jaja_na_boczku
13.10.10, 22:51
myślę ,ze PFcio by go zrozumiał ale ja tempowaty jestem to raczej nie. 2dni temu na koncercie gdzie duza cześć stanowili Polacy pan ambasador raczyl byl rzec dobry wieczor a potem walil po francy.
Ah pana ambasador może się wstydzi języka polskiego - bo jak i ten ma sie rownac z la langue de Molière czy owa przebijająca wszystko culture superieure. A
le pieniążków z polskiego budżetu to pan ambasador się nie wstydzi brać? tak rączkę co miesiąc wystawiać i benefity trzepać?
ohlala quel dommage!