Dodaj do ulubionych

Dzien w ktorym US dolar padnie...

25.04.11, 15:40
To ze to sie stanie jest pewne,pozostaje pytanie kiedy,i jakich drastycznych metod uzyje administracja waszyngtonska w celu odlozenia w czasie upadku dolara,narazie sa na etapie utrzymywania statusu dolara jako waluty rezerwowej swiata , w czym skutecznie przeszkadzaja im wszyscy z Chinami i Rosja na czele...
www.bullsource.com/nia-projects-the-day-the-dollar-died/
Ponizej link do artykulu WSJ ,w ktorym jest wyjasnione dlaczego czas dominacji dolara US zbliza sie do konca:

online.wsj.com/article/SB10001424052748703313304576132170181013248.html
Wydawaloby sie ze trzesienie ziemi w Japonii nie ma nic do dolara US,jest to jednak mylne gdyz Japonia jest drugim po Chinach wierzycielem US, i potrzebujac gotowki na odbudowe,moze zazadac splaty , a jest tego 866 miliardow $ ...

Nastepnym gwozdziem do trumny $ US, jest obnizanie wiarygodnosci kredytowej Stanow i firm z USA, co zwieksza koszty obslugi zadluzenia i przyspiesza upadek dolara...

www.thedailycrux.com/content/7511/US_dollar
Wszystko co dzisiaj obserwujemy na swiecie,jest pochodna kryzysu z 2008 roku, a podlozem jest to ze US $ ,jest waluta rezerwowa swiata.Bardzo dobrze ujal to Porter Stransberry w swojej poradzie inwestycyjnej,i pomijajac koncowke i sens porady, praktycznie wskazal i uwypuklil przyczyny i powody dla ktorych czas dominacji dolara US zbliza sie do konca...
"From our Treasury, this massive crisis was spread around the globe via the Federal Reserve, because the U.S. dollar is the foundation of the world's banking system. Our inflation is being spread, from country to country, upsetting food and energy prices... and sparking revolts. These troubles will find their way back to America too, as people who are dependent on the Gov't, pensions, fixed incomes, and Gov't contracts find themselves impoverished by skyrocketing prices and broken promises. "


www.stansberryresearch.com/pro/1103PSIEOAVD/PPSIM432/PR








Obserwuj wątek
    • yurek11111 Re: Dzien w ktorym US dolar padnie... 25.04.11, 16:41
      Ten watek jest kontynuacja watku "Koniec dolara" , zalozonego 11 grudnia 2010 r,w niecale pol roku, potwierdzaja sie moje przewidywania,i golym okiem widoczna jest regula rowni pochylej,ktora mozna zastosowac w odniesieniu do $$$US....

      forum.gazeta.pl/forum/w,50,119744965,,Koniec_dolara_.html?v=2
      • vladexpat Re: Dzien w ktorym US dolar padnie... 26.04.11, 20:32
        yurek11111 napisał:

        > Ten watek jest kontynuacja watku "Koniec dolara" , zalozonego 11 grudnia 2010 r
        > ,w niecale pol roku, potwierdzaja sie moje przewidywania,i golym okiem widoczn
        > a jest regula rowni pochylej,ktora mozna zastosowac w odniesieniu do $$$US....
        >
        > forum.gazeta.pl/forum/w,50,119744965,,Koniec_dolara_.html?v=2

        Ja bym raczej powiedział, że jest potwierdzeniem tego, że pomimo ogłaszania kolejnych już absolutnie ostatecznych terminów upadku dolara, ten ostatni trzyma się całkiem nieźle. :)
      • bogumilka Kiedy padnie euro? To będzie heca! 28.04.11, 16:20
        Kto zapłaci za te papierki?
    • felusiak1 Re: Dzien w ktorym US dolar padnie... 25.04.11, 16:46
      w twoim rozumoaniu tkwi błąd. dolar nie upadnie zatem oczekiwanie na ten dzień zabierze ci całe zycie i jeszcze trochę. dolar przestanie odgrywać dominującą rolę a to nie to samo co upadek. nie ma czegoś takiego jak drastyczna metoda w celu odłożenia w czasie "upadku dolara".
      to tak jakbyś napisał "jakich drastycznych metod użyją meteorolodzy w celu skrócenia zimy"
      no i japonia nie może zażądać spłaty. może sprzedać amerykański dług ale nie może niczego zażądać.
      bernie madoff jako obiektywny ekspert w temacie przyszłości dolara?
      może powinieneś przyłożyć nieco wiecej uwagi dobierając "źródła". stansberry? człowiek, który robi pieniądze na sprzedawaniu "poufnych" informacji za co został uznany winnym przez sady.
      • yurek11111 Re: Dzien w ktorym US dolar padnie... 25.04.11, 17:07

        felusiak,w moim rozumowaniu nie ma zadnego bledu,dolar padnie,i nastapi to w niedalekiej przyszlosci,tu masz najnowsza informacje z Chin, i kombinuj gdzie by tu upchnac dwa a z dodrukowanymi cztery tryliony baksow...

        www.thedailycrux.com/content/7513/China
        Co do Stansberry ,to wyraznie napisalem ,ze dla mnie wazna jest tylko pierwsza czesc jego porady,gdzie wykazal ,powolujac sie na fakty ,jak USA korzysta z uprzywilejowanej pozycji,gdy ich waluta jest waluta rezerwowa swiata, i jak powoli zbliza sie to ku koncowi...

        Z wymiany zdan pod koniec zeszlego roku twierdziles ,ze yuan nie moze zagrozic dolarowi, jako walucie swiatowej,jaka jest Twoja opinia na dzis?

        felusiak1 24.12.10, 07:09 Odpowiedz

        yuan gwoździem do trumny dolara? nie rozśmieszaj ludzi.


      • yurek11111 Re: Dzien w ktorym US dolar padnie... 25.04.11, 18:55
        Odpowiadasz na:
        felusiak1 napisał:


        "nie ma czegoś takiego jak drastyczna metoda w celu odłożenia w czasie "upadku dolara".
        to tak jakbyś napisał "jakich drastycznych metod użyją meteorolodzy w celu skrócenia zimy"

        felusiak, widze ze wszystko ci sie pokielbasilo,meteorolog,to osoba prowadząca badania naukowe i opracowująca modele teoretyczne odnoszące się do składu, struktury i dynamiki atmosfery w powiązaniu z oddziaływaniem podłoża. Meteorolog przygotowuje także prognozy pogody.Na podstawie okreslonych czynnikow, jak cisnienie ,kierunek wiatru itp.,przewiduje pogode,ale jej nie zmienia,ani na nia nie oddzialowuje,co ty zasugerowales,calkowicie inaczej jest z administracja waszyngtonska,ktora ma mozliwosci i moze oddzialowywac na ilosc $$$ w obiegu,co decyduje o ich wartosci ,oraz moze uzywac innych ,czesto nawet drastycznych metod,w celu odlozenia w czasie upadku dolara,w przeszlosci takimi drastycznymi metodami byla napasc na Irak,w celu przywrocenia sprzedazy irackiej ropy za dolary US,i "wyperswadowanie" Arabii Saudyjskiej,by handel ropa byl prowadzony za dolary US , jak sie to odbywalo,mowi o tym film Syriana,o ktorym niedawno zalozyl watek you know who...
    • mara571 kiedys swiatowa waluta byl brytyjski funt 25.04.11, 17:07
      i nie zastal zastapiony przez dolara z dnia na dzien...
      • yurek11111 Re: kiedys swiatowa waluta byl brytyjski funt 25.04.11, 17:24
        Popelnili podobny blad co ,jaki obserwujemy od paru lat w USA,jest to wykazane u Stansberrego:


        lifestyle.msn.com/messageboards/men-thread.aspx?board=00000065-00f5-0000-0000-000000000000&thread=f8a3c340-e600-46bf-8a62-0cee3f4b5358
        • felusiak1 Re: kiedys swiatowa waluta byl brytyjski funt 25.04.11, 19:28
          moja opinia w sprawie yuana na dziś jest identyczna z ta sprzed kilku miesiecy.
          masz dobre checi ale niewiele rozumiesz i stad tyle nonsensów.
          jest takie przysłowie jak chcesz psa uderzyć to i kij znajdziesz. i to przewodnia teza twojej twórczości.
          ps. nie czytasz tego co napisałem ze zrozumieniem a szkoda.
          • yurek11111 Re: kiedys swiatowa waluta byl brytyjski funt 25.04.11, 19:57

            felusiak,masz problem ze zrozumieniem,ale to twoj problem,ja zapodaje fakty,a ty swoje :jak chcesz psa uderzyc to i kij znajdziesz ,hmmm,i kto tu wypisuje nonsensy,przeczytaj cos napisal, zadnej wartosci merytorycznej,oprocz twoich subiektywnych opinii,zaczynasz przypominac oszoloma ,ktory mysli ze wszystkie rozumy pozjadal... :-))))
            • igor_uk yuan nie zastapi dolara. 25.04.11, 20:12
              Yuan,nigdy nie stanie sie waluta swiatowa.a to dla tego,ze oprocz sily wojennej,jak i ekonomicznej,dla tego potrzebny jest odpowiedni charakter narodowy - ekspansywnosc.Tego Chinczyki nie maja,a co za tym idzie,Yuan moze byc bardzo wazna waluta na rynku swiatowym,jak swego czasy bundesmarka,czy po dzien dzisiejsz -jen japonski.Ale waluta swiatowa nie bedzie ,chyba ze przez tysiecy lat ten Smok spal,i teraz obudzi sie i sprobuje zawladnac Swiatem,wtedy owszem,bedziemy wszystko przeliczac na yuany.
              • yurek11111 Re: yuan nie zastapi dolara. 25.04.11, 21:22

                igor,watek jest o tym ze Chiny , Rosja ,a przede wszystkim polityka rzadow USA, doprowadza do upadku dolara i wyeliminowania go jako waluty swiatowej ,a czy dolara zastapi chinski yuan,czy koszyk walutowy,czy euro,to calkiem inny temat.
                Najsmieszniejsze jest ze felusiakopodobne nie rozumieja ze dzieje sie tak z powodow polityki monetarnej USa,wszyscy psioczyli ,ale uzywali $$$,ale gdy zaistnialy wszystkie trzy czynniki, o ktorych ekonomisci mowia ,ze pojedynczo zastosowane prowadza do krachu , to caly swiat i slusznie, szuka wyjscia awaryjnego.
                Wracajac do dolara,to moze z nim byc podobnie jak z funtem brytyjskim,nie funkcjonuje jako waluta rezerwowa swiata, ale pozostal srodkiem platniczym w Anglii.
                Niesie to za soba pewne konsekwencje,jak ocenia Sam Zell ,przyniesie to Ameryce 25% spadek poziomu zycia :"My single biggest financial concern is the loss of the dollar as the reserve currency. I can't imagine anything more disastrous to our country. I'm hoping against hope that ain't gonna happen, but you're already seeing things in the markets that are suggesting that confidence in the dollar is waning. I think you could see a 25% reduction in the standard of living in this country if the US dollar was no longer the world's reserve currency. That's how valuable it is."
                • zlotamajka Re: yuan nie zastapi dolara. 25.04.11, 22:13
                  Jurek, nareszcie napisales cos z sensem. W jednym sie z toba nie zabardzo zgadzam a mianowicie w tym ze dolaczasz do tego Rosje i Chiny jako czynniki upadku dolara. Rosja i Chiny probuja skorzystac ze slabosci dolara ale tez geopolitycznej USA. I tak naprawde z jakiej racji maja finansowac ekspansje militarna skierowana przeciw nim samym. Dolar upada ze zlej polityki finansowej , ekonomicznej i zagranicznej USA co czyni dolara niezbyt atrakcyjna waluta dla inwestorow. A proces zaczol sie od czasu zakonczenia Bretton Woods i odlaczenia dolara od zlota.
                  • igor_uk Re: yuan nie zastapi dolara. 25.04.11, 22:48
                    majak,nikt tak nie jest zainteresowany w utrzymaniu dolara na przyzwoitym poziomie,jak Chiny i Rosja.jak na razie oni na tym maja bardzo duzo do stracenia.
                    • zlotamajka Re: yuan nie zastapi dolara. 25.04.11, 23:29
                      Igor, Chiny i Rosja jedynie nie chca SZYBKIEGO I GWALTOWNEGO upadku dolara bo wtedy rzeczywiscie straca duzo. Ale napewno nie chca aby dolar byl nadal waluta rezerwowa swiata i robia wszystko by sie zdewersyfikowac i "zabic" dolara ale POMALU I STOPNIOWO co im wlasnie pozwoli pozbyc sie rezerw w dolarach. Dlatego skupuja zloto i Chiny naprzyklad tez inwestuja masowo w infastrukture (Rosja nie wiem za bardzo). Dolary zmniejsza wartosc ale kolej bedzie.
                      • igor_uk Re: yuan nie zastapi dolara. 25.04.11, 23:31
                        majka,ja to wiem i o tym pisze.
                        • igor_uk Re: yuan nie zastapi dolara. 25.04.11, 23:32
                          majka,a wiesz jaka jest ,na dzien dzisiejszy(ostanie dane) ,struktura rezerw walutowych Rosji?
                          • zlotamajka Re: yuan nie zastapi dolara. 25.04.11, 23:34
                            Mozesz podac dane. Bylaby b. zainteresowana i wdzieczna.
                            • igor_uk Re: yuan nie zastapi dolara. 25.04.11, 23:44
                              47 % w USD, 41 % - Euro, 9%-GBP, 2 %-JPY i 1% -ostatnio dodali CAD(!) .
                              Jeszcze pare lat temu 3/4 rezerwow bylo w USD.
                              • zlotamajka Re: yuan nie zastapi dolara. 25.04.11, 23:58
                                Czyli dywersyfikuje sie . A co na temat zlota. Euro jest tak samo pod atakiem jak dolar.
                                • igor_uk Re: yuan nie zastapi dolara. 26.04.11, 00:07
                                  majka rezerwy zlota w Rosji na 1 luty 2011 roku,to 790 ton,oprocz tego sa diamenty(ktore rowniez sa jako rezerwy wykorzystuja sie).
                                  • zlotamajka Re: yuan nie zastapi dolara. 26.04.11, 00:28
                                    Masz jakies linki. Powiekdzyly sie te rezerwy zlota?
                                    • igor_uk Re: yuan nie zastapi dolara. 26.04.11, 00:34
                                      majka,oczewiscie ze mam. i to na 1 kwietnia.
                              • yurek11111 Re: yuan nie zastapi dolara. 26.04.11, 00:07

                                igor ,dane ktore podajesz sa z czerwca 2009 r,Rosja zamierzala wlaczyc do koszyka rezerw dolara australijskiego i kanadyjskiego,nie wiem czy na dzis czesc rezerw nie jest w tych walutach,co byloby korzystne, gdyz obie te waluty stoja wyzej niz $US.

                                biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/429076,rosja_wlaczy_dolary_kanadyjskie_i_australijskie_do_swych_rezerw_walutowych.html
                                • igor_uk Re: yuan nie zastapi dolara. 26.04.11, 00:18
                                  wiem,ze maja zamiar wlaczyc.A dane zamiesz
                                  czone przez mnie nie pochodza z 2009 roku,a tylko od 1 lutego 2011 roku.Bo akurat do tych danych mam dostep:
                                  "Бaнк Рoccии в 2011 гoдy нaчнет oперaции c aвcтрaлийcким дoллaрoм. Об этoм cooбщил в интервью ПРАЙМ-ТАСС первый зaмеcтитель предcедaтеля Бaнкa Рoccии Алекcей Улюкaев. Крoме тoгo, Улюкaев нaпoмнил, чтo "c кaнaдcким дoллaрoм oперaции yже нaчaты, нo этo пo-прежнемy дoли прoцентa".

                                  Бaнк Рoccии бyдет yвеличивaть эти влoжения, cкaзaл oн. Чтo же кacaетcя нoвых вoзмoжнocтей для рacширения cпиcкa вaлют, тo oни, кoнечнo, ocтaлиcь, пoяcнил первый зaмпред ЦБ РФ. "Авcтрaлийcкий и кaнaдcкий вaлютные рынки дocтaтoчнo ликвидны, эти две вaлюты дoвoльнo aктивнo иcпoльзyютcя и в тoргoвле, и в oбoрoте ценных бyмaг.

                                  У дрyгих вaлют c этим плoхoвaтo. Пoэтoмy мы бyдем иcкaть, внимaтельнo cмoтреть", - cкaзaл oн. Пo егo cлoвaм, в нoрмaтивнoй cтрyктyре вaлютных резервoв дoля инвеcтиций в ocнoвные вaлюты прaктичеcки не изменилacь - 47 прoц прихoдитcя нa дoллaр, 41 прoц - нa еврo, 9 прoц - нa бритaнcкий фyнт, 2 прoц - нa япoнcкyю иенy, cейчac дoбaвилcя 1 прoц кaнaдcкoгo дoллaрa.
                                  • yurek11111 Re: yuan nie zastapi dolara. 26.04.11, 00:29

                                    Polacy zawsze wczesniej wiedza ,zwlaszcza o rezerwach walutowych Rosji,zamiescilem ci linka ,ktory mowi dokladnie to samo,w czerwcu 2010 r,a nie 2009r... :-))))

                                    biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/429076,rosja_wlaczy_dolary_kanadyjskie_i_australijskie_do_swych_rezerw_walutowych.html
                                    • igor_uk Re: yuan nie zastapi dolara. 26.04.11, 00:36
                                      ale tam pisze sie,ze dopiero Rosja wlaczy CAD do koszyka rezerw,ja ze wkleilem tekst,gdzie juz wlaczone.Trzeba przyznac,ze Bank Rosji dosc szybko dostosowal sie do rozporzadzenia z Warszawy
                • igor_uk Re: yuan nie zastapi dolara. 25.04.11, 22:46
                  yurek,zauwazylem o czym jest watek.generalnie zgadzam sie z toba(!) ,ale z przekory nie chcialem wypowiadac sie w temacie.
                  Felus doslownie rozumie twoi slowa o upadku dolara,a chodzi tobie ,przeciez, o calkiem co innego,w tym wasze nieporozumienie. Osobiscie uwazam,ze nagle odejscie swiata od dolara,jako glownej waluty swiatowej,narobi wiecej szkod,niz wszystkie kryzysy ekonomiczne z poprzednich lat,razem wzietych .Chociaz moze by to i mialo wplyw zbawienny (w sumie) na ekonomike i polityke swiatowa.
                  • yurek11111 Re: yuan nie zastapi dolara. 25.04.11, 23:07

                    Chiny oglosily ze zamierzaja zmniejszyc swoje rezerwy utrzymywane w $US,z trzech trylionow,do jednego tryliona,to swiadczy ze czuja sie na tyle mocne,ze pra do konfrontacji ekonomicznej ,nie baczac na straty dzisiejsze,i nie zamierzaja pozyczac wiecej Stanom,Japonia nie bedzie miala z czego,Rosja znajdzie wymowke,Europa ma swoje problemy z Grecja,Islandia,Portugalia i Hiszpania, pozostaje drukowanie pustych dolarow i hiperinflacja...
                    Czarno to widze, ten filmik The Day the Dollar Died ,zamiescila National Inflation Association (NIA),a przeciez gdyby nie bylo zle, to by ludzi nie straszyli....
                    • igor_uk Re: yuan nie zastapi dolara. 25.04.11, 23:16
                      yurek,oczewiscie ze moga chciec to zrobic,ja powiem wiecej-musza.Ale jak to moga zrobic szybko,zeby amerykanskie papiery dluzny nie okazali sie warte tyle,co makuklatura?
                      Wyobrazasz sobie co bedzie,jak na rynkie nagle okaze sie amerykanskich obligacji na 2 tryliona $?
                      Wlasnie dla tego twierdze,ze ten proces bedzie dosc dlugi,w przeciwnym wypadku - kryzys ,na skale nie spotykana do tej pory.
                      • yurek11111 Re: yuan nie zastapi dolara. 25.04.11, 23:51

                        Mysle ze chinska decyzja byla spowodowana tym ,ze przygladajac sie jakie kroki zaradcze podjely Stany,w celu poprawienia swoich oplakanych finansow,dostrzegli ze w/g amerykanskich ekonomistow jedynym lekarstwem jest drukowanie,po prostu sie wqu...li, i stwierdzili ze lepiej dzis stracic troche,i zaczac normalnie funkcjonowac,niz jutro stracic duzo wiecej.
                        Rozmowa miedzy Ron Paulem a Benem Bernanke potwierdza ,ze cala polityka FED-u ,zamyka sie w drukowaniu $$$,ciekawym niuansem wynikajacym z rozmowy jest,ze w celu ratowania swiatowej pozycji $US, Stany uruchomily G-20 i Miedzynarodowy Fundusz Walutowy , a Ron Paul wrecz stwierdza ze USA jest bankrutem ,czego nie zauwaza felusiak...

                        www.youtube.com/watch?v=CtvHAqK8P14&feature=player_embedded
                        • igor_uk Re: yuan nie zastapi dolara. 25.04.11, 23:56
                          yurek,co do polityki finansowej USA to miedzy nami panuje 100% zgody,wlasnie dlatego nic na tem temat nie pisze,poniewaz po cholere bede powtarzac sie za toba.
                          felus to wie i napewno widzi,tylko ty uzyles slowa ,ktore on nie jest wstanie przetrawic (przeciez wszystkie jego oszczednosci szlak moze trafic) upadek (dolara).
                          • yurek11111 Re: yuan nie zastapi dolara. 26.04.11, 00:24

                            Przewidywalem ze $$$ US znajdzie sie w klopotach, gdzies od 2003 roku, i juz wtedy radzilem na forum,zeby kto moze uciekal w zloto,ale nie w akcje ,a fizycznie w zloto.Sam caly kapital zainwestowalem w zloto,kupujac gdy bylo po 382.89 $ za uncje,polowe odsprzedalem gdy cena przekroczyla 812$.Dzis placa ponad 1500$ za uncje,a cena bedzie szla w gore wprost proporcjonalnie do ilosci dodrukowywanych pustych dolarow....
                            felusiak radzil wojciechowi,ze jak chce stracic to niech inwestuje w zloto.... :-))))
                            • igor_uk Re: yuan nie zastapi dolara. 26.04.11, 00:31
                              yurek,jak ktos cie posluchal swego czasu na forum i zainwestowal w zloto,to powinien cie odpalic dzialke.A ja ,glupi,inwestowalem w nieruchomosci,nu i wiesz sam,jak na tym wyszedlem.Ale mam nadzieje,ze i tak nie strace.
                              • yurek11111 Re: yuan nie zastapi dolara. 26.04.11, 00:45

                                Jezeli zainwestowales w nieruchomosci w Anglii,to przetrzymaj zle czasy i nie stracisz,a jak w Rosji to nie mam pojecia co robic... :-)))))))
                                Anglia prowadzi madra polityke wzgledem swojej waluty,najlepszy przyklad nie zgodzila sie na euro.Moze to nauczka z kryzysu lat 70-tych XX wieku?
    • br0fl0vski Re: Dzien w ktorym US dolar padnie... 26.04.11, 00:04
      www.youtube.com/watch?v=RGzzq_39qkc&feature=player_embedded
    • eva15 USA podzielą los GB? To niewykluczone. 26.04.11, 00:17
      Trzeba ci przyznać, że dałeś dobre linki, yurku11111. Zwłaszcza ten z WSJ jest dobry.

      Reguły tego świata od setek lat są wciąż te same i w sumie tak proste, że dziwić się tylko można, jak mało ludzi je rozumie:

      kto ma prawo bicia pieniądza (czyli, mówiąc po dziesiejszemu - wpuszczania go w powszechnie obowiązujący obieg) ten ma jedynie prawdziwą władzę. ZSRR tego nie pojął, chińscy komuniści nauczyi się na jego błędach.

      Dziś USA zachowują się jak swego czasu GB - w desperackiej obronie własnych, zagrożonych interesów interesów idą w imperialny overstretching i walczą militarnie na wszystkich możliwych frontach. Całkiem jak GB w koloniach.
      Chiny tymczasem powoli przejmują dawną rolę USA, czyli starając się unikać bezpośredniego uwikłania w wykrwawiające konflikty budują silną gospodarkę dającą podwaliny pod nowy światowy system finansowy.
      USA podobnie jak swego czasu GB uznały że gospodarka realna się nie liczy, liczy się tylko władza militarna i finansowa nad światem. Jak GB na tej logice wyszła - wiadomo.
      • igor_uk Re: USA podzielą los GB? To niewykluczone. 26.04.11, 00:21
        Ewa,nie widze jakos Chin w role swiatowego hegemona,nie ta mentalnosc.A co za tym idzie,Yuan,jako nastepca dolara,rowniez nie widzi sie mnie.
        • eva15 Re: USA podzielą los GB? To niewykluczone. 26.04.11, 00:41
          Igor, to nie chodzi o to, że yuan będzie wyłączną walutą światową, bo nią nie będzie. Chodzi jedynie o likwidację monopolu, czyli o powstanie sytuacji KILKU konkurujących walut. Nic tak kapitalizmu nie ożywia jak konkurencja, a USA miały ostatnio (po upadku ZSRR) skłonność do ustanowiania jedynie słusznego systemu panującego nad całym światem. Całkiem jak niegdyś trockiści. .
      • yurek11111 czesc eva,dobrze zes sie odezwala,martwilem sie 26.04.11, 00:39

        czys sie nie przejadla potrawami swiatecznymi,caly dzien nic nie skrobnelas....
        Co do Stanow, to mysle ze ktos tam w pore nie dostrzegl niebezpieczenstwa i nie zdal sobie sprawy,ze operowanie wlasna waluta jako waluta rezerwowa swiata,wymaga rozsadku w wydawaniu i utrzymywania tej waluty na jakims poziomie zaufania ludzkiego do niej,a gdy sie ockneli to bylo juz za pozno,i powoli ale nieublaganie inni zajmuja wakujace miejsce...
        • zlotamajka Re: czesc eva,dobrze zes sie odezwala,martwilem s 26.04.11, 00:46
          Tu nie chodzi ze ktos sie zagapil. Chodzi o to ze do tego prowadzi ten system i nie mieli innego wyjscia. Aby utrzymac dolara jako walute musieli niszczyc konkurencje a to wymagalo duzo, bardzo duzo zbrojen i wojska, o bombardowaniu nie wspomne. Przez ostatnie dziesieciolecia F16 i cruise missles byly glowna odnosnia dolara. Niestety bombardowanie i zbrojenia koszutuja. Denerwuja tez innych. Imperium kosztuje.
        • eva15 Re: czesc eva,dobrze zes sie odezwala,martwilem s 26.04.11, 00:48
          Owszem, na przejedzenie mocno narzekam. Lubię jeść b. mało a za to częściej, święta temu nie sprzyjają, to JEDYNY powód dla których ich ie lubię. jakoś nie lubię w niczym przesady.

          Co do USA - popełniają błędy dawnej GB, ale trudno się dziwić, skoro mają podobną grupę interesów u steru. Ta regularnie działa wg tej samej matry, a później przerzuca się na inny kraj i zaczyna to samo od nowa.
        • zlotamajka Re: czesc eva,dobrze zes sie odezwala,martwilem s 26.04.11, 00:50
          Koszty utrzamania imperium przewyzszyly zyski. I terez sprzedaja "meble", "bizuterie" i co tam maja w domu by utrzymac to impeirum.
          • eva15 Re: czesc eva,dobrze zes sie odezwala,martwilem s 26.04.11, 01:13
            No to jeszcze nie ten etap. Jak na razie próbują przejąć cudze "meble" i w ten sposób się ratować.
            • zlotamajka Re: czesc eva,dobrze zes sie odezwala,martwilem s 26.04.11, 01:19
              > No to jeszcze nie ten etap. Jak na razie próbują przejąć cudze "meble" i w ten
              > sposób się ratować.

              To sie juz dzieje od dawna. Widzialas ostatni budzet Bambo. Juz zaczela sie licytacja "wlasnych mebli". Natrulanie na korzysc "wlasnych" banksterow. Ale jak wiadomo pieniadz i bankster granic nie zna.
              • eva15 Re: czesc eva,dobrze zes sie odezwala,martwilem s 26.04.11, 15:21
                To fakt, masz rację.
    • felusiak1 felusiakopodobny 26.04.11, 04:54
      felusiakopodobny to ładny termin. gratuluje yureku. są tacy, którzy wiedzą i są felusiakopodobni, którrzy nie wiedzą nic. naprawdę ładne. podoba mi się.
      felusiak rozumie lepiej niż ty jurek bo ma tzw background, którego tobie brakuje. twoje fakty z konspiracyjno-hochsztaplerskiego źródełka. jedyny porządny artykuł to ten z wsj.
      dolar pozostanie waluta rezerwową jeszcze długo li tylko dlatego, że nie ma innej w takiej ilości.
      euro kuleje jeszcze bardziej niz dolar. dwie kulawe rezerwowe.
      miedzy bajki włożyć można yureku twoje wywody o chinach< które "nie zamierzaja pozyczac wiecej Stanom". chiny muszą kupować amerykańskie obligacje. powiedzmy, że chiny, jak chciałby tego yurek, rzuca na rynek dolarowe rezerwy. wtedy wszyscy zaczna pozbywac się dolarów. dolar straci na wartości co rzecz jasna jeszcze bardziej ugodzi chińczyków. w usa fed bedzie musiał podnieść stopę procentową na krótkoterminowe obligacje co odbije się recesją a to z kolei zatrzyma chiński eksport do usa. yurek, ile ludzi pracuje w chinach w eksporcie do usa? zastanów się.
      nadal uważam, że złoto to zła inwestycja. jako parking dla luźnej gotówki na krótki termin jest OK.
      cena złota może załamać się w każdej chwili. na przykład kiedy w 2012 republikanie wygrają kongres i biały dom pod warunkiem, ze pójdą dalej drogą cięć i oszczędności. szybszy wzrost gospodarczy w usa połozy złoto. przerabialiśmy to w póżnych latach 70 -tych i młodych latach 80-tych.
      • br0fl0vski Re: felusiakopodobny 26.04.11, 06:41
        www.youtube.com/watch?v=x-3Kf4JakWI
        znowu jakis wyznawca teorii konspiracji. kazdy dobrze wie ze wszstko idzi bardzo dobrze w japonii. nie ma mowy o cenzurze bowiem wladza zawsze troszczy sie o swych obywateli.
        • br0fl0vski Re: felusiakopodobny 26.04.11, 06:46
          www.marketwatch.com/story/imf-bombshell-age-of-america-about-to-end-2011-04-25
          • br0fl0vski Re: felusiakopodobny 26.04.11, 15:19
            www.youtube.com/watch?v=cAx8PaLi2UY&feature=player_embedded
      • yurek11111 felusiakopodobnym pod rozwage 26.04.11, 15:09
        Pewnosc i pycha ,to cechy,ktore zwykle doprowadzaja posiadacza tych cech,do wiekszych lub mniejszych klopotow,obie cechy felusiak,przebijaja z twoich postow...
        Teoryjke o spadku wartosci zlota, oparles na ...gdybaniu ze republikanie wygraja w wyborach kongres i bialy dom,a masz scenariusz na ceny zlota gdyby wygrali demokraci ?
        Na marginesie,galopujace zadluzanie sie Stanow i poczatek rowni pochylej $$$ ,zaczelo sie za rzadow republikanow i G.W.Busha....
        Cala twoja "kombinacja alpejska" , opierajaca sie na domniemaniu ze Chiny nie zaczna pozbywac sie rezerw dolarowych,opiera sie na rozumowaniu ze robiac to Chiny straca USA , jako rynek zbytu co pociagnie likwidacje miejsc pracy w Chinach i zalamanie sie wzrostu gospodarczego Chin.Chinczycy juz sie pozbywaja $$$,przeplacajac za kupowane firmy:

        In December, for example, the China Petroleum & Chemical bought all of the oil and gas assets in Argentina belonging to Occidental Petroleum for $2.5 billion. A few weeks before that they announced plans to buy 40% of the Brazilian operations of Spain's Repsol for $7.1 billion. That puts China's oil and gas deals in Latin America at $13.3 billion for 2010.

        Before that, the Aluminum Corp. of China (Chinalco) began negotiating a $19.5 billion deal with the world's largest primary aluminum company, Rio Tinto. And China Minmetals paid $1.39 billion for the world's No. 2 zinc miner, Oz Minerals.

        And this is just the tip of the iceburg.

        In fact, China is buying so much, so fast, that The Economist ran a story in November 2010 called: China Buys Up The World. The magazine reported:
        "Chinese buyers–mostly opaque, often run by the Communist Party and sometimes driven by politics as well as profit–have accounted for a tenth of cross-border deals by value this year, bidding for everything from American gas and Brazilian electricity grids to a Swedish car company, Volvo."
        Sure, it might look like China is overpaying now, but when the dollar collapses, China will have protected its wealth, and should even make a very nice profit.

        www.economist.com/node/17460954
        www.economist.com/node/17463473

        Myslisz ze Chinczycy nie widza , ze dalsze skupowanie amerykanskich obligacji , w zamian za eksport chinskich produktow do Stanow ,jest niczym innym jak oddawaniem swojej produkcji ZA DARMO,i im dluzej bedzie to trwalo ,tym wieksza gore bezwartosciowych papierow otrzymaja w zamian za wyeksportowany fizycznie towar i lepiej przerwac to wczesniej, tracac troche, niz ciagnac dalej i rzeczywiscie stac sie niewolnikiem ukladu.Dlatego zdecydowali sie zmniejszyc rezerwy walutowe z posiadanych trzech trylionow $ , do jednego, co obwiescili swiatu w zeszly weekend.To jest fakt,felusiak,a ty jakos do faktow nie lubisz sie odnosic ,preferujac gdybanie i wrozenie... :-)))

        www.thedailycrux.com/content/7513/China
        Jezeli chodzi o zarzut ze przytoczylem "fakty z konspiracyjno-hochsztaplerskiego źródełka" , to jest rzecza wzgledna ktore zrodelka sa konspiracyjno-hochsztaplerskie ,dla wielu takimi konspiracyjno-hochsztaplerskimi zrodelkami sa CNN,FOX ,czy mainstreamowa prasa....

        P.S.
        Cieszy mnie ze podoba ci sie termin felusiakopodobny , jak bedziesz dalej odporny na fakty, to sa szanse ze termin ten wejdzie na stale do uzytku na forum...
        • felusiak1 Re: felusiakopodobnym pod rozwage 26.04.11, 16:36
          ty yurek nie rozumiesz czytanego słowa. ponadto potwierdzasz, bezwiednie, to co napisałem.
          nie napisałem, że chiny nie zaczną pozbywać się dolarów. napisałem, że pozbywanie się dolarów nie jest takie łatwe. 20% chińskiego eksportu idzie do usa. jak myślisz, można to zablokować?
          zabawne jest to, że obaj uważamy iż dominacja dolara dobiega końca. róznica polega jedynie na tym, że ty masz rację a ja jej nie mam. i dobrze mi tak.
          ps. w usa pieniadze wydaje kongres a nie prezydent. prezydent jedynie podpisuje wystawione przez kongres weksle. kiedy kongres i prezydent są z tego samego obozu to hulaj dusza.
          • yurek11111 Re: felusiakopodobnym pod rozwage 26.04.11, 20:25

            Przycisniety do muru faktami nie do obalenia,felusiak przyznaje ze :" zabawne jest to, że obaj uważamy iż dominacja dolara dobiega końca."
            Tylko o to mi chodzilo ,o szczegoly sie nie martw, nie my je ustalac bedziemy..... :-))))
            Zdrowka,fizycznego i psychicznego zycze.
            P.S.
            Kto w USA wydaje pieniadze,to czort raczy wiedziec,napewno nie jest to ani prezydent,ani kongres....
            • melord Re: felusiakopodobnym pod rozwage 26.04.11, 23:35
              tym ktorzy chca pospekulowac zlotem,srebrem....uciec przed dolarem(inna waluta)
              polecam dosc ciekawa strone w j.polskim
              www.goldblog.pl/2010/12/rezerwy-zlota-historia-wyprzedazy/
            • felusiak1 Re: felusiakopodobnym pod rozwage 27.04.11, 03:48
              m owiłem, że nie rozumiesz co czytasz. w pierwszym wpisie napisałem: dolar przestanie odgrywać dominującą rolę a to nie to samo co upadek.
              dopiero kiedy powtórzyłem to w swoisty sposób, tak abyś mógł pojąć, pojałeś. brawo.
        • melord Re: felusiakopodobnym pod rozwage 27.04.11, 00:36
          yurek11111 napisał:
          >Chinczycy juz sie pozbywaja $$$ przeplacajac za kupowane firmy:

          to fakt...chociaz deal z Rio Tinto padl pomimo,ze oferowali ekstra mld(potrzebna zgoda agencji rzadowej)
          przez interwencje jednego zaprzyjaznionego kraju ktory szerzy demokracje na swiecie i jest mozna powiedziec prekursorem idei wolnego rynku?

          lokalna prasa , juz od jakiegos czasu straszy chinska "inwazja" kapitalu ktory we wszelkich aukcjach/negocjacjach przebija konkurentow cena...kupowac chca wszystko co zapewnia w miare bezpieczna lokate pieniedzy i na co moga uzyskac zgode......rowniez nieruchomosci te z wyzszej polki,tutaj idzie im znacznie lepiej,restrykcje sa mniejsze mozna powiedziec zadne.
    • vladexpat Jeszcze długo nie. A potem też niekoniecznie. 26.04.11, 20:28
      Amerykanie pewnie jak zwykle wyjdą suchymi z wody i jeszcze na wszystkich zarobią. Wycofają się ze światowej polityki. Spuszczą dolara do 2-2,5 a może więcej w stosunku do euro. Tanio pospłacają swoje długi. Ściągną kapitał z reszt świata zainteresowany inwestowaniem w "taniej" (spójrzcie na dynamikę cen nieruchomości) a jednak stabilnej społecznie i dalekiej od ewentualnych ognisk międzynarodowych konfliktów Ameryce. Nastąpi odrodzenie przemysłu a potem powrót do supermocarstwowej pozycji. A dolar znów stanie się najbardziej pożądaną walutą.
      • igor_uk Re: Jeszcze długo nie. A potem też niekoniecznie. 26.04.11, 20:52
        vladexpat napisał:
        > Amerykanie pewnie jak zwykle wyjdą suchymi z wody<
        Vlad ,nie ma w przypadku USA czegos takiego -"jak zwykle".Poniewaz w takiej sytuacji USA nigdy nie byli. Dla tego nie wiemy,jak to "zwykle" moze skonczyc sie.
        • vladexpat Re: Jeszcze długo nie. A potem też niekoniecznie. 26.04.11, 21:18
          igor_uk napisał:

          > vladexpat napisał:
          > > Amerykanie pewnie jak zwykle wyjdą suchymi z wody<
          > Vlad ,nie ma w przypadku USA czegos takiego -"jak zwykle".Poniewaz w takiej s
          > ytuacji USA nigdy nie byli. Dla tego nie wiemy,jak to "zwykle" moze skonczyc si
          > e.
          Dwa "upadki" dolara. Pierwszy w czasie Wielkiej Depresji i drugi podczas pierwszego kryzysu naftowego. Wszystko już było, rzekł Ben Akiba.
          :)
          • igor_uk Re: Jeszcze długo nie. A potem też niekoniecznie. 26.04.11, 21:32
            Vlad,a nie w pierwszym ,wspomianym przez ciebie przypadku,a nie w drugim,sytacja w niczym nie przypominala dzisiejsza. Zacznimy od tego,ze USA nigdy nie byli dluznikami swoich potencjalnych przeciwnikow.
            A zreszta,tu w ogole niema co porownywac.
            • vladexpat Re: Jeszcze długo nie. A potem też niekoniecznie. 26.04.11, 21:34
              igor_uk napisał:

              > Vlad,a nie w pierwszym ,wspomianym przez ciebie przypadku,a nie w drugim,sytacj
              > a w niczym nie przypominala dzisiejsza. Zacznimy od tego,ze USA nigdy nie byli
              > dluznikami swoich potencjalnych przeciwnikow.
              > A zreszta,tu w ogole niema co porownywac.

              Ale problemy były i skonczyły się jeszcze większą potęgą dolara? Z tym się chyba zgodzisz?
              • igor_uk Re: Jeszcze długo nie. A potem też niekoniecznie. 26.04.11, 21:47
                Vlad,moc dolara bazuje sie na trzech nogach.
                1.United States Navy.
                2. United States Air Force.
                3.United States Army.
                • vladexpat Re: Jeszcze długo nie. A potem też niekoniecznie. 26.04.11, 21:53
                  igor_uk napisał:

                  > Vlad,moc dolara bazuje sie na trzech nogach.
                  > 1.United States Navy.
                  > 2. United States Air Force.
                  > 3.United States Army.
                  >
                  Amen!

                  Jakiś czas temu pisałem o tym, że wycofanie USA z demokratyzowania Libii może bardzo boleśnie odbić się na dolarze. I chyba byłem na właściwym tropie.
                • yurek11111 Re: Jeszcze długo nie. A potem też niekoniecznie. 26.04.11, 23:11

                  igor_uk napisał:

                  > Vlad,moc dolara bazuje sie na trzech nogach.
                  > 1.United States Navy.
                  > 2. United States Air Force.
                  > 3.United States Army.

                  Ano wlasnie, pozostaje problem jak malpie brzytwe zabrac...
      • yurek11111 Re: Jeszcze długo nie. A potem też niekoniecznie. 26.04.11, 21:04

        Gra toczy sie o utrzymanie $$$US ,jako waluty rezerwowej swiata,a coraz wiecej panstw traci zaufanie do $,co do reszty,to abstrakcyjny scenariusz, nikt nie wie co sie zacznie dziac w Stanach,gdyby nastapilo wydarzenie typu bankructwa jednego lub kilku stanow, nie mowiac o bankructwie calych Stanow, biorac pod uwage ile broni prywatnie posiadaja cowboje,i przekroj narodowosciowy spoleczenstwa amerykanskiego ,moze to wygladac rewolucyjnie....
        A przeciez wielu ludzi w samych Stanach otwarcie mowi ze USA jest bankrutem,a jedynym powodem dlaczego jeszcze sie nie przewrocily finansowo, jest to ze maszyny drukujace $$$,pracuja pelna para.
        Niech mi ktos wskaze choc jedno madre posuniecie FED-u,w ostatnich latach,prowadzoce do uporzadkowania polityki finansowej USA,a w konsekwencji do zmniejszenia zadluzenia USA,posuniecia innego niz DRUKOWANIE.
        Rezerwy walutowe Chin w $$$ w polowie 2009 roku,wynosily ok 2 trylionow $,w kwietniu 2010 jest to ponad 3 tryliony,zadluzenie USA w poltora roku tylko w stosunku do Chin wzroslo o trylion $.
        Piszesz ze nastapi odrodzenie przemyslu w Stanach,a czy wiesz ile na to potrzeba lat?
        Kto w Stanach bedzie chcial pracowac za stawki jakie sa placone w Azji,Ameryce Pld i innych panstwach ,gdzie robocizna jest tania?

        Odpowiadasz na:
        vladexpat napisał:

        > Amerykanie pewnie jak zwykle wyjdą suchymi z wody i jeszcze na wszystkich zarob
        > ią. Wycofają się ze światowej polityki. Spuszczą dolara do 2-2,5 a może więcej
        > w stosunku do euro. Tanio pospłacają swoje długi. Ściągną kapitał z reszt świat
        > a zainteresowany inwestowaniem w "taniej" (spójrzcie na dynamikę cen nieruchomo
        > ści) a jednak stabilnej społecznie i dalekiej od ewentualnych ognisk międzynaro
        > dowych konfliktów Ameryce. Nastąpi odrodzenie przemysłu a potem powrót do super
        > mocarstwowej pozycji. A dolar znów stanie się najbardziej pożądaną walutą.
        • vladexpat Re: Jeszcze długo nie. A potem też niekoniecznie. 26.04.11, 21:26
          yurek11111 napisał:

          >
          > Gra toczy sie o utrzymanie $$$US ,jako waluty rezerwowej swiata,a coraz wiecej
          > panstw traci zaufanie do $,co do reszty,to abstrakcyjny scenariusz, nikt nie w
          > ie co sie zacznie dziac w Stanach,gdyby nastapilo wydarzenie typu bankructwa je
          > dnego lub kilku stanow, nie mowiac o bankructwie calych Stanow, biorac pod uwag
          > e ile broni prywatnie posiadaja cowboje,i przekroj narodowosciowy spoleczenstwa
          > amerykanskiego ,moze to wygladac rewolucyjnie....

          USA już ogłaszało default odmawiając wywiązania się z zobowiązań wynikających z wymienialności dolara na złoto. Od tego czasu rola dolara zdecydowanie się zwiększyła.


          > A przeciez wielu ludzi w samych Stanach otwarcie mowi ze USA jest bankrutem,a j
          > edynym powodem dlaczego jeszcze sie nie przewrocily finansowo, jest to ze masz
          > yny drukujace $$$,pracuja pelna para.

          W Ameryce wielu ludzi wierzy w to, że świat został stworzony ok. 6000 tys. lat temu. Nawet podobno w niektórych szkołach to wykładają.


          > Niech mi ktos wskaze choc jedno madre posuniecie FED-u,w ostatnich latach,prowa
          > dzoce do uporzadkowania polityki finansowej USA,a w konsekwencji do zmniejszeni
          > a zadluzenia USA,posuniecia innego niz DRUKOWANIE.

          Drukować będą póki będą chętni do kupowania dolarów za prawdziwe pieniądze (wartości). Zastanów się, kto będzie miał problem jeżeli dolar upadnie. Ten kto ma mnóstwo dolarów, czy ten, który za te drukowane papierki nabył prawdziwe pieniądze i realne wartości?

          > Rezerwy walutowe Chin w $$$ w polowie 2009 roku,wynosily ok 2 trylionow $,w kwi
          > etniu 2010 jest to ponad 3 tryliony,zadluzenie USA w poltora roku tylko w stosu
          > nku do Chin wzroslo o trylion $.
          > Piszesz ze nastapi odrodzenie przemyslu w Stanach,a czy wiesz ile na to potrzeb
          > a lat?
          > Kto w Stanach bedzie chcial pracowac za stawki jakie sa placone w Azji,Ameryce
          > Pld i innych panstwach ,gdzie robocizna jest tania?

          A jezeli dolar będzie kosztował 1 złoty to czyja siła robocza będzie tańsza, polska czy amerykańska?
          • igor_uk Re: Jeszcze długo nie. A potem też niekoniecznie. 26.04.11, 21:44
            vlad napisales:
            "USA już ogłaszało default odmawiając wywiązania się z zobowiązań wynikających z wymienialności dolara na złoto. Od tego czasu rola dolara zdecydowanie się zwiększyła. "

            Vlad ,oby Ty napewno wiesz o czym piszesz ?
            zacznimy od tego,ze przynajmniej od 1945 roku swiatowa waluta rezerwowa byl dolar amerykanski. I Amerykanie zaczeli sobie dostrzegac, jakie to daje im mozliwosci -Kraj, ktory emituje walute rezerwową, ma nad wszystkimi innymi jedna szczegolna przewage. Jest jedynym krajem, ktory moze ja legalnie drukowac, jesli tylko okaze sie to zgodne z jego interesem. I wlasnie dla tego Amerykanie odeszli od paryteta w zlocie.I oczewiscie o zadnym defaulcie wspominac nie bedziemy.OK?
            • vladexpat Re: Jeszcze długo nie. A potem też niekoniecznie. 26.04.11, 21:50
              igor_uk napisał:

              > vlad napisales:
              > "USA już ogłaszało default odmawiając wywiązania się z zobowiązań wyn
              > ikających z wymienialności dolara na złoto. Od tego czasu rola dolara zdecydowa
              > nie się zwiększyła. "

              >
              > Vlad ,oby Ty napewno wiesz o czym piszesz ?
              > zacznimy od tego,ze przynajmniej od 1945 roku swiatowa waluta rezerwowa byl d
              > olar amerykanski. I Amerykanie zaczeli sobie dostrzegac, jakie to daje im mozli
              > wosci -Kraj, ktory emituje walute rezerwową, ma nad wszystkimi innymi jedna szc
              > zegolna przewage. Jest jedynym krajem, ktory moze ja legalnie drukowac, jesli t
              > ylko okaze sie to zgodne z jego interesem. I wlasnie dla tego Amerykanie odeszl
              > i od paryteta w zlocie.I oczewiscie o zadnym defaulcie wspominac nie bedziemy.O
              > K?

              Ty masz rację i ja też mam rację. Czym jak ogłoszeniem fatycznej niewypłacalności była odmowa USA realizacji zobowiązań w zakresie wymienialności USD na złoto? Czy na krowie trzeba koniecznie umieścić napis "krowa", żeby zrozumieć, ze jest to krowa?
            • zlotamajka Re: Jeszcze długo nie. A potem też niekoniecznie. 26.04.11, 23:47
              Igor, kazdy kraj ktory ma swoja walute moze ja drukowac dowolnie. Stany maja taka przewage ze 85% handlu zagranicznego odbywa sie w dolarach co tworzy duzy popyt na dolary no i czesc zyskow z tego handlu laduje w USA. W ten sposob swiat finansuje swoje wlasne niewolnictwo.
          • realcucumber Re: Jeszcze długo nie. A potem też niekoniecznie. 26.04.11, 21:55
            W USA zabiora emerytom. Od dluzszego czasu juz jest nagonka na SS, Medicare i innego rodzaju swiadczenia. W imie patriotyzmu i amerykanskiej dumy narodowej obetna wszystko. Starzy bede sie gniezdzic po 10 w malych pokoikach i wpiepszac papu z Salvation Army. Klasy w szkolach publicznych nie beda liczyc 40-50 ale 80-100 .State Univ. je tez szlag trafi. Ciecia , ciecia , ciecia. Wtedy swiat moze znow uwierzy w madrosc Ameryki, a ze przecietny Joe bedzie zyl jak szczur.............no coz on jest tylko dodatkiem do wielkiej inwestycii zwanej
            US of A. Wtedy moze caly swiat rzuci sie na dolara a ten pozostanie waluta swiata. Ale to tylko moze. Nic nie jest pewne.
          • yurek11111 Re: Jeszcze długo nie. A potem też niekoniecznie. 26.04.11, 22:10
            "
            > USA już ogłaszało default odmawiając wywiązania się z zobowiązań wynikających z
            > wymienialności dolara na złoto. Od tego czasu rola dolara zdecydowanie się zwi
            > ększyła. "



            Inna sytuacja na swiecie(zimna wojna,Stany jako przywodca obozu walczacego z komuchami),inna sytuacja finansowa USA,brak zamiennika na walute swiatowa,a przede wszystkim pakt pomiedzy USA a Arabia Saudyjska, ze ropa bedzie sprzedawana tylko za dolary US, to sa powody dla ktorych swiat nie odwrocil sie od dolara ,po odmowie wymiany dolarow na zloto.
            Opisal to znakomicie Krassimir Petrov:
            Wzrost zasobów dolarowych zagranicy wywoływany przez nieustanny deficyt handlowy Stanów Zjednoczonych był równoznaczny z opodatkowaniem - z klasycznym podatkiem inflacyjnym nakładanym przez dany kraj na własnych obywateli, tyle że tym razem był to podatek inflacyjny nałożony przez USA na resztę świata. Kiedy zagranica zażądała w latach 1970-1971 wymiany posiadanych dolarów na złoto, 15 sierpnia 1971 rząd USA ogłosił niewypłacalność. Wprawdzie opinię publiczną karmiono frazesami o "zerwaniu więzi między dolarem a złotem", ale w rzeczywistości odmowa spłaty w złocie była aktem bankructwa rządu Stanów Zjednoczonych. W gruncie rzeczy USA ogłosiły się wtedy imperium. Wyciągnęły z reszty świata ogromną ilość dóbr, nie mając zamiaru ani możliwości ich zwrócić, a bezsilny świat musiał się z tym pogodzić - świat został opodatkowany i nic nie mógł na to poradzić.

            Od tego momentu, aby Stany Zjednoczone mogły utrzymać status imperium i nadal ściągać podatki, reszta świata musiała w dalszym ciągu akceptować - jako zapłatę za dobra ekonomiczne - stale tracące na wartości dolary. Musiała też gromadzić ich coraz więcej. Trzeba było więc dać światu jakiś powód do gromadzenia dolarów, a powodem tym stała się ropa.

            Gdy coraz wyraźniej było widać, że rząd USA nie zdoła wykupić swych dolarów płacąc za nie złotem, zawarł on w latach 1972-73 żelazną umowę z Arabią Saudyjską: USA będą wspierać władzę królewskiej rodziny Saudów, a w zamian za to kraj ten będzie sprzedawał ropę wyłącznie za dolary. Śladem Arabii Saudyjskiej miała podążyć reszta państw OPEC. Ponieważ świat musiał kupować ropę od arabskich krajów naftowych, utrzymywał rezerwy dolarowe, aby mieć czym za nią płacić. Świat potrzebował coraz więcej ropy, a jej ceny szły stale w górę, toteż popyt na dolary mógł tylko wzrastać. Wprawdzie dolarów nie można już było wymienić na złoto, ale za to stały się one wymienialne na ropę naftową. Sens ekonomiczny wspomnianej umowy sprowadzał się do tego, że dolar miał pokrycie w ropie naftowej. Dopóki tak było, świat musiał gromadzić coraz większe sumy dolarów, ponieważ były one niezbędne, aby móc kupić ropę. Tak długo jak dolar był jedynym dopuszczalnym środkiem płatności za ropę, miał on zagwarantowaną dominację w świecie, a amerykańskie imperium mogło dalej ściągać podatki z całego świata. Gdyby dolar, z jakiegokolwiek powodu, stracił pokrycie w ropie naftowej, amerykańskie imperium przestałoby istnieć. Trwanie imperium wymagało więc, aby ropa była sprzedawana wyłącznie za dolary. Wymagało ponadto, aby rezerwy ropy pozostawały rozproszone pomiędzy osobne, suwerenne państwa nie dość silne politycznie bądź militarnie, żeby móc żądać zapłaty za ropę w jakiejś innej formie.
            www.rodaknet.com/rp_art_3944_czytelnia_imperium_usa.htm
        • mara571 yureczku, piszesz na europejskiej stronie 26.04.11, 21:56
          u nas amerykanski trylion to zwyczajny bilion, bo po drodze jest jeszcze milard (amerykanski bilion).
          • igor_uk Re: yureczku, piszesz na europejskiej stronie 26.04.11, 22:09
            mara,ja kprzeczytalem sobie te twoi slowa-zwyczajny bilion (1 000 000 000 000),to jakos mnie Chinczykow zrobilo sie szkoda.
            • mara571 Re: yureczku, piszesz na europejskiej stronie 26.04.11, 22:25
              Chinczykow ci zal?
              Sami wybrali ta droge, ja osobiscie cierpie, bo zniknelo wiele produktow sredniej klasy, ktore sluzyly dluzszy czas, a sklepy zalala ta jednorazowka (badziewiem, jak sie teraz w Polsce mowi) made in China. W sobote widzial wyprzedaz w jednym z ostatnich sklepow w cetrum, ktore oferowaly normalna odziez. Z przerazeniem mysle, ze moga zamknac ostatnie 2 sklepy z pieknymi i wygodnymi butami.
              A wracajac do USA: oni zawsze musza miec wszystko wieksze: samochody, domy, porcje w restauracji itp.
              PS. Ja w USA zamawiam zawsze dziecinna porcje, czym budze przerazenie personelu.
              • igor_uk Re: yureczku, piszesz na europejskiej stronie 26.04.11, 22:35
                mara,w UK masa dosc dobrych rzeczy,po przestepnej cenie Made in China.Napewno to nie sa tak dobre rzeczy,jak byli kiedys,ale i badziewiem ich nazwac nie mozno.
                • vladexpat Re: yureczku, piszesz na europejskiej stronie 26.04.11, 22:46
                  igor_uk napisał:

                  > mara,w UK masa dosc dobrych rzeczy,po przestepnej cenie Made in China.Napewno t
                  > o nie sa tak dobre rzeczy,jak byli kiedys,ale i badziewiem ich nazwac nie mozno
                  > .
                  Przypominam, że jeszcze w latach 70-tych to samo mówiło się o produktach made in Japan a honda civic była w USA symbolem obciachu.
                  • mara571 wybacz vlad, 26.04.11, 22:52
                    japonskimi samochodami jezdze odkad wysiadlam z ze 126p.
                    I jestem zadowlona pod warunkiem, ze sa wyprodukowane w Japonii.
                    Po drodze zdaza stracic ten zapach nowosci, nie tracac jakosci.
                    Ciuchy nie zdaza wywietrzec po drodze z Hamburga do sklepu w NRW. Ale mozna coraz czesciej kupic ciuchy made in Weissrussland albo Serbia.
                    Aha niemiecki celnicy przy otwieraniu kontenerow musza obowiazkowo nosic maski gazowe.
                    Mam nadziej, zewkrotce transport tak zdrozeje, ze znowu bedzie sie oplacalo produkowac w Tunezji, Turcji czy Portugalii. Ze o Polsce nie wspomne.
                    • vladexpat Re: wybacz vlad, 26.04.11, 22:58
                      mara571 napisała:

                      > japonskimi samochodami jezdze odkad wysiadlam z ze 126p.
                      > I jestem zadowlona pod warunkiem, ze sa wyprodukowane w Japonii.
                      > Po drodze zdaza stracic ten zapach nowosci, nie tracac jakosci.

                      Dla właścicieli maluchów nawet łada (wersja eksportowa) była luksusem. Dla mnie na początku 70-tych jedyne znane z autopsji japońskie produkty to były japońskie parasolki.

                      > Mam nadziej, zewkrotce transport tak zdrozeje, ze znowu bedzie sie oplacalo pro
                      > dukowac w Tunezji, Turcji czy Portugalii. Ze o Polsce nie wspomne.
                      >
                      Najbardziej znane "polskie" marki odzieżowe są szyte też nie w Łodzi. Niestety.
                • yurek11111 Re: yureczku, piszesz na europejskiej stronie 26.04.11, 22:49

                  Dzisiaj sprawdzalem rozmiar opon i ze zdumieniem odkrylem ze sa made in china,good year opony....
                  • vladexpat Re: yureczku, piszesz na europejskiej stronie 26.04.11, 22:54
                    yurek11111 napisał:

                    >
                    > Dzisiaj sprawdzalem rozmiar opon i ze zdumieniem odkrylem ze sa made in china,g
                    > ood year opony....

                    Jakiś czas temu rozmawiałem z gościem z Zelmera. Twierdził, że są ostatnimi w Europie producentami (w sensie fizycznej produkcji) drobnego sprzętu AGD.
                    • mara571 Re: yureczku, piszesz na europejskiej stronie 26.04.11, 22:55
                      podobno jest cos jeszcze na Bialorusi
                      • vladexpat Re: yureczku, piszesz na europejskiej stronie 26.04.11, 22:59
                        mara571 napisała:

                        > podobno jest cos jeszcze na Bialorusi

                        O Europie pisałem ;-)
                      • yurek11111 Re: yureczku, piszesz na europejskiej stronie 26.04.11, 23:08

                        Jezeli chodzi o jakosc produktow made in china,to w pln.ameryce, wyszczegolnilbym trzy kategorie:
                        1* najgorsze towary jakosciowo sa z dolar store,zwane jednorazowkami
                        2*sredniej jakosci ,produkowane z czesci produkowanych w wiekszosci rowniez w chinach,przeznaczone do sprzedazy z maximum roczna gwarancja,bez mozliwosci dokupienia przedluzonej gwarancji
                        3*wysokiej jakosci,skladane w chinach z czesci w wiekszosci produkowanych w panstwach o wysokiej technologii,na ktore mozna bez problemow dokupic przedluzona gwarancje.
                        • vladexpat Re: yureczku, piszesz na europejskiej stronie 26.04.11, 23:19
                          yurek11111 napisał:

                          >
                          > Jezeli chodzi o jakosc produktow made in china,to w pln.ameryce, wyszczegolnilb
                          > ym trzy kategorie:
                          > 1* najgorsze towary jakosciowo sa z dolar store,zwane jednorazowkami
                          > 2*sredniej jakosci ,produkowane z czesci produkowanych w wiekszosci rowniez w c
                          > hinach,przeznaczone do sprzedazy z maximum roczna gwarancja,bez mozliwosci doku
                          > pienia przedluzonej gwarancji
                          > 3*wysokiej jakosci,skladane w chinach z czesci w wiekszosci produkowanych w pa
                          > nstwach o wysokiej technologii,na ktore mozna bez problemow dokupic przedluzona
                          > gwarancje.

                          Markowa odzież i obuwie sportowe Adidas, Nike, Puma itp. itd. Wszystko to szyje się niemal wyłącznie w Chinach.
                          • yurek11111 Re: yureczku, piszesz na europejskiej stronie 26.04.11, 23:33
                            > Markowa odzież i obuwie sportowe Adidas, Nike, Puma itp. itd. Wszystko to szyje
                            > się niemal wyłącznie w Chinach.


                            How much percentage of Nike clothing is made in America?



                            Nike clothing is made in sweat shops in 3rd world countries because the material is cheaper there and you can pay the workers less (child labour mainly). Only 5 % of Nike clothing is made in America (not including footwear)

          • yurek11111 Re: yureczku, piszesz na europejskiej stronie 26.04.11, 22:20

            mara,podaje linki angielskojezyczne,gdzie mowa jest o trylionach,to zeby nie beltac tez pisze o trylionach...
            Rezerwy walutowe Chin- ponad 3 000 000 000 000 $US
            • igor_uk Re: yureczku, piszesz na europejskiej stronie 26.04.11, 22:36
              yurek,przeciez o tym kazdy wie.
    • vladexpat Czego Ameryka nie doświadczyła? 26.04.11, 22:18
      Czego Ameryka nie doświadczyła, a co było udziałem niemal wszystkich rozwiniętych gospodarek? Hiperinflacji. Może to nas (a raczej ich) czeka? Bo w zasadzie, to czemu nie, jeżeli gdzie indziej to raczej reguła niż przypadek.
      • yurek11111 Re: Czego Ameryka nie doświadczyła? 26.04.11, 22:23

        Polska ,hiperinflacji doswiadczyla dwukrotnie:Polska – lata 20. XX wieku[edytuj]Od 1918 aż do 1923 roku kraj borykał się z nadmiernym deficytem budżetowym, sięgającym 155% PKB w 1921 i 94% w 1922, napędzającym inflację. Na początku 1923 inflacja obowiązującej wówczas w Polsce waluty - marki polskiej (skrót: mkp) - nabrała rozpędu: kurs jej spadł z 9 mkp za 1 dolara amerykańskiego w 1918 do 6 375 000 mkp za dolara pod koniec 1923. 1 marca 1923 po naradzie prezydenta Wojciechowskiego z byłymi ministrami skarbu na stanowisko to powołano Władysława Grabskiego, który w krótkim czasie przedstawił program naprawy państwa. Sejm jednak plan ten odrzucił. Tymczasem inflacja wciąż narastała, zadłużenie państwa piąty rok z rzędu rosło. Wprowadzony przez państwo tzw. podatek inflacyjny, płacony przez wszystkich obywateli przynosił budżetowi trzy razy więcej wpływów, niż normalna działalność gospodarcza, toteż przestały działać mechanizmy napędzające koniunkturę. Coraz częstsze były strajki, w kraju zapanował chaos. Pod koniec roku, 18 grudnia 1923 Grabski został powołany na stanowisko premiera; dobrał sobie tzw. rząd fachowców (żaden z ministrów poprzedniego rządu powoływanych wg klucza politycznego nie otrzymał w nim teki). Grabski otrzymał też od Sejmu 6-miesięczne pełnomocnictwa ustawodawcze.





        Polski banknot przed denominacją o nominale 50 000 złotych z datą emisji 1 XII 1989 podczas okresu hiperinflacjiW krótkim czasie zastąpił markę polską nową walutą o nazwie złoty polski, rozwiązał też Polską Krajową Kasę Pożyczkową (założoną jeszcze przez okupanta niemieckiego w 1916), pełniącą rolę banku - emitenta marek polskich. Zastąpił go Bank Polski (poprzednik Narodowego Banku Polskiego). Kurs złotego polskiego równy był kursowi franka szwajcarskiego. Dotychczasowy podatek inflacyjny został zastąpiony nadzwyczajnym podatkiem majątkowym oraz "zwyczajnymi" podatkami, takimi jak: dochodowy i przychodowy. Posunięcia rządu Grabskiego w ciągu roku 1924 spowodowały skuteczne zdławienie hiperinflacji i uporządkowanie gospodarki Polski.

        Polska – lata 80. XX wieku[edytuj]Drugi i ostatni raz w Polsce hiperinflacja pojawiła się przy załamaniu się gospodarki PRL, kiedy NBP, tak jak PKKP w 1918-1923, łatał wydatki budżetu dodrukiem pieniędzy. Skala tej hiperinflacji była jednak znacznie niższa, niż w latach 20. (szacuje się, że sięgnęła ona sześciuset procent rocznie w ciągu kilkunastu miesięcy między rokiem 1989 i 1990). Hiperinflację zdławiono dzięki planowi Balcerowicza, którego mechanizmy zasadniczo były podobne do planu Grabskiego z 1923 roku. Kurs amerykańskiego dolara w chwili uruchomienia planu Balcerowicza wynosił 9500 PLZ (po przeliczeniu w związku z denominacją na nowe złote – 0,95 PLN)[3].

        • vladexpat Re: Czego Ameryka nie doświadczyła? 26.04.11, 22:33
          Zimbabwe ostatnio też ma ten problem
      • igor_uk Re: Czego Ameryka nie doświadczyła? 26.04.11, 22:37
        Vlad i tego om zycze,z calego serca.napewno to bedzie zimnym prysznicem,ale bardzo orzezwiajacym.
        • yurek11111 Amerykanska hiperinflacja gwarantowana.... 26.04.11, 22:42

          The last sentence says it all. While China is certainly tired of recycling US Dollars, it still has no viable alternative, especially as long as its own currency is relegated to the C-grade of not even SDR-backing currencies. But that will all change very soon. Once the push for broad Chinese currency acceptance is in play, the CNY and the USD will be unpegged, promptly followed by China dumping the bulk of its USD exposure, and also sending the world a message that US debt is no longer a viable investment opportunity. In fact, we are confident that the reval is a likely a key preceding step to any strategic decision vis-a-vis US FX exposure (read bond purchasing/selling intentions). As such, all those Americans pushing China to revalue, may want to consider that such an action could well guarantee hyperinflation, once the Fed is stuck as being the only buyer of US debt

          www.realnewsreporter.com/?p=2972
          • zlotamajka Re: Amerykanska hiperinflacja gwarantowana.... 26.04.11, 23:48
            Fed juz jest najwiekszym kupcem US debt bo nikt inny go nie chce a jak juz kupuja to z musu.
            • yurek11111 Amerykanskie perpetum mobile... 27.04.11, 00:01

              Jedni produkuja dlug,drudzy produkuja baksy na skup dlugu...
              Ciekawe jak dlugo pociagna?
              • zlotamajka Re: Amerykanskie perpetum mobile... 27.04.11, 00:10
                Smieszne w tym jest to ze ci sami co produkuja dlug produkuja kase na skup dlugu. Kolko sie zamyka.
                • yurek11111 Re: Amerykanskie perpetum mobile... 27.04.11, 02:54

                  To sie wlasnie nazywa perpetum mobile,po polsku samograj... :-)))
                  Ci sami robia dlug,ci sami drukuja pieniadze, i ci sami za wydrukowane $$$ skupuja swoj dlug,taka maszyna samonapedzajaca sie, na ich nieszczescie chinczyki i reszta juz sie w tym polapala...
      • br0fl0vski Re: Czego Ameryka nie doświadczyła? 27.04.11, 07:58
        www.youtube.com/watch?v=U0v1Zlyahe4&feature=player_embedded
    • stanczyk-5 Re: Dzien w ktorym US dolar padnie... 27.04.11, 14:40
      .. juz padl ale amerykanie potrafia upudrowac trupa
      tak ze wyglada jak zywy :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka