Gość: Rybinka
IP: *.aster.pl / 212.76.33.*
09.05.04, 05:06
Pewnego dnia, w czasie przerwy na lunch w twojej pracy w Waszyngtonie
czekając na kolegę na rogu ulicy podchodzi do ciebie dziwnie ubrana para i
pyta, czy mogą chwilę porozmawiać z tobą.
Mężczyzna ma na głowie upudrowaną perukę, ubrany jest w jedwabną koszulę,
tren, bryczesy sięgające jedynie do kolan, pod nimi jedwabne pończochy, na
nogach czarne pantofle ze srebrną klamrą.
Kobieta ma również perukę i długą opływającą suknię sięgającą do ziemi.
Wyglądają oboje jak para, która dopiero co zeszła ze sceny sztuki
historycznej z czasów Rewolucji Amerykańskiej.
Para ta zaczyna tłumaczyć, że są oni wyznawcami religii, której wielkim
prorokiem Ba-ala był George Waszyngton. Wszystko czego uczył George
Waszyngton, w co wierzył, co mówił i praktykował musi być przyjęte jako
natchnione Słowo Baala, który jest jedynym prawdziwym Bogiem. Mowy i listy,
które ludzie uważają, że pochodzą od Waszyngtona są w języku angielskim,
ponieważ jest to niebiański język. Mimo że istnieją tłumaczenia na inne
języki, nie mogą być one naprawdę zrozumiałe jak tylko wtedy, kiedy są
czytane w angielskim oryginale.
Mowy Waszyngtona właściwie zostały napisane w niebie na kamiennej tablicy.
George Waszyngton tak naprawdę nie napisał ani jednej strony swoich dzieł;
zostały mu przekazane przez anioła Gabriela z nieba. Waszyngton tylko
recytował je, ilekroć Baal tego żądał.
Dziwnie ubrana para kontynuując wyjaśnia, że skoro Waszyngton był prorokiem
Baala, prawdziwego Boga, musimy żyć dokładnie jak George Waszyngton. Stąd
wszyscy mężczyźni muszą ubierać się jak George Waszyngton, a wszystkie
kobiety tak, jak jego żona.
Musimy również odżywiać się tak jak oni. Stąd nikt nie powinien dzisiaj jeść
groszku, gdyż Waszyngton nie lubił groszku.
Poglądy polityczne Waszyngtona mają być postrzegane jako jedyne możliwe
formy rządów. Ponieważ posiadał on niewolników, stąd niewolnictwo jest
akceptowaną polityczną strukturą obowiązującą obecnie. W tym momencie odzywa
się budzik w zegarku mężczyzny. Wyjmuje on z kieszeni kompas i ustaliwszy
kierunek oboje skłaniają się na kolana i modlą.
Po zakończeniu modłów podnoszą się. Nie możesz powstrzymać się z pytaniem,
co takiego oni wyprawiają?
Tłumaczą, że muszą modlić się pięć razy w ciągu dnia w stronę Waszyngtonu
gdzie stoi pomnik Waszyngtona, a też jako prawdziwi wierni muszą przynajmniej
raz w życiu odbyć pielgrzymkę do Waszyngtonu.
Gdy tam przybędą, muszą obejść pomnik Waszyngtona siedem razy, po czym udać
się do końca pasażu i rzucać kamieniami w diabła.
Para owa wspomina też, że pomnik Waszyngtona został zbudowany przez Adama.
Mimo że w różnych okresach ulegał zniszczeniu, i że został odbudowany przez
Abrahama, wszyscy biblijni patriarchowie żyli w tym miejscu. Pomnik
Waszyngtona jest miejscem świętym i zawsze był częścią kultu Boga.
Następnie zwracają się do ciebie z pytaniem co o tym sądzisz. A więc mówisz
im: tego nie można poważnie potraktować, tej religii "waszyngtońskiej". Sam
pomysł kłaniania się w stronę pomnika Waszyngtona brzmi absurdalnie. Pomnik
nie został zbudowany przez Adama ani odbudowany przez Abrahama. Patriarchowie
nie żyli w Waszyngtonie ale w Izraelu. Cała ta historia zakrawa na kpinę.
Odpowiadają ci, że są szczerze przekonani i naprawdę wierzą, że George
Waszyngton był prorokiem Baala, a jego pisma Słowem Bożym.
Odpowiadasz im: "wygląda na to, że stworzyliście sobie religię z
osiemnastowiecznej kolonialnej kultury amerykańskiej. Czy naprawdę
oczekujecie, że ludzie w dwudziestym pierwszym wieku będą się ubierać, żyć,
jeść zgodnie ze zwyczajami i zasadami panującymi w osiemnastym wieku w
Stanach Zjednoczonych?
"A co gdyby Rosjanie wymyślili religię, która wymaga modłów pięć razy w
ciągu dnia w stronę Moskwy? Co wstrzymuje Japończyków od wymyślenia religii,
w której wszyscy muszą kłaniać się w stronę Tokio? Czemu Meksykanie nie
utrzymują, że trzeba odbyć pielgrzymkę do Mexico City przynajmniej raz w
życiu aby być zbawionym?
"Cała ta religia wydaje mi się co najmniej dziecinna, a w najgorszym
przypadku rasistowska. Jak możecie oczekiwać od reszty świata aby żyli jak
osiemnastowieczna kolonialna Ameryka? To po prostu nonsens!"
W tym momencie mężczyzna rozchyla płaszcz i dostrzegasz na szelkach
rewolwer. Powiada on, że jego religia zabrania komukolwiek ośmieszać i
bluźnić przeciw jego świętej wierze.
Wtem, budzik w twoim zegarku przypomina, że właśnie skończyła się twoja
przerwa na lunch. Z wielką ulgą mówisz, że musisz wracać do pracy. Ale jeśli
sobie tego życzą, możesz z nimi porozmawiać kiedyś przy innej okazji. To
powiedziawszy spiesznie wycofujesz się nie czekając na odpowiedź z ich strony