polak_ze_smolenska
17.04.10, 21:00
Kończą się główne uroczystości żałobne w Warszawie. Jeszcze kilka dni
będą się odbywały pogrzeby. Ale chyba już czas by zastanowić się, co
dalej. I nie chodzi mi o wewnętrzną politykę, bo tu wszystko jasne.
Wracamy do normalnej walki politycznej przed nadchodzącymi wyborami
prezydenckimi. Dla mnie, z powodów o jakich niżej, bardzo istotną
jest sprawa możliwości nowego otwarcia w stosunkach pomiędzy Polską i
Federacją Rosyjską.
Wiele wskazuje na to, że tragiczna śmierć polskiej delegacji
spowodowała zmianę stosunku Rosjan do Polaków. Putin na miejscu
katastrofy był autentycznie wzruszony, Miedwiediew jednoznacznie
przyznał, że polscy oficerowie w Katyniu zginęli z rozkazu Stalina i
jego popleczników. Rosyjscy funkcjonariusze, urzędnicy,
wolontariusze, żołnierze okazywali maksymalną pomoc polskim rodzinom
ofiar przy identyfikacji zwłok. Zwykli obywatele szczerze wyrażali
swoje współczucie Polakom. Widząc to i Polacy inaczej spojrzeli na
Rosjan. Otworzyła się możliwość prawdziwego pojednania. I byłoby
niewybaczalnym grzechem zmarnować taką szansę. Trzeba budować mosty
łączące oba narody. I robić to trzeba od zaraz.
Tak złożyło się moje życie, że od kilku lat pracuję i mieszkam w
Smoleńsku. Uważam, że właśnie Smoleńsk może stać się tym miejscem, w
którym można udowodnić, że każda porażka i klęska w naszym życiu jest
tylko kolejnym krokiem w stronę sukcesu. Zamiast budować kolejne
pomniki proponuję upamiętnić ofiary inicjatywami dla żywych.
Mogę rzucić garść pomysłów:
- w Smoleńsku jest kilka uczelni. Z tego co wiem, przynajmniej jedna
z nich (Uniwersytet Medyczny) współpracuje z Polską. A może
rozszerzyć współpracę na inne uczelnie. Wymiana studentów, praktyki,
nawet letnie obozy. Niech młodzi ludzie lepiej się poznają.
Z powyższego wynika, że warto by było uruchomić nauczanie polskiego
dla smoleńskiej młodzieży.
- A jak język, to i książki czy też imprezy kulturalne. Dalej to już
prosta droga do utworzenia polskiego ośrodka kulturalnego. Może być
nawet nazwany imieniem L. Kaczyńskiego.
- W Smoleńsku jest niedziałający katolicki kościół. To znaczy sam
budynek jest nieczynny i w stanie wymagającym poważnego remontu. Może
znaleźliby się w Polsce wolontariusze gotowi się tym zająć. Od strony
uzyskania pozwoleń administracyjnych – w obecnej sytuacji nie powinno
być problemów.
- W Smoleńsku działa kilku ciekawych artystów, malarzy, performerów.
Może zaprosić ich do Polski i jednocześnie zorganizować prezentację
polskich artystów w Smoleńsku.
Itd. Itp.
- At last but not at least. Koniecznie trzeba jakoś uhonorować
smoleńskiego fotografa Siergieja Amielina za jego pracę nad
profesjonalnym udokumentowaniem wypadku.
Oczywiście należy upamiętnić katastrofę odpowiednią tablicą lub
pomnikiem, ale tym zapewne zajmą się urzędnicy rosyjscy i polscy.
Takie rzeczy potrafią robić bardzo dobrze.
Jeżeli moja inicjatywa znajdzie w Polsce oddźwięk i osoby/instytucje
gotowe do włączenia się, to gotów jestem tu na miejscu w Smoleńsku
poświęcić kilka godzin tygodniowo na koordynację początkowych
działań.
Piszcie co o tym sądzicie. I na tak i na nie. No chyba, że nikogo to
nie interesuje i wtedy ja też będę miał jasność.
Pozdrowienia ze Smoleńska