Dodaj do ulubionych

W sensie prawnym amerykanie zamordowali 4 osoby

03.05.11, 14:39
i a ci ktorzy tego dokonali wynni byc za to poszukiwani listem gonczym przez interpol.

Zabita czworka nie ne miala obowiazku poddac sie gdyz komandosci usa nie sa policja pakistanska i nie maja zadnej jurysdykcji na tym terytorium.
Obserwuj wątek
    • j-k Interpol jest na to za krotki :) 03.05.11, 15:14
      Interpol jest na to za krotki.

      Moze do manipulujacel glowki dotrze, ze na tym swiecie sa rowni i rowniejsi

      i PRAWO ustanawiaja ci rowniejsi ? :)
    • polski_francuz A jak w sensie prawnym 03.05.11, 15:20
      nazwiemy rozwalenie wiez WTC 10 lat temu?

      W wiezach bylo, jak mowia, 3 tys. osob.

      PF
      • br0fl0vski Re: A jak w sensie prawnym 03.05.11, 15:55
        franky
        cale szczescie ze 3 wierzy nikogo nie bylo gdy sie zapadla. najwyzszy cza franky wydoroslec

        www.youtube.com/watch?v=7criyE09uy0&feature=related
      • stanczyk-5 Re: A jak w sensie prawnym 04.05.11, 14:10
        polski_francuz 03.05.11, 15:20

        "W wiezach bylo, jak mowia, 3 tys. osob."

        wsrod tych 3 tysiecy niebylo znaczacych "czlonkow rodu" Pejsiastych
        ponoc jakies religijne swieto w domach ich zatrzymalo
        a te prymitywne terroryst oczywiscie o tym niewiedzialy,ha ha ha ;)
    • volupte01 Re: W sensie prawnym amerykanie zamordowali 4 oso 03.05.11, 16:52
      zgłos do prokuratury :-)
    • dystans4 Re: W sensie prawnym amerykanie zamordowali 4 oso 03.05.11, 18:05
      Rozumiem, że powinni byli wynająć kancelarię adwokacką i postępować zgodnie z prawem, tak?Mam rację?
      :)
    • you-know-who wspolczucie i protesty w zym kierunku 03.05.11, 20:34
      a dlaczego interesuje cie grzesiu liczba 4 osob (i to akurat takich ktorym sie to niewatpliwie nalezalo), kiedy duzo wazniejsze jest to, ze zamiast zrobic taka akcje na osame w 2002r. , amerykanie bezposrednio zabili 40 tysiecy a posrednio 400 tysiecy innych ludzi.

      przyznam, ze nie rozumiem protestow niektorych lewicowcow co do specjalnego statusu zabitych wnukow kadafiego (jesli zostaly zabite), i osamy bin'a.
      to, ze dzieki usa codziennie ginie kilkoro-kilkadziesiat osob w iraku, to mniej wazne?
      a jezeli nie, to po co sie osmieszac zarzucajac usa zabicie zabojcy.
      • qwww Re: wspolczucie i protesty w zym kierunku 03.05.11, 21:39
        > a dlaczego interesuje cie grzesiu liczba 4 osob (i to akurat takich ktorym sie
        > to niewatpliwie nalezalo),

        przemawia przez Cię komunistyczna odpowiedzialnośc zbiorowa ? to typowe dla komuchów i żydów, że mordują żony, dzieci, kochanki etc. ...
        całej rodzinie carskiej, szczególnie małym dzieciom - należalo się, niewątpliwie...
        kochance Mussoliniego należało się niewątpliwie, straszną zbrodnią popełniła
        synowi, córce i wnuczkom Kadafiego też
        synom i wnukom Saddama Husajna, też
        żonie i synowi pseudo-"bin-Ladena" też niewatpliwie
        no i sam pseudo-"bin_laden" czyli pewnie jakiś Bogu ducha winny Pakistańczyk...
        (bo prawdziwy bin-Laden, a raczej pierwowzór póżniejszego CIA aktora teatralnego, zapewne w grobie od 20-paru lat)
    • elka-sulzer Re: W sensie prawnym amerykanie zamordowali 4 oso 03.05.11, 21:02
      grzegorzlubomirski napisał:

      > i a ci ktorzy tego dokonali wynni byc za to poszukiwani listem gonczym przez in
      > terpol.
      >
      > Zabita czworka nie ne miala obowiazku poddac sie gdyz komandosci usa nie sa pol
      > icja pakistanska i nie maja zadnej jurysdykcji na tym terytorium.

      Dokladnie!!!
      Tym samym Amerykanie dali zielone swiatlo wszelkim "terrorystom" by podobne akcje robili na obywatelach amerykanskich, gdzie by ci nie byli. Po raz kolejny "panstwo prawa" pokazalo jak nieistotne jest to prawo o ktorym tak trabi i przestrzegania ktorego wymusza na innych. Nie powinni wiec miec sprzeciwu gdy inni zaczna im robic takie same kuku.
    • vladexpat License to kill 03.05.11, 21:06
      Nie bądźmy świętsi od papieża. Pewne sprawy załatwa się poza sądem.
      • elka-sulzer Re: License to kill 03.05.11, 21:13
        vladexpat napisał:

        > Nie bądźmy świętsi od papieża. Pewne sprawy załatwa się poza sądem.

        Zgoda, vladek. Jesli takie rozwiazania sa dopuszczalne to kto w takim razie decyduje kto ich moze dokonywac a kto nie? Bo sam widzisz co sie wyprawia. Jesli TY bys pozasadowo dal rozkaz zamordowania jakiegos przywodcy z cala pewnoscia bylbys scigany tak jak Osama.
        • vladexpat Re: License to kill 03.05.11, 21:24
          elka-sulzer napisała:

          > vladexpat napisał:
          >
          > > Nie bądźmy świętsi od papieża. Pewne sprawy załatwa się poza sądem.
          >
          > Zgoda, vladek. Jesli takie rozwiazania sa dopuszczalne to kto w takim razie dec
          > yduje kto ich moze dokonywac a kto nie? Bo sam widzisz co sie wyprawia. Jesli T
          > Y bys pozasadowo dal rozkaz zamordowania jakiegos przywodcy z cala pewnoscia by
          > lbys scigany tak jak Osama.
          >
          Cały cywilizowany, ten niecywilizowany też, świat płaci grubą forsę USA za wypełnianie (niestety niezbędnej) roli światowego policjanta. No i niech to zostanie zmartwieniem USA jak i przy pomocy jakich środków z tej roli się wywiązywać. Mamy względny spokój w Europie - znaczy ten system działa. A pamiętaj, że lepsze jest wrogiem dobrego, choć czasem niedoskonałego.
        • dystans4 Re: License to kill 03.05.11, 21:27
          Pytanie jest zasadne.
          Można odpowiedzieć z punktu widzenia etyki normatywnej bądź opisowej.
          W pierwszym przypadku należałoby powiedzieć - zdrowy rozsądek i tu (w przypadku Bin Ladena) nie powinno być najmniejszych wątpliwości.
          W drugim - wielcy tego świata.
          Nie zawsze te odpowiedzi muszą być różne.
          Pozdrowienia, buldog.
          • tojabogdan instrumentalizowanie prawa, albo lex pawlak 03.05.11, 21:39
            pawlak z samych swoich też mawiał, że sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie.
            Dla mnie jest to (działanie amerykanów z usa, też izraela), metodą w myśl zasady, cel uświęca środki, a więc prawo owszem, prawa człowieka, owszem, itd, ale tylko wówczas, gdy nam to odpowiada. I na ogół wymagamy jedynie przestrzegania prawa od innych.
            Inaczej zawieszamy prawo na gwoździu i strzelamy, jak niegdyś kowboje, a dopiero potem pytamy.
            Reakcja na tę egzekucję (podano dziś, że osama nie był uzbrojony, a mimo to poczęstowano go double tap na przywitanie) w usa jest również zaprzeczeniem ducha chrześcijaństwa, które w odróżnieniu od starego testamentu, potępia zabijanie i zemstę.
            • des4 Re: instrumentalizowanie prawa, albo lex pawlak 03.05.11, 21:49
              jaasne, nieuzbrojony....

              a zasłaniając się kobietą pluł do Seals pestkami słonecznika, hehe...
              • vladexpat Re: instrumentalizowanie prawa, albo lex pawlak 03.05.11, 21:51
                des4 napisał:

                > jaasne, nieuzbrojony....
                >
                > a zasłaniając się kobietą pluł do Seals pestkami słonecznika, hehe...

                Pewnie i to nie bo już dawno nie żył.
                • des4 Re: instrumentalizowanie prawa, albo lex pawlak 03.05.11, 22:14
                  jaasne...i znów wracamy do teorii spisku i forumowej grupy wybranych i wtajemniczonych
                  • vladexpat Re: instrumentalizowanie prawa, albo lex pawlak 03.05.11, 22:17
                    des4 napisał:

                    > jaasne...i znów wracamy do teorii spisku i forumowej grupy wybranych i wtajemni
                    > czonych
                    >
                    >
                    Ilość dowodów na rzekomą śmierć Osamy przedstawiana już kilkakrotnie w ciągu ostatnich lat jest zawsze taka sama, czyli żadna. Czym dzisiejsze enuncjacje różnią się od poprzednich?
              • tojabogdan nieuzbrojony osama 03.05.11, 22:00
                o ile wierzyć rzecznikowi prasowemu "białego domu", Jay Carney, który tę wiadomość dzisiaj podał, też zdementował propagandową bajeczkę o "żywej tarczy", oczywiście wymyśloną, by podrajcować takich, jak ty.
                Zastrzelona kobieta nie osłaniała ciałem osamy, nie miałaby też szansy go ochronić.

                des4 napisał:

                > jaasne, nieuzbrojony....
                >
                > a zasłaniając się kobietą pluł do Seals pestkami słonecznika, hehe...
              • darekvtb Re: instrumentalizowanie prawa, albo lex pawlak 04.05.11, 15:37
                "jaasne, nieuzbrojony.... a zasłaniając się kobietą pluł do Seals pestkami słonecznika, hehe... "

                Poddajesz w watpliwos prawdomownosc rzecznika "bialego domu" ktory stwierdzil ze Osama byl nieuzbrojony i nie stawial oporu. A kobieta nie zaslaniala meza a tylko rzucila sie na zolnierza? des4, to smierdzi niesubordynacja! Podwazasz prawdomownosc najbardziej prawdomownej instytucji na swiecie!
    • kochanka-keywest Re: W sensie prawnym amerykanie zamordowali 4 oso 03.05.11, 22:23
      hehe:-) Zabawny jestes:-)
      • teen69 Re: W sensie prawnym amerykanie zamordowali 4 oso 04.05.11, 13:19
        Pewnie doczekam jak oddział specjalny opanował Biały Dom, Zastrzelili Obamę broniacego się packa na muchy, wydymali dupiastą Murzynkę , i kolbami dobili dwie terrorystki obamowe pomioty. Ciała pochowano na smietniku przy Pensylwania Ave. Zgodnie z waszyngtońskimi obyczajami.
    • br0fl0vski o tworzeniu absurdu rzeczywistego 04.05.11, 13:41
      spojrzmy na sprawe troche inaczej.
      en.wikipedia.org/wiki/Poisoning_of_Alexander_Litvinenko----------------------------------------------------------------------------
      pl.wikipedia.org/wiki/Lista_amerykańskich_nalotów_w_Pakistanie
      en.wikipedia.org/wiki/Drone_attacks_in_Pakistan----------------------------------------------------------------------------
      zabicie litwinienki co nie ktorzy przypisuja putinowi. zaluzmy przy braku dowodow ze jest to prawda. co by sie stalo gdyby w knajpie nie wsypao mu polonu do herbaty a ruscy wyslaliby nad londyn samolot bezzalogowy ktory zbombalby litwinienke z knajpa i wszystkimi klientami z tej knajpy i dotatkowo z klientami ze sklepu z butami zaraz obok. co by bylo gdzyby wysylali taki samolot co dwa tygodnie polujac na berezowskiego. w londynie nie moznaby spokojnie wypic herbaty albo kawy.
    • grzegorzlubomirski Ta sprawa powinno zajac sie ONZ, gdyz tak jawne 04.05.11, 14:28
      bezprawie jest bez precednesu. Srodowiska prawnicze juz zaczynaja o tym mowic.

      Rodziny 3 pozostalych ofiar beda wytaczac procesy.

      To nie byla walka z bojownikami w gorach, ale jawna egzekucja na miescie pod kotrola Pakistanu i na jego terytorium gdzie walk z partyzantami nigdy nie bylo.

      Co wiecej rozkaz o zabicu pochodzil od samego prezydenta a lecieli po to zeby zabic niezaleznie od ofiar. Jasniej nie mozna.

      Z drugiej strony znakomity przyklad dla Rosji Indii i Chin.

      Zdziczenie obyczajow zaprogramowane.

      Jestem ciekawy jak Chinczycy zaczna wysylac swoje komanda dla zlikwidowania terorystow z Tybetu, co na to powiecie?
      • wtopek Re: Ta sprawa powinno zajac sie ONZ, gdyz tak jaw 04.05.11, 14:39
        terroryści z Tybetu wysadzili wieżowiec w Szanghaju?

        ciekawe
        • grosz-ek Chwulunia, zaraz wysadzą 04.05.11, 15:08
          Tak samo jak "Czeczeńcy" w 1999 wysadzili w Moskwie i Wołgodońsku ....
      • j-k ONZ de facto nie istnieje 04.05.11, 15:11


        > Jestem ciekawy jak Chinczycy zaczna wysylac swoje komanda dla zlikwidowania ter
        > orystow z Tybetu, co na to powiecie?

        - to Amerykanie tym komandom dokopia :)

        ad meritum:
        od 10-ciu lat pisze tu:

        Od czasu upadku ZSRR ONZ nie istnieje
        istnieje za to NATO - gdyz tylko ono ma sily egzekucyjne.

        To chyba, kuzwa. widac golym okiem co, dziecie ?

        Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.

        • grzegorzlubomirski Nie sprowadzaj wszystkich do swego prymitywnego 04.05.11, 15:25
          poziomu, ktory dla ciebie moze byc jakim realizmem. Jest to najprymitywniejsza forma myslenia o spolecznstwe panstwie i wzajemnych relacjach i do tego poziomu zawsze mozna sie znizyc, takze teoretycznie.

          Sa jednak ludzie, ktorych interesuje cos wiecej a mianowicie pytanie czy mozna zyc stworzyc swiat kotry dla jakies szybkiej korzysci nie lamie wlasnych, sprawieldiwych (slepych) zasad. Jest oczywiste ze Zachod nigdy takim swiatem nie byl ale byl swiatem, ktory do tego pretendowal, podobnie jak ZSRR.
          Cywilizacje ideologie zalamuja sie nie pod naporem sil zewnetrznych lecz po ujawnieniu niemozliwosci realizacji wlasnych obietnic i idealow i przez lamanie wlasnych zasad.
          • j-k epitety zamiast rozumu ? 05.05.11, 11:17


            Odpowiadasz na:
            grzegorzlubomirski napisał:

            > poziomu, ktory dla ciebie moze byc jakim realizmem.

            ni "moze byc", lecz jest.

            Jest to najprymitywniejsza
            > forma myslenia o spolecznstwe panstwie i wzajemnych relacjach i do tego poziomu
            > zawsze mozna sie znizyc, takze teoretycznie.

            - epitety zamiast rozumu?
            >
            > Sa jednak ludzie, ktorych interesuje cos wiecej a mianowicie pytanie czy mozna
            > zyc stworzyc swiat kotry dla jakies szybkiej korzysci nie lamie wlasnych, spraw
            > ieldiwych (slepych) zasad. Jest oczywiste ze Zachod nigdy takim swiatem nie byl
            > ale byl swiatem, ktory do tego pretendowal, podobnie jak ZSRR.
            > Cywilizacje ideologie zalamuja sie nie pod naporem sil zewnetrznych lecz po uja
            > wnieniu niemozliwosci realizacji wlasnych obietnic i idealow i przez lamanie wl
            > asnych zasad.

            . nieprawda. czasem przez jedno, czasem przez drugie.
            rozumiem ze jako polityczny idealista ocierasz sie o politytzne naiwniactwo.

            Zachod zawsze dbal przede wszystkim o wlasne interesy, mowienie o dewmokracji, prawach czlowieka itd jest tylko dodatkiem do wlasnego glownego Interesu, czyli zapewnienia sobie bezpieczenstwa i mozliwosci robienia pieniedzy.

            Nawet dyktatorsko rzadzony ZSRR byl bardziej politycznie naiwny, gdyz pomagal np. Egiptowi, Angoli itd - czyli krajom od ktorych praktycznie nie mogl nic uzyskac.

            zamiast wiec rzucac epitetami bez politycznej wiedzy i bez sensu ,siegnij do meritum sprawy
            i poczytaj sobie coto jest miedzynarodowy uklad sil i Interesow.

            Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K:
    • kochanka-keywest Ale bzdura!!!!!!!!! 04.05.11, 14:52
      Zapominasz kolego ze to walka z przeciwnikiem ktory ignoruje wszystkie miedzynarodowe prawa mordujac z ukrycia bezbronnych cywilow. Ty sugerujesz ze US ma aresztowac terrorystow zamiast ich bezlitosnie zabijac..Hehehe!!!? Oni wlasnie na to licza. Licza na to ze nasze prawa pomoga im bezkarnie mordowac. Tylko idiota walczy szabala, bo to honorowe, kiedy przeciwnik ma w reku AK-47. Znizenie sie do terrorystow poziomu jest naszego rzadu obowiazkiem poniewaz to jest jedyny sposob obrony. Niech nestepca Osamy o tym powaznie sobie pomysli i zrozumie ze wczesniej czy pozniej to bedzie jego koniec. Kto szabla walczy …….
      Ja osoboscie nabila bym tego gosci zywcem na pal i wbila w ziemie tam gdzie WTC kiedys stal zachecajac obrzucanie jego ciala czym sie tylko komu spodoba.
      pzdr
      • grzegorzlubomirski Kazdy przestepca ignoruje porzadek prawny go 04.05.11, 15:11
        lamiac, jednak gdyby porzadek prawny obowiazywal tylko tych ktorzy go nie lamia jego istnienie byloby pozbawione sensu, gdyz nie dotyczylby by nikogo.

        Ale z glupota sie trudno dyskutuje.
        • j-k pragmatyzm 04.05.11, 15:28
          nie dzwon, bo tu nie kosciol

          pisalem, juz ze:

          1. w 1945 swiat byl zgodny co do oceny hitleryzmu i dlatego mozna im bylo zrobic proces - fair.

          2. obecnie - miliony muzulskich fanatykow uwazaja bandyte Bin Ladena za bohatyra (jak onegdaj milosnicy Bandery)

          USA poslalo go do diabla, gdzie jest jego miejsce.
          a tak naprawde chodzi o MINIMALIZACJE szkod.
          • vladexpat Re: pragmatyzm 04.05.11, 15:36
            j-k napisał:

            > nie dzwon, bo tu nie kosciol
            >
            > pisalem, juz ze:
            >
            > 1. w 1945 swiat byl zgodny co do oceny hitleryzmu i dlatego mozna im bylo zrobi
            > c proces - fair.
            >
            > 2. obecnie - miliony muzulskich fanatykow uwazaja bandyte Bin Ladena za bohatyr
            > a (jak onegdaj milosnicy Bandery)
            >
            > USA poslalo go do diabla, gdzie jest jego miejsce.
            > a tak naprawde chodzi o MINIMALIZACJE szkod.

            Co kilka tygodni w górach Kaukazu dochodzi do starć rosyjskich oddziałów federalnych z partyzantami (albo jak ich określają Rosjanie - bandytami). Potem komunikat dla mediów jest zwykle taki sam: zlikwidowano iluś tam bandytów. O aresztowanych się raczej nie wspomina. No i na Kaukazie coraz spokojniej. Widocznie Amerykanie nie chcą być gorsi.
            • j-k dalej pragmatyzm 04.05.11, 15:43
              za ok. 20 lat Rosja odda polnocny Kavkaz, gdyz nie bedzie miala ochoty utrzymywac bezrobotnych .
              pisalem o tym wielokrotnie.

              Amerykanie postepuja podobnie.
              dziwne, ze czegos sie od Rosjan nauczyli ?
              • vladexpat Re: dalej pragmatyzm 04.05.11, 15:58
                j-k napisał:

                > za ok. 20 lat Rosja odda polnocny Kavkaz, gdyz nie bedzie miala ochoty utrzymyw
                > ac bezrobotnych .
                > pisalem o tym wielokrotnie.

                A co kogo obchodi co się będzie działo za 20 lat? Taką perspektywą to potrafią operować co najwyżej Chińczycy. W Europie to maksimum 8-10 lat czyli 2 kadencje.
                >
                > Amerykanie postepuja podobnie.
                > dziwne, ze czegos sie od Rosjan nauczyli ?

                Mnie to nie dziwi. Dziwi, gdy się tego nie dostrzega.
                • j-k Re: dalej pragmatyzm 04.05.11, 16:10
                  vladexpat napisał:

                  > A co kogo obchodzi co się będzie działo za 20 lat? Taką perspektywą to potrafią operować co najwyżej Chińczycy. W Europie to maksimum 8-10 lat czyli 2 kadencje

                  - w USA, nie.

                  maja tam pare agencji, ktore planowaniem strategicznym sie zajmuja.
                  > .
                  > >
                  > > Amerykanie postepuja podobnie.
                  > > dziwne, ze czegos sie od Rosjan nauczyli ?
                  >
                  > Mnie to nie dziwi. Dziwi, gdy się tego nie dostrzega.

                  - nie, dlaczego dziwi. ?
                  wrodzona glupota jesat przyrodzeniem wiekszosci
                  takze forumowej :)
                  • vladexpat Re: dalej pragmatyzm 04.05.11, 16:18
                    j-k napisał:

                    > vladexpat napisał:
                    >
                    > > A co kogo obchodzi co się będzie działo za 20 lat? Taką perspektywą to po
                    > trafią operować co najwyżej Chińczycy. W Europie to maksimum 8-10 lat czyli 2 k
                    > adencje
                    >
                    > - w USA, nie.
                    >
                    > maja tam pare agencji, ktore planowaniem strategicznym sie zajmuja.

                    Czyli braniem grubej kasy za futurystyczne raporty nie mające żadnego przełożenia na bieżącą politykę.
          • grzegorzlubomirski Jaki swiat? Wiekszosci swiata wtedy o zdanie nie 04.05.11, 15:54
            pytal gdyz byl on panownaiem kolonialnym i mial przezyc jeszcze swoje wojny o niepodleglosc i miliony ofiar. Gdyby wygal Hitler podobny procesa albo i nie urzadzilby Stalinowi i Churchilowi znajdujac co najmniej tyle samo dowodow ich zbrodnii a Hindusi i Chinczycy (Chang Kai Cheng sympatyzowal z Hitlerem) jeszcze by im pomogli. Malo kto pamieta ze w 1939 Hitler w Europie i na swiecie mial wiecej sprzymierzencow niz wrogow.

            jego zbrodnia w sensie takich cynikow jak ty bylo to ze przegral.
            • j-k belkot ignoranta politycznego 04.05.11, 16:01
              grzegorzlubomirski napisał:
              > jego zbrodnia w sensie takich cynikow jak ty bylo to ze przegral.

              belkot ignoranta politycznego

              Hitler byl przede wszystkim politycznym idiota.
              Niemcy nie mogly wygrac wojny - walczac jednoczesnie z USA i ZSRR
              ta koncepcja byla od poczatku poroniona

              podobnym idiota jest Bin lADEN NIE UZNAJACY PORZADKU SWIATOWEGO.

              w 1981 bylem dzialaczem "S" (sredniego szczebla)
              nie bralbym sie za te robote, gdybym wiedzial, ze komunizmu nie da sie obalic. jednakze jezdzac pod koniec lat 70-tych po Zachodzie, wiedzialem, ze sie da.

              wszystko ma swoj czas i wymiar.
              ty - do realistow politycznych - nie nalezysz.

              Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.
              • vladexpat Re: belkot ignoranta politycznego 04.05.11, 16:23
                j-k napisał:

                > grzegorzlubomirski napisał:
                > > jego zbrodnia w sensie takich cynikow jak ty bylo to ze przegral.
                >
                > belkot ignoranta politycznego
                >
                > Hitler byl przede wszystkim politycznym idiota.
                > Niemcy nie mogly wygrac wojny - walczac jednoczesnie z USA i ZSRR
                > ta koncepcja byla od poczatku poroniona
                >
                Jesteś do końca przekonany, że Hitler z własnej woli wywołał wojnę z sojuszniczymi Sowietami? A może ta wojna była nieunikniona i bez inicjatywy Hitlera?

                Hitler może, a raczej na pewno był paranoikiem pełnym obsesji. Natomiast idiotą z pewnością nie był. Idiota nie może być tak skuteczny w swoich działaniach jak był Hitler w zdobywaniu władzy i budowaniu potęgi III Rzeszy.
                • darekvtb Re: belkot ignoranta politycznego 05.05.11, 11:10
                  "Jesteś do końca przekonany, że Hitler z własnej woli wywołał wojnę z sojuszniczymi Sowietami?"

                  Warto sobie zadac pytanie: jakie "imperium" padlo by w pierwszej kolejnosci jesli by Hitlera nie napuscili na ZSRR? Dlatego wlasnie to ten kraj byl najbardziej zainteresowany w pospiesznym wywolaniu wojny na wschodzie. Zeby ratowac wlasna d.pe gotowi byli pojsc na uklad nie tylko z komunistami, ale nawet z samym diablem. Dlatego wykorzystali rozlegla siatke wywiadowcza zeby sprowokowac zaslepionego Hitlera.

                  Jest dowodem wysokiej ignorancji nazywanie Hitlera i Stalina: idiotami, glupimi, maniakami, fanatykami, ludzmi z ograniczonymi horyzontami, prymitywnymi dyktatorami, jak to zwykle robia forumowi "znaffcy" tematu. Polityczny idiota nigdy nie zdobylby wladzy w Niemczych (wtedy, teraz moze i tak.. :-).
                  • j-k Hitler byl politycznym (strategicznym) idiota 05.05.11, 15:26
                    Niemcy mialy w 1938-40 do wyboru:

                    a) pojsc z Zachodem na komunistyczna Rosje
                    b) pojsc razem z Rosja na Zachod.

                    innych opcji nie bylo.
                    Hitler wybral "Alleingang" i przegral, bo musial.
                • j-k taktyka, a strategia 05.05.11, 15:23
                  vladexpat napisał:


                  > >
                  > Jesteś do końca przekonany, że Hitler z własnej woli wywołał wojnę z sojuszniczymi Sowietami? A może ta wojna była nieunikniona i bez inicjatywy Hitlera?


                  uklad sil w 1939 byl taki, ze zadna wojna nie byla dla Niemiec do wygrania
                  zajal Austrie, no , jeszcze Sudety mu sie udalo - i na tym powinien byl poprzestac.
                  Zostalby historycznym mezem stanu na miare Bismarcka

                  .- wiecej bylo wtedy nie do wziecia.
                  - gdyz automatycznie formuowalaby sie swiatowa koalicja antyhitlerowska

                  imperia upadaja pokoleniami
                  i pokoleniami je sie buduje.

                  > Hitler może, a raczej na pewno był paranoikiem pełnym obsesji. Natomiast idiotą
                  > z pewnością nie był. Idiota nie może być tak skuteczny w swoich działaniach ja
                  > k był Hitler w zdobywaniu władzy i budowaniu potęgi III Rzeszy.
                  >
                  - byl. byl dobrym taktykiem , ale zlym strategiem
                  >
                  >
                  • vladexpat Re: taktyka, a strategia 05.05.11, 15:36
                    j-k napisał:

                    > - byl. byl dobrym taktykiem , ale zlym strategiem
                    > >
                    > >
                    To w końcu był idiotą czy nie?
                    • j-k byl :) 05.05.11, 15:42
                      vladexpat napisał:
                      > > >
                      > To w końcu był idiotą czy nie?

                      BYL (politycznym) iddiota

                      gdyz - aby byc FÜHREREM (czyli Premierem i Prezydentem w jednej osobie)

                      trzeba byc zarowno dobrym taktykiem, jak i dobrym strategiem.
                      strategiem Hitler nie byl.

                      Nawet Marszalek Pilsudski mial wiecej rozsadku.
                      bbyl czas, gdy byl zarowno premierem, jak i naczelnikiem panstwa.
                      szybko zopbaczyl, ze go to przerasta i z funkcji Premiera ustapil.
              • grzegorzlubomirski Cecha malch charakterem i intelektem jest 05.05.11, 11:05
                chac przynalezenia do obozu zwyciezcow za wszelka cene. Takich relalistow na swiecie jest 99% i ne mam ochoty do tej grupy nalezec. Tak i tak pojdzie jak bydlo za kims lub za czyms. Ale tak nie musi byc. Obecny system zwany liberalizmem czy jakklowiek jest nawet bardziej koletkywny niz radziecki komunizm. Wszystko uzasadniane jest dobrem wspolnym, narodem, rozwojem, wzrsotem. Tylko ze wszystko to sa kategorie kolektywne, zbiorowe, a nie indywidualne. Dlatego tez chinski komunizm tak dobrze pasuje do amerykanskiego kapitalizmu. Wystarczylo zniesc propagadowa wrogosc i wszystko gra. Bardzo podobna sytuacja jak miedzy pisem a po, gdzie realnie roznice sa niewielkie ale propagadowa i kulturwa wrogosc olbrzymia.
                Historia zna jeszcze wieksze absurdy jak w sredniowieczu gdzie ludzie zyjac w niewolnictwie, uzalezneinieu i totalnej biedzie najbardziej pasjonowali sie dogamtem o niepokalanym poczeciu czy o predystynacje i co wiecej o to umierali i zabijali.
                • j-k belkot bez rozumu. 05.05.11, 11:23
                  grzegorzlubomirski napisał:

                  > chac przynalezenia do obozu zwyciezcow za wszelka cene.

                  - bedac w 1981 przewodniczacym "Solidarnosci" w jednej z warszawskich firm, wcale nie mialem pewnosci, czy bede nalezal do obozu zwyciezcow, za to liczylem sie z utrata zycia, lub zdrowia :)

                  Ale swiadomie wybralem kapitalizm, gdyz jest bardziej efektywny od Socjalizmu i daje jednosce wieksze pole manewru.

                  Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.

                  • grzegorzlubomirski Kazdej jednostce, rozmawiales z kazda jednostka 05.05.11, 15:29
                    ze wiesz o tym. Twoja jednostak jest jednostka kolektywna i to twierdzenie jest dogamtem wiary. Jezeli poddasz go pod watpliwosc jak kazdy rozumny czlowiek powinien zrobic cale rozumowanie sie zalamuje. A jezeli jakas jednostka powie ze ie ma mozliwosci w kaptializmie, to co, nie uwierz jej. Dlaczego wtedy wierzysz jezeli mowi ze w kapitalizmie jest jej lepiej, pewnie odpowiedz brzmi ze te jednostki nie sa prawdziwe, jakies takie ulomne i ich opinie nalezy ignorowac. Nie ma to zreszta znaczenia jak jednostka odpowie. Socjalista realny bedzie ignorowal odpowiedz jednostki ze jest jej lepeij w kaptializmie kirujac sie tym samym kolektywizmem.

                    To co jest lepsze dla jednostki nie moze byc znane z gory a jezeli ty to wiesz to jestes takim samym dzieckiem myslowego kolektywizmu jak jakis komunistyczny beton.

                    Jednostka w katpitalizmie jest tworem sztucznym i totalnie kolektywnym czyli nie moze nic robic co podwaza system bo inaczej przestaje byc jednostka.

                    Mozna jednak rozumiec jednostke indiwidualistycznie i kazda jej opinie traktowac seria a raczej nie pozwalac zeby jednostki mogly wogole traktowac sie w sposob hierarchiczny wspierany przez panstwo (czyli tak jak jest to w kapitalizmie czy realnym socjalizmie). Hierarchie moga powstawac ale nie moga miec zadnej sakcji panstwa gdyz ta jest zawsze totalna i nie ma od niej ucieczki.

                    Ale nigy tego nie zrozumiesz gdyz prosty jestes jak budowa cepa.
                    • j-k hloopcze :) 05.05.11, 15:36
                      zal mi Cie i Twoich majakow, gdyz nauczycielem jestem,
                      wiec mam litosc dla naiwnosci ludzkiej.

                      Nie ma systemow idealnych.kapitalizm daje szanse wiekszosci
                      - jasne, ze nie wszystkim.

                      Socjalizm dawal szanse wszystkim ?
                      - chyba zartujesz.
                      nawet gdyby chcial - to by nie mogl, gdyz byl mniej efektywny.
                      skonczylo sie na sklepach za zoltymi firankami i maluchach z przydzialu (dla kolesiow).

                      Sluchaj, pogadaj z Tomsonem, vel Tornsonem.
                      macie podobne poglady.

                      Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.
                      ekonomista.
                      • grzegorzlubomirski Nic nie rozumiesz i nie zrozumiesz 05.05.11, 18:24
                        tkwisz w zastanych pogladach a zdolny jestes tylko do powtarzania zaslyszanych pogladow. Nic wiecej.

                        Nie chce juz nawet wchodzic w dyskusje czy dla wiekszosci czy dla mniejszosci jakis system jest lepszy, na pewno nie dla wszystkich, lecz kazdy kolektywizm posiweca zawsze kogos dla kogos w imie czegos. Kapitalizm nie bylby mozliwy bez tych ktorzy na nim traca lub bez przegranych no bo bez nich nie byloby wygranych. No bo jezeli wszyscy sa wygrani to konkurencyjnosc traci zupelnie sens jako system motywacji. Absurd. Tak wiec przegrani musza byc jakos przekonani do systemu poza urzyciem tepej sily. W sensie ideologicznym to przeknywanie moze sie odwolywac do wartosci kolektywnych, jak sila kraju, wzrost, rozwoj itp.

                        To samo dotyczy zreszta socjalizmu relanego.

                        Ty jednak tego nigdy nie zroumiesz gdyz reprezentujesz i wierzysz w wartosci kolektywne i tak jak faszysta nie odczuwa ograniczenia wolnosci w faszyzmie, komunista w socjalizmie a ty w kapitalizmie. Swiadczy to o twoim ograniczonym pojeciu wolnosci.

                        Moja wolnosc gwalca obydwa ustroje, w kotrych zylem. Socjalizm realny i kapitalizm, wszystko jedno ktory bardziej.
                        • igor_uk Re: Nic nie rozumiesz i nie zrozumiesz 05.05.11, 18:36
                          grzegorzlubomirski,ten gosc,piszacy pod nickiem j-k (ksywa jebniety-koziolek,jak rowniez stepowy-kozilek),nie w czym nie tkwi.To forumowy klaun.
                          Czy widzowie w cyrku dyskutuja z klaunami?
      • vladexpat Dosyć to pokrętne. 04.05.11, 15:30
        kochanka-keywest napisała:

        > Zapominasz kolego ze to walka z przeciwnikiem ktory ignoruje wszystkie miedzyna
        > rodowe prawa mordujac z ukrycia bezbronnych cywilow
        .

        Każdy umyślny przestępca zostaje przestępcą właśnie dlatego, że ignoruje prawo. Idąc za twoim rozumowaniem państwo ma w takim razie prawo (o ile jest tu miejsce na to słowo) użyć wobec przestępcy (a raczej podejrzanej/obwinionej o przestępstwo osoby - nie zapominaj, że przestępca, to ktoś SKAZANY przez sąd) dowolnych środków. W takim razie po co nam wszelkie kodeksy, prawnicy, sądy i adwokaci?

        Inna sprawa, że są sytuacje wyjątkowe, ale warto powiedzieć, że właśnie z taką sytuacją mamy do czynienia. I jeszcze dobrze to uzasadnić.

        > Ja osoboscie nabila bym tego gosci zywcem na pal i wbila w ziemie tam gdzie WTC
        > kiedys stal zachecajac obrzucanie jego ciala czym sie tylko komu spodoba.
        > pzdr

        Gdy mści się człowiek - można to rozpatrywać jako szlachetny czyn. Gdy robi to panstwo - to jest to zbrodnia.
        • facettt bzdura 04.05.11, 15:35
          vladexpat napisał:

          Gdy robi to panstwo - to jest to zbrodnia.


          bzdura. zwycieskie panstwo SAMO ustanawia prawo i mowi co jest dobre,
          a co zle.

          tak bylo jest i bedzie.
          zabicie Bin Ladena bylo dobre, gdyz szkodzil on Interesom USA

          ____________________________________________________
          przyslowie meksykanskie:

          Pan Bog daleko.
          USA blisko.

          • de_oakville Re: Przyslowia latynoskie 05.05.11, 14:01
            facettt napisał:

            > przyslowie meksykanskie:
            > Pan Bog daleko.
            > USA blisko.

            Inne przyslowie latynoskie brzmi:

            "Lepsze jest znane zlo niz niewiadome dobro"

            Od wiekow wiadomo, ze Anglicy byli ostanim narodem, ktory Irlandczycy chcieliby miec za sasiadow. A jednak tylu Polakow wyjechalo do UK. Irlandczycy rowniez kiedys masowo emigrowali do innego kraju anglojezycznego - USA. Ciekawe czemu nie do Meksyku?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka