Gość: CCCP
IP: *.acn.pl
17.03.04, 08:01
Mitu bohatera nie zwalczy się opluwaniem ani drwiną. Szkoda, że nie potrafią tego pojąć Amerykanie
Zrozumieć terrorystę
Można się starać zrozumieć terrorystę. Jest zły, niebezpieczny, najlepiej go bez wahania zabić, ratując przed możliwym zamachem przyszłe ofiary. Takie rozumowanie prowadzi do rozpalania kolejnych wojen na osi zła.
Przeciw temu można jednak wysunąć co najmniej trzy argumenty. Filozoficzny: jeśli spostrzegam zjawisko niezrozumiałe, a ewidentnie ważne - a takim terroryzm przecież jest - to co najmniej usiłuję je pojąć i wyjaśnić. Praktyczny: wojnę wygrać łatwiej, kiedy się dokładnie wie, z kim, z czym i gdzie należy walczyć. Wreszcie moralny: terrorysta to - mimo wszystko - też człowiek. Zanim go zabiję, powinienem przynajmniej wiedzieć, o co mu chodziło.
Terroryzm to zjawisko pogmatwane politycznie, kulturowo i moralnie.
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040317/publicystyka/publicystyka_a_2.html