Dodaj do ulubionych

grafoman Dostojewski

10.05.11, 20:00
Dostojewski nienawidził Polaków. Nienawidził ich za brak pokory. Istnieją bardzo ciekawe świadectwa polskich współwięźniów rosyjskiego pisarza. Nie mogli oni zrozumieć, dlaczego Dostojewski pomimo zesłania nie traci wiary w carat, dlaczego nie buntuje się, ale przeciwnie, jego uwielbienie dla tyrańskiej władzy z każdym dniem jest coraz większe. To na zesłaniu właśnie pisarz tworzy grafomańskie ody ku czci panującego.

Wtedy też rodzi się nim niechęć do przybyszów z Polski, powstańców-zesłańców. On sam odbywał pokutę, nie ma przecież człowieka bez winy, także bez winy wobec władzy. Jakże więc można być takim Polakiem, który władzą gardzi, nie chce zrozumieć swojej winy, tylko sam siebie stawia ponad władcą i twierdzi, że zesłany został niesprawiedliwie. Kim on jest, że takie sądy może brać na siebie?

I rzeczywiście, Dostojewski zauważył największą różnicę między nami a nimi, między Polakami a Rosjanami. Jego diagnoza, zgodnie z którą Polak stawia się sam ponad władcę, nie powinna być niczym zaskakującym, ale czymś godnym kultywowania. To różnica, której nie zdołały zniszczyć dwa wieki rosyjskiego panowania w naszej części Europy.

Wiara w tego jednego, naznaczonego, wyjątkowego i przeznaczonego jest nam obca. Sarmata nie klękał w kościele na oba kolana, bo ten gest charakterystyczny był dla niewolników. On klękał przed Bogiem, przed władcą – owszem – ale na jedno kolano, tak jak przystoi człowiekowi wolnemu.
www.panstwo.net/node/29
Obserwuj wątek
    • polski_francuz Pisarz, historia i ewolucja 10.05.11, 20:14
      Dostojewski byl wielkim pisarzem. jego dziela sa serdceszczypatielnyje. Tyle ze pokazuja nature ludzka z najgorszej strony: slabosci, zdrady, oszustwa. Nie byla dla niego miejsca dal honoru i dla optymizmu. Dlatego, ja osobiscie, do Dostojewskiego juz nie wracam. Nie chce tych slabosci wole starac sie byc silnym.

      Podczas Twojej nieobecnosci forum ewoluowalo. Rusofile stali sia bardziej ludzcy i kolezenscy. Jest jeszcze jeden czy drugi nick niepoprawny. Ale tenor jest spokojniejszy. I nie ma nienawisci.

      W koncu, jak sie nabiera pewnosci siebie, to mniej sie zwraca uwage na innych. Wierzy sie w siebie i to, w zupelnosci, wystarcza. I do tego powoli zmierza.

      PF
      • zlotamajka Re: Pisarz, historia i ewolucja 10.05.11, 20:36
        PF, widze ze tez wiele z Dostojewskiego nie rozumiesz. Fakt, Dostojewski pisal o naturze ludzkiej i tez o jej slabosciach ale tez o mozliwosci pokonania slabosci i o wielkosci ducha ludzkiego ktory jest w stanie pokonac wszystkie przeciwnosci. Jest to szczegolnie widoczne w Braciach Karamazow. Jakie dziela wogole czytales?
        • igor_uk Re: Pisarz, historia i ewolucja 10.05.11, 20:46
          majka,prawdopodobniep_f,sadzac po jego komentarzu,nic z Dostojewskiego nie czytal.Cala jego wiedza o tworczosci Wielkiego Pisarza,pochodzi z jakiegos artykula,w ktorym on to wyczytal.
          Zreszta zalozyciel watku,rowniez wiele o Dostojewskim nie wie.
          Z pierwszego pokazania Fiodora Dostojewskiego po aresztowaniu:

          ""Я вoльнoдyмец в тoм же cмыcле, в кoтoрoм мoжет быть нaзвaн вoльнoдyмцем и кaждый челoвек, кoтoрый в глyбине cердцa cвoегo чyвcтвyет cебя впрaве быть грaждaнинoм, чyвcтвyет cебя в прaве желaть дoбрa cвoемy oтечеcтвy, пoтoмy чтo нaхoдит в cердце cвoем и любoвь к oтечеcтвy и coзнaние, чтo никoгдa ничем не пoвредил емy".

          Tego Polace nie potrafia zrozumiec,ze mozno zyczyc cos dla ojczyzny,a nie dla siebie osobiscie.Polace to rozumieja nie tak,jak Rosjanie.Dla nas najwazniejsza wspolnota,dla Polakow -wlasna osoba.
          I to nie ma nic do wiary w dobrego Cara-batiuszke (to kolejny mit o Rosjanach)

          "Дo бoгa выcoкo, дo цaря дaлекo, нaм прocить o пoмoщи некoгo".
          • zlotamajka Re: Pisarz, historia i ewolucja 10.05.11, 20:56
            Mozesz to przetlumaczyc Igor? Google translate nie dziala u mnie.

            Co do Rosjan to nie tylko wspolnota (w Polsce tez byla ale inaczej) ale tez akceptacja losu i wspieranie sie. W Polsce od szlachty wywodzi sie samolubstwo, interesy i walka o "wolnosc" do czego doprowadzila to wiemy - targowicy i rozbojow. Ta mentalnosc doprowadzi Polske teraz tez tam.

            Co do Dostojewskiego bylo tam tez akceptacja los i przedewszystkim WYBAWIENIE po pokucie. Ale bezmozgowce tego nie rozumieja.
            • malkontent6 Re: Pisarz, historia i ewolucja 10.05.11, 21:00
              zlotamajka napisała:

              > przedewszystkim WYBAWIENIE po pokucie.

              Mańka, dlaczego niby mieli pokutować na Syberii "polscy przestępcy polityczni" (cytat ze Zbrodni i kary)?
              • igor_uk Re: Pisarz, historia i ewolucja 10.05.11, 21:16
                malkontent,cala "antypolskosc " Dostojewskiego w "Zbrodnie i Karze" byla ,chyba,w tych slowach:
                "В ocтрoге были тoже ccыльные пoляки, пoлитичеcкие преcтyпники. Те прocтo cчитaли веcь этoт люд зa невежд и хoлoпoв "
                Przetlumacze dla majki:
                "w wiezieniu byli takze i zeslani Polace ,przestepce polityczne.Te po prostu uwazali caly ten lud za nieukow i niewolnikow".
                malkontent.O kogo chodzi w tym kawalku,to co wytluscilem?

                p.s. twoj "cytata" nie byl cytatem.
                • zlotamajka Re: Pisarz, historia i ewolucja 10.05.11, 21:21
                  Malkontent czy ty wogole przeczytales Dostojewskiego?! W kazdym dziele POKUTE I WYBAWIENIE przechodza glowni bohaterowie. W Zbrodni i Karze, wybawienie znajduje Raskolnikow ktory tez przyjmuje pokute za swoje czyny. Jest tylko jedno lub dwa zdania o Polakach w calej ksiazce. Trzeba byc naprawde "geniuszem" by na tej bazie oceniac i interpretowac ksiazke.
                  • malkontent6 Re: Pisarz, historia i ewolucja 10.05.11, 21:25
                    zlotamajka napisała:

                    > Raskolnikow ktory tez przyjmuje pokute za swoje czyny.

                    Za swoje czyny!!! O ile pamiętam, ten koleś zarąbał kobietę siekierą. Ładny mi czyn.
                    • zlotamajka Re: Pisarz, historia i ewolucja 10.05.11, 21:29
                      I dreczylo go sumienie, przyznal sie do winy, przyjol pokute no i dostal wybawienie. Czy to nie jest jednym z glownych nauk Chrzescijanstwa! Czyli ze czlowiek moze odpokutowac i znalesc wybawienie! I czy to nie NAUKA UNIWERSALANA!
                  • wojciech.2345 Re: Pisarz, historia i ewolucja 10.05.11, 21:36
                    zlotamajka napisała:
                    Jest tylko jedno lub dwa zdania o Polakach w calej ksiazce. Trzeba byc naprawde "geniuszem" by na tej bazie oceniac i interpretowac ksiazke.
                    -----------------------------------------------------
                    Słabą masz pamięć. Ja także, ale pamiętasz kto wprosił się na stypę po śmierci kogoś tam?

                    A w Biesach pamiętasz kto był mentorem Stawrogina?
                • malkontent6 Re: Pisarz, historia i ewolucja 10.05.11, 21:28
                  Zdaniem Raskolnikowa (Dostojewskiego) polscy zesłańcy traktowali (rosyjskich współwięźniów albo wszystkich Rosjan) jak nieuków i niewolników.
            • igor_uk Re: Pisarz, historia i ewolucja 10.05.11, 21:07
              majka,bardzo chetnie:
              "Jestem wolnomyslicielem w tym samym sensie, w ktorym mozno nazwac wolnomyslicielem kazda osoba, ktora w glebi serca czuje sie wlasciwie Obywatelem, czuje ,ze ma prawo zyczyc dobra dla swojej Ojczyzny,a to dla tego,ze odnajduje w sercu swoim i milosc do Ojczyzny i swiadomosc,ze nigdy i w niczym nie zaszkodzil jej"
          • polski_francuz Wspolnota? 10.05.11, 21:06
            istota natury rosyjskiej jest strach przed bezlitosna wladza. I, z drugiej strony, jest niemoznosc dokonania czegokolwiek samemu: bo kraj za duzy, bo ludzie zbyt leniwi bo Oblomowi sie nie chce wstawac z lozka...

            Po lekturach Dostojewskiego czulem wlasnie te uczucie beznadziei i niemoznosci.

            I dlatego wole o wiele amerykanskie filmy, ktore wychowywaly swoich widzow na swoj optymistyczny sposob. Chociaz wielka sztuka one nie sa ale wychodzac z kina czuje sie nowa energie i optymistyczna wiare.

            Nie wiem czy ich kultura jest lokalna czy uniwersalna. Wiem, ze swiat sie potoczyl dalej bez ich wielkiego udzialu. I ze do tego rozwoju obecnie wiele nie wnosza.

            Nawiasem mowiac z pisarzy rosyjskich wolalem o wiele bardziej Babla (Benia Krzyk z Opowiadan Odeskich) czy niezrownanego Bulhakowa. I smieszni i szczerzy, pokazywali takich Rosjan, ktorych da sie lubic.

            PF
            • igor_uk Re: Wspolnota? 10.05.11, 21:19
              polski_francuz napisał: > Po lekturach Dostojewskiego czulem wlasnie te uczucie beznadziei i niemoznosci.<
              p_f,albo klamiesz ,ze czytales,a jak nie klamiesz,to straciles czas,poniewaz nic z Dostojewskiego nie zrozumiales. majka-rozumie.
              • zlotamajka Re: Wspolnota? 10.05.11, 21:26
                Igor, masz racje. Nawet jesli czytal to NIC nie zrozumial. Prawdopodobnie przeczytal Zbrodnie i Kare jako lektore czyli KARE a bylo to wiele lat temu i nic juz nie pamieta ale naturalnie sie wyraza ze znajomosca. Samo porownanie Dostojewskiego do Hollywoodu swiadczy o "profesorku".
                • polski_francuz Czemu sluzy literatura? 10.05.11, 21:37
                  I ci co z niej zostaje?

                  Dla mnie osobiscie to jest rozrywka i odpoczynek od pracy. Pamietam jak mialem 20 lat, mama mi to samo mowila o takiej literaturze, ktorej nie chciala czytac bo nie chciala tych problemow i smutkow, ktore i tak ma codzien. Dzisiaj mysle jak ona.

                  PF


                  • zlotamajka Re: Czemu sluzy literatura? 10.05.11, 22:02
                    Pewni ludzie czytaja by uciec a inni by cos zrozumiec. Ty nalezysz do tych pierwszych i jak widac malo rozumiesz. Chodzi tu o wiek. Dzieci, mlodziez i mlodzi ogolnie powinni czytac by zrozumiec siebie i swiat. Pozniej to moze mniej potrzebne. Ja teraz tez wiecej staiwam na doswiadczenie. Ale Dostojewski pomogl mi siebie sama zrozumiec i zrozumiec nature ludzka. Teraz czytam inne rzeczy ale wiele jemu zawdzieczam.
                    • igor_uk Re: Czemu sluzy literatura? 10.05.11, 22:21
                      majka,p_f,nieswiadfomie,sam zdradzil,skad jego plytkosc i malostkowosc.Jego Mama,jak kazda Mama,bronila go w dziecinstwie przed brutalnym swiatem (Pamietam jak mialem 20 lat, mama mi to samo mowila o takiej literaturze, ktorej nie chciala czytac bo nie chciala tych problemow i smutkow, ktore i tak ma codzien. )
                      • zlotamajka Re: Czemu sluzy literatura? 10.05.11, 22:28
                        Moja mama tego nie mowila. Wrecz odwrotnie. Mowila ze bedac mloda tez czytala bardzo duzo ale teraz nie ma czasu.
                  • eva15 Czemu sluzy literatura? 10.05.11, 22:50
                    polski_francuz napisał:

                    > Dla mnie osobiscie to jest rozrywka i odpoczynek od pracy.

                    No jeśli literatura ma dla ciebie tylko funkcję rozrywkową, to rzeczywiście pozostaje ci lektura Sienkiewicza i K. Maya (Winnetou).
                • eva15 Literatura a la komiksy 10.05.11, 22:54
                  Majka, p_f kilkakrotnie już podkreślał, że Mickiwicz i Sienkiewicz to byli jego pisarze, zapomniał chyba tylko dodać, że także K. May z eswoim "Winnetou" (może nie chciał, bo to Niemiec?).
                  Przy takim wyrobieniu literackim nie możesz oczekiwać zrozumienia dla istoty twórczości Dostojewskiego, bo zeby tą twórczość umieć odebrać, trzeba być nieco bardziej wyrobionym intelektualnie.
                  • zlotamajka Re: Literatura a la komiksy 10.05.11, 23:01
                    Majka, p_f kilkakrotnie już podkreślał, że Mickiwicz i Sienkiewicz to byli jeg
                    > o pisarze, zapomniał chyba tylko dodać, że także K. May z eswoim "Winnetou" (mo
                    > że nie chciał, bo to Niemiec?).
                    Czyli jego gust i poziom intelektualny pozostal na poziomie szkoly podstawowej i to niskiej. Bo o ile pamietam wiele z nas byla z niektorymi lekturami jak Sienkiewicz np o kilka lat do przodu.
                    A tu twierdzi ze inzynier/profesor. Wiecej od takiego moznaby wymagac.
                    • eva15 Re: Literatura a la komiksy 10.05.11, 23:25
                      Studia inżynierskie to wszędzie studia zawodowe a nie ogólnokształcące.
                      • zlotamajka Re: Literatura a la komiksy 10.05.11, 23:28
                        Tak. Moj ojciec to inzynier, znam tez innych inzynierow i zapewniam Cie, sa na duzo wyzyszym poziomie znajomosci i gustu literatury niz Sienkiewicz.
                        • eva15 Re: Literatura a la komiksy 10.05.11, 23:32
                          Wierzę, ale z całą pewnością nie wynieśli tego ze studiów. Aby inżynier miał dobre wykształcenia ogólne potrzebny jest odpowiedni dom rodzinny i dobre liceum oraz własna motywacja.
        • wojciech.2345 Re: Pisarz, historia i ewolucja 10.05.11, 20:50
          Posłuchaj Rudzielcu
          Słowianie są kiepscy w tzw. "twardej filozofii" (np. Kartezjusz, Kant, ...). Rosyjscy pisarze sprzedawali psychologizujące filozoficzne kawałki w literackim ubranku. Inaczej nie umieli. A co do Dostojewskiego, to wymiar rosyjskiej duszy ma charakter lokalny, a nie uniwersalny.

          Dostojewski nie rozumiał Świata.
          Eto wsio.
          • igor_uk Re: Pisarz, historia i ewolucja 10.05.11, 20:57
            wojtus,pamjetam nasza ostatnia dyskusje,gdzie ty wykazal sie tak "gleboka wiedza",ze po dzien dzisiejszy dostaje spazm ze smiechu.
            Mam nadzieje,ze dzis rowniez wykazazesz sie czyms podobnym.
            • walter622 Re: Pisarz, historia i ewolucja 10.05.11, 21:41
              igor_uk napisał:
              > po dzien dzisiejszy dostaje spazm ze smiechu.

              Nie Ty jeden - "czeczeńskie księżniczki" faktycznie się jemu udały. No i te powołanie się na Lermontowa i Tołstoja było naprawdę super. Można tylko pogratulować jemu wiedzy.

              Coś nie widzę borrata - forumowego wielkiego "znawcy" Dostojewskiego. Zaraz zacznie opowiadać, że Dostojewski był pedofilem i na dowód tego odkrywczego twierdzenia będzie wskazywał ... brak jakichkolwiek w tym zakresie dowodów.
          • zlotamajka Re: Pisarz, historia i ewolucja 10.05.11, 20:57
            Na bazie ktorego dziela tak twierdzisz?! Nastepnie nazywanie wielkiego pisarza grafomanem to kompletny brak szacunku. Grafomanie to ty a moze my wszyscy na forum uprawiamy.
            • wojciech.2345 Re: Pisarz, historia i ewolucja 10.05.11, 21:21
              Posłuchaj raz jeszcze Rudzielcu
              popatrz na aksjologię Dostojewskiego. Dla niego "car = Bóg", a dla Polaków od wieków "król = ten, którego wybraliśmy". On bidulek tego nie rozumie.

              Zapewne uważał Polaków za dziwaków i to w najlepszym razie.
              No i gdzie ta uniwersalność przekazu Dostojewskiego?
              • igor_uk Re: Pisarz, historia i ewolucja 10.05.11, 21:34
                durny wojtus,zamiast tego,zeby czytac Dostojewskiego,naczytal sie Zygmunta Freuda.
                wojtus,debilek,trzeba czytac dzielo klasyka,a nie opracowan psychiatry.Zreszta i sam Zygmunt Freud uwazal,ze Dostojewskiego trzeba stawiac w jednym szeregu z Szekspirem.

                p.s. wojtus,tak zlozylio sie,ze czytalem Freuda (ДОСТОЕВСКИЙ И ОТЦЕУБИЙСТВО) i ty wlasnie zywcem wszystko od niego sciagnal,udajac,ze cos czytales z Dostojewskiego. Nie zawiodles mnie swoja "wiedza".Mam kolejny ubaw z ciebie.
              • zlotamajka Re: Pisarz, historia i ewolucja 10.05.11, 21:35
                Wojtus, Dostojewski jest na zbyt wysokim poziomie dla ciebie. Swiadczy fakt ze go nie czytales, cytujesz jakis glupi artykul innego glupca ktory tez Dostojewskiego nie czytal a swiadczy to tym to ze na bazie doslownie kilku zdan proboje "analizowac" dorobek tego wielkiego pisarza.
                • wojciech.2345 Re: Pisarz, historia i ewolucja 10.05.11, 21:39
                  Rudzielcu
                  kluczem jest rozumienie aksjologii. Wtedy rozumiesz jakimi nićmi jest szyte ubranko.

                  Nie podjęłaś tematu.
                  • igor_uk Re: Pisarz, historia i ewolucja 10.05.11, 21:50
                    wojtus,ale pierdzielc z ciebie! Nad czym dyskutowac? Nad dorobkiem literaturnym Dostojewskiego,czy nad praca Freuda?

                    p.s Co,myslales ze "blysniesz tu wiedza",a okazalo sie,ze kolejny raz wpadles w kaluze?
                  • zlotamajka Re: Pisarz, historia i ewolucja 10.05.11, 22:08
                    I ty Wojtus chlubisz sie aksjologia?! hahaha. Ty ktory oceniasz dziela na bazie kilku zdan i z jednej tylko strony 'oceny Polakow". Kiedy ksiazki sa o czym calkiem innym a czego ty nie rozumiesz.
                    • wojciech.2345 Re: Pisarz, historia i ewolucja 10.05.11, 22:18
                      Rudzielcu
                      Dostojewski mógł nie podzielać stosunku Polaków do władzy (króla), ale skąd bierze przekonanie o trafności jego i Rosjan poglądu jak ma wyglądać relacja: obywatel - władza? Gdyby podjął tę kwestię w kategoriach uniwersalnych, to przynajmniej byłby powściągliwy w ocenie Polaków.

                      Nie umiał tego zrobić.
                      • zlotamajka Re: Pisarz, historia i ewolucja 10.05.11, 22:23
                        Dostojewski problemu obywatel-wladza NIGDY nie podejmowal i tym problemem sie NIE zajmowal.

                        Dostojewski sie zajmowal RELACJAMI CZLOWIEKA Z SAMYM SOBA JAK I Z BOGIEM. I na tym polega jego uniwersalnosc. Dalej sie lepiej nie wyrazaj bo takich bzdur to dawno nie czytalam.
                        • wojciech.2345 Re: Pisarz, historia i ewolucja 10.05.11, 22:28
                          No cóż Majka
                          przeczytałem kiedyś daaaawno temu Dostojewskiego prócz Braci Karamazow.
                          I nie przeczytam.

                          Jakoś nie mam ochoty.
                          Rozczarował mnie gość.
                          • zlotamajka Re: Pisarz, historia i ewolucja 10.05.11, 22:35
                            > Rozczarował mnie gość.

                            Na pewno nad tym ubolewa.

                            No cóż Majka
                            > przeczytałem kiedyś daaaawno temu Dostojewskiego prócz Braci Karamazow.
                            > I nie przeczytam.

                            I tez na pewno jako karna lektore z ktorej widac nic nie zrozumiales. Ale najwiecej masz to powiedzenia.
                      • igor_uk Re: Pisarz, historia i ewolucja 10.05.11, 22:28
                        pierdzielcu,daj spokoj z tymi slowami.
                        Dostojeski mial bardzo trudne stosunki z wladza,od uczestnictwa w ruchach,ktore mieli za cel carozabostwo, a takze likwidacje calej wladzydo (na ostatnim odcinku zycia) wejscia do carskiego Dworu.Ty ze wszystko sprowadziles do tezy,ktora tak cie pasuje.A jak ze,Rosjanin to przeciez rab,niewolnik.
                        Za malo wiesz o Dostojewskim i nic z niego nie czytales.
                        • malkontent6 Re: Pisarz, historia i ewolucja 10.05.11, 22:36
                          A czy on nie był rosyjskim monarchistą (nie wiem jak się na to mówi w Rosji - może carystą)?
                          • zlotamajka Re: Pisarz, historia i ewolucja 10.05.11, 22:40
                            Azbesciarz, idz podyskutuj lepiej o wojsku rosyjskim. To zbyt gleboki i trudny temat dla ciebie.
                            • malkontent6 Re: Pisarz, historia i ewolucja 10.05.11, 22:43
                              Mańka, ja też cię lubię.
                              • igor_uk Re: Pisarz, historia i ewolucja 10.05.11, 22:54
                                malkontent,tylko ja ,jak na razie mam, do ciebie cierpliwosc.Dla tego odpowiem na twoje pytanie.
                                Dostojewski nigdy nie byl monarchistem (wlasnie tak nazywa sie w Rosji to,o co cie chodzi).Wielu myli jego wiare w Prawoslawie,z Wiara w cara.
                                "Нacтoлькo ты рyccкий, нacкoлькo ты прaвocлaвный" ( Na tyle jestes Rosjaninem, na ile jestes prawoslawnym) Fiodor Dostoewski.
                                • malkontent6 Re: Pisarz, historia i ewolucja 10.05.11, 23:00
                                  igor_uk napisał:

                                  > malkontent,tylko ja ,jak na razie mam, do ciebie cierpliwosc.

                                  Doceniam to ale wnioskuję, że nie lubisz odpowiadać na pytania.
                                  • igor_uk Re: Pisarz, historia i ewolucja 10.05.11, 23:05
                                    malkontent, o co cie chodzi? Przeciez odpowiedzialem na twoje pytanie (zauwaz,nie do mnie bylo skierowano).
                                    • malkontent6 Re: Pisarz, historia i ewolucja 11.05.11, 00:09
                                      igor_uk napisał:

                                      > Przeciez odpowiedzialem na twoje pytanie (zauwaz,nie do mnie bylo skierowano).

                                      Pytanie było skierowane do ciebie. Jest bezpośrednio pod tym postem:
                                      forum.gazeta.pl/forum/w,50,125072223,125078568,Re_Pisarz_historia_i_ewolucja.html
                                • eva15 Nieśmiertelny słoń a sprawa polska M. Skłodowskiej 10.05.11, 23:20
                                  igor_uk napisał:

                                  > Dostojewski nigdy nie byl monarchistem (wlasnie tak nazywa sie w Rosji to,o co
                                  > cie chodzi).Wielu myli jego wiare w Prawoslawie,z Wiara w cara.

                                  No właśnie i tu jest problem. Dostojewski jest pisarzem do głębi prawosławnym, może przez to mało dla zwykłych Polaków zrozumiałym. Jego podejście do losu człowieka, do jego przeznaczenia, i samodoskonalenia się, do poczucia wspólnoty jest umocowane w chrześcijaństwie prawosławnym, mocno w tym aspekcie odmiennym od katolickiego, czy protestanckiego.

                                  Z drugiej jednak strony mimo tego bardzo konkretnego osadzenia w prawosławiu Dostojewski jest dobrze rozumiany/odczytywany na Zachodzie i niezwykle ceniony. W zasadzie stawia się go na równi z Szekspirem - a potem długo, długo nic i dopiero cała reszta.

                                  Zastanawia, że Zachód potrafi odczytać i rozumieć Dostojewskiego, a Polacy na ogół nie. Jednym (z kilku) wytłumaczeń tego fenomenu jest typowo polska - świetnie podsumowana przez St. Zeromskiego ("Przedwiośnie") a spopularyzowana przez Marię Skłodowską-Curię polskocentryczność.
                                  Skłodowska-Curie (czerpiąc z Zerpmskiego) powiedziała na jakimś ofoiclanym spotkaniu, że Polacy to taki naród, który wszystko bierze do siebie i pod tym kątem rozpatruje rzeczywistość. Gdyby słoń był tematem konkursu literackiego, to Polacy natychmiast analizowaliby aspekt "słoń a sprawa polska".
                                  No i właśnie ta polskocentryczność jest, obok braku umiejętności wgłębiania się w filozofię Dostojewskiego, powodem niechęci przeciętnego Polaka do Dostojewskiego. Wszalk Dostojewski nie lubił Polaków, ba śmiał ich krytykować.

                                  • igor_uk Re: Nieśmiertelny słoń a sprawa polska M. Skłodow 10.05.11, 23:28
                                    Ewa,o tym ze Dostojewski byl w jakims stopniu polakozercem,dowiedzialem sie dopiero ,jak przyjechalem do Polski.w dyskusjach na ten temat,wiekszosc mnie odpowiadala ,jak amen w pacierzu,ze Dostojewski nie lubil Polakow i kropka.Wiekszosc z trudem mogla wyliczyc wiecej niz dwa utwora Dostojewskiego,a o tym zeby przytoczyc chociaz by jedno zdanie z utworow,to nie bylo mowy.Po prostu Polace wiedza,ze Dostojewski nie lubil ich i koniec.
                                    Nawet tu,w tym watku,jak okazalo sie,zalozyciel nic o tworczosci tego,na czesc ktorego zalozyl watek,nie wie.
                                    • eva15 Doskonała analiza stosunku Dostojewski - Polacy 10.05.11, 23:52
                                      Jak zwykle niezastąpiony prof. Łagowski daje doskonałą analizę stosunku Dostojewski - Polacy. Mało kto chyba tak doskonale wyłapał polski dualizm jak właśnie Dostojewski. Szczerze zachęcam do przeczytania całego artykułu, bo bardzo warto. Daję próbkę:

                                      "Wielu się zastanawiało, dlaczego wizerunek Polaków w powieściach Dostojewskiego jest zawsze negatywny. Pisarz, który rehabilitował moralnie ludzi upadłych i nawet zbrodniarzom okazywał litość, dla Polaków miał tylko pogardę. (...)
                                      Dostojewski zdumiewająco trafnie uchwycił pewien typ Polaka występującego w życiu publicznym i przez to dającego się lepiej poznać niż reszta prowadząca skromne życie, poddane dyscyplinie pracy (...)

                                      Polacy u Dostojewskiego - pisze Stempowski - \"zbudowani są z dwu przeciwstawiających się sobie części. Jedna z nich składa się z drażliwego poczucia miłości własnej i honoru, nieco formalnej troski patriotycznej, mistycznej wiary w swą wartość, namaszczenia i przywiązania do uroczystych form bycia. Druga składa się ze zręczności rzezimieszków chwytających każdą okazję, z zupełnego braku skrupułów i ambicji. (...) Te dwie na pozór niemożliwe do pomieszczenia wewnątrz jednej postaci, grupy rysów połączone są ze sobą i jak gdyby wytłumaczone brakiem odczucia rzeczywistości, samokrytycyzmu i zdolności wniknięcia we wrażliwość osób innych\".
                                      Są fałszywymi hrabiami (za granicą) i równie fałszywymi cierpiętnikami (za granicą i u siebie).
                                      Powieści Dostojewskiego w całości nie są w taki sposób realistyczne jak utwory Czechowa czy Tołstoja, nie dają prawdziwego obrazu Rosji, jak tamte, ale zawierają części i wątki, które są rewelacyjnie odkrywcze i prawdziwe. Należą do nich opisy, które Polakom wydają się karykaturą."

                                      www.przeglad-tygodnik.pl/pl/node/12656
                                      • malkontent6 Re: Doskonała analiza stosunku Dostojewski - Pola 11.05.11, 00:16
                                        Ewciu, a powiedz mi na jakiej podstawie Dostojewski pisał swoje oceny charakteru Polaków? Czy on mieszkał w Polsce? Być może spotykał Polaków na zesłaniu, być może obserwacje Raskolnikowa są jego własnymi?
                                        • eva15 Re: Doskonała analiza stosunku Dostojewski - Pola 11.05.11, 00:20
                                          Przeczytaj uważnie życiorys Dostojewskiego, to się dowiesz. Znał Polaków tak z zesłania jak i z dworów Pitera, a obserwatorem był doskonałym.
                                          • malkontent6 Re: Doskonała analiza stosunku Dostojewski - Pola 11.05.11, 03:03
                                            eva15 napisała:

                                            > Przeczytaj uważnie życiorys Dostojewskiego, to się dowiesz.

                                            Dziękuję za odpowiedź.
                                      • zlotamajka Re: Doskonała analiza stosunku Dostojewski - Pola 11.05.11, 00:34
                                        Przeczytalam. Nie calkiem zgadzam sie z ta analiza. Po pierwsze, opis Polakow nie jest ZAWSZE negatywny. W Listach z Podziemia, jak dystans nam przypomnial, Dostojewski pisze o Polakach z wielkim szacunkie. Tak w przypadku biczowania jak i strajku glodowego, jest pelen podziwu poczuciu honoru i dumy.

                                        Nastepnie, Dostojewski zdaje sie znal Polakow ze zsylki a to byli polityczni nieprzychylni do Rosji. No i Dostojewski opisuje ich jako trzymajacych sie odrebnie (pisze z pamieci) i jakoby niedostepnych. Calkiem mozliwe ze polscy wiezniowie wlasnie trzymali sie odrebnie i dawali takie wrazenie. Dostojewski bral wiele postaci jak i sytuacji w ksiazkach z wlasnego doswiadczenia. Chocby Raskolnikow jest na bazie prawdziwej osoby ktora Dostojewski spotkal na Sybirze.

                                        Powieści Dostojewskiego w całości nie są w taki sposób realistyczne jak utwory Czechowa czy Tołstoja, nie dają prawdziwego obrazu Rosji

                                        Tu sie calkiem nie zgadzam. Tolstoj i Czechow opisywali zycie na wsi i wsrod szlachty. Dostojewski posrod mieszczan i klasy sredniej. Jak powyzej napisalm, Dostojewski bral wielu bohaterow i sytuacja ze swojego zycia. Wiele z nich jest wrecz biograficzna.

                                        Interpretacje mozna miec rozne, naturalnie. Zdaje mi sie im prostsze tym lepsze. Lagowski troche przeanalizowuje to wegdlug mnie.
                                        • eva15 Re: Doskonała analiza stosunku Dostojewski - Pola 11.05.11, 00:54
                                          zlotamajka napisała:

                                          > Przeczytalam. Nie calkiem zgadzam sie z ta analiza. Po pierwsze, opis Polakow
                                          > nie jest ZAWSZE negatywny. W Listach z Podziemia, jak dystans nam przypomnial,
                                          > Dostojewski pisze o Polakach z wielkim szacunkie. Tak w przypadku biczowania j
                                          > ak i strajku glodowego, jest pelen podziwu poczuciu honoru i dumy.

                                          Przypominam cytat o tej stronie Polaków, która zapewne budziła podziw Dostojewskiego:

                                          Jedna z nich składa się z drażliwego poczucia miłości własnej i honoru, nieco formalnej troski patriotycznej, mistycznej wiary w swą wartość

                                          > Nastepnie, Dostojewski zdaje sie znal Polakow ze zsylki a to byli polityczni ni
                                          > eprzychylni do Rosji. No i Dostojewski opisuje ich jako trzymajacych sie odreb
                                          > nie (pisze z pamieci) i jakoby niedostepnych. Calkiem mozliwe ze polscy wieznio
                                          > wie wlasnie trzymali sie odrebnie i dawali takie wrazenie.

                                          Dostojeski znał Polaków, polską szlachtę również i z Petersburga i widział jak ona się w pobliżu dworu zachowuje, wisząc u pańskiej klamki.

                                          > zlachty. Dostojewski posrod mieszczan i klasy sredniej. Jak powyzej napisalm,
                                          > Dostojewski bral wielu bohaterow i sytuacja ze swojego zycia. Wiele z nich je st wrecz biograficzna.

                                          Owszem, ale mimo to - Dostojewski koncetrował się głównie na psychice, filozoficznych/moralnych rozsterkach wewnętrznych, a nie na opisie konkretnej rzeczywistości, ta stanowiła TYLKO ramy. I właśnie dlatego jest uniwersalny, ponadczasowy.
                                          • zlotamajka Re: Doskonała analiza stosunku Dostojewski - Pola 11.05.11, 01:03
                                            > Owszem, ale mimo to - Dostojewski koncetrował się głównie na psychice, filozofi
                                            > cznych/moralnych rozsterkach wewnętrznych, a nie na opisie konkretnej rzeczywi
                                            > stości, ta stanowiła TYLKO ramy. I właśnie dlatego jest uniwersalny, ponadczaso
                                            > wy.

                                            Otoz to. Jednak te ramy byly mieszczanskie w przypadku Dostojewskiego i szlacheckie w przypadku Tolstoja dla ktorego rzeczywistos tez stanowila tylko ramy. Dlatego nie mozna bazowac analiz na bazie kilku nie zbyt istonych scen.
                                            • eva15 Re: Doskonała analiza stosunku Dostojewski - Pola 11.05.11, 01:09
                                              Tołstoj namalował genialnie obraz Rosji i jej zmagania, Dostojewski obraz ducha i jego zmagania.
                                              • zlotamajka Re: Doskonała analiza stosunku Dostojewski - Pola 11.05.11, 01:21
                                                > Tołstoj namalował genialnie obraz Rosji i jej zmagania, Dostojewski obraz ducha
                                                > i jego zmagania.
                                                Ogolnie to zgoda. Zmagania Rosji byly jakoby tematem Wojny i Pokoju. Anna Karenina jak i Wybawienie to juz cos innego no i we wszystkich bylo o zmaganiu ducha. Mnie chodzilo ze Tolstoj i Dostojewski pochodzili z roznych srodowisk. Naturalnie istota sprawy u Dostojewskiego to zmaganie ducha a reszta to zwykla framuga. U Tolstoja sprawy zewnetrzne graly wieksza role.
                                                • eva15 Re: Doskonała analiza stosunku Dostojewski - Pola 11.05.11, 01:26
                                                  No to się zgadzamy i teraz muszę już spadać.
                                  • zlotamajka Re: Nieśmiertelny słoń a sprawa polska M. Skłodow 10.05.11, 23:33
                                    Nie wiem czy to polskocentryzm jest powodem takiego niezrozumienia i braku szacunku dla Dostojewskiego. Moze po czesci wraz z niechecia do wszystkiego zwiazanego z Rosja. I z tad sie to bierze. A wiec nikt nawet nie probuje wglebic sie w Dostojewskiego. Dochodzi do tego fakt ze tematy jakie on porusza jak przeznaczenie, wybawienie, relacje czlowieka z samym soba i z Bogiem itd. dla wielu sa zbyt trudne i niezrozumiale no i poza ich kresem zainteresowan.
                                    • eva15 Re: Nieśmiertelny słoń a sprawa polska M. Skłodow 10.05.11, 23:55
                                      Majka, przeczytaj artykuł do którego link podałam powyżej do Igora , na pewno Cię zainteresuje.
                                  • jk2007 Dostojewski wynalazl "polaczkow" 10.05.11, 23:38
                                    • igor_uk Re: Dostojewski wynalazl "polaczkow" 10.05.11, 23:45
                                      "Рyccкие пoлячки"
                                      W Rosji slowo Polaczek nie znaczy cos zlego.Polaczek,Polaczka i co w tym takiego?
                                      Рoccийcкие вoлейбoлиcтки oдoлели пoлячек
                                      • jk2007 Re: Dostojewski wynalazl "polaczkow" 10.05.11, 23:48
                                        … Бaбyшкa тoтчac же пoпрocилa крyперa рacпoрядитьcя, и кaк oбa пoлячкa ни кричaли (тoчнo двa пoймaнные в рyки петyхa),
                                        dostoevskiy-fm.ru/dostoevski-8.php?index=59
                                    • eva15 Dostojewski zdefiniował "polaczkow" 10.05.11, 23:56
                                      On ich nie wynalazł/wymyślił, lecz odkrył to, co było (jest) i zdefiniował.
                                      • jk2007 Re: Dostojewski zdefiniował "polaczkow" 10.05.11, 23:58
                                        eva15 napisała:

                                        > On ich nie wynalazł/wymyślił, lecz odkrył to, co było (jest) i zdefiniował.

                                        subjektywnie
                                        • eva15 Re: Dostojewski zdefiniował "polaczkow" 11.05.11, 00:03
                                          No tak, obiektywny możesz być pewnie tylko ty.
                                          • jk2007 Re: Dostojewski zdefiniował "polaczkow" 11.05.11, 00:09
                                            eva15 napisała:

                                            > No tak, obiektywny możesz być pewnie tylko ty.

                                            mozemy pospacerowac biala noca sladami Raskolnikowa....
                                            • eva15 Re: Dostojewski zdefiniował "polaczkow" 11.05.11, 00:14
                                              Szukasz guza?
                                              • jk2007 Re: Dostojewski zdefiniował "polaczkow" 11.05.11, 00:16
                                                raczej przygody
                                                • eva15 Re: Dostojewski zdefiniował "polaczkow" 11.05.11, 00:22
                                                  I liczysz na nią u mnie? Takich chętnych to sporo już było, więc jestem grymaśna.
                                                  • jk2007 Re: Dostojewski zdefiniował "polaczkow" 11.05.11, 00:28
                                                    "Вcе тoлькo нaчинaетcя..." (Федoр Дocтoевcкий)
                                                  • eva15 Re: Dostojewski zdefiniował "polaczkow" 11.05.11, 00:43
                                                    I co dalej?
                                                  • jk2007 Re: Dostojewski zdefiniował "polaczkow" 11.05.11, 00:51
                                                    uratuje Ciebie :)
                                                  • eva15 Re: Dostojewski zdefiniował "polaczkow" 11.05.11, 00:57
                                                    Gadasz jak z tanich filmów Hollywoodu. Zdaje się, że w "Pretty Woman" główna bohaterka obiecuje głównemu bohaterowi ratunek.
                                                  • jk2007 Re: Dostojewski zdefiniował "polaczkow" 11.05.11, 01:06
                                                    gadam jak bohater z opowiesci Dostojewskiego
                                                  • eva15 Re: Dostojewski zdefiniował "polaczkow" 11.05.11, 01:11
                                                    Mimo to nie wierzę, że inny człowiek może mnie zbawić. Tak więc z twojej kandydatury nici.
                                                  • jk2007 Re: Dostojewski zdefiniował "polaczkow" 11.05.11, 01:14
                                                    lepej dac chlopakom niz robakom (polski folklor)
                                                  • eva15 Re: Dostojewski zdefiniował "polaczkow" 11.05.11, 01:20
                                                    Pewnie, że tak. Ale chłopaków trzeba sobie dobierać.
                                                  • jk2007 Re: Dostojewski zdefiniował "polaczkow" 11.05.11, 01:23
                                                    przyznaje, ze masz gust. Ech, kochamy kobiet ktore nas wybrali
                                                  • eva15 Re: Dostojewski zdefiniował "polaczkow" 11.05.11, 01:27
                                                    Są jakieś powody dla których czujesz się wybrany?
                                  • malkontent6 Monarchista czy nie? 11.05.11, 14:13
                                    eva15 napisała:

                                    > No właśnie i tu jest problem. Dostojewski jest pisarzem do głębi prawosławnym,

                                    Gdzieś tam, głęboko w pamięci, miałem zapisane, że gdzieś, kiedyś czytałem o skłonnosciach monarchistycznych Dostojewskiego. Dzięki współczesnej technologii znalazłem być może to, co mnie kiedyś zastanowiło.

                                    http://books.google.com/books?id=iAs4Lz5yog0C&pg=PA279&lpg=PA279&dq=monarchist+dostoevsky&source=bl&ots=VqzBEZQr9Z&sig=_WKuZx3JW8Zb0qMsjK1Dyo6YCBs&hl=en&ei=hHnKTZzTNsXn0QHsiNiYCQ&sa=X&oi=book_result&ct=result&resnum=2&ved=0CBwQ6AEwAQ#v=onepage&q=monarchist%20dostoevsky&f=false

                                    Nie jest to oczywiście z mojej strony zarzut w stosunku do pisarza ale pozwala go chyba lepiej zrozumieć.


                                    > No i właśnie ta polskocentryczność jest,

                                    Rosjanom jest trudno zrozumieć, że Polacy pod zaborami czuli niechęć to okupantów i dlatego nasze marzenia o niepodległości mogły byc odczytane jako polskocentryczność. Żeromskiego i Skłodowskiej raczej bym do tego nie mieszał.
                                    • zlotamajka Re: Monarchista czy nie? 11.05.11, 20:54
                                      Malkontent, gdzie w tym twoim artykule pisze ze Dostojewski byl monarchista? Cytat! Nastepnie trzeba to rozumiec w swietle czasow. W wiekszej czesci Europy wtedy byla monarchia.

                                      Patrzac na Dostojewskiego z punktu widzenia politycznego czy relacji obywatel-wladza nie pomoze ci Dostojewskiego zrozumiec bo tymi tematami sie Dostojewski nie zajmowal. Ale bez znania i rozumienia Chrzescijanstwa Dostojewskiego tez nie zrozumiesz. CHRZESCIJANSTWO JEST KLUCZEM DO ZROZUMIENIA DOSTOJEWSKIEGO. Nie polityka.
                                      • malkontent6 Re: Monarchista czy nie? 11.05.11, 21:12
                                        zlotamajka napisała:

                                        > Malkontent, gdzie w tym twoim artykule pisze ze Dostojewski byl monarchista? Cytat!

                                        Na dole strony 279 cytowane sa słowa Dostojewskiego:

                                        "I have definitely become an uncompromising monarchist when it comes to Russia."

                                        O jego sympatiach monarchistycznych czytałem gdzieś wiele lat temu dlatego zapytałem o zdanie forumowych znawców ale z jakiegoś powody spotkałem się z gwałtowną, nerwową reakcją.
                        • zlotamajka Re: Pisarz, historia i ewolucja 10.05.11, 22:38
                          Wlasnie do tego sie przyznal. Czytal daaaaawno temu. Czyli tak ja PF, hahaha
      • swiblowo "Nie ma nienawisci" 11.05.11, 04:22
        polski_francuz napisał:
        > Podczas Twojej nieobecnosci forum ewoluowalo. Rusofile stali sia bardziej ludzc
        > y i kolezenscy. Jest jeszcze jeden czy drugi nick niepoprawny. Ale tenor jest s
        > pokojniejszy. I nie ma nienawisci.

        - A to dzieki P_F. Dal "lekcje" na forum Bliski Wschod.
        Dostalo sie wszystkim winnym jak kozie za obierki.
    • malkontent6 Re: grafoman Dostojewski 10.05.11, 20:28
      Lew Tołstoj w "Opowieściach sewastopolskich" też wyrażał się o Polakach z pogardą.
    • zlotamajka Re: grafoman Dostojewski 10.05.11, 20:32
      Czy ty choc jedno dzielo Dostojewskiego przeczytales?! O zrozumieniu juz nie wspomne.
    • zlotamajka troche szacunku dla wielkiego pisarza 10.05.11, 20:44
      Dostojewski jest wielkim pisarzem swiatowej slawy. Mial olbrzymi talent do dawania psychologicznej glebi swoim bohaterm i prezentowaniu natury ludzkiej. Jego dziela to psychologia i filozofia czyli studium natury i przeznaczenia ludzkosci. Analiza na bazie doslownie kilku zdan czy paragrafow we wszystkich dzielach wlacznie (przeczytalam je wszystkie) o Polakach jest calkowitym dnem, glupota i brakiem szacunku dla wielkiego pisarza i jego dorobku. A tak naprawe co do glebi i jakosci dziel to nawet Mickiewicz o Sienkiewiczu nie wspomne Dostojewskiemu do stop nie siega. Tak MIckiewicz jak i Sienkiewicz to powiastki dla malych dzieci w porownaniu. Bardzo patryiotyczne naturalnie. Jedynie Norwid i Reymond z polskich pisarzy maja pewna glebie.
      • eva15 Re: troche szacunku dla wielkiego pisarza 10.05.11, 22:56
        I jeszcze B. Prus, dodałabym.
        Majka, dobra jesteś, zwłaszcza zważywszy, że jako dziecko wyjechałaś z PL.
        • zlotamajka Re: troche szacunku dla wielkiego pisarza 10.05.11, 23:08


          > I jeszcze B. Prus, dodałabym.
          Fakt. O Prusie zapomnialam. Dosc dobry byl. Wolalam jednak Reymonda. A Dostojewski to zawsze byl moim ulubionym powiesciopisarzem. A raczej od czasu jak przeczyalam Zbrodnie i Kare (pierwsza ksiazke Dostojewskiego ktora przeczytalam). Mozna go porownac do Szekspira, Goethego i Miltona. Tylko ze pierwsi pisali wierszem a Dostojewski proza.

          Majka, dobra jesteś, zwłaszcza zważywszy, że jako dziecko wyjechałaś z PL.
          No coz. Czytalo sie to i owo.
          • eva15 Re: troche szacunku dla wielkiego pisarza 10.05.11, 23:24
            Prus to dla mnie "Lalka" i Dzienniki - to było dobre. Reymont jest bezdyskusyjnie dobry.
            Stawianie Dostojewskiego w jednym rzędzie z Szekspirem jest na Zachodzie normą, piszę o tym w poście do Igora.
            • igor_uk Re: troche szacunku dla wielkiego pisarza 10.05.11, 23:30
              "Lalka " Prusa,to moje pierwsze spotkanie z polska literatura.Dodam,ze odbylo sie to "spotkanie",jak mialem 14 lat.I poszlo ,pojechalo.
              • eva15 Re: troche szacunku dla wielkiego pisarza 11.05.11, 00:02
                "Lalka" jest dobra, bo dobrze pokazuje stan polskich umysłów w dobie uprzymysłowienia panującej na Zachodzie. Czyli dobrze pokazuje przyczyny polskiego zacofania, które chce się po dziś dzień przypisywać zaborom, "waporom", wojnom i panowaniu ZSRR w PL. "Lalka" nie zwala winy na innych.
    • br0fl0vski Re: grafoman Dostojewski 10.05.11, 21:09
      www.icl-fi.org/english/wv/931/national-question.html
      • tojabogdan A Mickiewicz to kto? 10.05.11, 21:22
        Na pewno nie Polak, bo urodził się na Białorusi (Zaosie), mówił o Litwie "ojczyzna moja", dużo czasu żył w Paryżu, zmarł w Turcji, a więc?
        Więc jakiś tam kosmopilta, pewnie mason i cyklista, o może nawet żyd?
        Gdy stosuje się taką właśnie debilną logikę, wnioski są też debilne, albo nawet imbecylne.
        Jest metoda żywcem z najlepszych faszystowskich czy radiomaryjnych wzorów.
        • zlotamajka Re: A Mickiewicz to kto? 10.05.11, 21:31
          Troche szacunku dla MIckiewicza. Jemu brakowalo glebi. Pan Tadeusz to zwykla zasciankowa historyjka. Tylko Polak ja zrozumie bo i tylko do Polakow pisana.
          • tojabogdan uważam Mickiewicza za geniusza, 10.05.11, 21:41
            i wcale nie jestem w tym odosobniony,
            by znaleźć przyjemność w czytaniu chociażby Pana Tadeusza, trzeba już określonej dojrzałości,



            zlotamajka napisała:

            > Troche szacunku dla MIckiewicza. Jemu brakowalo glebi. Pan Tadeusz to zwykla
            > zasciankowa historyjka. Tylko Polak ja zrozumie bo i tylko do Polakow pisana.
            >
            • zlotamajka Re: uważam Mickiewicza za geniusza, 10.05.11, 22:04
              Pan Tadeusz jest pieknym dzielem ale jakby nie patrzec jest plytkie. Bohaterom jak i opowiesci brak glebi. To historyjka dla dzieci i Mlodej mlodziezy.
      • igor_uk Re: grafoman Dostojewski 10.05.11, 21:23
        a to jest ciekawe:
        "And in another article, “Democratic Panslavism” (1849), he concluded:

        “We repeat: Except for the Poles, the Russians and at best the Slavs in Turkey, no Slavic people has a future, for the simple reason that all other Slavs lack the most basic historic, geographic, political and industrial prerequisites for independence and vitality.”
        • bogumilka Dostojewski był wielkim pisarzem, bo 10.05.11, 21:43
          potrafil pisać i opisywać psychologię człowieka.
          • bogumilka Ale Polaków nie lubił i to też fakt. 10.05.11, 21:44
            Wszyscy Polacy w jego powieściach to obłudne i zarozumiałe "polaczki".
            • bogumilka Conrad napisał "W oczach Zachodu" 10.05.11, 21:46
              jako swego rodzaju odpowiedź na poglądy Dostojewskiego.
            • dystans4 Re: Ale Polaków nie lubił i to też fakt. 10.05.11, 22:46
              Najczęściej tak bywało. Charakterystyczne dla ludzi różnych nacji, że kiedy decydują się na uznanie nowej identyczności narodowej, do porzuconej czują głęboki resentyment. Wydaje mi się być to kompensacją (cienia poczucia winy).
              Ale nieprawda, że u Dostojewskiego jest wyłącznie negatywny obraz Polaka. We Wspomnieniach z domu umarłych jest opis przybycia do więzienia Polaka, którego zastępca komendanta kazał wybatożyć. Polak ani jęknął. Później ten zastępca dostał szefa za to, co zrobił, zelżony.
              Tak, że różnie to z Dostojewskim bywało.
              Wielki pisarz, znawca ludzkiej duszy i własnej kultury. A że ukazywał jej ciemne, niepokojące strony, chwała mu. To, jak powiedział C. G. Jung, droga i zapowiedź wyzdrowienia.
              --
              Na własne życzenie, 2345, robisz z siebie półgłówka. Szkoda, że w pewnym stopniu kompromitujesz i nas.
              Cóż...
              buldog.
              • malkontent6 Re: Ale Polaków nie lubił i to też fakt. 10.05.11, 22:51
                dystans4 napisał:

                > nowej identyczności narodowej,

                Indentyczności czy tożsamości?
                • dystans4 Re: Ale Polaków nie lubił i to też fakt. 10.05.11, 23:31
                  ...uznanie nowej identyczności narodowej...
                  --
                  Chodzi o identyfikowanie się. O akt woli. Nie o identyczność wynikającą z pochodzenia.
                  Użycie określenia tożsamości byłoby bardziej zrozumiałe. Mea culpa.
                  bul.
              • dystans4 Re: Ale Polaków nie lubił i to też fakt. 10.05.11, 22:55
                Żeby była jasność, dodam, że o tym cała narracja o wybatożonym Polaku była utrzymana w tonie dużego szacunku.
                --
                Nawiasem mówiąc, - jakim trzeba być półgłówkiem...
                Mamy oksymoron:
                Wielkim.
                Wielkim półgłówkiem.
                bul.
                • zlotamajka Re: Ale Polaków nie lubił i to też fakt. 10.05.11, 23:12
                  Swietnie zes to nam przypomnial. W tej samej ksiazce Dostojewski opisywal jak Polscy wiezniowie poszli na strajk glodowy. Byl pelen szacunku i podziwu dla "Polskiej dumy" jak to nazwal.
                  • eva15 Re: Ale Polaków nie lubił i to też fakt. 11.05.11, 00:08
                    Majka, tak za to iPolaków podziwiał, ale nie lubił polskiego zakłamania i cwaniactwa.
                    • zlotamajka Re: Ale Polaków nie lubił i to też fakt. 11.05.11, 00:43
                      Tak, ale nie mozna mowic ze kategorycznie ich nie lubil. Zreszta takiego cwaniactwa nikt nie lubi. Wedlug mnie Dostojewski opisywal pewne przypadki (jak napisalam wyzej wiele scen w ksiazkach Dosojewskiego jest biograficznych) a nie analizowal narod Polski czy cechy Polakow. Analizowanie jego dziel z tego punktu widzenia jest w gruncie rzeczy bledne.
                      • eva15 Re: Ale Polaków nie lubił i to też fakt. 11.05.11, 01:05
                        No, trochę się to wiąże z tematem "słoń a sprawa polska". Zapewne Dostojewski mniej czasu poświęcił Polakom, niż Polacy jemu analizując jego twórczość pod swoim kątem.
                        • zlotamajka Re: Ale Polaków nie lubił i to też fakt. 11.05.11, 01:14
                          No, trochę się to wiąże z tematem "słoń a sprawa polska". Zapewne Dostojewski m
                          > niej czasu poświęcił Polakom, niż Polacy jemu analizując jego twórczość pod swo
                          > im kątem.

                          Otoz to. Niestey takie analizy czesto nie pomagaja lecz wrecz przeszkadzaja w zrozumieniu istoty dziela. Przykladem sa feministki. Widzialam jak na uniwerku braly bajki dla dzieci i analizowaly je z tego punktu widzenia. Do tego uczono jak takie ksiazki czytac aby dziecko mialo "wlasciwy" obraz kobiety. Masakra.
                      • walter622 Re: Ale Polaków nie lubił i to też fakt. 11.05.11, 01:05
                        zlotamajka napisała:
                        > Wedlug mnie Dostojewski opisywal pewne przypadki
                        Taka mała dygresja - z tego co wiem Dostojewski większość swoich dzieł nie tyle napisał
                        co podyktował. Dyktował, opisując bardzo konkretne sytuacje. Przy tym dzieła powstawały
                        niejako w pośpiechu. To można nawet dostrzec analizując tekst.
                        Natomiast Czechow wyjątkowo pedantycznie pracował praktycznie nad każdym słowem,
                        co się mści na tłumaczeniu jego utworów - jest wyjątkowo trudnym ich przetłumaczenie.
                        • zlotamajka Re: Ale Polaków nie lubił i to też fakt. 11.05.11, 01:24
                          To prawda. Organizacja i solidnosc nie byly silna strona Dostojewskiego. Czesto pisal ksiazke bo na gwalt potrzegowal pieniedzy. Anna, jego zona, troche go ustatkowala. No i jej to dyktowal swoje teksty.
                    • malkontent6 Re: Ale Polaków nie lubił i to też fakt. 11.05.11, 03:08
                      eva15 napisała:

                      > nie lubił polskiego zakłamania i cwaniactwa.

                      A rosyjskie zakłamanie i cwaniactwo lubił?

                      Wiem, wiem, biję pianę. Czepiam się słówek...
    • jk2007 grafoman Dostojewski 10.05.11, 22:23
      dziwi mnie - skad ten zachwyt, slepa milosc do tworczosci psychicznie chorego Dostojewskiego?
      • zlotamajka Re: grafoman Dostojewski 10.05.11, 22:24
        Nastepny "profesorek" sie odezwal.
        • jk2007 Re: grafoman Dostojewski 10.05.11, 22:27
          «Дocтoевcкий вcегдa кaк-тo нaпoминaет кoмнaтy, в кoтoрoй днем гoрит лaмпa». В.В.Нaбoкoв
          • jk2007 grafoman Dostojewski 10.05.11, 22:32
            ale lubie zagladac do museum - czasem sa ciekawe wystawy
            s-pb.in/fotografii/muzey-dostoevskogo-fotografii
          • walter622 Re: grafoman Dostojewski 10.05.11, 22:46
            jk2007 napisał:
            > В.В.Нaбoкoв

            Nie wspominaj Nabokowa, bo wojtuś do nieskończoności znów coś "odkryje", a kilku osiołków stepowych jemu będzie wtórować.
            No tak, a może kontynuować tę wyliczankę: Puszkin (ależ on nie lubił), Gogol (ten to dopiero polakożerca), Tołstoj ( sympatyczny staruszek - nawet buty sam robił, ale Polaków - jakby to powiedzieć ...), Lermontow (nie zdążył - zastrzelili), Turgieniew ( a dlaczego miał lubić i za
            co ?), Sołżenicyn (owszem, lecz generalnie to chyba o innej nacji).
            Może by wojtuś do nieskończoności wydał stosowną antologię - obowiązkową lekturę dla pisuarów ?
            • jk2007 e tam wojtuś 10.05.11, 22:50
              А.Чyбaйc: «Я перечитaл вcегo Дocтoевcкoгo, и теперь к этoмy челoвекy не чyвcтвyю ничегo, крoме физичеcкoй ненaвиcти. Кoгдa я вижy в егo книгaх мыcли, чтo рyccкий нaрoд - нaрoд ocoбый, бoгoизбрaнный, мне хoчетcя пoрвaть егo нa кycки».
              newsland.ru/News/Detail/id/526092/cat/42/
              • walter622 Re: e tam wojtuś 10.05.11, 22:53
                Czubajs powinien się cieszyć, że w niego wtedy nie trafili. Kolejnym razem będzie miał mniej szczęścia.
      • igor_uk kretacz,to nie dla ciebie. 10.05.11, 22:31
        lepiej porazmawiaj z przyjacielem amerykanskim o degradacji Rosji.Wspaniale rozumiecie sie.
        • jk2007 glupi igorku :) 10.05.11, 22:39
          кoгдa-тo, бyдyчи cтyдентoм-медикoм, я изyчaл "пaтoлoгичеcкyю cклoннocть к aзaртным игрaм" нa примере Ф.М.Дocтoевкoгo.
          • igor_uk Re: glupi kretacz:) 10.05.11, 22:47
            A jak poslugiwac sie toporkiem,na podstawie "преcтyпление и нaкaзaние"?
            Opowiadaj te bajki komus innemu. jestes tylko wyszukiwaczem linkow,na to wskazuja twoi watki.
            • jk2007 F.Dostojewski 10.05.11, 22:54
              polecam:
              az.lib.ru/d/dostoewskij_f_m/text_0500.shtml
              • walter622 Re: F.Dostojewski 10.05.11, 23:08
                jk2007 napisał:
                > polecam:
                No i po co polecasz 26 tom. Chcesz by wojtuś do nieskończoności ze zgryzoty się powiesił,
                a "eksportowego Polaka" krew zalała (o ile się doczyta) ?
                Wojtuś i tak długo, jak widać, lizał rany po batożeniu jakie dostał za "czeczeńskie księżniczki".
                • jk2007 F.Dostojewski 10.05.11, 23:17
                  coz, zyciorys F.Dostojewskiego - nalogowego gracza i erotomana, jest wiele ciekawszy...
                • zlotamajka Re: F.Dostojewski 10.05.11, 23:17
                  Walter, zauwaz ze po tej wypowiedzi forum.gazeta.pl/forum/w,50,125072223,125078536,Re_Pisarz_historia_i_ewolucja.html

                  Wojtus zniknol.
                  • walter622 Re: F.Dostojewski 10.05.11, 23:36
                    zlotamajka napisała:
                    > Wojtus zniknol.
                    Wojtuś to taka ofiara internetowa jak mec. Rogalski.
                    Przypuszczam, że Dostojewskiego nie czytał, no może jakiś kolejny skrótowiec z googli.
                    Swego czasu przechwalał się swoją wybitną znajomością twórczości Lermontowa, która
                    jak się okazało pochodziła ze ... streszczenia w googlach. Przezabawny gość.

                    Ale nadal pozostaje w sile podstawowe pytanie - gdzie dają za friko trawkę ?
                    • jk2007 Re: F.Dostojewski 10.05.11, 23:40
                      walter622 napisał:

                      > Ale nadal pozostaje w sile podstawowe pytanie - gdzie dają za friko trawkę ?

                      u braci Karamazovych
                    • zlotamajka Re: F.Dostojewski 10.05.11, 23:47
                      > Ale nadal pozostaje w sile podstawowe pytanie - gdzie dają za friko trawkę ?

                      No, to rzeczywscie ciekawa sprawa. Coraz to bardziej tworcze te ichniejsze tworczosci.
                      • jk2007 Re: F.Dostojewski 10.05.11, 23:50
                        w czasach F.Dostojeskiego raczej- kokaina
                      • walter622 Re: F.Dostojewski 11.05.11, 00:03
                        zlotamajka napisała:
                        > No, to rzeczywscie ciekawa sprawa. Coraz to bardziej tworcze te ichniejsze tworczosci.
                        >

                        Uważam jednak, że to nie fer i nie po koleżeńsku. Podzielili by się z nami trawką lub powiedzieli
                        gdzie się zaopatrzyli, to bym na haju nie takie cuda wypisywał i dyskusja była by na jakimś jednolitym poziomie. A tak czuję się jakoś niezręcznie - jeden z nielicznych trzeźwych na
                        kompletnie pijanej dyskotece.
                        • jk2007 Re: F.Dostojewski 11.05.11, 00:12
                          walter622 napisał:

                          > A tak czuję się jakoś niezręcznie - jeden z nielicznych trzeźwych na kompletnie pijanej dyskotece.

                          jak Raskolnikow ( z sikiera)?
    • borrka Zawsze twierdzilem... 10.05.11, 22:39
      Ze Polakow i Rosjan bardzo wiele rozni.
      Podobienstwo genetyczne - tak, mentalne - nie.
      Ot i cala tajemnica.


      Podobienstwo najlatwiej odszukac w lower lower class.
      Generalnie oba "modele" sa kiepskie, ale czy damy rade wyslac Wanki na Marsa w najblizszym czasie ?
      Nasza misja cywilizacyjna tez zawiodla , wiec pozostaje polubic.
      • walter622 Re: Zawsze twierdzilem... 10.05.11, 22:49
        borrka napisał:
        > wiec pozostaje polubic.

        Borracik, kompletnie się marnujesz. Może coś napiszesz o Dostojewskim - pedofilu ?

        Czy już zdołałeś znaleźć jakiś dowód na to swoje genialne odkrycie ?
    • dystans4 Re: grafoman Dostojewski 10.05.11, 22:51
      Dodam jeszcze, że w końcu XIX w. carat miał uznawany najlepszy, najnowocześniejszy system sądowniczy. To specjaliści tak mówią, nie ja. Ja się nie i znam i po nich powtarzam.
      Bardzo rzadko, niezwykle rzadko publicznie odmawiam komuś rozumu.
      Cóż...
      --
      buldog.
    • jk2007 Zyd Mickiewicz a Polska 10.05.11, 23:06
      www.russ.ru/Mirovaya-povestka/Ochen-nepolitkorrektnaya-beseda-s-Lejzerom-Broerom-Lejzer-Litva-uzhe-sgorela
      Сaмoе зaбaвнoе, чтo Мицкевич был чиcтoкрoвным евреем и пoмнил o cвoем еврейcкoм прoиcхoждении. Рoдители егo были фрaнкиcтaми, cтoрoнникaми Якoвa Фрaнкa, лжемеccии, пocледoвaтеля дрyгoгo меccии - Шaбтaя Цви. Фрaнкиcты, вo глaве c caмим Фрaнкoм, приняли кaтoлицизм, креcтным oтцoм Якoвa Фрaнкa был caм пoльcкий кoрoль, a рядoвые фрaнкиcты пoлyчили двoрянcкие звaния. Фрaнкизм был миcтичеcким yчением, и oн oкaзaл бoльшoе влияние нa вoззрения Мицкевичa. Женa егo тoже былa из фрaнкиcтoв.
    • j-k politycznie masz racje. 10.05.11, 23:23
      wolny czlowiek kleka na jedno kolano.

      literacko jej nie masz.
      grafomanem nie byl.
      swoich niewolnych wspolbraci
      "Wspomnienia z domu umarlych"
      opisal genialnie.
      • eva15 Człowiek wolny nie klęka na żadne kolano 11.05.11, 00:12
        Nie, człowiek woly nie klęka na żadne kolano. Półśrodki stosuje tylko cwaniak i obłudnik i ma to coś wspólnego z pańszczyźnianą naturą, gdzie strach przed panem łączy się z nienawiścią do niego.
        • malkontent6 Re: Człowiek wolny nie klęka na żadne kolano 11.05.11, 03:09
          eva15 napisała:

          > człowiek woly nie klęka na żadne kolano.

          O ile wiem to jest zasada rosyjskich gangsterów.
    • jk2007 Dostojewski, Mickiewicz 11.05.11, 00:18
      "Хрoмых, кocых, кaртaвых и рыжих - из aръергaрдa перемеcтить в oбoз, бo cильнo oбoзлены oни нa вcе и вcя..."
      Петр I
      • walter622 Re: Dostojewski, Mickiewicz 11.05.11, 00:32
        jk2007 napisał:
        > и рыжих

        Miał na myśli Czubajsa ????
        • jk2007 Re: Dostojewski, Mickiewicz 11.05.11, 00:39
          рыжaя мyзa Дocтoевcкoгo
          www.etoya.ru/love/2009/04/09/2185/
    • swiblowo Dostojewskiego nie lubia za 11.05.11, 01:28
      jego antysemityzm, /Czubajs nie tylko porwal by jego ksiazki, no i jego samego zniszczyl/.
      Ta "mroczna" czesc jego tworczosci opisujaca ubijstwa w roznych wersjach -mordersto, samobojstwo, ojcobojstwo - to pokazywanie upadku chrzescijanskiej kultury - marzenie Zydow.
      • zlotamajka Re: Dostojewskiego nie lubia za 11.05.11, 01:34
        Tego to juz calkiem nie rozumiem. Ty tak na serio czy dla prowokacji?
        • swiblowo Re: Dostojewskiego nie lubia za 11.05.11, 01:51
          Czego nie rozumiesz?
          Podobno tu sami znawcy dorobku Fiodora?
          • zlotamajka Re: Dostojewskiego nie lubia za 11.05.11, 01:59
            Dostojewskiego rozumiem, tego co napisalas nie. Mozesz wyjasnic.
            • swiblowo Re: Dostojewskiego nie lubia za 11.05.11, 02:46
              zlotamajka napisała:

              > Dostojewskiego rozumiem, tego co napisalas nie. Mozesz wyjasnic.

              - Chetnie, ale co? Malo znany aspekt antysemityzmu wystepujacy w pisaniu Dostojewskiego? Przyklad z Czubajsem?

              W zdowskiej encyklopedii pod haslem Dostojewski napisano:
              " Antysemityzm Dostojewskiego jest straszny w tym, ze oddzialywuje nie na mysli, a na uczucia."
              - czyli jednoznacznie przyznaja go antysemita.
              Rozni historycy, czy badacze biografii roznie to oczywiscie interpretuja.

              Sam Dostojewski pisal:
              "Zydzi zawsze zyja w oczekiwaniu na cudowna rewolucje, ktora przyniesie im "zydowskie carstwo". Wyjdz z narodow i wiedz, ze od tej pory ty jedyny u Boga, pozostalych wytep lub uczyn niewolnikami lub wykorzystuj. Wierz w zwyciestwo nad calym swiatem..."
    • you-know-who nasza kultura tylko nieznana, czy w ogole nie ma 11.05.11, 05:27
      juz myslalem wojtek ze cos sam spolodziles. a tu zawod. link do jakiegos mlodziaka co wyczytal ze dostojewski to i tamto.

      wiec twierdzisz, ze dostojewski jest lokalnym niuedacznym folozofem? hmm..
      a nie przyszlo ci do glowy ze zakladajac taki watek wywolasz refleksje na temat surowej oceny polskich "wielkich"? na temat dostojewskiego mozna, a nawet w pewnych kregach na zachodzie wypada miec jakies zdanie, natomiast na temat
      wieszczow polskich opadaja tylko kopary i pada pelne zaciekawienia pytanie "kto?".


      pomysl tez, jak ryzykownie postapiles vis a vis rosjan. czy na forum gaziety w
      nizniem nowgorodie (miasto wielkosci warszqwy badz co badz) w tej chwili odbywa sie burzliwa dyskusja nt. antyrosyjskosci lub jej braku u mickiewicza lub sienkiewicza? zadales sobie pytanie dlaczego?

      polska kultura nie istnieje. przynajmniej nie istnieje dla swiata. nie istnieje w swiadomosci szerszych kregow jej konsumentow. tak na predce, rzuce pare nazwisk. gombrowicz i lem, czasem mrozek, sa w typowej wiekszej bibliotece na swiecie
      • walter622 Re: nasza kultura tylko nieznana, czy w ogole nie 11.05.11, 10:22
        you-know-who napisał:

        > juz myslalem wojtek ze cos sam spolodziles. a tu zawod.

        Poruszyłeś poważniejszy problem - kompletnego braku zainteresowania otaczającym nas Światem i zadowalania się powielaniem bardzo płytkich banałów. Przykładów tego zachowania można wskazać wiele.
        Dość namiętnie w Polsce dyskutuje się o Czeczenach lecz w j. polskim do tej pory nie ukazała
        się żadna publikacja odnośnie historii Nochczów - ba nie ma nawet na ten temat porządnego
        artykułu.
        W czasie konfliktu osetyjsko-gruzińskiego - podobnie. Bardzo burzliwe dyskusje, nie poparte
        jakimikolwiek rzetelnymi dowodami. Bo niby skąd ? W j. polskim do tej pory nie ukazało się
        żadne opracowanie, dotyczące dziejów Osetyjczyków ( o Abchazach nie wspominam).

        Również obecna dyskusja jest przezabawna. Zresztą powraca jak bumerang - swego czasu bardzo "odkrywczo" na temat Dostojewskiego wypowiadał się borrat, przyznając, że na swoje twierdzenia nie posiada żadnego dowodu. "Polacy w twórczości Dostojewskiego"
        - temat bardzo wdzięczny i wydawać by się mogło, że zachęcający do jakiejś głębszej analizy. Wiadomo, że siedział z Polakami, lecz żaden z polskich krytyków jego twórczości do tej pory nie pokusił się wyjaśnić - z jakimi ? Przecież można ustalić personalia i losy tych ludzi, poznać ich bliżej. Lecz nie, mamy do tej pory do czynienia z bezimienną grupką zupełnie bezlikach postaci. No i jedyne co możliwe w tej sytuacji to opowiadanie, że Dostojewski był "polakożercą" ( i zdaniem borrata pedofilem - co miałoby tłumaczyć "polakożerczość"
        Dostojewskiego).
        Jeżeli nie posiadamy wewnętrznej potrzeby dociekania, stawiania pytań i poszukiwania na
        nie odpowiedzi, poprzestając na powielaniu banałów rodem z onetu, chęci formułowania własnych wniosków opierających się na dogłębnych badaniach , poprzestając wyłącznie na klepaniu powszechnie akceptowanych bzdurek to o jakiej kulturze może być mowa ?
        • you-know-who Re: nasza kultura tylko nieznana, czy w ogole nie 11.05.11, 23:10
          > Jeżeli nie posiadamy wewnętrznej potrzeby dociekania, stawiania pytań i poszuki
          > wania na
          > nie odpowiedzi, poprzestając na powielaniu banałów rodem z onetu, chęci formuło
          > wania własnych wniosków opierających się na dogłębnych badaniach , poprzestając
          > wyłącznie na klepaniu powszechnie akceptowanych bzdurek to o jakiej kulturze
          > może być mowa ?

          celne spostrzerzenie.

          nie ma nawet..... pop culture :-)
      • wojciech.2345 Re: nasza kultura tylko nieznana, czy w ogole nie 11.05.11, 20:01
        Może napiszesz coś o rosyjskiej ofercie cywilizacyjnej. Tę łatwo "zobaczyć" na rosyjskiej prowincji.

        Ile lat za Murzynami?
        • you-know-who Re: nasza kultura tylko nieznana, czy w ogole nie 12.05.11, 18:42
          i znowu unik a o tytule swojego postu ani mru mru. jestem coraz bardziej zawiedziony, wojtku ;-|
          • wojciech.2345 Re: nasza kultura tylko nieznana, czy w ogole nie 12.05.11, 21:56
            Jaki unik? Dostojewski na zesłaniu próbował swych sił jako poeta.
            Rezultat był żenujący.
            Grafomania.

            Teraz jaśniej?
            • igor_uk Re: nasza kultura tylko nieznana, czy w ogole nie 12.05.11, 22:32
              wojtus,to szczyt glupoty,to co ty piszesz. Czy Dostojewski znany jest Swiatu,jako poeta ? Miliony ludzi probowali pisac wierszy,czy z tego powodu kazdy z nich byl grafomanem?
              Co nie mow,ale nie zawiodles mnie.Mam zajebisty ubaw z ciebie.
              • igor_uk Re: nasza kultura tylko nieznana, czy w ogole nie 12.05.11, 22:47
                С чегo взялacь вcеcветнaя бедa?

                Ктo винoвaт, ктo первый нaчинaет?
                Нaрoд вы yмный, вcякoй этo знaет,
                Дa cлaвyшкa пoшлa oб вac хyдa!
                Уж лyчше бы в пoкoе дoмa жить
                Дa cпрaвитьcя c дoмaшними делaми![1]

                Czy to napisal grafoman?
                • zlotamajka Re: nasza kultura tylko nieznana, czy w ogole nie 12.05.11, 22:56
                  Igor, daj spokoj. Fantazyjacemu grafomanowi probujesz wytlumaczyc co to piekna poezja i proza. Szkoda na niego czasu.
                  • igor_uk Re: nasza kultura tylko nieznana, czy w ogole nie 12.05.11, 23:00
                    majka,nic nie probuje wytlumaczyc wojtusiowie,a tylko oczekuje na kolejna porcje glupot jego autorstwa.
                    • zlotamajka Re: nasza kultura tylko nieznana, czy w ogole nie 12.05.11, 23:16
                      Chyba juz sie zmyl. Czyli zdaje sie nic z oczekiwania.
                      • igor_uk Re: nasza kultura tylko nieznana, czy w ogole nie 12.05.11, 23:35
                        Poczekaj do jutra.Napewno wyskoczy z nowa rewelacja.Napisze,ze Dostojewski byl bohomazem,poniewaz w wieku 5 lat cos tam malowal,co uprawnia go tak nazwac.
                        • walter622 Re: nasza kultura tylko nieznana, czy w ogole nie 12.05.11, 23:44
                          igor_uk napisał:
                          > Na pewno wyskoczy z nowa rewelacja.

                          Żałosny typek teraz rozpaczliwie ryje w internecie by coś znaleźć. Podobnie było gdy bredził
                          o "czeczeńskich księżniczkach".
                          Najśmieszniejsze w tym jest to, że ten typek nie zna j. rosyjskiego.

            • zlotamajka Re: nasza kultura tylko nieznana, czy w ogole nie 12.05.11, 22:56
              Wojtus, a moze zalaczysz choc jeden z tych wierszy.
    • vladexpat Dostojewski 11.05.11, 11:16
      Ale się specjalistów od Dostojewskiego porobiło? Jak, nie przymierzając, od katastrof lotniczych w zeszłym roku. ;)
      PS. Nazywanie Dostojewskiego grafomanem za to, że nie lubił Polaków to lekka paranoja.
      PPS. Sam przebrnąłem tyko przez Zbrodnię i karę więc o meritum się nie wypowiadam.
      • you-know-who Re: Dostojewski 11.05.11, 19:25
        Idiota
      • wojciech.2345 Re: Dostojewski 11.05.11, 19:50
        vladexpat napisał:
        > PS. Nazywanie Dostojewskiego grafomanem za to, że nie lubił Polaków to lekka paranoja.
        ---------------------------------------------------------
        Powód nazwania go grafomanem był inny. Pisał (jak Szymborska ody na cześć Stalina) ody na cześć cara.

        "To na zesłaniu właśnie pisarz tworzy grafomańskie ody ku czci panującego."
        • zlotamajka Wojtus, najpierw przeczytaj potem pisz 11.05.11, 20:50
          Gdzie i kiedy Dostojewski napisal ody do cara?!!! I NIE podawaj jakis cytatow z tego arytkulu ale konkretna ode lub ksiazke Dostojewskiego! Nie znasz do czego sam sie wczoraj przyznales. Na zeslaniu Dostojewski o ile pamietam NIC nie napisal. Jedynie moze Listy z Podziemia ktore NIE SA ODA do pana i wladcy ale opisem zsylki i przeciwienstwem ody. Moze najpierw przeczytaj Dostojewskiego a potem wygaduj te swoje kompletne brednie.

          • you-know-who Re: Wojtus, najpierw przeczytaj potem pisz 11.05.11, 22:42
            dostojewski pisal na tyle delikatnie na ile mogl, przeciw samowoli sadow i wladzy.
            byl skazany na smierc przez carat, wiec to nie dziwi. a wojtus fantazjuje, nie od dzis.
            • you-know-who skazany 11.05.11, 22:49
              w 1849r. na kare smierci, "zostal ulaskawiony 22 grudnia 1849 na chwile przed wykonaniem wyroku" (str. 686, Idiota, PIW 1979). rowniez mozna przeczytac o tym, jak wkladajac w usta bohaterow teksty o ym, ze w rosji nie ma kary smierci dostojewski robi prawdopodobnie unik przed cenzura carska (a mnie sie wydaje ze robi sobie z nich tez niezle jaja, ale nie jaja dla jaj; to ulaskawienie w ostatniej chwilli .... to nie byly czasy gulasz-socjalizmu gdzie za robienie jaj nic nie grozilo.)
            • zlotamajka Re: Wojtus, najpierw przeczytaj potem pisz 11.05.11, 23:06
              Wytlumacz to Wojtusiowi ktory juz drugi dzien o odach Dostojewskiego do cara gramofoni. A ani Idioty ani innego dziela tego pisarza nie czytal.
              • swiblowo majka 11.05.11, 23:15
                prosze:

                forum.gazeta.pl/forum/w,50,125072223,125082665,Re_Dostojewskiego_nie_lubia_za.html?wv.x=2
          • wojciech.2345 Re: Wojtus, najpierw przeczytaj potem pisz 11.05.11, 23:15
            zlotamajka napisała:
            > Na zeslaniu Dostojewski o ile pamietam NIC nie
            > napisal. Jedynie moze Listy z Podziemia ktore NIE SA ODA do pana i wladcy ...
            ---------------------------------------.
            Pisał, pisał. Nie był publikowany.

            Próbował wtedy być poetą.
            Niestety kiepskim poetą.
    • przyjacielameryki Re: grafoman Dostojewski 11.05.11, 11:57
      Tylko jedno zdanie jeżeli można. Siła twórczości Dostojewskiego ale w szczególności "Zbrodni i kary" polega na uniwersalności problemu. To jest analiza duszy ludzkiej ale zupełnie nie związanej z narodowością. Ta opisana historia i te rozterki głównego bohatera mogły zdarzyć się wszędzie, w każdym kraju i w każdym narodzie. Opisana problematyka ma charakter czysto ludzki i ponadnarodowy, jest czymś w rodzaju studium psychoanalitycznego. Dlatego tak chętnie książka ta jest czytana na całym świecie bo jest rozumiana przez świat. Polska literatura pomimo swoich dużych wartości artystycznych zawsze była adresowana do Polaków i do polskich problemów, często zupełnie nie rozumianych w świcie dlatego jest tak mało popularna. Wyjątki to Conrad czy Lem!
      • vladexpat Re: grafoman Dostojewski 11.05.11, 12:13
        przyjacielameryki napisał:

        > Polska literatura po
        > mimo swoich dużych wartości artystycznych zawsze była adresowana do Polaków i d
        > o polskich problemów, często zupełnie nie rozumianych w świcie dlatego jest tak
        > mało popularna. Wyjątki to Conrad czy Lem!

        Zaliczanie twórczości Conrada do polskiej literatury to lekkie przegięcie. Nie uważasz?
        • przyjacielameryki Re: grafoman Dostojewski 11.05.11, 13:53
          vladexpat napisał:

          > przyjacielameryki napisał:
          >

          > Zaliczanie twórczości Conrada do polskiej literatury to lekkie przegięcie. Nie
          > uważasz?

          Tylko lekkie. Conrad utożsamiał się z polskością, Polska była dla niego ważna w przeciwieństwie do Dostojewskiego. Był trzykrotnie w Polsce, korespondował z rodziną w Polsce, interesował się losami Polski!
          • vladexpat Re: grafoman Dostojewski 11.05.11, 16:24
            przyjacielameryki napisał:

            > vladexpat napisał:
            >
            > > przyjacielameryki napisał:
            > >
            >
            > > Zaliczanie twórczości Conrada do polskiej literatury to lekkie przegięcie
            > . Nie
            > > uważasz?
            >
            > Tylko lekkie. Conrad utożsamiał się z polskością, Polska była dla niego ważna w
            > przeciwieństwie do Dostojewskiego
            .

            :)
        • wojciech.2345 Re: grafoman Dostojewski 11.05.11, 20:04
          vladexpat napisał:
          > Zaliczanie twórczości Conrada do polskiej literatury to lekkie przegięcie. Nie
          > uważasz?
          -------------------------------------------------------
          Hm. Conrad lepiej "czuł się" w języku francuskim niż angielskim.

          Ot taka sobie ciekawostka.
          • polski_francuz Tiens 11.05.11, 21:05
            tak jak ja.

            Niby mowe i pisze po angielskiu, ale kiedys wzialem Szekspira w oryginale i niewiele zrozumialem.

            Angielski to latwy-trudny jezyk.

            PF
            • zlotamajka Re: Tiens 11.05.11, 21:10
              Nie przejmuj sie. Szekspira to i rodowi Kanadole nie rozumieja, przynajmniej wiekszosc. Trzeba wiedziec JAK go czytac i znac kilka staroangielskich slow.
              • polski_francuz Kazdy perfekcjonista 11.05.11, 21:13
                zna swoje granice.

                PF
      • swiblowo Re: grafoman Dostojewski 11.05.11, 13:11
        przyjacielameryki napisał:
        Polska literatura po
        > mimo swoich dużych wartości artystycznych zawsze była adresowana do Polaków i d
        > o polskich problemów, często zupełnie nie rozumianych w świcie

        Dziwne, biorac pod uwage, ze Polacy maja tak duzo wspolnego z zach. Europa. A nawet (podobno) z Ameryka - jeszcze wiecej wspolnego. Debile jakies tam zyja - polskiej literatury nie kumaja.
        • zlotamajka Re: grafoman Dostojewski 11.05.11, 13:28
          Nu, daj amigo spokoj. Przeciez pierwszy raz cos z jakims sensem napisal.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka