panskie wyjasnienie apropos logarytmu jest komiczne..
        Za swoj sukces uwazam iz niejaki Palnick przestal prowokowac w podobnie glupi
        sposob jak probowal to zrobic Pan uogolniajac na temat Polakow.
        To Pan zrobil- i to jest fakt niezaleznie od tego czy pomylilam Pana z kims
        innym czy nie.
        Ciesze sie ze Pan sie smial- przykro mi ze wykazal tak mala wrazliwoscia.
        Moze przynajmniej wyciagnie Pan z tego jakies wnioski na przyszlosc. Jesli nie -
        pozostanie P. tym samym czlowiekiem o ktorym w kontekscie tego wszystkiego nie
        mam najlepszego zdania- np z racji na ´sprzymierzencow´.
        To wszytko.
        Mam rozne talenty- dziekuje Panu i rozne wady. Natomiast byloby szczegolnie duza
        gdybym np sobie ich nie uswiadamiala co zdarza sie niektorym...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka