Dodaj do ulubionych

O islamie.................

IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 09.05.04, 05:06
Pewnego dnia, w czasie przerwy na lunch w twojej pracy w Waszyngtonie
czekając na kolegę na rogu ulicy podchodzi do ciebie dziwnie ubrana para i
pyta, czy mogą chwilę porozmawiać z tobą.

Mężczyzna ma na głowie upudrowaną perukę, ubrany jest w jedwabną koszulę,
tren, bryczesy sięgające jedynie do kolan, pod nimi jedwabne pończochy, na
nogach czarne pantofle ze srebrną klamrą.

Kobieta ma również perukę i długą opływającą suknię sięgającą do ziemi.
Wyglądają oboje jak para, która dopiero co zeszła ze sceny sztuki
historycznej z czasów Rewolucji Amerykańskiej.

Para ta zaczyna tłumaczyć, że są oni wyznawcami religii, której wielkim
prorokiem Ba-ala był George Waszyngton. Wszystko czego uczył George
Waszyngton, w co wierzył, co mówił i praktykował musi być przyjęte jako
natchnione Słowo Baala, który jest jedynym prawdziwym Bogiem. Mowy i listy,
które ludzie uważają, że pochodzą od Waszyngtona są w języku angielskim,
ponieważ jest to niebiański język. Mimo że istnieją tłumaczenia na inne
języki, nie mogą być one naprawdę zrozumiałe jak tylko wtedy, kiedy są
czytane w angielskim oryginale.

Mowy Waszyngtona właściwie zostały napisane w niebie na kamiennej tablicy.
George Waszyngton tak naprawdę nie napisał ani jednej strony swoich dzieł;
zostały mu przekazane przez anioła Gabriela z nieba. Waszyngton tylko
recytował je, ilekroć Baal tego żądał.

Dziwnie ubrana para kontynuując wyjaśnia, że skoro Waszyngton był prorokiem
Baala, prawdziwego Boga, musimy żyć dokładnie jak George Waszyngton. Stąd
wszyscy mężczyźni muszą ubierać się jak George Waszyngton, a wszystkie
kobiety tak, jak jego żona.

Musimy również odżywiać się tak jak oni. Stąd nikt nie powinien dzisiaj jeść
groszku, gdyż Waszyngton nie lubił groszku.

Poglądy polityczne Waszyngtona mają być postrzegane jako jedyne możliwe
formy rządów. Ponieważ posiadał on niewolników, stąd niewolnictwo jest
akceptowaną polityczną strukturą obowiązującą obecnie. W tym momencie odzywa
się budzik w zegarku mężczyzny. Wyjmuje on z kieszeni kompas i ustaliwszy
kierunek oboje skłaniają się na kolana i modlą.

Po zakończeniu modłów podnoszą się. Nie możesz powstrzymać się z pytaniem,
co takiego oni wyprawiają?

Tłumaczą, że muszą modlić się pięć razy w ciągu dnia w stronę Waszyngtonu
gdzie stoi pomnik Waszyngtona, a też jako prawdziwi wierni muszą przynajmniej
raz w życiu odbyć pielgrzymkę do Waszyngtonu.

Gdy tam przybędą, muszą obejść pomnik Waszyngtona siedem razy, po czym udać
się do końca pasażu i rzucać kamieniami w diabła.

Para owa wspomina też, że pomnik Waszyngtona został zbudowany przez Adama.
Mimo że w różnych okresach ulegał zniszczeniu, i że został odbudowany przez
Abrahama, wszyscy biblijni patriarchowie żyli w tym miejscu. Pomnik
Waszyngtona jest miejscem świętym i zawsze był częścią kultu Boga.

Następnie zwracają się do ciebie z pytaniem co o tym sądzisz. A więc mówisz
im: tego nie można poważnie potraktować, tej religii "waszyngtońskiej". Sam
pomysł kłaniania się w stronę pomnika Waszyngtona brzmi absurdalnie. Pomnik
nie został zbudowany przez Adama ani odbudowany przez Abrahama. Patriarchowie
nie żyli w Waszyngtonie ale w Izraelu. Cała ta historia zakrawa na kpinę.

Odpowiadają ci, że są szczerze przekonani i naprawdę wierzą, że George
Waszyngton był prorokiem Baala, a jego pisma Słowem Bożym.

Odpowiadasz im: "wygląda na to, że stworzyliście sobie religię z
osiemnastowiecznej kolonialnej kultury amerykańskiej. Czy naprawdę
oczekujecie, że ludzie w dwudziestym pierwszym wieku będą się ubierać, żyć,
jeść zgodnie ze zwyczajami i zasadami panującymi w osiemnastym wieku w
Stanach Zjednoczonych?

"A co gdyby Rosjanie wymyślili religię, która wymaga modłów pięć razy w
ciągu dnia w stronę Moskwy? Co wstrzymuje Japończyków od wymyślenia religii,
w której wszyscy muszą kłaniać się w stronę Tokio? Czemu Meksykanie nie
utrzymują, że trzeba odbyć pielgrzymkę do Mexico City przynajmniej raz w
życiu aby być zbawionym?

"Cała ta religia wydaje mi się co najmniej dziecinna, a w najgorszym
przypadku rasistowska. Jak możecie oczekiwać od reszty świata aby żyli jak
osiemnastowieczna kolonialna Ameryka? To po prostu nonsens!"

W tym momencie mężczyzna rozchyla płaszcz i dostrzegasz na szelkach
rewolwer. Powiada on, że jego religia zabrania komukolwiek ośmieszać i
bluźnić przeciw jego świętej wierze.

Wtem, budzik w twoim zegarku przypomina, że właśnie skończyła się twoja
przerwa na lunch. Z wielką ulgą mówisz, że musisz wracać do pracy. Ale jeśli
sobie tego życzą, możesz z nimi porozmawiać kiedyś przy innej okazji. To
powiedziawszy spiesznie wycofujesz się nie czekając na odpowiedź z ich strony
Obserwuj wątek
    • Gość: Rybinka Re: O islamie................. IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 09.05.04, 05:51
      Hadisy

      Większość ludzi, którzy wiedzą, że "Biblią" muzułmanów jest Koran jest
      nieświadoma faktu, że religia islamu posiada również inne święte pisma,
      traktowane przez muzułmanów jako równie natchnione i autorytatywne jak sam
      Koran.

      Ta inna islamska "Biblia" nazywa się Hadisy. Jest to zbiór wczesnych przekazów
      muzułmańskich , w których zapisane zostały słowa i czyny Mahometa przekazane
      przez jego żony, członków rodziny, przyjaciół oraz przywódców religijnych,
      które zazwyczaj nie znalazły się w Koranie.

      Motorem napędowym Hadisów jest drążące pytanie: "Co mam robić, aby Allah
      wybaczył mi i pozwolił mi wejść do raju?"

      W Hadisach Mohamet nie podaje nam ogólników. Podaje on czytelnikowi dokładnie
      co należy robić, jak robić i w jakiej kolejności.

      Na przykład Mohamet w szczegółowy sposób ustala jak, gdzie i w jaki sposób
      należy oddawać mocz. Od tego czy będzie się postępowało według tych zasad
      będzie zależało, czy zostanie się skazanym na ogień piekielny lub zostanie się
      wpuszczonym do raju.

      ***

      Mohamet -właściciel niewolników

      Hadisa 435 t. VI informuje, że kiedy Umar bin Al-Khattab przybył do domu
      Mahometa zastał na schodach siedzącego czarnego niewolnika apostoła Allaha.

      Z tego i innych fragmentów wynika, że Mohamet był właścicielem i panem czarnych
      niewolników. Jeśli o to chodzi, to ilekroć w Hadisach jest wzmianka o czarnych
      ludziach, najczęściej dotyczy ona osobistych niewolników Mahometa!

      ***

      Dżihad przy pomocy miecza.

      Ludzie mają zostać nawróceni lub podporządkowani przy użyciu przemocy (t. 1,
      str. xxii). Rozdział 19 Hadisów mówi o tych, którzy nawracają się na islam,
      z przymusu lub z obawy o życie (t. 1 str. 27).
      Mohamet powiedział:
      Rozkazałem walczyć z ludźmi dopóki nie wyznają, że nikt nie może być czczony
      jak tylko Allah i że Mohamet jest Prorokiem Allaha, oraz to, że muszą ofiarować
      modły oraz jałmużnę, a gdy wypełnią to wszystko wówczas zachowają swoje życie i
      swoją własność (t. 1 nr 24).
      Dlatego Mohamet przestrzegł króla bizantyjskiego:
      Jeżeli staniesz się muzułmaninem będziesz bezpiecznym (t. I nr 6).
      Jeśli król nie nawróci się jego królestwo zostanie zniszczone a on sam
      uprowadzony w niewolę.
      Hadisy podają jak Mekka została zdobyta dla islamu siłą (t.I nr 104).

      W t. II nr 495 czytamy, że:

      Allah przydał prorokowi bogactw poprzez zdobycze.
      Kiedy muzułmanin zamordował kogoś w czasie dżihadu dostawał za to jego
      własności.
      Prorok powiedział: "Ktokolwiek zabił nieprzyjaciela i ma na to dowód dostanie
      jego łupy" (t. IV nr 370).
      To właśnie stanowi czynnik motywacyjny dla muzułmanów w dzisiejszym konflikcie
      w Afryce Północnej. W krajach takich jak Nigeria i Sudan setki tysięcy
      chrześcijan i pogan zostało brutalnie zamordowanych i zniewolonych w imię
      dżihadu, ponieważ nie przeszli na islam.
      Nasz Prorok, Posłaniec od Pana, rozkazał nam walczyć z wami aż będziecie czcić
      tylko Allaha lub płacić dżizja. (t. IV nr 386).

      ***

      Dżihad niewolnictwa

      Jedynym miejscem na świecie, gdzie praktykowane jest niewolnictwo czarnych są
      kraje muzułmańskie. Gazeta The London Economist (1/6/90) podała, że sudańscy
      muzułmanie biorą w niewolę i sprzedają czarne kobiety i dzieci z
      chrześcijańskiego plemienia Dinka w cenie sięgającej 15 dolarów za głowę!

      Nawet raport ONZ o niewolnictwie potwierdza, że muzułmanie nadal posiadają
      czarnych niewolników. Poświęcony temu był majowy numer Newsweek''a (4/5/92).

      Nie-muzułmańskie kobiety, które udają się do Arabii Saudyjskiej do pracy jako
      pokojówki są często zniewalane przez muzułmańskich pracodawców, bite i
      gwałcone. Kiedy próbują uciec, rząd Arabii nie zezwala im na opuszczenie kraju
      lecz odsyła je do ich pracodawców.

      ***

      Dżihad sądów

      Nie-muzułmanie pozbawieni są równego traktowania przez wymiar sprawiedliwości;
      ich świadectwo w sądzie przeciw muzułmaninowi nie jest ważne (t. III rozdział
      31 str. 525-526). Dotyczy to nawet morderstwa!

      Żaden muzułmanin nie może zostać zabity za zabójstwo niewiernego (t. III nr
      283; t. IX nr 50).
      • henrykszum O islamie....dzieki za prawde o tym wynaturzeniu 09.05.04, 06:44
        Dosc mydlenia oczu .
        • jersey_gay Re: O islamie....dzieki za prawde o tym wynatur 09.05.04, 22:58
          henrykszum napisał:

          > Dosc mydlenia oczu .
          zboczency
          • jersey_gay Re: O islamie....dzieki za prawde o tym wynatur 19.05.04, 21:43
            jersey_gay napisał:

            > henrykszum napisał:
            >
            > > Dosc mydlenia oczu .
            > zboczency
        • maretino Re: O islamie....dzieki za prawde o tym wynatur 18.05.04, 19:34
          henrykszum napisał:

          > Dosc mydlenia oczu .
      • Gość: Neszczu Re: O islamie................. IP: 210.9.93.* 11.05.04, 07:43
        > Na przykład Mohamet w szczegółowy sposób ustala jak, gdzie i w jaki sposób
        > należy oddawać mocz. Od tego czy będzie się postępowało według tych zasad
        > będzie zależało, czy zostanie się skazanym na ogień piekielny lub zostanie
        się
        > wpuszczonym do raju.


        No to trzeba dac Koran do czytania US Armii jako podstawowy podrecznik. Oni
        jeszcze nie wiedza gdzie sie mocz oddaje i oddaja go na wiezniow. Moze nie beda
        skazani na ogien piekielny ale na pewno posiedza w ciupie jakis czas.

        • Gość: Neszczu Re: O islamie................. IP: 210.9.93.* 11.05.04, 08:07
          > > Na przykład Mohamet w szczegółowy sposób ustala jak, gdzie i w jaki sposób
          >
          > > należy oddawać mocz. Od tego czy będzie się postępowało według tych zasad
          > > będzie zależało, czy zostanie się skazanym na ogień piekielny lub zostanie
          >
          > się
          > > wpuszczonym do raju.


          Tutaj musze sie poprawic. Jak zolnierzy US Army posadza w ciupie za oddawanie
          moczu nie tam gdzie trzeba i jak sie ich kumple z US Army guards dobiora do
          nich to w dup... z pewnoscia poczuja ogien piekielny.

          Kur... kto to ten Mohamet, prorok jaki czy co???
    • Gość: Rybinka Re: O islamie................. IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 09.05.04, 06:07
      Bóg Księżyc a archeologia

      Ja dowiedzieliśmy się, religia islamu ma w centrum swojego kultu bóstwo
      zwane "Allahem." Muzułmanie twierdzą, że W przed-islamskich czasach Allah był
      biblijnym Bogiem patriarchów, proroków i apostołów.[1] Pojawia się zatem
      kwestia ciągłości.

      Roszczenia muzułmanów co do ciągłości stanowią podstawę ich wysiłków
      zmierzających do nawracania Żydów i chrześcijan. Jeżeli bowiem "Allah" jest
      częścią strumienia Bożego objawienia w Piśmie św. wówczas jest on kolejnym
      stopniem biblijnej religii. Stąd powinniśmy wszyscy stać się muzułmanami. Jeśli
      jednak z drugiej strony okazuje się, że Allah był przed-islamskim pogańskim
      bóstwem, wówczas roszczenie to nie ma racji bytu.

      Religijne roszczenia często upadają w świetle konkretnych dowodów naukowych,
      jakie na przykład niesie z sobą archeologia. Tak więc zamiast prowadzić
      niekończące się spekulacje dotyczące przeszłości, przyjrzyjmy się na moment
      temu, co nauka przedstawia jako materiał dowodowy. Jak przekonamy się, materiał
      dowodowy wykaże, że bóg Allah był po prostu pogańskim bóstwem. W rzeczywistości
      był on bogiem księżycem jego żoną bogini słońce, a gwiazdy były jego córkami.

      Archeolodzy odkryli świątynie boga księżyca rozrzucone po Bliskim Wschodzie.
      Zarówno na górzystych terenach Turcji jak i na brzegach Nilu najbardziej
      rozpowszechnioną religią świata antycznego był kult księżyca. Sumerowie jako
      pierwsza piśmienna cywilizacja pozostawiła po sobie tysiące glinianych
      tabliczek opisujących ich wierzenia religijne. Jak wykazali Sjoberg i Hall,
      starożytni Sumerowie oddawali cześć księżycowemu bogu o różnych imionach.
      Najpopularniejszymi imionami były: Nanna, Suen oraz Asimbabbar.[2] Jego
      symbolem był półksiężyc. Biorąc pod uwagę liczbę eksponatów zachowanych
      szczątków tego księżycowego boga oczywistym jest, że była to dominująca religia
      Sumerów.

      Kult księżyca był najbardziej rozpowszechnioną religią starożytnej
      Mezopotamii. Asyryjczycy, Babilończycy i Hakidianie zapożyczyli imię Suen i
      przekształcili ja na Sin będący imieniem ich głównego bóstwa.[3] Jak twierdzi
      profesor Potts "Sin jest imieniem właściwie pochodzenia sumeryjskiego
      pożyczonym przez Semitów."[4]

      W starożytnej Syrii i Kanie, księżycowy bóg Sin przedstawiony był zwykle jako
      półksiężyc. Czasami księżyc w pełni bywał umieszczany nad półksiężycem
      podkreślając tym wszystkie fazy księżyca. Bogini słońce była małżonką Sina a
      gwiazdy były ich córkami. Istar była córką boga Sin.[5]

      Ofiary składane księżycowemu bogu opisane są w tekstach Ras Shamra. W tekstach
      ugaryckich bóg księżyc nazwany jest czasami Kusz. W Persji jak i Egipcie bóg
      księżyc przedstawiany był na dekoracjach ściennych oraz głowach pomników. Był
      on sędzią ludzi i bogów.

      Jeśli chodzi o ścisłość, świat antyczny pełen jest symboli półksiężyca.
      Znajdują się one na odciskach pieczęci, stelach, wyrobach garncarskich,
      amuletach, tabliczkach glinianych, ciężarkach i odważnikach, nausznicach,
      naszyjnikach, ściennych dekoracjach, itp. W Tell-el-Obeid znaleziono
      miedzianego cielca z półksiężycem na czole. Bożek z ciałem byka i głową
      człowieka ma na czole ułożony z muszelek symbol półksiężyca. W Ur stela Ur-
      Nammu przedstawia symbol półksiężyca na samej górze rejestru bóstw, jako że
      księżyc był ich głową. Nawet chleb był pieczony w formie półksiężyca jako akt
      czci księżycowego boga.[6]

      Ur Chaldejskie było tak oddane księżycowemu bogu, że nazywano je czasami
      Nannar na tabliczkach pochodzących z okresu jego świetności. Świątynia boga
      księżyca została odkryta w Ur przez Sir Leonarda Woolley'a. Wydobył on na
      światło dzienne wiele artykułów związanych z kultem księżyca, które obecnie
      znajdują się w Brytyjskim Muzeum. Haran był kolejnym miastem znanym z oddania
      kultowi księżyca.

      W roku 1950 w Hazor w Palestynie (Północny Izrael) odnaleziono wielką
      świątynię księżycowego boga. Znaleziono dwa bożki przedstawiające boga
      księżyca. Każdy z nich przedstawiał siedzącego człowieka z półksiężycem
      wyrzeźbionym na piersi. Z napisów jakie towarzyszyły bożkom wynika, że były one
      bóstwami księżycowymi. Kilka mniejszych statuetek odnaleziono w pobliżu, które
      zidentyfikowano na podstawie inskrypcji jako córki boga księżyca.[7]

      A jak się ma sprawa z Arabią? Jak zauważa profesor Coon, "Muzułmanie
      notorycznie gardzą zachowaniem tradycji wczesnego okresu pogańskiego i skłonni
      są przekręcać wymowę przed-islamskiej historii jaką pozwalają zachować nadając
      jej anachroniczne brzmienie."[8]

      W dziewiętnastym wieku Arnaud, Halevy i Glaser udali się do południowej Arabii
      w wykopali tysiące sabeańskich, mineańskich i katabańskich inskrypcji, które
      następnie zostały przetłumaczone. W latach czterdziestych dwudziestego wieku
      archeologowie G. Caton Thompson i Carelton S. Coon dokonali niezwykłych odkryć
      w Arabii. W latach pięćdziesiątych Wendell Phillips, F.W. Albright, Richard
      Bower i inni kontynuowali wykopaliska w Qataban, Timna i Marib (starożytna
      stolica Szeby).

      Zebrano również tysiące napisów ze skał i ścian znajdujących się w północnej
      Arabii. Odkryto także tysiące płaskorzeźb i wotywnych mis używanych w
      kulcie "córek Allaha." trzy córki Al-Lat, Al-Uzza i Manat czasami są
      przedstawione wszystkie razem z Allahem, bogiem księżycem przedstawionym jako
      półksiężyc nad nimi.[9]

      Dowody archeologiczne wykazują, że dominującą religią Arabii był kult
      księżycowego boga. Stary Testament nieustannie ganił oddawanie czci bogu
      księżycowemu (vide 5 Moj. 4,19; 17,3; 2Król. 21,3 i 5; 23,5; Jer. 8,12; 19,13;
      Sof. 1,5). Kiedy izraelici popadali w praktyki bałwochwalcze, był to
      najczęściej kult księżyca. W czasach starotestamentowych Nabonidus (555-539
      prz. Chr.), ostatni król babiloński zbudował Tayma w Arabii jako centrum kultu
      boga księżyca. Stwierdza Segall "Gwiezdna religia południowej Arabii zawsze
      była zdominowana Księżycem-bogiem w różnych odmianach."[10] Wielu uczonych
      zauważa, że imię księżycowego boga "Sin" obecne jest w arabskich nazwach takich
      jak góra Synaj, pustynia Synaj itd.

      Kiedy gdzie indziej popularność boga księżyca zmalała, Arabowie pozostali
      wierni swemu przekonaniu, że księżyc-bóg jest największym ze wszystkich bogów.
      Mimo że oddawali cześć 360 bożkom w Kabbie, księżyc-bóg nadal pozostawał ich
      najważniejszym bóstwem. Ostatecznie Mekka została zbudowana jako sanktuarium
      dla boga-księżyca. To ona właśnie sprawiła, że Mekka była najświętszym miejscem
      pogańskiej Arabii.

      W 1944 roku G. Caton Thompson w swojej książce Groby i Księżycowe świątynie
      Hureidhy przedstawiła swoje odkrycie świątyni boga-księżyca w południowej
      Arabii. Znaleziono symbole półksiężyca i nie mniej jak 21 inskrypcji z imieniem
      Sin w ruinach świątyni.[11] Znaleziono również posąg, który być może jest
      właśnie owym księżycowym bożkiem. Inni znani archeologowie później potwierdzili
      to.[12]

      Materiał zebrany na miejscu wykopaliska potwierdza, że świątynia była czynna w
      czasach chrześcijańskich. Dowody pochodzące zarówno z północnej i południowej
      Arabii pokazują, że kult księżyca-boga był nie tylko aktywny w czasie Mahometa,
      ale że był to główny kult religijny.

      Według rozlicznych inskrypcji imię boga-księżyca było Sin, jednak jego tytuł
      al-ilah oznaczający bóstwo sugerował, że był on głównym bóstwem wśród wielu
      bogów. Jak zauważył Coon "Bóg Il albo Ilah początkowo był fazą Księżyca-
      boga."[13]

      Księżycowy bóg zwany al-ilah, bóg, został skrócony do formy Allah już w przed-
      islamskich czasach. Pogańscy Arabowie dawali imię Allah swoim dzieciom. Tak
      było na przykład z ojcem Mohameta i jego wujem. Fakt ten dowodzi, że Allah był
      tytułem boga-księżyca już w czasach Mahometa. Profesor Coon
      kontynuuje: "Podobnie, pod wpływem Mahometa, mało znany Ilah staje się Al-
      Ilahem, Bogiem czy jak kto woli Allahem, Najwyższym Bytem."[14]

      Fakt ten jest odpowiedzią na następujące pytania: "Dla
      • Gość: Rybinka Re: O islamie................. IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 09.05.04, 06:09
        że był on głównym bóstwem wśród wielu bogów. Jak zauważył Coon "Bóg Il albo
        Ilah początkowo był fazą Księżyca-boga."[13]

        Księżycowy bóg zwany al-ilah, bóg, został skrócony do formy Allah już w przed-
        islamskich czasach. Pogańscy Arabowie dawali imię Allah swoim dzieciom. Tak
        było na przykład z ojcem Mohameta i jego wujem. Fakt ten dowodzi, że Allah był
        tytułem boga-księżyca już w czasach Mahometa. Profesor Coon
        kontynuuje: "Podobnie, pod wpływem Mahometa, mało znany Ilah staje się Al-
        Ilahem, Bogiem czy jak kto woli Allahem, Najwyższym Bytem."[14]

        Fakt ten jest odpowiedzią na następujące pytania: "Dlaczego Allah nie jest
        zdefiniowany w Koranie?" oraz "Dlaczego Mohamet zakładał, że pogańscy Arabowie
        wiedzieli już kim był Allah?"

        Mohamet został wychowany w religii księżycowego boga Allaha. Jednak posuną się
        on o krok dalej niż jego pogańscy współplemieńcy arabscy. Podczas gdy wszyscy
        oni wiedzieli że Allah (bóg-księżyc) jest największy ze wszystkich bóstw w ich
        panteonie, Mohamet zdecydował, że Allach był nie tylko największym, ale jedynym
        bogiem.

        Właściwie powiedział on: "Słuchajcie, wierzycie przecież, że Allach (bóg-
        księżyc) jest największym ze wszystkich bogów. To czego chcę, to to, żebyście
        przyjęli, że jest on jedynym bogiem. Nie odbieram wam Allaha, którego znacie i
        czcicie. Odbieram jedynie jego żonę i córki oraz wszystkich innych bogów."

        Politeistyczny kontekst kultu Allaha widoczny jest również z pierwszego zdania
        muzułmańskiego credo: "Allah jest największy." Arabskie słowo dobitnie
        podkreśla kontrast między większym a mniejszym.

        Prawdą jest również, że pogańscy Arabowie nigdy nie zarzucali Mahometowi, że
        ogłasza on im innego Allaha od tego, którego już znali i czcili. Stąd "Allah"
        był bogiem-księżycem jak wykazują archeologiczne dowody.

        Tak więc Mohamet usiłował osiągnąć swój cel na dwa sposoby. Poganom mówił, że
        wierzy w księżycowego boga Allaha. Żydom i chrześcijanom mówił, że Allah jest
        także ich Bogiem.

        Jednak Żydzi i chrześcijanie wiedzą lepiej i odrzucili jego Allaha jako
        fałszywego boga.

        Al-Kindi, jeden z wczesnych chrześcijańskich apologetów przeciw islamowi,
        wykazał, że islam i jego bóg Allah nie pochodzą z Biblii lecz od pogańskich
        Sabean. Nie czcili oni Boga Biblii ale księżycowego boga i jego córki al-Uzza,
        al-Lat i Manat.[15]

        Dr Newman podsumowuje swoje studium wczesnych debat chrześcijańsko-
        muzułmańskich następującym stwierdzeniem: "Islam okazał się być odrębną i
        antagonistyczną religią, która powstała z bałwochwalstwa."[16] Islamista Cesar
        Farah konkluduje: "Nie ma więc powodu, aby przyjąć, że idea Allaha przekazana
        została muzułmanom od chrześcijan i Żydów."[17]

        Arabowie oddawali cześć księżycowemu bogu jako najwyższemu bóstwu. Jednak to
        nie był biblijny monoteizm. Podczas gdy bóg-księżyc był największym spośród
        innych bogów i bogiń, jednak nadal był to politeistyczny panteon bóstw. Teraz,
        kiedy odkryto wykopaliska księżycowych bożków nie sposób dłużej unikać faktu,
        że Allah był pogańskim bogiem w przed- islamskiej epoce.

        Czy nie zastanawia więc, że symbolem islamu jest półksiężyc? Że znajduje się
        on na szczytach minaretów i meczetów? Że jest on na flagach państw islamskich?
        Że muzułmanie poszczą przez cały miesiąc, który rozpoczyna i kończy się
        pojawieniem się na niebie półksiężyca?

        Wniosek

        Pogańscy Arabowie czcili księżycowego boga Allaha modląc się w stronę Mekki
        kilka razy dziennie, odbywając pielgrzymkę do Mekki, okrążając biegiem
        świątynię boga księżyca zwaną Kabba, całując czarny kamień, zabijając zwierzę
        na ofiarę dla księżycowego boga, rzucając kamieniem w diabła, poszcząc przez
        cały miesiąc rozpoczynający i kończący się pojawieniem się sierpu księżyca,
        dając jałmużnę biednym, itd.

        Twierdzenie muzułmanów, że Allah jest bogiem Biblii, i że islam powstał z
        religii proroków i apostołów rozpada się w świetle konkretnych,
        niekwestionowanych dowodów archeologicznych. Islam nie jest niczym innym, jak
        tylko ożywieniem starożytnego kultu boga księżyca. Zapożyczył on symbolikę,
        obrzędy , ceremonie, a nawet imię swego boga od pogańskiej religii księżyca.
    • Gość: Rybinka Re: O islamie................. IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 09.05.04, 15:17
      Bez poczucia humoru
      Mohamet nie miał poczucia humoru. Nie zezwalał nikomu na żarty z siebie ani
      swoich nauk.

      W tomie II nr 173 Hadisy informują nas o starszym człowieku, który przyglądał
      się jak Mohamet ze swoimi uczniami kłaniali się i dotykali czołami ziemi
      recytując surę Al-Najm. (Początkowo muzułmanie szczycili się brudnymi czołami i
      z pogardą odnosili się do innych form modłów).

      Kiedy starszy człowiek spostrzegł, jak ich czoła stają się coraz brudniejsze,
      dla żartu schylił się i zgarnąwszy nieco ziemi ubrudził sobie nią czoło mówiąc
      przy tym: "dla mnie tyle wystarczy."

      Starszy człowiek sugerował tym, że skoro ważne jest mieć brudne czoło, to jest
      łatwiejszy sposób by to osiągnąć; wystarczy wziąść garść ziemi i rozmazać na
      czole. Ha! Ha!

      Oczywiście żart ten zwrócony był przeciw dumie z jaką muzułmanie traktowali
      swoje brudne czoła.

      Jednak Mohamet nie był rozbawiony poczuciem humoru starszego człowieka. Jak
      podaje Hadisa, muzułmanie z zimną krwią zamordowali starego!





      Gorzki i mściwy
      Mohamet był zgorzkniałym i mściwym typem, który zlecał mordowanie wielu ludzi,
      którzy stali się dla niego niewygodni.

      Podczas gdy on sam mówił innym aby nie zabijać ludzi w Mekce, a w
      szczególności w Kabbie, kiedy jednak dowiedział się, że Ibn Khatal schronił się
      do Kabby rozkazał: "Zabijcie go!" Został więc on wyciągnięty i zarżnięty (t.
      III nr 72).

      Jednym ze szczególnych przykładów żądzy krwi Mahometa jest Hadisa nr 687 w III
      t.

      Prorok Allaha powiedział: "Kto zabije Ka'b bin Al-Ashrafa jako że on
      skrzywdził Allaha i jego Apostoła?" Muhamad bin Maslama wstał i powiedział: "Ja
      zabiję go." Przyszli oni [Maslama i towarzysze] do niego jak obiecali i zabili
      go. Po czym przyszli do Proroka i powiedzieli mu o tym.
      Plemienny konflikt
      Żądania Mahometa dokonania morderstwa na zlecenie czasami wzbudzało plemienne
      waśnie. Jedna z takich okazji nadarzyła się gdy piętnastoletnia żona Mahometa,
      Aisza została posądzona o cudzołóstwo.
      Według jej relacji zapisanej w Hadisach (t. III nr 829) przez roztargnienie
      zostawiła on swój naszyjnik udając się za potrzebą.

      Kiedy wróciła się by go odnaleźć, karawana ruszyła bez niej, nie wiedząc, że
      Aisza pozostała w tyle.

      Później, pewien muzułmanin imieniem Safwan natrafił na nią i na własnym
      wielbłądzie doprowadził ją do jej rodzinnej karawany.

      Epizod ten dał początek pogłoskom, że Aisza miała romans z Safwanem. Cała
      muzułmańska społeczność wkrótce zaczęła się gotować.

      Według Aiszy, przywódca tych, którzy oskarżali ją nazywał się 'Abdullah bin
      Ubai bin Salul. Jego poplecznicy rozprowadzali fałszywe zeznania oskarżając ją
      o niewierność.

      Wróciła ona do rodziców podczas gdy Mohamet,
      wezwał 'Ali bin Abu Taliba i Usamę bin Zaida... aby poradzić się w sprawie
      rozwodu z żoną [Aiszą].
      Poradzili oni wstrzymać się z rozwodem na podstawie jedynie pogłosek i zapytać
      się służącej Aiszy Burairy czy nie widziała ona czegoś podejrzanego wokół jej
      pani.
      Buraira odpowiedziała, "Przez Allaha, który przysłał ciebie z prawdą, niczego
      nie widziałam oprócz tego, że jest jeszcze ona dziewczynką młodą w latach i
      czasami zasypia przy cieście i zjadają je kozy."
      Przypis w Hadisach podaje, że Aisza miała wtedy piętnaście lat. Według Hadisów
      miała ona zaledwie 6 lat, kiedy poślubił ją Mohamet! Małżeństwo zostało
      skonsumowane gdy ukończyła ona 9 lat!


      Żądanie morderstwa
      Po tym jak Buraira potwierdziła niewinność Aiszy,

      Prorok Allaha stanął za pulpitem i zażądał aby go ktoś poparł w sprawie
      ukarania 'Abdullaha bin Ubai bin Salula. Prorok Allaha powiedział: "Kto poprze
      mnie i ukarze tego, który skrzywdził mnie i oczernił moją rodzinę?" Sa'd bin
      Mu'adh powstał i powiedział: "Och Apostole Allaha! Na Allaha, ja uwolnię cię od
      niego. Jeżeli ten człowiek jest z plemienia Anus wówczas utniemy mu głowę, ale
      jeśli jest on spośród naszych braci Khazrajów, wówczas daj rozkaz, a my
      wypełnimy go."
      Przywódca Khazrajów, S'ad bib ÔUbada zerwał się z miejsca w obronie swojego
      plemienia mówiąc: "Nie możecie go zabić." Z kolei Sa'd bin Mu'adh mówił: "Na
      Allaha, zabijemy go."
      Sytuacja zaczynała wymykać się spod kontroli. Plemiona Anus i Khazraj gotowe
      były stanąć do walki. Zajęło to niemało czasu Mahometowi doprowadzić sytuację
      do ładu.

      Najprostszym sposobem było dla Mahometa otrzymanie specjalnego objawienia od
      Allaha o niewinności Aiszy. Cała sprawa natychmiast przycichła, jako że sam
      Allah wypowiedział się. Tych niewiernych, którzy nadal by odważyli się
      kwestionować orzeczenie Allaha w tej sprawie spotkałby los zgotowany wszystkim
      niewiernym.
      • Gość: Tato Re: O islamie....i nadal to robia IP: *.inter.net.il 09.05.04, 20:22
        Tak ja Mohamed kazal
    • lechu1 Re: O islamie......co za squrw..na sekta mordecow 09.05.04, 22:35
    • Gość: mirex Re: O islamie................. IP: *.abhsia.telus.net 09.05.04, 23:50
      jesli ktos sie interesuje religiamii powinien odwiedzic ta strone
      www.sacred-texts.com/index.htm
      ludzii propagujacych nienawisc do innych kultur i religi powinno sie traktowac
      na rowni z antysemitami
      • Gość: Rybinka Re: O islamie................. IP: *.aster.pl / *.acn.pl 10.05.04, 02:39
        Proszę bardzo: z twojej strony, jeśli po polsku nie rozumiesz...:

        ***

        Hadith 2:173

        Narrated 'Abdullah bin Masud :
        The Prophet recited Suratan-Najm (103) at Mecca and prostrated while reciting
        it and those who were with him did the same except an old man who took a
        handful of small stones or earth and lifted it to his forehead and said, "This
        is sufficient for me." Later on, I saw him killed as a non-believer.

        ***

        Hadith 3:72
        Narrated Anas bin Malik:

        Allah's Apostle entered Mecca in the year of its Conquest wearing an Arabian
        helmet on his head and when the Prophet took it off, a person came and
        said, "Ibn Khatal is holding the covering of the Ka'ba (taking refuge in the
        Ka'ba)." The Prophet said, "Kill him."

        ***

        Hadith 4:370
        Narrated Abu Qatada:

        We set out in the company of Allah's Apostle on the day (of the battle) of
        Hunain. When we faced the enemy, the Muslims retreated and I saw a pagan
        throwing himself over a Muslim. I turned around and came upon him from behind
        and hit him on the shoulder with the sword He (i.e. the pagan) came towards me
        and seized me so violently that I felt as if it were death itself, but death
        overtook him and he released me. I followed 'Umar bin Al Khattab and asked
        (him), "What is wrong with the people (fleeing)?" He replied, "This is the Will
        of Allah," After the people returned, the Prophet sat and said, "Anyone who has
        killed an enemy and has a proof of that, will posses his spoils."

        ***

        Hadith 3:687
        Narrated Jabir bin 'Abdullah:

        Allah's Apostle said, "Who would kill Ka'b bin Al-Ashraf as he has harmed Allah
        and His Apostle ?" Muhammad bin Maslama (got up and) said, "I will kill him."
        So, Muhammad bin Maslama went to Ka'b and said, "I want a loan of one or two
        Wasqs of food grains." Ka'b said, "Mortgage your women to me." Muhammad bin
        Maslama said, "How can we mortgage our women, and you are the most handsome
        among the Arabs?" He said, "Then mortgage your sons to me." Muhammad said, "How
        can we mortgage our sons, as the people will abuse them for being mortgaged for
        one or two Wasqs of food grains? It is shameful for us. But we will mortgage
        our arms to you." So, Muhammad bin Maslama promised him that he would come to
        him next time. They (Muhammad bin Maslama and his companions) came to him as
        promised and murdered him. Then they went to the Prophet and told him about it.

        Itp. ird. etc...

        • Gość: mirex Re: O islamie................. IP: *.abhsia.telus.net 10.05.04, 04:29
          z tej samej strony
          www.sacred-texts.com/bib/index.htm
          "The Bible is considered a sacred text by three major world religions, Judaism,
          Christianity, and Islam. Many devout believers consider it to be the literal
          truth. Others treat it with great respect, but believe that it was written by
          human beings and, as such is a complex, often contradictory document."

          od wiekow wyznawcy tych trzech religii modla sie do jednego boga a morduja sie
          miedzy soba i kazdy dowodzi ze bog jest po jego stronie
          • lechu1 falszywka z Kanady mirex IP: *.abhsia.telus.net 10.05.04, 06:27
            • Gość: mirex Re: falszywka z Kanady mirex IP: *.abhsia.telus. IP: *.abhsia.telus.net 10.05.04, 07:10
              no przebiegly lechu1 odkryl ze w kanadzie mieszkam , no teraz mnie czeka
              harakiri , bo taki unas zwyczaj jak ktos odkryje ze my w kanadzie
              mieszkamy :))))
              • Gość: mirex falszywka z Kanady lechu1 IP: *.bchsia.telus. IP: *.abhsia.telus.net 10.05.04, 07:22
                a teraz harakiri dla ciebie :))))
          • Gość: Rybinka Re: O islamie................. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.05.04, 03:05
            Co do boga allaha, to jako znawca doskonale wiesz, że juz w czasach
            przedislamskich czczono al-ilaha, bożka księżycowego i boginię słońca al-ilat..
            jeżdżono na pielgrzymki do Mekki i czczono czarny kamień oraz paruset innych
            bogów... to przecież nie zaczęło się wraz z islamem. Zresztą nawet słowo islam
            oznacza męstwo w walce, zaś kolejne interpretacje dodano mu ostatnio, by nie
            budziło złych skojarzeń.

            Al-ilah skrócone do Allah było imieniem własnym bożka księżycowego, nie oznacza
            ani nie oznaczało Boga jako takiego, było tylko imieniem jednego z wielu bożków
            arabskich.

            Gdyby z panteonu bogów wikingów ostał sie jeno Odyn, nie oznaczałoby to, że
            słowo Odyn = słowo Bóg.
            Oznacza to tylko, że nie czci sie innych bóstw, tylko jedno z nich o imieniu
            Odyn, zaś w przypadku arabów o imieniu Allah.

            Tak więc teksty o tym, że Allah jest tym samym bogiem, co bóg w Biblii sa
            wynikiem zwyczajnej niewiedzy, albo świadomego kłamstwa.



            Szkoda tylko, że nie podałeś w którym miejscu w Koranie czy Hadisów jest to
            napisane, to co podałeś, bo chciałbym to tam przeczytać... jako że tylko Koran
            i Hadisy są źródłem prawa dla muslimów, nie zaś to co powie sobie ten czy
            tamten człowiek... ani tym bardziej to co jest napisane na jakiejś stronie.

            A Hadisy mówią wyraźnie: zabij.
            • lechu1 Re: O islamie................. 11.05.04, 07:21
              Gość portalu: Rybinka napisał(a):

              > Co do boga allaha, to jako znawca doskonale wiesz, że juz w czasach
              > przedislamskich czczono al-ilaha, bożka księżycowego i boginię słońca al-
              ilat..
              >
              > jeżdżono na pielgrzymki do Mekki i czczono czarny kamień oraz paruset innych
              > bogów... to przecież nie zaczęło się wraz z islamem. Zresztą nawet słowo
              islam
              > oznacza męstwo w walce, zaś kolejne interpretacje dodano mu ostatnio, by nie
              > budziło złych skojarzeń.
              >
              > Al-ilah skrócone do Allah było imieniem własnym bożka księżycowego, nie
              oznacza
              >
              > ani nie oznaczało Boga jako takiego, było tylko imieniem jednego z wielu
              bożków
              >
              > arabskich.
              >
              > Gdyby z panteonu bogów wikingów ostał sie jeno Odyn, nie oznaczałoby to, że
              > słowo Odyn = słowo Bóg.
              > Oznacza to tylko, że nie czci sie innych bóstw, tylko jedno z nich o imieniu
              > Odyn, zaś w przypadku arabów o imieniu Allah.
              >
              > Tak więc teksty o tym, że Allah jest tym samym bogiem, co bóg w Biblii sa
              > wynikiem zwyczajnej niewiedzy, albo świadomego kłamstwa.
              >
              >
              >
              > Szkoda tylko, że nie podałeś w którym miejscu w Koranie czy Hadisów jest to
              > napisane, to co podałeś, bo chciałbym to tam przeczytać... jako że tylko
              Koran
              > i Hadisy są źródłem prawa dla muslimów, nie zaś to co powie sobie ten czy
              > tamten człowiek... ani tym bardziej to co jest napisane na jakiejś stronie.
              >
              > A Hadisy mówią wyraźnie: zabij.
              Dobry tekst , dlatego zabijaja
            • Gość: mirex Re: O islamie................. IP: *.abhsia.telus.net 11.05.04, 09:01
              rybinko tak poza tematem, powiedz prawde, podpisala bys sie pod rozkazem
              wyslania 1.2 miliarda muzulmanow do obozow zaglady?
              • Gość: ciekawski Re: rybika uwazaj, bo skonczysz jak... IP: *.attws.com 11.05.04, 09:30
                ... Salaman Rushdi

                Juz nasz tu obecny Ayatollah Mirex doniesie na Ciebie i bedziesz musial sie
                ukrywac do konca zycia...

                Przepraszam bardzo, ale o czym ty wogole mowisz mirex. Wskaz mi, gdzie rybinka
                nawoluje do zaglady kogokolwiek. Jak Ci nie pasuje, ze ktos ma inne zdanie o
                Koranie i Islamie jak Islamisci czy muzulmanie, to juz twoj problem.
                Na szczescie nie zyjemy z totalitarnych krajach muzulmanskich podpozadkowanych
                koranicznym naukom i mamy wolnosc slowa. Mozna poddawac krytyce Biblie, mozna i
                Koran. Ale rozumiem, ze wielu WYZNAWCOM taki stan rzeczy nie odpowiada.

                Rybinko, dzieki Ci za ten tekst.
                • Gość: mirex Re: rybika uwazaj, bo skonczysz jak... IP: *.abhsia.telus.net 11.05.04, 09:59
                  ciekawski, powiedz prawde, podpisal bys sie pod rozkazem zeby wyslac
                  wszystkich arabow do obozow zaglady?
                  pytam tylko z ciekawosci
                  wystarczy mi tak lub nie
                  • Gość: ciekawski Re: mirex religijny fanatyk ...?! IP: *.n-sfpop03.stsn.com 11.05.04, 12:46
                    ale mi Tak albo Nie nie wystarcza kretaczu - ty swoim pytaniem sugerujesz
                    nienawisc to muzulmanow, a sam palasz nienawiscia do krytykujacych Koran.
                    Nikogo nigdy nie wyslalbym do obozow zaglady - NIKOGO chory czlowieku.
                    Twoim zdaniem Salaman Rushdi piszac "Szatanskie Wersety" chcial wyslac
                    Islamistow to obozow zaglady i przez to dobrotliwy Ayatollah Chomeini wydal na
                    niego fatwe (niebo dla jego zabojcy i 2 mln dolarow).
                    Ty nawet nie wiesz o czym mowisz, skoro w tym kontekscie wspominasz obozy
                    zaglady. Obozy zaglady to produkt totalitaryzmu, totalitaryzmem jest rowniez
                    Islamizm.
                    Jestes albo tak glupi albo czujesz sie zapedzonym w kozi rog. Tak postawionego
                    w tym kontekscie pytania nie moge sobie inaczej wytlumaczyc.

                    Teraz ty mi odpowiedz na pytanie, dlaczego az tak Cie irytuje krytyczne
                    spojrzenie na ten system religijny? Dlaczego obawiasz sie wolnosci slowa i
                    wymianmy pogladow?
              • Gość: Rybinka Re: O islamie................. IP: *.aster.pl / *.acn.pl 19.05.04, 06:32
                Tak poza tematem to jestem człekiem pokojowym i potępiam bydlęce zachowania, a
                nie samo bydło.

                Stąd krytyczne spojrzenie na prawdziwe oblicze islamu, a nie na ludzi, jako, że
                ci ludzie największą krzywdę robią sobie (poza godnymi adekwatnej kary
                konkretnymi mordercami i ich zleceniodawcami - 'skąd sie wzięło słowo:
                assassin?'), jako że największą krzywdą dla nich jest życie przez całe życie w
                kompleksach i nienawiści do wszystkiego co jest synonimem wolności i dobra.
                To cecha wybitnie ludzka: zawiść do innych o to, że są mądrzejsi, lepsi,
                piękniejsi, bogatsi, bardziej wolni.
                Kumuluje się ta cecha w społeczeństwie zakompleksionym, skupionym nie na
                rozwoju człowieka, ale na równaniu innych do swojego zwierzęcego poziomu.

                Mottem muzułmanów są słowa Czarta Tannera (on sam też je cytował): "Skoro my
                nie możemy tego mieć, to dlaczego oni mieliby to sobie zatrzymać?".

                Po śmierci zaś czeka ich rozczarowanie, bo albo nic nie ma i wtedy gucio, albo
                jest odpłata, a za morderstwa odpłata nie będzie zbyt ciekawa.

                Ale jak to mówił już Budda, ten kto podąża za fałszywym nauczycielem (tutaj:
                fałszywym prorokiem) sam jest sobie winien.
                Tzn. winę ponosi też nauczyciel, ale również ten, kto podąża za fałszywym
                nauczycielem namawiającym do zła. Sam jest sobie winien. A złem jest odbieranie
                każdego życia. A więc muzułmanie sami są sobie winni. Kto sieje terror, ten
                zbiera terror.

                Dlaczego US nie jedzie okupować Wenezueli? Albo Azerbejdżanu? W końcu jest tam
                ropa. Ano dlatego, że nie ma tam siedliska zbrodni, międzynarodowego terroryzmu
                i ludobójców, a nawet jeśli są problemy z głupim prezydentem, to zostaną
                rozwiązane z czasem przez samych mieszkańców.

                Co do rozkazu z pytania, skoro miałbym się pod nim podpisać, to ktoś musiałby
                go wydać.
                Ponieważ nikomu ze znanych mi osób nie przyszłoby coś takiego do głowy, to
                zapewne miałeś na mysli siebie. Współczuję ci.

                Nikt nie jest wart tego, aby go tak po prostu zabić, skoro wszystko co czynisz
                pozostawia ślady w twoim własnym umyśle i w odpowiedniej chwili przypomni o
                sobie.
                Co innego w samoobronie. W takiej sytuacji, ten ktoś ponosi po prostu
                konsekwencje swojego wrogiego aktu.
                Ale zabić niewinną ofiarę przez obcięcie głowy, bezbronnego więźnia tak jak to
                potrafią tylko muzułmanie, to barbarzyństwo i każdy uczciwy człowiek to potępi,
                niezależnie od tego kim był ów niewinny więzień.

                W islamie wkurza mnie (oprócz muzułmańskich morderców, terrorystów i
                ludobójców) ta rosnąca góra kłamstw, jakoby była to religia pokoju i
                miłosierdzia, jakoby miała ona coś wspólnego z drogą miłości Jezusa, jakoby
                była to kontynuacja drogi z Biblii (dziwne skoro wywodzi się z pogańskich
                wierzeń w księżycowych bożków), jakoby nie miała aspiracji do nawrócenia całego
                świata przy pomocy miecza itd. itd... w skrócie: wkurza mnie ta tandetna
                islamska propaganda pełna kłamstw i przeinaczeń.

                Ale w sumie to nic nowego. Cywilizacje od wieków usiłowały niszczyć sie
                nawzajem.
                Mam tylko nadzieję, że tak jak maleńka Grecja potrafiła dać odpór mordercom z
                Persji, tak jak Karol Wielki powstrzymał marsz muzułmańskich morderców na
                Europę, jak Sobieski powstrzymał turecką dzicz pod Wiedniem, tak i teraz
                będziemy potrafili w końcu zebrac w sobie dość siły, aby powiedzieć: "nie",
                mordercom z Afryki Północnej, Bliskiego Wschodu, Azji.
                I nie odbędzie się to za pomocą miecza czy bomby (oby!), ale za pomocą własnej
                wiary w to, że nasza kultura jest po prostu lepsza, lepsza dla człowieka jako
                takiego, za pomocą regulacji imigracji oraz jasnych reguł dotyczących
                postępowania w naszym społeczeństwie.
                To jest w końcu nasza ziemia i żaden arab nie powinien nam w Europie zarzucać
                tego, że nie może żyć jak u siebie.
                Jeśli bowiem chce żyć jak u siebie, to niech wraca do siebie. Ziemi u nich pod
                dostatkiem.
            • zbik Re: O islamie................. 15.06.04, 06:54
              Gość portalu: Rybinka napisał(a):

              > Co do boga allaha, to jako znawca doskonale wiesz, że juz w czasach
              > przedislamskich czczono al-ilaha, bożka księżycowego i boginię słońca al-
              ilat..
              >
              > jeżdżono na pielgrzymki do Mekki i czczono czarny kamień oraz paruset innych
              > bogów... to przecież nie zaczęło się wraz z islamem. Zresztą nawet słowo
              islam
              > oznacza męstwo w walce, zaś kolejne interpretacje dodano mu ostatnio, by nie
              > budziło złych skojarzeń.
              >
              > Al-ilah skrócone do Allah było imieniem własnym bożka księżycowego, nie
              oznacza
              >
              > ani nie oznaczało Boga jako takiego, było tylko imieniem jednego z wielu
              bożków
              >
              > arabskich.
              >
              > Gdyby z panteonu bogów wikingów ostał sie jeno Odyn, nie oznaczałoby to, że
              > słowo Odyn = słowo Bóg.
              > Oznacza to tylko, że nie czci sie innych bóstw, tylko jedno z nich o imieniu
              > Odyn, zaś w przypadku arabów o imieniu Allah.
              >
              > Tak więc teksty o tym, że Allah jest tym samym bogiem, co bóg w Biblii sa
              > wynikiem zwyczajnej niewiedzy, albo świadomego kłamstwa.
              >
              >
              >
              > Szkoda tylko, że nie podałeś w którym miejscu w Koranie czy Hadisów jest to
              > napisane, to co podałeś, bo chciałbym to tam przeczytać... jako że tylko
              Koran
              > i Hadisy są źródłem prawa dla muslimów, nie zaś to co powie sobie ten czy
              > tamten człowiek... ani tym bardziej to co jest napisane na jakiejś stronie.
              >
              > A Hadisy mówią wyraźnie: zabij.
    • jersey_gay O islamie...scinanie glow i bieganie z kawalkami 12.05.04, 07:24
      ciala zabitego zolnierza to ich glowne zajecia
      • Gość: Borek Re: O islamie...scinanie glow i bieganie z kawal IP: *.g.pppool.de 18.05.04, 19:42
        Wasza zasr... statua.

        www.n-tv.de/images/200405/5241924_Freiheit-2.jpg
      • lechu1 Re: O islamie...scinanie glow i bieganie z kawal 19.05.04, 02:16
        jersey_gay napisał:

        > ciala zabitego zolnierza to ich glowne zajecia
      • jersey_gay Re: O islamie...scinanie glow i bieganie z kawal 19.05.04, 21:33
        jersey_gay napisał:

        > ciala zabitego zolnierza to ich glowne zajecia
        • jersey_gay Re: O islamie...scinanie glow to tradycja islam 12.06.04, 07:11
          cuddlynecrobabes.com/mh/middle_east.htm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka