Dodaj do ulubionych

rosja jest jak stary zaporożec. Rdza go zżera

28.08.10, 00:35
Władimir Putin
oddał lasy w prywatne ręce i zwolnił z pracy 70 tysięcy strażników, przez co
nie było komu alarmować o pożarach. Po drugie, korupcja za jego czasów – także
ta w straży pożarnej – przybrała niesłychane rozmiary. Pieniądze przekazywane
z centrali na wyposażenie przeciwpożarowe nigdy nie docierały do celu. W Rosji
nie ma w ogóle ochotniczej straży pożarnej, a przecież to kraj, w którym 90
procent pożarów to efekt ludzkiej działalności. Gubernatorzy obwodów nie
reagowali na wybuchy ognia, bo dla nich najważniejszą troską jest nie dobro
mieszkańców regionu, ale dostarczanie dobrych wiadomości na Kreml.
Scentralizowane przez Putina władze lokalne nie mają ani uprawnień, ani
pieniędzy, by działać odpowiedzialnie – zwłaszcza jeśli wokół szaleje siedem
tysięcy pożarów. Do tego dochodzi jeszcze zachowanie mediów wiernych Kremlowi.
8 sierpnia w głównym wydaniu telewizyjnych wiadomości nie było nawet wzmianki
o pożarze. Był za to 11-minutowy materiał o drugiej rocznicy wojny z Gruzją. A
w gazetach można znaleźć artykuły, z których wynika, że katastrofa jest
skutkiem zastosowanej przez USA nowej broni pogodowej.

No prosze winny sie juz znalazl to oczywiscie USA HeHe

Obserwuj wątek
    • dawaj_czasy Re: rosja jest jak stary zaporożec. Rdza go zżera 28.08.10, 00:36
      Rosja jest w niej jak stary zaporożec. Rdza go zżera, z silnika cieknie olej,
      ogrzewanie nie działa, zawieszenie ledwo zipie. I pan pisze, że kocha ten kraj,
      tego rozsypującego się gruchota. Nie wierzę panu.
      – Bo to skomplikowane uczucie. Mieszanina miłości i nienawiści. Uzależnienie –
      jak w starym małżeństwie. Są chwile, kiedy nienawidzę Rosji. Jeśli zostanę tam
      na kolejne 10 czy 15 lat, to dostanę zawału. Gdy opowiadam w Niemczech o tym,
      jak się żyje w Rosji, ludzie mi nie wierzą. Ale myślę, że dla was niektóre
      historie mogą brzmieć znajomo.

      Pana małżeństwo z Rosją trwa już – z przerwami – 20 lat. Czy przez ten czas
      zmieniła się ona na lepsze, czy na gorsze?
      – Na gorsze. Na początku lat 90. to był kraj nadziei, ludzie chcieli zmian, było
      zainteresowanie zachodnim wzorcem demokracji, gospodarką rynkową – to się czuło
      w powietrzu. Ale za czasów Borysa Jelcyna ogromna część społeczeństwa przeżyła
      rozczarowanie i demokracja zaczęła się źle kojarzyć. Zamiast spróbować jeszcze
      raz, Rosjanie zdecydowali, że wrócą do starych, sowieckich czasów. Do przeszłości.

      Czy rosyjska przyszłość to w tym sensie też przeszłość? W 2012 roku odbędą się w
      Rosji wybory prezydenckie. Nic się nie zmieni?
      – Trudno snuć prognozy w kraju, w którym tak wiele zależy od cen ropy. Jeśli
      będą wysokie, to Kreml będzie w stanie utrzymać obecny system. Jeśli natomiast
      spadną, system się zawali.

      To znaczy? Będzie lepiej czy gorzej?

      – Gorzej, bo w Rosji nie wykształciły się struktury demokracji. Nie będzie komu
      wołać o pomoc. Do głosu dojdą skrajni nacjonaliści. Już teraz pełno jest ich w
      mediach. Ciągle ostrzegają przed zagrożeniem ze strony Czeczenii, Gruzji,
      dawnych republik nadbałtyckich czy Polski.

      Kremlowi to nie przeszkadza.

      – Właśnie. Rosyjskie elity są w pewnym sensie bardzo prozachodnie: mają konta w
      Szwajcarii, domki na Riwierze Francuskiej, jeżdżą na wakacje do Grecji, spędzają
      weekendy w Londynie. Nawet w Moskwie mieszkają w domach całkowicie oderwanych od
      rosyjskiej rzeczywistości. Ale swoją władzę umacniają, stosując antyzachodnią
      retorykę. Są w tym zresztą bardzo skuteczne, bo nacjonalim w Rosji ma się
      świetnie. To niebezpieczne. Niedawno rozmawiałem z byłym generałem KGB. Był
      większym pesymistą niż ja. Według niego w Rosji dojdzie wkrótce do wojny domowej.

      Pan mu wierzy? Putin też był w KGB, a pewnie nie potwierdziłby takiej prognozy.

      – Chyba nie wierzę, ale coś w tym jest. Na początku czerwca w Kraju Nadmorskim
      na dalekim wschodzie Rosji siły porządkowe rozbiły gang, który odpowiadał za
      zamachy na milicjantów. Działalność tych gangsterów popierało 80 procent
      społeczeństwa! Wszyscy mieli dość bezprawia i korupcji. Ów generał KGB
      powiedział mi, że z badań przeprowadzonych przez pracujący dla Federalnej Służby
      Bezpieczeństwa tajny ośrodek sondażowy wynika, że rządząca partia Jedna Rosja ma
      dziś 37 procent poparcia – znacznie mniej niż podczas ostatnich wyborów. To ma
      niby oznaczać, że system słabnie i wszyscy wkrótce zobaczymy, iż król jest nagi.
      Generał przekonuje, że nastrój nerwowości panuje nawet w Jednej Rosji.

      Jak będą wyglądać wybory prezydenckie w 2012 roku? Gdy dziennikarze pytali
      Putina, czy ustalił już podział ról, powiedział, że się nad tym zastanawia.
      Będzie się bił o prezydenturę z Dmitrijem Miedwiediewem? A może każe mu zostać
      premierem?

      – W tym pytaniu kryje się najważniejsza część odpowiedzi. Decyzję podejmie
      Putin. Na pewno będzie dla niego bardzo dogodna.

      Może jednak nie? Mówi się, że Miedwiediew może się uniezależnić od Putina.
      – Nie, to śmieszne. Miedwiediew stara się różnić od Putina, być politykiem o
      łagodniejszym obliczu, ale różnice między nimi to tylko pozory, na które nabiera
      się Zachód. Kiedy Miedwiediew doszedł do władzy, zachodnie media podziwiały go
      za to, że tak pięknie mówi, że wręcz dystansuje się od Putina. Poprosiłem więc
      swoich asystentów, żeby porównali wystąpienia Miedwiediewa z wygłaszanymi osiem
      lat wcześniej przemówieniami Putina. Pokrywały się niemal słowo w słowo.
      Przekonanie o tym, że między nimi są jakieś różnice, bierze się z podziału ról.
      Putin komunikuje się ze społeczeństwem i robi to z zaciętością radykała.
      Pokazuje Rosjanom, że trzeba walczyć z wrogiem i że mogą być dumni ze swojej
      ojczyzny, która jest największą potęgą na świecie. Miedwiediew jest natomiast
      potiomkinowską fasadą, która ma robić dobre wrażenie za granicą. I na Sarkozym
      czy Berlusconim robi. Oni przyznają, że są problemy z Rosją, dodają jednak, że
      na szczęście jest Miedwiediew, który chce wszystko naprawić, tylko potrzebuje
      czasu. Taki podział ról jest bardzo wygodny zarówno dla Rosji, jak i Zachodu.
      • dawaj_czasy Rosja jest w tyle za światem o dwa–trzy stulecia. 28.08.10, 00:39
        Rosja jest w tyle za światem o dwa–trzy stulecia. Kreml nie chce mieć
        przyjaciół; ma tylko wrogów, wyznaje zasadę, że dobrze jest wtedy, gdy wszyscy
        się go boją. Inni cieszą się, gdy ludzie mają co jeść, gdy jest dobra opieka
        zdrowotna i są wysokie emerytury. Rosja mówi: nie mamy za co wyżywić naszych
        dzieci, nie mamy opieki zdrowotnej, w ogóle nic nie mamy, ale za to wszyscy się
        nas boją. Proszę zobaczyć – nawet Białoruś, choć to autorytarny reżim, jest
        wrogiem Kremla.

        Dlaczego tak trudno jest lubić Rosję?
        – Sam mam z tym problemy! Rosjanie po prostu ciągle nie potrafią pogodzić się z
        historią. Nadal na przykład uważają, że Litwa, Łotwa i Estonia powinny być im
        wdzięczne za „wyzwolenie” w 1945 roku. Gdy Łotysze skazali byłego sowieckiego
        partyzanta Wasilija Kononowa za rozstrzelanie w czasie II wojny światowej ośmiu
        cywilów, rosyjskie media były oburzone. Potępiały jurysdykcję, która ściga
        starego, niewinnego człowieka. Kononow zamordował kobietę w ciąży, ale nie udało
        mi się znaleźć żadnej wzmianki o tym w rosyjskich mediach. Teraz wrócę do pana
        pytania. Trudno jest być przyjacielem kraju, w którym nie ma rządów prawa. W
        historii wszystkie autorytarne reżimy miały problemy ze swoimi sąsiadami. Mogły
        najwyżej udawać przyjaźń. Poza tym Rosja nie rozumie, co to są rządy prawa.
        Dowodem na to jest rozmowa, którą kiedyś Putin przeprowadził przy piwie z Tonym
        Blairem. „Tony, podeślij mi Borysa Bieriezowskiego do więzienia” – prosił Putin.
        „Chętnie, ale sąd się na to nie zgodzi” – odpowiadał Blair. Putin nie mógł
        uwierzyć, że premier Wielkiej Brytanii nie może wpłynąć na decyzje sądu, a Blair
        nie mógł uwierzyć, że ktoś może stawiać takie żądania.

        Zachód chyba często nie rozumie Rosji.
        – I tu jest właśnie wasze pole do popisu: działać w roli tłumacza między Rosją a
        Zachodem. Bo kiedy Miedwiediew ogłasza, że chce modernizować kraj, to chodzi mu
        o lepszą technologię, dzięki której będzie mógł lepiej kontrolować media czy
        mieć wpływ na wynik wyborów. Zachód tego nie rozumie, a wy rozumiecie.

        Wygląda na to, że po katastrofie smoleńskiej zostaliśmy zdjęci z listy wrogów.
        Wierzy pan w to, że po 10 kwietnia nastąpiło rosyjsko-polskie pojednanie?
        – Nie. Współczucie dla waszego kraju jest wprawdzie autentyczne, ale myślę, że
        Putin chce coś na tej zmianie retoryki ugrać.

        A co on może ugrać?
        – Poprawę relacji z Zachodem. W ostatnich latach Rosja podupadła gospodarczo i
        Putin zdał sobie sprawę, że napięte stosunki z sąsiadami nie służą biznesowi.

        Przecież Polska nigdy nie była ważnym partnerem handlowym dla Rosji.
        – Nie doceniacie swojej roli. Polska zawsze była traktowana na Kremlu jako
        główna siła antyrosyjska w UE. Jako specjaliści od robienia hałasu i jako główny
        agent amerykańskich wpływów. Tragedia smoleńska była dobrym pretekstem do
        ocieplenia relacji z Warszawą, ale doszłoby do tego tak czy inaczej. Po
        zamachach z 11 września na Nowy Jork i Waszyngton Putin zdecydowanie stanął po
        stronie USA. Potem odwrócił się, bo jego oczekiwania nie zostały spełnione. Z
        Polską może być podobnie.
        • dawaj_czasy Komu Kreml kibicował w wyborach prezydenckich w P 28.08.10, 00:43

          Komu Kreml kibicował w wyborach prezydenckich w Polsce? Bronisławowi
          Komorowskiemu czy Jarosławowi Kaczyńskiemu?
          – Kaczyńskiemu oczywiście! Bo łatwiej go przedstawić jako wroga Rosji. Gdy
          Barack Obama pokonał Johna McCaina, Moskwa wcale się nie cieszyła. Przeciwko
          McCainowi – jak przeciwko Kaczyńskiemu – łatwiej byłoby mobilizować opinię
          publiczną.

          Co ta opinia publiczna sądzi teraz o Polakach? Ja mogę nie przepadać za rządem w
          Moskwie, ale mam szacunek do Rosjan. Czy Rosjanie mnie szanują?
          – Rosjanie kochają Niemców, sam nie wiem dlaczego. Was traktują jak słowiańskich
          krewnych rządzonych przez ludzi, którzy są pod wpływem Ameryki. Ani was nie
          kochają, ani nienawidzą. Jesteście jak wujaszek Misza: po prostu jesteście i już.
          • borrka Swietny Reitschuster. 28.08.10, 09:05
            Trudno z czymkolwiek polemizowac, mozna poszczekac.
            Brakuje mi jednej obserwacji - otoz grupa beneficjentow systemu jest stosunkowo szeroka.
            Rosjanom dawno, a moze nigdy, nie bylo tak znosnie.
            Tu jakby zawiodl instynkt Reitschustera, ktory chyba podswiadomie stosuje wlasne kryteria oceny, rodem z Rajchu.

            Niektore stwierdzenia genialne, az dziw, ze napisal to Niemiec:

            Rosjanie kochają Niemców, sam nie wiem dlaczego. Was traktują jak słowiańskich krewnych rządzonych przez ludzi, którzy są pod wpływem Ameryki. Ani was nie kochają, ani nienawidzą. Jesteście jak wujaszek Misza: po prostu jesteście i już.

            "Was", to o Polakach.


            • borrka Wyjasniam i pouczam. 28.08.10, 09:38
              Nie uwazam Niemcow za idiotow, a ich znajomsc europejskiego Wschodu jest unikalna na tzw.Zachodzie.
              W stosunku do Rosji nie potrafia sie jednak wystrzec misyjnego pragmatyzmu:
              Rosja potrzebna jest Niemcom do umacniania ich pozycji .

              NIe ma w tym juz nic z adolfowskiego "Drang nach Osten".
              TO bardziej "White man's burden" wg Kiplinga LOL.

              Zawsze smieszyly mnie sluchy, krazace wsrod bezrobtnych w zapyzialych ex-enerdowskich miasteczkach, po Anschlussie przez BUndesrepublike.
              "Pojedziemy" odbudowywac (cywilizowac) Rosje !"
              To mialo byc lekarstwo na zalamanie gospodarcze zony.

              Sam to slyszalem, ktos to wymyslil i propagowal w mysl zasadzy "uczyl Marcin Marcina" LOL !
              • przyjacielameryki Re: Wyjasniam i pouczam. 28.08.10, 11:52
                borrka napisał:

                > Nie uwazam Niemcow za idiotow, a ich znajomsc europejskiego Wschodu jest unikal
                > na na tzw.Zachodzie.
                > W stosunku do Rosji nie potrafia sie jednak wystrzec misyjnego pragmatyzmu:
                > Rosja potrzebna jest Niemcom do umacniania ich pozycji .
                >
                > NIe ma w tym juz nic z adolfowskiego "Drang nach Osten".
                > TO bardziej "White man's burden" wg Kiplinga LOL.
                >
                > Zawsze smieszyly mnie sluchy, krazace wsrod bezrobtnych w zapyzialych ex-enerdo
                > wskich miasteczkach, po Anschlussie przez BUndesrepublike.
                > "Pojedziemy" odbudowywac (cywilizowac) Rosje !"
                > To mialo byc lekarstwo na zalamanie gospodarcze zony.
                >
                > Sam to slyszalem, ktos to wymyslil i propagowal w mysl zasadzy "uczyl Marcin Ma
                > rcina" LOL !


                Niemcy mają sporo racji że jakoś chcą współpracować z Rosją. Jednak dosyć słabo
                znają Rosję(nie zwykłych ludzi ale ich tradycje rządzenia, kultury politycznej,
                metody i zwyczaje stosowane w bieżącym rządzeniu na wszystkich szczeblach,
                propagandzie czy prowokacji). Sam przekonałem się o tym po bezpośrednich
                rozmowach z Niemcami ale tymi z Zachodniej części, które pokazały ich olbrzymią
                naiwność. My też powinniśmy jakoś z Rosja współpracować ale Niemcy muszą w końcu
                zrozumieć, że nic zupełnie nie wyjdzie z jakiejkolwiek pomocy czy współpracy bez
                radykalnych zmian ustroju politycznego Rosji, bez stworzenia tam pełnej
                demokracji i państwa obywatelskiego, pełnej swobodnej kontroli władzy przez
                społeczeństwo .
                Np. powinni się dwa razy zastanowić, czy takiej Rosji jak obecna można
                udostępnić zaawansowane technologie ot tak sobie, licząc tylko na dobrą cenę???
                Takie pytanie powinna postawić sobie cała UE! Jak można Rosji pomóc - czy jest
                sens inwestować w niesprawny skorumpowany w gigantycznych rozmiarach system, czy
                raczej należy wymusić zmiany tego systemu w kierunku pełnej demokratyzacji bo
                tylko to pozwoli na właściwe wykorzystanie tych technologii i na skorzystanie z
                nich przez całe społeczeństwo a nie przez kilku oligarchów, urzędników itp.??
                Wpuszczanie pieniędzy w niesprawny skorumpowany system jest bez sensu bo nigdy
                nie jest to efektywne!!
                • borrka Re: Wyjasniam i pouczam. 28.08.10, 12:53
                  Po 20 latach "transformacji" i tych chudych, i tych tlustych, nie ma watpliwosci, iz pomoc moze Rosja tylko sama sobie.

                  Podobnie jak smieszne sa zapedy enerdowcow do modernizacji Rosji, z Marsa pochodza (dawne na szczescie) polskie pomysly na balcerowizacje Rosji i bycie "pomostem".

                  Otoz Matuszka ani nie chce juz zachodnich prorynkowych reform, ani polskiego pomostu do pierwszego swiata LOL.
                  Sama pewnie bedzie takim pomostem do Chin i daj Boze, by sprawnym.

                  Mozna postrzegac Rosje jako kraj, gdzie upadlo 500 sowieckich instytutow naukowych, mozna widziec potencjal godny zazdrosci w wielu dziedzinach.
                  Ja zycze Rosji rozwoju w kierunku nowoczesnego panstwa, dostawcy zboza, surowcow, ale i high tech, a nie ponurej satrapii pijanych policmajstrow.

                  Ja osobiscie ciesze sie, ze Kreml wyraznie zrozumial, iz polajanki z Polska nie sa mu potrzebne i zawadzaja we wspolpracy z Unia.
                  Jest taki specyficzny moment:
                  Rosja osiagnela niektore swe cele, z niektorych zrezygnowala, utarto nieco nosa lobby surowcowemu, bo nie widac ropy po 250$ za barel.
                  Dobry moment by sie SAMI troche reformowali, co daj Boze.
                  Amen.
                  • walter622 Witaj Borrka 28.08.10, 14:02
                    borrka napisał:

                    > Po 20 latach "transformacji" i tych chudych, i tych tlustych, nie ma >
                    watpliwosc i, iz pomoc moze Rosja tylko sama sobie.

                    Przypuszczam, że twoja odpowiedź rozczarowała forumowego "speca" od
                    spraw rosyjskich.
                    On jest, podobnie jak ci robole z byłego DDR przekonani, że Rosjanie są
                    złaknieni jego pomocy, a on ewentualnie może jej udzielić jeżeli przystaną na
                    jego warunki i spełnią wszystkie jego oczekiwania. Takie naiwne postrzeganie
                    świata przez nieudaczników z byłych PGR-ów, całymi dniami popijających bełta
                    "made in Palokot" - bo innego zajęcia nie mają i ze znawstwem dyskutujących o
                    tym kogo by tu uszczęśliwić i na jakich warunkach. Godne podziwu
                    samo-dowartościowanie - mają co najwyżej kilka złotych na bełta,
                    ale są przekonani, że nie jest aż tak źle, bowiem gdzieś jest jakiś Kraj, gdzie
                    jest ich zdaniem jeszcze gorzej, z niecierpliwością czekający na ich pomoc. Gdy
                    społeczeństwo w tym Kraju spełni ich żądania, a oni sami trochę wytrzeźwieją to
                    może przyjdą z pomocą (kompletnie skacowani, na chwiejnych nogach - ale przyjdą,
                    ostatecznie się doczołgają). Kolejnego bełta zagryzają mitami o "przedmurzu
                    Europy", "szczególnej misji wobec Wschodu", "polskim pomoście", "planie
                    Balcerowicza" (jedynym towarze eksportowym) i rzecz jasna swojej wyższości
                    cywilizacyjno-kulturowej.
                    Przekonanie o swojej wyższości wobec Rosjan, Białorusinów, Ukraińców
                    i wielu innych mieszkańcach Wschodu jest jedynym co im pozostało - tego jeszcze
                    nie przepili, tak więc się tego kurczowo trzymają jak pijany płotu do czasu aż
                    kompletnie się zaleją. Świat widziany z perspektywy prowincjonalnej budki z
                    alpagą jest wyjątkowo prosty - gdy zacznie się komplikować można jego
                    "wyprostować" kolejnym bełtem.

                    Na tym tle Niemcy są bardziej pragmatyczni - będąc w Moskwie kupiłem jakąś
                    pastę. Pasta jak pasta - najbardziej zdumiewające, że była ona w dość tandetnym
                    opakowaniu jak za czasów Honeckera z dumnym napisem: "sdełano w GDR" (choć była
                    wyprodukowana w ubiegłym roku). Kompletny surrealizm, wart wydania kilku rubli.


                    • dawaj_czasy Witaj Walter , twoj szefunio 28.08.10, 19:05
                      wyje...l sie na mydle czy dostal nastepny order...

                      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,8306428,Rosja__Zginal_wiceszef_wywiadu_wojskowego_GRU.html
                    • jk2007 Re: Witaj Borrka 28.08.10, 21:06
                      walter622 napisał:
                      > Przekonanie o swojej wyższości wobec Rosjan, Białorusinów,
                      Ukraińców i wielu innych mieszkańcach Wschodu jest jedynym co im
                      pozostało...

                      owszem
                      www.polska-zbrojna.pl/index.php?
                      option=com_content&view=article&id=9175:szosty-kraj-
                      nato&catid=88:polska-zbrojna&Itemid=112
                      Rosja w NATO? Brzmi nieprawdopodobnie.
                      JERZY NOWAK: Oczywiście nie mówię tu o dzisiejszej Rosji. Ona
                      najpierw powinna się uwiarygodnić, zwłaszcza w sferze obronnej,
                      odejść od traktowania sojuszu jako wroga, zmienić doktrynę wojskową,
                      organizację i dyslokację sił zbrojnych oraz sprzętu wojskowego,
                      które niepokoją sąsiadów. Musi zgodzić się na większą jawność w
                      Kaliningradzie. To są nie tylko nasze oczekiwania wobec Rosji.
                      • walter622 witaj JK2007 28.08.10, 22:52
                        jk2007 napisał:
                        > JERZY NOWAK: Musi zgodzić się na większą jawność w
                        > Kaliningradzie.

                        W Kaliningradzie tylko co był doktorek "wysjudajsia"- twierdzi,
                        że "bryndza". Nowak chyba ten gryps zrozumiał.
    • pijatyka Re: jak stary zaporożec 12.09.14, 14:32
      ...na coraz tańszą ropę ;->
      • dawaj_czasy Re: jak stary zaporożec 02.10.14, 00:11
        No i co ? zmienilo sie cos na lepsze w roSSji od 2010 roku?
        Chyba wszyscy widza ze ten szaleniec pogarsza sytuacje nie tylko na "nieludzkiej ziemi" ale doprowadza ze SSowiety maja coraz wiecej wrogow a kraje oscienne sie zbroja
        I co ten Idiot zyskuje lub zyskal dotychczas ?

        Dzieki "pijatyka " ze odnalazles ten watek (nie pierwszy juz raz to robisz ), jest jak znalazl na dzis
        • pijatyka Re: Dzieki, ze odnalazles ten watek 06.10.14, 16:56
          Nie ma za co ;)
    • wojciech.2349 Re: rosja jest jak stary zaporożec. Rdza go zżera 12.09.14, 22:23
      Wiadomo, że Rosja kaputt.
      Tylko kiedy będzie to kaputt.

      O to jest pytanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka