Dodaj do ulubionych

Mocny & & #35 8364; i slaby $

17.02.04, 15:09
a jednak


Amerykanski deficyt handlowy wzrosl w grudniu nieoczekiwanie
powaznie- na 22,2 mld. € ( 42,5 mld. $ ).
Jest to druga co do wysokosci wartosc jaka zostala kiedykolwiek
zarejestrowana, powiedzial rzecznik amerykankiego Ministerstwa
Handlu w Waszyngtonie.


portale.web.de/Finanzen/Konjunktur/?msg_id=4353198


Wyglada to zupelnie niezle.

Aaaa !!!
Zapomnialem o wichurach, epidemii kokluszu i wypadkach na drogach.

Obserwuj wątek
    • schlagbaum Re: Mocny Euro i slaby $ 17.02.04, 15:12
      Poprawka

      33,3 nie 22,2 mld $
      • schlagbaum Re: Mocny Euro i slaby $ 17.02.04, 19:48
        schlagbaum napisał:

        > Poprawka
        >
        > 33,3 nie 22,2 mld $

        Chyba nie potrwa dlugo i poprawka ta nie bedzie potrzebna.

        Dzisiaj grzmialo. Biada nam, biada.
    • galaxy2099 Re: Mocny & & & #35 35 8364; i slaby $ 17.02.04, 21:56
      A coz to za dziwolog ten ..."33,3 Milliarden Euro Dollar" ???

      To coz jeszcze za zarazy dotnely Ameryke, szlakbum !!!
      Pisz smialo, posmiejemy sie razem.



      schlagbaum napisał:

      > a jednak
      >
      >
      > Amerykanski deficyt handlowy wzrosl w grudniu nieoczekiwanie
      > powaznie- na 22,2 mld. € ( 42,5 mld. $ ).
      > Jest to druga co do wysokosci wartosc jaka zostala kiedykolwiek
      > zarejestrowana, powiedzial rzecznik amerykankiego Ministerstwa
      > Handlu w Waszyngtonie.
      >
      >
      > portale.web.de/Finanzen/Konjunktur/?msg_id=4353198
      >
      >
      > Wyglada to zupelnie niezle.
      >
      > Aaaa !!!
      > Zapomnialem o wichurach, epidemii kokluszu i wypadkach na drogach.
      >
      • schlagbaum Re: Mocny & & & & #35 35 35 8364; i slaby $ 17.02.04, 22:10
        galaxy2099 napisał:

        > A coz to za dziwolog ten ..."33,3 Milliarden Euro Dollar" ???

        To dla ciebie zbyt trudne bogus.
        Pisz o powodziach we Francji.
        • Gość: ABE Szczegolnie tych co ich ABE nie pamieta IP: *.dialup.xtra.co.nz 17.02.04, 23:13
          ale za to pamieta pozary na Florydzie i Kaliforni, jak rowniez sztormy sniezne
          w NY i pare powodzi tu i owdzie. Wyglada na to, ze to wlasnie w tych powodziach
          bezwartosciowy zielony papierek zaczal tonac. Jak sie wiecej nasaczy w USA
          polityce zagranicznej niszczacej zaufanie miedzynarodowych investorow w
          amerykanska walute to spadnie na dno ... jak kamien w wode :)

          Galaxy, modl sie o swoj fundusz emerytalny :)
          • schlagbaum Re: Szczegolnie tych co ich ABE nie pamieta 17.02.04, 23:25
            Gość portalu: ABE napisał(a):

            > ale za to pamieta pozary na Florydzie i Kaliforni, jak rowniez sztormy
            sniezne
            > w NY i pare powodzi tu i owdzie. Wyglada na to, ze to wlasnie w tych
            powodziach
            >
            > bezwartosciowy zielony papierek zaczal tonac. Jak sie wiecej nasaczy w USA
            > polityce zagranicznej niszczacej zaufanie miedzynarodowych investorow w
            > amerykanska walute to spadnie na dno ... jak kamien w wode :)
            >
            > Galaxy, modl sie o swoj fundusz emerytalny :)


            Z jednej strony zycze krzakowi drugiej kadencji ale z drugiej czuje sie
            nieswojo, bo to tak, jak zyczenia, by bogus poszedl z torbami.
            • Gość: bolek Re: Szczegolnie tych co ich ABE nie pamieta IP: *.proxy.aol.com 17.02.04, 23:50
              wartosc dollara i euro jest utrzymywana sztucznie..........hehehe,,,,,,,caly
              swiat kupuje od USA...bo ....tani dollar.ABE...jakaks ty glupia........caly
              swiat musi sie modlic....o pomyslnosc gospodarcza ( i nie tylko) USA. Jak nie
              w Ameryce to gdzie.......w zasranej Europie albo smiesznej..New
              Zealand........????. :))))))))
              • Gość: ABE Re: Szczegolnie tych co ich ABE nie pamieta IP: *.dialup.xtra.co.nz 18.02.04, 00:03
                Bolek skads to wzial: "wartosc dollara i euro jest utrzymywana sztucznie"???
                Sztucznie to byla utrzymywana wartosc zlotowki za komuny.
                Wartosc walut na swiecie jest uwarunkowana sytuacja ekonomiczna (jak rowniez
                wydarzeniami politycznymi) ktore wplywaja na chec do investycji w danym kraju,
                do lokowania capitalu w akcje.
                Mozna te wartosc odgornie ruszyc w bardzo ograniczonym stopniu poprzez
                zwiekszenie/zmniejszenie stop oprocentowania, ale to nawet musi miec logiczne
                uzasadnienie w sytuacji gospodarczej kraju, sily zapotrzebowania na rynku i
                poziomu producji.
                Kwestia importu/exportu przy wahaniach w wartosci waluty byla tu juz wczesniej
                omawiana wiec nie chce sie powtarzac. Tak czy inaczej to tylko jeden z wielu
                skutkow - w przypadku spadajacego na leb USD to dobre dla ich exportu, ale
                believe you me there are a lot of NEGATIVE consequences of falling currency.

                Teraz idz sie upewnij ze gnoj przerzucony.. .i zacznij od nowa :)
                • Gość: bolek Abe....gnoj to twoja matka IP: *.proxy.aol.com 18.02.04, 00:09
                  w dalszym ciagu nic nie rozumiesz.......kogo obchodza.......cyfry....liczy
                  sie..efekt.....a efekt wszyscy znaja...:))))))) GOD BLESS AMERICA!!!!!
              • schlagbaum Re: Szczegolnie tych co ich ABE nie pamieta 18.02.04, 00:22
                Gość portalu: bolek napisał(a):

                > wartosc dollara i euro jest utrzymywana sztucznie..........hehehe,,,,,,,caly
                > swiat kupuje od USA

                Bolus!
                Widze po stylu w jakim piszesz, ze masz trudnosci z czytaniem ale zmobilizuj
                sie troche i przeczytaj (starajac sie zrozumiec ) pierwszy post a zobaczysz kto
                od kogo kupuje.

                Tylko sie nie przemecz serdenko.
                • Gość: bolek [...] IP: *.proxy.aol.com 18.02.04, 00:46
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: bolek [...] IP: *.proxy.aol.com 17.02.04, 23:52
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: ABE How much longer it's gonna last???????? IP: *.dialup.xtra.co.nz 18.02.04, 00:05
                • Gość: bolek Re: How much longer it's gonna last???????? IP: *.proxy.aol.com 18.02.04, 00:11
                  nie dlugo........USA GOOOOOOOOO! europa jest stara..ludzie starzy....a my
                  dopiero 200 lat.....wniosek? Europa bedzie zawsze w cieniu..USA
        • galaxy2099 Re: Mocny & & & & & #35 35 35 35 8364 18.02.04, 06:17
          No to jak to jest z tymi Euro-dollar.
          Czego to jeszcze tacy "ekonomisci" jak ty nie wymysla ?

          Wiem, ze dla ciebie ekonomia to trudna sprawa wiec pisz wychowaniu w USA bo tu
          mozna troche lepiej poplywac.

          A powodzie to byly w Niemczech.
          We Francji upaly i to takie straszene, ze sie zmarlo 10 000 biednych
          Francuzikow z nadmiaru pomocy socjalnej Czyraka.
          Zapamietaj bo to naprawde nie jest trudne: we Francji - POWODZIE.
          Dasz rade ???

          • schlagbaum Re: Mocny & & & & & & #35 35 3 18.02.04, 07:28
            galaxy2099 napisał:

            >> A powodzie to byly w Niemczech.
            > We Francji upaly i to takie straszene, ze sie zmarlo 10 000 biednych
            > Francuzikow z nadmiaru pomocy socjalnej Czyraka.
            > Zapamietaj bo to naprawde nie jest trudne: we Francji - POWODZIE.
            > Dasz rade ???

            42,5 mld. $ Jest to druga co do wysokosci wartosc jaka zostala kiedykolwiek
            zarejestrowana, powiedzial rzecznik amerykankiego Ministerstwa


            PS
            Czy ty synku sam czasami czytasz to co napisales ?
            Sprobuj to robic zanim nacisniesz "wyslij" to nie bedziesz sie tak blaznil.

            To uwazasz ze ;
            "A powodzie to byly w Niemczech.
            ...........
            Zapamietaj bo to naprawde nie jest trudne: we Francji - POWODZIE"

            To faktycznie nie trudne dla srednio intekigentnego Europejczyka.
            Tobie jednak jak widac, sprawia powazne problemy.


            Na szczescie znam cie na tyle dobrze, ze wiem iz jak zechcesz to znajdziesz
            powodzie i upaly zarowno we Francji jak i w Niemczech


            Jak juz wszystkie kataklizmy wyszukasz to moze ustosunkujesz sie raz do
            merytorycznejzawartosci ktoregos z postow, bo narazie to plywasz ty i to slabo.
            • galaxy2099 Re: Mocny & & & & & 19.02.04, 06:35
              No toz cie debilu pytam zapytalem juz w pierszym moim poscie
              CO TO TAKIEGO TE EURO-DOLLARY ?
              Rozumiesz to pytanie debilu, czy dalej bedziesz plywal.
              Zajrzyj blaznie do linku, ktory umiesiles na poczatku swego watku to moze
              przestaniesz wreszcie sie blaznic.


              schlagbaum napisał:

              > galaxy2099 napisał:
              >
              > >> A powodzie to byly w Niemczech.
              > > We Francji upaly i to takie straszene, ze sie zmarlo 10 000 biednych
              > > Francuzikow z nadmiaru pomocy socjalnej Czyraka.
              > > Zapamietaj bo to naprawde nie jest trudne: we Francji - POWODZIE.
              > > Dasz rade ???
              >
              > 42,5 mld. $ Jest to druga co do wysokosci wartosc jaka zostala kiedykolwiek
              > zarejestrowana, powiedzial rzecznik amerykankiego Ministerstwa
              >
              >
              > PS
              > Czy ty synku sam czasami czytasz to co napisales ?
              > Sprobuj to robic zanim nacisniesz "wyslij" to nie bedziesz sie tak blaznil.
              >
              > To uwazasz ze ;
              > "A powodzie to byly w Niemczech.
              > ...........
              > Zapamietaj bo to naprawde nie jest trudne: we Francji - POWODZIE"
              >
              > To faktycznie nie trudne dla srednio intekigentnego Europejczyka.
              > Tobie jednak jak widac, sprawia powazne problemy.
              >
              >
              > Na szczescie znam cie na tyle dobrze, ze wiem iz jak zechcesz to znajdziesz
              > powodzie i upaly zarowno we Francji jak i w Niemczech
              >
              >
              > Jak juz wszystkie kataklizmy wyszukasz to moze ustosunkujesz sie raz do
              > merytorycznejzawartosci ktoregos z postow, bo narazie to plywasz ty i to
              slabo.
              • schlagbaum Re: Mocny & & & & & & #35 19.02.04, 07:00
                galaxy2099 napisał:


                > przestaniesz wreszcie sie blaznic.
                >
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=10820587&a=10835456
                "A powodzie to byly w Niemczech.
                We Francji upaly i to takie straszene, ze sie zmarlo 10 000 biednych
                Francuzikow z nadmiaru pomocy socjalnej Czyraka.
                Zapamietaj bo to naprawde nie jest trudne: we Francji - POWODZIE.
                Dasz rade ???"



                Idz do "myslacych" po twojemy dziecino.


                • galaxy2099 Re: Mocny & & & & 19.02.04, 07:13
                  ha, ha, ha ...jak dlugo bywam na tym forum to tak glupiego goscia jak ty
                  jeszcze nie spotkalem. Bo zeby zalaczac linka i nie wiedziec co w nim jest
                  napisane to juz rekord swiata glupoty.


                  schlagbaum napisał:

                  > galaxy2099 napisał:
                  >
                  >
                  > > przestaniesz wreszcie sie blaznic.
                  > >
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=10820587&a=10835456
                  > "A powodzie to byly w Niemczech.
                  > We Francji upaly i to takie straszene, ze sie zmarlo 10 000 biednych
                  > Francuzikow z nadmiaru pomocy socjalnej Czyraka.
                  > Zapamietaj bo to naprawde nie jest trudne: we Francji - POWODZIE.
                  > Dasz rade ???"
                  >
                  >
                  >
                  > Idz do "myslacych" po twojemy dziecino.
                  >
                  >
                  • schlagbaum biedny bogusiu 19.02.04, 08:35
                    Juz piec razy dales glos na tym watku i ani jeden raz nie udalo ci sie napisac
                    czegokolwiek na zaproponowany temat.
                    Twoje nieudolne proby obrazania mnie podczas kiedy sam blaznisz sie po pachy
                    nie robia na mnie zadnego wrazenia.
                    Jestes smiesznym, malym, slabo rozgarnietym i zakompleksionym czlowieczkiem.

                    Towarzystwem dla takich jak ty moze byc traianus, m_c i im podobni.
                    Mojego czasu dla ciebie poprostu szkoda.

                    Zegnam

                    PS

                    I warto moze jeszcze przypomniec twoja zlota mysl

                    >
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=10820587&a=10835456
                    "A powodzie to byly w Niemczech.
                    We Francji upaly i to takie straszene, ze sie zmarlo 10 000 biednych
                    Francuzikow z nadmiaru pomocy socjalnej Czyraka.
                    Zapamietaj bo to naprawde nie jest trudne: we Francji - POWODZIE.
                    Dasz rade ???"

                    • galaxy2099 Re: biedny bogusiu 19.02.04, 16:47
                      To, ze marnujesz czas swoj i nasz to ja wiem od dawna.
                      Dla takich jak ty jest miejsce przy lopacie moj ty Euro-dollar'owy szlakbumie.



                      schlagbaum napisał:

                      > Juz piec razy dales glos na tym watku i ani jeden raz nie udalo ci sie
                      napisac
                      > czegokolwiek na zaproponowany temat.
                      > Twoje nieudolne proby obrazania mnie podczas kiedy sam blaznisz sie po pachy
                      > nie robia na mnie zadnego wrazenia.
                      > Jestes smiesznym, malym, slabo rozgarnietym i zakompleksionym czlowieczkiem.
                      >
                      > Towarzystwem dla takich jak ty moze byc traianus, m_c i im podobni.
                      > Mojego czasu dla ciebie poprostu szkoda.
                      >
                      > Zegnam
                      >
                      > PS
                      >
                      > I warto moze jeszcze przypomniec twoja zlota mysl
                      >
                      > >
                      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=10820587&a=10835456
                      > "A powodzie to byly w Niemczech.
                      > We Francji upaly i to takie straszene, ze sie zmarlo 10 000 biednych
                      > Francuzikow z nadmiaru pomocy socjalnej Czyraka.
                      > Zapamietaj bo to naprawde nie jest trudne: we Francji - POWODZIE.
                      > Dasz rade ???"
                      >
    • titus_flavius im słabszy $, tym deficyt USA wyższy 19.02.04, 08:42
      Chaire,
      dolar słabnie od ponad roku, a tego zapowiadanego wzrostu US eksportu coś nie
      widać. Wręcz przeciwnie, wraz ze spadkiem dolara deficyt się powiększa. I co o
      tym myślicie domorośli ekonomiści?
      T.
      • schlagbaum Re: im słabszy $, tym deficyt USA wyższy 19.02.04, 08:46
        I co ciekawe, mimo tak mocnego € Niemcy zanotowaly rekordowa wartosc eksportu.
        • titus_flavius Re: im słabszy $, tym deficyt USA wyższy 19.02.04, 08:49
          schlagbaum napisał:

          > I co ciekawe, mimo tak mocnego € Niemcy zanotowaly rekordowa wartosc eksp
          > ortu.

          Chaire,
          podejrzewam, że towary amerykańskie w eksporcie zajmują tak specyficzne nisze
          rynkowe, że zmiany kursowe nie powodują wzrostu popytu na nie.
          T.
          • schlagbaum Re: im słabszy $, tym deficyt USA wyższy 19.02.04, 09:43
            titus_flavius napisał:

            > schlagbaum napisał:
            >
            > > I co ciekawe, mimo tak mocnego € Niemcy zanotowaly rekordowa wartosc
            > eksp
            > > ortu.
            >
            > Chaire,
            > podejrzewam, że towary amerykańskie w eksporcie zajmują tak specyficzne nisze
            > rynkowe, że zmiany kursowe nie powodują wzrostu popytu na nie.
            > T.


            Chyba rowniez jest to reakcja na protekcjonistyczna polityke w handlu
            prowadzona przez bushystow, przed ktora ostrzegal nawet Alan Greenspan.
          • j-k sluszna uwaga... PROGNOZY dla USA. 19.02.04, 09:56
            Nigdy nie bylem przesadnym zwolennikiem globalizacji,
            doskonale zdajac sobie sprawe, ze bedzie ona tak dlugo "dobra",
            jak dlugo bedzie w interesie Stanow Zjednoczonych.

            Ale to problem na inna dyskusje.

            Amerykanie nic masowo nie eksportowali (poza zywnoscia),
            bo nie musieli.
            Teraz beda.
            Niski kurs dolara powoduje jednak utrudnienie dostepu do rynku USA
            i stad mamy wzrost produkcji krajowej i wzrost GNP w USA.
            Ten trend utrzyma sie przez najbliszych kilka lat.
            Swiat wraca do ekonomicznej normalnosci.
            Koszty obrony Europy prze 50 lat ponoslily USA,
            przerzucajac je potem na reszte Swiata poprzez emisje dolara.
            Ta droga jest juz w zasadzie zamknieta.

            Koszty "wybicia sie na niepodleglosc" od USA,
            Poniesie juz sama Europa.
            - Przyklad: demontaz systemu socjalnego Niemiec (i nie tylko).

            Prognozy dla gospodarki USA nadal sa dobre.
            Wiem, Flavi, ze to Cie nie cieszy
            • schlagbaum Re: sluszna uwaga... PROGNOZY dla USA. 19.02.04, 10:26
              j-k napisał:

              > Prognozy dla gospodarki USA nadal sa dobre.
              > Wiem, Flavi, ze to Cie nie cieszy

              Jasiu drogi,
              jakie prognozy ?

              wiesz (?) jak to bylo ze stala.

              20.03.2002 amerykanie wprowadzili cla na importowane produkty ze stali,
              nie bedac w stanie zaproponowac porownywalnych cen.
              Europa wraz z Japonia i Korea oddaly sprawe do rozpatrzenia przez WTO.
              W marcu 2003 WTO uznalo amerykanskie cla na stal za nielegalne.
              Mimo tego amerykanie od cel nie odstapili.
              Dopiero zagrozenia przez Europe wprowadzeniem cel na produkty amerykanskie,
              zmusilo bushystow do odstapienia 04.12.2003 od cel.

              Znacznie gorzej ma sie sprawa w handlu z Chinami.
              Pamietasz (?) wprowadzenie cel w wysokosci 28-46 % na chinska elektronike.
              O tekstyliach juz nie bede pisal bo mozna przyklady mnozyc.

              Jestes pewny, ze do takich posuniec musi sie uciekac gospodarka, ktorej
              perspektywy sa dobre ?
              • j-k wierzysz w swiatowa prawiedliwosc? 19.02.04, 11:02
                Nieslusznie jestem tu posadzany o bezgraniczna sympatie do USA.

                Amerykanie postawili sie ponad ONZ, gdy bylo im to potrzebne.
                Podobnie, gdy zajdzie potrzeba, postawia sie ponad WHO.

                Wybacz, wzywaja mnie pilne obowiazki karnavalove.
                godz. 11.11 sie zbliza, a Altweibertag to nie przelewki.
                • galaxy2099 Re: wierzysz w swiatowa prawiedliwosc? 19.02.04, 16:53
                  Oczywiscie, ze Amerykanie to zrobia jesli uznaja to za stosowne.
                  I co wtedy zrobi cala reszta. Pochyli glowy w pokorze.



                  j-k napisał:

                  > Nieslusznie jestem tu posadzany o bezgraniczna sympatie do USA.
                  >
                  > Amerykanie postawili sie ponad ONZ, gdy bylo im to potrzebne.
                  > Podobnie, gdy zajdzie potrzeba, postawia sie ponad WHO.
                  >
                  > Wybacz, wzywaja mnie pilne obowiazki karnavalove.
                  > godz. 11.11 sie zbliza, a Altweibertag to nie przelewki.
                  • j-k wiem o tym doskonale, Galaxy 19.02.04, 17:01
                    Nigdy nie bylem absolutnym milosnikiem USA, ale w koncu wiem, kto tu rzadzi.
                    Staram sie to forumowej, mlodziezowej gawiedzi, DELIKATNIE, przekazac.
                    Jezeli nie zrozumieja, beda obrywac po uszach.
                    Na wlasny koszt.

                    A aktualnie mamy nad Renem carneval, prawie jak w Rio de Janeiro,
                    tylko zimniej - ale tez piekna tradycja

                    pozdraviam.

                    J.K.
            • schlagbaum Re: sluszna uwaga... PROGNOZY dla USA. 19.02.04, 10:53
              j-k napisał:
              > Niski kurs dolara powoduje jednak utrudnienie dostepu do rynku USA ...


              Heeee ?????????
            • titus_flavius Re: sluszna uwaga... PROGNOZY dla USA. 19.02.04, 17:06
              j-k napisał:

              > Nigdy nie bylem przesadnym zwolennikiem globalizacji,
              > doskonale zdajac sobie sprawe, ze bedzie ona tak dlugo "dobra",
              > jak dlugo bedzie w interesie Stanow Zjednoczonych.
              >
              > Ale to problem na inna dyskusje.
              >
              > Amerykanie nic masowo nie eksportowali (poza zywnoscia),
              > bo nie musieli.
              > Teraz beda.
              > Niski kurs dolara powoduje jednak utrudnienie dostepu do rynku USA
              > i stad mamy wzrost produkcji krajowej i wzrost GNP w USA.

              Chaire,
              co Ty opowiadasz? Wzrost produkcji w USA? Pierwsze słyszę. Chińczyków spadek
              kursu USD nie martwi, bo juana podwiązali pod dolara.
              T.
              • j-k Flavi, Chiny uznaly sie za wasala USA... 19.02.04, 17:12
                podwiazujac kurs Juana do dolara.
                (postapily zreszta slusznie...)

                a teraz wybacz, tu nad Renem, mamy Karneval (Karnawal)
                a sa to wazniejsze sprawy, niz stan gospodarki Swiatowej.

                reszte klopotow, chetnie Ci pozostawiam.

                bye.
                • Gość: marian Karnawal IP: *.dip.t-dialin.net 19.02.04, 22:17
                  Jasiuuu Helau. Widze, ze sie dobrze bawisz na tym azylu w Niemczech.
                • schlagbaum Big easy i karnawal 19.02.04, 23:32
                  j-k napisał:

                  tu nad Renem, mamy Karneval (Karnawal)
                  > a sa to wazniejsze sprawy, niz stan gospodarki Swiatowej.
                  >
                  > reszte klopotow, chetnie Ci pozostawiam.
                  >
                  > bye.



                  Nowy Orlean

                  W czasie parady karnawalowaj w NO jedna kobieta zostala zastrzelona a trzy inne
                  osoby ranne.
                  Sprzeczka zakonczyla sie wymiana strzalow.
                  Ofiarami byli przypadkowi przechodnie.

                  portale.web.de/Schlagzeilen/USA/?msg_id=4380627

                  Co kraj to obyczaj


        • galaxy2099 Re: im słabszy $, tym deficyt USA wyższy 19.02.04, 16:51
          I co ciekawe mimo rekordowego eksportu Niemcy zanotowaly spadek PKB.

          A od kiedy deficyt USA jest wiekszy skoro jest liczony w USD ???
          To tez twoja i twojego kolegi araba matematyka tak ci mowi ???



          schlagbaum napisał:

          > I co ciekawe, mimo tak mocnego € Niemcy zanotowaly rekordowa wartosc eksp
          > ortu.
          • Gość: ABE Ale pieprzysz galaxy! IP: *.dialup.xtra.co.nz 20.02.04, 02:04
            Galaxy napisal:"A od kiedy deficyt USA jest wiekszy skoro jest liczony w
            USD ???"
            To tez twoja i twojego kolegi araba matematyka tak ci mowi ???"

            Czy ty wogole wiesz co to jest deficit? Co to ma wspolnego z tym czy jest
            liczony w dolarach, czy w zlotowkach?
            Czytaj uwaznie: deficit jest przewaga wartosci "liabilities" nad "assets".
            ZAROWNO LIABILITIES JAK I ASSETS SA LICZONE W DOLARACH, a zatem ta
            powiekszajace sie roznica pomiedzy nimi, czyli Deficit nie jest relatywna do
            kursu dolara, ponial??? Jako ze wszystko (assets, liabilities i deficit) jest
            liczone w tej samej walucie, deficit jest wyznacznikiem obiektywnym i
            niezaleznym od wahan kursu dolara jesli chodzi ustalanie wartosci deficitu.

            W jednym zdaniu drodzy Hamerykanie zyjecie na credit i kiedys przyjdzie wam to
            splacic. Mowilam ci juz zebys sie zajal tym swoim funduszem emerytalnym?
            • galaxy2099 Re: Ale pieprzysz galaxy! 20.02.04, 05:32
              Ja moge zrozumiec kobieto, ze napalasz sie przy byle okazji ale wez czasami
              zimny prysznic, co. Rozmowy o ekonomii to nie to samo co szybki seks w kiblu z
              Tomsonem.
              Po pierwsze moj komentarz dotyczyl debila szlakbuma, ktory "genialnie"
              zauwazyl, ze ..."im słabszy $, tym deficyt USA wyższy". Ta zlota mysl szlakbuma
              az krzyczy do wszystkich w tym watku tylko ty kobieto masz problemy z jej
              dojrzeniem. Ile ty masz lat, ze czytac jeszcze dobrze nie umiesz ale hormony
              juz buzuja, co ??? Miedzy 12 a 15 !!!
              Te podstawy ekonomii na jakie silisz sie do mnie sa jasne jak slonce.
              Proponuje abys wyjasnila to jeszcze raz swemu przyjacielowi szlakbumowi. Mozesz
              to zrobic nawet w kiblu jak z Tomsonem.
              Tylko nie blaznij sie kobieto i przeczytaj dwa razy to co komentujesz.




              Gość portalu: ABE napisał(a):

              > Galaxy napisal:"A od kiedy deficyt USA jest wiekszy skoro jest liczony w
              > USD ???"
              > To tez twoja i twojego kolegi araba matematyka tak ci mowi ???"
              >
              > Czy ty wogole wiesz co to jest deficit? Co to ma wspolnego z tym czy jest
              > liczony w dolarach, czy w zlotowkach?
              > Czytaj uwaznie: deficit jest przewaga wartosci "liabilities" nad "assets".
              > ZAROWNO LIABILITIES JAK I ASSETS SA LICZONE W DOLARACH, a zatem ta
              > powiekszajace sie roznica pomiedzy nimi, czyli Deficit nie jest relatywna do
              > kursu dolara, ponial??? Jako ze wszystko (assets, liabilities i deficit) jest
              > liczone w tej samej walucie, deficit jest wyznacznikiem obiektywnym i
              > niezaleznym od wahan kursu dolara jesli chodzi ustalanie wartosci deficitu.
              >
              > W jednym zdaniu drodzy Hamerykanie zyjecie na credit i kiedys przyjdzie wam
              to
              > splacic. Mowilam ci juz zebys sie zajal tym swoim funduszem emerytalnym?
              • titus_flavius Re: Ale pieprzysz galaxy! 20.02.04, 07:16
                galaxy2099 napisał:

                > zauwazyl, ze ..."im słabszy $, tym deficyt USA wyższy". Ta zlota mysl

                Chaire,
                ale tak rzeczywiście jest! Rekordowo niskiemu kursowi dolara towarzyszy
                rekordowo wysoki deficyt handlowy.
                T.
            • schlagbaum Re: Ale pieprzysz galaxy! 20.02.04, 06:38
              Gość portalu: ABE napisał(a):

              > W jednym zdaniu drodzy Hamerykanie zyjecie na credit i kiedys przyjdzie wam
              to
              > splacic. Mowilam ci juz zebys sie zajal tym swoim funduszem emerytalnym?

              Wiesz ABE, takiej lopaty jeszcze nie wymyslono, ktora temu glabowi moznaby cos
              do tego pustego lba czegos nawkladac i czasu szkoda.
              Biedaczysko juz chce walczyc z moimi tezami, ktorych nigdy nie glosilem.
              Np
              "Po pierwsze moj komentarz dotyczyl debila szlakbuma, ktory "genialnie"
              zauwazyl, ze ..."im słabszy $, tym deficyt USA wyższy".


              Za to sam w porywach swego wiesniaczego geniuszu sypie zlotymi myslami jak z
              rekawa:

              Np

              >>" A powodzie to byly w Niemczech.
              > We Francji upaly i to takie straszene, ze sie zmarlo 10 000 biednych
              > Francuzikow z nadmiaru pomocy socjalnej Czyraka.
              > Zapamietaj bo to naprawde nie jest trudne: we Francji - POWODZIE.
              > Dasz rade ???"

              Prawdziwy clown


              • Gość: ABE Re: Ale pieprzysz galaxy! IP: *.dialup.xtra.co.nz 20.02.04, 09:00
                Schlagbaum,
                nie bede sie wysilala na oswiecanie galaxy bo to ciemniak, i cham przy okazji.
                Nic nieprawidlowego w twojej wypowiedzi nie bylo i diabli wiedza co on tam
                probuje wszystkim wmawiac.
                Oczywista jest rzecza,ze jak spada wartosci waszej waluty to mniej za nia
                mozecie kupic assets, a wiec wartosc assets ktore posiadacie jest mniejsza, ale
                za to jak pozyczacie to przy waszym nisko stojacym dolarze wartosc zapozyczenia
                jest automatycznie wyzsza. A zatem, jak to juz napisales, przy niskim kursie
                dolara, deficit ma tendencje zwyzkowa.
                Ala galaxy to przeciez na Drodze Mlecznej, krowy (crasule) doi.
                • galaxy2099 Re: Ale pieprzysz galaxy! 21.02.04, 07:05
                  A jednak zabralas sie za tlumaczenie ekonomii debilowi-szlakbumowi.
                  Wyglada to co prawda jak nauczanie rachunku calkowego 7-latka przez 8-latka w
                  szkole dla dzieci specjalnej troski. No ale probujcie, moze cos sobie
                  wyjasnicie. Chetnie popatrze jaki stwor ekonomicznyn z tego powstanie.

                  A ty szlakbum doczytales juz jak to mozliwe, zeby miec jednoczesnie najwyzsze
                  obroty z eksporu w historii i gospodarke w stanie recesji ???
                  Czy dalej pasjonujesz sie tylko bieda w Ameryce.
                • titus_flavius nie masz racji 21.02.04, 07:55

                  Chaire,
                  ceny artykułów importowanych do USA praktycznie się nie zmieniły. Tak więc USA
                  sprowadziły więcej, a nie droższe towary.
                  T.

                  Gość portalu: ABE napisał(a):

                  > Schlagbaum,
                  > nie bede sie wysilala na oswiecanie galaxy bo to ciemniak, i cham przy okazji.
                  > Nic nieprawidlowego w twojej wypowiedzi nie bylo i diabli wiedza co on tam
                  > probuje wszystkim wmawiac.
                  > Oczywista jest rzecza,ze jak spada wartosci waszej waluty to mniej za nia
                  > mozecie kupic assets, a wiec wartosc assets ktore posiadacie jest mniejsza,
                  ale
                  >
                  > za to jak pozyczacie to przy waszym nisko stojacym dolarze wartosc
                  zapozyczenia
                  >
                  > jest automatycznie wyzsza. A zatem, jak to juz napisales, przy niskim kursie
                  > dolara, deficit ma tendencje zwyzkowa.
                  > Ala galaxy to przeciez na Drodze Mlecznej, krowy (crasule) doi.
                  • Gość: ABE Re: nie masz racji IP: *.dialup.xtra.co.nz 21.02.04, 08:14
                    Titus napisal"ceny artykułów importowanych do USA praktycznie się nie zmieniły.
                    Tak więc USA
                    > sprowadziły więcej, a nie droższe towary."

                    Nie jest to mozliwe aby ceny sie nie zmienily, chyba ze rzad USA dotuje tym
                    sposobem utrzymujac ceny na tym samym poziomie.
                    To dlatego,ze na przykladzie Nowej Zealandii, ktorej waluta bije recordy w
                    przeciwienstwie do USD, exporterzy maja trudnosci ze sprzedaza towarow do US
                    wlasnie z tego wzgledu, ze na skutego slabego USD koszt naszych towarow dla US
                    nabywcow jest automatycznie wyzszy. Wiec musi US rzad 'susbidise' jesli przy
                    zawyzonych kosztach importu ceny pozostaja takie same jak twierdzisz.
                    • titus_flavius Re: nie masz racji 21.02.04, 20:02
                      Gość portalu: ABE napisał(a):

                      > Titus napisal"ceny artykułów importowanych do USA praktycznie się nie
                      zmieniły.
                      >
                      > Tak więc USA
                      > > sprowadziły więcej, a nie droższe towary."
                      >
                      > Nie jest to mozliwe aby ceny sie nie zmienily, chyba ze rzad USA dotuje tym
                      > sposobem utrzymujac ceny na tym samym poziomie.

                      Chaire,
                      właśnie tak dziwnie jest. Importerzy z UE ponoć mają niższe zyski, a Chiny mają
                      stały kurs.
                      T.


                      > To dlatego,ze na przykladzie Nowej Zealandii, ktorej waluta bije recordy w
                      > przeciwienstwie do USD, exporterzy maja trudnosci ze sprzedaza towarow do US
                      > wlasnie z tego wzgledu, ze na skutego slabego USD koszt naszych towarow dla
                      US
                      > nabywcow jest automatycznie wyzszy. Wiec musi US rzad 'susbidise' jesli przy
                      > zawyzonych kosztach importu ceny pozostaja takie same jak twierdzisz.
                      • Gość: ABE Re: nie masz racji IP: *.dialup.xtra.co.nz 21.02.04, 22:00
                        titus_flavius napisal: " Nie jest to mozliwe aby ceny sie nie zmienily, chyba
                        ze rzad USA dotuje ty
                        > m
                        > > sposobem utrzymujac ceny na tym samym poziomie.
                        >
                        > Chaire,
                        > właśnie tak dziwnie jest. "

                        I to sie dumnie nazywa w US of A FREE TRADE, ha ha ha
                    • galaxy2099 do eksperta abe 22.02.04, 21:34
                      Oj kobieto, kobieto.
                      Twa wiedza poraza.
                      Wyobraz sobie, ze rzadowi amerykanskiemu ani sie sni doplacac do importowanych
                      towaro,w NAWET towarow z Nowej Zelandii.
                      Wiec twa ocena jest TOTALNIE bledna.
                      Poprostu jesli importer chce utrzymac sie na rynku amerykanskim (i kazdym innym)
                      przy nie zmiennej cenie swego towaru na tym rynku i rosnacej wlasnej walucie
                      wzgledem USD to musi zrezygnowac z czesci swego zysku lub nawet doplacac do
                      tego importu.
                      ZADEN RZAD NA SWIECIE nie bedzie doplacal do importowanych towarow (co najwyzej
                      wyjatkowych, strategicznych). To eksporter musi sie martwic bo jesli nie to
                      znjda sie inni, bardziej konkurencyjni na jego miejsce.
                      Zreszta gdyby ceny na rynku amerykanskim mialy tak drastycznie wzrosnac jak
                      dollar stracil do euro w ostatnim czasie to inflacja w USA bylaby dwucyfrowa.
                      A jest stabilna i niska.
                      Wiec, kobieto opamietaj sie i nie wymyslaj jakis niestworzonych teorii
                      ekonomicznych dla udowodniania kosmicznych tez o upadku amerykanskiej
                      gospodarki.
                      Ja wiem, ze masz takie marzenia ale po co od razu blaznowac.


                      Gość portalu: ABE napisał(a):

                      > Titus napisal"ceny artykułów importowanych do USA praktycznie się nie
                      zmieniły.
                      >
                      > Tak więc USA
                      > > sprowadziły więcej, a nie droższe towary."
                      >
                      > Nie jest to mozliwe aby ceny sie nie zmienily, chyba ze rzad USA dotuje tym
                      > sposobem utrzymujac ceny na tym samym poziomie.
                      > To dlatego,ze na przykladzie Nowej Zealandii, ktorej waluta bije recordy w
                      > przeciwienstwie do USD, exporterzy maja trudnosci ze sprzedaza towarow do US
                      > wlasnie z tego wzgledu, ze na skutego slabego USD koszt naszych towarow dla
                      US
                      > nabywcow jest automatycznie wyzszy. Wiec musi US rzad 'susbidise' jesli przy
                      > zawyzonych kosztach importu ceny pozostaja takie same jak twierdzisz.
                      • Gość: ABE Re: do eksperta galaxy IP: *.dialup.xtra.co.nz 22.02.04, 22:04
                        galaxy napisal: "Poprostu jesli importer chce utrzymac sie na rynku
                        amerykanskim (i kazdym innym
                        > )
                        > przy nie zmiennej cenie swego towaru na tym rynku i rosnacej wlasnej walucie
                        > wzgledem USD to musi zrezygnowac z czesci swego zysku lub nawet doplacac do
                        > tego importu."

                        Galaxy, expercie gwiezdny, czy ty naprawde uwazasz ze businessmani z calego
                        swiata beda doplacac do sprzedazy swych towarow w USA???? Mowa tutaj o
                        businesie, nie instytucjach charytatywnych!
                        Sa inne rynki niz amerykanskie, gdzie towary mozna sprzedac, i z zyskiem (a
                        nawet bez doplacania, wyobrazasz sobie? ;) To dlatego wszyscy sie bijemy
                        o "deale" w Chinach, i plaszczymy sie o Japonie. Tam wiele wiecej potencjalnych
                        konsumerow niz w waszej staczajacej sie Ameryce.

                        A jesli chodzi o rzady dotujace wlasny business i narzucajace penalne cla na
                        business z zagranicy to USA wiedzie w tej dziedzinie - to sie
                        nazywa "protectionism", bardzo amerykanska polityka, za ktora juz ich raz czy
                        dwa razy Europa do sadu miedzynarodowego wziela. I wygrala.
                        • galaxy2099 Re: do eksperta galaxy 22.02.04, 22:22
                          Ty dalej kobieto swoje.
                          A ty myslisz, ze Amerykanie beda doplacac do twoich produktow bo ty tak chcesz.
                          W jakim swiecie kobieto zyjesz ?
                          To szukaj sobie tych rynkow zbytu tylko dlaczego caly swiat ciagle patrzy na
                          Ameryke i wzdycha. To zawsze Ameryka wyciaga swiat z kryzysow a nie odwrotnie.
                          Najpierw musi ruszyc gospodarka w USA dopiero potem ruszaja gospodarki gdzie
                          indziej. Jak Amerykanie nie kupuja barachala z calego swiata to tylko skowyk
                          slychac.
                          Daj spokoj ze swoimi zalosnymi piskami. Chinczycy moga ci zaplacic chyba
                          odchodami skoro sie tak plaszczysz przed nimi. Jeszcze 20 lat temu tacy
                          sami "geniusze" jak ty pisali to samo o ZSRR jak teraz o Chinach.
                          A staczasz sie ty, kobieto.

                          Gość portalu: ABE napisał(a):

                          > galaxy napisal: "Poprostu jesli importer chce utrzymac sie na rynku
                          > amerykanskim (i kazdym innym
                          > > )
                          > > przy nie zmiennej cenie swego towaru na tym rynku i rosnacej wlasnej waluc
                          > ie
                          > > wzgledem USD to musi zrezygnowac z czesci swego zysku lub nawet doplacac d
                          > o
                          > > tego importu."
                          >
                          > Galaxy, expercie gwiezdny, czy ty naprawde uwazasz ze businessmani z calego
                          > swiata beda doplacac do sprzedazy swych towarow w USA???? Mowa tutaj o
                          > businesie, nie instytucjach charytatywnych!
                          > Sa inne rynki niz amerykanskie, gdzie towary mozna sprzedac, i z zyskiem (a
                          > nawet bez doplacania, wyobrazasz sobie? ;) To dlatego wszyscy sie bijemy
                          > o "deale" w Chinach, i plaszczymy sie o Japonie. Tam wiele wiecej
                          potencjalnych
                          >
                          > konsumerow niz w waszej staczajacej sie Ameryce.
                          >
                          > A jesli chodzi o rzady dotujace wlasny business i narzucajace penalne cla na
                          > business z zagranicy to USA wiedzie w tej dziedzinie - to sie
                          > nazywa "protectionism", bardzo amerykanska polityka, za ktora juz ich raz czy
                          > dwa razy Europa do sadu miedzynarodowego wziela. I wygrala.
                          • Gość: ABE Re: do eksperta galaxy IP: *.dialup.xtra.co.nz 22.02.04, 22:31
                            Galaxy kontynuuje pograzanie sie w nonsensie: " A ty myslisz, ze Amerykanie
                            beda doplacac do twoich produktow bo ty tak chcesz.
                            > W jakim swiecie kobieto zyjesz ?"
                            Ja nie mowie chlopaczku o "doplacaniu" - mowie o placeniu uczciwej ceny
                            odpowiedniej do wartosci towaru jaki kupujecie. Jak wasz $ kuleje i was nie
                            stac zaplacic cene tego co kupujecie, to nie nasza wina. Zawsze przeciez
                            mozecie wepchnac sie w wiekszy kredyt :)
                            Jednak waszego rzadu polityka protekcjonizmu chroni waszych producentow przed
                            ucziwa konkurencja, a waszy konsumerow przed zrozumieniem prawdziwej wartosci
                            tego co kupuja. Pytanie jest jak dlugo to potrwa, bo ten twoj fundusz
                            emerytalny wysle cie pod Brooklyn Bridge na stare lata
                            • schlagbaum Re: do eksperta galaxy 23.02.04, 18:22
                              Gość portalu: ABE napisał(a):

                              >ten twoj fundusz
                              > emerytalny wysle cie pod Brooklyn Bridge na stare lata

                              Czy uwazasz, ze to dla niego nie jest odpowiednie miejsce ?
                              • Gość: ABE Re: do eksperta galaxy IP: *.directories.co.nz 23.02.04, 21:14
                                Bedzie mu tam jak u mamy za piecem :)
                  • schlagbaum Re: nie masz racji 21.02.04, 08:19
                    titus_flavius napisał:

                    >
                    > Chaire,
                    > ceny artykułów importowanych do USA praktycznie się nie zmieniły. Tak więc
                    USA
                    > sprowadziły więcej, a nie droższe towary.
                    > T.


                    W kontaktach miedzynarodowych ceny ustalane sa w ostatnim czasie glownie w €
                    i te sie prawie nie zmieniaja. W przeliczeniu jednak na dolary rosna.

                    Zycze dolarowi amerykanskiemu stabilnosci i miedzynarodowej renomy podobnej do
                    tej jaka ciesza sie :
                    Metical; Pula czy Dalasi.
                    • Gość: J.K. euro, dolar, ibrahim-schlagbaum, marzyciel IP: *.arcor-ip.net 21.02.04, 13:37
                      jak Chinczycy odwiaza sie od dolara, a Hindusi, Rosjanie i Japonczycy za nimi,
                      chetnie wyslucham Twoje piesni zalobnej nad dolarem.

                      A na razie, poniewaz wiem, ze kochasz Stany Zjednoczone, polecam
                      San Diego, California,
                      plaza z podobie pieknym climatem i uroda jak Saint-Tropez we Francji

                      ptsde.placestostay.com/script/gen_prop.asp?hotel_id=2814&P1=99.00&P2=460.00&BR=http%3A%2F%2Fwww.de.placestostay.com%
                      2Fsearch.html%3FFE%3D10886%26MI%3DGG-b128c7b406ab3b5da%26DUI%3Dkm%26LA%3D3%26CN%
                      3DSan%2BDiego%26CON%3DUnited%2BStates%26STN%3DCalifornia%26NN%3D1%26DC%
                      3D1&num=3_116&FE=10886&MI=GG-
                      b128c7b406ab3b5da&LA=3&CN=San+Diego&CON=United+States&STN=California&NN=1&DC=1
    • titus_flavius a jednak rośnie 23.02.04, 18:16
      Chaire,
      oczywiście inflacja w USA.
      T.


      W USA spadki z powodu danych o inflacji i wyników HP 08:28 23.02.2004
      Poniedziałek


      NOWY JORK (Reuters) - Amerykańskie giełdy zakończyły piątkowe sesje spadkami z
      powodu rozczarowujących wyników Hewlett-Packarda i wyższej niż oczekiwano
      inflacji w styczniu.

      Przed otwarciem sesji Departament Pracy podał, że indeks CPI wzrósł w styczniu
      w USA o 0,5 procent, a po wyłączeniu cen żywności i energii o 0,3 procent.
      Analitycy spodziewali się wzrostu odpowiednio o 0,3 i 0,1 procent.

      "Rynek jest wyprzedany, a wyceny akcji nie przystają do wyników spółek.
      Dzisiejszą zniżkę wywołały dane makroekonomiczne oraz wyniki Hewlett-Packarda" -
      powiedział Jeff Swensen, makler z John Hancock Funds.

      Po trwającej od prawie roku hossie rynek ma problemy z kontynuowaniem zwyżek.
      Według części analityków, wiele dobrych wiadomości zarówno dotyczących spółek
      jak i kondycji gospodarki zostało już wliczonych w ceny akcji. Ich zdaniem
      obecna sytuacja potrwa jeszcze kilka tygodni.

      Po czwartkowym zamknięciu Hewlett-Pacard podał, że w ubiegłym kwartale jego
      zyski wzrosły o 30 procent i przedstawił prognozę na bieżący kwartał, która
      jest zgodna z oczekiwaniami Wall Street.

      Analitycy znaleźli jednak powody do niepokoju w postaci wolniejszego wzrostu
      sprzedaży w kluczowych segmentach drukarek i sprzętu fotograficznego. Kurs
      spółki spadł o 3,1 procent.

      Indeks Dow Jones spadł ostatecznie o 0,43 procent do 10.619,03 punktu, a Nasdaq
      Composite stracił 0,39 procent i wyniósł 2.037,93 punktu. W całym tygodniu Dow
      obniżył się o 0,08 procent, a Nasdaq stracił 0,76 procent, kończąc na minusie
      piąty tydzień z rzędu.

      • Gość: ABE Re: a jednak rośnie :) z usmiechem IP: *.directories.co.nz 23.02.04, 21:33
        Pczekajmy jak Dow Jones i Nasdaq spadna, a inflacja osiagnie wyzyny rozpaczy
        jak Mr Bush wygra elekcje w Listopadzie. Ma to USA gwarantowane ze wzledu na Mr
        Busha:
        polityke zagraniczna (nowa wojna nie obudzi duzo zaufania do investowania w
        gospodarke kraju pod stalym zagrozeniem terrorystycznym);
        polityke protekcjonizmu, nie uznawania protokolow miedzynarodowych na temat
        handlu i cel;
        pograzanie kraju w rosnacym dlugu z tytuly wydatkow wojennych, i zaniedbywanie
        issues wewnetrznych (opieka zdrowotna, edukacjia)
    • titus_flavius w styczniu deficyt wynióśł 43 mld USD 11.03.04, 17:46
      Chaire,
      a eksport z USA spadł.
      T.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka