eva15
26.10.10, 23:03
A propos naszej wcześniejszej dyskusji o upadku Sołeżnicyna w oczach światłego Zachodu:
forum.gazeta.pl/forum/w,50,117734889,117944147,Upadek_Solzenicyna.html
Właśnie GW ogłosiła, że Putin kazał wciągnąć "Archipelag Gułag" (w skróconej formie) na listę obowiązkowych lektur szkolnych.
Niby dobrze, a jednak, patrząc prerspektywicznie chyba niedobrze, niebezpiecznie. Bo jak komentuję pod artykułem:
"Jeśli Putin dołączy do lektur szkolnych skrócone choćby wydanie "200 lat razem" tegoż Sołżenicyna, to będzie miał u międzynarodówki demokratów kompletnie przechlapane."
Kto wie, czy mu i to jeszcze do zakutego łba nie strzeli?