Dodaj do ulubionych

może być Kerry

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.02.04, 22:42
szczerze mówiac zwisa mi czy USa bedzie rzadzić Bush czy Kerry... wazne żeby
kontynuował dotychczasowa politykę zagraniczna... z tego co wiem Kerry
ktytykuje Busha głównie za posunięcia w polityce wewnętrznej... czyli
niekoniecznie będzie rezygnowałz kursu globalnego
w sumie Bush troche nawalił... zrobił wiele dobrego (obalił talibów i
husajna), ale nakłamał przy tym troche...
Obserwuj wątek
    • marcus_crassus slaby punkt busha to wlasnie owe lobby naftowe 18.02.04, 23:39
      ktore blokuje rozwoj technologii opartych na alternatywnych zrodlach
      energii...bush ociaga sie zarowno z wiekszym wsparciem dla NASA jak i z paroma
      innymi rzeczami.sadze ze interesy lobby naftowego juz zrealizowano.dalsze
      popieranie tego lobby moze byc bledne.

      a takze to poparcie dla elity finansowej --> kazdego odsylam w tym momencie do
      historii braci Grakchow.zdobycie wladzy w Rzymie przez elite finansowa i
      latyfundystow zniszczylo pozniej wolne chlopstwo na prowincji i zapoczatkowalo
      pojawienie sie fatalnych tendencji w gospodarce imperium ktore za wiele lat
      zaowocowaly jego upadkiem...

      malo osob wiaze te dwa fakty,ale Rzym nie upadl pod ciosami gotow czy wandalow
      ale rzym upadl wlasnie wtedy jak zgineli bracia Grakchowie.

      autentycznie grozny dla US byl Dean,ktory chcial zarowno wstrzymania czesci
      planow rozwoju tarczy antyrakietowej,zmniane polityki wobec bliskiego
      wschodu,byl negatywnie usposobiony do wzrostu znaczenia pentagonu a jego plany
      wobec podboju i militaryzacji kosmosu byly bardzo niejasne...

      Dean byl jedynym zagrozeniem dla US...

      Kerry ma jaja i wie co to wojna oraz ze czasem karabin jest najlepsza metoda
      dla zachowania pokoju.
      • Gość: traianus marcus nie przesadzaj ;) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.02.04, 00:32
        kiedy byli Grakchowie a kiedy upadł Rzym? toż to 600 lat minęło ;)

        to jakby napisać, że Polska upadła w XVIII w. ponieważ Bolesław Chrobry
        prowadził za dużo wojen


        • marcus_crassus niezupelnie 19.02.04, 01:43
          ale rowniez RP nie upadla w w dniu pierwszego rozbioru ale jej upadek rozpoczal
          sie o wiele wczesniej --> wlasnie wtedy kiedy przyznawano szlachcie kolejne
          przywileje a wladza krolewska robila sie coraz slabsza...

          wiec za "poczatek" upadku Polski mozna uznac porazke stronnictwa
          egzekucyjnego...

          zas za moment przelomowy ja uznaje okres najazdu szwedzkiego...najazd szwedzki
          bowiem nie byl sam w sobie przyczyna upadku Polski --> najazd szwedzki byl
          efektem slabosci Rzeczpospolitej...

          potem oczywiscie mozna bylo rozpoczac reformy,tak samo jak mogl je rozpoczac
          Rzym,ale to byla juz tylko teoria,podstawa panstwa i spoleczenstwa byla juz
          chora,a panstwo bylo zdane na laske i nielaske losu...

          zdarzac sie mogly i wielkie chwile jak wieden..ale ustroj panstwa juz nie dawal
          mu mozliwosci budowania potegi.

          zas zabory i ogolny upadek Polski byl efektem jej slabosci wewnetrznej --> tak
          samo jak drapiezniki latwo rzucaja sie na slaba ofiare,gdyby Polska byla silna
          nie byloby rozbiorow.ale Polska byla slaba.

          *******************************************************************************

          upadek Rzymu rozpoczal sie wlasnie wtedy,kiedy Grakchowie zostali pokonani
          fundament gospodarki i sily Rzymu zaczal sie psuc...Rzym byl jeszcze potega i
          tego nie mozna bylo odczuc zbyt szybko.szczegolnie ze zmiany zachodzily wolno i
          ewolucyjnie,ale po latach stawaly sie niedowracalne.

          wielu sie moze niezgodzic ale uwazam ze Rzym de facto skazany byl na kleske juz
          w III w n.e.

          to byl czas kiedy wg mnie reforma imperium byla juz niemozliwa.
          natomiast IV wiek to juz agonia Rzymu.juz tylko czas byl potrzebny az imperium
          sie rozleci.

          teoretycznie czesc historykow uwaza ze Rzym nawet na kilkanascie lat
          przed "oficjalnym" koncem mogl jeszcze zmienic ten los,ale wg mnie to
          bzdura.Rzym zreszta juz dawno nie byl tym Rzymem ktory stworzyl
          imperium.imperium bylo juz martwe...

      • Gość: bugsior Re: slaby punkt busha to wlasnie owe lobby naftow IP: *.public.olin.colby.edu 19.02.04, 01:44
        tez mi zwisa czy wygra kerry czy bush w tym momencie. jeden przyglup wart
        drugiego. problemy stanow zaczynaja sie wtedy kiedy zostaje wcielona
        buszystowska polityka zagraniczna. stany sa potezne ale powinny zejsc na
        ziemie - nie da sie na dluzsza mete latac po swiecie i 'przebudowywac' swiat
        pod swoje dyktando bo swiat ma swoja cierpliwosc.

        swiat nie zniesie przede wszystkim hipokryzji amerykanskich elit rzadzacych w
        stosunku do polityki miedzynarodowej. to co buszysci wygaduja pop rostu kupy
        sie nie trzyma a wychodzi to powierzchnie im bardziej probuja zeby sie trzymalo.

        dean byl jedyna szansa powrotu do amerykanskich idealow honoru i
        sprawiedliwosci. patriotyzm w wydaniu busha jest jedynie tandetna karykatura.
        • marcus_crassus dean byl szansa na kleske US na kazdym froncie 19.02.04, 01:57
          na szczescie Dean juz jest kaput.

          Zaleta Kerrego jest wlasnie ta sama linia polityczna wg jakiej dziala
          Bush.Natomiast ja mam zastrzezenia jednak do polityki wewnetrznej Busha badz co
          badz.na razie robil dobrze,ale bardzo ryzykownie.

          jestem przeciwnikiem wspierania starego przemyslu gdyz moze to prowadzic do
          konfliktow bedacych na reke jakiejs grupie interesu ale nie calemu swiatu i nie
          US.

          US powinno obecnie fundusze skupiac na rozwoju nowoczesnych technologii oraz
          militaryzacji kosmosu a nie prowadzeniu interesow w imie interesu starego
          przemyslu.

          irak tak,ale zaden kraj za rope wiecej.co innego dla ugruntowania wplywow w
          regionie,ale to tylko wtedy gdy ktos zagrozi interesom US.

          zadnej ropy wiecej,nie oplaca sie.
          • Gość: bugsior Re: dean byl szansa na kleske US na kazdym fronci IP: *.public.olin.colby.edu 19.02.04, 02:22
            widzisz marcus_crassus, problem z polityka zagraniczna stanow jest az za dobre
            rozumienie pojecia real-politik. do tego stopnia ze wszelkie zagadnienia natury
            moralnej zostaly odsuniete na bok. argumenty przedstawiane przez buszystow sa
            kwintesencja hipokryzji.

            i swiat na nieszczescie stanow to widzi. europa czasem nie moze juz tego
            zniesc. i mozesz krzyczec ze stany nikogo niepotrzebuja bo sa najpoteziejsze. i
            mialbys racje i nie. sa najpotezniejsze i dzisiaj czy jutro nikogo nie
            potrzebuja. ale beda potrzebowaly pojutrze.

            wiec zeby zyc NA tym swiecie stany musza nauczyc sie jak zyc Z tym swiatem.
            • marcus_crassus polityka legionow 19.02.04, 02:42
              zagadnienia natury moralnej??a jaka nature ma mialy interwencje w serbii i w
              iraku???

              przestan wciskac ciemnote...uderzenia US ZAWSZE sankcje moralna maja.po prostu
              nie kazdy musi ja akceptowac a to juz roznica.potega US daje im mozliwosc
              informowania o interwencji i uderzenia...

              przyklad-> to forum.uznajmy ze to swiat.a np ja jestem prezydentem US.mamy iles
              osob,od bzikow typu tomson (taki forumowy lukaszenka a wiec swir) przez jakis
              lewakow etc...

              i wyobraz sobie ze ja musze sie z nimi wszystkimi dogadywac zeby uzyc aparatu
              nacisku pod postacia interwencji wojskowej...

              przeciez bym oszalal...dlatego wlasnie nie musze sie pytac ich o
              akceptacje.informuje.przedstawiam argumenty.albo je uznaja albo nie,malo mnie
              to interesuje.rzucam f-16 do dzialania i po zawodach.

              *******************************************************************************

              daen zagrazal podstawowym interesom US.nie sprzyjal rozbudowie potegi wojskowej
              US.nie sprzyjal linii polityki US a jego plany co do polityki wewnetrznej byly
              krokiem w tyl.

              polityka US ma byc taka sama jak poliyka Rzymu.nie ma mowy zeby US rzadzily
              swiatem.nie dadza rady.mala osada nad tybrem nie mogla rzadzic swiatem
              antycznym.to absurd.

              US musza zmienic swiat i zbudowac /umocnic/ role narodow zjednoczonych --> ale
              nie rozumianych w sposob dzisiejszy ale jako wspolnota panstw demokratycznych i
              wolnych.

              lukaszenki,kimy,castra,saddamy musza zostac wyeliminowane.

              podstawa takich narodow zjednoczonych powinny byc
              hasla "wolnosc,demokracja,kapitalizm"

              to ma byc cel dzialalnosci US,US z racji zas swej potegi powinny zajac pierwsze
              miejsce przynajmniej na razie w takich nowych narodach zjednoczonych.

              Rzym nie mogl zdobyc swiata.Rzym mogl uczynic caly swiat Rzymem.

              nie wiem czy pojmujesz roznice.

              dlatego jesli US nie chca przegrac bedzie musiala nadejsc chwila
              ze "rodowici" "Rzymianie" w wiec amerykanie beda musieli oddac czesc wladzy
              jaka zdobeda dla reszty swiata.w ten sam sposob jak rodowici Rzymianie oddali
              ja reszcie ludow italii np.to oczywiscie ogromne uproszczenia i porownania.

              natomiast Dean byl przeciwnikiem polityki sily.

              fatalny blad.polityka sily -polityka legionow stanowi wazny element dzialan i
              funkcjonowania US.

              bez polityki sily cala dotychczasowa sluszna droga bylaby skonczona...

              ale wiesz jak glosowali demokraci jesli chodzi o Irak??:DDDDD

              teraz raptem zapomnieli,ale to na potrzeby kampanii...

              Deana nie udupili republikanie,leb deanowi ukrecili demokraci ktorzy uznali go
              za zagrozenie dla interesow US.Dean stal sie rzeczywiscie niebezpieczny bo
              gdyby cos sie stalo i np poparcie dla Busha spadlo wygrana Deana bylaby
              katastrofa.

              dlatego Dean zostal usuniety.

              :)))

              dzis sie oficjalnie poddal,to koniec :D
              • Gość: bugsior Re: polityka legionow IP: *.public.olin.colby.edu 19.02.04, 03:26
                > zagadnienia natury moralnej??a jaka nature ma mialy interwencje w serbii i w
                > iraku???

                serbia byla za kadencji clintona i widac roznice. serbia nie przedtswiala
                zadnej wartosci ekonomicznej wiec wzgledy humanitarne powiedzmy byly solidnym
                powodem do ataku - poza tym albanczycy doraznie w czaie rzeczywistym byli
                sukcesywnie przesladowani. plus serbia zagrazala stabilnosci europy a wiec i
                nato.

                wojna w iraku natomiast opierala sie na fakcie posiadania przez irak broni.
                wzgledy humanitarne nigdy nie byly by wystarczjace do ataku i opinia publiczna
                nigdy by tego nie zaakceptowala. bush i sluzby wywiadowcze ewidentnie oszukaly
                narod amerykaski i teraz ktos powinien za to beknac.

                tlumaczenie ze przeciez teraz ludzie w iraku sa wolni jest hipokryzja bo jest
                to jedynie jeden z efektow wojny a nie jej cel. jest tez ogrmna ilosc
                negatywnych efektow wojny. jesli wolnosc miala by byc celem to stany
                konsekwentnie musialby sie sie zaangazowac wszedzie tam gdzie interesow nie
                maja zadnych.

                > przestan wciskac ciemnote...uderzenia US ZAWSZE sankcje moralna maja.po
                prostu
                > nie kazdy musi ja akceptowac a to juz roznica.potega US daje im mozliwosc
                > informowania o interwencji i uderzenia...

                no wlasnie. niestety z punku widzenia 'moralnosci' sila i potega nie daja prawa
                do samowolki, 'nieinformowania' oraz nieliczenia sie ze swiatem.

                sila daje mozliwosci ale nie prawo a to jest zasadnicza roznica.

                > przyklad-> to forum.uznajmy ze to swiat.a np ja jestem prezydentem US.mamy i
                > les
                > osob,od bzikow typu tomson (taki forumowy lukaszenka a wiec swir) przez jakis
                > lewakow etc...
                >
                > i wyobraz sobie ze ja musze sie z nimi wszystkimi dogadywac zeby uzyc aparatu
                > nacisku pod postacia interwencji wojskowej...

                prosty filozoficzny paradoks. nie mozesz wiedziec ze postepujesz wlasciwie w
                absolutnym znaczeniu tego slowa. dla ciebie tomson jest bzikiem, dla niego ty
                jestes bzikiem. mozecie porownac ilosc przeczytanch ksiazek, iq, dlugosc
                penisa, ale problem nie zostanie rozwiazany.

                to co dla ciebie jest oczywiste nie musi byc dla innych i vice versa.

                wizja swiata nakreslona przez stany nie musi podobac sie reszcie swiata.
                przeswiadczenie buszystow o wlasciwosci ich dzialan nie musi pokrywac sie ze
                stanem rzeczywistym. tego jakkolwiek nie mozna okreslic, gdyz jest wzgledne.

                punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.

                to ze ty czy ja wierzymy w kapitalizm, nie oznacza ze mamy prawo bic tomsona
                dopoki i on uwierzy. on ma prawo wierzyc w co mu sie podoba i dopoki nie zmusza
                mnie sila do swojej wizji swiata to ja nie mam problemow.

                marcus_crassus to ze 80% swiata wierzy w kapitalizm nie znaczy ze pozostale 20%
                sie myli albo nei ma prawa wierzyc w cos innego.

                to co piszesz jest pelne arogancji i przeswiadczenia o boskosci w osadach.
                przyklad -> jesli chinczykom podoba sie system jednopartyjny, bo wynika to z
                ich kultury, to nie masz prawa oczekiwac od nich demokracji.

                > przeciez bym oszalal...dlatego wlasnie nie musze sie pytac ich o
                > akceptacje.informuje.przedstawiam argumenty.albo je uznaja albo nie,malo mnie
                > to interesuje.rzucam f-16 do dzialania i po zawodach.

                musisz marcus pytac swiat, demokratyczny swiat bo przeciez o demokracji mowisz.
                jak mozesz wspierac demokracje jednoczesnie ignorujac demokracje globalna?

                to co dla ciebie jest szalenstwem dla innych jest normalka. a czy jesli kim
                mialby wystrczjace srodki i prawie by 'oszalal ze stanami' to mialby prawo na
                wyslanie kilku rakiet? mialby mozliwosci ale nie prawo.

                > Rzym nie mogl zdobyc swiata.Rzym mogl uczynic caly swiat Rzymem.
                >
                > nie wiem czy pojmujesz roznice.

                jesli dobrze rozumiem stany powinny przkeonac do siebie swiat zamiast go
                zdobywac. zgadzam sie z tym. dlatego aktualna linia polityki zagranicznej jest
                zla i przynosi wrecz odwrotne skutki. stany swiat polaryzuja i dziela na pro i
                antyamerykanski. polityka zagraniczna europy i kapitalizm europejski zmienia
                swiat w pozytywniejszym kierunku. lukaszenki czy kimy naucza sie wspolpracy i
                ustepstw jak zobacza ze to sie oplaca a nie kiedy stany wypersfaduja to na nich.
                • Gość: marcus_crasssus calkowita nieprawda IP: *.prod-infinitum.com.mx 19.02.04, 12:50
                  a)serbia nie musiala przedstawiac wartosci ekonomicznej.wazne ze konflikt
                  kompromitowal europe.albansczycy byli przesladowani w serbii a szyici i kurdowie
                  w iraku.

                  litosci,dlaczego roznicujesz te przesladowania???szyitow i kurdow saddam
                  wymordowal wiecej niz serbowie albanczykow....twoj argument wiec nie ma sensu.


                  > wzgledy humanitarne nigdy nie byly by wystarczjace do ataku

                  1 mln - 3 mln trupow to niewystarczajacy powod do ataku???

                  no pieknie...a kiedy bedzie wystarczajacy??jak zginie 10 mln??? ktory trup
                  przesadza wg ciebie sprawe???

                  > tlumaczenie ze przeciez teraz ludzie w iraku sa wolni jest hipokryzja bo jest
                  > to jedynie jeden z efektow wojny a nie jej cel.

                  ma to jakies znaczenie dlaczego podjeto ta interwencje???bo chyba nie liczy sie
                  motyw ale skutek.a ten jest dobry.upieczono 2 pieczenie na jednym ogniu.co w tym
                  zlego??


                  > konsekwentnie musialby sie sie zaangazowac wszedzie tam gdzie interesow nie
                  > maja zadnych.

                  to niech UE i ONZ za te interwencje US zaplaca a sadze ze beda
                  interweniowali.nawet dobry wujek nie bedzie caly czas samarytaninem i nie bedzie
                  wykladal z wlasnej kieszeni na interwencje.

                  > prosty filozoficzny paradoks. nie mozesz wiedziec ze postepujesz wlasciwie w
                  > absolutnym znaczeniu tego slowa. dla ciebie tomson jest bzikiem, dla niego ty
                  > jestes bzikiem.

                  kolejna nieprawda.jest jedna slusznosc i jedna prawda.fakt ze sa dwie opinie
                  oznacza ze jedna na pewno jest falszywa.druga zas moze byc prawdziwa.to co
                  piszesz to bezsens.oznacza ze tak samo dobra racje ma np Kim jak Bush...

                  bzdura do kwadratu.

                  nie ma "2 slusznych puntkow widzenia"

                  uznaje sytuacje za jasna.ja mam racje tomson pisze bzdury.w sytuacji
                  miedzynarodowej po prostu nie musze dalej rozmawiac.albo moje zdanie ktore jest
                  sluszne zostanie uznane albo rusza czolgi i rozjada mojego oponenta.

                  > to ze ty czy ja wierzymy w kapitalizm, nie oznacza ze mamy prawo bic tomsona
                  > dopoki i on uwierzy. on ma prawo wierzyc w co mu sie podoba i dopoki nie zmusza
                  >
                  > mnie sila do swojej wizji swiata to ja nie mam problemow.

                  masz prawo jako osoba prywatna.jak zaopatrujesz terrorystow w bron,dopoki za
                  twoje rzady nie musi placic narod masz prawo nawet popelnic harakiri na srodku
                  miasta.gdy jednak zaczynasz wykorzystywac wladze i swoje poglady wcielac w zycie
                  przestaja one byc twoja prywatna sprawa.

                  > musisz marcus pytac swiat, demokratyczny swiat bo przeciez o demokracji mowisz.
                  >
                  > jak mozesz wspierac demokracje jednoczesnie ignorujac demokracje globalna?

                  tzn kogo?kima,castro,lukaszenke?putina? etc???

                  demokracja globalna to wlasnie to??

                  bzdura!

                  sila jest i musi pozostac integralna czescia polityki US.nie ma mowy o dwoch
                  roznych slusznych punktach widzenia.jeden jest prawdziwy drugi to bzdura.jak
                  kogos nie przekonaja argumenty rusza f-16.

                  tak jest i tak bedzie.i Kerry tez to popiera.dlatego jesliby wygral bedzie OK.

                  > jesli dobrze rozumiem stany powinny przkeonac do siebie swiat zamiast go
                  > zdobywac

                  w polowie.przekonac swiat i go zmienic.ale niektorzy nie chca zmian.ci ktorzy
                  nie chca zmian zobacza czolgi US.nie ma alternatywy i innej drogi.


                  polityka zagraniczna europy i kapitalizm europejski zmienia
                  > swiat w pozytywniejszym kierunku

                  bzdura,polityka europejska to mordowani na oczach holenderskich zolnierzy
                  bosniacy w bylej jugoslawii,polityka Europy to mordowany narod czeczenii...

                  polityka Europy to jedna wielka impotencje...co zrobila europa ostatnio???

                  NIC...

                  nie pokazuj mi wiec impotenta jako przykladu pozytywnej polityki.na oczach
                  europy gdyby nie US serbowie dokonaliby rzezi muzulmanow w Bosni.bo holenderskim
                  zolnierzom pozytywna polityka kojarzyla sie z tym co piszesz --> czyli zarowno
                  dokonujacy rzezi serbowie jak i mordowani bosniacy mieli swoje racje i nie mozna
                  sie bylo wtracac.

                  dlatego dzieki Bogu ze Deana zniszczono i tacy jak on beda zawsze eliminowani z
                  wyscigu do bialego domu!!!
                  • Gość: bugsior Re: calkowita nieprawda IP: *.public.olin.colby.edu 19.02.04, 18:24
                    ) litosci,dlaczego roznicujesz te przesladowania???szyitow i kurdow saddam
                    ) wymordowal wiecej niz serbowie albanczykow....twoj argument wiec nie ma sensu

                    marcus, zauwazyles ze napisalem w czasie rzeczywistym? sadam mordowal nie
                    dzisiaj lecz kilka lat temu. wtedy atak mialby podloze humanitarne, lecz nie
                    dzisiaj.

                    w serbi swiat przygladal sie czystkom na biezaco wiec interwencja miala sens.

                    ) 1 mln - 3 mln trupow to niewystarczajacy powod do ataku???

                    znow nie zrozumiales. niewystarczajacy dla amerykanskiej opini publicznej.
                    twierdze ze bush nie reprezentuje interesow przecietnych amerykanow. kiedy
                    zaczal zaglowac bezpieczenstwem nagle okazalo sie ze ma zgode na atak.

                    poza tym jeszcze raz. numerki o jakich mowisz naleza do przeszlosci. sadam nie
                    stwarzal juz takiego zagrozenia humanitarnego jak wielu innych szajbusow na
                    swiecie, wiec atak usa moza traktowac jedynie jako nauczke za przeszlosc.

                    nie zrozum mnie zle. ciesze sie ze sadam gnije w pierdlu. ale nie popieram
                    sposobu w jaki sie tam znalazl. i o wiele bardziej cieszylbym sie jakby swiat
                    zrobil cos z czystkami w ruandzie kilka lat temu, czy rzeznikiem kimem. ale
                    powtarzam, nie w taki sposob. w przeciwienstwie do buszystow nie uwazam ze cel
                    uswieca srodki.

                    ) no pieknie...a kiedy bedzie wystarczajacy??jak zginie 10 mln??? ktory trup
                    ) przesadza wg ciebie sprawe???

                    nie nawiazuj do trupow, ktore przesadzily sprawe, bo to nie trupy ja
                    przesadzily. NIE TRUPY PRZESADZILY O ATAKU NA IRAK.

                    ) ma to jakies znaczenie dlaczego podjeto ta interwencje???bo chyba nie liczy
                    sie
                    ) motyw ale skutek.a ten jest dobry.upieczono 2 pieczenie na jednym ogniu.co w
                    ty
                    ) m
                    ) zlego??

                    marcus, oczywiscie ze sie liczy.
                    to tak jakby juz z gory wiedziec co sie chce osiagnac poprzez wojne a potem
                    dopiero zaczyn sie szukac powodow ktore spodobaja sie swiatu. powod humanitarny
                    zostal doczepiony do decyzji o ataku. i to ma znaczenie. to podwaza
                    wiarygodnosc stanow na arenie miedzynarodowej. i to jest hipokryzja. wszak
                    kazdy polityk do pewnego stopnia ja uprawia to jednak kiedy jest tak ewidentna
                    to nikt nie moze jej zaakceptowac.

                    niedoskonala analogia.
                    armia czerwona wkroczyla do polski i wyrzucila nazistow w imie 'wolnosci' i
                    pokoju. hipokryzja. sowieci w dupie mieli miliony polakow i zydow w obozach, w
                    dupie mieli powstancow i egzekucje. oni rozszezali swoja strefe wplywow w
                    europie. i fakt - szwabow sie pozbyli, ludzie przestali byc na taka skale
                    mordowani, wsumie pomogli nam. ale czy nie dalo sie tego zrobic lepiej? czy
                    stalin nie byl hipokryta? 'wolna od nazistow polska' byla napewno czyms
                    pozytywnym ale jedynie efektem a nie celem radzieckiego wkroczenia na ziemie
                    polskie.

                    przyklda niedoskonaly ale chyba pokazuje co mam na mysli.

                    ) kolejna nieprawda.jest jedna slusznosc i jedna prawda.fakt ze sa dwie opinie
                    ) oznacza ze jedna na pewno jest falszywa.druga zas moze byc prawdziwa.to co
                    ) piszesz to bezsens.oznacza ze tak samo dobra racje ma np Kim jak Bush...
                    )
                    ) bzdura do kwadratu.

                    marcus nie zrozumiales. nie pisze ze nie ma prawdy i falszu absolutnych. pisze,
                    ze nie ma kryteriow wedlug ktorych mozna ocenic co jest wlasciwe a co nie. nie
                    ma niczego do czego moznaby sie odnieesc i bez watpliwosci stwierdzic ze to
                    jest wlasciwe a to nie. to co dla mnie czy dla ciebie jest oczywiste nie jets
                    dla innych. rozumiesz? i tak samo jak ty myslisz ze oni sa debilami tak samo
                    ini mysla ze to ty nim jestes. i nie ma nikogo kto to moze sprawiedliwie
                    ocenic - mozna jedynie ocenic wiedze merytoryczna, faktograficzna, lecz nie
                    interpretacje, kiedy jest wsparta faktami, kultura czy tradycja. oczywiscie sa
                    to bardzo ogolne stwierdzenia, ale generlanie wszedzie tam gdzie wchodzi w gre
                    szeroko rozumiana kultura i tradycje, nie mozna twierdzic ze sie ma racje lub
                    ze sie myli.

                    nie mowie ze taka sama racje ma kim i bush. mowie ze kima u siebie nanawidza,
                    ale co inne matoly kochaja. chinskich komuchow kocha wlasciwie caly kraj, bo to
                    wynika z ich kultury wladzy absolutnej. chinczycy sami mowia ze demokracja nie
                    jest dla nich, bo nie odzwierciedlaja ich tradycji historycznych i kulturowych.

                    chodzi mi o to ze nie mozna twierdzic ze kazdy bedzie szczesliwy na swiecie z
                    demokracja i kapitalizmem, szczegolnie jesli pomysl ten wyplywa z tworcy tego
                    pomyslu - cywilizacji zachodniej, roznej w wielu aspektach od bogatych
                    cywilizacji azjatyckich. nikt nie ma kwalifikacji ani predyspozycji do oceny
                    tego pomyslu. jesli nikt nie ingerueje w nasze wlasne wierzenia i zabrania
                    praktykowania tego czego uczy nas kultura, czy historia to nie mamy prawa nic
                    robic.

                    i nie mowie ze w tradycji irakijczykow lezy mordowanie kurdow. mowie ze wcale
                    irak nie musi byc szczesliwszy jako panstwo z demokracja i kapitalizmem. to
                    zalezy od nich.

                    ) uznaje sytuacje za jasna.ja mam racje tomson pisze bzdury.w sytuacji
                    ) miedzynarodowej po prostu nie musze dalej rozmawiac.albo moje zdanie ktore
                    jest
                    ) sluszne zostanie uznane albo rusza czolgi i rozjada mojego oponenta.

                    wiec widzisz marcus, to jest ten paradoks o ktorym pisze. wyznajesz
                    przeswiadczenie o wlasciwosci twoich wierzen. a nie mozesz tego wiedziec.
                    wedlug twoich kryteriow, kultury, tradycji i hisotrii masz racje, ale
                    niekoniecznie wedlug innych. wedlug nietzsche nie ma czegos takiego jak
                    moralnosc. to jest tzw. 'social construct.' mozna oceniac morlanosc wewnatrz
                    tej samej kultury lecz nie mozna uzywac moralnosci naszej kultury dla
                    okreslenia innej. jest to niewykonalne.

                    jesli ktos sie nie zgadza z toba to ty wjezdzasz w niego czolgami, nie jest
                    niczym konstriktywnym. do tego nie trzeba byc moralnym, nie trzeba nawet za
                    duzo umiec myslec. to sa zasady 'real-politik' ktore zostaly wymyslone w czasch
                    kamienia lupanego i do dzisiaj obowiazuja w dzikim swiecie zwierzat.

                    masz racje jak ktos sie z toba nie zgadza to ty mu mozesz czolgiem po chalupie
                    przejachac. mozesz, bo masz mozliwisci a nie prawo. roznica ogromna.

                    ) ) musisz marcus pytac swiat, demokratyczny swiat bo przeciez o demokracji mo
                    ) wisz.
                    ) ) jak mozesz wspierac demokracje jednoczesnie ignorujac demokracje globalna?
                    )
                    ) tzn kogo?kima,castro,lukaszenke?putina? etc???
                    ) demokracja globalna to wlasnie to??

                    nie marcus, demokratyczne instutucje miedzynarodowe takie jak onz. to ze ozn
                    nie wyrazil zgody na atak, swiadczy o tym ze stany postapily wbrew woli tego
                    swiata. nie tylko wbrew woli swiata 'kimow, lukaszenek i innych debilow' ale
                    rowniez wbrew woli swiata demokratycznego. to byl zamach na demokracje
                    globalna, wiec buszysci nie powinny tak zaglowac frazesami o demokracji, bo nie
                    dokonca potrafia ja zastosowac.

                    ) masz prawo jako osoba prywatna.jak zaopatrujesz terrorystow w bron,dopoki za
                    ) twoje rzady nie musi placic narod masz prawo nawet popelnic harakiri na srodku
                    ) miasta.gdy jednak zaczynasz wykorzystywac wladze i swoje poglady wcielac w
                    zyci
                    ) e
                    ) przestaja one byc twoja prywatna sprawa.

                    zgadza sie. ale co jesli reprezentuje sie poglady wieksozsci ktorymi sie
                    rzadzi? czy izrael ma prawo okupowac palestyne? szaron moze nam sie nie
                    podobac, moze nie podobac sie swiatu, ale podoba sie syjonista, ktorych kultura
                    i tradycje rzadza dzisiejszym izraelem. mozna naciskac na izrael zeby zmienil
                    polityke i sprobowal spojrzec oczyma tradycki i kultury innych. podobna
                    sytuacja z ugupowaniami typu hamas zy brygady al-aksa. patrioci czy terrorysci?
                    dla palestynczykow patrioci, bo jedyni ktorzy 'bronia ich interesow'. busz,
                    patiota czy terrorysta? le pen, patriota czy zbrodniarz? punkt widzenia zalezy
                    od punktu siedzenia - my mozemy jedynie oceniac innych ale nie mamy prawa sila
                    persfadowac im racji naszej opini.

                    ) w polowie.przekonac swiat i go zmienic.ale niektorzy nie chca zmian.ci ktorzy
                    ) nie chca zmian zobacza czolgi US.nie ma alternatywy i innej drogi.

                    to nie demokracja, marcus. to czysta polityka sily, gdzie moralnosc wewnatrz
                    • Gość: m.c. calkowita nieprawda IP: *.aster.pl / *.acn.pl 19.02.04, 19:26
                      1)ludzie gineli caly czas...w ilosciach mniejszych lub wiekszych.kraj
                      sponsorowal terrorystow w palestynie.byl grozny.mniej lub wiecej.ale byl.

                      nie ma znaczenia czy jestes winnym smierci 400 tys ludzi w ciegu roku czy
                      smierci 400.jestes w obu przypadkach morderca.to wystarcza dla wydania wyroku
                      skazujacego.

                      2)powody musza byc podane tak aby madry i tak wiedzial a glupi uwierzyl.

                      3)nie mozna porownywac interwencji sowieckiej i US.to absurd.efektem ubocznym
                      interwencji US jest wolnosc dla iraku...irak po prostu dal US pretekst.i
                      juz.wystarczy...

                      jak to sie mowilo "zajac,a ty znow w czapce chodzisz"

                      jak znasz ten dowcip.

                      US mialo powod do inwazji,niewazne czy akurat Bush interweniowal z tej
                      przyczyny.wazne jest ze ona istniala...

                      jak sedzia skazuje skazanca nie jest istotne czy robi to dlatego ze nie podoba
                      mu sie jego twarz czy dlatego ze skazaniec jest winny.wazne zeby sedzia zrobil
                      to wg oceny sprawy.jesli oskarzony jest winny i sedzia wyda wyrok skazujacy nie
                      ma znaczenia ze zrobil to nie dlatego ze kocha prawde tylko dlatego ze
                      skazaniec mu sie nie podobal.wazne ze prawda i slusznosc odniosly triumf.inne
                      rzeczy sie nie licza.

                      i tylko za adekwatnosc wyroku mozemy ocenic sedziego.jesli wydal wyrok
                      sluszny,zrobil dobrze.to zamyka sprawe.

                      c)nie mozna twierdzic ze sie ma racje lub
                      > ze sie myli.


                      zgadza sie,dlatego X ktory wyrosl w innej kulturze moze w ogole nie zrozumiec
                      moich argumentow.dla niego np mordowanie moze byc ok a dla naszej kultury to
                      cos zlego.w tym momencie zaczynamy wchodzic w filozofie.

                      dlatego rozmowa z kims kto uwaza ze zabijanie jest OK nie moze byc
                      prowadzona.bo on moze zostac przy swoich pogladach a ja przy swoich.

                      w takich wypadkach nie ma alternatywy.ruszaja czolgi.

                      to co piszesz ma tylko pozornie sens,w rzeczy samej jest zupelnie bez sensu.

                      pomysl co by bylo gdybym ja uznal nagle ze moge gwalcic i zabijac a prawa
                      panstwa mnie nie interesuja.

                      i co wtedy???

                      mam swoje racje??

                      bzdura,aparat przymusu w postaci policji mnie unieszkodliwia.

                      jest jedna slusznosc.jedna racja.nie ma mozliwosci dywagacji.

                      na arenie miedzynarodowej musi byc podobnie.jesli wyznajesz kulture ktora sie
                      kloci z kultura wolnosci i rownosci zostaniesz zniszczony.

                      nie obchodza mnie argumenty przeciwne --> to strata czasu.wlasnie wtedy aby nie
                      tracic czasu uruchomiona zostaje sila.

                      d)mylisz pojecie wolnosci z pojeciem demokracji w rozumieniu zachodnim.

                      w chinach moze byc kazdy ustroj,moga nawet wybrac na prezydenta kozla.

                      ale wazne jest zeby ludzie w chinach mogli dokonac tego wyboru.

                      e) nikt nie ma kwalifikacji ani predyspozycji do oceny
                      > tego pomyslu. jesli nikt nie ingerueje w nasze wlasne wierzenia i zabrania
                      > praktykowania tego czego uczy nas kultura, czy historia to nie mamy prawa nic
                      > robic.


                      bzdura.wyobraz sobie teoretyczny kraj arabski.pozbawienie praw kobiet.rzady
                      sprawuje grupa mullow i ich "gwardia".0 praw obywatelskich.0 praw czlowieka.

                      przy okazji jednak nie sponsoruja zadnego terroryzmu ani nie dzialaja na
                      zewnatrz.

                      jest OK????

                      jesli tak uwazasz jestes niebezpieczny.przez takie pierdoly ktore ty
                      nazywasz "wieloma drogami wyboru" gineli ci muzulmanie w jugoslawii bo
                      przywodcy panstw nie wiedzieli czy moga inrerweniowac,gineli kurdowie gazowani
                      przez saddama etc...

                      to co piszesz to jest wlasnie hipokryzja.jak cie zlapie ktos na ulicy i zacznie
                      objac morde pamietaj ze nikt nie powinien sie wlaczyc...przeciez ty moze chcesz
                      miec obita morde i wcale nie miec nic przeciwko...a wiec nie powinno sie
                      interweniowac bo ingerencja jest niepotrzebna...

                      bzdura

                      ********************************************************************************

                      wlasnie gdy istnieje taka rozbieznosc pogladow sila militarna US sprawia ze
                      dyskusja istnieje do pewnego momentu i wlasciwie nie jest dyskusja
                      ale "przedstawieniem argumentow"

                      jak ktos ich nie akceptuje jego sprawa.

                      czolgi ruszaja i zalatwiaja reszte sprawy...

                      a jak masz jeszcze jakies watpliwosci co do slusznosci "interwencji" i masz
                      dalesze dywagacje na temat czy mozna interweniowac czy nie radze obejrzec
                      bardzo znany film "pola smierci"

                      i zastanow sie czy mordowanie,glodzenie,wcielanie najbardziej chorych idei jest
                      OK bo w sumie "to ich kultura i ich sprawa"

                      a potem pomysl ze ktos moze kiedys wpasc na pomysl ze charakteryzujesz sie
                      czyms co cie z jakiegos powodu dyskwalifikuje jako czlowieka i wsadzic ciebie i
                      tobie podobnych do gulagow,komor gazowych albo obozow pracy...

                      i pamietaj zeby wtedy nie czekac na niczyja pomoc tylko z pokora uznac ze to
                      przeciez "kultura w ktorej sie wychowales" i nikt nie ma prawa oceniac czy jest
                      to dobre czy zle.
                      • Gość: bugsior Re: calkowita nieprawda IP: *.public.olin.colby.edu 20.02.04, 16:45
                        > 1)ludzie gineli caly czas...w ilosciach mniejszych lub wiekszych.kraj
                        > sponsorowal terrorystow w palestynie.byl grozny.mniej lub wiecej.ale byl.

                        byl grozny, ale trzeba sie zastanowic na ile i zrobic sobie porownanie. czy na
                        tyle grozny ze trzeba bylo dokonywac inwazji? a dlaczego ruanda nie byla
                        wystarczajaco grozna? dlaczego irak nie byl 'grozny' wtedy kiedy naprawde byl
                        grozny, tzn. na koncu lat 80 i poczatku 90? trzeba byc konsekwentnym w tym co
                        sie mowi i robi.

                        > 3)nie mozna porownywac interwencji sowieckiej i US.to absurd.efektem ubocznym
                        > interwencji US jest wolnosc dla iraku...irak po prostu dal US pretekst.i
                        > juz.wystarczy...

                        nie jest to absolutny nonsens. po inwazji armii czerwonej (juz w 44) polska
                        zostala wyzwolona od nazistow i teoretycznie jakis rzad zostal ustanowiony (tak
                        samo kukielkowaty jak ten w iraku z dzisiaj).

                        analogia ma sens jesli spojrzysz z punktu widzenia 'wzglednosci oceny
                        wydarzen.'

                        > jak sedzia skazuje skazanca nie jest istotne czy robi to dlatego ze nie
                        > podoba
                        > mu sie jego twarz czy dlatego ze skazaniec jest winny.wazne zeby sedzia
                        > zrobil
                        > to wg oceny sprawy.jesli oskarzony jest winny i sedzia wyda wyrok skazujacy
                        > nie
                        > ma znaczenia ze zrobil to nie dlatego ze kocha prawde tylko dlatego ze
                        > skazaniec mu sie nie podobal.wazne ze prawda i slusznosc odniosly triumf.inne
                        > rzeczy sie nie licza.

                        wedlug mnie mylisz sie. to ma ogromne znaczenie jak sedzia skazuje dana osobe,
                        dlaczego mu sie ona nie podobala. to nam pozwala wierzyc ze sedzia wie co robi.
                        jesli sedzia robi to dlatego ze nie podoba mu sie twarz skazanego to sedzia
                        traci wiarygodnosc, bo jego celem nie jest sprawiedliwosc. a taka jest rola
                        sedziego. wtedy dochodzi do sytuacji kiedy sedzia nie skazuje zbrodniarza bo
                        jego twarz jest ladna. tak nie mozna.

                        albo twoj przyklad jest niedoskonaly, albo nie chciales przyrownac stanow do
                        sprawiedliwego sedziego. sedzia jest konsekwentny i nie ma dla niego wyjatkow.
                        jesli syn sedziego jest zlodziejem sedzia ma obowiazek go skazac, bez wzgledu
                        na wiezy krwi czy ladna buzke.

                        > i tylko za adekwatnosc wyroku mozemy ocenic sedziego.jesli wydal wyrok
                        > sluszny,zrobil dobrze.to zamyka sprawe.

                        w danej sprawie tak, ale zeby pozytywnie ocenic sedziego w calej jego karierze
                        to w jego wyrokach musi byc obecna konsekwencja i brak wyjatkow, lub tez
                        preferencje w skazywaniu najciezszych zbrodniarzy a nie tych ktorzy
                        zbrodniazami byli lata temu a teraz mysla jedynie o emeryturce.

                        > dlatego rozmowa z kims kto uwaza ze zabijanie jest OK nie moze byc
                        > prowadzona.bo on moze zostac przy swoich pogladach a ja przy swoich.
                        >
                        > w takich wypadkach nie ma alternatywy.ruszaja czolgi.

                        ludzkie zycie jest wartoscia nadrzedna i sie zgadzam. nie ma kultury ktora
                        uwaza mordowanie za cos wlasciwego. sa to ewentualnie wypatrzenia kultury. ale
                        niestety stany ostatnimi laty wkroczyly jednyie do bosni ze wzgledu na czystki.

                        irak nie mial z tym nic wspolnego.

                        > pomysl co by bylo gdybym ja uznal nagle ze moge gwalcic i zabijac a prawa
                        > panstwa mnie nie interesuja.
                        >
                        > i co wtedy???
                        >
                        > mam swoje racje??

                        nie masz racji, bo jestes czescia ciwilizacji zachodniej i w niej zyjesz.
                        musisz sie wiec dostosowac do panujacych zasad. jesli natomiast twoja kultura
                        mwilaby ze kobiety powinny zostac w domu, zyl bys w tej kulturze i byloby to
                        rowniez przez kobiety mniej lub bardziej zaakceptowane jako ich wlasna kultura
                        to sila wymuszanie zmiany tej kultury powinno byc karane. inna sprawa z probami
                        reformowania danej kultury, ktore jednak co nalezy podkreslic powinny nadejsc
                        oddolnie z wewnatrz samego spoleczenstwa a nie odgornie od innych kultur. jesli
                        wola spoleczenistwa nie jest reprezentowana przez ludzi ktorzy nimi rzadza to
                        nie jest to kultura danego spoleczenstwa. dlatego zmiany powinny nadchodzic
                        oddolnie a nie z zewnatrz.

                        > na arenie miedzynarodowej musi byc podobnie.jesli wyznajesz kulture ktora sie
                        > kloci z kultura wolnosci i rownosci zostaniesz zniszczony.

                        masz racje lecz nie dokonca. sa kultury w ktorych zasada nierownosci jest
                        powszechnie akceptowana, rowniez przez tych 'nierownych.'

                        ocena co na swiecie jest dobre a co zle nalezy do wiekszosci, ktora postanowila
                        zostac czescia tego swiata, czyli jest reprezentowana w onz - zaakceptowala
                        wiec tym samym zasady globalnej demokracji. decyzja co jest dobre a co zle nie
                        nalezy do stanow lecz do tego swiata. bez zgody swiata, kazde dzialanie ejst
                        bezprawiem i buduje globalna niestabilnosc.

                        > nie obchodza mnie argumenty przeciwne --> to strata czasu.wlasnie wtedy aby
                        > nie
                        > tracic czasu uruchomiona zostaje sila.

                        nie ma tu pola do negocjacji. dlaczego druga strone maja obchodzic twoje
                        argumenty?

                        > w chinach moze byc kazdy ustroj,moga nawet wybrac na prezydenta kozla.
                        >
                        > ale wazne jest zeby ludzie w chinach mogli dokonac tego wyboru.

                        zgadza sie.

                        > bzdura.wyobraz sobie teoretyczny kraj arabski.pozbawienie praw kobiet.rzady
                        > sprawuje grupa mullow i ich "gwardia".0 praw obywatelskich.0 praw czlowieka.
                        >
                        > przy okazji jednak nie sponsoruja zadnego terroryzmu ani nie dzialaja na
                        > zewnatrz.
                        >
                        > jest OK????

                        nie jest ok. powtarzam, kultura musi byc wyznawana przez wiekszosc ludnosci.
                        sadam to zbrodniaz ale nie ameryka sama jedna ma prawo o tym decydowa. swiat o
                        tym decyduje i sami irakijczycy. nalezalo wspierac organizacje opozycyjne poza
                        granicami i wewmatrz kraju tak zeby sami sobie dokonali zamachu na sadama jakby
                        im sie zachcialo. albo jesli stany dostalyby zgode onz, czyli wiekszosc
                        poparlaby rezolucje i nikt nie uzylby prawa veta.

                        kolejny powod to jesli samad dzisiaj mordowalby na skale masowa. nic takiego od
                        lat nie mialo miejsca, wiec jego winy nalezaly do historii. co do usuwania
                        pojedynczych politycznych przeciwnikow to takie praktyki mozna zaobserowac w co
                        drugim kraju, niezadko demokratycznym. powod niewystrczjacy do ataku DZISIAJ.
                        15 lat temu mialoby to sens i byloby dobrze uargumentowane.

                        > jesli tak uwazasz jestes niebezpieczny.przez takie pierdoly ktore ty
                        > nazywasz "wieloma drogami wyboru" gineli ci muzulmanie w jugoslawii bo
                        > przywodcy panstw nie wiedzieli czy moga inrerweniowac,gineli kurdowie
                        gazowani
                        > przez saddama etc...

                        a ty wkolko o tym gazowaniu. trzeba bylo wjezdzac do kraju jak gazowali. nie
                        teraz. teraz gazuja w korei. prosze bardzo, kimowi dzisiaj bardziej sie nalezy
                        niz sadamowi.

                        > to co piszesz to jest wlasnie hipokryzja.jak cie zlapie ktos na ulicy i
                        zacznie
                        > objac morde pamietaj ze nikt nie powinien sie wlaczyc...przeciez ty moze
                        chcesz
                        > miec obita morde i wcale nie miec nic przeciwko...a wiec nie powinno sie
                        > interweniowac bo ingerencja jest niepotrzebna...

                        jest potrzebna bo zyjesz w kulturze, w ktorej obicie mordy jest karalne i w
                        ktorej nie przyjelo sie tego za rzecz normalna.

                        jak sadam atakuje kuwejt to nalezy mu sie kop w dupsko, jak masowo morduje
                        kurdow to nalezy mu sie kop w dupsko. jak 15 lat po tym wszystkim nic juz z
                        tych rzeczy nie robi to jest nieszkodliwy. teraz mozna go jedynie pociagac do
                        odpowiedzialnosci za przeszlosc, ale to za maly powod do rozpieprzenia calego
                        kraju.
                        _________________________________________________________________________
                        nie chce mi sie juz dalej walkowac tego samego. wydaje mi sie ze jestem
                        wystrczajaco jasny. do tego stopnia ze juz jasniej nie potrafie tego
                        wytlumaczyc.

                        sadam mogl odejsc czy moze nawet powinien byc stamtad wziety ale nie w taki
                        sposob. a sposob ma ogromne znaczenie, bo pozwala tworzyc kanony na przyszlosc
                        i czyni swiat bardziej 'przewidywalnym.'
                        • marcus_crassus robisz zalozenia.takie same tylko udajesz ze nie 20.02.04, 17:20
                          a)sedzia i wyrok.

                          czy nie liczy sie wlasnie w danym przypadku to ze wyrok jest sluszny???a to jak
                          go podjal sedzia cie nie interesuje.czy lepiej zeby sedzia wydal wyrok
                          niesluszny ale na podstawie dobrego toku rozumowania? tylko ze gdzies nie dal
                          wiary jakiemus dowodowi??czy lepiej zeby wydal wyrok sluszny na podstawie
                          chocby gry w kosci???

                          pamietaj ze to przyklad a prawda jest absolutna.oskarzony albo czyn popelnil
                          albo nie....

                          w przypadku slusznosci rozumowania sedziego ktory jednak wydaje wyrok
                          niesluszny zachodzi calkowity absurd.sluszna droga niesluszny werdykt.

                          nie powoluj sie na "calosc kariery"..oceniamy ten konketny przypadek.

                          rozumiesz o co chodzi???

                          ********************************************************************************

                          > nie masz racji, bo jestes czescia ciwilizacji zachodniej i w niej zyjesz.
                          > musisz sie wiec dostosowac do panujacych zasad.

                          dlaczego tak zakladasz????a moze mi ta kultura nie odpowiada???tzn jak wyjade
                          do kraju gdzie kultura mordowania jest ok bede mogl mordowac i bedzie to dobre
                          a tutaj mordowac nie moge...

                          czyli slusznosc i prawda obowiazuje na zasadzie terytorialnej????


                          chyba sam widzisz glupote tego zalozenia...

                          poza tym co to znaczy "jak kobieta to akceptuje"

                          jak istnieli niewolnicy i bylo im z ojca na syna wpajane ze sa niewolnikami i
                          po to sie urodzili to bylo tez ok????

                          bo taka kultura????

                          a co oni mogli powiedziec...

                          znow absurd...jednostka nie ma drogi wyboru bo ta droga zostaje jej narzucona...

                          jest lancuszek

                          najsilniejszy---> silny-->slaby-->najslabszy

                          na gorze jest ten kto chce obalic porzadek danej kultury...na dole jest kobieta
                          w kraju muzulmanskim.

                          to co piszesz to czysta hipokryzja.bowiem dajesz prawo uzycia de facto
                          sily "szczebelkom" posrednim a nie dajesz jej szczebelkowi ostatecznemu.

                          bzdura...w kulturze islamu sytuacja kobiety jest spowodowana tym ze jest ona
                          utrzymywana sila.dlaczego akceptujesz uzycie tej sily a nie akceptujesz uzycie
                          innej...

                          to absurd do kwadratu i brak konsekwencji.

                          *******************************************************************************

                          > masz racje lecz nie dokonca. sa kultury w ktorych zasada nierownosci jest
                          > powszechnie akceptowana, rowniez przez tych 'nierownych.'

                          akceptowana??czy wymuszona???

                          akceptowane bedzie przez ciebie ze 10 osilkow bedzie z twojej firmy sciagac
                          haracz???bo bedziesz im to dawal????

                          > nie jest ok. powtarzam, kultura musi byc wyznawana przez wiekszosc ludnosci.
                          > sadam to zbrodniaz ale nie ameryka sama jedna ma prawo o tym decydowa. swiat
                          o
                          > tym decyduje i sami irakijczycy

                          kolejna bzdura.irakijczycy chcieli zdecydowac.zobacz co sie stalo z powstaniem
                          szyitow.

                          jak tych dziesieciu osilkow bedzie terroryzowalo policja nie ma prawa
                          wkroczyc,bo ty powinienes o tym decydowac...

                          wiesz jak malo ludzi zeznaje przeciwko mafii etc???

                          a wiesz dlaczego???bo sa zastraszeni...

                          ale wg ciebie to ich wybor...

                          ********************************************************************************

                          poglady takie jak twoje sa grozne.sa pogladami "zamkniecia oczu"

                          powiem to jasno.nie ma dla mnie znaczenia ze piszesz kulturalnie

                          przez takich ludzi jak ty nikt nie chcial umierac za gdans.przez takich ludzi
                          jak ty umieraja dzis miliony ludzi w korei...

                          przez takich ludzi jak ty "nikt sie nie chce mieszac"

                          czlowieku...pomysl o tym

                          wewmatrz kraju tak zeby sami sobie dokonali zamachu na sadama jakby
                          >
                          > im sie zachcialo

                          im sie zachcialo...posluchaj relacji irakijczykow jaki los spotkal tych ktorym
                          sie zachcialo po pierwszej wojnie...

                          w ciagu kilku godzin w jednym z meczetow w iraku zolnierze Saddama rozstrzelali
                          ponad 5000 osob.

                          o tym nie mowia US.o tym mowia irakijczycy...

                          jak bedziesz mial bar i cie bedzie terroryzowala mafia niech policja ci da
                          pistolet i bron sie sam :))))))))))))

                          brawo,brawo,brawo.


                          ps-> dlaczego "swiat moze" a US nie????

                          co za prawo daje mozliwosc decydowania przez "swiat" a nie daje tego prawa US???

                          a jak swiat stwierdzi ze muzulmanow nalezy wygazowac co do jednego i poprze
                          taki plan ONZ zrobimy sobie drugi holocaust a ty powiesz "no coz,swiat tego
                          chcial"

                          przeciez sie placzesz w rachubach...


                          no pewnie,saddamowi nie nalezal sie kop w dupsko :)))))

                          nalezalo go dozbroic najelpiej,coby znow wymordowal 1 mln ludzi i mozna bylo
                          powiedziec : o patrzcie,wymordowal znow milion,dajmy mu kopa w dupsko ale
                          szybko bo jak sie opoznimy trzeba bedzie znow poswiecic milion ludzi....

                          swietny pomysl,jak ktos ci zabije ojca i matke i nie zlapia go przez miesiac
                          nalezy go olac ;))))

                          moze zrobil sie dobry???
    • Gość: Mars no prosze ..buractwo buszewickie zmienia pana IP: *.fnj1.hawkcommunications.com 18.02.04, 23:47
      w obliczu pierwszych klopotow swego buraczanego idola,ktorego
      2 kadencji byli taaak pewni..heh
      hmmm.. cos mi to przypomina...yep, tak wlasnie bylo z niejakimi
      Kwasniewkimi i innymi Milerami
      • marcus_crassus buractwo jest imperialne ;)))) :D 19.02.04, 00:38
        liczy sie kierunek polityki US i US a nie prezydent.

        wazne jest zachowanie ciaglosci linii politycznej...

        przeciez ty pajacu nie jestes "przeciwko bushowi" ale przeciwko US...

        jak obdartusy demonstrowaly przeciwko atakowi NATO na serbie kto byl
        prezydentem??:DDD
        • Gość: janek c. znamy to okreslenie IP: 66.53.10.* 19.02.04, 01:36
          marcus_crassus napisał:

          > wazne jest zachowanie ciaglosci linii politycznej...

          =========

          znamy to okreslenie z kazdego kolejnego plenum KC PZPR-u. Jestes czerwony,
          komunistyczny prowokator jesli lubisz 'ciaglosc' i zawsze sluszna 'linie'.
          • Gość: mirex Re: znamy to okreslenie IP: *.abhsia.telus.net 19.02.04, 04:52
            "On 'Meet the Press' yesterday President Bush was asked what he would do if he
            lost the election and Bush said, ''Phhh, you mean like last time?'" ?Jay Leno

    • Gość: U Re: może być Kerry IP: *.75.50.71.Dial1.Boston1.Level3.net 18.02.04, 23:51
      Traianus,Twoj poprzednik-Cezar Trajan zbudowal mur w celu samoobrony.Ty chyba
      tez zyjesz za sciana przez ktora nie dociera do Ciebie nic.Stad masz tak latwe
      rozwiazania i opinie.
    • Gość: janek c. a szkoda IP: 66.53.10.* 19.02.04, 01:32
      Gość portalu: traianus napisał(a):

      > szczerze mówiac zwisa mi...

      ---

      a szkoda, mlody jestes a juz nie uzyjesz instrumentu.
      • Gość: marcus_crassus a mnie cieszy jak idol lewakow dostal lomot :D IP: *.prod-infinitum.com.mx 19.02.04, 17:30
        • Gość: janek c. Re: a mnie cieszy jak idol lewakow dostal lomot : IP: 66.53.10.* 19.02.04, 21:06
          a ty z dna na dzien jestes glupszy, teraz juz nawet nie potrafisz odroznic i
          odezwac sie na bardzo nawet prosty temat, bredzac ze cos cie cieszy. Wyglada na
          to ze to ostatnie stadium przed zupelnym zanikiem tego co powinienes uzywac do
          logicznego pojmowania rzeczywistosci.
    • Gość: lord cox Re: może być Kerry IP: 146.145.235.* 19.02.04, 18:05
      Czy chodzi ci o kontunuowanie specjalnego stosunku z Izraelem?
      • galaxy2099 drogi lordzie... 19.02.04, 20:58
        Oh, drogi lordzie. Specjalne stosunki z Izraelem beda nawet nasilane. W koncu w
        Kerry'm plynie troche zydowskiej krwi, nieprawdaz !!!
        Wiec co ty poczniesz drogi lordzie. Jak Bush to zle, jak Kerry to zle.
        Pozostanie ci kopiowac te same teksty na tym forum nawet gdyby zmienil sie pan
        w Bialym Domu. Oszczedzi ci to meczarni "intelektualnych". Ot tylko wcisniesz
        ctrl+copy & ctrl+paste i gotowa "madrosc" a'la Cox.


        Gość portalu: lord cox napisał(a):

        > Czy chodzi ci o kontunuowanie specjalnego stosunku z Izraelem?
    • Gość: brat Muchimor Re: może być Kerry IP: *.dew.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.04, 21:03
      a jakie jest stanowisko tegoz pana wzledem:
      1. Powsechnego, apostolskiego? Znaczy sie wierzacy on czy pies heretycki?
      2. Izraela? Pomagac bedzie czy da zwyciezyc prymitywom Arafata?
      3. Ogolnej linii polityki zagranicznej? Bedzie tepił lewakow i ich opachołkow czy tez nie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka