03.03.11, 17:58
Mniej wiecej rok temu,jak siegniecie w pamieci,po Europie Zachodniej przeszla fala niezadowolen spolecznych.Tym razem to samo my widzimy na Polnocy Afryki i BW,oprocz tego to zjawisko siegnelo i USA.I cos mi sie wydaje,ze to tylko poczatek,poniewaz kryzys globalnej neoliberalnej systemy poglebia sie.I nie da sie go zatrymac,urochomiajac co raz bardziej wydajne maszyny do drukowania pieniadza.Ile by trylionow nie pakowalo sie do globalnych Bankow,ile by jeszcze baz wojskowych nie bylo zbudowano, to wszystko tylko coraz bardziej uwidocznia moralne i ekonomiczne bankrutstwo systemu i przyspiesza go koniec.Co dziwno,to to ,ze w krajach bylego wschodniego bloku,jak na razie, jest cicho.
A teraz dla czego watek ma taki tytul-"USSR-USA". Napewno wszysci znacie Johana Galtunga i napewno pamjetacie co on (jako jedyny na Swiecie) powiedzial w 1980 roku i to na konferencji zwolanej w Moskwie(!):
"W najblizsze 10 lat,najpozniej w 1990 roku,padnie mur berlinski,a krotko po tym nastapi rozpad ZSRR".Na podtwierdzenie swoich slow on wymienil 5 sprzecznosci istniejace w ZSRR,ktore do takiego stanu doprowadza:
1. Miedzy ZSRR i jego sojusznikami,ktore chcieli co raz wiecej samodzielnosci.
2.Miedzy Rosja i innymi republikami radzieckimi,ktore chcieli jak najwiecej autonomii.
3. Miedzy terenami miejskimi i rolniczymi.
4.Miedzy socjalistyczna burzuazja i ludem pracujacym .
5.Miedzy duza masa pienjadza ,a mala podaza towaru.

Jak by kierownictwo ZSRR zauwazylo jego uwagi,to prawdopodobnie mogli by te sprzecznosci zlikwidowac ,a dzieko temu,my wszysci nadal byli by bracmy.
W 2000 roku ,ten ze Johan Galtung,ale tym razem na konferencji w USA powiedzial o rozpadzie USA i wymienil krancowy rok -2025. I rowniez wymienil sprzecznosci (tym razem 6 ) ktore do tego doprowadza:
1.Miedzy wzrostem ekonomicznym i podzialem wytworzonych dobr.
2.Miedzy finansowej ekonomikoj (wirtualnej) i produktywnej (realnej).
3.Miedzy USA i reszta panstw,ktorym narzucaja sie niesprawiedliwe umowy ekonomiczne.
4.Miedzy panstwowym (amerykanskim) terroryzmem ,a terroryzmem odwetowym gnebionych Narodow.
5.Miedzy USA ,a ich najblizszych sojusznikach(miedzy innym konflikt europejskiej elitarnej kultury ,a plebiejskiej ,wylgarnej produkcjej amerykanskiej).
6.Miedzy USA a krajami Poludniowo -Wschodniej Azji,mozliwe w alansie z Rosja ,co stanowi 40% ludzkosci.
Od 2000 roku,od dnia przepowiedni Johana Galtunga,minelo pewnych 10 lat i co my widzimy,czy kierownictwo USA,czy ich "elity" robia cos,co moglo by zapobiec rozpadu USA? Czy rzadzace Stanami,nie potrafia wyciagnac wnioskow z historii?

p.s.mam nadzieje ,ze ten watek nie wywala na "Osla lawke",jak moj poprzedni w ktorym troche zazartowalem sobie z Zydow.
Tym razem zadnego Zyda w watku nie mam.Johan Galtung jest Norwegem.
------
Obserwuj wątek
    • borrka Porownanie chybione. 03.03.11, 18:28
      USA wytworzylo amerykanski patriotyzm i nacjonalizm, CCCP nigdy nie zrealizowalo modelu czlowieka sowieckiego i do konca pozostalo konglomeratem zniewolonych narodow, wliczajac w to tzw. sojusznikow.
      I to rosadzilo Sowiety, podobnie jak kiedys Austrowegry, czy Imperium Brytyjskie.

      Jesli w USA powiedzie sie proces asymilacji Latynosow i kosolidacji narodu, bedzie to najwyzej kolejny zakret historii - o rozpadzie nie ma mowy.
      Przy wszystkich slabosciach systemu, potrafi sie on reformowac.
      No i stoi za nim niewyobrazalna potega militarna i finansowa.
      CCCP nigdy nie byl taka potega.
      • borrka A obserwacje ogolnie trafne. 03.03.11, 18:38
        Wirtualna kasa, system korporacyjny, frustarcja biednych, przy ich demograficznej potedze, to niewatpliwie pola minowe .
        Zagrozenia cywilizacji bialego czlowieka i w tym sensie rowniez USA.

        Natomiast wspomniany "sojusz" Rosji i Azjatow, to delirium.
        Bo Azja, to prawdziwe zagrozenie dla Rosji, a Amerykanie zbuduja wam Disneyland i delfinarium w Soczi.
        Azjaci wyrzna Was przy pierwszej okazji, a mnie szkoda syberyjskich blondynek ze slowianskimi koscmi policzkowymi.
        • eva15 By, by american pie 03.03.11, 19:04
          No borrcia, sam się wyjątkowo szybko połapałeś, że ta wspomniana "potęga finansowa" to jednak (w znacznym stopniu) kasa wirtualna. W świecie gospodarki realnej USA już od dość dawna nie są w czołówce. Pozostaje więc tylko niezaprzeczalna potęga militarna - czyli taka trochę lepsza Górna Volta uzbrojona po zęby i do tego z bombką A.

          Może igor trochę się rozmarzył z jednością rosyjsko-azjatycką, ale ty rozmarzyłeś się znacznie bardziej plotąc o tym, że: " USA wytworzylo amerykanski patriotyzm i nacjonalizm".

          Spoiwem łączącym w USA różne rasy, kultury, obyczaje i języki był praktycznie tylko "american dream" - ta wiara, że w USA KAZDY może się pracą wdrapać od zera na milionera, że każdy ma szansę, a ten kraj jest wymarzonym krajem nieograniczonych możliwości. To napędzało USA i to konsolidowało zróżnicowane do głębi społeczeństwo. Można to nazwać patriotyzmem, ale patriotyzmem pieniądza, kariery - wtedy jest OK.
          Dziś, gdy ca 50 mln ludzi pobiera food stamps, gdy realne, uczciwie liczone bezrobocie wynosi ca 20-25 %, gdy są miliony working poor, gdy setki tys. (jeśli nie miliony) mieszkają w przyczepach, autach i namiotach ten fundament domu o nazwie "american dream" trzeszczy i na ścianach domu jest coraz więcej rys.

          Co niby twoim zdaniem będzie trzymać tych ludzi w patriotycznych ryzach? Miłość do władzy, finansiery i banków? Ja stawiam raczej na policję i wojsko, jak co do czego przyjdzie.
          • borrka O czym szumia babuszki ? 03.03.11, 20:57
            American dream byl lepszy niz Allzeit bereit, bo lud wierzyl.

            Nie ulega watpliwosci, ze USA sa na jakims zakrecie historii, tyle, ze moim zdaniem jeszcze kiedys z niego wyjda.
            Podobnie, jak kiedys upadna, czy raczej, zostana zmarginalizowane.

            Nie stworza juz zadnej nowej ideologii, ale moze jeszcze pobeda big shot ukladu slonecznego.
            Ty myslisz, czego Ruscy zazdroszcza Amis ?
            Kultury ?
            Maja sto razy lepsza.
            Cywilizacji, w sensie dzialajacego WC ?
            Obywaja sie.
            Kasy ?
            Paradoksalnie, maja dystans do kasy.

            Zazdroszcza patologicznie potegi.
            Zawsze "gonili" USA - to taka ich druga mitologia, obok Pobiedy.

            Nie wiazali tego z potego gospodarcza.
            To puste slowo dla Rosjan.

            Sila, nukes, rakietki taktyczne, strategiczne, gwiezdne wojny !
            Tego zazdrosci Matuszka, boi sie, ze USA ma juz lepsze zabawki.

            Jesli protestanci z Arkanzas, wychodzac po niedzielnej mszy z kosciola, dyskutuja, czy swiat ma 10 tysiecy lat, czy mniej, znane Ci babuszki z Miedwiedkowa rozprawiaja o tym, ze swiat ma respekt wobec Rosji !
            • igor_uk Re: O czym szumia babuszki ? 03.03.11, 21:06
              borcia,ty jak zwykle nic nie wiesz,a starasz sie pokazac,ze wiesz.
              Sklad te pierdoly o "Zawsze "gonili" USA"? Jak czegos Rosjanie zazdroscili kiedys Amerykanow,to jeansam.Bo to bylo dla nas czyms.Potega? Jaka ,wojenna?przeciez nawet dzis 90% Rosjan sa pewni tego,ze nam nikt nie podskoczy.Gospodarzczej? A wlasnie 90% Rosjan to goowno obchodzi. Zapewniam ciebie,na dzien dzisiejszy Rosjanie niczego Amerykanom nie zazdroszcza.
            • eva15 Re: O czym szumia babuszki ? 03.03.11, 21:10
              Owszem borrcia, to prawda. Jeśli czegoś można jeszcze zazdrościć USA to właśnie militarnej potęgi.
              Ale nie zapominaj, że i ZSRR ją przez jakiś czas miał. Niestety gospodarka temu nie sprostała, podobnie jak dziś amerykańska - z innych przyczyn co prawda, ale skutek pod kreską może być podobny. Potęga militarna potrzebuje potęgi finansowej, prawdziwej, nie wirtualnej.
              • borrka Nam to wmowili, Effcia. 03.03.11, 21:18
                Ze podstawa potegi militarnej, jest zdrowa gospodarka.
                Czy CCCP kiedykolwiek, przez s sekundy mial zdrowa gospodarke ?
                Nigdy - a potega byl.Dzieki wojennemu komunizmowi.

                Podobnie bylo za Hitlera.

                Jesli analizowac wojny imperialne Rzymian, nie widac sensu.
                Dobry historyk powie, ze chodzilo wlasnie o kase.
                Jakies zloza ropy w owczesnej formie.

                Dzwoni dzwoneczek ?

                • eva15 Re: Nam to wmowili, Effcia. 03.03.11, 21:33
                  Sorry, ale Niemcy już od Bismarcka błyskawicznie się rozwijały, Hilter miał z czego czerpać w tamtych czasach nauka i gospodarka niemiecka były w światowej czołówce (co prawda I WS i Wllk. Kryzys nieco tym zachwiały), podobnie było z USA aż po lata 80. była to człowa gosp. światowa - też było z czego czerpać. To samo z Imperium Bryt., zresztą i Rzym mógł wystawić tak potężną armię i podbijać świat dzięki swojej potędze gospodarczej i technologicznej. Reszta, później - to już podboje łupieżcze (wtedy ziemie, dziś ropa etc), to fakt, ale bez prężnej centrali każde jak dotąd imperium upadło. USA wyjątkiem nie będą. Imperium jest tak długo potężne, jak długo jego centrum jest nieprzegniłe, sprawne, silne, z motywajcą wewnętrzną no przede wszystkim bogate.
      • igor_uk Re: Porownanie chybione. 03.03.11, 18:43
        borcia,wybacz,ale jka uwazam inaczej.
        W 1980 roku Johanu Galtungu rowniez mowili,ze nie ma racji.Kto wtedy mogl pomyslec,ze potezny ZSRR moze rozpasc sie? To dzis,wszysci sa madry i ty wraz z nimi.
        borcia,pozostalo sie nie tak duzo czasu,to przekonamy sie,czy Norweg mial racje.
    • zlotamajka Re: USSR-USA. 03.03.11, 18:30
      Dmitry Orlov bardzo dobrze porownal upadek ZSSR do mozliwego upadku USA w 5 Stages of Collapse.

      cleaves.zapto.org/news/attachments/nov2009/5stagescollapseorlov.pdf
      superpowers - the one that has collapsed already, and the one that is collapsing as I write
      this - I feel ready to attempt a bold conjecture, and define five stages of collapse, to serve
      as mental milestones as we gauge our own collapse-preparedness and see what can be
      done to improve it. Rather than tying each phase to a particular emotion, as in the Kübler-
      Ross model, the proposed taxonomy ties each of the five collapse stages to the breaching
      of a specific level of trust, or faith, in the status quo. Although each stage causes physical,
      observable changes in the environment, these can be gradual, while the mental flip is
      generally quite swift. It is something of a cultural universal that nobody (but a real fool)
      wants to be the last fool to believe in a lie.
      Stages of Collapse
      Stage 1: Financial collapse. Faith in "business as usual" is lost. The future is no longer
      assumed resemble the past in any way that allows risk to be assessed and financial assets
      to be guaranteed. Financial institutions become insolvent; savings are wiped out, and
      access to capital is lost.
      Stage 2: Commercial collapse. Faith that "the market shall provide" is lost. Money is
      devalued and/or becomes scarce, commodities are hoarded, import and retail chains break
      down, and widespread shortages of survival necessities become the norm.
      Stage 3: Political collapse. Faith that "the government will take care of you" is lost. As
      official attempts to mitigate widespread loss of access to commercial sources of survival
      necessities fail to make a difference, the political establishment loses legitimacy and
      relevance.
      Stage 4: Social collapse. Faith that "your people will take care of you" is lost. As local
      social institutions, be they charities, community leaders, or other groups that rush in to
      fill the power vacuum, run out of resources or fail through internal conflict.
      Stage 5: Cultural collapse. Faith in the goodness of humanity is lost. People lose their
      capacity for "kindness, generosity, consideration, affection, honesty, hospitality,
      compassion, charity " (Turnbull, The Mountain People). Families disband and compete as
      individuals for scarce resources. The new motto becomes "M ay you die today so that I
      die tomorrow" (Solzhenitsyn, The Gulag Archipelago). There may even be some
      cannibalism.

      Wedlug niego USA doswiadczylo juz Financial Collapse (upadek finansow - no moze sa w trakcie) Social Collapse (upadek spoleczny), Cultural collapse (upadek kulturowy- w trakcie)

      Czeka ich jeszcze upadek komercyjny i polityczny wedlug tej teori. Bardzo ciekawe i warte przeczytania.
      • de_oakville Re: USSR-USA. 03.03.11, 18:45
        Na poczatku 20 wieku USA liczyly zaledwie o 20 mln mieszkancow wiecej niz Niemcy. W tym samym czasie produkt globalny USA byl wiekszy niz Niemiec, Anglii i Francji razem wzietych. (Geoffrey Blainey, "Krotka historia XX-go wieku"). Kraje o takim potencjale i o takiej historycznej "glorii" jak USA nie upadaja tak latwo. Anglia, chociaz nie wlada juz od dawna najwiekszym imperium w dziejach ludzkosci, ciagle sie jakos trzyma i ciagle ma Krola lub Krolowa. USA to nie Ameryka Poludniowa albo Rosja, gdzie problemy zalatwiane sa przy pomocy jednej rewolucji za druga rewolucja. Najtrudniej zrozumieja to mieszkancy tych wlasnie krajow lub krajow osciennych o podobnej kulturze.
        • vladexpat Re: USSR-USA. 04.03.11, 12:45
          de_oakville napisał:

          > Na poczatku 20 wieku USA liczyly zaledwie o 20 mln mieszkancow wiecej niz Niemc
          > y. W tym samym czasie produkt globalny USA byl wiekszy niz Niemiec, Anglii i Fr
          > ancji razem wzietych. (Geoffrey Blainey, "Krotka historia XX-go wieku"). Kraje
          > o takim potencjale i o takiej historycznej "glorii" jak USA nie upadaja tak la
          > two. Anglia, chociaz nie wlada juz od dawna najwiekszym imperium w dziejach lud
          > zkosci, ciagle sie jakos trzyma i ciagle ma Krola lub Krolowa. USA to nie Amery
          > ka Poludniowa albo Rosja, gdzie problemy zalatwiane sa przy pomocy jednej rewol
          > ucji za druga rewolucja. Najtrudniej zrozumieja to mieszkancy tych wlasnie kra
          > jow lub krajow osciennych o podobnej kulturze.

          Jasne, że rozpad USA to bzdura, bo nie ma w tym państwie wewnętrznych sprzeczności mogących prowadzić do rozpadu. konflikt północ-południe to jednak odległa przeszłość. Ale porównanie do Anglii jest bardzo adekwatne. Bo rozpad nie będzie dotyczył metropolii a właśnie systemu quasi-kolonii. USA przetrwa, ale przestanie odgrywać dzisiejszą rolę światowego strażnika. No i zacznie żyć na własny koszt z korzyścią dla wszystkich.
          PS. Nie sądzisz, że na rozpadzie brytyjskiego imperium kolonialnego w XX w. najbardziej skorzystała właśnie W. Brytania?
    • malkontent6 Re: USSR-USA. 03.03.11, 19:17
      igor_uk napisał:

      > konflikt europejskiej elitarnej kultury ,a plebiejskiej ,wylgarnej produkcjej amerykanskiej

      Dyskutanci rozmawiają o innych częściach Twojej wypowiedzi więc ja chce się skupić na tym fragmencie. Co masz na myśli pisząc o "elitarnej kulturze europejskiej" i "plebejskiej, wulgarnej produkcji amerykańskiej"?
      • igor_uk Re: USSR-USA. 03.03.11, 19:55
        malkontent,widac piszac,ze kazdy zna Johana Galtunga ,ja troche wzlecialem ku oblokam.
        malkontent,przeciez zaznaczylem,ze to nie moi slowa,a tylko tego Norwega.

        p.s. musisz zapoznac sie z jego pracami,naprawda warty uwagi.
        co dla ciebie powinno byc dosc waznym,on nigdy nie deklarowal sie socjalista.
        • malkontent6 Re: USSR-USA. 03.03.11, 20:17
          igor_uk napisał:

          > malkontent,przeciez zaznaczylem,ze to nie moi slowa,a tylko tego Norwega.

          Rozumiem.
          • igor_uk Re: USSR-USA. 03.03.11, 20:26
            malkontent,ale jak chcesz,to mozemy ten temat rozwinac.
            Co ty widzisz w slowach Johana Galtunga nie prawidlowego?
            • malkontent6 Re: USSR-USA. 03.03.11, 20:29
              igor_uk napisał:

              > Co ty widzisz w slowach Johana Galtunga nie prawidlowego?

              Chciałbym go zapytac co rozumie pod pojęciami "elitarnej kultury europejskiej" i "wulgarnej amerykańskiej"?
              • igor_uk Re: USSR-USA. 03.03.11, 20:36
                a czy moge ja ,zamiast niego,tobie na to pytanie odpowiedziec? To znaczy,sprobowac odpowiedziec.
                • malkontent6 Re: USSR-USA. 03.03.11, 20:40
                  Oczywiście.
                  • igor_uk Re: USSR-USA. 03.03.11, 21:00
                    malkontent,zeby zrozumiec to,jak patrzy Johan Galtung na Ameryke,ty by musial przeczytac ta jego ksiazke :
                    "The Fall of the US Empire – and then what?".
                    Tak zostanowialem sie,jak by mozno bylo w pare zdaniach odpowiedziec na twoje pytanie (nie rozwaznie sam zglosilem sie) i poddaje sie.co by nie napisalem,,ty lekko podwarzysz,a calosc okreslic,to wybacz,jestem za leniwy.
                    Bo widzisz li,pod wulgarna amerykanska kultura,on miedzy innymi widzi wymazanego w keczupie grubasa,jedzacego hamburgiery,a temu przeciwstawia "gourmanda" delektujacego sie wykwitnymi daniami.
                    • mara571 czy moge sie wtracic i zadac jedno 03.03.11, 21:04
                      pytanie?
                      • igor_uk Re: czy moge sie wtracic i zadac jedno 03.03.11, 21:08
                        mara,a ty co ,na lekcji w szkole?
                        Przeciez to jest publiczny forum i ty masz prawo na zadanie dowolnego pytania komu tylko chcesz.
                        • mara571 Re: czy moge sie wtracic i zadac jedno 03.03.11, 21:31
                          OK.
                          Igor czy byles dluzej w USA i miales okazje poznac zycie i mentalnosc przecietnego Amerykanina klasy sredniej?
                          A jesli tak to w jakich okolicach.
                          • des4 Re: czy moge sie wtracic i zadac jedno 03.03.11, 21:36
                            raczej nie miał
                          • malkontent6 Re: czy moge sie wtracic i zadac jedno 03.03.11, 21:36
                            Mara, zadałaś prowokacyjne pytanie. :)
                            • igor_uk Re: czy moge sie wtracic i zadac jedno 03.03.11, 21:40
                              malkontent,a co w tym pytaniu jest prowokacyjnego? Przeciez nie o moj poglad chodzi,a o autora wielu opracowan,jak rowniez czlowieka,ktory jako jedyny na calym swiecie potrafil przewidziec upadek ZSRR i to z dokladnoscia do jednego roku,za co swego czasu byl wysmiany.
                              • malkontent6 John Galtung. 03.03.11, 21:51
                                Nie słyszałem o tym panu ale znalazłem troche informacji na jego temat. Ponieważ Igor wyraża się o nim pozytywnie ja napisze coś negatywnego. Wiem, że korzystanie z Wikipedii nie jest mile widziane ale ja jestem leniwy. :)

                                'in 1953, Galtung predicted that the Soviet Union's economy would soon overtake the West."

                                Jest krytykowany miedzy innymi za:

                                His opposition to Hungarian resistance against the Soviet invasion in 1956.

                                His statement in 1973 that “our time’s grotesque reality” is the West’s “structural fascism.”

                                His praise in 1972 for Fidel Castro’s Cuba for “break[ing] free of imperialism’s iron grip”

                                Krótko mówiąc nic rewelacyjnego. Noam Chomsky jest jeszcze bardziej radykalny i szalony.

                          • igor_uk Re: czy moge sie wtracic i zadac jedno 03.03.11, 21:37
                            mara,nigdy nie bylem w USA i powiem cie,ze jestem bardzo zdziwony tym pytaniem,poniewaz to nie ma nic do tematu.
                            mara,ty jestes kolejna osoba,ktora nie zrozumiala,ze wszystko co ja napisalem,powstalo na podstawie prac Johana Galtunga ,a on Ameryke zna bardzo dobrze.Radze czytac uwaznie,lub w cale.
                            • papalaya Re: czy moge sie wtracic i zadac jedno 03.03.11, 21:55
                              nie pisz więc wujciu wg prac, tylko na podstawie własnych obserwacji...

                              prznajmniej nie będziesz śmieszny...
                            • mara571 Re: czy moge sie wtracic i zadac jedno 03.03.11, 22:08
                              wielka tajemnica USA polega, moim skromnym zdaniem, na tym, ze to nieprawdopodobnie roznorodny i jednoczesnie nieobliczalny kraj.
                              Do zadnych prognoz nie przywiazywalabym wagi, nawet jesli Galtung przwidzial koniec ZSSR.
                              Ciekawe czy po Sierpniu 1980 czy przed.
                    • malkontent6 Re: USSR-USA. 03.03.11, 21:20
                      igor_uk napisał:

                      > nie rozwaznie sam zglosilem sie

                      :)

                      > Bo widzisz li,pod wulgarna amerykanska kultura,on miedzy innymi widzi wymazan
                      > ego w keczupie grubasa,jedzacego hamburgiery,a temu przeciwstawia "gourmanda" d
                      > elektujacego sie wykwitnymi daniami.

                      To znaczy, że ten pan, taki niby intelektualista, po prostu powtarza głupie stereotypy. To tak jakby powiedział, że wszystkie Rosjanki mają srebrne zęby.
                      • igor_uk Re: USSR-USA. 03.03.11, 21:33
                        malkontent,nu i widzisz,dalem tylko jeden z przykladow,a ty juz oceniles go po swojemu.Wlasnie dla tego napisalem,ze co by nie napisalem,ty to podwazysz i wlasnie dla tego podalem cie tytul ksiazki,ktora cie wiele wytlumaczy.

                        p.s. napisalem o grubasie wymazanym keczupem celowo,to byla malutka prowokacja.Ktora miala za cel pokazac,jak ze ciezko cos wytlumaczyc czlowieku,ktory nie jest zorientowany w temacie.
                        • zlotamajka Re: USSR-USA. 03.03.11, 21:41
                          Pozwolcie ze sie wtrace. Igor dal dosc dobry przyklad porownawczy choc faktycznie troche sterotypowy. Malkontent, moze zaczniemy od tego co Ameryka dala swiatowej kulturze. Nie mowie ze nic, wrecz odwrotnie dala i dosc wiele. Moze zaczniesz.
                          • malkontent6 Re: USSR-USA. 03.03.11, 21:59
                            zlotamajka napisała:

                            > Malkontent, moze zaczniemy od tego co Ameryka dala swiatowej kulturze.

                            Dam tylko kilka przykładów, które przychodzą mi do głowy w zupełnie przypadkowej kolejności, z różnych dziedzin. Takie pierwsze skojarzenia:

                            Ernest Hemingway, John Steinbeck, Eugene O'Neil, Frank Lloyd Wright, George Gershwin, Louis Armstrong, Bob Dylan, Greatful Dead, Andy Warhol, Hollywood...
                            • malkontent6 Amerykańska kultura. 03.03.11, 22:03
                              To co napisałem powyżej to zaledwie maleńki fragment tego co ten kraj osiągnął w ciągu 200+ lat i to jest chyba najlepsza odpowiedź na zarzut, że amerykańska kultura jest wulgarna.
                              • des4 Re: Amerykańska kultura. 03.03.11, 22:14
                                Edgar Allan Poe, William Picknell, American Ballet Theatre, Miles Davis, Nirvana...

                                kmiot z Missisaugi pewnie o nich nie słyszał, hehe...
                                • mara571 i najlepsza orkiestra filharmoniczna swiata 03.03.11, 22:22
                                  w Bostonie, ze o Metropolitan nie wspomne.
                                  • zlotamajka Re: i najlepsza orkiestra filharmoniczna swiata 03.03.11, 22:24
                                    A kto w niej gra?
                                    • igor_uk Re: i najlepsza orkiestra filharmoniczna swiata 03.03.11, 22:37
                                      mara,czy ty nie potrafisz zrozumiec?Ze jak by wielkim nie byl Ernest Hemingway ,jak by orkiestra filharmoniczna w Bostonie nie byla swietna,to nie Ameryka dala Swiatu literature i muzyku klasyczna.To wszystko bylo przed tym,jak powstala Ameryka.czy ty nie potrafisz zrozumiec roznicy,miedzy tym co znaczy tworzyc ,a tym co rozwijac .W Ameryce rozwineli tylko to,co od dawno w Europie bylo.I kino to nie jest wynalazek kultury amerykanskiej i muzyka klasyczna.Ale Ameryka dala Swiatu wlasnie hamburgier (to jest kultura amerykanska-kultura szybkiego zarcia).Ameryka dala swiatu muzyku afroamerykanska,dla prawdziwego melomana,ceniciela muzyki Wagnera,czy Bacha,to brzmi wlasnie plebejskie.I tak mozno sporo wyliczyc.
                                      • mara571 Igor protestuje przeciwko 03.03.11, 22:39
                                        uznaniu hamburgera za amerykanski wynalazek.
                                        Sama nazwa wskazuje, skad ten kotlecik pochodzi.
                                        • igor_uk Re: Igor protestuje przeciwko 03.03.11, 22:45
                                          mara,ale co w takim razie jest amerykanskiego?Pioropusz indianski? przeciez tam wszystko wymyslono,odnaleziono,czy stworzona,przez jakiegos emigranta.
                                          "Hamburgera wymyślił w 1904 roku garncarz Fletcher Davis. Podejmował się on gotowania podczas wystaw garncarskich, a także prowadził bar w Teksasie. Zaproponował on swoim gościom mielony kotlet na grzance z sałatą, musztardą i majonezem".

                                          • eva15 Re: Igor protestuje przeciwko 03.03.11, 22:50
                                            Igor, nie daj sobie wcisnąć kitu przez marę. Teorii o pochodzeniu hamburgera jest kilka, jak podają sami Niemcy i wcale nie twierdzą, że ten kotlet na pewno wymyślił ktoś z Hamburga, tak na prawdę to nie wiadomo:

                                            einestages.spiegel.de/static/topicalbumbackground/1075/die_hamburger_hypothese.html
                                            • mara571 my sie z Igorem bawyimy, w koncu jest karnawal! 03.03.11, 22:59
                                          • mara571 Re: Igor protestuje przeciwko 03.03.11, 22:51
                                            www.esskultur.net/kuechen/amerika2.html
                                            de.wikipedia.org/wiki/Hamburger#Wortursprung
                                            i wreszcie po angielsku
                                            en.wikipedia.org/wiki/Hamburger
                                            • igor_uk Re: Igor protestuje przeciwko 03.03.11, 22:56
                                              mara,nic solidniejszego od tego opracowania dotyczacego historii hamburgiera,ja nie czytalem:

                                              Hamburgers - History and Legends of Hamburgers
                                      • mara571 Re: i najlepsza orkiestra filharmoniczna swiata 03.03.11, 22:42
                                        i protestuje, przeciwko uzanniu jazzu za muzyke plebejska.
                                        • igor_uk Re: i najlepsza orkiestra filharmoniczna swiata 03.03.11, 22:51
                                          mara,znam sporo ludzi,co o muzyce George Gershwina powiedzialo by,ze tego sluchac sie nie da.Ale znam i pare takich (ja wsrod nich),ktorych mozno zmusic sluchac jazz , tylko stawiac przed plutonem egzekucyjnym.
                                          • mara571 Re: i najlepsza orkiestra filharmoniczna swiata 03.03.11, 23:04
                                            Igor ja juz wysiadam. Jutro pracuje, kolej zapowiada strajk, musze wczesnie jechac autem.
                                            Ja rzadko slucham jazzu, ale w Nowym Orleanie bylo/jest pare takich miejsc, gdzie spedzenie wieczoru jest przyjemnoscia.
                                            Na czym grasz?
                                            • igor_uk Re: i najlepsza orkiestra filharmoniczna swiata 03.03.11, 23:06
                                              A skad wiesz,ze gram?
                                              Ale jak na serio,to skonczylem szkole muzyczna (i na tym poprzestalem),po klasu akordeona.
                                      • malkontent6 Re: i najlepsza orkiestra filharmoniczna swiata 03.03.11, 22:45
                                        Igor, na tej zamej zasadzie mozna powiedzieć, że Prokofiew też niczego nowego nie stworzył. Był kompozytorem tak jak wielu innych przed nim. Lew Tołstoj też nic nowego nie wniósł, pisał książki, tak jak Homer ponad 2 tysiące lat wcześniej.
                                        • igor_uk Re: i najlepsza orkiestra filharmoniczna swiata 04.03.11, 16:41
                                          malkontent6 napisał:

                                          " Igor, na tej zamej zasadzie mozna powiedzieć, że Prokofiew też niczego nowego nie stworzył. Był kompozytorem tak jak wielu innych przed nim. Lew Tołstoj też nic nowego nie wniósł, pisał książki, tak jak Homer ponad 2 tysiące lat wcześniej."

                                          malkontent,nie zauwazylem tego postu twojego wczoraj.A jest bardzo istotnym,poniewaz w nim dotkneles calego sedna sprawy (podejrzewam, ze nawet nie zdales sobie z tego sprawy).
                                          malkontent,kultura rosyjska,wbrew opinii roznych oszolomow-rusofobow,jest nieodlaczna czescia kultury europejskiej i wlasnie w tym kontekscie mozno mowic,ze Rosjanie wniesli wiele do kultury europejskiej,a co za tym idzie i do swiatowej. I Prokofjew,i Tolstoj i Czechowi wiele ,jak i innych rosyjskich tworcow wspoltworzyli kulture europejska .I wlasnie ta kultura (europejska) jest przeciwstawiona kulturze amerykanskiej.Przeciez te slynne kompozytory,czy pisarze w nowej ojczyznie (Ameryce) rozwijali nadal kulture europejska,oni nie stworzyli nowej.Nowa stworzyli inni i wlasnie ta nowa kultura i nazywa sie -amerykanska. I wlasnie ta kultura jest plebejska,czasami wulgarna ,ale lubiana prez tlumy,bo ona im jest zrozumiala i w tym jej sila.
                                          na podtwierdzenie swoich slow dam cie kilka przykladow:
                                          1."Szeregowiec Ryan" - swietny film ,wspaniala obsada,zdobywca 5 Oscarow ,a czy wiesz jaki byl sukces finansowy tego filma?
                                          2. A wiesz jaki film jest rekordzistem pod wzgledem zarobienia kasy? -"Avatar".
                                          3.Wspaniala opera z Bostonu - czy ta opera jest wstanie zarobic na wlasne utrzymanie?
                                          Wlasnie to mial na uwadze Johan Galtung,piszac o plebejskiej i wulgarnej kulturze amerykanskiej i jej konflikt z europejska.i musisz pamjetac,ze w tym przypadku granice nie sa tak istotne.
                                          • malkontent6 Kultura, kultura... 04.03.11, 19:22
                                            Igor,
                                            Według Twoich kryteriów Brazylijczyk Paulo Coelho też nie stworzył nic nowego tylko rozwinął kulturę europejską, a tango nie jest tańcem argentyńskim tylko europejskim, bo przecież Indiane połufniowoamerykańscy tak nie tańczyli.

                                            Bardzo sprytnie tłumaczysz, że Tołstoj i Czechow współtworzyli kulturę europejską a pisarze amerykańscy tylko ją rozwijali. Pisarze europejscy (w tym rosyjscy) też tylko rowijali i kontunuowali kulturę grecką i rzymską. Tak jak teraz niektórzy Europejczycy patrzą z wyższością na USA, tak kiedyś Grecy i Rzymianie traktowali resztę kontynentu.

                                            Dlatego moim zdaiem ten spór nie ma sensu.

                                            Orkiestry symfoniczne, opery i inne tego typu instytucje są na ogół finansowane z dochodów z biletów i z prywatnych donacji. Z reguły unikają rządowego wsparcia finansowego.

                                            A teraz ciekawostka na temat Boston Philharmonic:
                                            www.bostonphil.org/OrchestraJoannaKurkowicz
                                      • zlotamajka Re: i najlepsza orkiestra filharmoniczna swiata 03.03.11, 22:48
                                        Jesli chodzi o kino Igor, to jest prawdzie tworczoscia Ameryki. To orginalna amerykanska sztuka ktora ma wiele potencjalu. A to ze Hollywood zniosl ja to the lowest denominator to juz inna sprawa.
                                    • mara571 Re: i najlepsza orkiestra filharmoniczna swiata 03.03.11, 22:37
                                      chodzi ci o narodowosc czy religie muzykow?
                                      • igor_uk Re: i najlepsza orkiestra filharmoniczna swiata 03.03.11, 22:41
                                        mara,moim zdaniem to nie wazno,jakiej narodowosci sa muzyki.Napewno w tej orkestrze zaden rdzenny mieszkaniec Ameryki nie gra.
                                        • malkontent6 Re: i najlepsza orkiestra filharmoniczna swiata 03.03.11, 22:47
                                          igor_uk napisał:

                                          > Napewno w tej orkestrze zaden rdzenny mieszkaniec Ameryki nie gra.

                                          Igor, przykro mi to powiedzieć ale głupio gadasz.
                                          • igor_uk Re: i najlepsza orkiestra filharmoniczna swiata 03.03.11, 23:01
                                            malkontent,a co.Graja tam indianie z plemienia Apaczy?
                                            malkontent,przeciez dobrze wiesz o co mnie chodzi.Ameryka,to kraj emigrantow,
                                            kazdy tam przyniosl czasteczke kultury swojego narodu.
                                    • malkontent6 Re: i najlepsza orkiestra filharmoniczna swiata 03.03.11, 22:46
                                      zlotamajka napisała:

                                      > A kto w niej gra?

                                      Prawdopodobnie muzycy.
                                      • zlotamajka Re: i najlepsza orkiestra filharmoniczna swiata 03.03.11, 23:01
                                        I na pewno amerykanska! Nie badz taki cwany Malkontent. Widze ze oprocz atakow ad personam nie masz nic do dodania. Normalnej dyskusji z toba miec nie mozna.
                                        • malkontent6 Re: i najlepsza orkiestra filharmoniczna swiata 03.03.11, 23:14
                                          Majka, daję słowo, nie wiem o co Ci chodzi.
                                • malkontent6 Re: Amerykańska kultura. 03.03.11, 22:39
                                  Metropolitan Opera, Guggenheim Gallery, Elvis Pressley, Metropolitan Museum of Art, Smithsonian...
                                  • igor_uk Re: Amerykańska kultura. 03.03.11, 22:46
                                    malkontent,a opera to jest to,co Ameryka dala Swiatu?
                                  • zlotamajka Re: Amerykańska kultura. 03.03.11, 22:50
                                    Metropolitan Opera, Guggenheim Gallery, Elvis Pressley, Metropolitan Museum of
                                    > Art, Smithsonian...

                                    Pytanie co tam pokazuja i przedstawiaja? Jak sztuke? NIe mow ze amerykanska.
                                    • malkontent6 Re: Amerykańska kultura. 03.03.11, 23:19
                                      zlotamajka napisała:

                                      > Pytanie co tam pokazuja i przedstawiaja? Jak sztuke? NIe mow ze amerykanska.

                                      Majka, a Venus z Milo w Luwrze to rzeźba francuska?
                                  • zlotamajka Re: Amerykańska kultura. 03.03.11, 22:51
                                    Zamiast rzucac nazwami i nazwiskami moze bys bardziej analizowo do tego podszedl czy Cie na to nie stac?
                                    • walter622 kultura. 03.03.11, 23:05
                                      zlotamajka napisała:

                                      > Zamiast rzucac nazwami i nazwiskami moze bys bardziej analizowo do tego podszedl
                                      > czy Cie na to nie stac?

                                      Bostończyków kilka lat temu słuchałem i szczerze mówiąc gdy ich słuchałem nie przyszło do głowy zastanawiać się skąd pochodzi skrzypek, a skąd waltornista. A i po tym, jakoś nie widziałem powodu by się o tym zastanawiać.
                                      Problem chyba nie w tym. Również nie w traktowaniu "kultury" jak kolejnej dyscypliny sportowej i wyliczanką, kto ile zdobył medali.
                                      Bardziej istotny problem to jej dostępność, poziom i społeczne "zapotrzebowanie".

                                      Do sali wystawowej "Zachęty" w Warszawie rocznie przychodzi tyle widzów ile na przeciętny ligowy mecz piłki nożnej "Legii". Nie wiem jak ostatnio, ale przed kilkoma laty przeprowadzano badania i ustalono, ze statystyczny Polak rocznie czyta 1 (słownie: "jedną") książkę.
                                      Muzeum Narodowe w jednym z polskich miast, by przyciągnąć zwiedzających na wystawę, faktycznie wartą zobaczenia, zrobiło medialny szum informując, że przy okazji tej wystawy można zobaczyć również dwie gołe panienki w "pracowni" artysty ( taka była "scenografia" wystawy) .... Faktycznie był to strzał w przysłowiową "10-kę" - zebrał się spory tłum by nie zobaczyć obrazy tylko te panienki.
                                      To daje wiele do myślenia.
                                      • zlotamajka Re: kultura. 03.03.11, 23:18
                                        z naturalnie ze kultura nie jest dyscyplina sportowa. Calkowita zgoda.

                                        Ale Bardziej istotny problem to jej dostępność, poziom i społeczne "zapotrzebowanie
                                        > ".
                                        Naturalnie. Wiele tu zalezy od wyksztalcenia a raczej systemu wyksztalcenia. A sztuka wyzsza zawsze byla i bedzie dla pewnego rodzaju elit.

                                        Z Igorem probowalismy Malkontentowi wytlumaczyc co miano na mysli piszac o"elitarnej kulturze europejskiej" i "plebejskiej, wulgarnej produkcji amerykańskiej"? Moze niezbyt fortunnie.
                                        • walter622 Re: kultura. 03.03.11, 23:31
                                          zlotamajka napisała:
                                          > z naturalnie ze kultura nie jest dyscyplina sportowa.
                                          No tak, ale dyskusja poszła chyba w tym kierunku - wyliczania kto le "zdobył medali".

                                          > Wiele tu zalezy od wyksztalcenia a raczej systemu wyksztalcenia.

                                          Głownie systemu i "ukierunkowania" wykształcenia. Niestety z tym jest kompletna katastrofa
                                          - po co uczyć dzieci rozumienia sztuki, literatury czy muzyki, jeżeli dla przykręcania śrubek w ich dorosłym życiu jest kompletnie niepotrzebne ? Nie wiem czy w Polsce jest w szkołach
                                          taki przedmiot jak wychowanie plastyczne bądź muzyczne. W efekcie tych zaniedbań wychowujemy społeczeństwo kompletnie głuche i w zakresie wrażliwości plastycznej
                                          zaniedbane - co zresztą widać na ulicach polskich miast.

                                          > Może niezbyt fortunnie.
                                          Dlaczego ? faktycznie takie różnice występują, są bardzo czytelne. Malkontent jak zwykle rżenie głupa i "patriotycznie" powiewa flagą, co nie zmienia faktu występowania tych różnic.
                                          Lecz chyba to temat na inny watek - o ile Igor się tego podejmie.
                                          • zlotamajka Re: kultura. 03.03.11, 23:41
                                          • zlotamajka Re: kultura. 03.03.11, 23:54
                                            > Głownie systemu i "ukierunkowania" wykształcenia. Niestety z tym jest kompletna
                                            > katastrofa
                                            > - po co uczyć dzieci rozumienia sztuki, literatury czy muzyki, jeżeli dla przyk
                                            > ręcania śrubek w ich dorosłym życiu jest kompletnie niepotrzebne ? Nie wiem czy
                                            > w Polsce jest w szkołach
                                            > taki przedmiot jak wychowanie plastyczne bądź muzyczne. W efekcie tych zaniedba
                                            > ń wychowujemy społeczeństwo kompletnie głuche i w zakresie wrażliwości plastycz
                                            > nej
                                            Otoz to. W Polsce o ile pamietam bylo duzo lepiej. Pamietam jak nauczycielki konfiskowaly komiksy bo w szkole mielismy poznac urok literatury pieknej. W Kanadzie wrecz odwrotnie. By niby zachecic dzieci do czytania wlasnie takich komiksow czy innego barahla uzywaja. Potem te dzieci czytanie Szekspira czy poezji wogole uwazaja za kare. Nie pamietam by ktokolwiek w klasie lubil Szekspira, oprocz mnie i moze dwoch czy trzech innych osob. Co gorsza nie rozumieli i nie chcieli go zrozumiec.
                                            Ogolnie jest tendencja w teori pedagogiki amerykanskiej (z lat 60tych i 70tych) by uczyc dzieci "naturalnie" i to co one chca. Dlatego tu nie ucza gramatyki wogole (zbyt nudne). Dopiero teraz zaczynaja sie budzic widzac rezultaty: polanalfabetyzm i brak jakiejkolwiek wiedzy ogolnej.
                                            Do pracy ten system tez nie przygotowuje bo "przykrecania srubek" tez nie uczy. Ale to rzeczywiscie temat na inny watek.
                                            Malkontent j
                                            > ak zwykle rżenie głupa i "patriotycznie" powiewa flagą, co nie zmienia faktu wy
                                            > stępowania tych różnic.
                                            Dokladnie. Wyciaga rzeczy z kontekstu probujac osmieszyc i udaje cwaniaka.
                                            • walter622 Re: kultura. 04.03.11, 00:07
                                              zlotamajka napisała:
                                              > W Polsce o ile pamietam bylo duzo lepiej

                                              Kiedyś. Uczestniczyłem w akcji zbierania książek dla wiosek - byłem zdumiony, tam polikwidowano domy kultury, biblioteki i całą infrastrukturę ( w ramach zadań "gmin").
                                              Robi się stopniowo w tym zakresie pustynia - jedyna "kultura" to TV, kompletnie ogłupiające widzów. Ba nawet polikwidowano kluby sportowe.
                                              Zresztą to jest powszechne zjawisko - w Rosji jest podobnie.

                                              > Wyciaga rzeczy z kontekstu probujac osmieszyc i udaje cwaniaka.
                                              Po tym jak sobie robił jaja z zabitych w ataku terrorystycznym pod Elbrusem, doszedłem
                                              do wniosku, że zbyt duże są różnice "kulturowe" by sobie tym faciem zawracać głowę.
                                              • zlotamajka Re: kultura. 04.03.11, 00:17
                                                > zlotamajka napisała:
                                                > > W Polsce o ile pamietam bylo duzo lepiej
                                                Mialam na mysli PRL

                                                > Kiedyś. Uczestniczyłem w akcji zbierania książek dla wiosek - byłem zdumiony, t
                                                > am polikwidowano domy kultury, biblioteki i całą infrastrukturę ( w ramach zada
                                                > ń "gmin").
                                                > Robi się stopniowo w tym zakresie pustynia - jedyna "kultura" to TV, kompletnie
                                                > ogłupiające widzów. Ba nawet polikwidowano kluby sportowe.
                                                > Zresztą to jest powszechne zjawisko - w Rosji jest podobnie

                                                I to wszystko w ramach oszczednosci i rozkazow banksterow. Zapominaja ze najwiekszym bogactwem to sa ludzie czyli sila robocza i spoleczenstwo i na nich opiera sie panstwo i nawet sukces korporacji. Tym wlasnie podcinaja galaz pod soba.
                                                • walter622 Re: kultura. 04.03.11, 00:27
                                                  zlotamajka napisała:
                                                  > Tym wlasnie podcinaja galaz pod soba.

                                                  Bynajmniej. To się nazywa podział zadań. Są społeczeństwa które celowo będą spychane
                                                  "w dół". Z intelektualistami zawsze jest kłopot - nie wiadomo co wmyślą.
                                                  Zresztą , czemu się tu dziwić ? Jeden z "Ministrów Edukacji" publicznie stwierdził, że w zakresie "edukacji" konieczne jest nauczenie obywateli tabliczki mnożenia (by mogli liczyć pieniądze) i umiejętności podpisania się (na liście płac). A reszta to kompletnie zbędne fanaberie. Było to kompletne dno.
                                                  Po tej wypowiedzi na Szucha ( tam jest ministerstwo) demonstranci ( zabawny widok - demonstrowali nauczyciele i uczniowie) zawalili dziedziniec laskami (facio chodził o lasce).
                                                  • zlotamajka Re: kultura. 04.03.11, 00:35
                                                    Jeden z "Ministrów Edukacji" publicznie stwierd
                                                    > ził, że w zakresie "edukacji" konieczne jest nauczenie obywateli tabliczki mnoż
                                                    > enia (by mogli liczyć pieniądze) i umiejętności podpisania się (na liście płac)
                                                    > . A reszta to kompletnie zbędne fanaberie. Było to kompletne dno.

                                                    To jest wrecz tragiczne. Walczylismy przeciw Hitlerowi ktory stwierdzil ze Polacy maja umiec czytac instrukcje i liczyc do 100 a teraz 60 lat pozniej sami sobie to robia. Nie ma co jak progres. To jest wlasnie faszyzm ktory niestety opanowal swiat.

                                                  • eva15 Re: kultura. 04.03.11, 01:05
                                                    Majka, neoliberalizm dobrze przestudiował radziecki socjalizm i wyciągnął z tego prawidłowe wnioski. Niesienie kultury pod strzechy, uczenie wszystkich ludzi od małego myślenia via szkoła i dawanie im wiedzy kształtuje świadomego obywatela. A kto świadom ten jest niebezpieczny, komuna sama się o tym boleśnie przekonała. Zachód nie chce wpadać na te same grabie.
                                                  • zlotamajka Re: kultura. 04.03.11, 01:15
                                                    Ewa, ja to wiem. Nie robi to tego jednaj mniej tragicznym. Wrecz odwrotnie. W tym wlasnie tkwi tragedia. Cofamy sie.
                                                  • malkontent6 Re: kultura. 04.03.11, 15:26
                                                    eva15 napisała:

                                                    > Zachód nie chce wpadać na te same grabie.

                                                    W takim razie dlatego to właśnie w USA istnieje Harvard, MIT, CalTech, Johns Hopkins i wiele innych uczelni o światowym znaczeniu. Chyba Amerykanie nieuważnie czytali o osiągnięciach radzieckiego socjalizmu.
                                                  • walter622 Re: kultura. 04.03.11, 01:11
                                                    zlotamajka napisała:
                                                    > To jest wrecz tragiczne.

                                                    Ano. To nie koniec. Gdy wprowadzono jakąś tam ustawę, w myśl której pracownie plastykom
                                                    zaczęto wynajmować po stawkach komercyjnych (czyli jak sklepy lub restauracje - innymi słowy za solidny szmal) a nie jak za mieszkania, to "Minister Kultury" stwierdziła, że kompletnie nie rozumie zaniepokojenia plastyków, bowiem jak stwierdziła "mogą na czynsz sobie zarobić malując jajka wielkanocne".
                                                    To, że większość plastyków mieszka w pracowniach (bo nie ma mieszkań) i ledwie wiąże
                                                    koniec z końcem (ba, większość nie wiąże) kompletnie jej nie przychodziło do głowy - nakręciła jakiś koszmarny serial dla TV wiec po ziemi nie chodziła.

                                                    Tak na marginesie - wysłałem przesyłkę na priva.
                                                  • zlotamajka Re: kultura. 04.03.11, 01:17
                                                    Odebralam i odpisalam. Wielkie dzieki.
                                                  • walter622 Re: kultura. 04.03.11, 01:23
                                                    zlotamajka napisała:
                                                    > Odebralam i odpisalam. Wielkie dzieki.

                                                    Coś nie doszło - chyba nie ten adres (właściwy jest w przesyłce).
                                                  • zlotamajka Re: kultura. 04.03.11, 01:30
                                                    Wczesniej wyslalam na gazete, nie chcialo mi sie otwierac poczty. Teraz przeslalam na priwa. Powinno juz dojsc.
                            • zlotamajka Re: USSR-USA. 03.03.11, 22:18
                              Malkontent, rzuciles imionami. Zgadzam sie z nimi ale popatrzmy na kategorie. Gdzie Ameryka naprawde przoduje. Ja bym powiedziala ze film i telewizja sa przodujaca sztuka ktore Ameryka dala swiatu i to jest prawdziwe osiagniecie. Ale najlepszy okres juz za nimi od okolo 30 lat. Hollywood to idzie na psy. Koniec filmu mozna zgadna na poczatku i w wiekszosci poza special effects nic nie ma. Telewizja jeszcze gorsza na poziomie Bay Watch i Wrestling jak stwierdzila dzis sama Hillary Clinton dodajac ze prywatne media nie przedstawiaja USA w dobrym swietle. Film, telewizja to sam musisz przyznac ze to sztuka dla plebsu w przeciwienstwie do literatury. A w literaturze to marnie. Hemingway i Steinbeck. Dobra. Ale kiedy oni byli? I gdzie poezja? Walt Whitman to jedyny amerykanski poeta na miare swiatowa. Bardzo go lubie zreszta i uwazam za jednego z najwybitniejszych poetow ale kto go czyta i jak bardzo jest znany. Nawet w szkolach o nim za bardzo nie mowia. Porownaj to z dorobkiem literackim Europy czy Azji. Nie do porownania.
                              Mozna dodac muzyke wspolczesna jazz, blues, rock, pop itd. Jest w tym wiele dobrych przykladow ale powiedzialabym ze szczyt zostal juz osiagniety w latach 50tych i 60tych bylego wieku, no moze po 70te. Bo gdzie Lady Gaga czy Britanny Spears do Louis Armstrong?
                              No i porownaj to do muzycznego dorobku Europy. Cala gama muzyki klasycznej, opery itd. Znowu nie do porownania.

                              Podobnie moznaby mowic o architekturze, malarstwie i rzezbie.
                              Do tego przecietny Europejczy jest lepiej obeznany, duzo lepiej. Ale to juz sprawa edukacji.
                              • malkontent6 Re: USSR-USA. 03.03.11, 22:52
                                Majka,
                                Dziwię się, że oglądasz tylko takie filmy w których od początku mozna odgadnąc zakończenie. Są inne filmy, naprawdę.

                                Dziwię się, że w telewizji ogladasz tylko Bay Watch i wrestling. Sa inne programy.

                                Byłaś kiedyś w ametykańskiej księgarni? Słyszałaś o tych najnowszych wynalazkach do czytania książek w formie elektronicznej? Mają tu duże powodzenia.

                                Mam tez wątpliwości na temat wyższości kultury przeciętnego Europejczyka w porównaniu z Amerykaninem.
                                • zlotamajka Re: USSR-USA. 03.03.11, 22:57
                                  Malkontent, czy Cie stac na jakakolwiek dyskusje czy umiesz tylko sie wysmiewac i obrazac?

                                  Wynalazki do czytania ksiazek w formie elektornicznej to NIE JEST KATEGORIA SZTUKI CZY TWORCZOSCI ale narzedzie do pomocy w czytaniu analfabetom lub polanalfabetom!
                                  • igor_uk Re: USSR-USA. 03.03.11, 23:04
                                    majka,musze wstac w obronie malkontenta.Z nim naprawda da sie dyskutowac w miare rzeczowo.
                                    • zlotamajka Re: USSR-USA. 03.03.11, 23:07
                                      Mozliwe. W rozmowach ze mna rzeczowoscia za bardzo sie nie wykazal. Potrafi tylko zadawac glupie pytania lub oferuje cwaniacze komentarze zmanipulowane.
                                      • igor_uk Re: USSR-USA. 03.03.11, 23:11
                                        majka,a wiesz,ze on naprawda nie wstydzi sie przyznac sie,jak czegos nie wie.I jak ty to potraktujesz w ten sposob,to wiele pytan "cwaniaczych",przestaja takimi byc.Nu chyba ze ja myle sie i przyjmuje jego pytania,jako za chec czegos dowiedziec sie,a on kpi ze mnie.
                                        Ale nie chcialem by w to uwierzyc.
                                        • zlotamajka Re: USSR-USA. 03.03.11, 23:26
                                          Moze masz racje. Ale patrz co mu napisalam (moze juz czytales) i jego odpowiedz:

                                          Probowalam nawiazac powazna rozmowe.

                                          forum.gazeta.pl/forum/w,50,122833593,122845498,Re_USSR_USA_.html
                                          odpowiedz:
                                          forum.gazeta.pl/forum/w,50,122833593,122847019,Re_USSR_USA_.html
                                          Czy to nie jest cwaniactwo i manipulacja? Tylko na taka odpowiedz go stac? Jesli tak to swiadczy o jego poziomie intelektualnym.
                                          • malkontent6 Re: USSR-USA. 03.03.11, 23:32
                                            Majka, jesli na hasło - amerykańska telewizja - odpowiadasz Bay Watch i wrestling, to cos jest z Tobą źle. Słyszłaś o Discovery, History Chanel itp?
                                            • zlotamajka Re: USSR-USA. 03.03.11, 23:38
                                              Malkontent, bay watch i wrestling byly PRZYKLADEM ktory dodatkowo podala Clintonowa. Naturalnie ze sa dobre programy ale tych jest znaczna mniejszosc.

                                              Podalam inne przyklady POZYTYWNE amerykanskiej kultury. O nich jakos nie wspomniales.
                                              Powiedzialam np. ze kino i film to najwiekszy dodatek USA do kultury swiata. Podalam przyklady. Czy ty wogole czytasz co pisze ze zrozumieniem?! Czy chcesz bic piane?
                                              • malkontent6 Re: USSR-USA. 04.03.11, 01:01
                                                zlotamajka napisała:

                                                > Malkontent, bay watch i wrestling byly PRZYKLADEM ktory dodatkowo podala
                                                > Clintonowa.

                                                Clintonowa cytowała wypowiedź afgańskiego generała, który z amerykańskiej telewizji zna tylko Bay Watch i wrestling. Co można powiedzieć o takim facecie?

                                                > Powiedzialam np. ze kino i film to najwiekszy dodatek USA do kultury swiata.

                                                Masz rację. Ja tego nie kwestionuję.
                                                • zlotamajka Re: USSR-USA. 04.03.11, 01:09
                                                  Malkontent, upraszczasz temat, wyrywasz zdania z kontekstu. Nie da sie rozmawiac. Koncze.
                                                  • malkontent6 Re: USSR-USA. 04.03.11, 02:57
                                                    Majka, cytujesz kolesia, który w telewizji oląda tylko Bay Watch i wrestling i oczekujesz powżnego komentarza.
                                    • malkontent6 Re: USSR-USA. 03.03.11, 23:18
                                      Dziękuję, Igor.
                                  • malkontent6 Re: USSR-USA. 03.03.11, 23:17
                                    zlotamajka napisała:

                                    > Wynalazki do czytania ksiazek w formie elektornicznej

                                    Majka, popularność tych zabawek świadczy o zapotrzebowaniu na dostęp do literatury.
                                    • zlotamajka Re: USSR-USA. 03.03.11, 23:22
                                      I naprawde tylko to wyciagneles z tego co napisalam?
                                      forum.gazeta.pl/forum/w,50,122833593,122845498,Re_USSR_USA_.html
                                      • malkontent6 Re: USSR-USA. 03.03.11, 23:29
                                        Majka, kultura przechodzi przez różne etapy rozwoju. Pewnego dnia, wbrew oczekiwaniom niektórych, powstał nowy kraj o nazwie USA i włączył się do tego procesu. I coś dołożył, coś kontynuował, coś stworzył, coś zaniedbał.
    • przyjacielameryki Re: USSR-USA. 03.03.11, 21:07
      Igorek, odpowiadają ci te przepowiednie co? W wypadku ZSRR to było szalenie proste, bardzo wiele osób spodziewało się tego upadku. ZSRR było tak wyjątkowym absurdem, pomyłką polityczno-gospodarczą, zaprzeczeniem jakiejkolwiek logiki, w zasadzie było państwem bandyckim o niewyobrażalnych dla świata zachodniego patologiach. Człowiek nigdy tam się nie liczył, był niewolnikiem i mało sprawnym elementem tego chorego organizmu. Efekty tego Igorek macie i przeżywacie do dzisiaj - zupełnie nie potrafiliście stworzyć demokracji i społeczeństwa obywatelskiego, odstajecie od świata zachodniego(oczywiście ta wstrętna demokracja nie jest Wam do niczego potrzebna)
      USA, Igorek to zupełnie inny świat, którego Wy kompletnie nie rozumiecie, nie pojmujecie jaką siłą jest tam np. prawo(jednakowe Igorek dla wszystkich - jesteś w stanie to pojąć??) I właśnie patriotyzm jest w Ameryce również niezwykłą siłą. Amerykanie są dumni i szczęśliwi że są Amerykanami.
      To Rosja, Igorek skazana jest na dalszy rozpad, rozkład, akcje terrorystyczne i być może wojny domowe a nie Ameryka a idiotyczne przepowiednie robione dla poklasku i rozgłosu mnie nie interesują. I nie ma sensu dalej udowadniać ze nie jesteśmy wielbłądami!!!!
      • igor_uk Re: USSR-USA. 03.03.11, 21:16
        przyjaciel amerykanski,ty nic z watku nie zrozumiales i skad by to ty mogl pojac.
        Czy ty czytales cos z prac Johana Galtunga (bardzo cenionego autora solidnych opracowan)?
        Jestem na 100% pewien,ze ty pierwszy raz spotkal sie z tym nazwiskiem.jestes ignorantem,nie potrafiacym zrozumiec tekstu przeczytanego.
        Przeciez ja zaznaczylem,ze to wszystko,nie sa moi slowa i nie sa moi przemyslenia.
        przyjaciel amerykanski,do tej pory mysllem o tobie,jako tylko o naiwnym,troche glupawym czlowieku,a teraz widze-ty poprostu jestes ignorantem. nie musiales znac tego Norwega(chociaz byl by tym faktem ja bardzo zdziwiony),ale nie zrozumiec tego,ze ja caly czas cytuje jego slowa?..........
        • przyjacielameryki Re: USSR-USA. 03.03.11, 21:27
          igor_uk napisał:

          > przyjaciel amerykanski,ty nic z watku nie zrozumiales i skad by to ty mogl poja
          > c.
          > Czy ty czytales cos z prac Johana Galtunga (bardzo cenionego autora solidnych
          > opracowan)?
          > Jestem na 100% pewien,ze ty pierwszy raz spotkal sie z tym nazwiskiem.jestes i
          > gnorantem,nie potrafiacym zrozumiec tekstu przeczytanego.
          > Przeciez ja zaznaczylem,ze to wszystko,nie sa moi slowa i nie sa moi przemysl
          > enia.
          > przyjaciel amerykanski,do tej pory mysllem o tobie,jako tylko o naiwnym,troche
          > glupawym czlowieku,a teraz widze-ty poprostu jestes ignorantem. nie musiales zn
          > ac tego Norwega(chociaz byl by tym faktem ja bardzo zdziwiony),ale nie zrozumie
          > c tego,ze ja caly czas cytuje jego slowa?..........


          Igorek, opanuj się! Chętnie wykorzystujesz słowa tego opowiadacza, który napisał te książkę dla pieniędzy. Takich książek(głównie dla forsy) powstaje bardzo dużo i nie czytam ich. Chodzi o meritum i argumenty, niezależnie kto je wypowiada a twierdzenia o rozpadzie USA są po prostu absurdalne. Na tej zasadzie można dyskutować o każdym absurdzie - np. kiedy wyschnie Atlantyk? Ale po co mamy to robić? O USA nie martw się, na pewno sobie poradzi, natomiast martw się o Rosję - to chyba twój kraj? A chyba jest o co się martwić!
          Idę spać, bo ja ciężko pracuję i muszę być rano wypoczęty!!!! Do swidania Igorek!
    • felusiak1 no mam ja ci ubaw po pachy z komsomołem 03.03.11, 23:46
      trzeba naprawdę mies na$rane pod sufitem aby argumentować w taki sposób.
      według komsomołu ameryka nic nie dala a jak dała to było dawno i już nieprawda.
      europa to ma muzyke klasyczną i poezje ma a co ameryka ma? no może coś w tatach 50-tych i 60-tych, no może jeszcze 70-tych ale potem juz nic. biedne komsomołki nie zauwazają, ze poezja i klasyczna muzyka były bardzo dawno temu a potem? nic, no może poza beatlesami i stonesami. o, zapomniałem o abbie.
      od zarówki po komputer wszystko przyszlo z ameryki. to amerykańska pop kultura zawojowała swiat. od hamburgera i coca coli po denimowe kostiumy. ameryka miała dla europejczyków pociagajacy urok, aż do momentu kiedy przyszedł mlodszy busz. od tego czasu europa stała się dla nich najwyższym uosobieniem kultury, inteligencji i madrości.
      ameryka zeszła do poziomu obory a jej społeczeństwo postrzegane jest jako masa całkowicie głupich robotów wykonujacych zlecenia elit. muszę wam powiedzieć, ze dostapicie bardzo nieprzyjemnego przebudzenia. bujanie w obłokach zwykle tym sie kończy.

      a co do futurysty zoslo. nie oszukujmy się, to lewoskrzydłowy gracz. upadek muru przewidział po sierpniu 1980 a upadek usa po wygranej busha. mówiłem, ze busz im wadzi.
      jego przykład imperium brytyjskiego i imperium sowieckiego jako analogii do usa jest wręcz smieszne. wolnośc wypowiedzi popieram zawsze i wszędzie niezależnie od głoszonych pogladów. to do nas należy przesiewanie bzdur. innymi słowy pan futurusta nic nie przewidział. miał wiecej szcześcia niz rozumu.

      ps2. jak zdrowy na umyśle człowiek moze stawiać znak równości pomiędzy protestami w europie i arabskiej afryce. protesty europejskie można porównać z protestami w wisconsin.
      ale w żadnym wypadku do tych w egipcie, tunezji i libii. syci i uprzywilejowani w afryce nie protestują.
      • zlotamajka Re: no mam ja ci ubaw po pachy z komsomołem 04.03.11, 00:05
        ps2. jak zdrowy na umyśle człowiek moze stawiać znak równości pomiędzy protesta
        > mi w europie i arabskiej afryce. protesty europejskie można porównać z protesta
        > mi w wisconsin.
        > ale w żadnym wypadku do tych w egipcie, tunezji i libii. syci i uprzywilejowani
        > w afryce nie protestują.
        >
        Tu sie z toba Felus zgodze. Protesty w Europie i Wisconsin (rozszerza sie) a protesty w Afryce Pln to dwie rozne rzeczy.
        Co do pop kultury to skrot na popular culture czyli kultura plebsu mozna by powiedziec i o tym byla mowa.
        • mongolszuudan [...] 04.03.11, 09:19
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • de_oakville Amerykanie sa "najmadrzejsi na swiecie" 04.03.11, 11:58
            Pamietacie szwedzki film pt. "Emigranci"? W 19-tym i na poczatku 20-tego wieku Szwecja, podobnie jak wiekszosc pozostalych krajow Europy, nie "kapala bogactwem" i wielu ludzi z powodu biedy i poszukiwania lepszych warunkow do zycia emigrowalo do USA. Potomkowie Szwedow mieszkaja dzis miedzy innymi w Minesocie, Wisconsin i innych stanach "Srodkowego Zachodu". Jeden z bohaterow filmu, mlody chlopak, czyta ksiazke o Ameryce na statku plynacym wlasnie do Ameryki i wyczytuje z niej na glos rodzicom, ze "Amerykanie sa najmadrzejsi na swiecie." Nie ma zadnych kompleksow, i czuje, ze sam juz niedlugo zostanie Amerykaninem.

            Dla wiekszoci Amerykanow, podobnie jak dla Brytyjczykow, jezyk angielski jest jezykiem ojczystym ("mother tonque"). Angielski, ktory od ponad wieku stal sie jezykiem "swiatowym" i rodzajem miedzynarodowego "esperanto" rozni sie od innych jezykow tym, ze jest niezwykle bogaty w slownictwo - najwiekszy slownik angielski zawiera znacznie wiecej wyrazow niz np. najwiekszy slownik francuski i to liczona nie na "procenty" tylko na "razy". Posiada ogromna ilosc synonimow, z ktorych kazdy ma inny "ladunek emocjonalny" oraz zwrotow zdolnych wyrazic to samo na 100 roznych sposobow, za kazdym razem w nieco inaczej. Posiada co najmniej polowe wyrazow pochodzacych z laciny - jezyka Rzymian. Oznacza to, ze angielski rozwija intelekt i zdolnosc patrzenia na te same sprawy pod roznym katem. Rozwija zmysl tolerancji. Oczywiscie nie dotyczy to wszystkich, a jedynie wyksztalconych Amerykanow i Brytyjczykow, poniewaz "prostakom" w kazdym kraju wystarczy do zycia tylko zasob kilku wyrazow, w tym glownie "czteroliterowych". Wyksztalcony Rosjanin ma te przewage nad wyksztalconym Amerykaninem, ze rowniez swietnie opanowal jezyk angielski (podobnie jak kiedys jego dziadek jezyk francuski), a jeszcze dodatkowo zna swoj jezyk ojczysty, czyli rosyjski, ktorego nie zna wyksztalcony Amerykanin (ogolnie biorac).
            Amerykanin, podobnie jak Szwed, Holender itd. zacznie sie uczyc rosyjskiego dopiero wtedy, kiedy uzna, ze wyniesie z tego jakies namacalne korzysci materialne lub duchowe, znacznie wieksze niz sama tylko mozliwosc dogadania sie z Rosjanami podczas wycieczki do Rosji. Jednak mentalnosc i slownictowo takich ludzi jak np. "mongolszuudan" nawet i do tego mocno zniecheca.
            • mongolszuudan [...] 04.03.11, 12:56
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • de_oakville Re: Amerykanie sa "najmadrzejsi na swiecie" 04.03.11, 13:47
                To fakt, ze wielu Polakow nie docenia Rosji i patrzy na nia "z gory". Ja do takich absolutnie nie naleze. Jednak to jest slowianska mentalnosc i rowniez Rosjanom nie obca. Poznajac inne kraje i inna mentalnosc, obserwujac innych ludzi mozna pozbyc sie rozmaitych wlasnych wad, z tym ze trzeba chciec. I pierwszym do tego krokiem jest wyzbycie sie szowinizmu i nacjonalizmu. Polakowi duzo latwiej, bo kraj nasz niewielki i srednio-znaczacy. Rosjanin wychowany w duchu "wielkosci Rosji" ma z tym jednak o wiele wieksze trudnosci. Trzeba zadac sobie pytanie - jak nas widza inni, a jesli nie tak jak bysmy chcieli to dlaczego? Co zrobic zeby bylo inaczej? Czy uznac, ze ci inni to "stado baranow", czy moze wina tkwi w nas samych? Nie przejmuj sie zbytnio slowianska (polska) mentalnoscia, podobnie jak i my Polacy sie nia zbytnio (rosyjska) nie przejmujemy. Za duzo w tym wszystkim emocji, a za malo trzezwego spojrzenia na rzeczywistosc.
                • mongolszuudan [...] 04.03.11, 14:47
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • przyjacielameryki Mongoł! 04.03.11, 16:53
                    Nie znasz historii i pleciesz głupstwa. Polska budowała i tworzyła kulturę od 1000 roku a Rosja od XVIII/XIX w., więc o czym mowa? Rosja zaistniała w świadomości europejczyków w czasach Piotra I a Polska od momentu przyjęcia chrześcijaństwa, tj. od 966 r.
                    Nawet nie ma o czym dyskutować!!
                    • mongolszuudan [...] 04.03.11, 18:31
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • nihil-istka [...] 04.03.11, 18:42
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • mongolszuudan [...] 04.03.11, 19:34
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • johnny-kalesony Re: universytet uralski..... 04.03.11, 20:30
                            Czy to nie ty pisałeś o rzekomej wysokiej kulturze Rosjan, bo - zdaje się - nie pamiętam ...?


                            Pozdrawiam
                            Keep Rockin'
                      • przyjacielameryki Re: Mongoł! 04.03.11, 20:15
                        Mongoł, powtarzam nie znasz albo nie chcesz znać historii. Rosja, jako państwo liczy się od XVIII w. Wcześniej nie znaczyliście kompletnie nic i podbili Was Mongołowie. Byliście Mongoł w niewoli, byliście niewolnikami i to czyimi?? Mongołów!!!! Mongoł, powinieneś jako Mongoł być z tego chyba dumny.Cha!, cha!, cha!
                        To są powody, dlaczego Rosja tak bardzo odstaje od świata cywilizowanego a wrzaskiem, krzykiem i zaklęciami niczego nie zmienisz! Szkoda czasu na dalszą dyskusję!!!!!
                        • mongolszuudan [...] 04.03.11, 20:38
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • mongolszuudan [...] 04.03.11, 18:40
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • mongolszuudan [...] 04.03.11, 18:44
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • johnny-kalesony Re: Mongoł! 04.03.11, 19:02
                          Trofim Łysenko był kiedyś jednym z najbardziej poważanych naukowców w ZSRR. Wszyscy, którzy chcą się czegoś więcej na temat jego samego jak i jego działalności dowiedzieć, odsyłam do informacji w sieci. Krótko sprawę ujmując - Łysenko był szarlatanem, kimś w rodzaju uniwersyteckiego Rasputina. Skoro w Rosji autorytetami naukowymi zostają tacy ludzie, to jakoś trudno mieć zaufanie do rosyjskiej nauki ...

                          Skoro wywodzisz państwowość rosyjską od czasów Ruryka, który nawet nie miał świadomości tego, czym jest pojęcie państwa, nie mówiąc już o świadomości stwarzania państwa pod nazwą "Rosja", to my mamy prawo wywodzić naszą państwowość od roku 805, kiedy to powstało Państwo Wielkomorawskie, w skład którego wchodził cały pas południowy ziem polskich, z Krakowem włącznie.


                          Pozdrawiam
                          Keep Rockin'
                          • mongolszuudan [...] 04.03.11, 19:26
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                            • mongolszuudan [...] 04.03.11, 20:01
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • johnny-kalesony Re: Mongoł! 04.03.11, 20:29
                                A cóż takiego kłamliwego kolportuje IPN, jeżeli można wiedzieć?


                                Pozdrawiam
                                Keep Rockin'
                                • mongolszuudan [...] 04.03.11, 21:42
                                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • malkontent6 Re: Amerykanie sa "najmadrzejsi na swiecie" 04.03.11, 18:44
                    mongolszuudan napisał:

                    > To już prawdziwa psychiczna choroba,
                    > kompleks niepełnowartościowości, który Polacy starają się leczyć

                    Największe kompleksy niedowartościowania widać u Ciebie. Odwiedzasz polskie forum dyskusyjne aby pisać o wielkości narodu rosyjskiego. Dlaczego? Chyba jednak masz jakieś kompleksy.
                    • mongolszuudan [...] 04.03.11, 18:54
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • mongolszuudan [...] 04.03.11, 19:02
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • johnny-kalesony Re: Amerykanie sa "najmadrzejsi na swiecie" 04.03.11, 19:05
                          Cóż - skoro odczuwasz z tego powodu dyskomfort, to przecież nie musisz tego czytać, prawda?


                          Pozdrawiam
                          Keep Rockin'
                          • mongolszuudan [...] 04.03.11, 19:51
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                            • malkontent6 Re: Amerykanie sa "najmadrzejsi na swiecie" 04.03.11, 19:54
                              mongolszuudan napisał:

                              > A w ogóle dla kogo wy wszystko to piszcie, jeśli tylko dla
                              > samych siebie - to po co, gdy wszyscy macie w zasadzie jedno takie samo zdanie?

                              Martwi cię to?
                              • mongolszuudan [...] 04.03.11, 20:04
                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • malkontent6 Re: Amerykanie sa "najmadrzejsi na swiecie" 04.03.11, 19:27
                        mongolszuudan napisał:

                        > Myślisz, że potrafisz wyleczyć się jesli obwiniasz w swojej własnej chorobie

                        O jakiej chorobie piszesz? Czy ja wulgarnie wyrażam się o Rosji na rosyjskim forum?
                        • mongolszuudan [...] 04.03.11, 20:25
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • johnny-kalesony Re: Amerykanie sa "najmadrzejsi na swiecie" 04.03.11, 20:35
                            Jest to teoretycznie możliwe, tylko kogo u nas obchodzi rosyjski punkt widzenia, a tym bardziej - rosyjskie fora internetowe ...


                            Pozdrawiam
                            Keep Rockin'
                            • romrus Re: Amerykanie sa "najmadrzejsi na swiecie" 04.03.11, 20:46
                              johnny-kalesony napisał:

                              > tylko kogo u nas obchodzi rosyjski punkt widzenia

                              No to prosze amerikanski:-)

                              Bill Maher says America is a Stupid Country
                              www.youtube.com/watch?v=WLZCzXWH4hc
                              • malkontent6 Re: Amerykanie sa "najmadrzejsi na swiecie" 04.03.11, 21:13
                                romrus napisał:

                                > No to prosze amerikanski:-)
                                >
                                > Bill Maher says America is a Stupid Country

                                To jest właśnie dowód wyższości kultury amerykańskiej nad rosyjską. Amerykanie nie mają kompleksów i potrafią otwarcie wypowiedzieć się negatywnie o swoim kraju.
                                • romrus Re: Amerykanie sa "najmadrzejsi na swiecie" 04.03.11, 21:22
                                  malkontent6 napisał:


                                  > To jest właśnie dowód wyższości kultury amerykańskiej

                                  Of course:-)
                                  www.youtube.com/results?search_query=Americans+are+NOT+stupid&aq=f
                                  • malkontent6 Re: Amerykanie sa "najmadrzejsi na swiecie" 04.03.11, 21:33
                                    Pewnego dla jakiś dziennikarz będzie zadawał takie pytania przypadkowo spotkanym Rosjanom na ulicach Moskwy lub Riazania. I też będzie śmiesznie.
                                    • romrus Re: Amerykanie sa "najmadrzejsi na swiecie" 04.03.11, 22:05
                                      malkontent6 napisał:

                                      > Pewnego dla jakiś dziennikarz będzie zadawał takie pytania przypadkowo spotkany
                                      > m Rosjanom na ulicach Moskwy lub Riazania. I też będzie śmiesznie.

                                      Szczerze mowiac tego sie obawiam.
                                      Poziom wiedzy po szkole spad okropnie.
                                      W tym wkotce dogonimy USA. Lepiej by w czyms innym.
                            • mongolszuudan [...] 04.03.11, 20:48
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • malkontent6 Re: Amerykanie sa "najmadrzejsi na swiecie" 04.03.11, 21:09
                            mongolszuudan napisał:

                            > malkontent6 napisał:
                            > > Czy ja wulgarnie wyrażam się o Rosji na rosyjskim forum?
                            >
                            > A kto ci nie daje ?

                            Wrodzona kultura osobista. Ale kultura to jest pojęcie, którego nie znasz.
                            • mongolszuudan [...] 04.03.11, 21:35
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • malkontent6 Re: Amerykanie sa "najmadrzejsi na swiecie" 04.03.11, 21:46
                                mongolszuudan napisał:

                                > Niekiedy mocne słowo jest bardzo pożyteczne

                                Hmm, może i masz rację. W takim razie powiem, że moim zdaniem jesteś głupszy niż mój pies a do myślenia używasz dupy zamiast głowy.

                                Może to cię obudzi z tego rosyjskiego samouwielbienia.
                                • igor_uk Re: Amerykanie sa "najmadrzejsi na swiecie" 04.03.11, 22:04
                                  malkontent,a czy ty nie sadzisz,ze slowa mongola nie maja nic wspolnego z "z tego rosyjskiego samouwielbienia" ,a to tylko reakcja na na slowa roznych nihilistek i "obesranych kalesonow" ,ktory lecza swoi kompleksy nizszosci,opluwajac Rosjan?
                                  Ty naprawda wierzysz w to co piszesz?

                                  p.s.a co to jest "rosyjskie samouwielbienie"?
                                • mongolszuudan [...] 04.03.11, 22:05
                                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                  • mongolszuudan [...] 04.03.11, 22:09
                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                    • johnny-kalesony Re: Amerykanie sa "najmadrzejsi na swiecie" 05.03.11, 01:54
                                      Widzisz - u nas panuje przekonanie, że rację mieć mogą. Ty i większość twoich rodaków - że rację mieć muszą ...


                                      Pozdrawiam
                                      Keep Rockin'
                    • johnny-kalesony Re: Amerykanie sa "najmadrzejsi na swiecie" 04.03.11, 19:03
                      Gdyby Rosjanie nieustannie nie gadali, jacy to są wielcy, wybitni i potężni, pies z kulawą nogą by tego nie zauważył ... ; )


                      Pozdrawiam
                      Keep Rockin'
                      • mongolszuudan [...] 04.03.11, 21:21
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • johnny-kalesony Re: Amerykanie sa "najmadrzejsi na swiecie" 05.03.11, 01:51
                          Natomiast rosyjskich dziennikarzy, których dopadli Nieznani Sprawcy (czy to jeszcze formuła komunikatu czy już oddział FSB?) na palcach jednej ręki zliczyć jest niemożliwością.


                          Pozdrawiam
                          Keep Rockin'
            • malkontent6 Re: Amerykanie sa "najmadrzejsi na swiecie" 04.03.11, 18:39
              de_oakville napisał:

              > Amerykanin, podobnie jak Szwed, Holender itd. zacznie sie uczyc rosyjskiego dop
              > iero wtedy, kiedy uzna, ze wyniesie z tego jakies namacalne korzysci materialne
              > lub duchowe,

              To samo dotyczy Szweda, Holendra, Rosjanina i Polaka w przypadku nauki języka angielskiego. Uczymy się go, bo widzimy namacalne korzyści - możemy się dogadać z całym światem. :)
              • de_oakville Re: Amerykanie sa "najmadrzejsi na swiecie" 04.03.11, 18:58
                malkontent6 napisał:

                > To samo dotyczy Szweda, Holendra, Rosjanina i Polaka w przypadku nauki języka a
                > ngielskiego. Uczymy się go, bo widzimy namacalne korzyści - możemy się dogadać
                > z całym światem. :)

                To oczywiscie prawda i ogromna wiekszosc ludzi uczy sie angielskiego wlasnie z tego powodu. Tym niemniej dla wielu innych istnieje jeszcze inna, "glebsza" motywacja. Jezyki sa "nieprzetlumaczalne" i uczac sie obcego jezyka poznajemy rowniez sposob myslenia innego narodu, gdyz jezyk sluzy przede wszystkim do wyrazania mysli. Uczac sie angielskiego mamy zatem niejako "blizszy kontakt duchowy" z takimi geniuszami piora jak Graham Greene, Joseph Conrad (ha, ha, ha - coz za paradoks!), i oczywiscie wieloma innymi, w ktorych "swiat anglo-saski" wrecz obfituje. Rowniez tlumaczenia wielu innych pisarzy, ktorych nie przetlumaczono na polski. Wielu ludzi ma nadzieje, ze przez to nauczy sie wiekszej madrosci i wiekszej "przenikliwosci psychologicznej", cechy tak charakterystycznej dla Anglikow, ktorej inne nacje maja jakby nieco mniej.
                Oczywiscie sa i tacy, ktorzy sa zakochani w studiowaniu literatury rosyjskiej oraz "nieprzeniknionych tajemnic rosyjskiej duszy". Czyli "dla kazdego cos milego" w zaleznosci od zainteresowan. Mnie do takich zainteresowan zniechecila szkola w PRL-u, "wciskajac" na sile Lenina, rewolucje i "wyzszy ustroj".
                • malkontent6 Re: Amerykanie sa "najmadrzejsi na swiecie" 04.03.11, 19:32
                  Masz rację, wiele lat temu czytywałem w oryginale mojego ulubionego Czechowa, bo chciałem zobaczyć jak on naprawdę widział ówczesną Rosję.

                  Mój przyjaciel rusycysta potwierdził moje spostrzeżenia, że nawet najlepsze tłumaczenie jest tylko tłumaczeniem. Ale to dotyczy chyba wszystkich języków.
                • zeitgeist2010 nic nie rozumiem 05.03.11, 18:20
                  de_oakville napisał:

                  Mnie do takich zainteresowan zniechecila szkola w PRL-u, "wciskajac" na sile Lenina, rewolucje i "wyzszy ustroj".
                  What the fuck oak? Ja chodzilem do szkoly w PRL-u nikt mi niczego nie wciskal. Nauczylem sie laciny, niem i angielskiego. Na uniwerytecie byly dziwolongi typu: logika !!!!! , marzistowska teoria rozw spelcznego, kapitalistycna teoria ekonomii, socj teorja itp ale to tylko pomoglo mi do krytycznego myslenia
                  • de_oakville Re: nic nie rozumiem 06.03.11, 00:03
                    To poszedles na uniwersytet z pominieciem szkoly sredniej? Nie uczyles sie rosyjskiego od piatej klasy podstawowki? I nie widziales w podrecznikach wierszykow podobnych do ponizszego? (konkretnie nie ten, ale podobne):

                    "Ljenin nie umjor,
                    Ljenin żywiot,
                    Imja Ljenina nikagda nie umjeriot,
                    Imja Ljenina w naszyc sjercach,
                    Znamja Ljenina w naszych rukach"

                    Jestes z pewnoscia bardzo mlody. Moze wiec po tym, co tu napisalem, cos zrozumiesz.
    • felusiak1 kompleksjonista? 05.03.11, 04:59
      igor -uk napisał:
      malkontent,a czy ty nie sadzisz,ze slowa mongola nie maja nic wspolnego z "z tego rosyjskiego samouwielbienia" ,a to tylko reakcja na na slowa roznych nihilistek i "obesranych kalesonow" ,ktory lecza swoi kompleksy nizszosci,opluwajac Rosjan?


      Nie napisałem słowa o rosji a mongolskij zareagowal w nastepujacy sposób:
      Zdechla juz wasza zawszona, zasrana pasozytska scierwo-hameryka, nic z jej juz nie zostalo.

      ZATEM MONGOLSKIJ MA ALBO SILNY KOMPLEKS NIŻSZOŚCI ALBO JEST NIEZRÓWNOWAŻONY.
      • igor_uk Re: kompleksjonista? 05.03.11, 10:07
        felusiak,po pierwsze. W cale nie mialem ciebie na mysli,piszac swoj post (to co komleks twoj? Widziec wszedxie siebie?) Przeciez wyraznie napisalem kogo mialem na mysli,jak by szlo o ciebie,to by napisalem-rozne felusie(he,he).
        Po drugie nie odpisalem na twoj post o komsomolcach,ktore cie strasznie bawia,poniewaz byl bez sensu,ale jk juz ty cos wspomniales o nim,to odpisze kilka slow.
        Otoz,ty nie masz absolutnie racje,piszac ze za malymi wyjatkami (wyliczyles kilka) ,europejczyli w ostatnich stoleciach nic nie stworzyli. To nie jest prawda.prawda jest taka,ze Europejczyki stworzyli nowe Panstwo,ktore w dniu dzisiejszym nazywa sie USA i obecne mieszkancy tego panstwa postarali sie ,jak najpredziej,zapomniec gdzie ich korzenia.Mysle,ze to rowniez kompleks.|Kompleks zaborcow,ktore czuja sie winni tego,ze zgladzili cudza cywilizacje(moze prymitywna,moze nie doskonala,ale poprzednie mieszkance tych terenow byli po swojemu szczestliwe).Dla tego "Amerykanie" udaja,ze zawze tam byli i nawet nie chca przyjac do wiadomosci,ze sa tylko zbiorowiskiem emigrantow.

        p.s. czytales cos z Johana Galtunga?
        • de_oakville Re: kompleksjonista? 05.03.11, 13:29
          igor_uk napisał:

          > Otoz,ty nie masz absolutnie racje,piszac ze za malymi wyjatkami (wyliczyles kil
          > ka) ,europejczyli w ostatnich stoleciach nic nie stworzyli. To nie jest prawda.
          > prawda jest taka,ze Europejczyki stworzyli nowe Panstwo,ktore w dniu dzisiejsz
          > ym nazywa sie USA i obecne mieszkancy tego panstwa postarali sie ,jak najpredzi
          > ej,zapomniec gdzie ich korzenia.Mysle,ze to rowniez kompleks.|Kompleks zaborc
          > ow,ktore czuja sie winni tego,ze zgladzili cudza cywilizacje(moze prymitywna,mo
          > ze nie doskonala,ale poprzednie mieszkance tych terenow byli po swojemu szczest

          A jaki bylby sens, aby mieszkajac tysiace kilometrow za oceanem, rozpamietywac ciagle o "starej Europie" i swoich "korzeniach". Tego nie chcial nawet Anglik, rodem z najbardziej wowczas poteznego i zaawansowanego cywilizacyjnie kraju na swiecie. I George Washington powiedzial "dosc" - nasza ojczyzna jest tu, a nie gdzies daleko za wielka woda. O ile sie nie myle, Washington nie urodzil sie w Ameryce tylko w Anglii (choc nie jestem pewien, musze to sprawdzic). Trzeba zyc "tu i teraz", chodzic mocno po ziemi, nie kierowac sie "slowianskim sentymentalizmem". Pamietac o swoich korzeniach, ale rownoczesnie nie pozwolic, aby korzenie te calkowicie i totalnie nas okreslaly. Okreslaja nas i tak, nawet jesli tylko w podswiadomosci.
          W koncu mieszkancy Wysp Brytyjskich byli kiedys rowniez "narodem emigrantow", oczywiscie z wyjatkiem Walijczykow i Szkotow, ktorzy duzo wczesniej tam zamieszkiwali. Anglowie i Sasi "emigrowali" na wyspy z pogranicza Niemiec i Danii, po tym jak "wyniesli sie" stamtad Rzymianie, potem Normanowie, rodem ze Skandynawii, zatrzymali sie po drodze w polnocnej Francji (Normandia), gdzie zapomnieli swojego ojczystego jezyka i przejeli francuski, aby nastepnie podbic Anglie i narzucic ten francuski potomkom Anglow, Sasow, Walijczykow i Szkotow. W rezultacie tego dawny angielski i francuski sie wymieszaly, a slownictwo zostalo niezwykle wzbogacone. Emigruje zawsze element najwartosciowszy i najbardziej "rzutki", jak to ujal autor niejednej ksiazki na ten temat.

          Meksyk ma kulture o pare wiekow starsza od USA. Hiszpanie zaczeli kolonizowac te tereny na poczatku 16-tego wieku i chcieli stworzyc tam "Nowa Hiszpanie". I dzisiejszy Meksyk obfituje w liczne miasta, jakby przeniesione "prosto z Europy" - Queretaro, Puebla, Guanajuato, San Miguel de Allende, Aguascallendes, San Luis Potosi, Zacatecas, Morella, Oaxaca i wiele innych. Maja one sporo "europejskiego" uroku plus duzo wiecej: niepowtarzalna egzotyke. Hiszpanie nie wiec zapomnieli o swoich "korzeniach", budowali barokowe koscioly i palace, ale mogli to robic na stosunkowo malym terytorium (centralny Meksyk, na dobra sprawe tylko okolice Mexico City). Polnocne tereny ich posiadlosci pozostawaly "dzikie i bezludne" i nie kwapili sie, aby je zasiedlic i zagospodarowac. Nie mieli na to czasu (tylko pare wiekow :)). "Dopieszczali" budowe barokowych kosciolow na wzor europejski i hiszpanski.

          Francuzi, nieco pozniej, opanowali niemal caly pozostaly kontynent polnocno-amerykanski od Quebecu po Luizjane. W XVII-wieku, kiedy Francuzi i Hiszpanie mieli w swoich rekach ogromne polacie kontynentu, Anglicy siedzieli dopiero w waskim "pasku" swoich posiadlosci na wschodnim wybrzezu Ameryki - bylo to zaledwie pare kolonii, tzw. "Nowa Anglia", do ktorej nie zaliczal sie nawet obecny stan Nowy Jork, bedacy wowczas posiadloscia holenderska (Holender z pochodzenia, Martin van Buren zostanie 8-mym prezydentem USA).
          Ale Anglikow bylo stosunkowo duzo, podczas gdy Francuzow malo - wiekszosc z nich wolala siedziec w Europie. Dlatego miedzy innymi przegrali, Amerykanie zas chcieli po zdobyciu niepodleglosci jak najszybciej posiasc i zagospodarowac jak najwieksze tereny. I dotarli ze swoimi posiadlosciami az nad Pacyfik!!! Na drugi koniec kontynentu. W bardzo krotkim czasie. Nie bylo czasu na "pieszczenie" barokowych kosciolow, trzeba bylo budowac drogi i koleje. Stworzyc swoj nowy, niepowtarzalny styl i swoja nowa niepowtarzalna kulture. Bardzo madry narod! To, ze mlodej Ameryce w budowaniu swojego kraju nie przeszkodzily zaborcze europejskie potegi bylo zasluga Anglii i jej najwiekszej wowczas floty na swiecie. Po uznaniu przez Anglie niepodleglosci USA, Anglicy nie pozwalali aby inni sie do spraw amerykanskich wtracali.
          • de_oakville Re: kompleksjonista? 05.03.11, 13:58
            O.K. sprawdzilem - George Washington urodzil sie jednak w Ameryce, a nie w Anglii.
            Z tym, ze nie w niepodleglej Ameryce tylko w koloniach angielskich (Virginia). Dopiero ktorys kolejny prezydent, nie pamietam ktory, by pierwszym prezydentem urodzonym juz w niepodleglej Ameryce.
        • felusiak1 Re: kompleksjonista? 05.03.11, 13:58
          igor, mongolski odpowiedział na mój wpis, który nie zawierał słowa o rosji.
          widocznie ma kompleksy i wszędzie widzi wroga.
          wydaje się, że nie rozumiesz co to sarkazm. no i też masz kompleksy.
          w usa nikt nie ma kompleksu zaborcy a ty jako rosjanin powinieneś wiedzieć, że takowy nie istnieje.
          • mongolszuudan [...] 05.03.11, 15:37
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • mongolszuudan [...] 05.03.11, 16:17
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • mongolszuudan [...] 05.03.11, 16:58
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • zeitgeist2010 wklad do dyskusji prawdziwego Polaka 05.03.11, 18:53
      Jako jeden z niewielu nosicieli etosu Polskosci na tym forum stwierdzam, ze zszej duskusji Mogolszoguun ma racje a jego adwersarze nie. nr mojego paszportu AJ 40238.. reszte zachowam dla bezp
      • vladexpat Re: wklad do dyskusji prawdziwego Polaka 05.03.11, 19:21
        zeitgeist2010 napisał:

        > Jako jeden z niewielu nosicieli etosu Polskosci na tym forum stwierdzam, ze zsz
        > ej duskusji Mogolszoguun ma racje a jego adwersarze nie. nr mojego paszportu AJ
        > 40238.. reszte zachowam dla bezp

        Nie żebym się z mongolczkiem zgadzał, ale muszę przyznać, że dawno nie czytałem tak wyrafinowanych w swojej formie wiązanek. Jako warszawski patriota uważam, że mongolczyk musi mieć w swojej genealogii kogoś ze Szmulek lub Powiśla.
        • borrka Jako zoliborski szowinista protestuje ! 05.03.11, 19:27
          Korzeni Mongolczika dopatruje sie POD Warszawa.
          W Tworkach k.Pruszkowa
          • mongolszuudan [...] 05.03.11, 21:00
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • mongolszuudan [...] 05.03.11, 21:06
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • eva15 Re: Jako zoliborski szowinista protestuje ! 06.03.11, 01:20
            borrka napisał:

            > Korzeni Mongolczika dopatruje sie POD Warszawa.
            > W Tworkach k.Pruszkowa

            Rozpoznałeś kumpla?
            • igor_uk Re: Jako zoliborski szowinista protestuje ! 06.03.11, 01:23
              Ewa,borcia nie mogl w mongole rozpoznac kumpla,on zwyczajnie mongola z kims pomylil,zreszta sama wiesz,tam sami pomylency sa bywalcami,a borcia,jak widac,wsrod nich.
              • eva15 Re: Jako zoliborski szowinista protestuje ! 06.03.11, 01:32
                Mógł, mógł rozpoznać. Tam są nawet tacy co rozpoznają Napoleona, czy królową Elżbietę I ! Na tym polega choroba.
                • borrka Bezwzgledna solidarnosc .... 06.03.11, 08:16
                  Wobec spamera-pomylenca ?

                  No coz, sluzba nie druzba !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka