Dodaj do ulubionych

Co ma wojna do demokracji, czyli argument WMD

IP: *.kalisz.mm.pl 11.02.04, 20:38
Nie ma żadnego usprawiedliwienia wojenna awantura USA w Iraku, jest to
ingerencja wojenna w wewnętrzne sprawy suwerennego państwa i niczym nie różni
się od podobnej awantury jaką Afganistanowi zgotowali podobni pseudodemokraci
z ZSRR!
Obserwuj wątek
    • Gość: asdef Re: Co ma wojna do demokracji, czyli argument WMD IP: 81.18.221.* 11.02.04, 23:27
      Zaloze sie, ze kiedy Rosjanie ladowali w Kabulu, to Ciebie, Syriusz, na swiecei
      jeszcze nie bylo. Bo androny pleciesz potworne, stary. Jesli nie widzisz
      roznicy, to sorry - no comments
      • Gość: Boom Wszyscy sie zgadzaja co do jednego... IP: 202.129.78.* 12.02.04, 03:11
        ... ze usuniecie SadChama bylo wystarczajacym usprawiedliwieniem do interwencji.
        A oszolomy co cos belkocza o suwerennym Iraku za Husajna to sa po prostu
        idioci, ktorzy nie maja pojecia o zyciu w totalitarnym systemie.
        • Gość: MM Re: Wszyscy sie zgadzaja co do jednego... IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 12.02.04, 22:22
          Kto to jest, ci "wszyscy"? No ja widze, ze wielu ludzi jest bardzo
          zaniepokojanych faktem, ze prezydent ktory sam unikal wojny w WIetnamie jak
          ognia, sam rozpczal wojne bazujac na klamliwych przyczynach.

          Wiec prosze mi wytlumaczyc kto to sa ci 'wszyscy'. Wszyscy neoconi i oszolomy?
          To sie zgodze. Ale na pewno nie WSZYSCY.
          • Gość: Boom Re: Wszyscy sie zgadzaja co do jednego... IP: 202.129.78.* 12.02.04, 23:05
            Mialem na mysli wypowiedzi ludzi zacytowanych w artykule...
            • Gość: MM Re: Wszyscy sie zgadzaja co do jednego... IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 12.02.04, 23:23
              Ale ci ludzie w artykule NIE SA reprezentatywni nawet w stosunku do
              spoleczenstwa amerykanskiego, nie mowiac juz o swiecie. Jest to pokazanie opini
              jednostronnej mniej lub bardziej neo-konserwatywnych indywiduow zakamuflowane
              jako debata miedzy ludzmi o odmiennych pogladach.

              Podobnie mozna byloby zacytowac paru czlonkow PZPR z roznych zakamarkow sali
              plenarnej, i powiedziec, ze wszyscy Polacy byli zgodni co do polityki PRL.
              • piotr.kraczkowski Re: Wszyscy sie zgadzaja co do jednego... 13.02.04, 20:53
                Bardzo rozsadne spostrzezenie.

                Nie ulega najmniejszej watpliwosci, ze USA/GB/Izrael
                nie napadly na Husseina ani z pobudek humanitarnych,
                ani ze strachu przed bronia ABC lub terroryzmem.
                Po prostu USA/GB/Izrael prowadza polityke przy
                pomocy wojny - i tyle.
                Chca panowac nad swiatem, a nie wspolnie budowac
                swiatowy porzadek demokratyczny.





                Gość portalu: MM napisał(a):

                > Ale ci ludzie w artykule NIE SA reprezentatywni nawet w stosunku do
                > spoleczenstwa amerykanskiego, nie mowiac juz o swiecie. Jest to pokazanie opini
                >
                > jednostronnej mniej lub bardziej neo-konserwatywnych indywiduow zakamuflowane
                > jako debata miedzy ludzmi o odmiennych pogladach.
                >
                > Podobnie mozna byloby zacytowac paru czlonkow PZPR z roznych zakamarkow sali
                > plenarnej, i powiedziec, ze wszyscy Polacy byli zgodni co do polityki PRL.
      • Gość: Widz Re: androny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.04, 10:03
        Co do andronów, zgodzę się :-)

        Ale co do argumentacji wiekowej, mniej: można pleść androny na temat sytuacji,
        w czasie których było się na świecie, jak i mówić sensownie o dziejach
        prehistorycznych.

        A tak w ogóle, dyskusja odwołuje się do starego, jak wszystkie wojny pytania:
        czy można kłamać w sprawie, o której słuszności jesteśmy przekonani. Czy wolno
        manipulować prawdą, jeśli wiemy, że osiągniemy słuszny cel, którego bez
        kłamstwa byśmy nie osiągnęli. I tu jest klu.

        Pozdrawiam
        • Gość: BumBum Re: androny, etc. IP: 129.81.192.* 12.02.04, 22:16
          No coz, politycy dosyc czesto posluguja
          sie klamstwem dla uzasadnienia nawet
          najbardziej "brudnych" krokow...
          A politycy w USA nie sa zadnym wyjatkiem
          i potrafia oklamywac spoleczenstwo bardzo sprawnie!
    • indris Kompletną bzdurą... 12.02.04, 10:49
      ...jest stwierdzenie Friedmana:
      "Wielu ludzi na Bliskim Wschodzie uważa, że zamach na WTC i Pentagon były OK;
      że zabijanie izraelskich cywilów w pizzeriach też jest OK; za tych, którzy
      zabijają w samobójczych zamachach, odprawiane są modlitwy, są wskazywani jako
      wzór postawy, jako męczennicy. Należało to zmienić..."

      Otóż jest całkowicie jasne, że po zaatakowaniu Iraku WIĘCEJ a nie mniej ludzi -
      i to nie tylko na Bliskim Wschodzie - wyznaje właśnie te poglądy, które
      Friedman chciał zmienić.
      • Gość: NEMO Panstwa demokratyczne i wojna.. IP: 5.5R1D* / *.saix.net 12.02.04, 12:01
        We wszystkich dyskusjach tego typu zakladamy, ze panstwo demokratyczne nie moze
        postepowac zle, nie moze byc agresorem, a jezeli juz to w dobrej i moralnej
        sprawie. Nie trzeba zbyt dobrze znac historii by wiedziec, ze panstwa
        demokratyczne tez robia "brzydkie" rzeczy - przykladow jest wiele. Jesli zas
        chodzi o sprawy wypowiedzenia wojny, jakos zawsze szuka sie "prawego" powodu by
        kogos zaatakowac.
        Jeszcze sporo czasu minie nim poznamy kulisy "akcji Irak", a poki co, najwyzej
        prez Bush nie bedzie prezydentem na druga kadencje, zas demokracja jako taka
        bedzie sie miala tak jak dotychczas.

        Pozdrawiam
        • indris Uwagi semantyczne 12.02.04, 12:30
          NEMO napisał: "We wszystkich dyskusjach tego typu zakladamy, ze panstwo
          demokratyczne nie moze postepowac zle...", a napisał to jako zarzut. I
          rozumiany dosłownie jest to oczywiście zarzut słuszny.
          Ale zwrot "nie może" jest rozumiany raczej jako "NIE POWINNO", a więc jest to
          POSTULAT a nie OPIS. A do postulatów nie stosuje się kryterium prawdziwości.
          Podtekstem takiego postulatu jest milczące założenie większości dyskutantów, że
          państwo demokratyczne, jest tym państwem któregobyśmy chcieli. Stąd wynika
          czasem przypisywanie demokracji cech pięknych, ale logicznie z nią
          niezwiązanych, np. tolerancji.
          Proszę tylko nie sądzić, że jestem przeciw tolerancji czy przeciw demokracji.
          Jestem zwolennikiem i jednej i drugiej, uważam tylko że są to pojęcia logicznie
          niezależne.
          • Gość: NEMO Re: Uwagi semantyczne IP: 5.5R1D* / *.saix.net 12.02.04, 14:41
            Dziekuje za uwage, najogolniej sluszna i interesujaca.
            Drobne wyjasnienie. Pojecie "nie moze" nie bylo zarzutem lecz wnioskiem z
            obserwacja roznych dyskusji na tych stronach. Odnosze wrazenie, ze w oczuciu
            wielu piszacych, panstwo demokratyczne( wlasnie takie jakiego pragnelismy,
            swego rodzaju nieskazitelny ideal ), najczesciej utozsamiane ze Stanami
            Zjednoczonymi, nie jest w stanie postapic zle. Stad tez tyle goracych
            dyskusji.

            Jeszcze raz dziekuje za uwage i pozdrawiam
      • Gość: barbie Re: Kompletną bzdurą... IP: *.adsl.proxad.net 13.02.04, 09:45
        Podpisuje sie pod ta opinia. Twierdzenie, ze inwazja na Irak przyhamowala
        wojownicze zapedy jego bliskowschodnich sasiadow jest tak glupie, ze az strach
        sie bac, bo mowia to "eksperci". Byc moze dla nich atak islamistyczngo betonu w
        Iranie to dowod na demokratyzacje regionu ???? A jeszcze bzdurniejsze sa
        zludzenia, ze mozna odgornie zaprowadzic demokracje w Iraku. Zakladam sie, ze
        przy najblizszych wolnych wyborach wygraja fundamentalisci szyiccy i bedzie
        drugi Iran, wraz z haslem "smierc Amerykanom !" i _demokratycznym_ zniewoleniem
        kobiet.
    • Gość: Andrzej Leczenie islamskiego ekstremizmu tylko siłą IP: 213.42.2.* 12.02.04, 20:48
      Mieszkam 20 lat na Bliskim Wschodzie i nie będąc muzułmaninem z przerażeniem
      obserwuję nasilanie się extremizmu islamskiego. Większość Polaków "co to
      wszysto wie" prawie nic nie wie na ten temat ale argumentuje.
      T. Friedman często odwiedzający ten rejon jest, co ciekawe, cenionym publicystą
      również tutaj.
      Jego argumentacja za wojną w Iraku jest dla mnie bardzo przekonywująca.
    • Gość: Andrzej Leczenie islamskiego ekstremizmu tylko siłą IP: 213.42.2.* 12.02.04, 20:48
      Mieszkam 20 lat na Bliskim Wschodzie i nie będąc muzułmaninem z przerażeniem
      obserwuję nasilanie się extremizmu islamskiego. Większość Polaków "co to
      wszysto wie" prawie nic nie wie na ten temat ale argumentuje.
      T. Friedman często odwiedzający ten rejon jest, co ciekawe, cenionym publicystą
      również tutaj.
      Jego argumentacja za wojną w Iraku jest dla mnie bardzo przekonywująca.
      • Gość: Boom Zgadzam sie z Andrzejem... IP: 202.129.78.* 12.02.04, 23:13
        Wprawdzie nie mieszkam na Bliskim Wschodzie, ale od dluzszego czasu pracuje w
        dzielnicy gdzie najwieksza grupa nieanglojezyczna sa wlasnie Arabi.
        I wlasnie w tym miejscu przez pare lat gang mlodych Arabow porywal biale
        dziewczyny zeby je pare dni gwalcic tlumaczac im przy tym, ze tego by nigdy nie
        zrobili w stosunku do muzulmanek. Przywodca dostal najwyzszy wyrok w historii
        tego stanu - 55 lat. Sa tygodnie, kiedy sa 3 strzelaniny z ich udzialem.
        Ostatnio przez pomylke zabili mlodego chlopaka, ktory byl podobny do tego
        ktorego mieli zabic.
        Zeby tylko Polska po wejsciu do Unii nie pozwolila na ich emigracje.
        • Gość: MM Mam pytanie... IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 12.02.04, 23:34
          Czy kolega szanowny byl kiedys w Puerto Rico? Bardzo sympatyczni rdzenni
          mieszkancy, mili, goscinni... Az milo tam jezdzic. A ich rodacy w USA to w
          wiekszosci wypadkow takie zakapiory i leniuchy, ze az sie noz w kieszeni
          otwiera.
          • Gość: BumBum Re: Mam pytanie... IP: 129.81.192.* 13.02.04, 02:38
            Bylem w Puerto Rico i potwierdzam to
            co pisze "MM"!

            p.S. Niestety, w USA bezwzgledne gangi latynoskie (zazwyczaj
            to "dobrzy" katolicy) 'zaliczaja' duzo wiecej morderstw
            i gwaltow nizli jakiekolwiek gangi "muzulmanskie"...
      • Gość: NEMO Re: Leczenie islamskiego ekstremizmu tylko siłą IP: 5.5R1D* / *.saix.net 13.02.04, 08:25
        Dyskutujemy sobie nad wszelkiego rodzaju zjawiskami "patologicznymi" w
        otaczjacym nas swiecie. Jak na dloni widac, ze sa to zjawiska zlozone i dosyc
        szeroko rozrzucone po swiecie. Fascynujace jak latwo godzimy sie na najbardziej
        proste i mimo wszystko malo skuteczne rozwiazanie - sile.
        Przeciez dyktatury wszelkiej masci wedrowaly pod sztandarami odnowy moralnej,
        spolecznej i politycznej. Oznaka tejze odnowy mila byc "cisza" jaka zapanowala
        w panstwie gdy dostateczna liczba jego mieszkancow zostala rozstrzelana,
        zamordowana, zameczona, wsadzona do wiezienia itd. itp. Problem jest w tym, ze
        dyktaury znikaly a problemy pozostawaly, czasami ujawniajac sie ze zdwojona
        sila.
        Jednoczesnie dziwnie brzmia marzenia o sile jako argumencie i sposobie na
        problemy w ustach Polakow, ktorzy przez dziesieciolecia doswiadczali sily jako
        jedynego argumentu.


        Pozdrawiam

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka